VI SA/Wa 2552/10

WyrokWSA w Warszawie2011-02-18

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Pamela Kuraś-Dębecka, Jolanta Królikowska-Przewłoka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy z powodu podobieństwa do wcześniejszego znaku towarowego oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd była prawidłowa?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych oraz jednorodzajowość towarów, co uzasadniało odmowę udzielenia prawa ochronnego na znak zgłoszony. Istotne było, że podobieństwo znaków i towarów powoduje realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a różnice graficzne nie eliminują tego ryzyka.
Stan faktyczny
Skarżący zgłosił znak towarowy słowno-graficzny "fruit & care" dla kosmetyków klasy 03. Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za podobny do wcześniejszego znaku "fruit care" zarejestrowanego dla podobnych towarów. Skarżący kwestionował podobieństwo znaków i towarów oraz zarzucał błędną ocenę Urzędu.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 lutego 2011 r. sprawy ze skargi P. K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny [...] oddala skargę Decyzją z [...] października 2010 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (UP) na podstawie art. 245 i 248 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej ( Dz. U. z 2003 r. Nr 119, póz. 1117 , z późn.zm.- dalej p.w.p.), po rozpoznaniu wniosku P. K. (skarżący) o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Urzędu Patentowego z dnia [...] listopada 2008 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak słowno-graficzny "fruit & care" zgłoszony w dniu 20 marca 2007 r. o numerze Z[...], utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Skarżący P. K., właściciel "E." z siedzibą w L. zgłosił w dniu 20 marca 2007 r. za numerem Z[...] znak towarowy słowno-graficzny "fruit & care", przeznaczony do oznaczania następujących towarów: tusze do rzęs, linery do powiek, szminki i balsamy do ust, błyszczyki, lakiery do paznokci w klm 03 ( kosmetyki). Urząd Patentowy RP po przeprowadzeniu badania zdolności rejestrowej stwierdził, że zgłoszony znak jest podobny w rozumieniu art.132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do znaku słowno-graficznego "fruit care" zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia 29 czerwca 2001 r. pod numerem R[...] na rzecz V. sp. z o. o z siedzibą w L. i przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 03: środki do pielęgnacji włosów. Pismem z [...] kwietnia 2008 r. organ poinformował zgłaszającego o zaistniałej kolizji lecz zgłaszający nie wypowiedział się w wyznaczonym terminie. Decyzją z dnia [...] listopada 2008 r. Urząd Patentowy RP działając na podstawie art.132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i art.145 ust. 1 p.w.p. odmówił skarżącemu udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "fruit & care". W uzasadnieniu decyzji organ uznał, iż istnieje realna możliwość skojarzenia znaku zarejestrowanego wcześniej ze znakiem zgłoszonym. Oba oznaczeniach zawierają to same elementy słowne "fruit" i "care", które są elementami dominującym i wyróżniającym przeciwstawionych znaków. Na ocenę podobieństwa rzutuje ogólne wrażenie, jakie te oznaczenia wywierają na nabywców, którzy z reguły postrzegają i zachowują w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia. W takich przypadkach dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń w tym przypadku słowa "fruit" i "care". Takie różnice są niezauważalne, tym bardziej, że często nie ma możliwości porównania znaków w tym samym czasie. Nawet, jeżeli te różnice zostaną dostrzeżone np. znak " &" między słowem "fruit" i "care", to przeciętny nabywca wyrobów ze względu na podobieństwo oznaczeń będzie uważał, że jest to jeszcze jedna odmiana znaku pochodząca od tego samego producenta,. Ponadto organ podkreślił, że do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców, bowiem wystarczy, że istnieje takie ryzyko ( możliwość), które w tym przypadku jest całkowicie realne. Odnosząc się do podobieństwa towarów Urząd Patentowy uznał, że towary analizowanych oznaczeń są kosmetykami służącymi do pIelęgnacji włosów oraz rzęs, powiek, ust, paznokci. Tego rodzaju kosmetyki mają ten sam rynek zbytu i są sprzedawane w tych samych sklepach. Organ zauważył, iż obecnie coraz więcej producentów decyduje się na produkcję całej linii kosmetyków od kremów do twarzy, środki do mycia i pielęgnacji włosów, aż po kosmetyki typu tusze do rzęs, linery do powiek, szminki i balsamy do ust, błyszczyki, lakiery do paznokci. Zatem przeciętny odbiorca może być przekonany, że towary do oznaczania których służą przedmiotowe znaki pochodzą z tego samego źródła. W konsekwencji urząd Patentowy stwierdził, że skoro podstawową funkcja znaku towarowego jest oznaczenia pochodzenia towaru, czyli możliwość odróżnienia towarów jednego przedsiębiorcy od towarów tego samego rodzaju innych przedsiębiorców, zatem w przypadku funkcjonowania na rynku tak podobnych znaków przeznaczonych do oznaczania usług pochodzących z różnych znaki takie nie mogłyby w sposób prawidłowy realizować swej podstawowej odróżniającej funkcji. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący zarzucił brak podobieństwa towarów oraz brak podobieństwa elementów oznaczeń w porównywanych znakach. W zakresie zarzutu pierwszego strona podniosła, że co prawda porównywane towary należą do grupy kosmetyków lecz obecnie nazwą "kosmetyki" obejmuje się różne kategorie produktów nie tylko przeznaczone dla człowieka lecz również: preparaty do pielęgnacji ciała zwierząt, samochodów i mebli. Wszystkie te produkty są klasyfikowane w klasie 03 MKTiU ( Międzynarodowa Klasyfikacja Towarów i Usług ). Ponadto istnieją inne podziały kosmetyków takie jak: - środki do włosów - w tym: farby, rozjaśniacze, pianki, lakiery, lotony, maski, mleczka, szampony; - artykuły perfumeryjne i dezodoranty; - środki do pielęgnacji jamy ustnej; kosmetyka kolorowa - w tym, kosmetyki do makijażu i demakijażu, szminki, cienie, pudry, podkłady kosmetyczne, oraz kosmetyki do malowania, paznokci, czy też kosmetyka biała: - kosmetyki do ciała - w tym: kremy, maseczki, mleczka, śmietanki, toniki, mydła, pudry, oliwki, lotony, scruby, środki samoopalajace, kremy wybielające, wyszczuplające, antycellulitowe; - kosmetyki do twarzy - w tym: kremy, maseczki, mleczka, śmietanki, toniki, pudry, oliwki, mydła, peelingi, środki samoopalajace, kremy wybielające, liftingujące; Preparaty kosmetyczne dzieli się również i według kolejnych klasyfikacji, jak np. na: - myjące/oczyszczające i pielęgnujące; - nawilżające i wysuszające, - liftingujące-napinające i powiększające; - dla kobiet i mężczyzn; - dla dorosłych, młodzieży i dla dzieci; - według konsystencji: np. mydło w kostce, w żelu i w płynie; Zdaniem strony producenci używają tej samej nazwy i grafiki dla oznaczania produktów o tym samym przeznaczeniu (szampon do włosów i odżywka). Ale nie stosuje się tego samego oznaczenia do linii farb do włosów tego samego producenta ( np. firma G. oferuje - linię FRUCTIS do pielęgnacji włosów i linie NUTRISSE i COLOR NATURALS - do koloryzacji. Firma S. - oferuje linię GLISS KUR do pielęgnacji włosów i linie BRILLANCE, NATURAL & EASY, PALETTE - do koloryzacji). Odnośnie natomiast drugiego zarzutu strona skarżąca podniosła, iż oba znaki zawierają słowa "fruit" - owoc i "care" - pielęgnacja, tworząc wyrażenia: "owocowa pielęgnacja i "owoce & pielęgnacja". Strona uważa, iż zastosowanie wyrażenia "owocowa pielęgnacja" w języku potocznym, w odniesieniu do kosmetyków jest oczywiste i powszechne. Natomiast graficzne przedstawienia oznaczeń:- "fruit care" i "fruit & care", posiadają zdolność odróżniania, gdyż są fantazyjne i stanowią odmienne kompozycje: w obu kompozycjach słowno-graficznych inny jest układ graficzny napisu i użyto innych czcionek. W obrocie znajduje się bardzo wiele różniących się grafiką i nie mylących się nabywcom produktów, na których znajdują się takie same - pozbawione zdolności odróżniania napisy. Strona powołuje się na przykłady oznaczeń: KREM NAWILŻAJACY /MOISTURIZING CREAM, RETINOL, BODY CARE, BATH CARE, HAIR CARE. Decyzją z [...] października 2010 r. Urząd Patentowy utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu organ uznał, że w sprawie nie ulega wątpliwości podobieństwo oznaczeń, zaś zarzuty zawarte we wniosku nie są zasadne. Organ podtrzymał swoje stanowisko w sprawie co do podobieństwa znaków znaku słowno -graficznego nr Z [...] "fruit & care" i znaku słowno-graficznego nr R[...] "fruit care" uznając, iż istnieje realna możliwość skojarzenia znaku zarejestrowanego wcześniej ze znakiem zgłoszonym. Oba oznaczenia zawierają to same elementy słowne "fruit" i "care", które są elementami dominującymi i wyróżniającymi przeciwstawione znaki. Ponadto ponownie powołał argument, że do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców, bowiem wystarczy, iż istnieje takie ryzyko ( możliwość), które w tym przypadku jest całkowicie realne. W odniesieniu do warstwy słownej porównywanych znaków, w ocenie organu, podobieństwo potęguje jeszcze bardzo uboga warstwa graficzna. Dodanie w zgłoszonym oznaczeniu dwóch linii oraz znaku ,,&" nie wpływa na wzajemną rozróżnialność. Bezsporny jest również fakt jednorodzajowości towarów, do oznaczania których przeznaczone są oba przeciwstawione znaki. Zdaniem Urzędu Patentowego w przypadku towarów konsumpcyjnych, przeznaczonych dla szerokiego kręgu odbiorców, przy ocenie podobieństwa oznaczeń stosuje się surowsze kryteria. Organ ponownie wyjaśnił, że towary przeznaczone do oznaczania przedmiotowych oznaczeń są kosmetykami służącymi do pielęgnacji włosów oraz rzęs, powiek, ust, paznokci, zatem mają ten sam rynek zbytu. Obecnie coraz więcej producentów decyduje się na produkcję całej linii kosmetyków od kremów do twarzy, środki do mycia i pielęgnacji włosów, aż po kosmetyki typu tusze do rzęs, linery do powiek, szminki i balsamy do ust, błyszczyki, lakiery do paznokci. Zatem przeciętny odbiorca może być przekonany, że towary do oznaczania których służą przedmiotowe znaki pochodzą z tego samego źródła, biorąc pod uwagę zwykłe warunki obrotu tj. przeznaczenie towarów, krąg odbiorców, sposób dystrybucji. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji z [...] listopada 2008 r. oraz zasądzenie kosztów postępowania, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego w szczególności naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 .p.w.p. polegające na błędnym zastosowaniu i interpretacji oraz naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252.p.w.p. przez brak dokładnej oceny stanu faktycznego. W uzasadnieniu skargi podkreślono, iż Urząd Patentowy wskazując jako podobny znak towarowy "fruit care" pominął fakt, iż znak towarowy skarżącego jest także znakiem słowno-graficznym ze swoją odmienną i oryginalną grafiką. Tym samym błędne było wykazanie podobieństwa między znakami skupiającego się głównie na porównaniu ich warstw słownych. Zdaniem strony różnice pomiędzy nimi dotyczą tak istotnych elementów, jak; - różne kolory użyte w znakach bowiem w znaku skarżącego dominuje kolor szary oraz biały, w znaku przeciwstawionym dominuje kolor czarny; - użycie odmiennej czcionki; - odmienne ułożenie elementów słownych w znakach, - znak zgłoszony przez posiada elementy słowne "fruit & care" pisane w ciągu, wyrazy pisane są obok siebie, podczas gdy znak przeciwstawiony posiada elementy słowne ułożone jeden nad drugim; - znak towarowy zgłoszony posiada dodatkowe elementy graficzne w postaci linii prostych ułożonych ponad oraz pod elementami słownymi. Przytaczając orzecznictwo sądowe strona wywodzi, że organ nie udowodnił, iż potencjalny konsument stykając się z tak występującymi w obrocie towarami będzie mógł być wprowadzony w błąd. W ocenie strony Urząd Patentowy porównując oba znaki towarowe nie zgromadził materiału na okoliczność sposobu oraz formy, w jakiej oba oznaczenia stosowane są w obrocie. Porównując wykazy towarów obu znaków towarowych strona stwierdza, że Międzynarodowa Klasyfikacja Towarów i Usług ( klasyfikacja nicejska) ma charakter administracyjny (porządkowy). Obecność towarów w tej samej klasie klasyfikacji nicejskiej nie powoduje, iż towary automatycznie należy uznać za podobne. Dlatego też "środki do pielęgnacji włosów" są towarami różnorodzajowymi od "tuszów do rzęs, linerów do powiek, szminek i balsamów do ust, błyszczyków oraz lakierów do paznokci" ( por.wyrok WSA w Warszawie z 2 lipca 2004 r., sygn. akt 6 II SA 1667/03). Zdaniem skarżącego środki do pielęgnacji włosów dystrybuowane są w inny sposób. Ich obecność w sieciach handlowych na osobnych półkach sklepowych także powoduje, iż przeciętny konsument nie będzie w stanie pomylić towarów oznaczanych spornymi znakami towarowymi. Także ich sposoby stosowania należy uznać za różne, co daje podstawę do uznania, iż znaki, mimo, że obejmują towary z tej samej klasy klasyfikacji nicejskiej, oznaczają towary różnorodzajowe, co w konsekwencji powoduje brak niebezpieczeństwa konfuzji. Uzasadniając naruszenie przepisów procesowych strona podniosła, iż Urząd Patentowy nie ustosunkował się do argumentów zawartych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, w szczególności nie odniósł się do materiałów wskazujących, iż w obrocie występuje szereg oznaczeń słownych, które pisane są różnymi czcionkami na opakowaniach kosmetyków. "Nakładane" one są na odpowiednie elementy graficzne. W ten sposób powstają oznaczenia, które zawierają wprawdzie podobne elementy słowne, lecz różnica w ich warstwach graficznych oraz rozmieszczeniu na opakowaniach powodują, iż nie sposób uznać, iż między tak występującymi w obrocie oznaczeniami istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżący przedstawił, iż w obrocie istnieje szereg oznaczeń, którymi posługują się różni producenci, gdzie możliwe jest współistnienie jakich oznaczeń bez ryzyka konfuzji między nimi. Należą do nich m.in.:- oznaczenie ANTI-AGE, KOLAGEN i ELASTYNA, RETINOL, BODY CARE. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.). Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zgodnie z utrwalonymi poglądami orzecznictwa i doktryny badanie podobieństwa znaków towarowych rozpocząć należy od rozstrzygnięcia kwestii wstępnej, a mianowicie od dokonania oceny czy towary lub usługi, oznaczaniu których służyć ma znak towarowy są identyczne lub podobne. Wykluczenie tej przesłanki, w razie zarzutu naruszenia przy udzieleniu prawa ochronnego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czyni dalsze badanie podobieństwa znaku niezasadnym. W przedmiotowej sprawie Urząd Patentowy ocenił, iż towary, dla oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione sobie znaki, są jednorodzajowe . Taki wniosek organu jest, zdaniem Sądu, całkowicie uzasadniony. O fakcie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z towarami tego samego rodzaju świadczy okoliczność , iż oba znaki dotyczą szerokiej gamy produktów kosmetycznych. Trafnie zatem Urząd Patentowy w rozpoznawanej sprawie przyjął, że zarówno: tusze do rzęs, linery do powiek, szminki i balsamy do ust, błyszczyki, lakiery do paznokci znaku wcześniejszego jak też środki do pielęgnacji włosów, należące do kosmetyków klasie 03 mają ten sam rynek zbytu i mogą być sprzedawane w tych samych sklepach, zwłaszcza iż coraz więcej producentów decyduje się na produkcję całej linii kosmetyków obejmujących ww. produkty. Przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W tej materii nie można również zarzucić, aby Urząd Patentowy RP wadliwie ocenił podobieństwo oznaczeń w obu znakach towarowych. Analiza, poczyniona przez organ dotyczyła wszystkich trzech płaszczyzn postrzegania: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej i doprowadziła do prawidłowego wniosku o istnieniu podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń. Zdaniem Sądu, słusznie organ uznał, że w rozpoznawanej sprawie dla nabywcy decydujące znaczenie będą miały zbieżne elementy oznaczeń w tym przypadku słowa "fruit" i "care". W szczególności Sąd zgadza się z poglądem organu, że w spornym znaku towarowym użyty znak "&" nie ma pozycji dominującej, zaś ta różnica nie może przesądzać o braku podobieństwa, zwłaszcza w kontekście ubogiej warstwy graficznej obu znaków. Należy także podkreślić, że "drobne odchylenia pomiędzy znakami nie powinny prowadzić do wniosku o braku podobieństwa oznaczeń. Chodzi o brak lub dodanie przedrostka lub przyrostka, jak również zmiana litery lub liter..."(R.Skubisz "Prawo znaków towarowych" Komentarz Wydawnictwo Prawnicze Spółka z o.o. str. 92 Warszawa 1997 r.). Analogiczne stanowisko wyrażają również komentatorzy na gruncie ustawy - Prawo własności przemysłowej, w szczególności na przypomnienie zasługuje myśl wyrażona przez U. Promińską: "Jedna z powszechnie przyjętych reguł stanowi, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku oryginalnego" ("Prawo własności przemysłowej" pod red. U. Promińskiej. Warszawa 2004, s. 261.). W tej sytuacji nie można podzielić stanowiska skarżącego, iż znaki nie są podobne ze względu na odmienne elementy graficzne opisane w skardze. Akcentowane różnice kolorystyczne, odmienne ułożenie elementów słownych w znakach, czy też dodatkowe elementy graficzne w postaci linii prostych ułożonych ponad oraz pod elementami słownymi ze względu na stwiedzone podobieństwo towarów oraz warstwy słownej pozostają bez wpływu na rozstrzygnięcie. Natomiast wskazywane w skardze przykłady stosowanych w obrocie oznaczeń nie są reprezentatywne bowiem dotyczą w większości nazw rodzajowych np.; krem nawilżający, kolagen , elastyna. Z kolei niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest oceniane z punktu widzenia "modelowego" kupującego, a więc obiektywnego wzorca. Niebezpieczeństwo to jest wypadkową podobieństwa towarów i znaków. Obydwa elementy łączą się ze sobą ściśle i przeciętny odbiorca, dokonując wyboru towarów, w toku porównywania znaku towarowego nie rozdziela ich. Polega ono na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę danego towaru uprawnionemu. Znakiem towarowym może być natomiast jedynie znak, który umożliwi odróżnienie podobnych towarów i przypisanie ich pochodzenia od jednego konkretnego podmiotu. Odmowa udzielenia prawa na znak następuje wtedy, gdy istnieje ryzyko błędu co do pochodzenia, będącego następstwem podobieństwa znaków i towarów. Podobieństwo między znakami jest tym większe, im większa możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem ze względu na siłę odróżniającą drugiego z wymienionych znaków. (por. Urszula Promińska (w:) E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Wydawnictwo Prawnicze Lexis Nexis, Warszawa 2003). Natomiast w orzecznictwie ETS-u ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd jest tym większe im bardziej podobne są towary, dla których przeznaczone są znaki i im bardziej podobne do siebie są oznaczenia (tak w wyroku z dnia 22 czerwca 1999 r., w sprawie Lloyd, C-342/97, w wyroku z dnia 29 września 1998 r., w sprawie Canon C-39/97). Porównanie podobieństwa towarów i oznaczeń doprowadziło Urząd Patentowy RP do słusznego wniosku, iż istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów polegające w szczególności na skojarzeniu między znakami. W toku ustalania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd nie jest konieczne wykazanie, że doszło do rzeczywistych pomyłek nabywców towarów. Określenie "ryzyko wprowadzenia w błąd" należy rozumieć jako możliwość wywołania pomyłek co do pochodzenia towarów ( por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 listopada 2007 r. , sygn akt VI SA/Wa 966/07, Lex nr 438729). W ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie narusza również art. 7 i 77 § 1 k.p.a., a także art. 80 k.p.a. Urząd Patentowy w sposób prawidłowy zgromadził i ocenił materiał dowodowy zebrany w sprawie. Wprawdzie można mieć niewielkie zastrzeżenia co do zbyt ogólnego uzasadnienia decyzji lecz w ostateczności uchybienie to nie mogło mieć istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Przede wszystkim oddalając skargę Sąd uznał, że przeprowadzona analiza podobieństwa przeciwstawionych znaków była dokonana zgodnie z ustaloną praktyką z uwzględnieniem wszystkich koniecznych elementów tejże analizy. Reasumując warto podkreślić , że w prawie państw zachodnich wykształciła się zasada, że w wypadku kolizji dwóch znaków wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem(...). Powyższa zasada jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem działa na własne ryzyko i wątpliwości winny być rozstrzygane na jego niekorzyść (por. R. Skubisz j.w.) Podobnie w orzecznictwie ETS-u ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd jest tym większe im bardziej podobne są towary, dla których przeznaczone są znaki i im bardziej podobne do siebie są oznaczenia (tak w wyroku z dnia 22 czerwca 1999 r., w sprawie Lloyd, C-342/97, w wyroku z dnia 29 września 1998 r., w sprawie Canon C-39/97). Takie podejście organu do kwestii rejestracji jest prawidłowe i konieczne bowiem prowadzi do minimalizacji ryzyka późniejszego unieważnienia znaku. Mając powyższe na uwadze Sąd nie podzielił przekonania skarżącej co do naruszenia przez Urząd Patentowy prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; dokonana przez organ analiza podobieństwa towarów oraz znaków została dokonana wszechstronnie i prawidłowo bez naruszenia przepisów procesowych. Z tych względów , Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło