VI SA/Wa 2604/10

WyrokWSA w Warszawie2011-05-05

Skład orzekający: Halina Emilia Święcicka, Izabela Głowacka - Klimas, Jolanta Królikowska-Przewłoka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rażące naruszenie warunków licencji na krajowy transport drogowy osób, polegające na imitowaniu usług taksówkowych i wprowadzaniu klientów w błąd co do charakteru i ceny usług, uzasadnia obligatoryjne cofnięcie tej licencji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że wielokrotne naruszanie przepisów ustawy o transporcie drogowym, ustawy o cenach, prawa przewozowego oraz ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, polegające na imitowaniu usług taksówkowych poprzez stosowanie wprowadzających w błąd oznaczeń pojazdów i cen, stanowi rażące naruszenie warunków licencji na krajowy transport drogowy osób. Takie naruszenia, pomimo wcześniejszych ostrzeżeń, uzasadniają obligatoryjne cofnięcie licencji na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy o transporcie drogowym.
Stan faktyczny
Przedsiębiorca M. A. posiadał licencję na krajowy transport drogowy osób. W związku z licznymi skargami pasażerów, którzy czuli się oszukani przez zawyżone opłaty i wprowadzające w błąd oznaczenia pojazdów imitujących taksówki, organy administracji wszczęły postępowanie. Pomimo otrzymanych ostrzeżeń, przedsiębiorca nie zaprzestał stosowania takich praktyk. Ostatecznie, decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego, utrzymano w mocy decyzję Prezydenta o cofnięciu licencji z powodu rażącego naruszenia warunków jej wykonywania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Protokolant ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 maja 2011 r. sprawy ze skargi M. J. A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] października 2010 r. nr [...] w przedmiocie cofnięcia licencji na wykonywanie transportu drogowego osób oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2010 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] na podstawie art. 127 § 2 w związku z art. 17 pkt 1 i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 1 i art. 2 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (t.j. Dz. U. z 2001 r. Nr 79, poz. 856 z późn. zm.), po rozpoznaniu odwołania M. A., utrzymało w mocy decyzję Prezydenta [...] z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie cofnięcia M. A. licencji nr [...] na wykonywanie transportu drogowego osób, udzielonej w dniu [...] listopada 2005 r. przez Prezydenta [...]. Do wydania niniejszej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: W dniu [...] listopada 2005 r. Prezydent [...] udzielił M. A. licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Począwszy od 2006 r. do organu licencyjnego zaczęły wpływać skargi na działalność przedsiębiorcy wykonującego usługi przewozowe pojazdami samochodowymi objętymi wypisami z licencji i zgłoszonymi do licencji o nr. rejestracyjnych: [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...]. Klienci podawali w nich, że byli przekonani, iż pojazd, jakim świadczył usługi przedsiębiorca jest taksówką i w związku z tym byli przygotowani na określoną opłatę za przejazd. Tymczasem po zakończeniu kursu okazywało się, że cena za usługę jest bardzo wysoka, bowiem przewoźnik nie jest taksówkarzem. W dniu [...] września 2006 r. do organu licencyjnego wpłynęła skarga H. K. na działalność M. A. H. K. w dniu [...] lipca 2006 r. przyjechał z Z. do W. (Dworzec [...]) busem, którego kierowca polecił "taksówkę", z której skorzystał. Nie wiedział o stawce, jaką stosuje kierowca tej "taksówki" tj. 40 zł./1km. Po dojechaniu na miejsce kierowca zażądał opłaty w wysokości 600 zł za kurs. Nie podjechał jednak pod samo lotnisko tylko zatrzymał się na uboczu. Po krótkich negocjacjach kierowca obniżył kwotę należności za wykonany kurs do 310 zł. W dniu [...] kwietnia 2007 r. wpłynęła skarga S. K., który w dniu [...] marca 2007 r. ok. godziny 20:00 wsiadł na Dworcu [...] do samochodu łudząco podobnego do pojazdu Taxi. Kierowca po dojechaniu do [...] zażądał opłaty za przejazd w wysokości 150 zł., co według niego wynikało z taryfy 20 zł./1 km. W dniu [...] kwietnia 2007 r. wpłynęła drogą elektroniczną skarga M. S., który za kurs za który zawsze płacił ok. 27 - 30 zł. musiał zapłacić 192 zł. Pojazd, którym jechał cyt.: "miał na dachu umieszczoną podświetlaną informację z napisem “TAKI przewozy", co do złudzenia przypomina napis “TAXI", a cennik, dyskretny i mały umieszczony jest na przedniej szybie, tak że od środka nie jest widoczny, jedynie z zewnątrz"'. W dniu [...] października 2007 r. wpłynęła skarga Z. G., która za przejazd wraz z mężem z Dworca [...] do Szpitala [...] przy ul. S. zapłaciła 40 zł. podczas, gdy normalna opłata za przejazd takiego odcinka pojazdem świadczącym usługi Taxi wynosi 14 - 15 zł. W dniu [...] listopada 2007 r. wpłynęła skarga I. K., który podniósł, że cyt.: "w dniu [...] listopada 2007 r. przyjechałem z W. do W. opóźnionym o 3,5 h pociągiem na dworzec [...]. O godz. 8.50 udałem się na postój taksówek, zapytałem taksówkarza siedzącego w pierwszej taksówce ile zapłacę za dojazd do lotniska, odpowiedział, że tyle ile pokaże licznik. (...) Po przyjeździe na lotnisko okazało się, że kwota ta wynosi 250 zł. Powiedziałem wtedy, że zostałem oszukany. Kierowca stwierdził, że km w jego taksówce kosztuje 20 zł. i powinienem czytać, co na dachu i drzwiach pisze". W dniu [...] grudnia 2007 r. wpłynęła skarga M. P., która w dniu [...] listopada 2007 r. na Dworcu PKP [...] wsiadła do pojazdu o nr rej. [...] i zamówiła kurs na [...]. Po dotarciu na miejsce kierowca zażądał opłaty w wysokości 120 zł. Ponieważ wyżej wymieniona odmówiła zapłacenia żądanej kwoty i wręczyła kierowcy jedynie 20 zł., kierowca zamknął wszystkie drzwi i ruszył w nieznanym kierunku cały czas obrażając ją i krzycząc. Po kilku minutach zatrzymał się i kazał skarżącej wysiąść. W dniu [...] stycznia 2008 r. wpłynęła skarga obywatela Litwy R. M., który w dniu [...] grudnia 2007 r. przyjechał z W. na Dworzec PKP [...], gdzie, jak pisze w skardze, podszedł do taksówki i zapytał ile kosztuje 1 km. Kierowca odpowiedział, że 1,27 zł. Po dojechaniu do celu tj. na ul. [...] 14 (odległość ok. 10 km) kierowca zażądał zapłaty w wysokości 330 zł. i zabronił opuszczać pojazd bez uiszczenia zapłaty. Bagaże znajdowały się w bagażniku. Ponadto jak pisze w skardze R. M. cyt.: "bałem się dyskutować z kierowcą ponieważ zauważyłem leżący obok taksówkarza pistolet, zapłaciłem żądaną kwotę i poprosiłem o wydanie paragonu z kasy fiskalnej zamontowanej w samochodzie, ale odmówił wydania paragonu". W związku z powyższymi skagami w dniu [...] stycznia 2008 r. Prezydent [...] udzielił przedsiębiorcy: M. A., zwanemu dalej skarżącym,ostrzeżenia dotyczącego wykonywania działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób taxi bez wymaganej przepisami prawa licencji, co stanowi naruszenie art. 15 ust. 1 pkt 2 lit. b oraz art. 12 ust. 1b ustawy o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 z późn. zm.). Zgodnie bowiem z przywołanym przepisem art. 12 licencja jaką posiada przedsiębiorca nie uprawnia go do wykonywania działalności taksówkowej. W dniu [...] stycznia 2008 r. wpłynęła skarga E. T., który cyt. "w dniu [...].01.2008 r. na przystanku pod Dworcem PKP [...] przy [...] wsiadł do taksówki z napisem na prawej bocznej szybie WOLNA, samochód osobowy marki [...] o nr rej. [...] wyglądający identycznie jak taksówka osobowa 4-miejscowa (wyświetlacz na dachu i kolorowy pasek boczny Taksi)". Kierowca za przejazd z [...] na ul. [...] 12 (odległość ok. 4 km.) zażądał opłaty w wysokości 134 zł. Tego samego dnia wpłynęła skarga K. R., który cyt.: "w dniu [...].01.2008 r. na Dworcu PKP [...] wsiadłem do samochodu, który był oznakowany jak taksówka, miał na dachu lampę z napisem TAXI i podobne jak w taksówkach żółto - czarne pasy na drzwiach. Był to samochód marki [...] z numerem rej. [...]. Gdy wsiadłem do środka byłem przekonany, że to taksówka i nie pytałem o ceny, bo znam ceny taksówek w W.e. Gdy dojechaliśmy na ul. [...] kierowca taksówki wskazał sumę, która wynosiła 290 zł." W związku kolejnymi skargami Prezydent [...] w dniu [...] lutego 2008 r. udzielił skarzącemu drugiego ostrzeżenia dotyczącego wykonywania działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób taxi bez wymaganej przepisami prawa licencji. W dniu [...] lutego 2008 r. wpłynęła kolejna skarga na działalność skarżącego. W dniu [...] listopada 2007 r. kierowca zażądał od J. D. za przejazd z Dworca PKP [...] na lotnisko [...] zapłaty w wysokości 450 zł. informując, iż koszt przejazdu 1 km wynosi 45 zł. W dniu [...] marca 2008 r. wpłynęła skarga B. i L. A., którzy wskazali że: "w dniu [...].03.2008 r. wsiedliśmy na postoju przy Dworcu [...]do samochodu podającego się za taksówkę (światło na dachu z napisem "TAKI") w celu dojechania na lotnisko na [...]. Na miejscu skasowano nas na 250 zł. w samochodzie nie było licznika, ale na przedniej szybie był cennik niewidoczny od wewnątrz samochodu. Kierowca wskazał na cennik dopiero na [...]. Według cennika pobierał startowe w wysokości 50 zł. plus 20 zł. za kilometr. Według kierowcy do [...] 10 km razy 20 zł., razem 250 zł.". W związku z powyższymi kolejnymi skargami Prezydent [...] w dniu [...] lutego 2008 r. udzielił skarzącemu trzeciego ostrzeżenia dotyczącego wykonywania działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób taxi bez wymaganej przepisami prawa licencji. W dniu [...] maja 2008 r. do organu I instancji wpłynęły protokoły kontroli przeprowadzonych przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji Portu Lotniczego [...], z których wynikało, że: - w dniu [...].04.2008 r. kierowca P. J. poruszający się pojazdem marki [...] o nr rej. [...] nie zastosował się do znaku B-35 - zakaz postoju; w dniu [...].04.2008 r. kierowca R. R. poruszający się pojazdem marki [...]o nr rej. [...] nie zastosował się do znaku B-36 - zakaz zatrzymywania się. Prezydent [...] pismem z dnia [...] maja 2008 r. zawiadomił skarżącego o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie cofnięcia licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej skarżącemu. W dniu [...] maja 2008 r. wpłynęła skarga S. K., który wychodząc z Dworca PKP [...] wsiadł do pojazdu, który miał na dachu baner z napisem "TAXI" i napis za szybą "WOLNA". Po dojechaniu na ul. [...] 168 - [...] - kierowca zażądał opłaty w wysokości 134 zł. informując, iż stawka za przejechanie 1 km wynosi 20 zł. W dniu [...] lipca 2008 r. w siedzibie organu I instancji dokonano przesłuchania S. K. jako świadka w omawianym postępowaniu administracyjnym. W dniu [...] lipca 2008 r. wpłynęła skarga M. S., która wsiadła do samochodu zaparkowanego przed Dworcem PKP [...]. Samochód był oznaczony w sposób przypominający taksówkę. Kierowca po wykonaniu kursu na [...] 162 zażądał opłaty w wysokości 75 zł., a po wydrukowaniu paragonu z kasy fiskalnej okazało się, że do zapłaty jest 135 zł. W dniu [...] lipca 2008 r. dokonano przesłuchania jako świadka M. S., który podniósł, że pojazd do którego wsiadł miał na dachu baner z napisem “TAKI", przy czym do złudzenia przyppomiał napis “TAXI" z uwagi na stylizowaną i lekko przykrzywioną literę “K", która wygladała jak litera “X". Był przekonany że wsiadł do taksówki. Analogiczne zeznania złożył jako świadek I. K. Przesłuchano jako świadków Z. G., M. P., J. D., E. T., M. K., S. K. i H. K.. Wszyscy zezanli, że pojazdy do których wsiedli posiadały na dachach banery z napisem TAXI i że byli przkonani, że wsiedli do taksówki. W dniu [...] października 2008 r. wpłynęła skarga K. I., który podniósł, iż w dniu [...] października 2008 r. wsiadł do samochodu, który miał żółte oznakowania z boku samochodu, a na dachu od strony pasażera znajdował sie żółto-czarny kogut z napisem TAXI. W czasie przejazdu kierowca poinformował go, że taryfa obowiązująca w firmie skarżącego to 20 zł/km. W dniu [...] listopada 2008 r. w siedzibie organu I instancji dokonano przesłuchania M. A., który zeznał iż wszystkie posiadane przez niego pojazdy oznakowane są w jednakowy sposób. Posiadają transparent przymocowany do przedniej szyby czołowej pojazdu za pomocą przyssawki. Na transparencie widnieje napis: "Przewóz osób TAKI" lub "Przewóz TAKI". TAKI jest to skrót - Transport Akredytowany Komunikacji Indywidualnej. Na pojazdach nie widnieje rozwinięcie tego skrótu. Pojazdy nie posiadają naklejonych na drzwiach pasków. Podniósł, że nie musi sie tłumaczyć z nazwy TAKI i z tego dlaczego jej używa. Stwierdził że cyt.: “Żaden pojazd nie jest wyposażony w taksometr. Stawka do zapłaty jest obliczana po odczycie licznika dziennego, który jest kasowany przy wsiadaniu klienta i pomnożeniu wskazania licznika przez stawkę. Żaden pojazd nie posiada drogomierza. Wszystkie pojazdy są wyposażone w kasy rejestrujące. [...] Stawki stosowane za przejazd w mojej firmie wynoszą od 6 do 20 zł. za przejechany kilometr. Zależy to od firmy jaka jest obsługiwana. Pasażer z ulicy jeśli nie negocjuje opłaty płaci 20 zł. za przejechany kilometr. Opłata świąteczna wynosi 40 zł. za przejechany kilometr jednak nie jest ona stosowana. Znajduje się ona na cenniku. Opłata za "trzaśnięcie drzwiami" wynosi 50 zł. jednak również nie jest pobierana. Cennik jest przyklejony na dole przedniej szyby, po prawej stronie, obok nalepki z hologramem z nr rej. pojazdu. Cennik jest widoczny z zewnątrz. Jest to jedyny cennik, w pojeździe nie ma drugiego cennika. Nie mnie oceniać czy pasażer wsiadając do samochodu widzi cennik. Pasażer, który nie jest pewien stosowanych w mojej firmie stawek może zawsze zapytać się kierowcy. Jeśli pasażer zapyta się o stosowane staw/ki to zostanie poinformowany, a jeśli pasażer się nie zapyta, to kierowca uznaje, iż pasażer jest świadomy stawek stosowanych w mojej firmie. Kierowca nie ma obowiązku informować ustnie o stosowanych cenach, gdyż jest wywieszony cennik. Orientuję się jakie stawki są stosowane w taksówkach. Stosuję ceny wynikające z wolnego rynku. Kierowcy nie blokują drzwi podczas przejazdu. Kierowcy z reguły informują mnie jeśli mają jakieś problemy z pasażerami. Nigdy nie słyszałem o czymś takim żeby pasażer był gdzieś wywieziony i wyrzucony z pojazdu. Jeśli klient nie chce zapłacić za przejazd zawiadamiana jest policja. Jeśli klient ucieka to szkoda zdrowia żeby się z nim użerać, po prostu notujemy wtedy straty. Kierowcy przeważnie wykonują przewozy po zamówieniu ich przez tel. komórkowy. Stoją też często na mieście w oczekiwaniu na klienta, ale nigdy w obrębie postoju taxi.". W dniach [...] stycznia 2009 r. przed siedzibą organu I instancji przeprowadzono na wniosek strony oględziny pojazdów zgłoszonych do licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. W dniu [...] stycznia 2009 r. wpłynęła skarga K. G., który za przejazd pojazdem należącym do skarżącego z postoju TAXI z Dworca [...] do szpitala przy ul. [...] 1 zapłacił 192 zł. Prezydent [...] decyzją z dnia [...] maja 2009 r. nr [...], powołując się na art. 7 ust. 1 i ust. 2 pkt 1, w związku z art. 15 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy o transporcie drogowym oraz art. 104 k.p.a. cofnął skarżącemu licencję nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Organ wskazał, że przedsiębiorca imitując taksówkowy charakter przewozów, naruszył warunki posiadanej przez siebie licencji. Licencja ta nie uprawniała bowiem do wykonywania przewozów taksówkowych, o których mowa w art. 6 ustawy o transporcie drogowym i co potwierdza treść art. 12 ust. 1b tej ustawy. Licencja posiadana przez stronę nie obejmowała szczególnych przewozów taksówkowych, lecz przewóz osób. Natomiast sposób prowadzenia działalności gospodarczej przez stronę wprowadzał w błąd klientów co do jego rzeczywistego charakteru. Posiadając licencję na przewozy nietaksówkowe, pojazdy przez stronę używane imitowały taksówki. Dowodzi tego posługiwanie się przede wszystkim szyldem z wyrazem "TAKI". Napis "TAKI" przez zbieżność z napisem "TAXI" miał stwarzać wrażenie, że klient korzysta z usługi taksówkowej, gdzie urzędowo ustalane są ceny maksymalne, a nie z usługi przewozu osób, gdzie takich ograniczeń brak. Ceny stosowane przez stronę rażąco odbiegają od przyjętych przy przewozach taksówkowych, o czym pasażerowie dowiadywali się dopiero po wykonaniu usługi i należy uznać, że nie skorzystaliby z niej gdyby mieli świadomość stosowanych przez stronę stawek. Samochody przedsiębiorcy stawały jak najbliżej dworca PKS [...] oraz PKP [...], tuż obok postoju "TAXI". Kierowcy często sami zapraszali pasażerów do skorzystania z ich usług, a zainteresowani widząc na dachu oznaczenie łudząco przypominające oznakowanie "TAXI" oraz nie znając pełnego oznakowania taksówek w W. uznawali oferowane usługi za taksówkowe. Jak wynika z zebranych dowodów, zeznań świadków, które ocenić trzeba za spójne i wiarygodne, kierowcy nie udzielali pasażerom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji o obowiązujących w firmie stawkach opłat za kilometr udzielając wymijających odpowiedzi (np.: "opłata naliczona będzie według wskazań licznika"). Ponadto stawka opłaty za przejazd, jak wynika z oględzin aut, była umiejscowiona na przedniej szybie po prawej stronie, patrząc z wnętrza pojazdu, z cyframi widocznymi z zewnątrz samochodu. Takie umiejscowienie ceny nie było przypadkowe, miało to na celu utrudnienie zapoznania się z ceną przejazdu przez pasażera. Opisywane zdarzenia nie miały charakteru jednostkowego, incydentalnego, przez co, w szczególności, naruszały w sposób istotny interesy korzystających z usług przedsiębiorcy osób. Stronie udzielano ostrzeżeń a mimo to nie zmieniła ona swojej praktyki, uznając ją za legalną. Z powyższych przyczyn uznano, że strona podszywając się pod działalność taksówkową, działała niezgodnie z charakterem posiadanej licencji, przez co naruszyła jej warunki i ww. przepisu ustawy o transporcie drogowym. Skarżący naruszył także art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach (Dz. U. z 2001 r. Nr 97, poz. 1050 z późn. zm.). Z przepisu tego wynika, że w miejscach sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się ceny jednostkowe towarów i usług w sposób zapewniający prostą i nie budzącą wątpliwości informację o ich wysokości, a w odniesieniu do cen urzędowych - także o ich rodzaju (cena urzędowa) oraz o przyczynach wprowadzenia obniżek cen. Liczne skargi pasażerów korzystających z usług świadczonych przez stronę oraz przeprowadzone oględziny świadczą o tym, iż wyżej wymieniony przedsiębiorca prowadząc działalność transportową narusza wspomniany przepis. Informacja o cenie była mało widoczna, umieszczana w dolnym rogu przedniej szyby (czarne litery na przeźroczystej folii). Pismem z dnia [...] czerwca 2009 r. skarżący złożył odwołanie od powyższej decyzji, wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania w sprawie ewentualnie zmiane decyzji. Zarzucił naruszenie: - art. 15 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy o transporcie drogowym,poprzez przyjęcie,że doszło do rażącego naruszenia warunków okreslonych w licencji lub innych warunków wykonywania działalności objetej licencją i jednocześnie poprzez brak wskazania konkretnych rzekomo naruszonych warunków licencji, - art. 12 ust. 1 ustawy o cenach poprzez przyjęcie, że ceny świadczonych przez niego usług nie były w odpowiedni sposób uwidocznione, - art. 6 k.p.a poprzez cofnięcie mu licencji z powołaniem się na przyczyny nie znajdujące oparcia w konkretnych oprzepisach prawa, - art. 7 k.p.a. poprzez brak podjęcia kroków w celu wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, aby w ten sposób stworzyć jej rzeczywisty obraz i uzyskać podstawę do trafnego zastosowania przepisu prawa oraz poprzez nieuwzględnienie słusznego interesu strony, - art. 8 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób naruszający zaufanie obywateli do organów Państwa, spowodowane w tym przypadku brakiem dokładnego zbadania sprawy w celu zgodnej z prawem oceny stanu faktycznego, - art. 11 k.p.a. poprzez istotny dla sprawy brak rzetelnego wyjaśnienia zasadności przesłanek, którymi organ kierował się przy załatwianiu sprawy, - art. 77 k.p.a. poprzez brak podjęcia kroków w celu wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego w sprawie, - art. 80 k.p.a. poprzez uznanie za udowodnione okoliczności, które nie znajdują oparcia w całokształcie materiału dowodowego. Wskazał, że od czasu udzielenia mu licencji wykonał za pośrednictwem zatrudnionych przez niego kierowców ok. 30 000 kursów pasażerskich. Od wystawionych rachunków zostały zapłacone podatki dochodowy i VAT. Na tak znaczną liczbę przejazdów zgłoszono jedynie 17 skarg pasażerów, co oznacza, że odsetek niezadowolonych z usługi podróżnych jest marginalny i jest to zjawisko normalne w każdym rodzaju działalności. Przepisy ustawy o transporcie drogowym nie definiują jednoznacznie różnic pomiędzy prowadzonym krajowym przewozem drogowym a prowadzeniem przewozów taksówkowych. Definiują one jedynie wymogi, które powinna spełniać osoba ubiegająca się o uzyskanie danej licencji. Dlatego nie można w tym wypadku wykluczyć, że w praktyce przewozy te mogą mieć zbliżony charakter, co jednak nie będzie jeszcze oznaczało żadnego naruszenia czy też podszywania się pod działalność taksówkową. Obarczanie go negatywnymi konsekwencjami w przypadku, gdy niezadowolony klient źle odczytał napis znajdujący się na jego samochodzie (żaden z nich w żadnym miejscu nie zawiera napisu "TAXI") lub nie zapoznał się z cennikiem pomimo tego, że jest on umieszczony w widocznym miejscu na przedniej szybie pojazdu, jest skrajną niesprawiedliwością. Z wpisów umieszczonych w prowadzonej przez niego Książce Kontroli i dokonanych przez organy administracji publicznej wynika, że przez cały czas spełnia wymogi będące podstawą do udzielenia licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Cennik za przejazd jest widoczny z zewnątrz pojazdu, co jednoznacznie stwierdził organ I instancji w uzasadnieniu decyzji. Umożliwia zatem potencjalnym klientom zapoznanie się ze stosowanymi przeze mnie stawkami przed rozpoczęciem kursu, zwłaszcza że jest umieszczony z prawej strony szyby, co odpowiada wymogom ruchu prawostronnego. Zarzut naruszenia art. 12 ust. 2 ustawy o cenach jest w tym świetle bezpodstawny, albowiem dopełniłł wszelkich wymogów w tym zakresie. Organ nie zauważył tego, że cennik umieszczony jest na przedniej szybie właśnie w celu odróżnienia moich pojazdów od taksówek, co jest kolejnym argumentem przeciwko tezie o ich imitowaniu Podniósł, że organy prokuratury w prowadzeniu przez niego działalności nie widzą żadnych znamion czynu zabronionego, co dodatkowo potwierdza, że taka działalnośc jest zgodna z prawem. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego napisu "TAKI" stwierdził, że prawo dopuszcza stosowanie dowolnych oznaczeń przedsiębiorców, jak również reklamowanie swojej działalności. Skoro sposób oznaczenia nie narusza przepisów dotyczących oznakowania pojazdów taksówkowych (koguty jego samochodach nie znajdują się i nigdy nie były umieszczane na dachu), zarzut organu jest chybiony. Nadmienił, że w wykonywaniu swojej działalności przestrzega wszystkich przepisów prawa, również dotyczących oznaczenia jego pojazdów. Potwierdzeniem tego faktu jest brak jakichkolwiek zastrzeżeń w tym zakresie stwierdzony podczas kontroli przeprowadzanych przez Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w W. w dniu [...] maja 2009 r., które zostały przez organ pominięte. Ponadto podkreślił, że w świetle art. 20 Konstytucji RP oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej nieistotnym z punktu widzenia niniejszej sprawy jest fakt, że pobierane przez niego opłaty za przejazd były wyższe niż opłaty za przejazdy taksówkowe. Dodatkowo podniósł, że ustalenia faktyczne dotyczące miejsca pozyskiwania klientów nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Kwestia ta nie jest w żaden sposób reglamentowana obowiązującymi przepisami, dlatego nie może stanowić zarzutu wobec skarżącego i tym bardziej nie może stanowić podstawy do cofnięcia licencji. Do odwołania załączył książkę kontroli prowadzoną od dnia [...] maja 2007 r., postanowienie z dnia [...] lutego 2008 r o umorzeniu dochodenia przeciwko P. C. – jednemu z kierowców pracujących dla skarżącego – podejrzanemu o dokonanie oszustwa na szkodę K. G., protokoły kontroli z dnia [...] maja 2009 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...] uchyliło ww. decyzję i przekazało sprawę do rozpoznania przez organ I instancji. Organ podniósł, że: - skargi składane przez pasażerów dotyczą wysokości pobieranej przez skarżącego opłaty za wykonane usługi tj. przewóz osób oraz wskazania przesłuchiwanych, że korzystali z pojazdu oznaczonego jaki "TAXi" podczas gdy pojazdy oznaczone były jako "TAKI" i nie zawierały zewnętrznych oznaczeń pojazdów wymaganych dla taksówek, - w toku postępowania nie ustalono podstawy nadania nazwy "TAKI" pojazdom skarżącego, jak również nie ustalono czym kierował się skarżący ustalając opłaty we wskazanej wysokości, - nie przeprowadzono w toku postępowania ustaleń co do ogólnej liczby osób korzystających w tym okresie z usług tego przewoźnika, - rozpoznając sprawę organ I instancji nie odniósł się do zapisów w Książce kontroli z której nie wynika, że nie zostały naruszone wymogi dotyczące naruszania warunków udzielania przedsiębiorcy licencji, - nie wyjaśniono na potwierdzenie jakich okoliczności dokonane zostały w dniach [...].01.2009 r. oględziny pojazdów przedsiębiorcy, - w prowadzonym postępowaniu nie zostały wykorzystane jako materiał dowodowy protokoły kontroli nr [...],[...] oraz [...]. Decyzją z dnia [...] marca 2010 r. Prezydent [...] cofnął skarżącemu licencję nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Organ, odnosząc sie do skarg klientów na działalność skarżącego wskazał, że w większości przypadków pokrzywdzonymi byli pasażerowie przyjezdni, często obcokrajowcy. Osoby te nie wiedzą jak są w W.oznakowane taksówki oraz jakie stawki są stosowane za przewozy osób taksówką. Samochody wspomnianego przedsiębiorcy stają jak najbliżej dworca PKS [...] oraz PKP [...], tuż obok postoju "TAXI". Kierowcy często sami zapraszają pasażerów do skorzystania z ich usług, a ludzie widząc na dachu oznaczenie łudząco przypominające oznakowanie "TAXI" niemal identyczne jak w ich miejscowościach oraz nieznając prawidłowego oznakowania taksówek w W., niczego nieświadomi, decydują się na skorzystanie z proponowanych usług. Skarżący stosuje wobec potencjalnych klientów "zabiegi" mające na celu wywoływanie w nich wrażenia, iż oferuje on usługi taksówkowe. Pojazdy posiadają informację o stosowanych przez przewoźnika cenach (20zł./1 km, 50 zł. "start") naklejoną na przednią szybę, jednak - jak wynika ze skarg - jest ona mało widoczna, zaś kierowcy przedsiębiorcy nie udzielają pasażerom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji o obowiązujących stawkach opłat za kilometr udzielając wymijających odpowiedzi. W rezultacie osoby korzystające z usług wspomnianego przedsiębiorcy czują się oszukane, gdyż gdyby znały stosowane przez niego stawki opłat za 1 km nigdy nie skorzystałyby z jego usług. Zdaniem organu wyjaśnienia skarżącego z dnia [...] listopada 2008 r. różnią się od wyjaśnień poszkodowanych. Organ nie dał im wiary. Okoliczności przedstawione w skargach uznano za wiarygodne ponieważ nie jest możliwe, aby wszyscy poszkodowani, pochodzący z różnych stron Polski, nie znając się wzajemnie, działali w zmowie. Odnosząc się do wyjaśnień przedsiębiorcy dotyczących umieszczania cennika usług, organ wskazał, że liczne skargi pasażerów korzystających z usług świadczonych przez skarżącego świadczą o tym, skarżący prowadząc działalność transportową narusza art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 5 lipca 2001 ro cenach. Organ ponownie wskazał, że opisywane naruszenia nie miały charakteru jednostkowego, incydentalnego, przez co, naruszały w sposób istotny interesy korzystających z usług przedsiębiorcy osób. Z tego punktu widzenia doszło do rażącego naruszenia, określonych przepisami prawa warunków wykonywania działalności objętej licencją. Zdjęcia wykonane podczas oględzin pojazdów zgłoszonych do przedmiotowej licencji i załączone do akt prowadzonego postępowania administracyjnego, wskazują, że cennik umieszczany w dolnym rogu przedniej szyby jest mało widoczny i mało czytelny (czarne litery na przeźroczystej folii). Pasażer, który nie zauważy go zanim wsiądzie do pojazdu, nie ma już potem szans dostrzeżenia go i odczytania. Ponadto na nalepkach z cennikiem umieszczanych na przedniej szybie można zauważyć zapis - "wyjazd poza strefę", a jak wiadomo ze strefami mamy do czynienia przy przewozie osób taksówką, co dodatkowo może sugerować, iż skarżący świadczy usługi w zakresie przewozu osób taxi. W ocenie organu skarżącemu udowodniono, że wielokrotnie naruszył: art. 11 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 z późn. zm.), art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach i art. 24 ust. 1 i 2 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 21 marca 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2007 r. Nr 50, poz. 331 z późn. zm.), a tym samym wypełnił dyspozycję art. 15 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym. Odnosząc się do wskazanych przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] uchybień w decyzji z dnia [...] maja 2009 r., organ wskazał, że: - klienci korzystający z usług przewozowych oferowanych przez skarżącego byli przekonani, że świadczy on usługi taksówkowe i w zawiązku z tym oczekiwali, że opłata za kurs będzie w granicach cen urzędowych, - stosowanie na banerze napisu “TAKI" jest oczywistym wprowadzaniem w błąd klientów co do oferowanej usługi. Zgodnie z kodeksem cywilnym firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko. Nie wyklucza to włączenia do firmy pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych. Firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności, źródeł zaopatrzenia, (art. 43 3 § 2 kc). Firmę ujawnia się we właściwym rejestrze, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej (art. 432 § 2 kc). Jak wynika z wpisu do ewidencji działalności gospodarczej slarzący nie zgłosił żadnej nazwy, - w toku postępowania udowodnione zostało, że skarżący wykonując usługi krajowego transportu drogowego osób wielokrotnie naruszał przepisy prawa cytowane wcześniej. Nie ma zatem znaczenia dla sprawy ilość osób korzystających w tym okresie z usług tego przewoźnika. Naruszenia mają charakter oczywisty i przez to są rażące. Ponadto organizując przewozy w opisany powyżej sposób skarżący działał w złej wierze, z niskich pobudek, wykorzystując dezorientację klientówi, a nadto umyślnie i uporczywie. Zdawał sobie sprawę ze wszystkich ww. okoliczności, a mimo to przyjętego sposobu postępowania nie zmienił, - zapisy w książce kontroli prowadzonej przez skarżącego nie mają związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym w sprawie cofnięcia licencji, - jak wynika z akt sprawy oględziny pojazdów przedsiębiorcy dokonane zostały na pisemny wniosek przedsiębiorcy. Potwierdziły inne ustalenia dokonane w toku postępowania, - protokoły na które powołało się Samorządowe Kolegium Odwoławcze dotyczyły kontroli skarżącego przeprowadzonych na podstawie art. 84 ustawy o transporcie drogowym, tj. kontroli, czy przedsiębiorca spełnia wymagania ustawowe do posiadania licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Nie zostały wykorzystane jako materiał dowodowy, bowiem nie były związane ze sprawą. Skarżący pismem z dnia [...] kwietnia 2010 r. złożył odwołanie od powyższej decyzji, powtarzając zarzuty i argumentację zawartą w odwołaniu z dnia [...] czerwca 2009 r. postawił także zarzut naruszenia art. 75 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. Skarżący dodatkowo podniósł, że organ I instancji nie wziął pod uwagę zaleceń co do dalszego postępowania sformułowanych przez organ odwoławczy w decyzji kasacyjnej. Zamiast wyjaśnić sporne okoliczności, na które wskazał organ odwoławczy, wbrew podstawowym zasadom logiki i wbrew zapatrywaniu organu II instancji stwierdził autorytatywnie, że nie mają one znaczenia dla sprawy i wydał decyzję tożsamą z decyzją uchyloną. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] decyzją z dnia [...] października 2010 r. utrzymało w mocy decyzję Prezydenta [...] z dnia z dnia [...] marca 2010 r. W uzasadnieniu decyzji organ podniósł, że do rażącego naruszenia warunków określonych w licencji lub innych warunków wykonywania działalności objętej licencją określonych przepisami prawa dojdzie w sytuacji gdy naruszenie to nie będzie budzić żadnych wątpliwości, będzie oczywiste i bezsporne, a zatem będzie działaniem wyraźnie sprzecznym z warunkami określonymi w licencji lub innymi warunkami wykonywania działalności objętej licencją określonych przepisami prawa. Przy tym będzie to naruszenie dużej wagi i o dużym znaczeniu prowadzące w istocie do wypaczenia celu dla którego ustawodawca uchwalił ustawę o transporcie drogowym, którym było między innymi określenie w interesie społecznym zasad podejmowania i wykonywania krajowego transportu drogowego (art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym), a skutkiem tego naruszenia będzie podważenie sensu wprowadzenia licencji jako formy reglamentacji działalności gospodarczej, z której wynikają obowiązki i uprawnienia jej posiadacza. Organ, powołując się na treść wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 maja 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 1647/04, wskazał, że jednym z kryteriów ocen, czy naruszenie warunków licencji ma charakter rażący, może być kryterium częstotliwości naruszeń. Ustawodawca podkreślił w art. 12 ust. 1b ustawy o transporcie drogowym, iż licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Skarżący posiadał licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, nie uprawniającą do wykonywania transportu drogowego taksówka. Przy wykonywaniu na jej podstawie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabronione było umieszczanie i używanie w pojeździe taksometru, umieszczanie w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczanie na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych (art. 18 ust. 5 lit.a-c ustawy o transporcie drogowym). Zdaniem organu z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika natomiast, iż skarżący wielokrotnie naruszył wyżej wskazane zasady wykonywania przewozów okazjonalnych osób, wykraczając poza uprawnienia wynikające z licencji świadcząc - za pośrednictwem zatrudnianych kierowców - usługi "taksówkowe", jak nadając swoim pojazdom cechy taksówek to jest oznaczając je w zabroniony sposób poprzez umieszczenie na dachu pojazdu lampy lub inne urządzenia zawierające napis "TAKI" zbliżony graficznie do napisu "TAXI". Uznano za wiarygodne skargi korzystających z usług przewoźnika, jak również zeznania złożone przez skarżących klientów w charakterze świadków, w trakcie przesłuchań w postępowaniu administracyjnym w sprawie cofnięcia licencji. Nie dano natomiast wiary wyjaśnieniom skarżącego oraz uznano za chybione argumenty zawarte w odwołaniu od decyzji i instancji. Zdaniem organu odwoławczego materiał dowodowy potwierdza, że usługi nie tylko były wykonywane przez skarżącego pojazdami, które swymi cechami ewidentnie przypominały taksówkę, ale wypełniały też inne przesłanki uznania je za taksówki, gdyż, co przyznał sam skarżący, opłata za przejazd była według ustalonej taryfy właściwej dla taksówek - to jest stosowanie opłaty "za trzaśniecie drzwiami", "za przejechany kilometr", czy "za wyjazd poza strefę", a dodatkowo usługi przewozowe osób odbywały się w niewielkiej odległości i w granicach m. st. Warszawy przy czym pojazdy oczekiwały na klientów w okolicach postojów taksówek. Omawiane naruszenia ustawy o transporcie drogowym - art. 12 ust. Ib oraz art. 18 ust. 5 - mają charakter naruszeń rażących, a zatem ziściła się przesłanka cofnięcia licencji, o której mowa w art. 15 ust. 2 lit. b) tej ustawy. Rażący charakter tych naruszeń wynika nie tylko z faktu ich wielokrotności, a wręcz z ich notorycznego charakteru na przestrzeni wielu lat i to pomimo kierowanych do przedsiębiorcy ostrzeżeń przez organ I instancji, co jak wskazano wyżej już samo w sobie mogłoby uzasadniać uznanie naruszeń za rażące, ale przede wszystkim z faktu, iż są to naruszenia o zasadniczym znaczeniu dla istoty reglamentacji wykonywania transportu drogowego, gdyż skarżący posiadając licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, w przypadkach opisanych w materiale dowodowym, w istocie wykraczał poza uprawnienia przyznane tą licencją wykonując usługi w sposób właściwy dla przewozów taksówką, do których uprawnia inna licencja. Zdaniem organu skarżący naruszył także przepisy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie bezspornie wskazuje, że skarżący wykonując działalność polegającą na krajowym transporcie drogowym osób stosował wprowadzające w błąd oznaczenie swoich usług - sugerując, iż wykonuje inne usługi, to jest transport drogowy taksówką. Ponadto organ odwoławczy stwierdził, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w tym oględziny pojazdów, bezspornie wskazuje, że skarżący nie uwidaczniał cen swoich usług w sposób zapewniający prostą i niebudzącą wątpliwości informację o ich wysokości, a sposób podania do publicznej wiadomości stosowanych przez niego taryf nie można uznać za zwyczajowo przyjęty, o czym świadczą przede wszystkim zeznania skarżącego z dnia [...] listopada 2008 r., który sam nie potrafił określić precyzyjnie jakie ceny obowiązują i są pobierane za świadczone przez niego usługi. Nie jest tym samym trafny zarzut naruszenia art. 12 ust. 2 ustawy o cenach. W skardze na powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie M. A. wniósł o uchylenie decyzji I II instancji i umorzenie postepowania oraz zarzucił naruszenie: - art. 15 ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o transporcie drogowym poprzez przyjęcie, że doszło do rażącego naruszenia warunków określonych w licencji poprzez naruszenie art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, poprzez błędne przyjęcie, iż kierowca umieszczał i używał w pojeździe taksometru, umieszczał na pojeździe oznaczenia z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, jak i umieszczał na dachu pojazdu lampy lub inne urządzenia techniczne, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż w samochodzie przeznaczonym do przewozu osób jest licznik, a nie taksometr, brak jest na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem, oraz telefonem przedsiębiorcy, a także brak jest lamp i innych urządzeń technicznych umieszczonych na dachu pojazdu, - art. 15 ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy o transporcie drogowym poprzez przyjęcie, że doszło do rażącego naruszenia warunków określonych w licencji przede wszystkim naruszenie art. 12 ust. Ib ustawy o transporcie drogowym, poprzez bezpodstawne przyjęcie, iż skarżący prowadzący swoją działalność, posiadający licencję na krajowy transport drogowy wykonuje transport drogowy taksówką, - art. 107 § 1 k.p.a. poprzez oparcie decyzji na faktach i dowodach, nie stanowiących podstawy do przyjęcia iż doszło naruszenia prawa, jedynie w oparciu o brak świadomości, czy też "gapiostwie" pewnej liczby osób, co do okoliczności i sposobu korzystania z przewozu osób, w konsekwencji czego brak jest podstaw do przyjęcia iż doszło do naruszenia przepisów prawa, - art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez uznanie, iż firma wprowadza w błąd co do oferowanej usługi, podczas gdy oznaczenia znajdujące się na pojazdach samochodów wyraźnie wskazują, iż jest to przewóz osób, - zasady wolności działalności gospodarczej, tj. art. 20 Konstytucji poprzez wydanie decyzji w oparciu o stwierdzenie, iż "klienci oczekiwali, iż opłata za kurs będzie w granicach urzędowych", - art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach, poprzez stwierdzenie, iż skarżący wykonując działalność gospodarczą nie uwidaczniał cen swoich usług w sposób zapewniający prostą i niebudzącą wątpliwości informację o ich wysokości podczas gdy, umieszczenie ceny na przedniej szybie pojazdu w dolnym rogu od strony pasażera wyraźnie temu przeczy, - art. 80 k.p.a. poprzez uznanie za udowodnione okoliczności, które nie znajdują oparcia w całokształcie materiału dowodowego, - art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego wskazania w uzasadnieniu decyzji faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom domówił wiarygodności i mocy dowodowej, - art. 138 § 1 pkt 1 oraz art. 138 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez wydanie decyzji utrzymującej w mocy zaskarżoną decyzję, podczas gdy powinna ona być całkowicie odmienna, bowiem ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jasno i wyraźnie wynika, iż żadne ze wskazanych przepisów ustawy o transporcie drogowym, ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, jak i ustawy o cenach nie zostały naruszone. Skarżący podtrzymał dotychczasową argumentację. Dodatkowo wskazał, że że przepis art. 18 ust. 5 pkt a-c ten w żadnym punkcie nie został przez niego naruszony. Żaden z kierowców, którzy pracują w jego firmie nie ma w pojeździe zamontowanego taksometru, a jedynie liczniki dzienne, które ułatwiają pracę kierowcom. Licznik taki jest kasowany przy wsiadaniu klienta oraz służy do mnożenia wskazania licznika przez stawkę. Na żadnym samochodzie nie ma oznaczeń z nazwą (za wyjątkiem TAKI przewóz osób), adresem czy też telefonem przedsiębiorcy. Nazwa TAKI jest nazwą nadaną przeze mnie, natomiast nie jest ona uwidoczniona w ewidencji działalności gospodarczej, co więcej żadne przepis prawa nie zakazuje mi nadawania takiej nazwy. Określenie "przewóz osób" służy właśnie do odróżnienia dla typowego klienta, iż korzysta on takiego rodzaju usług, który nie jest przewozem drogowym taksówką. Ostatni punkt mówiący o umieszczeniu na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych nie został przeze mnie naruszony. Baner z napisem “TAKI przewóz osób" został umieszczony na szybie czołowej samochodu w jej górnym prawym narożu. Tak umieszczony baner nie narusza przepisów ustawy o transporcie drogowym, bowiem został on umieszczony poza elementem samochodu, którego dotyczy ustawowe ograniczenie. Zdanie skarżącego także całkowicie bezpodstawny jest zarzut naruszenia ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez uznanie, iż firma wprowadza w błąd co do oferowanej usługi. Z całokształtu zebranego materiału wynika, iż oznaczenia znajdujące się na pojazdach samochodów wyraźnie wskazują, iż jest to przewóz osób, brak jest banera na dachu pojazdu, jak i brak jest oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium odwoławcze wnosił o jej oddalenie. W całości podtrzymał argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną lub postanowienie z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji lub postanowienia. Sąd nie bada więc celowości, czy też słuszności zaskarżonego aktu. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługują one na uwzględnienie. Sąd nie stwierdził, aby zaskarżona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] została wydana z naruszeniem prawa. Podstawą prawną wydania zaskarżonej decyzji był przepis art. 15 ust. 1 pkt 2b ustawy o transporcie drogowym, stanowiący materialnoprawną przesłankę zaskarżonej decyzji, obligatoryjne cofnięcie licencji następuje w sytuacji, gdy przedsiębiorca rażąco naruszył warunki określone w licencji lub inne warunki wykonywania działalności objętej licencją określone przepisami prawa. Cofnięcie licencji powinno być poprzedzone zgodnie z art. 15 ust. 2 w zw. z ust. 1 pkt 2 tego artykułu pisemnym ostrzeżeniem przedsiębiorcy o wszczęciu postępowania w sprawie cofnięcia licencji. Stwierdzenie naruszeń po tym ostrzeżeniu skutkuje wszczęciem postępowania w wyniku, którego zostanie cofnięta licencja. W ocenie Sądu redakcja art. 15 ustawy o transporcie drogowym nie nastręcza trudności interpretacyjnych. Na dyspozycję tego przepisu składają się różne potencjalne zdarzenia dotyczące przedsiębiorców posiadających licencję, które ustawodawca określił w sposób zrozumiały. Nie budzi też wątpliwości, iż zaistnienie któregokolwiek z tych zdarzeń obwarowane jest surową sankcją cofnięcia licencji. Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie organy prawidłowo ustaliły, że M. A. wielokrotnie naruszył określone w ustawie o transporcie drogowym w art. 12 ust. 1b i art. 18 ust. 5, zasady wykonywania przewozów okazjonalnych osób. W myśl art. 12 ust. 1 b ustawy o transporcie drogowym licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Natomiast zgodnie z art. 18 ust. 5 ww. ustawy przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru, b) umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Materiał dowodowy zebrany w sprawie, tj. skargi klientów – H. K., S. K., M. S., Z. G., I. K., M. P., R. M. E. T., K. R., J. D., B. i L. A., S. K., M. S., K. I., M. K., K. G. – na działalność przedsiębiorcy wykonującego usługi przewozowe pojazdami samochodowymi objętymi wypisami z licencji i zgłoszonymi do licencji o numerach rejestracyjnych: [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...], zeznania w charakterze świadków H. K., S. K., M. S., Z. G., I. K., M.P., przeprowadzone w dniach [...] stycznia oględziny pojazdów zgłoszonych do przedmiotowej licencji oraz wyjaśnienia skarżącego potwierdzają, że M. A. naruszył ww. przepisy ustawy o transporcie drogowym, nadając swoim pojazdom cechy taksówek, to jest oznaczając je w zabroniony sposób poprzez umieszczenie na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń zawierających napis "TAKI" zbliżony graficznie do napisu "TAXI", tym samym wykraczając poza uprawnienia wynikające z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej w dniu [...] listopada 2005 r. przez Prezydenta [...]. W istocie bowiem świadczył on - za pośrednictwem zatrudnianych kierowców - usługi "taksówkowe", czyli objęte innego rodzaju uprawnieniem, uzyskiwanym na podstawie art. 6 ustawy o transporcie drogowym. Poza tym materiał dowodowy wskazuje, iż usługi nie tylko były wykonywane przez skarżącego pojazdami, które swymi cechami ewidentnie przypominały taksówkę, ale wypełniały też inne przesłanki uznania je za taksówki, gdyż, co przyznał sam przedsiębiorca, opłata za przejazd była według ustalonej taryfy właściwej dla taksówek - to jest stosowanie opłaty "za trzaśnięcie drzwiami", "za przejechany kilometr", czy "za wyjazd poza strefą", a dodatkowo usługi przewozowe osób odbywały się w niewielkiej odległości i w granicach W. przy czym pojazdy oczekiwały na klientów w okolicach postojów taksówek. Odnosząc się do zarzutu skarżącego, iż nie został naruszony art. 18 ust. 5 ustawy transporcie drogowym, gdyż baner z napisem "TAKI - przewóz osób" został umieszczony na szybie czołowej samochodu w jej górnym prawym narożu, tj. został umieszczony poza elementem samochodu, którego dotyczy ustawowe ograniczenie, wskazać należy, iż twierdzeniom skarżącego przeczy treść skarg oraz zeznań M. S., E. T., K. R., B. i L. A., S. K., Z. G., I. K., M. P., J. D., M. K., K. I., gdzie klienci podkreślali, iż podświetlany baner znajdował się na dachu pojazdu. Odnosząc się do wskazanego przez skarżącego braku różnicy pomiędzy transportem wykonywanym taksówką a wykonywaniem transportu drogowego osób, podkreślić należy, że z przepisu art. 5 ust. 3 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym wynika jednoznacznie, że przedsiębiorca posiadający licencję na wykonywanie transportu drogowego może wykonywać przewozy bądź osobiście bądź poprzez zatrudnionych przez tego przedsiębiorcę kierowców, czy też poprzez inne osoby niezatrudnione wprawdzie przez przedsiębiorcę, lecz osobiście wykonujące przewozy na rzecz właściciela licencji, o ile oczywiście osoby te spełniają stosowne wymagania, określone w ustawie. W świetle art. 6 ust. 1 ww. ustawy, wykonywanie transportu drogowego taksówką wymaga licencji, której udziela się przedsiębiorcy po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto [...] - związek komunalny (art. 6 ust. 4 ustawy). Według ustaleń organów administracji dokonanych w niniejszej sprawie, skarżący posiada licencję nr [...], uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, Licencja ta niewątpliwie nie spełnia warunków określonych w art. 6 ust. 4 ustawy dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Zatem została prawidłowo uznana przez organy za uprawniającą wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 ustawy, jako przewozy osób, które nie stanowią przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Nie odpowiada bowiem warunkom licencji "taksówkowej". W art. 5 ust. 1 ustawy ustawodawca wyraźnie wskazał, iż podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Żeby ją uzyskać przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki - inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 ustawy). W konsekwencji tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji na przewozy okazjonalne w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b tej ustawy, Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a - c,. Zdaniem Sądu uznać należy, iż dokonując w lipcu 2005 r. nowelizacji kwestionowanych przepisów, ustawodawca kierował się niewątpliwie potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony pracujących na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 cyt. ustawy, przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów funkcjonujących bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy. Celem wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd i musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jak taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. art. 12 ust. 2 ustawy o cenach wskazać należy, że w myśl tego przepisu w miejscach sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się, ceny jednostkowe towarów i usług w sposób zapewniający prostą i niebudzącą wątpliwości informację o ich wysokości, a w odniesieniu do cen urzędowych - także o ich rodzaju (cena urzędowa) oraz o przyczynach wprowadzenia obniżek cen. Natomiast w myśl art. 11 ust. 1 ustawy – Prawo przewozowe przewoźnik jest obowiązany podać do publicznej wiadomości, w sposób zwyczajowo przyjęty, ustalone lub stosowane przez niego taryfy lub cenniki. Zdaniem Sądu należy podzielić stanowisko organu, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie bezspornie wskazuje, że skarżący nie uwidaczniał cen swoich usług w sposób zapewniający prostą i niebudzącą wątpliwości informację o ich wysokości, a sposób podania do publicznej wiadomości stosowanych przez niego taryf nie można uznać za zwyczajowo przyjęty. W trakcie przeprowadzonych w dniach [...] stycznia 2009 r. oględzin pojazdów skarżącego zgłoszonych do przedmiotowej licencji ustalono, że cennik umieszczony w umieszczony w dolnym rogu przedniej szyby jest mało widoczny i mało czytelny (czarne litery na przeźroczystej folii), a pasażer który go nie zauważy zanim wsiądzie do pojazdu, ma potem utrudniona możliwość zapoznania się z tym cennikiem. Wskazywali na to także klienci skarżącego w skargach (np. J. D., I. K., E. T., M. K., S. K., K. K.). Sam skarżący w swoich zeznaniach z dnia [...] listopada 2008 r. nie potrafił określić precyzyjnie jakie ceny obowiązują i są pobierane za świadczone przez niego usługi. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wskazać należy że z art. 24 ust. 1 i 2 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 21 marca 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2007 r. Nr 50, póz. 331 z późn. zm.) wynika, że zakazane jest stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, czyli zakazane są godzące w te interesy bezprawne działania przedsiębiorcy między innymi takie jak naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji oraz nieuczciwe praktyki rynkowe lub czyny nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jednolity: Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 z późn. zm.) czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta, w szczególności - wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, naśladownictwo produktów, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, utrudnianie dostępu do rynku, przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, a także nieuczciwa lub zakazana reklama, organizowanie systemu sprzedaży lawinowej oraz prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym. Skarżący wykonując działalność polegającą na krajowym transporcie drogowym osób stosował wprowadzające w błąd oznaczenie swoich usług, sugerując, iż wykonuje inne usługi, to jest transport drogowy taksówką. Potwierdzając to zeznania wszystkich wyżej wymienionych klientów skarżącego. Odnosząc się do zarzutu naruszenia zasady wolności działalności gospodarczej, tj art. 20 Konstytucji RP wskazać należy, iż zarzut ten jest bezzasadny. Organy nie wydały decyzji w oparciu o stwierdzenie, że klienci oczekiwali, iż opłata za kurs będzie w granicach cen urzędowych. Organ odwoławczy nie wypowiadał się o wysokości cen stosowanych przez skarżącego, natomiast organ I instancji kwestię oczekiwanych cen za kurs poruszył w kontekście wprowadzania w błąd klientów co do charakteru świadczonych usług na podstawie licencji. Podsumowując stanowisko organu wobec zarzutów skarżącego odnoszących się do przepisów prawa materialnego wskazać należy, że w orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że jednym z kryteriów oceny czy naruszenie warunków licencji ma charakter rażący może być kryterium częstotliwości naruszeń. Pojedyncze naruszenie nie może być zakwalifikowane jako rażące naruszenie warunków określonych w licencji, lecz suma i powtarzalność tych naruszeń wypełnia przesłanki normy art. 15 ust.1 pkt. 2b ustawy o transporcie drogowym (patrz: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 maja 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 1647/04). W przedmiotowej sprawie skarżący wielokrotnie na przełomie kilku lat naruszył ww. przepisy ustawy o transporcie drogowym, ustawy o cenach, ustawy – Prawo przewozowe, ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Naruszenia nie miały charakteru incydentalnego, w sposób istotny naruszały interesy korzystających z usług przedsiębiorcy osób. Organ I instancji trzykrotnie udzielił skarżącemu pisemnego ostrzeżenia o wszczęciu postępowania w sprawie cofnięcia licencji. Pomimo tego skarżący nie zmienił swojego postępowania. Zdaniem Sądu organy precyzyjnie wykazały, iż charakter naruszeń przez skarżącego powyższych przepisów ma charakter rażący, a co za tym idzie zaistniała przesłanka z art. 15 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy do cofnięcia skarżącemu licencji. Odnosząc się do zarzutów skarżącego, iż zaskarżona decyzja oraz jej uzasadnienie naruszają przepisy postępowania administracyjnego, to jest art. 7107 §3, art. 80, art. 138 § 1 pkt 1 oraz art. 138 § 2 k.p.a., wskazać należy, iż w opinii Sądu poczynione przez organ zarówno I jak i II instancji ustalenia wynikają z zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaś dokonana przez ten organ ocena tego materiału w kontekście zastosowanych przepisów ustawy nie budzi zastrzeżeń. Zdaniem Sądu organ wyczerpująco zbadał wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej oraz zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. W tych okolicznościach zarzuty skargi nie podważają ustaleń, na jakich podjęte zostało zaskarżone rozstrzygnięcie, zaś Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości w działaniu organu wydającego decyzję, tak gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Zaskarżone decyzje - wbrew zarzutom skarżącego - nie noszą cech dowolności. Organ poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne oraz należycie uzasadnił treść rozstrzygnięcia. Analizując niniejszą sprawę, Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organ przepisów prawa materialnego w sposób mający wpływ na wynik sprawy, czy naruszenia przepisów postępowania administracyjnego w sposób, który miałby istotny wpływ na wynik sprawy, a tylko takie okoliczności mogłyby w świetle art. 145 p.p.s.a. spowodować uchylenie zaskarżonej przez stronę decyzji. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło