VI SA/Wa 2509/13
WyrokWSA w Warszawie2015-03-19
Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Dorota Wdowiak, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy dotyczące przeprowadzenia cyklu szkoleń, które obejmowały organizację sali, pozyskanie uczestników, kontrolę opłat, promocję, zapewnienie bezpieczeństwa oraz odpowiedzialność za szkody, a których przedmiotem było przekazanie wiedzy, mogą być uznane za umowy o dzieło, czy też za umowy o świadczenie usług, co ma wpływ na podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące przeprowadzenia cyklu szkoleń, które obejmowały szereg powtarzalnych czynności organizacyjnych i logistycznych, a nie prowadziły do wytworzenia konkretnego, materialnego lub niematerialnego rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. W związku z tym, osoby wykonujące takie umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję dyrektora OW NFZ, która stwierdzała obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania umów zlecenia. Skarżący, będący płatnikiem składek, twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług. Organy NFZ uznały, że umowy te, mimo nazwy, faktycznie były umowami zlecenia, ponieważ nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego rezultatu, a jedynie do starannego działania wykonawcy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Dorota Wdowiak (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 marca 2015 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Decyzją nr [...] z dnia [...] lipca 2013 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (j.t. Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) – dalej ustawa
o świadczeniach – oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dyrektor [...]OW NFZ) stwierdzającą obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego [...] (uczestniczka) z tytułu wykonywania w okresach [...] umów zlecenia na rzecz płatnika składek z tytułu tego ubezpieczenia – W. K. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...] (skarżący).
Decyzję wydano w następujących ustaleniach.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] wystąpił w dniu
[...] września 2012 r. o ustalenie, czy [...]we wskazanych powyżej okresach, będąc zatrudnioną przez [...], objęta była obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Decyzją nr [...]z dnia [...] marca 2013 r. dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że [...]w okresach [...] objęta była obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Organ Funduszu uznał, że umowy o dzieło nr [...] z dnia[...]sierpnia 2008 r. oraz nr [...] z dnia [...] sierpnia 2009 r. faktycznie były umowami zlecenia. Przedmiotowe umowy nie spełniały kryteriów umowy o dzieło z art. 627 k.c., określając w istocie obowiązek starannego działania wykonawcy. W wyniku wykonania tych umów, nie osiągano konkretnego rezultatu ucieleśnionego
w jakiejkolwiek postaci. Umowy te, nakładały na wykonawcę obowiązek przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Organ wskazał, że w przypadku prowadzenia cyklu wykładów czy zajęć, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci i uznał to wyłącznie za staranne działanie wykonawcy umowy. Organ Funduszu powołał się przy tym na dorobek orzecznictwa sądów powszechnych
i administracyjnych. W związku z powyższym, w ocenie organu umowy te nie miały charakteru umowy o dzieło, bowiem dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych, nadto "wady dzieła" nie podlegają reżimowi odpowiedzialności za wady z tytułu umowy o dzieło zgodnie z kodeksem cywilnym.
Uczestniczka złożyła oświadczenie podając, że przedmiot umów obejmował: zorganizowanie sali wykładowej, przeprowadzeni prezentacji, pozyskanie uczestników i kontrola terminowości opłat za uczestnictwo, pokrycie kosztów promocji i prezentacji, zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom i odpowiedzialność za powstanie ewentualnych szkód, zabezpieczenie potrzebnych materiałów biurowych. Zamawiający miał prawo dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi za wady dzieła, gdyby wykonawca np. pominął jakiś temat szczegółowo opisany
w harmonogramie szkolenia. Zamawiający mógł powierzyć dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i ryzyko wykonawcy, w sytuacji, w której ten wykonywał dzieło niezgodnie z umową. Podobnie wykonawca mógł załatwić sobie zastępstwo
w wykonaniu dzieła. Umowa miała być wykonana przez wykonawcę na z góry określonych zasadach określonych w harmonogramie. Konkretnym efektem wykonania umowy było zorganizowanie sali, niezbędnych materiałów i uczestników. Materialnym dowodem wykonania dzieła był komplet dokumentów dostarczony zamawiającemu (lista uczestników, konspekt, informacja o miejscu i czasie prezentacji, kopie dowodów wpłat przez uczestników, ewaluacji itp.). Dzieło cechowało się też własnym wkładem autorskim wykonawcy. Umowa nie wymagała sprawdzenia umiejętności nabytych przez uczestników, jednak uczestnicy (lub ich rodzice) wypowiadali się pisemnie o przydatności nabytych umiejętności. Uczestniczka zaznaczyła, że jej uczestnictwo w prezentacji efektywnych technik uczenia się dla osób dorosłych, odbyło się na jej koszt, bez obowiązku podpisywania umowy. Natomiast za wykonanie umów odpowiadała na zasadzie kar umownych.
Pismem z dnia [...] marca 2013 r. skarżący złożył odwołanie, zarzucając organowi pierwszej instancji błędne uznanie, że ww. umowy należało zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy umowy te nakładały na wykonawców obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu.
W uzupełnieniu swojego stanowiska w piśmie z dnia [...] maja 2013 r. skarżący wskazał, że w sprawie innych wykonawców, [...] w wyroku z dnia [...] kwietnia 2013 r. w sprawie [...] o ustalenie obowiązku ubezpieczenia społecznego ustalił, że osoby te nie podlegały ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu z tytułu wykonania umów badanych przez wymieniony sąd i uznanych przez ten sąd za umowy o dzieło.
Po zawiadomieniu skarżącego o prawie przeglądania akt i o możliwości złożenia wyjaśnień, Prezes NFZ, opisując przebieg postępowania i zgromadzony materiał dowodowy, wydał wymienioną na wstępie decyzję administracyjną.
Prezes NFZ przyznał rację organowi I instancji, wskazując, że ten trafnie określił, iż w przypadku każdej zawartej umowy, decydująca jest jej treść. A zatem nie nazwa umowy, ale jej cel decyduje o charakterze współpracy. Odwołując się do normatywnych definicji umowy o dzieło i umowy zlecenia Prezes NFZ podkreślał, że umowa o dzieło powinna być zwieńczona konkretnym, możliwym do sprawdzenia rezultatem. Natomiast w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Taki też, w ocenie organu odwoławczego, był charakter umów zawartych z uczestniczką zobowiązujący ją do przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. W ramach tych umów nie dochodziło do powstania konkretnego materialnego rezultatu, gdyż była to umowa starannego działania, mająca charakter umowy o świadczenie usług. Nie była to umowa o dzieło, gdyż w tego typu umowach rezultat musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Przez ten rezultat organ odwoławczy rozumiał wymianę dóbr majątkowych. Zadania, do których zobowiązana została wykonawczyni umów, były ciągiem powtarzalnych czynności bez sprecyzowania konkretnego rezultatu, który mógłby zostać poddany sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych.
Zdaniem Prezesa NFZ wyrok sądu okręgowego powołany przez skarżącego nie mógł zmienić stanowiska organu, gdyż był to wyrok nieprawomocny, nadto stanowił rozstrzygnięcie odnoszące się do innych osób, a nie do uczestniczki.
Od powyższej decyzji [...] wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, domagając się uchylenia obu decyzji
w całości i zasądzenia kosztów postępowania.
Decyzji zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przez jego zastosowanie, art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. przez ich błędną wykładnię i uznanie, że strony łączyła umowa
o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło, art. 65 k.c. przez jego niezastosowanie,
a także przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia tj.:
art. 78 § 2 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.a. przez ich niezastosowanie
i nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań skarżącego, art. 80 k.p.a. przez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów.
W uzasadnieniu skargi [...] podniósł, że Prezes NFZ należycie nie uzasadnił zaskarżonej decyzji przez wykazanie jakie okoliczności faktyczne wskazywały, że strony łączyły umowy o świadczenie usług, a nie o dzieło, ograniczając się jedynie do ogólnych stwierdzeń i przytoczenia przepisów oraz orzecznictwa, nie odnosząc się do konkretnego przypadku. Skarżący podniósł, że w toku postępowania nie został przez organ przesłuchany, jak również nie został przeprowadzony dowód z przesłuchania uczestniczki. Zarzucił ponadto organowi odwoławczemu, że ten uniemożliwił mu jakiekolwiek ustosunkowanie się do motywów rozstrzygnięcia, gdyż nie zapewniono mu możliwości zapoznania się z rozstrzygnięciem.
Skarżący podkreślał, że umowy wskazywały na osiągnięty rezultat niematerialny, do którego należy zaliczyć także wykład lub odczyt. Tymczasem
w umowie zlecenia chodzi jedynie o staranne działanie. W związku z tym, że treść umowy ograniczała się do określenia jej przedmiotu i wynagrodzenia, należało (zgodnie z art. 65 § 2 k.c.) zbadać zgodny zamiar stron i cel umów, czego organ nie dokonał. Ten zgody zamiar stron i cel umów został jednoznacznie określony przez skarżącego i uczestniczkę. W tym miejscu skarżący przytoczył, jakie obowiązki obciążały wykonawczynię umowy stwierdzając, że nie ulega wątpliwości, iż strony łączyła umowa o dzieło.
Skarżący podnosił także, iż wynagrodzenie wykonawczyni zależało od tego, czy wykonała należycie wszystkie te obowiązki zgodnie z ustalonymi warunkami. Wykonanie umowy zależało zatem od rezultatu działania wykonawczyni, a nie od jej starannego działania i za osiągnięcie tego rezultatu wykonawczyni ponosiła całe ryzyko i odpowiedzialność.
Nadto, wskazując na art. 738 § 1 zd. pierwsze k.c. skarżący stwierdził, że wykonawczyni nie była zobowiązana do osobistego wykonania umowy, co jednoznacznie odróżniało przedmiotową umowę od umowy zlecenia. Dodatkowo podnosił, że na przyjmującej zamówienie ciążył obowiązek wyposażenia słuchaczy
w niezbędne materiały i urządzenia dla wykonania umowy, a więc tak jak przyjmującego zamówienie do wykonania umowy o dzieło.
W odpowiedzi na skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wnosił o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje;
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym
i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają
w pierwszej instancji wojewódzkie sądy administracyjne (art. 3 § 1 ww. ustawy).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż skarga nie ma uzasadnionych podstaw dla jej uwzględnienia.
Podstawą podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu jest m.in. umowa
o świadczenie usług, o której mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy
o świadczeniach (podobnie jak art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października
1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (j.t. Dz. U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.). Zgodnie z przepisem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Redukowanie zatem oceny prawnej do art. 734 k.c. byłoby z gruntu niewłaściwe, gdyż przepis ten dotyczy tylko dokonania czynności prawnej dla dającego zlecenie, a nie o takie czynności w sprawie chodziło. Elastyczność reguły z art. 750 k.c., a zarazem sformułowania z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach (jak i w art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej w brzmieniu obowiązującym w okresie stwierdzenia obowiązku ubezpieczenia uczestniczki), które do tej reguły nawiązują, nakazuje objęcie ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym wszelkich umów zbliżonych do typowej umowy zlecenia.
Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Jeżeli więc przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obejmuje ubezpieczeniem osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia, to cechą istotną jest tu wykonywanie pracy polegającej na świadczeniu usług.
Przepisy dotyczące umowy o dzieło regulują ją dość szczegółowo (art. 627-646 k.c.). Umowa o dzieło jest umową, w wykonaniu której musi dojść do osiągnięcia rezultatu, co istotnie odróżnia tę umowę od umowy o pracę i umowy zlecenia (por. K. Kołakowski /w/ G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 166-167; W. Siuda, Istota
i zakres umowy o dzieło, Poznań 1964, s. 102 i n.; na temat różnic między umową
o dzieło a umową o pracę oraz umową zlecenia, uwagi zawarte w pkt 32-33). Natomiast ukształtowanie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), pozostawione jest stronom. Ta różnica wynika z innych obowiązków określonych w tych umowach, gdyż czym innym jest wykonanie oznaczonego dzieła, a czym innym świadczenie usług, przy czym nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług a nawet umowy o pracę. Znaczenie ma więc faktyczna realizacja całości zobowiązania. Innymi słowy, to że strony określiły ramowo zasady współpracy, w tym wynagrodzenia, nie stanowi elementu przesądzającego o istnieniu umowy o dzieło (por. powołany w decyzji wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. w sprawie
o sygn. akt UK 315/10). Fundusz zatem trafnie ustalił pozorny charakter umów, zmierzający do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym, a w konsekwencji należało przyjąć, że w sprawie zachodzą podstawy do uznania, iż uczestniczka postępowania podlegała, w okresach wskazanych
w decyzji, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Zdaniem Sądu szereg powtarzalnych czynności, do których wykonania zobowiązywała się uczestniczka w postaci przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się uprawniało organ Funduszu do stwierdzenia, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła
w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Umówiona praca sprowadzała się także do wykonania typowych powtarzalnych czynności organizacyjnych i logistycznych, jak: przygotowanie sali wykładowej, materiałów szkoleniowych, pobranie opłat za kursy od uczestników oraz przeprowadzenie kursów.
Zgodnie z umowami wykonawczyni ([...]) zobowiązana została do przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Umowy zatem nie nakładały na jej wykonawczynię obowiązku wytworzenia jakichkolwiek materiałów (utworów) w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (j.t. Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm.), który stanowi, że przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Jeżeli w celu wykonania umów uczestniczka pomocniczo wytworzyła jakiekolwiek materiały mogące stanowić utwory w rozumieniu wymienionej ustawy, to nie miało to istotnego znaczenia dla kwalifikacji umów, gdyż wytworzenie takich materiałów nie było przedmiotem umów ani warunkiem ich wykonania. Umowy nie przewidywały rezultatu w postaci ewentualnie wytworzonych przez wykonawczynię utworów, gdyż nie to było w tych umowach przedmiotowo istotne. Sąd nie kwestionując zasady wynikającej z art. 65 § 2 k.c. chce podkreślić, że przesłuchanie skarżącego i wykonawczyni umów dla ustalenia ich celu nie miało znaczenia, gdyż cel umów był jasno określony, a nie było nim wykonanie opracowań autorskich, naukowych lub tym podobnych, jak i nie było celem tych umów wykonanie dzieła. Badanie natomiast intencji umawiających się stron winno mieć miejsce wówczas, gdy treść umowy powoduje powstanie wątpliwości interpretacyjnych. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno przedmiot umowy, jak i jej cel, takich wątpliwości nie budził. W związku z tym zarzut naruszenia art. 78 § 2 w zw. z art. 86 k.p.a., zawarty w skardze, należało także uznać za nietrafny. Wyjaśnienia złożone przez skarżącego w postępowaniu administracyjnym były, w ocenie Sądu, wystarczające dla organów Funduszu do podjęcia zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Jak podkreślał Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 26 stycznia 2006 r. wydanym w sprawie o sygn. akt III AUa 1700/05 - istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa o świadczenie usług jest zaś umową starannego działania, zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy
o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Umowa o dzieło stanowi bowiem typowe zobowiązanie rezultatu zamierzonego przez strony, którego osiągnięcie obciąża przyjmującego zamówienie (tak też M. Romanowski, Umowy rezultatu i starannego działania, PPH 1997, nr 2, s. 22 i n.; Ł. Kowalczyk, Zobowiązania starannego działania i rezultatu - dyskusja, Radca Prawny 2003, nr 6, s. 91 i n.; B. Kosmus, G. Kuczyński, Kilka mitów z zakresu teorii umów, GSP 2000, t. 7, s. 309 i n.).
Kontynuując tę myśl wyrażoną w powołanym wyroku i publikacji wskazać należy także na analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadzoną przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. Sąd ten stwierdził, że starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić
w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła,
a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63).
W ocenie składu orzekającego w sprawie, przeprowadzenie cyklu szkoleń
z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się nie uprawniało do stwierdzenia, że zawarte pomiędzy stronami umowy przewidywały określony rezultat, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Także wykonanie typowych powtarzalnych czynności organizacyjnych i logistycznych, jak: przygotowanie sali wykładowej, materiałów szkoleniowych, pobranie opłat za kursy od uczestników oraz przeprowadzenie kursu, trudno uznać za rezultat wymagany do osiągnięcia w umowie o dzieło o wymagalnej dla dzieła wartości.
Złożone w postępowaniu administracyjnym przez skarżącego i uczestniczkę wyjaśnienia, jedynie potwierdzają fakt, że szereg powtarzalnych czynności wykonanych w związku z przedmiotowymi umowami przez ich wykonawczynię, nie były dziełem lecz czynnościami charakteryzującymi się należytą starannością.
W wyniku tych czynności (wynajęcie sali, dostarczenie materiałów biurowych, pobranie od słuchaczy opłat itp.) nie wykreowano konkretnego materialnego lub niematerialnego rezultatu wymaganego od dzieła. Trudno bowiem uznać za taki rezultat czynności faktyczne polegające na wynajęciu sali wykładowej lub dostarczeniu słuchaczom zakupionych materiałów biurowych, czy pobraniu od nich pieniędzy za kurs. Wykonanie określonych powtarzających się czynności (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.), jest cechą charakterystyczną dla umowy
o świadczenie usług. W przypadku natomiast przeprowadzenia cyklu szkoleń, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejś konkretnej postaci dzieła. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma wiedzę tę przekazać uczestnikom szkolenia. Poziom wiedzy uczestników szkolenia po takich zajęciach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. Ponadto liczba godzin zajęć nadaje im charakter powtarzalnych czynności, natomiast wkład pracy w postaci wysiłku intelektualnego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest tylko wyznacznikiem obowiązku starannego działania.
Nieuwzględnienie przez organ Funduszu wyroku [...] nie stanowi podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji. Wyrok ten wydany został – co oczywiste, w innej sprawie i nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy, nie oznacza, że organ był nim związany, a tym bardziej, żeby doszło do naruszenia art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie jest tym wyrokiem związany.
Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 k.p.a.. Stan faktyczny opisany
w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Natomiast to, że decyzja nie spełniała oczekiwań skarżącego, nie uzasadniało uwzględnienia skargi.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło