VI SA/Wa 2438/15
WyrokWSA w Warszawie2016-01-29
Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Aneta Lemiesz, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług polegająca na pełnieniu funkcji doradcy elektrycznego, obejmująca konserwację urządzeń elektrycznych, może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa dotycząca pełnienia funkcji doradcy elektrycznego, obejmująca konserwację urządzeń elektrycznych, nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji jest brak możliwości poddania przedmiotu umowy "próbie na wady fizyczne dzieła" oraz brak samoistności rezultatu, który nie jest autonomiczną wartością w obrocie. Umowa ta charakteryzuje się obowiązkiem starannego działania, a nie odpowiedzialnością za rezultat, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi "G." Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że Z. R. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowy cywilnoprawne (nazwane "umowami o dzieło") z płatnikiem składek w okresach od maja 2007 r. do września 2008 r. Skarżąca kwestionowała kwalifikację tych umów jako umów o świadczenie usług, twierdząc, że były to umowy o dzieło. Organy NFZ uznały, że czynności wykonywane przez Z. R. (doradca elektryczny) miały charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, ze względu na brak cech "dzieła" w rozumieniu Kodeksu cywilnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant ref. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 stycznia 2016 r. sprawy ze skargi "G." Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę w całości
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) decyzją z [...] lipca 2015 r. nr [...], utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia we W. (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] maja 2014 r. nr [...], w sprawie stwierdzenia, że Z. R. (dalej uczestnik) podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.; dalej k.c.) zawarte z płatnikiem składek G. Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej skarżąca) w okresach od 1 maja 2007 r. do 31 grudnia 2007 r., od 1 stycznia 2008 r. do 30 września 2008 r.
Podstawę prawną ww. decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 267; dalej Kpa).
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. Inspektorat w Ś. (dalej ZUS), pismem 12 lutego 2014 r. OW NFZ we W. o rozstrzygnięcie kwestii podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania przez uczestnika postępowania umów cywilnoprawnych nazwanych "umowami o dzieło" zawartych z płatnikiem składek, które to umowy w opinii wnioskodawcy stanowiły umowy zlecenie. Do wniosku załączone zostały: umowa cywilnoprawna nazwana "umową o dzieło" zawarta w dniu 1 maja 2007 r. pomiędzy uczestnikiem a płatnikiem składek na okres od 1 maja 2007 r. do 31 grudnia 2007 r., której przedmiotem było pełnienie funkcji dozorca elektryczny, zgodnie z zakresem obowiązków; umowa cywilnoprawna nazwana "umową o dzieło" zawarta w dniu 1 stycznia 2008 r. pomiędzy uczestnikiem a płatnikiem składek na okres od 1 stycznia 2008 r. do 31 grudnia 2008 r., której przedmiotem było pełnienie funkcji dozorca elektryczny, zgodnie z zakresem obowiązków; rachunki do ww. umów potwierdzające faktyczne wykonywanie zobowiązania w okresach wskazanych w umowie; protokół kontroli przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek znak sprawy [...]; zastrzeżenia płatnika składek do protokołu kontroli z 27 października 2009 r.; informacja z 5 listopada 2009 r. o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli; karta wynagrodzeń.
Decyzją z [...] maja 2014 r., nr [...] Dyrektor OW NFZ stwierdził, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. zawarte z płatnikiem składek w okresie od 1 maja 2007 r. do 31 grudnia 2007 r. oraz od 1 stycznia 2008 r. do 30 września 2008 r.
Jak wynika z uzasadnienia decyzji, przeprowadzona przez organ analiza umów cywilnoprawnych zawartych pomiędzy płatnikiem składek a uczestnikiem postepowania pozwalała na jednoznaczne sformułowanie poglądu, że umowy w przedmiocie pełnienie funkcji doradcy elektrycznego nie są umowami o dzieło, nie są także typowymi umowami zlecenia w rozumieniu Kodeksu Cywilnego (podobnie jak większość umów potocznie zwanych "zleceniem"). Są to umowy o świadczenie usług, do których, na podstawie art. 750 k.c., stosowane będą odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia. W ocenie organu, powstałe w wyniku tej umowy "dzieło" nie poddaje się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych lub prawnych, jak również nie ma zdolności do bycia przedmiotem samodzielnego obrotu. Czynności realizowanych przez uczestnika postępowania w ramach przedmiotowego zobowiązania nie sposób określić jako czynności twórczych prowadzących do jakichkolwiek indywidualnie oznaczonych rezultatów.
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisu art. 627 k.c. poprzez jego niezastawanie dla oceny stosunku prawnego wiążącego płatnika składek z uczestnikiem postępowania; naruszenie przepisu art. 750 k.c. poprzez jego zastosowanie w sytuacji, gdy stan faktyczny oraz stosunek prawny płatnika składek i uczestnika postępowania nie pozwalały na jego zastosowanie; dokonanie błędnej kwalifikacji stosunku prawnego płatnika składek i uczestnika postępowania jako umów o świadczenie usług (zlecenia) podczas gdy były to umowy o dzieło; naruszenie przepisu art. 66 § 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez jego zastosowanie w sytuacji, gdyż stan faktyczny sprawy nie daje podstaw do przyjęcia, jakoby uczestnik postępowania był osobą wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Wskazała, iż z treści umów wiążących ją z uczestnikiem postępowania jednoznacznie wynika, że intencją stron było zawarcie umowy o dzieło, ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym również konsekwencją niepodlegania uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Decyzją z [...] lipca 2015 r. nr [...] Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ z [...] maja 2014 r. W ocenie organu czynność wykonywana w ramach przedmiotowej umowy tj. pełnienie funkcji doradcy elektrycznego, zgodnie z zakresem obowiązków, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Czynności te, były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednie przepisy o zleceniu. Organ podkreślił, iż doradztwo elektryczne polega na sprawowaniu nadzoru nad urządzeniami elektrycznymi, poprzez zapewnienie prawidłowej pracy urządzeń elektrycznych, zapewnienie bezpieczeństwa obsługi i otoczenia oraz utrzymanie urządzeń w należytym stanie technicznym. Przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polega ona "na dostarczaniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwości uznania samodzielnej wartości w obrocie. Taka możliwość, zdaniem organu, w przypadku spornej umowy nie istnieje.
Odnosząc się do zarzutu, iż nie został zbadany zgodny zamiar stron i cel umowy co naruszało art. 65 k.c., organ odwołał się do wyroku Sądu Najwyższego z 19 maja 2009 r., sygn. akt III UK 7/09, w którym stwierdzono, iż: "stosownie do treści art. 58 § 1 i § 2 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest również czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego". Zdaniem organu, ewentualne przesłuchanie stron potwierdziłoby jedynie, że strony świadomie zawarły umowę o dzieło i taki był ich zamiar.
Na powyższą decyzję skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając naruszenie:
1. przepisów postepowania tj. art. 7 in media w zw. z art. 77 § 1 oraz art. 80 Kpa, poprze nieprawidłowe ustalenie i ocenę dowodów, a także oparcie rozstrzygnięcia na niepełnym materiale dowodowym w zakresie charakteru czynności podejmowanych przez uczestnika postępowania w ramach wykonania umowy ze skarżącą;
2. przepisów prawa materialnego tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w związku z art. 750 i art. 734 § 1 k.c., poprzez wadliwe przyjęcie, ze umowa zawarta przez uczestnika postępowania ze skarżącą miała charakter umowy o świadczenie usług wskutek czego, z tytułu jej zawarcia istniał obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ, jak również zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu, odwołując się do cywilnoprawnej zasady swobody umów wskazała, iż zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zdaniem skarżącej przywołana zasada wolności kontraktowej pozwala stronom właściwie dowolnie określać treść stosunku, w tym wybierać, czy i w jakim zakresie ich stosunek poddany będzie przepisom regulującym w ustawie dany typ zobowiązania. Podniosła, iż na gruncie spraw zapoczątkowanych decyzją organów NFZ, w której podważa on wolę strony co do objęcia jej ubezpieczeniem zdrowotnym, na skutek uznania zawartej przez nią umowy jako jednego z tytułów z ustawy o świadczeniach, powyższe zasady nie powinny doznawać ograniczenia. Przeciwnie, obowiązywać powinna zasada wolnościowej interpretacji zawartych umów cywilnoprawnych, w tym priorytet respektowania kwalifikacji cywilnoprawnej nadanej umowie przez strony. Takie ujęcie, zdaniem skarżącej, pozostaje zgodne z duchem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz art 3531 k.c.
Skarżąca odwołała się również do orzecznictwa sądów administracyjnych na temat tzw. obejścia prawa podatkowego. Jej zdaniem, takie porównanie jest zasadne, gdyż w naukach ekonomicznych obciążenia z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne mają charakter fiskalny. Skarżąca wskazała na wyrok NSA we Wrocławiu z 30 czerwca 2003 r., sygn. I SA/Wr 1183/00, w którym czytamy, iż: "z żadnej normy prawnej nie można wyprowadzić zasady nakładającej na podatnika obowiązek działania dla powstania zobowiązania podatkowego w najwyższej możliwej wysokości (...) jeżeli obowiązujący porządek prawny stwarza podatnikowi możliwość wyboru kilku legalnych konstrukcji do osiągnięcia zamierzonego celu gospodarczego, z których każda będzie miała inny wymiar podatkowy, to wybór najkorzystniejszego podatkowego rozwiązania nie może być traktowany jako obejście prawa" oraz wyrok NSA w Warszawie z 16 grudnia 2005 r., sygn. II FSK 82/05, w treści którego Sąd zaznaczył, że: "organy podatkowe nie miały, na gruncie prawa podatkowego, podstaw do kwestionowania umów skutecznie zawartych, nawet jeśli ich celem było zmniejszenie ciężaru podatkowego. Dążenie do płacenia jak najniższych podatków nie jest prawnie zakazane, jest niejako "naturalnym" prawem każdego podatnika. Do organów podatkowych, a następnie sądu administracyjnego należy ocena na ile skutecznie (zgodnie z prawem) te dążenia są przez konkretny podmiot realizowane.
Skarżąca podkreśliła również, iż kwestia rozgraniczenia regulacji umowy o dzieło od umowy - zlecenia i innych umów o świadczenie usług, do których z mocy art. 750 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu, jest złożona i w znakomitej większości przypadków trudno o przeprowadzenie obiektywnego podziału. W konsekwencji – co, zdaniem skarżącej znajduje pełne potwierdzenie w zaskarżonej decyzji - orzeczenia w tej kwestii mogą zapadać dowolne, a w szczególności następuje w nich pominięcie immanentnej, cywilnoprawnej woli stron, co do charakteru zawartej umowy. Powoduje to, że orzeczenia są nacechowane w wysokim stopniu dowolnością, wręcz arbitralnością (infavorem NFZ).
Odwołując się do treści art. 627 k.c. skarżąca wskazuje, iż zawarta przez nią z uczestnikiem postępowania umowa o dzieło spełnia wszystkie elementy takiej umowy, a ponadto taka kwalifikacja została uzgodniona przez strony. Uczestnik postępowania zobowiązany był do konserwacji urządzeń elektrycznych, tj. napraw określonych sprzętów. Wystąpił zatem rezultat przewidziany w umowie o dzieło – w postaci naprawionego sprzętu – urządzenia wprawianego w ruch energią elektryczną. Elementy te, nawet jeśli nie zostały określone na piśmie, wynikały z konkludentnego porozumienia stron na etapie wykonywania umowy. Wykonywane dzieła były na bieżąco oceniane, pod względem istnienia wad (prawidłowości naprawy) oraz odbierane przez przedstawicieli skarżącej.
Zdaniem skarżącej, akcentowanie przez organy NFZ, że zawarte umowy polegały bardziej na starannym działaniu (bez widoków na osiągnięcie konkretnego rezultatu), także nie ma znaczenia dla kwalifikacji zawartych umów, bowiem zgodnie z art. 355 § 1 k.c., w każdym przypadku dłużnik ma wykonać zobowiązanie z należytą starannością. W ocenie skarżącej, powyższa analiza potwierdza, iż różnice pomiędzy umową o dzieło a zleceniem są trudne do obiektywnego uchwycenia, zaś przy zgodzie stron na przyjęty typ zobowiązania nie powinno dokonywać się odmiennej kwalifikacji umowy. Jedynie w przypadkach rażącej, ewidentnej pozorności dopuszczalne byłoby ustalenie jej rzeczywistej treści przez organ, ze skutkiem podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Zdaniem skarżącej, na gruncie zobowiązań możliwych do kwalifikowania zarówno w oparciu o art. 627 k.c., jak i art. 734 i 750 k.c. nie można dopuszczać do takich ustaleń, jako że prowadziłoby to wprost do krzywdzących rezultatów.
Uzasadniając naruszenie przepisów postępowania skarżąca wskazała, iż całe postępowanie dowodowe oparto na arbitralnej ocenie zawartej umowy, bez zbadania woli stron co do jej charakteru prawnego i sposobu jej wykonywania (co miało nastąpić w drodze przesłuchania stron).
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jednolity Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.).
Kontrolując zaskarżone decyzje pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżone decyzje nie naruszają przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby ich uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowa zawarta przez skarżącą jako płatnika składek z uczestnikiem postępowania była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Z akt sprawy i ustalonego stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanej umowy było pełnienie funkcji doradcy elektrycznego, zgodnie z określonym zakresem obowiązków. Konserwacja urządzeń elektrycznych polegała na utrzymaniu urządzeń w należytym stanie technicznym, zapewnieniu prawidłowej pracy oraz bezpieczeństwa obsługi i otoczenia. Płatność następowała co miesiąc na podstawie wystawionego rachunku..
Zdaniem Sądu, organy orzekające w sprawie słusznie wskazują, iż przedmiot umów cywilnoprawnych wiążących strony postępowania nie może zostać poddany tzw. "próbie na wady fizyczne dzieła" co jest jednym z kryteriów oceny czy mamy do czynienia z umową o dzieło. Niemożliwym jest weryfikacja konserwacji urządzeń elektrycznych jako przedmiotu umowy, w której brak jest jakichkolwiek cech indywidualnych. Natomiast brak indywidualnych cech przedmiotu umowy oraz metody przeprowadzenia prac pozbawiają przedmiotową umowę cech umowy o dzieło, czyniąc ją umową cywilnoprawną o świadczenie usług.
Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). Umowa o świadczenie usług jest bowiem umową starannego działania, zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu, lecz oczywiście mogą. Zgodnie ze stanowiskiem utrwalonym w judykaturze, jeżeli celem stosunku umownego jest osiągnięcie określonego rezultatu, to nie wynika stąd, iż dłużnik zobowiązuje się taki rezultat osiągnąć. Treść zobowiązania dłużnika pozostaje bowiem w ścisłej zależności od natury stosunku prawnego. Jeżeli osiągnięcie rezultatu określonego w celu zawarcia umowy uwarunkowane jest od wielu już istniejących lub innych, mających nastąpić zdarzeń oraz czynników zewnętrznych, leżących poza oddziaływaniem dłużnika, to z reguły podejmuje on zobowiązanie starannego działania. W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo iż nie osiągnięto określonego celu umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., II CSK 117/06, LEX nr 332959).
Tak więc w ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie umowa, której przedmiotem jest pełnienie funkcji doradcy elektrycznego to umowa starannego działania nie będąca umową o dzieło. Nie można zgodzić się z twierdzeniem, że konserwowanie urządzeń elektrycznych w celu zapewnienia ich sprawnego działania jest rezultatem, gdyż po wykonaniu "rezultat" ten nie ma bytu samodzielnego i wartości autonomicznej, taką wartością nie jest w ocenie Sądu naprawione urządzenia elektrycznego.
Cechą konstytutywną przedmiotu umowy o dzieło jest "samoistność rezultatu". Samoistność ta, rozumiana jest na ogół, jako niezależność rezultatu od dalszego działania, a nawet istnienia samego twórcy. Innymi słowy, w momencie ukończenia dzieła ustaje jego "zależność" od twórcy, staje się ono wartością autonomiczną w obrocie. W przypadku konserwacji urządzeń elektrycznych nie można mówić o samoistności rezultatu.
W niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów postępowania wskazanych przez skarżącą w skardze. Ponieważ treść umowy zawartej między stronami nie budziła wątpliwości, jak słusznie uznał organ, nie było konieczności przesłuchania stron postępowania.
W najnowszym orzecznictwie, obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. Stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Reasumując, analiza umowy cywilnoprawnej w niniejszej sprawie pozwala na jednoznaczne sformułowanie poglądu, że umowa w przedmiocie: pełnienie funkcji doradcy elektrycznego nie jest umową o dzieło, nie jest także typową umową zlecenia w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Jest to umowa o świadczenie usług, do której, na podstawie art. 750 k.c., stosowane będą odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia. Powstałe w wyniku tej umowy "dzieło" nie poddaje się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych lub prawnych, jak również nie ma zdolności do bycia przedmiotem samodzielnego obrotu. Czynności realizowanych przez uczestnika postępowania w ramach przedmiotowego zobowiązania nie sposób określić jako czynności twórczych prowadzących do jakichkolwiek indywidualnie oznaczonych rezultatów. Przedmiot kontraktu wykonywany był w ramach obowiązku starannego działania, a okres, w którym realizowana była umowa, wskazuje na charakter ciągły wykonywanych czynności. Słusznie zauważa organ, odwołując się do wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 14 lutego 2013 r. III AUa 714/12, iż dzieło nie musi mieć cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Tym niemniej, zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym, do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Z taką definicją, co do zasady nie koresponduje wykonywanie powtarzalnych czynności, w systemie pracy ciągłej. Szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są natomiast charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania - starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności.
Sąd w pełni akceptuje stanowisko, iż ocena charakteru prawnego umowy, zależy nie od jej nazwy, ale od rzeczywistej treści oraz celu i zgodnego zamiaru stron (art. 65 § 2 k.c.). Jeśli zatem strony chcą zawrzeć umowy, których przedmiotem będzie wykonanie określonych czynności twórczych, a jeżeli czynności te nie dążą do osiągnięcia rezultatu, tak materialnego jak i niematerialnego, w takim wypadku tego typu kontrakty będą w istocie umowami o świadczenie usług, do których, na podstawie art. 750 k.c., odpowiednio winny znaleźć zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia.
Z zasady swobody umów wyrażonej w art. 3531 k.c., na którą powołuje się skarżąca w petitum skargi, wynika, iż przy wykładni przepisów prawa zobowiązań należy brać pod uwagę naturę (właściwość) zobowiązania, co oznacza nakaz respektowania podstawowych cech stosunku zobowiązaniowego (essentialia negotti), które stanowią konstytutywne elementy każdej więzi obligacyjnej. Cytując stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu wyrażone w wyroku z 17 kwietnia 2013 r. sygn. akt III AUa 1385/12 powstałe w praktyce obrotu umowy mogą łączyć w sobie wskazane elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło, w takim przypadku, o tym jaki jest to stosunek prawny decydują cechy przeważające. (...) Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne. (...) W sytuacji zatem, gdy przeważające cechy stosunku prawnego wskazują na świadczenie usług przez zainteresowanego, a jednocześnie strony zakwalifikowały wiążącą je umowę, jako umowę o dzieło, Sąd uprawniony jest do badania natury tegoż stosunku i w konsekwencji ustalenia, z jaką umową mamy do czynienia.
Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni akceptuje, uznając za własne poglądy wyrażone przez składy orzekające w powołanych w treści niniejszego uzasadnienia wyrokach, przyjmując, iż przestawione w nich stanowiska znajdują zastosowanie w niniejszej sprawie i potwierdzają prawidłowość rozstrzygnięcia organów orzekających w sprawie, a w szczególności dokonaną przez nie wykładnię prawa materialnego: zarówno co do art. 627 k.c. jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zw. z art. 750 i 734 k.c. i objęcie uczestnika postępowania obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Odnosząc się natomiast do sugerowanej przez skarżącą aktualności poglądów judykatury w zakresie spraw podatkowych na gruncie ubezpieczeń zdrowotnych, Sąd nie podziela stanowiska strony w powyższym zakresie. Zdaniem Sądu, szukanie analogi pomiędzy dopuszczoną w realiach prawa podatkowego możliwością wyboru formy opodatkowania, a wynikającym z przepisów ustawy o świadczeniach obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego jest nieprawidłowe. Art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach określa katalog osób podlegających obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, uzależniając powyższe od rodzaju umowy, w oparciu o którą wykonują swoją pracę. Ocena charakteru umowy jest zatem kluczowa do ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. Charakter stosunku zobowiązaniowego nie zależy wyłącznie od woli stron, ale podlega reżimom kodeksu cywilnego. Przyjęcie, iż strony łączy umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cech właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z prawem. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne. Nazwa umowy, jej stylistyka, z użyciem terminologii służącej podkreśleniu charakteru umowy – jako umowy o dzieło lub umowy zlecenia, nie są elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania – w oderwaniu od rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania. Przyjęcie sugerowanego przez skarżącą rozwiązania prowadziłoby do ewidentnej pozorności zawieranych umów, celem uniknięcia określonego przez ustawodawcę obowiązku odprowadzenia składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Z przytoczonych wyżej powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło