VI SA/Wa 2562/17
WyrokWSA w Warszawie2018-04-04
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Jakub Linkowski, Joanna Kruszewska-Grońska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy z uwagi na jego podobieństwo do wcześniejszego znaku towarowego i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?Ratio decidendi
Unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy było zasadne, ponieważ Urząd Patentowy prawidłowo ustalił identyczność towarów (sprzęt wędkarski) oraz podobieństwo znaków towarowych w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Stwierdzono również istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co jest przesłanką do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP, która unieważniła prawo ochronne na znak towarowy z powodu jego podobieństwa do wcześniejszego znaku towarowego Unii Europejskiej i ryzyka wprowadzenia w błąd. Strona skarżąca, będąca uprawnioną z prawa ochronnego na znak towarowy, kwestionowała tę decyzję, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego. Urząd Patentowy uznał, że towary oznaczone porównywanymi znakami (sprzęt wędkarski) są identyczne, a znaki są podobne wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo, co uzasadniało unieważnienie prawa ochronnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi [...] z siedzibą w B na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Przedmiotem zaskarżenia jest decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej "UP") z dnia [...] stycznia 2017 r. nr [...] wydana po rozpoznaniu na rozprawie sprawy o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy [...] o nr [...] na rzecz R. S.A., B. na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez F. Limited, H., Wielka Brytania na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 246 i art 247 ust 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zmianami) oraz art. 98 kodeksu postępowania cywilnego w związku z art 256 ust. 2 p.w.p.
Powyższą decyzją Urząd Patentowy RP:
1. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...] o nr [...] ;
2. przyznał F., H., Wielka Brytania od R. S.A., B. kwotę 2600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Do wydania ww. decyzji doszło w następujących okolicznościach.
W dniu 30 czerwca 2016 roku do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw F., H., Wielka Brytania wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy [...] o nr [...] na rzecz R. S.A., B. Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej.
Wnoszący sprzeciw podniósł, że przysługuje mu prawo ochronne z tytułu wcześniejszej rejestracji znaku towarowego Unii Europejskiej [...] o nr [...].
Wnoszący sprzeciw wskazał, iż zakres ochrony powyższego znaku obejmuje towary w klasach: 18, 22, 25 i 28 z czego w klasie 28, są to: "sprzęt wędkarski, akcesoria dla wędkarstwa".
Sporny znak towarowy został przeznaczony do oznaczenia towarów zawartych także w klasie 28, takich jak: "czerpaki do połowu ryb, haczyki wędkarskie, kołowrotki wędkarskie, linki, żyłki wędkarskie, spławiki dla wędkarstwa, przynęty stosowane w wędkarstwie - sztuczne, błyski, strzelby harpunowe, wabiki dla rybołówstwa, woblery, wędki do łowienia, drobny sprzęt wędkarski".
W ocenie wnoszącego sprzeciw towary z klasy 28, do oznaczenia których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe są do siebie podobne, a nawet identyczne. Towary te są adresowane do tego samego grona odbiorców i podlegają jednakowym zasadom dystrybucji.
Zdaniem wnoszącego sprzeciw, w przedmiotowej sprawie zachodzi podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi, co stwarza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd wynikające z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Wnoszący sprzeciw podkreślił, iż znak przeciwstawiony jest znakiem słownym utworzonym przez słowo [...] zaś znak sporny jest znakiem słowno - graficznym, i z uwagi na jego ubogą warstwę graficzną, dominującą rolę w tym znaku odgrywa jego warstwa słowna, która sprowadza się do zbitki słownej powstałej z wyrazów [...] oraz [...].
W ocenie wnoszącego sprzeciw to właśnie element [...] jest elementem mającym znaczenie pierwszorzędne w spornym znaku ze względu na percepcję odbiorców.
Zdaniem wnoszącego sprzeciw element dominujący w porównywanych znakach towarowych tj. "[...]" jest podobny i może wprowadzać odbiorców w błąd.
Wnoszący sprzeciw podniósł, iż przeciętny odbiorca może mylnie kojarzyć rozpatrywane znaki i mieć błędne przeświadczenie, że towary pochodzą z jednego źródła, co nie jest prawdą.
Reasumując, w ocenie wnoszącego sprzeciw, z uwagi na podobieństwo znaków towarowych oraz podobieństwo towarów, do oznaczenia których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe, istnieje realne ryzyko błędnych skojarzeń znaku spornego z wcześniejszym znakiem towarowym zarejestrowanym na rzecz wnoszącego sprzeciw i wprowadzenia w błąd odbiorców co od pochodzenia towarów.
W odpowiedzi na sprzeciw w piśmie z dnia 18 kwietnia 2016 roku uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny i wniósł o jego oddalenie.
Uprawniony podniósł, iż w niniejszej sprawie niewątpliwie występuje podobieństwo towarów, gdyż oba znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczenia towarów podobnych zawartych w klasie 28.
Niemniej jednak, w ocenie uprawnionego, w warstwie wizualnej oba znaki różnią się trzema literami, natomiast charakterystyczną warstwę graficzną posiada jedynie znak sporny zawierający pięć kolorów: jasnozielony, ciemnozielony, szary, niebieski i biały.
W warstwie fonetycznej oba znaki mają odmienną wymowę. Uprawniony wskazał, że znak sporny składa się z dwóch sylab, podczas gdy znak przeciwstawiony składa się z jednej sylaby, a fakt, iż człon "[...]" znajduje się na początku powoduje, iż według zasad fonetyki nie może zostać pominięty.
W warstwie znaczeniowej natomiast, uprawniony zgodził się z wnoszącym sprzeciw, iż w tłumaczeniu na język polski "[...]" oznacza morskiego lisa, a "[...]" lisa. Niemniej jednak stwierdził, iż porównując te znaki należy mieć na uwadze, że przeciętny odbiorca w tym przypadku bez trudu rozróżni porównywane znaki, bowiem towar ten nabywany jest po zidentyfikowaniu jego rodzaju oraz właściwości, a także dokonaniu wyboru zgodnie z upodobaniem odbiorcy.
Reasumując, w ocenie uprawnionego, porównywane znaki towarowe postrzegane jako całość nie wywołują wrażenia podobieństwa niosącego ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku spornego ze znakiem należącym do wnoszącego sprzeciw.
W piśmie z dnia 26 września 2016 roku uprawniony podtrzymał swoje stanowisko w sprawie.
Uprawniony podniósł, iż obie strony postępowania są firmami wyspecjalizowanymi w oferowaniu produktów szeroko rozumianych jako produkty dla wędkarzy.
Wskazał, iż wnoszący sprzeciw jest firmą o zasięgu globalnym i powszechnie kojarzonym z produktami tzw. karpiowymi. Dodał, iż produkty wnoszącego sprzeciw są rozprowadzane na terytorium Polski za pośrednictwem innych firm.
Uprawniony podniósł, iż od ponad 20 lat wprowadza na rynek produkty wędkarskie, skierowane do klientów, którzy zwracają uwagę na ich pochodzenie, jakość, czy też sposób wykonania. Dzięki wieloletniemu istnieniu na rynku i walorom jakościowym produkty te nie tylko są rozpoznawalne, ale utrwaliły się w świadomości potencjalnych klientów.
W ocenie uprawnionego, z punktu widzenia niniejszego postępowania istotne jest, że znak sporny wykorzystywany jest w obrocie dla grupy produktów przeznaczonych dla połowów morskich i nigdy nie był przeznaczony do oznaczenia produktów, do których stosowane jest oznaczenie przeciwstawione, tj. do produktów karpiowych.
Uprawniony wskazał ponadto, iż na rynku produktów wędkarskich istnieje zwyczaj wprowadzania nazw poszczególnych produktów wędkarskich w zależności od ich wyspecjalizowanego przeznaczenia i często nawiązują one do nazw zwierząt
Ponadto niektóre firmy oferują produkty przeznaczone dla ryb rzecznych, morskich, karpi, czy też sumów. Wskazał także, iż rodzaj klienteli w przedmiotowej sprawie, to osoby doskonale znające rynek i radzące sobie z rozpoznawaniem poszczególnych firm, ich produktów oraz przeznaczenia poszczególnych wyrobów.
Uprawniony podniósł także, iż w przedmiotowej sprawie istotne jest, że element [...] jest przedmiotem rejestracji jako znak towarowy w tej samej klasie dla wielu podmiotów. Wskazał, iż konkurencyjna firma w branży wędkarskiej posiada zarejestrowany znak towarowy [...] o nr [...] z pierwszeństwem od dnia [...] kwietnia 2002 roku w klasie 28 ze wskazaniem na Polskę.
Ponadto, zdaniem uprawnionego, wnoszący sprzeciw dokonał błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bowiem pominął kwestie, iż nie każda zbieżność znaków powoduje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów, nawet w przypadku identyczności albo silnego podobieństwa towarów oznaczanych tymi znakami. Zatem wykorzystanie tego samego elementu "[...]" nie może powodować niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd. Dodanie wyrazu poprzedzającego [...], o tej samej długości, co słowo [...], powoduje dostateczne rozróżnienie pomiędzy znakami.
Uprawniony wskazał także, iż dokonując oceny na gruncie segmentu rynku, na którym funkcjonują porównywane znaki towarowe, nie można pominąć modelu "przeciętnego odbiorcy", który jest doskonale poinformowany o istniejących firmach w branży wędkarskiej, ich ofercie, rodzaju produktów oraz metodzie wprowadzania nowych nazw.
Ponadto, w ocenie uprawnionego, przeciętny klient zna wyroby produkowane i wprowadzane do obrotu przez obie strony postępowania. Zna także ofertę produktów wędkarskich innej firmy wprowadzanych do obrotu pod oznaczeniem [...]. Uprawniony podniósł także, iż dodanie w spornym znaku słowa [...] do słowa [...] jest wyjątkowo mocno zauważalne fonetycznie jak i wizualnie. Ponadto grafika i kolorystyka znaku spornego powoduje, że porównywane znaki mają zupełnie inną formę graficzną.
Wobec powyższego, w ocenie uprawnionego, różnice występujące w porównywanych znakach towarowych są wystarczające, aby wykluczyć ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Na rozprawie w dniu [...] stycznia 2017 roku strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2017 r. Urząd Patentowy unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...] o nr [...].
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że wnoszący sprzeciw podniósł zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt, 2 ustawy p.w.p. Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Powyższy przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostały trzy następujące przesłanki: po pierwsze, podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie, podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz po trzecie, istnienia ryzyka spowodowania wśród części odbiorców błędu, polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami.
Urząd Patentowy podkreślił, że orzecznictwo i doktryna wskazują na konieczność porównania wykazów towarów i usług analizowanych znaków przed rozpoczęciem porównywania oznaczeń. Dopiero stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Używanie bowiem nawet identycznych oznaczeń dla towarów niepodobnych nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Organ podał, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają. Uzupełnienie powyższej tezy stanowi zasada wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z dnia 20 grudnia 2007 r" sygn. akt 11 GSK 279/07), według której "dla uznania identyczności towarów nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań. Przy ocenie jednorodzajowości (identyczności) towarów stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów, zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób działania, sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów".
Wskazano, że dokonując oceny podobieństwa towarów i usług, Urząd Patentowy bierze pod uwagę treść wykazów, do oznaczenia których zostały przeznaczone znaki towarowe, mianowicie w takiej postaci w jakiej udzielono na nie prawo ochronne, nie natomiast w takiej postaci w jakiej znaki są obecnie używane.
Organ patentowy zauważył, że sporny znak towarowy został przeznaczony do oznaczenia towarów zawartych w klasie 28, takich jak: "czerpaki do połowu ryb, haczyki wędkarskie, kołowrotki wędkarskie, linki, żyłki wędkarskie, spławiki dla wędkarstwa, pływaki dla wędkarstwa, przynęty stosowane w wędkarstwie - sztuczne, błyski, strzelby harpunowe, wabiki dla rybołówstwa, woblery, wędki do łowienia, drobny sprzęt wędkarski",
Przeciwstawiony znak towarowy Unii Europejskiej o nr [...] został przeznaczony do oznaczenia towarów zawartych w klasie 18, takich jak: "parasolki, parasolki do użytku w wędkarstwie, bagaż, tornistry, plecaki, bagaż do przechowywania sprzętu wędkarskiego, części i osprzęt do wszystkich wyżej wymienionych towarów", towarów zawartych w klasie 22, takich jak: "daszki, namioty, daszki do użytku w wędkarstwie, namioty do użytku w wędkarstwie, części i osprzęt do wszystkich wymienionych towarów", towarów zawartych w klasie 25, takich jak: "odzież, odzież dla wędkarzy, stroje jednoczęściowe, spodnie ochronne, kurtki i spodnie, nakrycia głowy", towarów zawartych w klasie 28, takich jak: "sprzęt wędkarski, akcesoria wędkarskie".
W ocenie Kolegium Orzekającego UP, towary do oznaczenia których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe w klasie 28 należy uznać za identyczne, bowiem wszystkie towary zawarte w wykazie znaku spornego zawierają się w szeroko ujętym sprzęcie wędkarskim i akcesoriach wędkarskich wymienionych w wykazie znaku przeciwstawionego.
Wskazano, iż jeżeli usługi/towary określone dla wcześniejszego znaku zawierają się w określeniu ogólnym lub szerokiej kategorii zakwestionowanego znaku, takie towary/usługi, lub jeśli towary objęte wnioskiem o rejestrację znaku towarowego należą do bardziej ogólnej kategorii objętej wcześniejszym znakiem towarowym (co ma miejsce w przedmiotowej sprawie) należy uznać je za identyczne, [wyroki Sądu z dnia [...] października 2002 r. w sprawie [...] O. przeciwko O., R. str. 11-4359, pkt 32 i 33; z dnia [...] grudnia 2002 r. w sprawie [...] V. – F. ([...]), R. str. 11-5275, pkt 43 i 44; z dnia 18 lutego 2004 r. w sprawie [...] K. przeciwko O. ([...]), R. str. 11-719, pkt 41 i 42].
W następnej kolejności Kolegium Orzekające UP poddało ocenie podobieństwo obydwu znaków. Należy podkreślić, że ocena podobieństwa oznaczeń prowadzona jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi.
Odnośnie podobieństwa znaków UP przytoczył orzecznictwo sądów administracyjnych. Wskazał, że w wyroku z dnia 7 października 2004 roku (sygn. akt 6 II SA 3321/03) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zauważył, że "przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Do stwierdzenia podobieństwa nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców. Oceny dokonuje się z pozycji odbiorców towarów (usług), w zwykłych warunkach obrotu tymi wyrobami".
W związku z powyższym dokonując oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, Kolegium Orzekające przy porównaniu znaków w warstwach fonetycznej, znaczeniowej oraz wizualnej, oparło się na całościowym wrażeniu wywołanym przez te znaki, a nie tylko na poszczególnych ich elementach, oceniając znaki w takiej postaci w jakiej zostały one zarejestrowane.
Kolegium porównało przeciwstawione znaki pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym - mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy
Sporny znak towarowy o nr [...], jest znakiem słowno - graficznym, składającym się z napisu [...], wykonanego fantazyjną czcionką w różnych odcieniach zieleni oraz tła w kolorze szarym z akcentami koloru niebieskiego.
Przeciwstawiony znak towarowy Unii Europejskiej o nr [...] jest oznaczeniem słownym, składającym się z jednego elementu słownego, tj. słowa [...], zapisanego wielkimi literami, standardową czcionką w kolorze czarnym.
Dokonując oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń organ stwierdził, iż znaki te, oceniane jako całość, są do siebie podobne na wszystkich płaszczyznach postrzegania.
Podkreślono, iż w obu porównywanych znakach towarowych występuje ten sam element słowny [...], który zresztą jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego.
W ocenie Kolegium grafika występująca w znaku spornym nie wpływa na różnice pomiędzy tymi znakami, bowiem sprowadza się ona do zapisu zbitki słownej [...] w różnych odcieniach zieleni umieszczonej na tle w kolorze szarym z niebieskimi akcentami i jako taka będzie postrzegana przez odbiorców, jako element ozdobny, a nie identyfikujący źródło pochodzenia tak oznaczanych towarów. Także dodatkowy element słowny, występujący w znaku spornym, tj. element [...], nie różnicuje tych znaków dostatecznie i nie eliminuje ryzyka pomylenia znaków przez odbiorców.
Zdaniem organu, w przedmiotowej sprawie istotne jest, iż znak sporny zawiera w sobie w całości znaku przeciwstawionego, tj. element [...], który jest elementem fantazyjnym w odniesieniu do towarów, do oznaczenia których zostały przeznaczony znaki przeciwstawione. Element [...] przeciętnemu odbiorcy, znającemu język angielski, kojarzy się z morzem i jako taki będzie stanowił dla niego jedynie informację, że towary oznaczane sporny znakiem przeznaczone są do połowów morskich.
UP podał, że na rozprawie w dniu 26 września 2016 roku uprawniony wskazał, że sporny znak towarowy rzeczywiście wykorzystywany jest w obrocie dla grupy produktów przeznaczonych do połowów morskich. W zawiązku z tym odbiorcy nie będą przywiązywali do tego elementu uwagi, a skupią się na elemencie [...]. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie wspólnotowym.
W orzecznictwie tym, wskazuje się, że co do zasady krąg odbiorców nie uzna elementu opisowego, stanowiącego cześć złożonego znaku za element odróżniający i dominujący w całościowym wrażeniu wywieranym przez ten znak (wyroki Sądu z dnia [...] lipca 2003 roku w sprawie [...]; z dnia [...] października 2014 roku w sprawach [...] oraz [...]).
Także w warstwie fonetycznej znaki te są do siebie podobne, z uwagi na występujący w nich ten sam element słowny ([...]), który będzie przez odbiorców wymawiany w taki sam sposób, a dodatkowy element [...], nie będzie wpływał na różnice, która eliminowałaby ryzyko pomyłki wśród odbiorców, bowiem element ten, przeciętnemu odbiorcy, znającemu język angielski, będzie kojarzył się z morzem i jako taki będzie stanowił dla niego informację o przeznaczaniu towarów, do oznaczenia których został przeznaczony zna sporny, do morskich połowów.
W zakresie analizy porównawczej na płaszczyźnie znaczeniowej, należy wskazać, że oba porównywane znaki towarowe zawierają w sobie słowo [...], które w tłumaczeniu z języka angielskiego na język polskim oznacza lisa, natomiast słowo Sea, oznacza morze, i jako takie dla odbiorcy stanowi informację wskazującą na przeznaczenie towaru. Zatem z uwagi na występowanie w tych znakach identycznego elementu [...], mającego swoje konkretne znaczenie w języku polskim, w ocenie Kolegium w warstwie znaczeniowej znaki te także są do siebie podobne.
Ostatnią badaną przez organ przesłankę stanowi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa kontuzji, Kolegium uwzględniło model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który stanowi osobę dobrze poinformowaną, należycie uważną i ostrożną (zob. wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. o sygn. akt C-342/97, wyrok ETS z dnia 16 lipca 1998 r. o sygn. akt C-210/96 oraz wyrok ETS z dnia 12 lutego 2004 r. o sygn. akt C-218/01). Równocześnie ETS podkreślił, iż poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług.
Analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, pomimo, że w przedmiotowej sprawie są to osoby uważne i właściwie poinformowane, Kolegium stwierdziło, że istnieje ryzyko pomylenia porównywanych znaków towarowych. Ze względu na ich podobieństwo realne jest niebezpieczeństwo, że odbiorca może błędnie uznać sporny znak za odmianę chronionego z wcześniejszym pierwszeństwem oznaczenia, pochodzącego od tego samego producenta lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębne przedsiębiorstwa. A zatem istnieje niebezpieczeństwo, w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, że funkcjonowanie spornego znaku towarowego może wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych.
Nawet bowiem uważny odbiorca, w sytuacji gdy przedmiotowe znaki są do siebie podobne pod względami wizualnym i fonetycznym, a także znaczeniowym, oraz przeznaczone są do oznaczenia towarów identycznych, może uznać, że ma do czynienia z towarami pochodzącymi od tego samego przedsiębiorcy lub podmiotów powiązanych ze sobą.
W ocenie Kolegium argumenty strony uprawnionej oraz przedłożone materiały dowodowe na okoliczność, iż w szeroko pojętym wędkarstwie często występują nazwy pochodzące od zwierząt, dla określenia produktów i usług związanych z tą branżą, nie wpływają na brak podobieństwa pomiędzy porównywanymi oznaczeniami. Przy podniesionym w niniejszym sprzeciwie zarzucie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. badane jest bowiem podobieństwo znaków, w takiej postaci, w jakiej znaki te zostały zarejestrowane. Ponadto uprawniony nie wykazał, że oznaczenie "[...]" jest powszechnie używane w dziedzinie wędkarstwa, do oznaczania identycznych towarów, co porównywane znaki towarowe, przez różne podmioty gospodarcze. Zatem trudno było uznać, iż oznaczenie to ma słabą zdolność odróżniania w odniesieniu do towarów objętych zakresem ochrony spornego znaku.
O braku podobieństwa porównywanych oznaczeń w przedmiotowej sprawie nie świadczy także, zdaniem UP, wydruk z bazy [...], wskazujący na rejestracje słowa [...], dla wielu podmiotów, gdyż nie wiadomo, do przeznaczenia jakich konkretnie towarów i usług zostały przeznaczone wskazane w nim znaki towarowe. Należy przy tym wskazać, iż w znacznej części tych znaków zostały wskazane zupełnie inne klasy towarowe. Na odmienne rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy nie mogła także wpłynąć okoliczność funkcjonowania na polskim rynku znaku [...], który został także zarejestrowany. Znak ten, w przeciwieństwie do spornego znaku, nie jest bowiem, w ocenie wnoszącego sprzeciw, podobny do znaku spornego i jak oświadczył na rozprawie znaki te bezkolizyjnie funkcjonują na rynku polskim.
Ponadto UP dodał, iż każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie i z punku widzenia konkretnych indywidualnych okoliczności występujących w danej sprawie.
Reasumując, Kolegium Orzekające uznało, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość wywierają podobne wrażenie na odbiorcach, a tym samym są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Kwestię zwrotu kosztów rozstrzygnięto w oparciu o art. 256 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej, który w tym względzie nakazuje odpowiednie stosowanie przepisów o postępowaniu cywilnym.
W skardze do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie R. S.A. z siedzibą w B. zarzuciła powyższej decyzji naruszenie przepisów prawa w tym w szczególności:
I. naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 7, art. 77 §1, art. 107 §3 oraz art. 80 w zw. z art. 75 §1 k.p.a.1 w zw. z art. 256 ust 1 w zw. z art. 318 pwp, poprzez:
a) przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów przez zaniechanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w szczególności poprzez pominięcie oraz brak szczegółowego uzasadnienia decyzji dla uznania za nie mający znaczenia dla dokonywania ocen fakt zarejestrowanego znaku towarowego "[...]" oraz wprowadzania do obrotu pod tym oznaczeniem produktów wędkarskich
b) nie wyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy i niedokonanie w konsekwencji całościowej oceny tych elementów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, które mogły mieć znaczenie dla oceny legalności zastosowania prawa materialnego
II. naruszenie prawa materialnego :
tj. art. 132 ust 2 pkt 2 pwp poprzez przyjęcie, że :
a) w zakresie dokonywania oceny podobieństwa pomiędzy znakiem towarowym słowno - graficzny "[...]" [...] a znakiem słownym "[...]" [...],
b) poprzez przyjęcie, że istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd, w szczególności poprzez ustalenie, iż strony postępowania trafiają do tego samego kręgu nabywców i posiadają tożsame kanały dystrybucji,
c) poprzez przyjęcie, że grafika zastosowana w porównywanych znakach nie posiada zdolności odróżniającej w sytuacji słowno-graficznego charakteru znaku towarowego,
d) poprzez dokonywanie oceny podobieństwa poprzez podział znaku słowno - graficznego na części tj. przede wszystkim na dwa słowa: "[...]" i "[...]" z pominięciem ich całościowej oceny;
e) poprzez przyjęcie, że przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków nie jest dodatkowym i koniecznym elementem badania w zakresie oceny ryzyka konfuzji. o którym mowa we wskazanym przepisie odniesienie się do istnienia innych znaków towarowych podobnych do ocenianych w ramach tego postępowania,
:
Mając na uwadze powyższe zarzuty strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia prze Urząd Patentowy oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej "p.p.s.a.").
Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem jej zgodności z prawem Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego ani procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi. Skarga podlega zatem oddaleniu.
Sąd stwierdza, że unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o nr [...] było zasadne.
Podkreślić należy, że wnoszący sprzeciw podniósł zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt, 2 ustawy p.w.p. Wypada zauważyć, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Powyższy przepis ma zastosowanie, gdy kumulatywnie spełnione zostały trzy przesłanki: po pierwsze, podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie, podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz po trzecie, istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku z podmiotem używającym podobnego znaku z wcześniejszym pierszeństwem.
Sąd stwierdza, że Urząd Patentowy prawidłowo dokonał porównania towarów i usług analizowanych znaków przed rozpoczęciem porównywania oznaczeń. Stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadniało rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Nawet bowiem identyczność oznaczeń dla towarów niepodobnych nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
Organ patentowy, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy prawidłowo ustalił, że sporny znak towarowy został przeznaczony do oznaczenia towarów zawartych w klasie 28, takich jak: "czerpaki do połowu ryb, haczyki wędkarskie, kołowrotki wędkarskie, linki, żyłki wędkarskie, spławiki dla wędkarstwa, pływaki dla wędkarstwa, przynęty stosowane w wędkarstwie - sztuczne, błyski, strzelby harpunowe, wabiki dla rybołówstwa, woblery, wędki do łowienia, drobny sprzęt wędkarski",
Przeciwstawiony znak towarowy Unii Europejskiej o nr [...] został przeznaczony do oznaczenia towarów zawartych w klasie 18, takich jak: "parasolki, parasolki do użytku w wędkarstwie, bagaż, tornistry, plecaki, bagaż do przechowywania sprzętu wędkarskiego, części i osprzęt do wszystkich wyżej wymienionych towarów", towarów zawartych w klasie 22, takich jak: "daszki, namioty, daszki do użytku w wędkarstwie, namioty do użytku w wędkarstwie, części i osprzęt do wszystkich wymienionych towarów", towarów zawartych w klasie 25, takich jak: "odzież, odzież dla wędkarzy, stroje jednoczęściowe, spodnie ochronne, kurtki i spodnie, nakrycia głowy", towarów zawartych w klasie 28, takich jak: "sprzęt wędkarski, akcesoria wędkarskie".
W ocenie Sądu, towary do oznaczenia których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe w klasie 28 należy uznać za identyczne, bowiem wszystkie towary zawarte w wykazie znaku spornego zawierają się w szeroko ujętym sprzęcie wędkarskim i akcesoriach wędkarskich wymienionych w wykazie znaku przeciwstawionego.
W następnej kolejności w toku swojego postępowania, Urząd Patentowy prawidłowo poddał ocenie podobieństwo obu znaków towarowych.
Sąd zauważa, że ocena podobieństwa oznaczeń winna być prowadzona w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Takiej właśnie oceny dokonał Urząd Patentowy w niniejszej sprawie.
Odnośnie podobieństwa znaków UP zauważył, że przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Do stwierdzenia podobieństwa nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców. Oceny dokonuje się z pozycji odbiorców towarów (usług), w zwykłych warunkach obrotu tymi wyrobami.
Dokonując oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, organ przy porównaniu znaków w warstwach fonetycznej, znaczeniowej oraz wizualnej, oparł się na całościowym wrażeniu wywołanym przez te znaki, a nie tylko na poszczególnych ich elementach, oceniając znaki w takiej postaci w jakiej zostały one zarejestrowane.
Sąd stwierdza, że Urząd Patentowy porównał przeciwstawione znaki pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym - mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy
Należy zauważyć, że sporny znak towarowy o nr [...], jest znakiem słowno - graficznym, składającym się z napisu [...], wykonanego fantazyjną czcionką w różnych odcieniach zieleni oraz tła w kolorze szarym z akcentami koloru niebieskiego. Przeciwstawiony znak towarowy Unii Europejskiej o nr [...] jest oznaczeniem słownym, składającym się z jednego elementu słownego, tj. słowa [...], zapisanego wielkimi literami, standardową czcionką w kolorze czarnym.
Dokonując oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń organ zasadnie stwierdził, iż znaki te, oceniane jako całość, są do siebie podobne na wszystkich płaszczyznach postrzegania.
W obu porównywanych znakach towarowych występuje ten sam element słowny [...], który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego. W ocenie Sądu grafika występująca w znaku spornym nie wpływa na różnice pomiędzy tymi znakami, bowiem sprowadza się ona do zapisu zbitki słownej [...] w różnych odcieniach zieleni umieszczonej na tle w kolorze szarym z niebieskimi akcentami i jako taka będzie postrzegana przez odbiorców, jako element ozdobny, a nie identyfikujący źródło pochodzenia tak oznaczanych towarów. Również dodatkowy element słowny, występujący w znaku spornym, tj. element Sea, nie różnicuje tych znaków dostatecznie i nie eliminuje ryzyka pomylenia znaków przez odbiorców.
W przedmiotowej sprawie istotne jest, iż znak sporny zawiera w sobie w całości znaku przeciwstawionego, tj. element [...], który jest elementem fantazyjnym w odniesieniu do towarów, do oznaczenia których zostały przeznaczone znaki przeciwstawione. Element [...] przeciętnemu odbiorcy, znającemu język angielski, kojarzy się z morzem i jako taki będzie stanowił dla niego jedynie informację, że towary oznaczane sporny znakiem przeznaczone są do połowów morskich.
Trzeba wskazać, że na rozprawie przed UP, w dniu [...] września 2016 roku uprawniony wskazał, że sporny znak towarowy rzeczywiście wykorzystywany jest w obrocie dla grupy produktów przeznaczonych do połowów morskich. W zawiązku z tym odbiorcy nie będą przywiązywali do tego elementu uwagi, a skupią się na elemencie [...]. Sąd zauważ, że co do zasady krąg odbiorców nie uzna elementu opisowego, stanowiącego cześć złożonego znaku za element odróżniający i dominujący w całościowym wrażeniu wywieranym przez ten znak. Powyższe wynika także z orzecznictwa wspólnotowego (wyroki Sądu z dnia [...] lipca 2003 roku w sprawie [...]; z dnia [...] października 2014 roku w sprawach [...] oraz [...]).
Sąd uznaje także, że w warstwie fonetycznej badane znaki są do siebie podobne, z uwagi na występujący w nich ten sam element słowny ([...]), który będzie przez odbiorców wymawiany w taki sam sposób, a dodatkowy element [...], nie będzie wpływał na różnice, która eliminowałaby ryzyko pomyłki wśród odbiorców, bowiem element ten, przeciętnemu odbiorcy, znającemu język angielski, będzie kojarzył się z morzem i jako taki będzie stanowił dla niego informację o przeznaczaniu towarów, do oznaczenia których został przeznaczony zna sporny, do morskich połowów.
W zakresie analizy porównawczej na płaszczyźnie znaczeniowej, należy wskazać, że oba porównywane znaki towarowe zawierają w sobie słowo [...], które w tłumaczeniu z języka angielskiego na język polskim oznacza lisa, natomiast słowo [...], oznacza morze, i jako takie dla odbiorcy stanowi informację wskazującą na przeznaczenie towaru. Zatem z uwagi na występowanie w tych znakach identycznego elementu [...], mającego swoje konkretne znaczenie w języku polskim, w ocenie Sądu w warstwie znaczeniowej znaki te także są do siebie podobne.
Sąd stwierdza, że ostatnią badaną przez organ przesłankę stanowiło ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa kontuzji, UP uwzględnił model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który stanowi osobę dobrze poinformowaną, należycie uważną i ostrożną (zob. wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. o sygn. akt C-342/97, wyrok ETS z dnia 16 lipca 1998 r. o sygn. akt C-210/96 oraz wyrok ETS z dnia 12 lutego 2004 r. o sygn. akt C-218/01). Równocześnie ETS podkreślił, iż poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług.
Analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, pomimo, że w przedmiotowej sprawie są to osoby uważne i właściwie poinformowane, Kolegium prawidłowo stwierdziło, że istnieje ryzyko pomylenia porównywanych znaków towarowych. Ze względu na ich podobieństwo istnieje niebezpieczeństwo, że odbiorca może błędnie uznać sporny znak za odmianę chronionego z wcześniejszym pierwszeństwem oznaczenia, pochodzącego od tego samego producenta lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjne łączące odrębne przedsiębiorstwa. A zatem istnieje niebezpieczeństwo, w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, że funkcjonowanie spornego znaku towarowego może wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych.
Trzeba także podkreślić, że przy podniesionym w niniejszym sprzeciwie zarzucie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. badane było podobieństwo znaków, w takiej postaci, w jakiej znaki te zostały zarejestrowane.
Sąd stwierdza, że uprawniony nie wykazał, że oznaczenie "[...]" jest powszechnie używane w dziedzinie wędkarstwa, do oznaczania identycznych towarów, co porównywane znaki towarowe, przez różne podmioty gospodarcze. Zatem trudno było uznać, iż oznaczenie to ma słabą zdolność odróżniania w odniesieniu do towarów objętych zakresem ochrony spornego znaku.
O braku podobieństwa porównywanych oznaczeń w przedmiotowej sprawie nie świadczy także, zdaniem Sądu, wydruk z bazy [...], wskazujący na rejestracje słowa [...], dla wielu podmiotów, gdyż nie wiadomo, do przeznaczenia jakich konkretnie towarów i usług zostały przeznaczone wskazane w nim znaki towarowe. Należy przy tym wskazać, iż w znacznej części tych znaków zostały wskazane zupełnie inne klasy towarowe. Na rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy nie mogła także wpłynąć okoliczność funkcjonowania na polskim rynku znaku [...], który został także zarejestrowany. Znak ten, w przeciwieństwie do spornego znaku, nie jest bowiem, w ocenie wnoszącego sprzeciw, podobny do znaku spornego i jak oświadczył znaki te bezkolizyjnie funkcjonują na rynku polskim.
W tych okolicznościach Sąd stwierdza, że Urząd Patentowy zasadnie uznał, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość wywierają podobne wrażenie na odbiorcach, a tym samym są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja jest prawidłowa. Nie narusza przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego.
Urząd Patentowy wypełnił obowiązki wynikające z art. 7, 77 k.p.a. gromadząc w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ jako dowód wziął pod uwagę wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem.
Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja zawiera również niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło