VI SA/Wa 2380/18

WyrokWSA w Warszawie2019-04-10

Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Małgorzata Grzelak, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "WelmaS", uznając, że nie jest on podobny do wcześniejszego znaku "W elmax" w stopniu wywołującym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy. Analiza porównawcza znaków "WelmaS" i "W elmax" na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej wykazała, że znaki te są na tyle zróżnicowane, że nie wywierają one odmiennego wrażenia na odbiorcach i nie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów, mimo częściowego podobieństwa towarów, dla których znaki są przeznaczone.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "WelmaS", twierdząc, że jest on podobny do jej wcześniejszych znaków "W elmax" i "welmax" w sposób wywołujący ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając, że mimo podobieństwa niektórych towarów, znaki "WelmaS" i "W elmax" różnią się wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo, co wyklucza ryzyko wprowadzenia w błąd. Sąd administracyjny oddalił skargę spółki, podzielając stanowisko Urzędu.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi "W." Spółka komandytowa z siedzibą w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2018 r. Urząd Patentowy RP po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 lipca 2018 r. wniosku W. sp. z o.o. s.k. z siedzibą w P., o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "WelmaS" o numerze [...]udzielonego na rzecz B. W. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą W.z siedzibą w R., na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j.: Dz. U. z 2013 r" poz. 1410 ze zm.) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. orzekł o oddaleniu wniosku i kosztach postępowania. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że w dniu 16 kwietnia 2018 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek W. spółka z o.o. spółka komandytowa z siedzibą w P. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "WelmaS" o numerze [...] udzielonego na rzecz B. W. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą W. z siedzibą w R., przeznaczonego do oznaczania towarów i usług z klas 7, 20, 21, 35, tj.: kuchenne urządzenia elektryczne; maszyny do szycia; odkurzacze; lustra; materace; meble, pościel, oprócz bielizny pościelowej; garnki kuchenne; naczynia; przybory do użytku w gospodarstwie domowym; przybory kuchenne nieelektryczne; agencje reklamowe; oferowanie i wystawianie towarów wymienionych w wykazie towarów w klasach 07, 20 i 21 w celu umożliwienia klientom decyzji o zakupie hurtowym lub detalicznym tych towarów; zarządzanie hotelami. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 164 w związku z art. 1321 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo własności przemysłowej. Podniósł, iż sporny znak towarowy jest podobny do przysługujących mu znaków towarowych: "W elmax" o numerze [...] oraz "welmax" o numerze [...] w sposób wywołujący ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Uprawniony wniósł o oddalenie wniosku. Nie zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawcy co do podobieństwa porównywanych znaków towarowych. Stwierdził, iż istnieje możliwość dalszego współistnienia obydwu porównywanych znaków w obrocie gospodarczym. Na rozprawie w dniu 17 lipca 2018 r. wnioskodawca sprecyzował podstawę prawną wniosku wskazując art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. Jako przeciwstawienie powołał znak towarowy o numerze [...]. Rozpatrując niniejszą sprawę, Kolegium Orzekające na wstępie przywołało treść art. 164, 315 ust. 3 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Powołując się na stanowisko doktryny i orzecznictwa organ wyjaśnił, że z treści ostatniego z przywołanych przepisów wynika, że dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: identyczność lub podobieństwo znaków towarowych, identyczność lub podobieństwo towarów do oznaczania których znaki te są przeznaczone, przy czym wypadkową występowania wskazanych przesłanek jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami. Kolegium stwierdziło, że sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania towarów i usług, tj.: 7, 20, 21 i 35: kuchenne urządzenia elektryczne; maszyny do szycia; odkurzacze; lustra; materace; meble, pościel, oprócz bielizny pościelowej; garnki kuchenne; naczynia; przybory do użytku w gospodarstwie domowym; przybory kuchenne nieelektryczne; agencje reklamowe; oferowanie i wystawianie towarów wymienionych w wykazie towarów w klasach 07, 20 i 21 w celu umożliwienia klientom decyzji o zakupie hurtowym lub detalicznym tych towarów; zarządzanie hotelami. Natomiast znak przeciwstawiony przeznaczony jest do oznaczania towarów z klas 7, 8, 10, 11, 20, 21, 24, 25 i 26, tj.: odkurzacze, torby do odkurzaczy, węże do odkurzaczy; noże; poduszki do celów leczniczych, poduszki przeciw bezsenności, materace położnicze, obuwie ortopedyczne; szybkowary elektryczne, ciśnieniowe szybkowary elektryczne; pościel, oprócz bielizny pościelowej, poduszki, materace, materace sprężynowe do łóżek; naczynia, garnki, pokrywki do garnków, zamknięcia jako pokrywki do garnków, garnki do gotowania na parze, nieelektryczne, garnki kuchenne, garnki kuchenne [komplety], garnki utrzymujące ciepło nieelektryczne, rondle, patelnie, przybory do użytku w gospodarstwie domowym, przybory kuchenne, przybory kuchenne nieelektryczne, szybkowary nieelektryczne, odkurzacze nieelektryczne; pościel; obuwie; poduszki jako naramienniki. Za towary identyczne Kolegium uznało: odkurzacze, materace, pościel, oprócz bielizny pościelowej, garnki kuchenne, naczynia, przybory do użytku w gospodarstwie domowym, przybory kuchenne nieelektryczne. Wskazane pozycje widnieją w tej samej redakcji w zakresie ochrony znaku przeciwstawionego. Natomiast kuchenne urządzenia elektryczne zawarte w klasie 7 w zakresie ochrony znaku spornego są podobne do szybkowarów elektrycznych ujętych w klasie 11 znaku przeciwstawionego. Kolegium stwierdziło, że przy analizie podobieństwa towarów nie jest istotne przyporządkowanie towarów do klasy lecz, czy porównywane towary spełniają kryteria oceny podobieństwa, tj. czy są podobne rodzajowo, czy sposób i cel użytkowania zaspokaja te same potrzeby. Ponadto za podobne do towarów ujętych w zakresie ochrony znaku przeciwstawionego należy uznać usługi oferowania i wystawiania towarów wymienionych w wykazie towarów w klasach 7, 20 i 21 w celu umożliwienia klientom decyzji o zakupie hurtowym lub detalicznym tych towarów. Organ wskazał, iż na rynku polskim jednym z popularnych sposobów sprzedaży wyposażenia gospodarstw domowych jest taki, że punkty sprzedaży i oferowane w nich towary oznaczane są tym samym znakiem towarowym, który widnieje na szyldzie sklepu. Natomiast za towary i usługi niepodobne do towarów ujętych w zakresie ochrony znaku przeciwstawionego Kolegium Orzekające uznało: maszyny do szycia, lustra, meble, agencje reklamowe i zarządzanie hotelami. Są to towary odmiennego rodzaju, realizujące inne potrzeby i przeznaczone są do innych celów niż towary ujęte w zakresie ochrony znaku przeciwstawionego. Dokonując analizy porównawczej przeciwstawionych znaków w warstwie wizualnej Kolegium wskazało, iż sporny znak towarowy to oznaczenie słowno-graficzne "WelmaS". Natomiast znak przeciwstawiony to oznaczenie słowne "W elmax". Znak sporny to jednoczłonowy element słowny "WelmaS" zapisany fantazyjną czcionką na kontrastowym tle. Natomiast znak przeciwstawiony to oznaczenie słowne składające się z dwóch członów: "W" i "elmax". Ponadto porównywane znaki różnią się ostatnią literą. W znaku spornym na końcu widnieje wielka litera "S" a na końcu znaku przeciwstawionego umieszczona jest litera "x". Różnice te sprawiają, że porównywane znaki różnią się dalece w odbiorze wizualnym. Dokonując natomiast analizy porównawczej w warstwie fonetycznej porównaniu podlegają słowo "Welmas" oraz wyrażenie "W elmax". Znak sporny to oznaczenie jednoczłonowe "Welmas" natomiast znak przeciwstawiony to oznaczenie dwuczłonowe "W elmax". Litera "W" stanowiąca samodzielny element oddzielony spacją od drugiego elementu słownego będzie odczytywana jako "wu". Wobec powyższego wyrażenie przeciwstawione w całości odczytywane będzie jako "wu elmaks", ewentualnie "elmaks" z uwagi na tendencję polskich odbiorców do skracania nazw poprzez wywoływanie nazwy po jednym członie z całej nazwy. W związku z powyższym porównywane znaki należy uznać za odmienne w warstwie fonetycznej. Kolegium Orzekające nie dopatrzyło się także podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami w warstwie znaczeniowej uznając, że oba znaki nie mają żadnego określonego znaczenia w języku polskim ani nie wywołują żadnych konotacji znaczeniowych. Wobec tego nie można mówić o podobieństwie bądź różnicach w warstwie znaczeniowej. Wobec powyższego, mając także na uwadze to, że przeciętny odbiorca postrzega zwykle znak jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali oraz to, że ze względu na charakter usług do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki odbiorcy są odbiorcami dobrze poinformowanymi i uważnymi, którzy z całą pewnością dostrzegą różnice pomiędzy porównywanymi znakami Kolegium Orzekające stwierdziło, że nie są one podobne w stopniu wywołującym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług, o którym mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp. Analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców Kolegium rozważyło zachowanie odbiorcy przeciętnego, który świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami. Przeciętny konsument to osoba właściwie poinformowana, wystarczająco uważna i ostrożna. Jednak poziom uwagi przeciętnego odbiorcy może się różnić w zależności od kategorii nabywanych towarów i usług. Kolegium Orzekające stwierdziło, że towary i usługi do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, nie są towarami i usługami, z których korzysta się spontanicznie czy nabywa pod wpływem impulsu. Porównywane znaki, w zakresie towarów i usług, które uznano za identyczne i podobne, zostały przeznaczone do oznaczania kuchennych urządzeń elektrycznych, odkurzaczy, materacy, garnków kuchennych, naczyń, przyborów kuchennych i do użytku w gospodarstwie domowym oraz usług oferowania tych towarów do sprzedaży. Odbiorcy tych towarów wybierają produkt sprawdzając markę oraz jakość oferowanych towarów, często po zasięgnięciu opinii czy po zapoznaniu się z poradą handlowca. Zdaniem Kolegium należy wykluczyć możliwość pomylenia przeciwstawionych znaków przez odbiorców tego typu towarów i usług. Znaki te są na tyle zróżnicowane, że odbiorcy z pewnością nie będą mieli problemów z ich identyfikacją i odróżnieniem. Analiza porównawcza znaków wykazała, że są one odmienne pod każdym względem postrzegania. Wobec powyższego nie istnieje niebezpieczeństwo, że przeciętny odbiorca wyżej wymienionych towarów i usług mógłby pomylić porównywane oznaczenia. Analizowane znaki różnią się pod względem wizualnym oraz fonetycznym w tak znacznym stopniu, że nie istnieje niebezpieczeństwo, iż odbiorcy stwierdzą, że mają do czynienia z tymi samymi towarami i usługami świadczonymi przez wnioskodawcę lub podmiot z nim powiązany. Reasumując, Kolegium Orzekające uznało, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Brak podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonego częściowego podobieństwa towarów i usług. A zatem nie istnieje niebezpieczeństwo, że podobieństwo znaków oraz towarów i usług może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie W. sp. z o.o. s.k. z siedzibą w P., wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Podniósł zarzut naruszenia przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. oraz w zw. z art. 80 k.p.a., polegające na nie wyczerpującym rozpatrzeniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tym samym przekroczeniu zasady prawdy obiektywnej oraz naruszeniu zasad swobodnej oceny dowodów i dokonanie oceny tego materiału dowodowego w sposób dowolny a nie swobodny, poprzez: a. uznanie, iż analiza porównawcza warstwy fonetycznej spornych znaków prowadzi do kategorycznego stwierdzenia, iż znaki te są odmienne, szczególnie przez wzgląd na to, iż znak "W elmax" jest znakiem dwuczłonowym, natomiast znak "WelmaS" jest jednoczłonowy, tym samym znak "W elmax" odczytywany będzie przez potencjalnych konsumentów jako zespół dwóch odseparowanych znaków (dwa wyrazy), co stanowi o jego odmienności w sferze fonetycznej i odmienności w zakresie jego odczytywania przez konsumentów, podczas gdy znak "W elmax" (w zakresie jego odczytywania i wymowy), jest postrzegany przez konsumentów jako jeden wyraz ("wlemax"), nie natomiast jako połączenie dwóch wyrazów: "w" i "elmax", a co stanowi o widocznym, tak w sferze jego wzrokowego postrzegania, jak i w jego odczytywaniu i wymowie podobieństwie znaku spornego "WelmaS"; b. uznanie, iż postrzeganie w sferze wizualnej obu spornych znaków, świadczy o istnieniu znacznej różnicy obu znaków, a to przez wzgląd na to, iż znaki te różnią się ostatnią literą "x" i "s", a także tym, iż sporny znak "WelmaS" jest znakiem, który swym graficznym i zapisowym charakterem wyróżnia się w znaczny sposób od innych (w tym znaku "W elmax"), tym samym w fantazyjnym i kontrastowym zapisie w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości będzie postrzegany jako odmienny w odbiorze przez konsumentów, podczas gdy forma słowno-graficzna znaku spornego "WelmaS" nie odzwierciedla statycznej, utrwalonej w obrocie i wyłącznej formy wykorzystania znaku, nie warunkuje utrwalenia swej formy względem zastosowanych rozwiązań graficznych prezentowanych w przekazach marketingowych, nie gwarantuje tego, iż wyłącznie w obecnie zastanej formie będzie on prezentowany konsumentom, a mając na względzie niezaprzeczalne podobieństwo w formie zapisu znaków, jak I w formie fonetycznej niesie za sobą znaczne ryzyko wprowadzenia wśród odbiorców i konsumentów konfuzji w postrzeganiu spornych znaków i identyfikowania marki, a także identyfikowania towarów znajdujących się w ofercie handlowej skarżącego; c. uznanie, iż przeciętny odbiorca obu spornych znaków (pomimo ich widocznego, znacznego podobieństwa) dokonywał będzie ich analizy jako całości, nie jako poszczególnych detali, jednocześnie zestawiając je z rodzajem towarów, czy też usług spornymi znakami oznaczonych, z całą pewnością dostrzeże różnice pomiędzy nimi, a także nie będzie zagrożony konfuzją w zakresie ich postrzegania tudzież w zakresie postrzegania oferty towarów i usług obu podmiotów, podczas gdy właśnie postrzeganie obu znaków spornych jako całości - "welmas" i "welmax", wprost prowadzi do konfuzji w postrzeganiu obu znaków, co więcej oferta handlowa, sposób i forma prowadzonej sprzedaży na rynku (oba podmioty działają na rynku sprzedaży bezpośredniej prowadzonej na pokazach i prezentacjach) są niemal identyczne, co nie tylko będzie prowadziło do konfuzji w postrzeganiu poszczególnych marek, ale wręcz niejednokrotnie do zatarcia jakichkolwiek różnic pomiędzy podmiotami, bowiem sama już sama wymowa postrzeganych jako całość znaków "welmax" i "welmas" prowadzi do uzasadnionego stwierdzenia ich wysokiego podobieństwa; d. uznanie, iż sposób i rodzaj prowadzonej przez oba podmioty działalności gospodarczej, a także sposób i rodzaj prowadzonej sprzedaży towarów konsumentom, w zestawieniu z zastosowaniem marketingowym spornych znaków w żaden sposób nie doprowadzi do konfuzji w odbiorze przez konsumentów, podczas gdy oba podmioty prowadzą sprzedaż niemal jednakowych w swej charakterystyce i użytkowaniu towarów, sprzedaży towarów dokonują w sposób identyczny, w ramach sprzedaży bezpośredniej na pokazach i prezentacjach, a także w ofercie posiadają dokładnie te same grupy towarów, co wprost prowadzi do uznania, iż taka forma prowadzenia działalności handlowej w połączeniu ze spornymi (dalece podobnymi w postrzeganiu) znakami towarowymi "W elmax" i "Welmas" niesie za sobą dalece prawdopodobne doprowadzenie ewentualnych odbiorców oferty i konsumentów do konfuzji wywołanej wskazanym prawdopodobieństwem; e. uznanie, iż wykluczona jest możliwość pomylenia przez konsumentów przeciwstawnych znaków (w procesie postrzegania marki, jakości towarów i usług) oraz nie istnieje niebezpieczeństwo by ewentualnie do takiej pomyłki mogłoby dojść, podczas gdy nie tylko znaki te są w swym całościowym postrzeganiu - wizualnie i fonetycznie podobne ("welmas" - "welmax"), ale również rodzaj oferowanych towarów, grupy docelowych klientów tudzież sposób i forma prowadzonej sprzedaży są niemal identyczne; oraz naruszenie przepisu prawa materialnego, a mianowicie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p., poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż przeciwstawne znaki nie są identyczne lub podobne, tym samym nie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, szczególnie ryzyko polegające na skojarzeniu znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym, podczas gdy znaki przeciwstawne "W elmax" i "WelmaS" są znakami w swej formie są znakami podobnymi, niemal identycznymi, a w zestawieniu z rodzajem i sposobem prowadzonej przez podmioty działalności gospodarczej i handlowej istnieje znaczne ryzyko wprowadzenia odbiorców i konsumentów w błąd co do postrzegania znaków, jak i do ewentualnego skojarzenia znaku zgłoszonego "WelmaS" ze znakiem wcześniejszym "W elmax". W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał dotychczasową argumentację. Uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa ani metodologii porównywania znaków towarowych, uznanych w nauce prawa i praktyce, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa (wyrok z dnia 3 lutego 2009 r., sygn. akt II GSK 654/08, LEX nr 513856). Należy stwierdzić zatem, że badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków w razie zaistnienia określonych przesłanek. O podobieństwie znaków towarowych decydują wyłącznie ustalenia faktyczne (wyrok z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08, LEX nr 512863). Wydając decyzję administracyjną w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, Urząd Patentowy jest związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy jest zobowiązany do przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy materialnej (art. 7 k.p.a.), a więc do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Jego powinnością jest należyte i wyczerpujące informowanie stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków, będących przedmiotem postępowania administracyjnego (art. 9 k.p.a.). Jest zobowiązany zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Działając w oparciu o zasadę oficjalności musi wreszcie w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzeć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w art. 107 § 3 k.p.a. Analiza zebranego materiału dowodowego pozwoliła Sądowi przyjąć, że Urząd nie uchybił powyższym zasadom. Urząd Patentowy, orzekając o oddaleniu wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, jako podstawę materialnoprawną swojego rozstrzygnięcia wskazał art. 132 ust.2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej. W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Art. 132 ust. 2 pkt 2 posługuje się pojęciem "towarów identycznych lub podobnych". Podobieństwo towarów nie jest więc tożsame z ich identycznością. Podobieństwo występuje w przypadku towarów tego samego rodzaju, o podobnym przeznaczeniu oraz warunkach zbytu. Cytowany przepis określa tzw. względną przeszkodę udzielenia prawa ochronnego i jak podkreśla się w literaturze przedmiotu jest to klasyczna przeszkoda w udzieleniu praw wyłącznych. Generalnie przepis ten ma na celu ochronę obrotu gospodarczego (w tym interesów uprawnionych przedsiębiorców) przed możliwością wywołania błędu co do pochodzenia towaru a zatem niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Podkreślenia bowiem wymaga, że pierwszoplanową funkcją znaku towarowego jest funkcja oznaczenia pochodzenia towaru (usługi), czyli funkcja odróżniania. Znak wskazuje, że towar nim opatrzony pochodzi z przedsiębiorstwa osoby używającej tego znaku albo z innych przedsiębiorstw związanych z nim organizacyjnie, gospodarczo lub prawnie w sposób, który ma wpływ na powstanie lub zbyt towarów ze znakiem. Ten sam znak, czy też znak doń podobny, nie może być więc zarejestrowany na rzecz innej osoby dla takich samych, czy dla podobnych rodzajowo towarów (usług), jeżeli spowodowałoby to niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia tych towarów (usług). W literaturze podkreśla się, że unieważnienie prawa ochronnego służy naprawieniu błędu popełnionego przy jego udzieleniu. Jedyną przesłanką unieważnienia stanowi więc niespełnienie ustawowych warunków wymaganych przy udzieleniu prawa. (Prawo własności przemysłowej, red. U. Promińska, Difin, wyd. II, Warszawa 2005, str. 273). Braki te są następstwem specyfiki postępowania zgłoszeniowego, w którym nie bada się w ogóle, czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa. Stroną postępowania jest wyłącznie zgłaszający, co pozbawia możliwości wszechstronnej i całościowej oceny zgłoszenia, uwzględniającej również prawa i interesy osób trzecich. Dlatego też ciężar wykazania przez te osoby, że przedmiot zgłoszenia nie zasługuje na ochronę, bo nie spełniał ustawowych warunków jej udzielenia, przesuwa się na okres po zakończeniu postępowania zgłoszeniowego. (A. Kisielewicz, Prawo własności przemysłowej w zarysie, Przemyśl 2008, wyd. III, str. 92). Powyższą ocenę potwierdza wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07, LEX nr 372775, w którym wprost stwierdzono, że " W art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ujęto ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jako kategorię błędu, nie zaś jako "samodzielną" przeszkodę w rejestracji, oderwaną od ochrony funkcji oznaczenia pochodzenia." Niewątpliwie należy przyjąć, że we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10). Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial v. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51). Przy ocenie jednorodzajowości towarów/usług stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów (usług),zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary (usługi), sposób działania, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów (usług), czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739). W orzecznictwie unijnym jako standard przyjęto szczegółowe porównywania przeciwstawionych znaków, w toku ogólnej oceny niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej (wyroki SPI: z 20 listopada 2007 r. w sprawie T-149/06, Castellani / OHIM - Markant Handels und Service (CASTELLANI), pkt 52 i nast. oraz z 10 grudnia 2008 r. w sprawie T-290/07, MIP Metro v OHIM - Metronia (METRONIA), pkt 44 i nast.). Sprawdzenie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Dla oceny podobieństwa fonetycznego ma znaczenie liczba sylab, ich brzmienie oraz akcent. Podobieństwo wizualne ocenia się z punktu widzenia liczby słów bądź liter w ogóle, liczby słów bądź słów takich samych, ich kształtu, układu jak i koloru. Dla odbiorcy decydujące znaczenie mają przy tym zbieżne elementy, gdyż przeciętny odbiorca zazwyczaj nie analizuje szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia. (vide: M. Kępiński - Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych). Zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym, przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd trzeba w szczególności ustalić, jakie są odróżniające i dominujące elementy znaków (vide. wyrok ETS z 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL BV przeciwko PUMA AG Rudolf Dassler Sport). Potrzeba ustalenia elementu dominującego w znaku uzasadniona jest powszechnie przyjętym faktem, iż przy postrzeganiu znaków składających się z więcej niż jednego elementu (na przykład znaków słowno-graficznych) konsument zwraca uwagę na element dominujący w znaku, który najłatwiej zapada mu w pamięć i stanowi o właściwościach odróżniających znaku. Niewątpliwie przedmiotem oceny na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest określony znak jako integralna całość. Urząd Patentowy zasadnie przyjął, że art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: 1) podobieństwa lub identyczności oznaczeń, 2) podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz 3) istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług. Odnosząc się do pierwszej kwestii, tj. podobieństwa lub identyczności oznaczeń, Urząd Patentowy dokonał oceny porównawczej znaków na płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W tej ocenie Urząd kierował się następującymi kryteriami: 1) kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń, oraz 2) kryterium oceniania znaku jako całości, gdyż sama powtarzalność poszczególnych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W ocenie Sądu, przedstawione kryteria oceny zostały wybrane prawidłowo, zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa. Urząd Patentowy porównał towary do oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione znaki i zasadnie stwierdził, iż są one w części identyczne w części zaś podobne. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa. W ocenie Sądu w zaskarżonej decyzji, wbrew twierdzeniom skarżącego, Urząd Patentowy dokonał wszechstronnej analizy podobieństwa kolizyjnych oznaczeń porównując je na wskazanych wyżej płaszczyznach. Przy ocenie podobieństwa przedmiotowych znaków Urząd Patentowy uwzględnił ogólne wrażenie jakie wywołują one u odbiorcy i uznał, że są one na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach. Porównując szczegółowo przeciwstawione znaki towarowe w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej organ stwierdził, że nie są one podobne w takim stopniu, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego używanie spornego znaku mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych nim towarów polegające w szczególności na skojarzeniu między znakami. Sąd w składzie orzekającym uznaje rozważania organu w tym zakresie za własne a tym samym nie zachodzi konieczność ich ponownego przytaczania. Organ prawidłowo ustalił także, iż grupą odbiorców, dla której przeznaczone są towary opatrywane spornymi znakami towarowymi, są odbiorcy dobrze poinformowanymi i uważni. W konsekwencji należy podzielić stanowisko Urzędu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podobieństwo między towarami z uwagi na brak podobieństwa oznaczeń nie ma wpływu na stwierdzenie naruszenia powyższego przepisu. Ze względu na brak podobieństwa między znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać zgłoszony w niniejszej sprawie znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębnych przedsiębiorców. Reasumując powyższe rozważania, w ocenie Sądu, przy wydaniu zaskarżonej decyzji organ uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do twierdzeń strony, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie. Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP zarówno nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło