VI SA/Wa 2506/19

WyrokWSA w Warszawie2020-02-07

Skład orzekający: Jakub Linkowski, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest reprofilacja i umocnienie rowu oraz odbudowa ściany przepustu, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., czy też umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sporna umowa, mimo nazwy nadanej przez strony, posiada cechy umowy o dzieło, ponieważ jej przedmiot został szczegółowo opisany, określał konkretny, materialny i zindywidualizowany rezultat, który istniał przed zawarciem umowy i był możliwy do zweryfikowania po jej wykonaniu. Brak zależności między stronami, samodzielność wykonawcy oraz odpowiedzialność za wady dzieła potwierdzają tę kwalifikację. W związku z tym, umowa ta nie stanowi podstawy do objęcia wykonawcy obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że M. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania umowy o świadczenie usług ze Skarżącym (R. W.) w okresie od lipca do sierpnia 2013 r. Skarżący twierdził, że zawarta umowa była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług, co wyłączało obowiązek zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ uznały umowę za umowę o świadczenie usług, wskazując na brak konkretnego rezultatu i staranne działanie wykonawcy.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz R. W. kwotę 497 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka (spr.) Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant ref. staż. Robert Mirończyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 lutego 2020 r. sprawy ze skargi R. W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1) uchyla zaskarżoną decyzję, 2) zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz R. W. kwotę 497 zł (słownie: czterysta dziewięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") z [...] maja 2015 r., którą ustalono, że M. K. (dalej "Zainteresowany") podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a to z tytułu wykonania przez niego w okresie od 5 lipca 2013 r. do 31 lipca 2013 r. umowy o świadczenie usług zawartej z R. W., prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą P.P. "[...] (dalej: "Skarżący", "Płatnik składek"). Za podstawę skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm.), dalej "ustawa o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm.), dalej "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Do wydania skarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej "ZUS") zwrócił się do Dyrektora OW NFZ o rozważenie objęcia Zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, a to z tytułu wykonania przez niego w okresie od 5 lipca 2013 r. do 31 lipca 2013 r. umowy o świadczenie usług zawartej ze Skarżącym jako płatnikiem składek. Do wniosku ZUS załączył kopie m.in.: umowy z dnia 5 lipca 2013 r., wyciąg z protokołu kontroli z dnia [...] maja 2014 r., protokoły przesłuchania Płatnika składek z oraz innych Ubezpieczonych. W trakcie postępowania kontrolnego ustalono, że pomiędzy Zainteresowanym, a Płatnikiem składek zawarto umowę nazwaną przez strony "umową o dzieło" z dnia 5 lipca 2013 r., zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się wykonać dla zamawiającego dzieło w postaci: "Reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. 92,564 tor nr 2 linii 274 – strona lewa – 20 mb oraz odbudowa lewej strony ściany przepustu = 7,5 m2" w terminie do dnia 31 lipca 2013 r. Zgodnie z przedmiotową umową wykonawcy za wykonanie "dzieła" przysługuje wynagrodzenie w wysokości 10 625,00 zł netto. Dzieło miało być wykonane z wykorzystaniem narzędzi i materiałów wykonawcy. Wykonawca po zakończeniu dzieła był zobowiązany do rozliczenia wbudowanych materiałów. Z postanowień umowy wynika ponadto, że na poczet realizacji wskazanego "dzieła" strony przewidziały możliwość przedpłaty, a jej wysokość nie powinna przekroczyć procentowego zaawansowania realizacji przedmiotu umowy. Z przekazanych przez ZUS informacji wynikało, że Płatnik składek nie zgłosił do ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego w związku w wykonywaniem przedmiotowej umowy. Dyrektor OW NFZ przeprowadził wobec Płatnika składek oraz Zainteresowanego postępowanie administracyjne, w ramach którego zawiadomił ich o przysługujących im prawach i ciążących na nich obowiązkach. Ostatecznie Dyrektor OW NFZ wydał decyzję z dnia [...] maja 2015 r., w której stanął na stanowisku, że sporna umowa była określoną w art. 750 k.c. umową o świadczenie usług, do której zastosowanie miały przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Skarżący, z zachowaniem trybu i terminu, odwołał się od decyzji Dyrektora OW NFZ do Prezesa NFZ, zarzucając niezasadne uznanie umowy o dzieło za umowę o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Jak wskazano powyżej, Prezes NFZ nie znalazł uzasadnionych podstaw faktycznych i prawnych do uwzględnienia odwołania. Prezes NFZ, ponownie rozpoznając sprawę, przywołał treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), dalej "s.u.s.". Podał także, że oceniając charakter spornych, umów miał na względzie przepisy art. 627-646 i art. 734-750 k.c. oraz przywołał orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych. Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z poglądami judykatury w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. W ocenie Prezesa NFZ zadania w ramach przedmiotowej umowy, nazwanej przez strony "umową o dzieło", tj. w zakresie wykonania reprofilacji i umocnienia rowu i odbudowy lewej strony ściany przepustu, nie mogą zostać zakwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło, gdyż zadania te polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Słuszne jest stanowisko organu pierwszej instancji, że zawarta umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała umowę świadczenie usług. Prezes NFZ podkreślił, że zgodnie z orzecznictwem sądów, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornej umowy nie występują żadne rezultaty ucieleśnione w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który, sprawując swoje obowiązki, wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie. Brak rezultatu wykonywanych czynności w ramach przedmiotowej umowy decyduje, że umowa zawarta pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowanym winna być zakwalifikowana, jako umowa o świadczenie usług, do której znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Prezes NFZ wskazał, że z protokołu kontroli z dnia [...] maja 2014 r. wynika, że Płatnik składek prowadzi działalność gospodarczą, związaną głównie z budową mostów, wiaduktów, estakad drogowych, autostrad, kładek dla pieszych oraz tuneli. Ponadto z protokołu przesłuchania Płatnika składek wynika, że w zakresie czynności, do wykonania których zobowiązany był Zainteresowany "(...) dziełem jest wyczyszczenie rowu w celu otrzymania właściwego profilu oraz umocnienie tego". Natomiast zdaniem organu, w świetle przytoczonych przepisów oraz orzecznictwa wynika, że czynności wykonywane przez Zainteresowanego w określonym zakresie i terminie, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez Zainteresowanego pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Wprawdzie czynności wykonywane przez Zainteresowanego były ukierunkowane na powstanie określonego skutku w postaci wyczyszczenia rowu w celu otrzymania właściwego profilu, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od Zainteresowanego posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne. Prezes NFZ przywołał pogląd zawarty w wyroku Sądu Najwyższego z 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13, że: "dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Zatem przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy". W analizowanej sprawie, poza ogólnym wskazaniem oraz oznaczeniem miejsca wykonania tych czynności, przedmiot umowy nie został określony w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło. Ustosunkowując się do zarzutów zawartych w odwołaniu, organ odwoławczy stwierdził, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, że strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W niniejszym przypadku organ nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie Zainteresowanego przez płatnika składek do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, co jest organowi znane na podstawie zebranej dokumentacji. W związku z powyższym przedmiotu spornej umowy nie można poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w przypadku spornej umowy nie istnieje również choćby z tego względu, że nie precyzuje ona na czym miałaby polegać weryfikacja "dzieła" i do czego konkretnie miał doprowadzić ich wykonawca. W przedmiotowej sprawie wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiemuś sprawdzeniu, ale ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy Zainteresowany pracował sumiennie i nie zaniechał dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno zatem wskazać w jakim zakresie Zainteresowany miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samej umowy nie wynika ponadto, że to Zainteresowany, jak w przypadku umowy o dzieło - w przeciwieństwie do Płatnika składek miał brać na siebie odpowiedzialność wobec osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Z protokołu przesłuchania Skarżącego wynika, że to właśnie on jako płatnik składek i jako podwykonawca odpowiadał przed firmami, które zleciły mu wykonanie odpowiednich czynności. Wobec powyższego za skutki czynności wykonywanych przez Zainteresowanego odpowiedzialność wobec osób trzecich musiał ponosić zamawiający. Zatem to płatnik składek, a nie Zainteresowany w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast Zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c., Lex Omega). Z tych przyczyn w ocenie Prezesa NFZ brak jest podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji wydanej przez organ I instancji. Skarżący z zachowaniem trybu i terminu, zaskarżył decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając jej: "1. naruszenie prawa procesowego tj. art. 7, 77 i 80 k.p.a. poprzez przyjęcie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i wyczerpujący, a ocena okoliczności sprawy przeprowadzona jest prawidłowo, w sytuacji gdy: a) ustaleń faktycznych w sprawie dokonano wyłącznie na podstawie dokumentacji sporządzonej w toku kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej organu rentowego), w szczególności protokołu kontroli, b) ocena stanu faktycznego w sprawie dokonana została w sposób pobieżny i nieprawidłowy, c) organ nie przeprowadził własnego postępowania dowodowego, oparł się jedynie na ustaleniach innego organu, które zostały skutecznie zakwestionowane, d) dowody, na podstawie, których dokonano ustaleń faktycznych w sprawie zostały zgromadzone z naruszeniem przepisów prawa, poprzez niezapewnienie stronie możliwości czynnego udziału w ich przeprowadzeniu. 2. naruszenie prawa materialnego: a) art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1510) poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że ubezpieczony wykonywał na rzecz płatnika składek umowę o świadczenie usług i tym samym podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w sytuacji gdy ubezpieczony wykonywał umowę o dzieło, która to umowa nie podlega zakresowi niniejszego przepisu, a tym samym płatnik (tj. Skarżący) nie był obowiązany do obliczania i pobierania składek, b) art. 627 k.c. i nast. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez niewłaściwą wykładnie przepisu polegającą na przyjęciu, że przedmiotem umowy o naprawę samochodu nie jest oznaczony rezultat a czynności starannego działania, a w konsekwencji niezastosowanie niniejszego przepisu, w sytuacji gdy z treści umowy wynika, że rezultatem umowy jest oznaczone dzieło". W związku z powyższym, na podstawie art. 145 § 1 lit. a i c w zw. z art. 135 P.p.s.a. Skarżący wniósł o uchylenie w całości wydanych decyzji oraz o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę, wnosząc o oddalenie skargi jako niezasadnej, podtrzymał dotychczasowe stanowisko. Zainteresowany (Uczestnik postępowania), nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, stwierdzająca, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz Skarżącego prac, a to na podstawie spornej umowy, nazwanej umową o dzieło. Istotą sporu w sprawie jest ocena, czy sporna umowa jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony ją zawierające, czy też stanowi ona - jak to przyjął organ - umowę, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że podstawą kompetencyjną dla podejmowania przez organy Funduszu rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie są przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 ustawy o świadczeniach, według których organy Narodowego Funduszu Zdrowia - dyrektorzy oddziałów wojewódzkich Funduszu i Prezes Funduszu – wydają indywidualne decyzje w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego. Przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 107 ust. 5 pkt 16 ustawy o świadczeniach wskazują, które spośród organów Funduszu wykonują tego rodzaju zadania o charakterze indywidualnym. Według zaś przepisów art. 109 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniach do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 3531 k.c., Skarżący i Zainteresowany mieli możliwość swobodnego wyboru rodzaju stosunku prawnego, który będzie ich łączył. Należy przy tym jednak pamiętać, że wspomniana zasada nie ma charakteru bezwzględnego, jej przekroczenie skutkuje bowiem nieważnością umowy. Należy zaznaczyć, że w przeciwieństwie do umowy zlecenia, umowa o dzieło, to umowa o pewien ściśle określony rezultat pracy. Celem tej umowy nie jest samo wykonywanie umówionych czynności, lecz wytworzenie dzieła, czyli osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który musi mieć charakter samoistny i ucieleśniony. Przy ocenie spornych umów należy uwzględnić również art. 65 § 2 k.c., zgodnie z którym nie samo brzmienie umów, ale zgodny zamiar stron i ich cel musi zostać wzięty po uwagę. W art. 65 § 2 k.c. ustawodawca przyznał bowiem prymat tzw. subiektywnej metodzie wykładni, zgodnie z którą w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i ich cel, aniżeli opierać się na ich dosłownym brzmieniu (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNC 1995/5/168 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, OSNC 1998/5/85 i z 20 maja 2004 r. II CK 354/03). Stosownie do art. 627 k.c. poprzez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei przepis art. 734 § 1 k.c. stanowi, że poprzez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym stosownie do treści art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy, było dzieło w postaci: "Reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. 92,564 tor nr 2 linii 274 – strona lewa – 20 mb oraz odbudowa lewej strony ściany przepustu = 7,5 m2" w terminie do dnia 31 lipca 2013 r. Zgodnie z przedmiotową umową wykonawcy za wykonanie "dzieła" przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 10 625,00 zł netto. Dzieło miało być wykonane z wykorzystaniem narzędzi i materiałów wykonawcy. Wykonawca po zakończeniu dzieła był zobowiązany do rozliczenia wbudowanych materiałów. Z postanowień umowy wynika ponadto, że na poczet realizacji wskazanego "dzieła" strony przewidziały możliwość przedpłaty, a jej wysokość nie powinna przekroczyć procentowego zaawansowania realizacji przedmiotu umowy. Sąd nie podzielił stanowiska organów NFZ, że ww. czynności wykonane przez Zainteresowanego nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny i materialny rezultat, który został określony w zawartej umowie. Idąc tym tokiem rozumowania, Sąd uznał, że organy NFZ dokonały błędnej, nieprawidłowej kwalifikacji spornej umowy jako umowy o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Sąd podzielił stanowisko Skarżącego, że sporna umowa jest umową o dzieło, co wynika zarówno z jej treści oraz co potwierdza wola stron ją zawierających. W ocenie Sądu przedmiotem umowy było szczegółowo opisane dzieło, tj.: "Reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. 92,564 tor nr 2 linii 274 – strona lewa – 20 mb oraz odbudowa lewej strony ściany przepustu = 7,5 m2". Tak opisany przedmiot umowy dowodzi, że celem tej umowy było – w zakreślonym terminie - wykonanie ściśle określonego stanu rzeczy nieistniejącego przed zawarciem tej umowy, tj.: naprawy i wzmocnienia rowu (tzn. reprofilacja) o określonych parametrach oraz odbudowa lewej strony ściany przepustu. Niewątpliwie termin "reprofilacja" oznacza także wyczyszczenie rowu. Po drugie, Sąd zwraca uwagę, że sporna umowa byłą umową, która w swojej treści odnosiła się wprost do konkretnego rezultatu, określając przy tym jednoznacznie nie tylko miejsce i czas realizacji stosownego dzieła, wynagrodzenie przewidziane za ich wykonanie, ale i jego parametry (techniczne i ilościowe). W konsekwencji, nie ulega wątpliwości, że rację ma Skarżący, podnosząc, że rezultat spornej umowy był nie tylko materialny, ale i zindywidualizowany już na etapie zawierania tej umowy, a w konsekwencji możliwy do zweryfikowania po jej wykonaniu. Bezsporne jest, że w chwili zawierania umowy, przedmiot wskazany w tej umowie nie istniał - rów nie był reprofilowany i umocniony oraz lewa strona ściany przepustu nie była odbudowana. Natomiast wykonaniem spornej umów był konkretny, trwały rezultat, w o charakterze budowlanym w formie rowu i ściany przepustu o nowych, nieistniejących wcześniej parametrach technicznych. Powyższe cechy dowodzące, że oceniana umowa była umową o konkretnie oznaczone w chwili ich zawarcia dzieła, przekładają się bezpośrednio na odpowiedzialność Zainteresowanego z tytułu ewentualnych wad tego dzieła, co w konsekwencji potwierdza charakter przedmiotowej umowy, jako umowy o dzieło. Kolejnym aspektem, wskazującym na to, że ta umowa była umową o dzieło jest to, że z akt sprawy nie wynika, aby Zainteresowanego ze Skarżącym łączył jakiś stosunek zależności, czy podporządkowania. Zainteresowany wykonywał dzieło w czasie wolnym od swojej podstawowej pracy, nie w konkretnych godzinach, bez harmonogramu, nikt go nie zastępował. Po wykonaniu dzieła było one odbierane pod kątem sprawdzenia, czy nie zawiera wad, po czym wypłacane były umówione wynagrodzenia. W konsekwencji można przyjąć, że w rozpoznawanym przypadku Zainteresowany po pierwsze wykonywał ww. dzieło, przy użyciu narzędzi własnych, a po drugie miał swobodę i samodzielność. Do wykonania dzieła miał też określony czas na jego zrealizowanie. Skarżącego zaś ostatecznie interesował wyłącznie rezultat (wynik) prac Zainteresowanego, a nie tylko samo staranne działanie wykonawcy, które doprowadziło do powstania umówionego dzieła. Reasumując, w niniejszym przypadku, z przyczyn wyżej podanych, trudno przyznać rację organom NFZ, jakoby sporna umowa była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Z akt sprawy, a zwłaszcza z treści spornej umowy oraz stanowiska Skarżącego wynika, że badana umowa, zawarta z Zainteresowanym, nosiła w przeważającym zakresie cechy umowy o dzieło i dlatego też, zgodnie z wolą stron, należało zakwalifikować ją jako umowę o dzieło, a więc taką, która nie stanowi podstawy do objęcia Zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Niewątpliwie rezultat przedmiotowej umowy był nie tylko materialny ale i zindywidualizowany już na etapie zawierania jej umowy i możliwy do zweryfikowania po wykonaniu. Jeżeli umowa przynosi konkretny rezultat w niej oznaczony, to tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowi przedmiot umowy stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2013 r., sygn. akt II UK 39/13, LEX nr 1378531, sygn. akt I UK 313/15 z 21 lipca 2016 r., postanowienie Sądu Najwyższego z 19 kwietnia 2018 r. sygn. akt II UK 315/17). Z powyższych względów Sąd uznał, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy doszło do naruszenia prawa materialnego i procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c P.p.s.a.), co skutkuje uchyleniem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Organ, ponownie rozpatrując sprawę, uwzględni stanowisko Sądu, iż sformułowany w spornej umowie przedmiot umowy, w sposób wystarczający określa rezultat tej umowy, który może stanowić dzieło w rozumieniu art. 627 K.c. O kosztach postępowania (na które złożyły się: 480 zł - koszty zastępstwa procesowego oraz 17 zł - opłata od pełnomocnictwa) Sąd orzekł w punkcie 2 wyroku na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 ww. ustawy w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło