VI SA/Wa 2532/16
WyrokWSA w Warszawie2017-05-30
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Pamela Kuraś-Dębecka, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy słowno-graficzny "Si" posiada dostateczne znamiona odróżniające, a tym samym czy nie narusza przepisów Prawa własności przemysłowej dotyczących braku takich znamion, opisowości, a także używania oznaczeń nawiązujących do kodów państwowych?Ratio decidendi
Sąd uznał, że znak towarowy słowno-graficzny "Si" posiada dostateczne znamiona odróżniające, ponieważ jest fantazyjny w stosunku do oznaczanych towarów i usług. Jego prosta, lecz niebanalna grafika, w tym stylizowana litera "i", pozwala na identyfikację towarów i usług jako pochodzących od konkretnego przedsiębiorcy. Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego, że znak ten nie jest opisowy w stosunku do odzieży ani biżuterii, a jego zapis (duża litera "S" i mała litera "i") oraz wielość znaczeń wykluczają możliwość pomylenia go z kodem Słowenii. Ponadto, sąd potwierdził, że w postępowaniu sprzeciwowym nie można skutecznie przeciwstawiać cudzych znaków towarowych, które nie należą do strony wnoszącej sprzeciw.Stan faktyczny
Spółka C. Sp. z o.o. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UP RP) o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "Si". Skarżąca zarzuciła, że znak ten nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, jest banalny, podobny do wcześniejszych znaków zawierających "Si", a także może być mylony z kodem Słowenii. UP RP oddalił sprzeciw, uznając znak za posiadający wystarczające znamiona odróżniające dzięki swojej fantazyjnej grafice i wielości znaczeń. Skarżąca wniosła skargę do WSA, podtrzymując swoje zarzuty. WSA oddalił skargę, podzielając argumentację UP RP.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 maja 2017 r. sprawy ze skargi C. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej (dalej: UP RP, organ) decyzją z [...] maja 2016 r., nr [...], na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2, art. 131 ust. 2 pkt 3 i art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (j.t. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410; dalej "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. oddalił sprzeciw [...] sp. z o.o.
z siedzibą w [...] (dalej: spółka, skarżąca, wnosząca sprzeciw) uznając za bezzasadne żądanie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "Si" o nr [...] udzielonego na rzecz [...] S.A. z siedzibą w [...] (dalej: uprawniony, uczestnik).
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie sprawy.
W dniu [...] lipca 2015 r. do UP RP wpłynął sprzeciw spółki wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy Si o nr [...] na rzecz [...] S.A. z siedzibą w [...], przeznaczonego do oznaczania towarów i usług z klas 9, 14, 18, 24, 25, 26, 35 i 42, tj.: okulary, etui w tym etui na okulary, pamięci komputerowe; zegary, zegarki i budziki, chronometry i chronografy, paski do zegarków, futerały i pudełka na zegarki, pojemniki specjalnie przystosowane do ekspozycji zegarków; szkatułki na biżuterię, kasetki na biżuterię, zamykane szafki na biżuterię, pudełka na biżuterię, wszystkie wykonane z metali szlachetnych i ich stopów lub metali posrebrzanych lub pozłacanych; biżuteria, medale, naszyjniki, kolczyki, pierścionki, spinki do krawatów, spinki do mankietów; ozdoby osobiste, mianowicie broszki, szpilki, medaliony, bransolety, wisiorki, łańcuszki i szpilki do krawatów, figurki i ozdoby z metali szlachetnych, sztuczna biżuteria; kamienie szlachetne; imitacje skóry, futra jako skóry zwierzęce, aktówki, teczki, kuferki, parasole, paski do torebek na ramie, plecaki, portfele, portmonetki, torby na ubrania, torebki, walizki; bielizna pościelowa, bielizna stołowa, drelich, dzianina, dżersej, flanela, kapy na łóżka, narzuty na łóżka, pledy, podszewki, poszewki, ręczniki tekstylne, sztandary, tkaniny elastyczne, tkaniny, zasłony z surowców włókienniczych i tworzyw sztucznych; obuwie, odzieży, nakrycia głowy; emblematy ozdobne, falbany do odzieży, guziki, igły, klamry do odzieży, klamry do pasków, koronki, napy, numery startowe, opaski na włosy, pasmanteria, poduszeczki do igieł, siatki na włosy, sprzączki do ubrań, taśmy wykończeniowe, wstążki, zamki błyskawiczne, zatrzaski, zapięcia do odzieży; usługi w zakresie: analiz rynkowych, badań rynku, dekoracji wystaw sklepowych, doradztwa handlowego, organizowania targów handlowych i reklamowych, prowadzenia sklepu z artykułami odzieżowymi, obuwniczymi i pasmanteryjnymi, reklamy, specjalistycznego doradztwa handlowego, prowadzenie sprzedaży artykułów odzieżowych za pomocą sklepu internetowego; usługi dekoracji wnętrz, usługi informacji o modzie, usługi projektowania mody, usługi testowania materiałów, usługi wzornictwa przemysłowego.
Jako podstawę prawną swojego żądania spółka wskazała art. 246 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2, art. 131 ust. 2 pkt 3 i art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej.
W sprzeciwie spółka stwierdziła, że sporny znak towarowy nie posiada dostatecznych znamion odróżniających. Wskazała, że sporny znak, stanowiący proste zestawienie dwóch liter alfabetu łacińskiego, został przedstawiony w banalny sposób i pozbawiony jest jakichkolwiek charakterystycznych, wyróżniających elementów. Dodała, że tak proste przedstawienie spornego znaku uniemożliwia postrzeganie go jako źródła pochodzenia oznaczonych nim towarów bądź usług z określonego źródła, gdyż odbiorcy większości towarów lub usług oznaczonych w taki sposób nie będą wiązali takiego symbolu z określonym producentem. Ponadto wskazała, że oznaczenie SI stanowi dwuliterowy kod Słowenii, a więc skrót nazwy obcego państwa. Zdaniem spółki, sporny znak jest podobny w stopniu mogącym wprowadzać odbiorców w błąd do wcześniejszych znaków towarowych zawierających słowo Si, mianowicie do znaków towarowych o numerach [...] (znak SI), [...] (znak wspólnotowy si!), [...] (znak wspólnotowy SI SAPORE ITALIANO) [...] (znak wspólnotowy SI by Sinela). Jak podała spółka, zgodnie z orzecznictwem znaki towarowe uznaje się za podobne, jeżeli z punktu widzenia właściwego kręgu odbiorców są one przynajmniej częściowo identyczne pod względem co najmniej jednego z właściwych aspektów, jakimi są aspekty wizualny, fonetyczny i znaczeniowy. Uznała, że zarówno fonetycznie, jak i znaczeniowo dominujące elementy porównywanych znaków są identyczne, a nieznaczne różnice na płaszczyźnie wizualnej nie są wystarczające do wyeliminowania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony ze spornego prawa ochronnego uznał sprzeciw za bezzasadny, nie zgadzając się z zarzutami w nim postawionymi. Stwierdził, że jego znak przedstawiony został w całkowicie odmiennej czcionce z charakterystycznym przedstawieniem litery "i", którego nie ma w żadnej z dostępnych czcionek, jako wyraz wizji projektantów logotypu. Jak podał uprawniony, fakt istnienia choćby wskazanych przez spółkę znaków towarowych świadczy o powszechnej dostępności do tego oznaczenia przez podmioty działające na rynku, które ani przez uprawnionego, ani przez inne podmioty z wcześniejszymi prawami nie zostało zawłaszczone. Trudno więc, w ocenie uprawnionego, jego działaniom zarzucić chęć uzyskania rzekomego monopolu na oznaczenie. Dodał, że w sytuacji, gdy celem danego oznaczenia nie jest odniesienie się do nazwy czy skrótu danego państwa, przepis art. 131 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie znajduje zastosowania. Jak stwierdził uprawniony, przytoczone przez spółkę prawa ochronne na znaki towarowe wskazują, że oznaczenie "si" jest oznaczeniem słabym, powszechnie wykorzystywanym przez wielu przedsiębiorców na rynku w odniesieniu do różnych kategorii towarów i usług. Wyjaśnił, że zgodnie z orzecznictwem znaki słabe, czyli dostatecznie wyróżniające, często muszą tolerować współistnienia znaków im bliskich, czyli w istocie podobnych.
Na rozprawie w dniu [...] maja 2016 r. spółka podtrzymała żądanie unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Podniosła, że w spornym znaku brak jest charakterystycznej grafiki lub innych elementów nadających mu zdolności odróżniającej. Ponadto wskazała, że sporny znak nie ma charakteru autonomicznego, bowiem sam uprawniony wskazał, że sporny znak używany jest w takich miejscach, gdzie użycie całej nazwy SINSAY jest niemożliwe ze względu na brak miejsca. W związku z powyższym, zdaniem spółki, trzeba wziąć pod uwagę możliwości percepcji przeciętnego odbiorcy i trudność w odróżnieniu szczegółów.
UP RP w uzasadnieniu wydanej decyzji wyjaśnił, że przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. wyłącza możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Są to oznaczenia, które oceniane w całości nie nadają się do odróżniania towarów (usług), dla których zostały przeznaczone, gdyż struktura znaku nie wykazuje wobec nich znamion odróżniających. Potwierdzeniem powyższego rozumienia zdolności odróżniającej znaku towarowego jest art. 129 ust. 2 p.w.p. wskazujący trzy grupy znaków, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Jak podał organ, zgodnie z art. 129 ust. 2 p.w.p. nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone (pkt 1); składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (pkt 2); weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych (pkt 3). Podał, że ww. przesłanki należy oceniać oddzielnie.
UP RP wyjaśnił, że spółka sformułowała swoje zarzuty w oparciu o pkt 1 i pkt 2 art. 129 ust. 2 p.w.p., wobec czego ocenie organu podlegało zagadnienie, czy sporny znak jest oznaczeniem, które nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których został zgłoszony (pkt 1) oraz czy składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (pkt 2).
UP RP stwierdził, biorąc pod uwagę cechy strukturalne spornego znaku towarowego, że znak ten oceniany jako całość posiada dostateczne znamiona odróżniające. Jest to oznaczenie słowno-graficzne "Si" zapisane pogrubioną czcionką, gdzie litera "i" zapisana jest w sposób fantazyjny, gdyż składa się z prostokąta i kwadratu imitującego kropkę nad i. Ponadto kwadrat ten umieszczony jest powyżej wysokości litery "S". W ocenie organu, jest to oznaczenie o prostej lecz niebanalnej grafice, które nadaje się do identyfikacji towarów, do oznaczania których jest przeznaczone, a zatem jest zdatne do ich odróżniania ze względu na pochodzenie. Jak podał organ, sporny znak towarowy "Si", w dacie jego zgłoszenia, mógł spełniać prawidłowo funkcję odróżniającą, ponieważ jego wyżej opisany wygląd pozwala zindywidualizować dany, konkretny towar lub usługę na rynku wśród towarów i usług tego samego rodzaju, ale pochodzących z różnych przedsiębiorstw. Jeśli bowiem, w ocenie UP RP, sporne oznaczenie jest oznaczeniem fantazyjnym w odniesieniu do towarów i usług, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, to nie można twierdzić, że odbiorca nie będzie rozpoznawał go jako pochodzącego od określonego przedsiębiorcy.
UP RP stwierdził, że spółka nie wykazała, aby określenie "Si" w jakimkolwiek swoim znaczeniu odnosiło się do odzieży, a co za tym idzie, aby mogło wskazywać na jej cechy, a konkretnie rozmiar. Jak podał, spółka nie przedłożyła do akt żadnego materiału dowodowego, który odnosiłby się do jej twierdzeń w tej kwestii, argumentowała jedynie we wszczynającym sprawę piśmie procesowym, że do oznaczania rozmiarów odzieży używa się między innym oznaczeń "S" oraz "XS". W ocenie organu, brak jest podstaw do stwierdzenia, że odbiorcy pomylą oznaczenie "Si" z oznaczeniem rozmiaru odzieży "S", nie sposób także uznać, aby oznaczenie to było postrzegane przez odbiorców jako opisowe w odniesieniu do biżuterii i artykułów ozdobnych z klasy 14. UP RP przyznał rację uprawnionemu, że krzem, w przeciwieństwie do złota, srebra czy platyny, nie jest kojarzony przez odbiorców z biżuterią i innymi artykułami ozdobnymi z klasy 14. Ponadto sporny znak towarowy posiada niebanalną grafikę, która dodatkowo nadaje mu charakter odróżniający w odniesieniu do tych towarów. Wobec powyższego UP RP nie podzielił stanowiska spółki, że spory znak towarowy jest jedynie opisowy w odniesieniu do odzieży z klasy 25 oraz biżuterii i artykułów ozdobnych z klasy 14.
Jak podał organ, spółka w uzasadnieniu naruszenia przepisu art. 131 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wskazała, że oznaczenie "SI" stanowi dwuliterowy kod Słowenii, a więc skrót obcego państwa i z tego względu nie powinien uzyskać ochrony. W ocenie UP RP, zakaz ten dotyczy skrótu "SI" zapisanego wielkimi literami, tymczasem sporne oznaczenie "Si" składa się z wielkiej litery "S" i małej litery "i". Z uwagi na to, że sporne oznaczenie "nie składa się z dwóch wielkich liter "SI" zapisanych standardową czcionką, a jest oznaczeniem stanowiącym stylizowany zapis dwóch liter "Si", nie ma możliwości, w opinii organu, aby polski odbiorca błędnie dopatrywał się w tym skrócie objęcia gwarancją wprowadzanych towarów i usług przez słoweńskie państwo. Ponadto, jak dodał organ, będące elementem spornego znaku oznaczenie "Si" ma wiele różnych znaczeń. Stanowi ono symbol pierwiastka chemicznego krzem, jak również symbol międzynarodowego układu jednostek miar, czy sylabową nazwę dźwięku h w muzyce. W ocenie organu, z uwagi na odmienny zapis spornego znaku oraz wielość znaczeń wyrazu "Si" nie ma obawy, że odbiorca uzna to słowo za imitację kodu SI, czy pomyli to oznaczenie z kodem Słowenii. W związku z tym, jak wskazał UP RP, że połączenie dwóch liter "SI" nie stanowi jedynie skrótu nazwy państwa Słowenia, ich użycie w spornym znaku było dopuszczalne, a tym samym prawo ochronne na sporny słowno-graficzny znak towarowy "Si" nie narusza art. 131 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
UP RP, rozpatrując zasadność zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., stwierdził, że żaden za wskazanych w sprzeciwie znaków towarowych nie należy do spółki. Wyjaśnił, że w sprzeciwie od decyzji UP RP udzielającej prawo ochronne na znak towarowy wnioskodawca nie może skutecznie przeciwstawić cudzego znaku towarowego, wobec czego UP RP odstąpił od badania podobieństwa spornego znaku do wskazanych przez spółkę cudzych znaków towarowych w rozumieniu ww. przepisu.
W skardze na wskazaną na wstępie decyzję UP RP skarżąca postawiła zarzuty naruszenia następujących przepisów postępowania, a mianowicie art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 Kpa., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego oraz powierzchownej ocenie dowodów, ocenie dowodów w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego, niewłaściwym ustaleniu stanu faktycznego poprzez przyjęcie, że sporny znak spełniał w dacie jego zgłoszenia przesłanki rejestracyjne.
Skarżąca sformułowała również zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj. art. 1291 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. (ewentualnie art. 129 ust. 1 pkt 1 p.w.p.) oraz art. 131 ust. 2 pkt 3 p.w.p., poprzez błędne stwierdzenie, że sporny znak przez zastosowanie niebanalnej grafiki posiada dostateczne znamiona odróżniające; błędne przyjęcie, że wieloznaczność liter "Si" oraz zastosowanie dużej i małej litery w znaku wyklucza możliwość pomylenia znaku z kodem Słowenii. Uznała za uzasadniony zarzut braku zdolności odróżniającej przez sporny znak, czego organ, w ocenie skarżącej, nie brał pod uwagę.
Wobec postawionych wyżej zarzutów wniosła o uchylenie w całości decyzji UP RP z [...] maja 2016 r. i przekazanie sprawy organowi do ponownego rozpatrzenia.
W uzasadnieniu skargi skarżąca zawarła argumentację na poparcie sformułowanych w niej zarzutów.
Zdaniem skarżącej, powszechność i wieloznaczność określenia dwuliterowego Si wyklucza zdolność do identyfikowania za pośrednictwem tego skrótu źródła pochodzenia towarów, czy usług i to w tak szerokim zakresie w jakim udzielono ochrony spornego znaku.
Jak stwierdziła skarżąca, zabieg polegający na umieszczeniu kropki w literze "i" nieco powyżej litery "s", nie nadaje znakowi znamion indywidualności i w konsekwencji ani element słowny, ani grafika znaku nie posiadają cech, które mogłyby natychmiast przyciągnąć uwagę konsumenta jako wskazanie pochodzenia oznaczonych towarów i usług. W ocenie skarżącej, uzyskanie prawa wyłącznego na sporny znak, którego postać jest pozbawiona dostatecznych znamion odróżniających, gwarantuje uprawnionemu nadmierny monopol, który może prowadzić do znacznego utrudnienia funkcjonowania innym uczestnikom.
Jak wskazała skarżąca, zastosowanie normy art. 131 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie odnosi się tylko do przypadków skopiowania skrótu lub nazwy państwa, ale także do takiej formy znaku, który nawiązuje do takiego skrótu, w taki sposób, że może nasuwać odbiorcom towarów mylne skojarzenia co do ich pochodzenia.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm. - dalej także p.p.s.a.).
Rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa ani metodologii porównywania znaków towarowych, uznanych w nauce prawa i praktyce, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają.
Urząd Patentowy, orzekając o oddaleniu sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na sporny znak, jako podstawę materialnoprawną swojego rozstrzygnięcia wskazał art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2, art. 131 ust. 2 pkt 3 i 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej.
Na wstępie Sąd wskazuje, że rozpatrując sprzeciw od rejestracji znaku towarowego organ związany jest jego granicami.
W niniejszej sprawie przedmiotem oceny był znak towarowy słowno-graficzny "Si".
Skarżąca za jedną z podstaw swojego żądania wskazała udzielenie ochrony na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. Wobec powyższego Urząd Patentowy badał jedynie, czy sporny znak jest oznaczeniem, które nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których został zgłoszony (pkt 1) oraz czy składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (pkt 2).
Wnosząca sprzeciw stwierdziła, iż sporny znak stanowi proste zestawienie dwóch liter alfabetu łacińskiego przedstawione w banalny sposób i pozbawione jakichkolwiek charakterystycznych, wyróżniających elementów. Ponadto stwierdziła, iż odbiorcy nie będą postrzegać go jako źródło pochodzenia oznaczanych nim towarów, bowiem będą doszukiwać się w nim treści informacyjnych. Stanęła na stanowisku, iż odbiorcy towarów z branży odzieżowej będą kojarzyli to oznaczenie z rozmiarem odzieży, a dla odbiorców produktów biżuteryjnych, a więc towarów z klasy 14, oznaczenie to będzie wskazywać na skład produktu, tj. iż jest wykonany z krzemu. Przy tym, wnosząca sprzeciw nie przedłożyła żadnych dowodów na poparcie tych twierdzeń.
Na wstępie rozważań warto zauważyć, że funkcją każdego znaku towarowego jest zdolność odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa, od towarów tego samego rodzaju.
Ocena przesłanek z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. dokonana przez organ w niniejszej sprawie w ocenie Sądu w pełni zasługuje na aprobatę. Na wstępie rozważań warto zauważyć, że funkcją każdego znaku towarowego jest zdolność odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa, od towarów tego samego rodzaju, pochodzących od innych przedsiębiorstw, co wprost wynika z definicji zawartej w art. 120 ust. 1 p.w.p. Zdolność do odróżniania przejawia się w tym, że znak towarowy nie może wprowadzać uczestników obrotu w błąd, co do pochodzenia towarów. Znakiem towarowym może być zatem wyłącznie oznaczenie, do używania którego można przyznać prawo wyłącznie jednemu podmiotowi, gwarantując jednocześnie prawo do swobodnego dostępu pozostałym uczestnikom obrotu gospodarczego do oznaczeń ogólnoinformacyjnych. W tym znaczeniu znak towarowy pozwala odbiorcy rozpoznać towary objęte prawem wyłącznym jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa, a tym samym umożliwia odróżnianie tych towarów, od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw (analogicznie do wyroku ETS-u z 7 października 2004 r., C- 136/02, sprawa Mag Instrument vs. OHIM, pkt 29).
Posiadanie przez znak towarowy dostatecznych znamion odróżniających jest zatem podstawową przesłanką ocenną zarówno udzielenia ochrony na konkretne oznaczenie, jak również przy próbie wzruszenia takiego prawa. Dostateczne znamiona odróżniające umożliwiają postrzeganie przez właściwy krąg odbiorców, składający się z przeciętnych, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych konsumentów towarów /lubi usług nim oznaczanych, że dany towar/usługa, wśród towarów/usług tego samego rodzaju, pochodzi od konkretnego podmiotu (por. wyrok ETS-u z 22 czerwca 2006 r., C-2 4/05, sprawa August Storck KG vs. OHIM, pkt 23).
Dostateczne znamiona odróżniające, o których mowa w przepisie art. 129 ust 2 pkt 1 p.w.p.,jak słusznie zauważył organ w zaskarżonej decyzji, to ogół cech oznaczenia pozwalających zindywidualizować (wyróżnić) dany towar na rynku wśród towarów tego samego rodzaju. Znak musi mieć charakter abstrakcyjny w stosunku do towarów do których oznaczenia służy. W literaturze przedmiotu wskazuje się, że znak posiada dostateczne znamiona odróżniające, gdy z cech strukturalnych oznaczenia wynika, że daje ono wystarczające podstawy odróżniające pochodzenie towaru (patrz m.in. R. Skubisz, Prawo Znaków Towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, wyd. II, str. 55; U. Promińska, Prawo Własności Przemysłowej, Warszawa 2005, wyd. II, str. 211). Także w orzecznictwie wspólnotowym wskazuje się, że charakter odróżniający znaku zależy jedynie od tego, czy znak sam w sobie może mieć charakter odróżniający (patrz. min. wyroki Sądu z dnia 5 kwietnia 2001 r. w sprawie T-87/00; z dnia 23 listopada 2004 r. w sprawie T-360/03). W wyroku z dnia 9 września 2010 r. w sprawie C-265/09 P Trybunał (pierwsza izba) stwierdził, iż "co się tyczy okoliczności, że rozpatrywane oznaczenie tworzone jest przez pojedynczą literę, do której nie wprowadzono żadnych zmian graficznych, należy przypomnieć, że rejestracja oznaczenia jako znaku towarowego nie jest zależna od stwierdzenia określonego poziomu kreatywności lub wyobraźni językowej czy artystycznej u właściciela znaku (wyrok z dnia 16 września 2004 r. w sprawie C-329/02 P SAT.I przeciwko OHIM, Zb.Orz. s. 1-8317, pkt 41)."
Sąd podziela w pełni zdanie Urzędu Patentowego ,że przedmiotowy znak towarowy słowno - graficzny "Si" posiada dostateczne znamiona odróżniające w stosunku do towarów i usług do oznaczenia, których służy, gdyż jest fantazyjny w stosunku do tych towarów i usług. Jak słusznie zauważył Urząd znak ten posiada prosta jednak niebanalna grafikę i jako całość nadaje się do identyfikacji towarów do oznaczenia których służy.
Przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. wyłącza możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Przepis art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. zaś - z zastrzeżeniem art. 130, wskazuje grupę znaków, które nie odpowiadają temu przymiotowi. Zgodnie z nim dostatecznych znamion odróżniających nie mają oznaczenia, które składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Przy wykładni tego przepisu należy pokreślić, że użycie słowa: "wyłącznie" sprawia, że w przypadku oceny konkretnego oznaczenia nie może być żadnych wątpliwości w tym przedmiocie.
Natomiast przepis art. 130 p.w.p. stanowi, że przy ocenie, czy oznaczenie ma dostateczne znamiona odróżniające, należy uwzględnić wszystkie okoliczności związane z oznaczaniem nim towarów w obrocie. Odmowa udzielenia prawa ochronnego na podstawie przepisu art. 129 ust. 1 pkt 2 nie może nastąpić w szczególności, jeżeli przed datą zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym znak ten nabrał, w następstwie jego używania, charakteru odróżniającego w przeciętnych warunkach obrotu. Przepis art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma na celu wyeliminowanie z ochrony tych oznaczeń, które ze względu na swój charakter, uważane są za niezdolne do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, czyli zagwarantowania konsumentowi lub końcowemu odbiorcy określenia pochodzenia towaru nim oznaczonego. Zgodnie z tą normą za niezdolne do pełnienia ww. funkcji, z wyjątkiem wypadku uzyskania dostatecznych znamion odróżniających w następstwie używania, należy uznać znaki, które pozbawione są dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do towarów, dla których wnosi się o rejestrację. Dostatecznych znamion odróżniających nie posiadają takie oznaczenia, które nie pozwalają zindywidualizować towaru, jako pochodzącego od konkretnego przedsiębiorcy. W tej grupie oznaczeń znajdują się oznaczenia opisowe.
W doktrynie (m.in. "Prawo własności przemysłowej" Praca zbiorowa pod redakcją Urszuli Promińskiej wyd. II str. 212) za znaki opisowe w rozumieniu ustawy Prawo własności przemysłowej należy uznać takie znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń mogących służyć w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów. Charakterystykę znaków opisowych można uzupełnić przez wskazanie trzech reguł: aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości. Aktualność oznaczeń służących do przekazywania informacji powinna podlegać ocenie obiektywnej. Należy ustalić czy, z punktu widzenia aktualnych warunków rynku, oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno pozostać dostępne dla wszystkich jego uczestników. Reguła konkretnej opisowości wskazuje, że wyłączony od rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy tego towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony. W pewnej zależności z regułą wyżej wskazaną pozostaje zasada bezpośredniej opisowości. Znak opisowy wykazuje cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc możliwa do odczytania wprost, a nie "drogą skojarzeń".
Wbrew stanowisku Skarżącej, w ocenie Sądu Urząd Patentowy RP prawidłowo ustalił, że sporny znak nie składa się z takich elementów, jak wskazane w art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a tym samym posiada on dostateczne znamiona odróżniające, jako oznaczenie składające się z liter, które nie maja charakteru opisowego w stosunku do towarów i usług do oznaczenia, których służą.
Sąd podziela w tym miejscu stanowisko Urzędu Patentowego, że skarżąca nie wykazała, że znak "Si" ma charakter opisowy w stosunku do odzieży. Jak słusznie zauważył organ nie ma podstaw do twierdzenia, że odbiorca pomyli oznaczenie "Si" z oznaczeniem "S" służącym do sygnowania wielkości ubrań.
Sąd podziela również stanowisko organu, że oznaczenie "Si" nie jest opisowe w stosunku do biżuterii artykułów ozdobnych z klasy 14. Krzem bowiem w przeciwieństwie do metali szlachetnych nie jest kojarzony z biżuterią.
Reasumując Sąd wskazuje, że Urząd Patentowy uznał w sposób prawidłowy, iż przy rejestracji spornego znaku nie doszło do naruszenia art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p.
W sprzeciwie skarżąca wskazała również na naruszenie przez organ przy rejestracji art. 131 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Zgodnie z tym przepisem stanowiącym podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zawierają one symbole obcych państw lub organizacji międzynarodowych, jeżeli zakaz taki wynika z umów międzynarodowych, chyba że zgłaszający wykaże się zezwoleniem właściwego organu, które uprawnia go do używania takich oznaczeń w obrocie.
Skarżąca wskazała, że dwuliterowe oznaczenie "SI" stanowi kod Słowenii, a więc jest to skrót nazwy obcego państwa i z tego powodu nie powinien podlegać ochronie. W ocenie Sądu powyższy zarzut nie zasługuje na uwzględnienie jak słusznie zauważył organ oznaczenie Słowenii stanowi skrót "SI" zapisany dużymi literami standardową czcionką tymczasem przedmiotowy znak towarowy składa się z dużej litery "S" i małej litery "i", którym nadana jest prosta, acz nie banalna grafika. Jest to oznaczenie słowno-graficzne "Si" zapisane pogrubioną czcionką, gdzie litera "i" zapisana jest w sposób fantazyjny, gdyż składa się z prostokąta i kwadratu imitującego kropkę nad i. Ponadto kwadrat ten umieszczony jest powyżej wysokości litery "S". Reasumując zdaniem Sądu prawidłowo przyjął Urząd Patentowy, że polski odbiorca błędnie będzie dopatrywał się w tym skrócie objęcia gwarancją wprowadzanych towarów i usług przez słoweńskie państwo. Tak więc sporny znak towarowy zdaniem Sądu nie stanowi imitacji i naśladownictwa skrótu Słowenii.
Skarżąca w sprzeciwie postawiła również zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przeciwstawiając przedmiotowemu znakowi towarowemu 4 inne znaki towarowe. W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przeciwstawione znaki towarowe, co wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie należały do skarżącej.
W tym miejscu należy się w ocenie Sądu powołać na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 1983/13, z którego wynika, że "w sprzeciwie od decyzji Urzędu Patentowego udzielającej prawo ochronne na znak towarowy wnioskodawca nie może skutecznie przeciwstawić cudzego znaku towarowego. W przeciwnym razie doszłoby do nieuprawnionego zalegalizowania postępowania administracyjnego toczącego się bez udziału podmiotu uprawnionego do takiego znaku, któremu z tej racji przysługiwałby przymiot strony w rozumieniu art. 28 k.p.a. Ponadto, czego nie można wykluczyć, potencjalnie szkodliwe mogłoby być wyrażanie stanowiska przez Urząd Patentowy w sprawie znaku towarowego należącego do uprawnionego podmiotu, nie biorącego udziału w postępowaniu spornym. [...] Z powyższych względów w postępowaniu spornym toczącym się przed Urzędem Patentowym nie jest dopuszczalne przeciwstawienie znakowi towarowemu objętemu sprzeciwem, o którym mowa w art. 246 p.w.p., znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem, nie należącego do wnoszącego sprzeciw lub w odniesieniu do którego podmiot ten nie jest upoważniony do podejmowania działań prawnych."
Reasumując w ocenie Sądu organ słusznie odstąpił od badania podobieństwa spornego znaku w stosunku do wskazanych przez wnoszącą sprzeciw cudzych znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp.
Reasumując powyższe rozważania, w ocenie Sądu, przy wydaniu zaskarżonej decyzji organ uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do wszystkich twierdzeń strony, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie. Ustosunkowując się do zarzutu skarżącej, że uczestnik postępowania uzyskał monopol na przedmiotowy znak towarowy, należy wskazać, że monopol na znak towarowy wynika wprost z przepisów prawa, a granice tego monopolu organ zakreśla w decyzji rejestracyjnej. Przeciwko monopolowi na znak towarowy można wytoczyć przewidziane ustawą środki prawne.
Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło