VI SA/Wa 258/12

WyrokWSA w Warszawie2012-10-25

Skład orzekający: Dorota Wdowiak, Zdzisław Romanowski, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego w celu uzyskania ochrony, gdy zgłaszający nie prowadzi działalności gospodarczej w danej branży i proponuje późniejszy odkup znaku, stanowi zgłoszenie w złej wierze w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 Prawa własności przemysłowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo nieprowadzenie działalności gospodarczej w danej branży przez zgłaszającego znak towarowy ani propozycja jego późniejszego odkupu nie stanowią wystarczających dowodów na zgłoszenie znaku w złej wierze. Zła wiara wymaga udowodnienia nieuczciwego zamiaru zgłoszenia, np. w celu zablokowania konkurenta lub spekulacji, czego w analizowanej sprawie nie wykazano. Domniemanie dobrej wiary przy zgłoszeniu znaku towarowego obciąża stronę podnoszącą zarzut złej wiary.
Stan faktyczny
Spółka S.A. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy START dla usług hotelarskich i gastronomicznych. Spółka zarzuciła, że znak został zgłoszony w złej wierze, naruszając porządek publiczny i dobre obyczaje, ponieważ zgłaszający nie prowadził działalności w tej branży, a jego celem było wymuszenie korzyści finansowych. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak dowodów na złą wiarę. WSA uchylił decyzję Urzędu, ale NSA uchylił wyrok WSA z powodu wadliwości proceduralnych (nieprawidłowe powiadomienie o rozprawie). Po ponownym rozpoznaniu sprawy, WSA oddalił skargę spółki.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Wdowiak (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 października 2012 r. sprawy ze skargi S. Spółka Akcyjna z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2008 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Urząd Patentowy RP decyzją z [...] grudnia 2008 r. oddalił sprzeciw P. S.A. z siedzibą w W. (obecnie S. Spółka Akcyjna z siedzibą w W. - dalej wnosząca sprzeciw lub skarżąca) zgłoszony wobec udzielenia na rzecz W. J. (dalej uprawniony lub uczestnik postępowania) prawa ochronnego na znak towarowy START [...]. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Urząd Patentowy RP decyzją z [...] sierpnia 2006 r. udzielił na rzecz W. J. prawa ochronnego na znak towarowy START przeznaczonego do oznaczania usług w klasie 43 – usług hotelarskich i gastronomicznych, zgłoszonego do ochrony 11 lutego 2004 r. P. S.A. z siedzibą w W. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego wskazując, jako podstawę prawną naruszenie przez sporne prawo ochronne art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. 2003 r., nr 119, poz. 1117 ze zm.) dalej jako p.w.p. Podniosła, że sporny znak jest sprzeczny z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami i został zgłoszony do ochrony w złej wierze naruszając w ten sposób art. 131 ust. 1 pkt 2 i art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Podała, że dnia [...] maja 2004 r. zgłosiła na swoją rzecz do ochrony znak towarowy START HOTEL [...] i nastąpiło to w okresie, kiedy nie zostały jeszcze opublikowane przez Urząd Patentowy RP informacje o wcześniejszych, zgłoszonych znakach towarowych, w tym także o spornym znaku towarowym. W ocenie wnoszącej sprzeciw zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w innym celu niż oznaczenie usług objętych ochroną - mianowicie uprawniony wymusza korzyści finansowe, a to narusza zasady współżycia społecznego. Jej zdaniem, uprawniony nie używa spornego znaku towarowego zgodnie z zakresem wynikającym z art. 154 p.w.p. i nie prowadzi żadnej faktycznej działalności gospodarczej z użyciem spornego znaku towarowego, a potwierdzeniem złej wiary są zakłócenia czynione przez niego wobec jej przedsiębiorstwa. Na potwierdzenie tego sprzeciwiająca się złożyła korespondencję między nią a uprawnionym, z treści której, w jej opinii, wynika, że głównym celem uprawnionego było zaproponowanie jej odkupienia prawa do spornego znaku towarowego, za sumę wielokrotnie przekraczającą koszt uzyskania samego prawa ochronnego. Nadto wskazała, że uprawniony ze spornego znaku towarowego jest także uprawniony z innych znaków towarowych, które są przeznaczone do oznaczania usług w klasie 43 mimo, że jest nieznanym podmiotem w branży hotelarskiej czy gastronomicznej, w przeciwieństwie do niej samej. Z powyższych okoliczności skarżąca wywiodła domniemanie, że uprawniony nie ma ani zamiaru ani możliwości prowadzenia działalności gospodarczej zgodnej z zakresem usług objętych ochroną spornego znaku towarowego i innych znaków towarowych mu przynależnych w klasie 43. W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony stwierdził, że argumentacja zawarta w sprzeciwie to pomówienia, a zarzuty oparte zostały wyłącznie na domniemaniach nie mających potwierdzenia w faktach. Po pierwsze, wnosząca sprzeciw w żaden sposób nie dowiodła nieprowadzenia lub braku zamiaru prowadzenia przez uprawnionego działalności gospodarczej, zgodnej z zakresem ochrony spornego znaku towarowego. W jego ocenie nie potwierdza tego fakt, że nie jest on znanym podmiotem w branży hotelarskiej czy gastronomicznej. Nadto uprawniony wskazał, że przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej nie wymagają od podmiotu zgłaszającego znak towarowy do ochrony bycia powszechnie znanym w danej branży, odnośnie której zgłaszany jest znak lub posiadania renomy. Podkreślił, że liczy się prawo wynikające z pierwszeństwa zgłoszenia i w związku z tym, to on może zarzucić wnoszącej sprzeciw złą wiarę w związku z późniejszym zgłoszeniem przez nią znaku towarowego START HOTEL [...] do ochrony. Podał również, że sprzeciwiająca się faktyczną działalność w zakresie hotelarstwa podjęła dopiero po dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony oraz po dacie ogłoszenia przez Urząd Patentowy RP o zgłoszeniu go do ochrony. Uprawniony odnosząc się do zarzutu jakoby zgłosił sporny znak towarowy do ochrony jedynie w celu wymuszenia korzyści majątkowych od sprzeciwiającej się wskazał, że jego zgłoszenie miało miejsce przed zleceniem przez sprzeciwiającą się badań i poszukiwań znaków towarowych oraz nazwy dla jej działalności hotelarskiej, a nadto art. 162 ust. 1 p.w.p. przewiduje możliwość zbycia prawa do znaku towarowego. Podkreślił przy tym, że jego oferta zbycia sprzeciwiającej się spornego znaku towarowego była podyktowana z jego strony jedynie chęcią polubownego rozwiązania sytuacji kolizyjnej. Wobec uznania przez uprawnionego sprzeciwu za bezzasadny sprawa została - na podstawie art. 247 p.w.p., przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP strony podtrzymały swoją argumentację zawartą w sprzeciwie i odpowiedzi na sprzeciw. Dodatkowo uprawniony złożył oświadczenie, w którym podał, że sporny znak towarowy zgłosił do ochrony bowiem zamierzał rozpocząć wraz z zagranicznymi partnerami inwestycję w zakresie kompleksu hotelowo-rekreacyjnego w U.. Projekt tej inwestycji przygotowywał od końca lat 90-tych. Przypadkowo w 2006 r. powziął informację o tym, że sprzeciwiająca się bezprawnie używa nazwy START i poinformował o tym swoich partnerów, którzy w konsekwencji tego wycofali się ze wspólnego projektu ww. kompleksu hotelowo-rekreacyjnego. W związku z tym także uprawniony odstąpił od tego projektu i podjął decyzję o odsprzedaży spornego znaku towarowego, proponując w pierwszej kolejności prawo jego odkupu sprzeciwiającej się. Stwierdził nadto, że w sytuacji, gdy sprzeciwiająca się nie miała zamiaru odkupić od niego spornego znaku towarowego, winna była niezwłocznie zaprzestać używania nazwy START. Ponieważ nie powstrzymała się od tego uprawniony podał, że powziął kroki zmierzające do skierowania sprawy na drogę sądową uznając, że sprzeciwiająca się uniemożliwia mu korzystanie z jego prawa, wynikającego z prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Urząd Patentowy RP uzasadniając oddalenie sprzeciwu wskazał, że w sprawie badał czy sporny znak towarowy jest sprzeczny z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami oraz czy sporne prawo wyłączne zostało zgłoszone do ochrony w złej wierze. Organ uznał, że forma spornego znaku towarowego nie jest sprzeczna z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami, wobec czego nie został naruszony przepis art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. W zakresie złej wiary Urząd Patentowy RP stwierdził, że pojęcie "złej wiary", o którym mówi art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. jest niezależne od pojęcia "złej wiary" przyjętym w prawie cywilnym. Podał, że zła wiara w świetle art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. to nie tylko świadomość niezgodnego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym, brak takiej świadomości, która jest wynikiem niedbalstwa ale również nieuczciwe zgłoszenie znaku towarowego. Zła wiara nie jest uzależniona od subiektywnego stanu osoby działającej, ale w zakresie tego pojęcia należy uwzględnić także obiektywnie zdarzenia i okoliczności. Do okoliczności, które towarzyszą dokonaniu zgłoszenia w złej wierze należy zaliczyć sytuacje, w których: 1. zgłoszony znak towarowy narusza przepisy o bezwzględnych przeszkodach rejestracji (art. 129-131 p.w.p.); 2. znak towarowy został zgłoszony w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku towarowego przez osobę dysponującą znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku; 3. zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło w celach spekulacyjnych i może to dotyczyć zgłoszenia, którego przedmiotem są znaki identyczne lub podobne do znaków wybieranych przez innych przedsiębiorców na danym rynku, w sytuacji gdy zgłoszenie dotyczy tych samych lub podobnych towarów, a zgłaszający nie prowadzi działalności na tym rynku lub w ogóle nie prowadzi działalności gospodarczej i nie pozostaje z nią w jakimkolwiek związku. W ocenie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie nie wystąpiły żadne z ww. okoliczności. Sporny znak towarowy spełnia bezwzględne warunki udzielania ochrony wskazane w art. 129-131 p.w.p. W toku postępowania nie dowiedziono także, że przedmiotowy znak towarowy został zgłoszony w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku towarowego przez osobę dysponującą znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku. Nie potwierdza tego fakt, że sprzeciwiająca się zgłosiła do ochrony swój znak towarowy START HOTEL. Nie zostało także wykazane aby sprzeciwiająca się w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony posiadała ustaloną pozycję na rynku usług, wynikającym z zakresu objętego ochroną spornego znaku – tj. w klasie 43. Organ przyznał rację uprawnionemu, że sprzeciwiająca się podjęła swoją działalność gospodarczą po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, w związku z tym nie można było przyjąć, aby przedsiębiorstwo sprzeciwiającej się miało pozycję na rynku usług hotelarskich, skoro działalność w tym zakresie została dopiero przez nią podjęta. Urząd Patentowy RP odnosząc się do kwestii próby wymuszenia przez uprawnionego od sprzeciwiającej się wysokiej kwoty za odsprzedanie prawa do spornego znaku towarowego uznał, że z przedstawionej w toku postępowania korespondencji to nie wynika. Z dokumentów tych wynika jedynie, że uprawniony wystąpił do sprzeciwiającej się z ofertą odsprzedaży przedmiotowego znaku towarowego, celem polubownego rozwiązania kolizji, i że nie zaakceptował sytuacji, w której istnieją dwa znaki towarowe – jego znak chroniony START i znak zgłoszony przez sprzeciwiającą się START HOTEL, które służą do oznaczania tego samego rodzaju usług z klasy 43. Nadto organ podał, że kwestia wysokości ceny za jaką uprawniony proponował sprzeciwiającej się odsprzedanie prawa do spornego znaku towarowego nie jest i nie może być przedmiotem jego oceny. Organ uznał, że zbiegu zgłoszenia przez uprawnionego spornego znaku do ochrony z podjęciem przez sprzeciwiającą się działań w celu znalezienia odpowiedniej nazwy dla swojej działalności w zakresie hotelarstwa, nie można uznać za złą wiarę uprawnionego w dokonaniu zgłoszenia. Między tymi faktami w ocenie Urzędu Patentowego RP nie istnieje jakikolwiek związek pozwalający na przyjęcie, że uprawniony w dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony posiadał wiedzę o podjęciu przez sprzeciwiającą się ww. działań. Organ uznał również, że skoro brak używania znaku towarowego nie jest przesłanką stanowiącą o udzieleniu ochrony na znak towarowy, to nie może stanowić podstawy jego unieważnienia. Podkreślił, że kwestia rzeczywistego używania lub nieużywania znaku towarowego jest podstawą do wygaszenia prawa z tego znaku, przy czym w świetle art. 169 p.w.p. nie ocenia się w tym postępowaniu – o wygaśnięciu prawa, czy znak towarowy spełnia przesłanki ochronne. Na powyższą decyzję skarżąca złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wnosząc o jej uchylenie w całości, zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 131 ust. 1 pkt 2 i art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz przepisów procesowych – art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Uzasadniając skargę podtrzymała swoją dotychczasową argumentację w sprawie. W ocenie wnoszącej skargę Urząd Patentowy RP rozpoznając sprawę nie dokonał wnikliwej analizy wszystkich dowodów, a zwłaszcza tych, które w jej ocenie wskazują na złą wiarę uprawnionego (uczestnika postępowania). Jej zdaniem zła wiara bezsprzecznie wynika z faktu, że uczestnik postępowania nie prowadzi działalności gospodarczej w zakresie hotelarstwa i gastronomi, a ponadto zaraz po uzyskaniu prawa ochronnego na sporny znak wystąpił do niej z propozycją finansową, mającą na celu przeniesienie tego prawa na jej rzecz za wskazaną opłatą. Wskazała również, że bez rzeczywistego prowadzenia przez uczestnika postępowania działalności gospodarczej ww. zakresie i w związku z tym bez rzeczywistego używania spornego znaku towarowego START nie mogło dojść do wytworzenia wymaganego stopnia znajomości tego znaku, a w konsekwencji do niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców i do naruszenia przez skarżącą prawa do spornego znaku START. Podała, że na dzień rejestracji spornego znaku towarowego używała nazwy START HOTEL – zbieżnej fonetycznie ze spornym znakiem START, w sposób rzeczywisty i ciągły w obrocie gospodarczym od 2004 r. czym uzyskała dla tej nazwy pozycję rynkową w zakresie usług hotelarskich w Polsce. Uznała również, że wobec powyższych faktów nie można mówić o kolizji spornego znaku towarowego START z jej nazwą START HOTEL, bowiem sporny znak towarowy w odróżnieniu od jej nazwy nie był i nie jest używany. Na okoliczność istnienia po stronie uczestnika postępowania złej woli skarżąca wniosła o przeprowadzenie dowodów z akt sprawy prowadzonej przez Prokuratora Rejonowego [...]. W piśmie z 26 października 2009 r. pełnomocnik skarżącej sprecyzował, że wnosi o przeprowadzenie dowodu z: zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa; zeznań dwóch świadków; postanowienia ww. Prokuratora o umorzeniu śledztwa; zażalenia na postanowienie o umorzeniu śledztwa i postanowienia Sądu Rejonowego [...] o oddaleniu zażalenia. W odpowiedzi na skargę odnośnie zarzutów naruszenia prawa materialnego Urząd Patentowy RP przywołał argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odpierając zarzuty naruszenia procedury stwierdził, że materiał dowodowy zgromadzony został w toku postępowania w sposób prawidłowy i wyczerpujący. Zebrane dokumenty ocenił w całości i w oparciu o nie ustalił stan faktyczny sprawy, a następnie uznając, że nie dowodzą one istnienia po stronie uczestnika postępowania złej wiary oddalił sprzeciw. Na rozprawie 26 lutego 2010 r. skarżąca złożyła pismo procesowe, w którym wskazała, że uczestnik postępowania od chwili gdy uzyskał prawo ochronne na sporny znak towarowy nie wykonuje tego prawa poprzez faktyczne używanie spornego znaku towarowego w zakresie usług hotelarskich i gastronomicznych, do oznaczania których znak ten został przeznaczony. W ocenie skarżącej zawarte w oświadczeniu - złożonym na rozprawie przed organem, stwierdzenia uczestnika postępowania, dotyczące zamiaru podjęcia przez niego działalności w zakresie usług hotelarsko-gastronomicznych i przygotowywanie się do tego od lat 90-tych, są niewiarygodne i budzą jej wątpliwość. Na potwierdzenie tego podniosła, że uczestnik postępowania jest uprawnionym także z innych znaków towarowych, nieprowadząc przy tym żadnej działalności gospodarczej, co powoduje, że intencje zgłaszającego – uczestnika postępowania pozostają wątpliwe. Skoro nieużywanie spornego znaku towarowego jest okolicznością wtórną wobec intencji zgłaszającego ten znak w złej wierze – bez zamiaru jego używania, to prawo ochronne niewsparte udokumentowanym wiarygodnie zamiarem używania znaku w sytuacji, gdy nie występują uzasadnione przeszkody w jego używaniu – traci sens gospodarczy i stanowi wystarczającą podstawę, aby uprawniony – uczestnik postępowania został pozbawiony prawa ochronnego na znak towarowy START poprzez jego unieważnienie, zanim nie minie pięcioletni okres na realizację obowiązku jego używania. Wojewódzki Sąd Administracyjny dokonując oceny zasadności skargi wniesionej przez skarżącą na decyzję Urzędu Patentowego RP z [...] grudnia 2008 r. uchylił zaskarżoną decyzję bowiem doszedł do przekonania, że skarga ta zasługuje na uwzględnienie, chociaż nie podzielił wszystkich zarzutów w niej podniesionych. Pełnomocnik uczestnika postępowania wniósł skargę kasacyjną od ww. wyroku jednocześnie wskazując, iż odpis wyroku wraz z uzasadnieniem został wysłany pod adres drugiego pełnomocnika uczestnika postępowania w dniu 12 lipca 2010 r. Na podstawie art. 176 w zw. z art. 185 § 1 p.p.s.a., wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Ponadto wnoszący skargę kasacyjną zaskarżonemu wyrokowi zarzucił na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a nadto skutkujące nieważnością postępowania, mianowicie art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a. w zw. z art. 67 ust. 5, 91 § 2 i art. 109 p.p.s.a. poprzez brak prawidłowego powiadomienia pełnomocnika uczestnika postępowania o rozprawie wyznaczonej na 26 lutego 2010 r. pod wskazany adres do doręczeń, co w sytuacji uznania powiadomienia za prawidłowe i przeprowadzenia rozprawy pozbawiło uczestnika postępowania i jego pełnomocnika możliwości uczestniczenia w tejże rozprawie, bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku, a tym samym pozbawiło uczestnika możliwości obrony swych praw. W oparciu o treść art. 174 pkt 1 p.p.s.a. wnoszący skargę kasacyjną zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez przyjęcie, że w ustalonym stanie faktycznym, badając zagadnienie zgłoszenia określonego oznaczenia w złej wierze do UP RP, należy ocenę w tym zakresie uzależnić od zbadania kwestii używania danego znaku towarowego, jak również, że przy ocenie zgłoszenia znaku w złej wierze znaczenie ma fakt posiadania, czy braku przedsiębiorstwa przez zgłaszającego. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, podzielił zarzut nieważności postępowania przed Sądem I instancji oparty o podstawę z art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Zdaniem NSA skarżący został pozbawiony możności obrony swoich praw, poprzez brak prawidłowego powiadomienia pełnomocnika uczestnika postępowania o rozprawie wyznaczonej na dzień 26 lutego 2010 r. Z akt sprawy wynika, że w dokumencie pełnomocnictwa (tj. pierwszym dokumencie złożonym do akt sprawy przez pełnomocnika uczestnika postępowania) pełnomocnik jako adres do doręczeń wskazał: "ul. D., [...]". Zawiadomienie o wyznaczonej na dzień 26 lutego 2010 r. rozprawie wysłano wprawdzie wskazując jako odbiorcę pełnomocnika, ale przesyłkę skierowano na niewłaściwy adres: "ul. K. [...]" i przesyłka ta (dwukrotnie awizowana) nie została podjęta w terminie przez adresata. Z protokołu rozprawy, która odbyła się w niniejszej sprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 26 lutego 2010 r. wynika, iż Sąd pierwszej instancji stwierdził, że: "pełnomocnik uczestnika powiadomiony prawidłowo." Następnie rozprawa ta odbyła się pomimo nieobecności zarówno pełnomocnika uczestnika, jak i samego uczestnika postępowania. NSA podkreślił, iż rozprawa z dnia 26 lutego 2010 r. bezpośrednio poprzedzała wydanie zaskarżonego wyroku, a co za tym idzie miała zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie. NSA przywołał wyrok z dnia 10 maja 1974 r. (sygn. akt II CR 155/74; OSPiKA 1975, nr 3, poz. 66), w którym Sąd Najwyższy wskazał, że pozbawienie strony możności obrony jej praw oznacza sytuację, kiedy strona na skutek wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej, nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutki tych wadliwości nie mogły zostać usunięte na następnych rozprawach przed wydaniem orzeczenia kończącego postępowanie w danej instancji (podobnie por. wyrok SN z dnia 13 marca 1998 r., sygn. akt I CN 561/97 – niepubl.). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w niniejszej sprawie w sposób wadliwy stwierdził, iż pełnomocnik uczestnika postępowania został zawiadomiony prawidłowo i przeprowadził rozprawę pod nieobecność pełnomocnika uczestnika, jak i samego uczestnika. Zgodził się z zarzutem skargi kasacyjnej, iż w ten sposób doszło do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 109 p.p.s.a., poprzez nieodroczenie rozprawy. Zaistniała zdaniem NSA przesłanka wymieniona w art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a., która nakazuje stwierdzenie, iż zaszła nieważność postępowania. Wskazana przyczyna nieważności postępowania sądowego nie pozwoliła przy tym na merytoryczne ustosunkowanie się NSA do zarzutów skargi kasacyjnej. Rozpoznając ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 190 p.p.s.a. Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Artykuł 190 p.p.s.a. znajduje zastosowanie, w sytuacji wydania orzeczenia, o którym mowa w art. 185 § 1 p.p.s.a., a mianowicie, gdy zaszła konieczność ponownego rozpoznania sprawy przez wojewódzki sąd administracyjny. W takim wypadku sąd ten związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez NSA. Wykładnia prawa obejmuje zarówno prawo materialne jak i prawo procesowe. W przedmiotowej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny uznając, że skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, podzielił zarzut nieważności postępowania przed Sądem I instancji oparty o podstawę z art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a. Wobec tego, że wskazana przyczyna nieważności postępowania sądowego nie pozwoliła NSA na merytoryczne ustosunkowanie się do zarzutów skargi kasacyjnej, Sąd I instancji ponownie rozpoznając sprawę orzekał w jej całokształcie, będąc jedynie związany oceną prawną w przedmiocie stwierdzonej podstawy nieważności postępowania. Zatem Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości oceniał zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji i rozstrzygał w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) w zw. z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. Nr 0, poz. 270, dalej także: p.p.s.a.). Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego lub istotnych wad w przeprowadzonym postępowaniu (art. 145 §1 pkt 1 p.p.s.a.). W rozpoznawanej sprawie tego rodzaju wady i uchybienia nie wystąpiły, wobec czego skarga nie została uwzględniona. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem rozstrzygając w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego do znaku towarowego organ jest związany podstawą prawną zakreśloną przez podmiot wnioskujący o to unieważnienie. Tak też działał organ w sprawie niniejszej, co oznacza, że nie był uprawniony do badania kolizyjności spornego znaku towarowego Start ze znakiem towarowym Start Hotel i w konsekwencji do badania niebezpieczeństwa wprowadzania odbiorców w błąd, gdyż przesłanki te wynikają z innej, niż wskazana we wniosku, podstawy prawnej. W ocenie Sądu organ dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. i zasadnie uznał, że nie znajduje on zastosowania w przedmiotowej sprawie. Zgodnie z powołanym przepisem nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Jego literalna wykładnia prowadzi do wniosku, że w przepisie tym chodzi o ocenę samego oznaczenia. Określony w nim zakres oceny zdolności ochronnej dotyczy znaku jako takiego, a więc jego treści i formy przedstawieniowej, a nie ewentualnego rezultatu jego stosowania. Zwrócić przy tym należy uwagę na zmianę omawianego przepisu, który w swoim poprzednim brzmieniu rzeczywiście odnosił się do używania danego oznaczenia, co również jednoznacznie wynikało z jego ówczesnej treści. W tych okolicznościach nie można przyjąć, że pomimo różnego brzmienia wykładnia przepisu art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. będzie taka sama. Zasadnie zatem organ przyjął, że w trybie tego przepisu ocenie nie podlegają ani działania zgłaszającego, ani ich charakter, natomiast ani treść, ani też forma przedstawieniowa spornego znaku nie jest sprzeczna z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Skarżąca spółka formułując zarzut nieprawidłowej (zawężającej) interpretacji powyższego przepisu nie przytoczyła żadnych argumentów na poparcie swoich twierdzeń, jak również wywodu, który doprowadził ją do zaprezentowania takiego stanowiska. Sąd nie podzielił także zarzutu skarżącej, że organ badając przesłanki zastosowania w sprawie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 1 p.w.p. zaniechał dokładnego wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy oraz w sposób pobieżny i niepełny przeprowadził analizę zgromadzonego materiału dowodowego, pomijając w ten sposób towarzyszące tej sprawie okoliczności charakteryzujące w sposób negatywny działania uprawnionego wobec skarżącego. W toku postępowania przed Urzędem Patentowym skarżąca akcentowała, że uprawniony, który nie prowadził działalności gospodarczej w zakresie hotelarstwa i gastronomii, nie zamierzał i nie zamierza używać spornego znaku dla usług hotelarskich i gastronomicznych. Zebrany materiał dowodowy w jej ocenie wskazuje i potwierdza charakter spekulacyjny zgłoszenia, jednakże nie został on poddany wnikliwej analizie przez organ. Dodatkowo skarżąca podnosiła zgłoszenie przez uprawnionego, w tych samych klasach usług, także innych znaków towarowych. Wbrew twierdzeniom skarżącego organ nie naruszył art. 7, 77 § 1 k.p.a. przez nie zebranie i nie rozpatrzenie w sprawie całego zgromadzonego materiału dowodowego, co w konsekwencji, w ocenie skarżącego, doprowadziło do dowolnych ustaleń, czym został naruszony art. 80 k.p.a. Zdaniem Sądu, materiał dowodowy został przez organ zgromadzony, rozpatrzony i oceniony w sposób wyczerpujący. Poczynione przez organ ustalenia faktyczne znajdują w nim uzasadnienie. W prawidłowo ustalonym stanie faktycznym Urząd Patentowy zastosował właściwe normy prawa materialnego. Nie budzi też wątpliwości Sądu dokonana przez Organ ich interpretacja. Uzasadnienie decyzji z [...] grudnia 2008 r. jest pełne i wyczerpujące. Spełnia wszelkie warunki zawarte w art. 107 § 1 k.p.a. Podnosząc zarzut złej wiary w zgłoszeniu spornego znaku towarowego, strona wskazała na okoliczności zgłoszenia, a także na działania podjęte wobec sprzeciwiającego w stosunku do oznaczeń, które zostały przez niego zgłoszone, w tym także do znaku START HOTEL. Podnosiła, że uprawniony zgłosił sporny znak towarowy w innym celu niż jego używania, a tym celem było uzyskanie korzyści z późniejszej odsprzedaży wnoszącemu sprzeciw. Stosownie do art. 131 ust. 2 p.w.p nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Dokonanie zgłoszenia znaku towarowego w warunkach istnienia złej wiary jest bezwzględną przeszkodą rejestracji znaku towarowego. Wprawdzie na gruncie kodeksu postępowania administracyjnego obowiązuje zasada, w myśl której organ administracji publicznej ocenia stan sprawy według chwili wydania zaskarżonej decyzji, ale ze zgłoszeniem znaku towarowego wiąże się kwestia materialnoprawna, jaką jest pierwszeństwo do używania znaku, na co wyraźnie wskazuje art. 123 p.w.p., w myśl którego pierwszeństwo do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy oznacza się, z zastrzeżeniem art. 124 i 125, według daty zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym. Toteż, z uwagi na ten istotny dla bezpieczeństwa obrotu skutek prawny, dobra bądź zła wiara winna być oceniana na dzień zgłoszenia znaku do ochrony. W literaturze przedmiotu i orzecznictwie przyjmuje się domniemanie zgłoszenia znaku towarowego w dobrej wierze. Zatem ten kto powołuje się na złą wiarę w zgłoszeniu znaku towarowego winien owo domniemanie obalić. Ciężar dowodu istnienia złej wiary obciąża podmiot wywodzący z tego faktu skutki prawne. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar niegodziwy, naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku (Promińska U. artykuł PPH2007/12/6-11). W przedmiotowej sprawie, w ocenie sądu, takie okoliczności nie wystąpiły. Należy zgodzić się z organem, że zarzut złej wiary nie został przez skarżącą potwierdzony. W sprawie brak jakiegokolwiek dowodu na okoliczność, że uprawniony w dacie zgłoszenia spornego znaku START posiadał wiedzę o podjęciu działań przez wnoszącego sprzeciw w zakresie wyboru oznaczenia, poszukiwań wśród znaków towarowych oraz dokonaniu zgłoszenia znaków towarowych, wśród nich znaku START HOTEL, że zgłosił swoje oznaczenie w innym celu niż uzyskanie ochrony. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że niezależne dwa podmioty gospodarcze, brak bowiem potwierdzenia o ich powiązaniu o charakterze podmiotowym, w tym samym czasie podjęły określone działania związane z zagwarantowaniem sobie praw wyłącznych na znaki towarowe. Brak jest związku przyczynowego między działaniami skarżącego dotyczącymi zagwarantowania sobie prawa do znaku towarowego START HOTEL a zgłoszeniem do rejestracji znaku START przez uprawnionego. Potwierdza to zgromadzony materiał dowodowy. Zatem w okolicznościach sprawy, zarzut zgłoszenia spornego znaku towarowego w innym celu niż jego używanie nie jest zasadny. Kategoria zjawiskowych form zgłaszania znaków towarowych w złej wierze obejmuje także zgłoszenie do Urzędu Patentowego znaku towarowego już używanego na terytorium danego kraju przez inne przedsiębiorstwo. Cechą charakterystyczną tej sytuacji jest zamiar zgłaszającego – poprzez rejestrację znaku towarowego – przejęcia pozycji danego znaku towarowego na rynku i zablokowanie używania znaku towarowego przez innego przedsiębiorcę. W rozpoznawanej sprawie takie okoliczności nie były podnoszone. W tych warunkach za niezasadne należy uznać zarzuty skargi nawiązujące do pozycji rynkowej skarżącej, gdyż okoliczności te pozostają bez znaczenia dla sprawy. Wreszcie, zdaniem skarżącego, o złej wierze uprawnionego świadczy jego naganne postępowanie po rejestracji. Chodzi o propozycję odstąpienia, w szczególności wymuszenia wysokiej kwoty za odsprzedanie prawa na sporny znak towarowy, co dowozi spekulacyjnego zgłoszenia znaku. Także i w tym zakresie sąd podziela ustalenia i rozważania organu. Znajdują one oparcie w zebranym materiale dowodowym. Wynika z niego, że uprawniony nie zaakceptował sytuacji, że istnieją dwa znaki towarowe, chroniony z wcześniejszym pierwszeństwem START i znak zgłoszony później START HOTEL dla oznaczenia tego samego rodzaju usług. W związku z kolizją zaproponował odkupienie znaku towarowego START dla polubownego rozwiązania zaistniałej kolizji. Skarżący zgodził się na polubowne załatwienie sprawy i podjął pertraktacje. Tym okolicznościom nie zaprzecza. Wprawdzie, co zostało wyżej podniesione, brak jakichkolwiek dowodów, aby zgłoszenie do rejestracji przedmiotowego znaku towarowego, na dzień jego zgłoszenia miało charakter spekulacyjny to nie ma przeszkód, aby intencje zgłaszającego wyprowadzić z faktów, jakie miały miejsce już po zgłoszeniu do ochrony znaku towarowego. Te zaś, w okolicznościach sprawy niniejszej także nie dowodzą złej wiary uprawnionego. Chronologia zdarzeń zaistniałych przed i po zgłoszeniu znaku do ochrony została przez organ ukierunkowana prawidłowo z wartościowaniem stanu faktycznego w sprawie. Brak jakichkolwiek dowodów, aby uprawniony zarejestrował jako znak towarowy oznaczenie bez zamiaru jego używania, wyłącznie po to, aby uniemożliwić skarżącej jej rejestracji i wymusić wysoką kwotę za odsprzedanie prawa do znaku. Uprawniony nie musi podejmować używania od zaraz. Wymaga się jednak, aby używanie nastąpiło w ciągu pięciu lat. Nieużywanie prawa ochronnego w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat powoduje, stosownie do art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p., wygaśnięcie prawa ochronnego. W świetle powyższych rozważań domniemanie skarżącego o spekulacyjnym charakterze zgłoszenia jest w okolicznościach sprawy niniejszej niemożliwe do zweryfikowania. Znak towarowy jest towarem. Artykuł 162 ust. 1 p.w.p. jako zasadę wprowadza zbywalność prawa ochronnego na znak towarowy. Przedsiębiorca, który uzyskuje na podstawie p.w.p. prawo ochronne na znak towarowy, ma wyłączne prawo dysponowania nim w sposób zarobkowy i zawodowy na obszarze Polski (art. 153 p.w.p.). Prawo własności przemysłowej odstąpiło od zasady akcesoryjności. Okoliczność, że zgłaszający nie prowadzi działalności gospodarczej lub prowadzi ją w zupełnie innej branży towarowej lub usługowej niż ta, w odniesieniu do której dokonuje zgłoszenia znaku, nie może być, zdaniem Sądu, automatycznie podstawą do potwierdzenia zgłoszenia w złej wierze. Skarżący nie wykazał, że zgłoszenie znaku do rejestracji nastąpiło bez zamiaru jego używania, a okoliczności niniejszej sprawy tej tezy uprawnionego nie potwierdzają. Przedstawione przez skarżącego fakty nie dowodzą niegodziwego, nagannego z punktu widzenia zasad uczciwości zamiaru uprawnionego. W ocenie Sądu nieuzasadnione są zarzuty skargi odnoszące się do niezbadania przez organ sprawy w kontekście naruszenia przez działania uprawnionego przepisów kodeksu karnego. Do badania sprawy w tym zakresie uprawnione są inne organy, a nie Urząd Patentowy. Takie działania zostały podjęte, o czym świadczy postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową [...], sygn. akt [...]. Oddalając na rozprawie 25 października 2012 r. wnioski dowodowe skarżącej spółki, złożone w toku postępowania sądowoadministracyjnego, sąd działał na podstawie art. 106 § 3 k.p.a. uznając, że zgłoszone dowody nie są niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości. Na co zwrócono uwagę wcześniej, postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez sąd ustaleń faktycznych jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że sąd w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. Jeżeli zachodzi potrzeba dokonania ustaleń, które mają służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu, sąd powinien uchylić zaskarżoną decyzję (tak B. Dauter /w:/ B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, Zakamycze 2005). W niniejsze sprawie taka okoliczność nie zaistniała, co zostało wykazane w powyższych rozważaniach. Mając powyższe na uwadze i na zasadzie art. 151 p.p.s.a. sąd skargę oddalił z braku uzasadnionych podstaw.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło