VI SA/Wa 2396/10
WyrokWSA w Warszawie2011-01-13
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Czarnecki, Halina Emilia Święcicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na dachu pojazdu wykonującego przewóz okazjonalny baneru reklamowego z nazwą i numerem telefonu przedsiębiorcy, a także drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, skutkujące nałożeniem kary pieniężnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na dachu pojazdu wykonującego przewóz okazjonalny baneru reklamowego z nazwą i numerem telefonu przedsiębiorcy, a także drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie przepisów art. 18 ust. 5 lit. a, b i c ustawy o transporcie drogowym. Daniem sądu, drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym taksometrowi, a baner reklamowy na dachu jest urządzeniem technicznym w rozumieniu przepisów, które upodabnia pojazd do taksówki, co jest niedozwolone przy przewozach okazjonalnych. W związku z tym, nałożona kara pieniężna jest zasadna.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę S. Sp. z o.o. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, utrzymującą w mocy decyzję nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł. Kara została nałożona za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, polegające na wykonywaniu przewozu okazjonalnego pojazdem z umieszczonym taksometrem (drogiomierzem połączonym z kasą fiskalną), oznaczeniami przedsiębiorcy na pojeździe oraz banerem reklamowym na dachu. Spółka kwestionowała ustalenia organów, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów dotyczących przewozu okazjonalnego, taksometru, oznaczeń przedsiębiorcy i urządzeń technicznych na dachu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Protokolant ref. staż. Katarzyna Smaga po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 stycznia 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] września 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako GITD) utrzymał w mocy decyzję [...]Wojewódzkiego Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako WITD) z [...] maja 2010 r., którą nałożono na "S." Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej jako skarżąca spółka) karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Dnia [...] stycznia 2010 r. funkcjonariusze WITD zatrzymali i poddali kontroli samochód marki M. nr rej. [...]. Z kontroli tej został sporządzony protokół, z którego wynika, iż:
1. na bokach oraz na banerze umieszczonym na dachu pojazdu umieszczono oznaczenia zawierające numer telefonu [...], na każdym numerze jedna z cyfr (na każdym była to inna cyfra) była zaklejona nalepką z napisem "[...]" ponadto na pojeździe umieszczono napisy "[...]" oraz "[...]"
2. kierowca do kontroli okazał m.in.: wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydanej dla skarżącej spółki; zaświadczenie o spełnieniu wszystkich wymagań określonych w art. 39 ust. 1 pkt 3-5 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2004 r., nr 204, poz. 2088 z późn. zmianami) zwana dalej u.t.d. oraz paragon z kasy fiskalnej.
Protokół kontroli nie został on podpisany przez kontrolowanego kierowcę. W dniu kontroli sporządzono także dokumentację fotograficzną okazanych dokumentów i pojazdu oraz przesłuchano kierowcę, który zeznał, że przewóz drogowy osób wykonuje na rzecz skarżącej spółki, z która łączy go umowa zlecenie. Podał, że w dniu kontroli - do momentu kontroli, miał kilka kursów przewozu pasażerów. Zlecenia dostaje drogą radiową z centrali S. Oświadczył, że licznik kilometrów N. wskazuje mu czas oraz kilometry przejechane z pasażerem i za kurs wystawia pasażerom paragony fiskalne z kasy fiskalnej, która jest połączona z licznikiem przewodami. Dodatkowo kontrolujący Inspektor wykonał telefon pod numer znajdujący się na pojeździe "[...]", w wyniku czego pod tym numerem zgłaszający przedstawił się jako "[...]" (vide: notatka służbowa sporządzona w dniu kontroli).
Po przeprowadzeniu prawidłowo wszczętego postępowania administracyjnego WITD uznał, że w niniejszej sprawie przewóz wykonywany był przez skarżącą spółkę z naruszeniem zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit a-c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. 2007 r., nr 125, poz. 874 ze zm.), dalej jako u.t.d., w konsekwencji czego nałożył na skarżącą spółkę decyzją z dnia [...] maja 2010 r. karę pieniężną - w łącznej kwocie 15.000 złotych. Decyzji organ nadał rygor natychmiastowej wykonalności. Kara pieniężna została wymierzona za wykonywanie przewozu okazjonalnego w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu:
1. umieszczania lub używania w pojeździe taksometru – 5.000 złotych (art. 18 ust. 5 lit a u.t.d.);
2. umieszczania na pojeździe oznaczenia z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy – 5.000 złotych(art. 18 ust. 5 lit b u.t.d.);
3. umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych – 5.000 złotych(art. 18 ust. 5 lit c u.t.d.).
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżąca spółka wniosła o jej uchylenie oraz wstrzymanie jej wykonania. Rozstrzygnięciu organu zarzuciła naruszenie: art. 7 i 77 kpa w zw. z art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym polegające na błędnym ustaleniu i przyjęciu, iż w momencie kontroli pojazdem wykonywany był przewóz okazjonalny osób; naruszenie art. 55 ust. 1 lit. a ustawy o transporcie drogowym w zw. z art. 10 § 1 kpa polegające na przeprowadzeniu czynności kontrolnych pod nieobecność przedsiębiorcy albo osoby przez niego upoważnionej; naruszenie art. 18 ust. 5 lit. a, b i c ustawy o transporcie drogowym poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w zw. z art. 7 i art. 77 kpa. oraz art. 73 § 1 w zw. z art. 10 § kpa. z uwagi na utrudnianie skarżącej spółce zapoznanie się z aktami sprawy.
Uzasadniając powyższe strona podniosła, iż w jej ocenie, w sprawie nie udowodniono, iż zatrzymanym do kontroli pojazdem wykonywany był przewóz okazjonalny. Ponadto, w toku postępowania nie wykazano powiązań przedsiębiorcy z nazwą "[...]", jak również nie udowodniono, iż wskazany numer jest numerem pod którym przyjmowane są zlecenia na przewozy taksówkarskie. Skarżąca wskazała również, iż ustawa o transporcie drogowym nie definiuje pojęcia "urządzenie techniczne" oraz "lampa" dlatego też, w jej ocenie, organ naruszył prawo nie wyjaśniając dlaczego zamontowane na dachu kontrolowanego pojazdu urządzenie uznał za odpowiadające określeniu ustawowemu. Dodatkowo strona podkreśliła, iż zamontowany w pojeździe drogomierz firmy "N." nie stanowi taksometru.
Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego wydał wskazaną na wstępie decyzję z dnia [...] września 2010 r., którą utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, podtrzymując zawartą w niej argumentację.
Odnosząc się do podnoszonej przez spółkę kwestii błędnego uznania przez organ I instancji, że umieszczone na dachu urządzenie nie było urządzeniem technicznym w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. c ustawy o transporcie drogowym, organ podkreślił, iż nie jest zasadne utożsamianie urządzenia technicznego z lampą, a także twierdzenie, że lampa powinna być podłączona do instalacji elektrycznej. Przepis art. 18 ust. 5 lit. c ustawy o transporcie drogowym nie definiuje pojęcia urządzenia technicznego, dlatego też przy jego definiowaniu konieczne jest posłużenie się wykładnią językową a także celowościowo - funkcjonalną tego terminu. W opinii organu czynnikiem decydującym o uznaniu, umieszczonego na dachu pojazdu urządzenia za urządzenie techniczne, jest to, aby w odbiorze skierowanym do nieograniczonej liczby osób, tego rodzaju oznaczenie, wywarło lub mogło wywrzeć wrażanie, że pojazd może zatrzymać się w celu zawarcia umowy przewozu. Takie urządzenie pełni bowiem rolę znaku identyfikującego wykonującego okazjonalny transport drogowy osób. Celem zaś regulacji art. 18 ust. 5 lit. c ustawy o transporcie drogowym jest, aby pojazdy te nie wyróżniały się względem pozostałych oraz, aby sposób oznakowania pojazdu nie wpływał na możliwość jego zatrzymania, którego celem było zawarcie umowy przewozu. Innymi słowy o zatrzymaniu pojazd nie może decydować przeświadczenie przeciętnego pasażera, że zatrzymując pojazd z takim urządzeniem będzie z pewnością mógł skorzystać z umowy przewozowej. Organ podkreślił, iż w celu skutecznej ochrony przewoźników taksówkowych, a także pasażerów korzystających z ich usług, ustawodawca wprowadził takie rozwiązanie legislacyjne, które nie pozwala podmiotom wykonującym przewozy okazjonalne wprowadzać w błąd potencjalnych klientów, co do rodzaju przewozu. W ocenie organu, nie ulega wątpliwości, że jedną z najbardziej charakterystycznych cech odróżniających taksówkę od innych pojazdów, dla przeciętnego pasażera, jest właśnie umieszczenie na dachu dodatkowego podświetlenia napisu "TAXI", dlatego też zdając sobie sprawę z powyższych okoliczności stworzono takie instrumenty prawne, aby całkowicie uniemożliwić podmiotom wykonującym przewozy okazjonalne upodabnianie pojazdu do pojazdów wykonujących transport drogowy osób taksówką.
W ocenie organu, umieszczone przez spółkę, na dachu kontrolowanego pojazdu urządzenie służyło ww. celom i niewątpliwie upodabniało zatrzymany pojazd od przewoźników wykonujących transport drogowy osób taksówką.
Odnosząc się do naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy organ odwoławczy wskazał, iż w niniejszej sprawie bez znaczenia pozostaje fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]" nie pokrywa się z firmą przewoźnika. Organ wskazał, iż art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym nie stanowi, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. Interpretacja ta wynika także z tego, że w powyższych przepisach ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy, które ma swą definicję w art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego.
Odnosząc się do zarzutu błędnego utożsamienia drogomierza z taksomierzem organ wskazał na uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 911/08, w którym wskazano, iż drogomierz (dalmierz) połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której spółka nie posiadała.
W ocenie organu odwoławczego nie budzi wątpliwości, iż w chwili kontroli strona wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób pomimo, iż w chwili kontroli w zatrzymanym pojeździe nie znajdował się żaden pasażer. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącego przedsiębiorcę, w ocenie organu, świadczy, fakt iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. Przedsiębiorca poprzez umieszczone na pojeździe oznaczenia wykazał zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Do uznania za działalność gospodarczą nie jest konieczne faktyczne wykonanie usługi, ale sam fakt, iż jest ona oferowana i możliwa do realizacji. Ponadto kierowca okazał kontrolującym wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Powyższe świadczy o tym, że przedsiębiorca przedsięwziął kroki w celu wykonywania w sposób zorganizowany i ciągły swojej działalności.
Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 55 ust. 1 lit. a ustawy o transporcie drogowym, organ wskazał, iż przepis ten dotyczy kontroli wykonywanych w siedzibie przedsiębiorcy, a nie kontroli drogowych.
W skardze na powyższą decyzję GITD skarżąca spółka wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie prawa materialnego tj. art. 18 ust. 5 lit a, b oraz c ustawy o transporcie drogowym poprzez błędną wykładnię ww. przepisów, co miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7 kpa. w zw. z art. 80 kpa. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności poprzez przyjęcie, iż:
• napis "[...]" i ,.[...]" jest oznaczeniem przedsiębiorcy,
• urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną pełni taki same funkcje jak taksometr, o którym mówi art. 18 ust. 5 lit. a,
• strona wykonywała działalność gospodarczą "pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się pasażer", a o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy oznakowanie pojazdu,
• baner reklamowy umieszczony na dachu jest urządzeniem technicznym, podczas gdy organ I instancji nie dokonał żadnych ustaleń w przedmiocie określenia funkcji przedmiotu znajdującego się na dachu, wskazując jedynie, iż "na dachu umieszczono baner reklamowy".
Skarżąca zarzuciła również naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7 w zw. z art. 77 kpa. oraz art. 107 kpa. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego w całości, nieustalenie podstaw i faktów pozwalających na ustalenie spełnienia przesłanek wskazanych w art. 18 ust. 5 lit a, b i c ustawy o transporcie drogowym, naruszenie przepisów postępowania tj. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 138 kpa. poprzez niewskazanie przez organ II instancji w zaskarżonej decyzji uzasadnienia dlaczego uznał, iż decyzja organu I instancji jest prawidłowa, naruszenie przepisów postępowania tj. art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej w zw. z art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym poprzez błędna wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, iż wykonywanie przewozu jest tożsame prowadzeniem działalności gospodarczej i fakcie jej prowadzenia decyduje "oznaczenie (pojazdu) w sposób jednoznacznie wskazujący, iż wykonywany jest nim przewóz osób; naruszenie przepisów postępowania tj. art. 67, art. 68 zw. z art. 75 kpa. poprzez przyjęcie za podstawę ustaleń faktycznych protokołu kontroli, który oprócz inspektora przeprowadzającego czynności kontrolne widnieje podpis osoby 3-ej, której nie przesłuchano w charakterze świadka. Podtrzymała również argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji I instancji.
W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi, prezentując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 28 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności organów administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zwanej dalej p.p.s.a.).
Badając skargę według powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Jak wynika z akt sprawy, w czasie przeprowadzonej kontroli kierujący pojazdem okazał do kontroli wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej skarżącej. Sporządzono wydruk z kasy fiskalnej zamontowanej w pojeździe i zarejestrowanej na skarżącą. Powyższe jednoznacznie potwierdza, iż podmiotem wykonującym przewóz była skarżąca spółka. Kierowca nie okazał do kontroli licencji na transport drogowy osób taksówką. Pojazd nie spełniał przy tym definicji taksówki z art. 2 pkt 43 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przewóz, nie spełniał przesłanek przewozu regularnego, regularnego specjalnego lub wahadłowego i strona w tym zakresie wątpliwości nie zgłasza, a taki stan rzeczy uzasadnia w świetle art. 4 pkt 11 u.t.d., iż skarżąca w chwili kontroli wykonywała przewóz okazjonalny.
Zgodnie z treścią art. 5 ust. 1 u.t.d. na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki - inne dla licencji na przewozy okazjonalne i inne dla licencji "taksówkowej". W następstwie tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji na przewozy taksówką, co znalazło wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1 lit. b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką.
Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a, b i c, zgodnie z którym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także
c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Jak wynika z treści ww. przepisu intencją ustawodawcy było wyraźne odróżnienie pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 u.t.d., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów działających bez licencji "taksówkowej" i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 u.t.d.
Na gruncie powołanych przepisów ustawy umieszczanie w pojeździe taksometru i umieszczanie na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń, technicznych, a także umieszczanie na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy to cechy charakterystyczne dla pojazdów służących do świadczenia usług przewozu osób w ramach licencji "taksówkowej". W tej sytuacji inni przedsiębiorcy, którzy nie posiadają licencji "taksówkowej", nie mogą - zgodnie z powołanym przepisem ustawy - wykonywać usług pojazdem, który swymi cechami przypomina, czy też sugeruje, transport drogowy osób taksówką.
W ocenie Sądu, organy obu instancji właściwie ustaliły, iż w chwili kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny, którego cechy skutkowały naruszeniem zakazów, o których mowa w powołanym przepisie. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż ustaleń tych w istocie skarżąca nie podważa, a tylko dokonuje odmiennej niż przyjęta przez organ wykładni art. 18 ust. 5 lit. a, b, c u.t.d.
W sprawie bezspornym pozostaje, iż w zatrzymanym do kontroli pojeździe znajdował się drogomierz połączony z kasą fiskalną, na dachu pojazdu umieszczony był baner z napisem "[...]" oraz "[...]" (taka sama treść została zamieszczona na prawym boku pojazdu), a na lewym boku pojazdu znajdowało się oznaczenie "[...]".
Taki stan rzeczy, w ocenie Sądu, uzasadniał zastosowanie w sprawie powołanego przepisu i w konsekwencji skutkował nałożeniem na spółkę kary pieniężnej w wysokości 15 000 złotych.
Odnosząc się do poszczególnych naruszeń stwierdzić należy, iż wprawdzie z treści art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d. wynika zakaz umieszczania i używania w pojeździe taksometru, a w pojeździe należącym do skarżącej spółki zamieszczono drogomierz połączony z kasą fiskalną to jednak, jak słusznie zauważył organ, Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 911/08 przesądził, iż jest to urządzenie równoważne do taksometru w rozumieniu powołanego przepisu, bo służy temu samemu celowi co taksometr tj. do wyliczenia należności za wykonywany taksówkowy przewóz osób. Nie ma zatem potrzeby analizowania – jak sugerowała w ramach postępowania skarżąca spółka - wymagań technicznych, jakim odpowiada taksometr i drogomierz również w tym zakresie. Istotną w świetle art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d. jest bowiem funkcja jaką drogomierz spełnia i cel w jakim został zamontowany, a w sprawie nie budzi wątpliwości, iż służył on do wyliczeń należności za kurs, wskazując kilometry przejechanego dystansu co w zw. z połączeniem drogomierza i kasy fiskalnej w ostatecznym efekcie prowadziło do wyliczenia należności za przewóz.
Odnosząc się do zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. c u.t.d., zdaniem Sądu, należy podkreślić, iż zastosowanie tego przepisu wymaga uprzedniej wykładni pojęcia "urządzenie techniczne". W powołanej ustawie brak jest bowiem jego legalnej definicji. W ocenie Sądu, sugerowana wykładnia winna być dokonana z uwzględnieniem określonego celu i funkcji jakim powyższa regulacja ma służyć. Nie jest zatem istotne, czy i w jakim zakresie zamontowane na dachu urządzenie ma służyć do wykonywania określonych czynności lub ułatwienia pracy. Istotnym jest, czy umieszczenie urządzenia na dachu wywołać może wrażenie (sugerować), że pojazd może zatrzymać się w celu zawarcia umowy przewozu i tym samym upodabnia pojazd do taksówki i w takim zakresie organ dokonał oceny zaistniałego stanu rzeczy z punktu widzenia powołanego przepisu zasadnie uznając, iż zamontowane na dachu pojazdu urządzenie jest urządzeniem technicznym w rozumieniu cytowanego przepisu.
Odnosząc się natomiast do wynikającego z treści art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, Sąd uznał, iż poczynione w tym zakresie przez organ ustalenia uzasadniają przyjęcie, iż powyższy zakaz został przez skarżącą naruszony. Słusznie bowiem podniósł organ, iż art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. nie stanowi, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. W treści omawianego przepisu ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy, które ma swą definicję w art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego. W świetle powyższego, umieszczenie na dachu kontrolowanego pojazdu nazwy "[...]" a na boku nazwy "[...]" narusza ww. zasadę, gdyż umożliwia identyfikację skarżącej spółki.
W tym stanie rzeczy, Sąd uznał, iż w niniejszej sprawie, wbrew zarzutom skargi, organ nie naruszył art. 18 ust. 5 lit. a, b, c ustawy o transporcie drogowym, stanowiącego materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji. Sąd nie stwierdził również uchybień natury procesowej mogących mieć wpływ na wynik sprawy.
Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia skargi Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło