VI SA/Wa 2613/17

WyrokWSA w Warszawie2018-04-18

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Jakub Linkowski, Grzegorz Nowecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług konferansjerskich, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega przepisom dotyczącym umowy zlecenia, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o świadczenie usług konferansjerskich, mimo nazwania jej przez strony umową o dzieło, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Kluczowym kryterium odróżniającym umowę o dzieło od umowy zlecenia jest wymóg osiągnięcia konkretnego, sprawdzalnego rezultatu w przypadku umowy o dzieło, podczas gdy umowa zlecenia opiera się na starannym działaniu. Ponieważ usługa konferansjerska nie generuje konkretnego, materialnego lub niematerialnego dzieła, a jedynie wymaga starannego działania, osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisów dotyczących umów zlecenia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora Oddziału NFZ ustalającą, że M. Z. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych nazwanych 'umowami o dzieło' w okresach od 01.02.2011 r. do 31.12.2011 r. oraz od 01.06.2012 r. do 31.12.2012 r. Skarżąca kwestionowała kwalifikację tych umów jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, twierdząc, że były to umowy o dzieło. Organy NFZ uznały, że usługa konferansjerska nie stanowi dzieła, a jedynie staranne działanie, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w R. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2017 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w R. (dalej: płatnik, skarżąca) wniosła do tutejszego Sądu skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (Prezes NFZ) z dnia [...] października 2017 r., nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z siedzibą w R. (Dyrektor Oddziału NFZ) z dnia [...] lipca 2014 r. w sprawie ustalenia, że M. Z., zamieszkały w S., był objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek tj. A. Sp. z o.o., w okresach od 01.02.2011r. do 31.12.2011r. oraz od 01.06.2012r. do 31.12.2012r. Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego. Jak wynika z akt sprawy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. pismem z dnia 15 maja 2014 r. wystąpił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenia sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M. Z. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek tj. A. Sp. z o.o., w okresach od 01.02.2011r. do 31.12.2011r. oraz od 01.06.2012r. do 31.12.2012r. Z akt sprawy wynika, że M. Z. zawarł w dniach 1 lutego 2011 r. oraz 1 czerwca 2012r. dwie umowy cywilnoprawne nazwane "umowami o dzieło" z płatnikiem składek tj. A. Sp. z o.o. z siedzibą w R. Przedmiot zawartych umów został określony ogólnie jako "usługa konferansjerska". Z treści umów nie wynikało jakich konkretnych czynności miałby się podejmować M. Z. przy ich wykonaniu. Po przeprowadzeniu stosownego postępowania decyzją Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z siedzibą w R. z dnia [...] lipca 2014 r. ustalono, że M. Z., był objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek tj. A. Sp. z o.o., w okresach od 01.02.2011r. do 31.12.2011r. oraz od 01.06.2012r. do 31.12.2012r. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano, że kontrola ZUS przeprowadzona u płatnika składek wykazała, że przedmiotowe "umowy o dzieło" zawarte z M. Z. w rzeczywistości nosiły znamiona umów o świadczenie usług, do których zgodnie z art.750 k.c. należy stosować przepisy dotyczące umów zlecenia, a ww. płatnik składek nie zgłosił M. Z. do ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu. Ponadto z informacji ZUS wynika, że w okresach wnioskowanych przez ZUS, M. Z. podlegał ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. W oparciu o wszystkie zgromadzone w sprawie dokumenty, w tym ustalenia pokontrolne ZUS Oddział w R. oraz przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące umów o dzieło i umów zlecenia, organ prowadzący postępowanie stwierdził, że przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest kwestia, czy umowy zawarte między A. Sp. z o.o. a M. Z. były umowami o dzieło, czy też umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a w konsekwencji, czy M. Z. podlegał w spornych okresach obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ uznał, że ww. umowy nie były umowami o dzieło lecz umowami o świadczenie usług i w związku z tym należało stwierdzić, że M. Z., był objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek tj. A. Sp. z o.o. Płatnik wniósł odwołanie od ww. decyzji, w którym wskazał między innymi, że decyzja ta jest bezpodstawna, gdyż opiera się na błędnej interpretacji obowiązującego prawa w zakresie charakteru prawego umowy zawartej z zainteresowanym. Zdaniem płatnika, wbrew twierdzeniu organu NFZ przedmiotowa umowa była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia. W konsekwencji A. MG Sp. z o.o. wniosła o uchylenie decyzji Dyrektora Oddziału NFZ. Po rozpatrzeniu odwołania Prezes NFZ decyzją z dnia [...] października 2017 r. utrzymał w mocy ww. decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z siedzibą w R. z dnia [...] lipca 2014 r. w sprawie ustalenia, że M. Z., był objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek tj. A. Mg Sp. z o.o., W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ wskazał, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że M. Z. zawarł umowy o świadczenie usług w okresach: od 1 lutego 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. oraz od I czerwca 2012 r. do 31 grudnia 2012 r., których przedmiotem była "usługa konferansjerska". Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121 z późn. zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r.. poz. 121), zwanej dalej ..ustawą o sus", obowiązków o ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotycząca zlecenia. Natomiast zgodnie z art. 13 pkt 2 ustawy o sus. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania łub wygaśnięcia tej umowy. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego odprowadza zamawiający. Zgodnie z zapisami art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. Umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Organ podkreślił, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, co zgodnie podkreślają w swoich orzeczeniach sądy administracyjne powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełniania warunków objętych dyspozycją norm prawnych regulujących podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zarówno decyzja organu I jak i II instancji stwierdzająca objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jest decyzją, która jedynie stwierdza istnienie uwarunkowanej elementami stanu faktycznego określonej sytuacji prawnej (bycia objętym bądź nie ubezpieczeniem zdrowotnym), ale sytuacji tej nie tworzy ani nie kształtuje. Moment zarówno powstania, jak i ustania obowiązku ubezpieczenia został określony w sposób ścisły w przepisach prawa i jest on niezależny od woli lub świadomości strony. Oznacza to. że nawet jeżeli strony wykazałyby, że zostały wprowadzone w błąd (chociażby przez osobę wykonującą zawód zaufania publicznego), co do obowiązującego prawa i zasadności zawierania umów o dzieło, to zarówno organ I instancji jak i II instancji nie miałby prawnych możliwości, ażeby orzec o nieobjęciu obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartych umów będącymi umowami, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia, albowiem w postępowaniu dotyczącym stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym nie ma prawnych możliwości orzekania na zasadach słuszności. W toku postępowania uczestnik M. Z. nie zajął stanowiska w sprawie oraz nie przedłożył żadnych dokumentów i dowodów. Natomiast pismem z dnia 3 czerwca 2014 r. płatnik składek zajął stanowisko w sprawie. Wyjaśnił, że "zawarcie umowy na określony okres miało na celu zapobiec powielaniu zawierania tych samych umów na każdą czynność, a także zabezpieczenie realizacji przez wykonawcę konkretnego dzieła w zależności od zawartych przez Spółkę kontraktów z klientami. W takiej sytuacji z konkretnym wykonawcą uzgadniano miejsce, czas i zakres tematyczny dzieła. Wykonanie dzieła zależało od osobistych przymiotów danej osoby, tj. talentu artystycznego. Efekty czynności miały charakter twórczy". Organ podkreślił, że jak wynika z protokołu kontroli z dnia 21 lutego 2014 r. przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek przedmiotem działalności spółki jest organizacja: imprez artystycznych, szkoleń, wyjazdów turystycznych, promocja marek, produkcja programów artystycznych, impresariat artystyczny. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ dokonał oceny spornych umów oraz zebranego w sprawie materiału dowodowego. W aktach sprawy znajdują się kopie umów o nr [...] z dnia [..] lutego 2011 r. oraz [...] z dnia [...] czerwca 2012 r. W ocenie zarówno organu I jak i II instancji umowy zawarte pomiędzy A. Spółka z o. o. a M. Z., których przedmiotem była usługa konferansjerska nie można uznać za wykonywanie dzieła. Ww. umowy mimo tytułu "umowa o dzieło" dotyczyły wykonania czynności, co wypełnia definicję art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c. Prezes NFZ zauważył, że konferansjer to osoba prowadząca przedstawienie, zapowiadająca poszczególne punkty programu, nadająca kształt widowiskom artystycznym o charakterze estradowym, jej zadaniem jest przedstawianie artystów, przygotowanie publiczności na ich występ, urozmaicanie przedstawień anegdotami i dowcipami, co samo w sobie nie stanowi zdaniem organu dzieła. Definicję umowy o dzieło zawiera art. 627 k.c., zgodnie z którym przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Stosownie natomiast do treści art. 734 § 1 k.c.. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do pokrewnych do zlecenia umów o świadczenie usług (art. 750 k.c.) stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zarówno umowy zlecenia jak i o dzieło zaliczają się do umów o świadczenie usług w szerokim znaczeniu. Jednakże elementy konstytutywne tych umów są różne. W odróżnieniu od umowy zlecenia, czy zbliżonych do niej umów o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego indywidualnie oznaczonego rezultatu dzieła, które powstanie dopiero w przyszłości i może mieć postać zarówno materialną jaki i niematerialną. Zatem w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Przyjmuje się, że dzieło jest rezultatem obiektywnie osiągalnym i pewnym w danych warunkach. Umowa zlecenia natomiast nie akcentuje tego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia. Zatem nie wynik, jak w umowie o dzieło, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku są elementem wyróżniającym dla umowy zlecenia i przedmiotowo istotnym. Zlecenie określone jest natomiast jako umowa starannego działania. Jednym z kryteriów przemawiającym za umową o dzieło jest kryterium podmiotowe, to jest określone specyficzne umiejętności przyjmującego zamówienie, jego predyspozycje, itd. Przy umowie zlecenia i umowach jej pokrewnych wymienione elementy podmiotowe nie mają aż tak dużego znaczenia jak przy umowie o dzieło. Jej istotą jest bowiem osobiste świadczenie wykonawcy, które winno odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Organ podał, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w P. wyrażonym w wyroku z dnia 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt 111 Al/a 1435/12, publikacja: LEX nr 1322013: " najistotniejszym elementem umowy o dzieło jest jej rezultat. Mające powstać dzieło nie może być oznaczone w sposób zbyt ogólny. Rezultat ten winien być określony z góry. dokładnie i według obiektywnie sprawdzalnych cech ". Podobny pogląd prezentuje Sąd Apelacyjny w K. w orzeczeniu z dnia 6 listopada 2012 r,, sygn. akt III AUa 227/12. publikacja: LEX nr 1236509: "przedmiotem mowy o dzieło jest zindywidualizowany i konkretny (czyli oznaczony przez strony) rezultat pracy i umiejętności ludzkich. W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu ". Celem umów zawartych pomiędzy M. Z. a A. Spółka z o. o. , była usługa konferansjerska. a nie przygotowanie określonego jednorazowego istniejącego i podlegającego ocenie dzieła. Jest istotnym elementem w początkowej fazie imprezy, a po jej rozpoczęciu pozostaje naturalnym spoiwem poszczególnych elementów. To zaś, zdaniem organu, świadczy o wykonywaniu określonych czynności, nie zaś o osiągnięciu określonego rezultatu. Stwierdzono, że w przypadku tworzenia "konferansjerki" nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy i umiejętności, tworzy oprawę przedstawienia nie zaś samo przedstawienie. Reasumując organ wskazał, że M. Z. zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia "konferansjerki", jednak nie przyjmował na siebie odpowiedzialności za jej rezultat. Z tego względu zawartą umowę należy zakwalifikować do umowy starannego działania. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło. Istotą łączącą strony umowy było jedynie wykonywanie określonych czynności faktycznych w tym przypadku prowadzenia przedstawienia estradowego. Przy tego rodzaju pracy nie da się zastosować kryterium pozwalającego zbadać rezultat pracy pod względem istnienia wad fizycznych (jak w przypadku umowy o dzieło). Podkreślono, że M. Z. w rzeczywistości nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast), co jest jedną z cech odróżniających umowy starannego działania od umów rezultatu. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło, (por. Grzegorz Kozie!. Komentarz do art. 627 k.c. Lex Omega). Realizacją zobowiązania wynikającego z ww. umowy będzie tutaj wykonywanie pewnych czynności przy zachowaniu staranności, a nie osiągnięcie zamierzonego skutku. Staranne działanie przy wykonywaniu zobowiązania jest bowiem cechą charakterystyczną umowy zlecenia. Oznacza to, iż do oceny wykonania umowy konieczne jest nie osiągnięcie konkretnego rezultatu, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku. Tym samym w przypadku umowy zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel. ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania. W związku z powyższym organ NFZ uznał, iż pomimo, że przedmiotem umów zawartych przez M. Z. z A. Spółka z o. o, była "konferansjerka", to nie można temu ..efektowi" przypisać cech w postaci konkretnego dzieła, a jedynie należy to uznać za efekt starannego działania. Takie ujęcie przez strony przedmiotu wspomnianej umowy, a następnie opisany powyżej sposób jej realizacji prowadzi do wniosku, że stanowiła one zaprzeczenie istoty kodeksowej umowy o dzieło, w której podkreśla się swoisty dostatecznie zindywidualizowany efekt końcowy działalności przyjmującego zamówienie. Zdaniem Prezesa NFZ nie było zatem możliwości zakwalifikowania przedmiotowych umów jako umów o dzieło. W skardze do Sądu na powyższą decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] października 2017 r. skarżąca zarzuciła decyzji: I. Rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: art. 7, art. 77 § 1, art. 80 otaz art. 107 § 3 kodeksu postępowania administracyjnego, polegające na zaniechaniu wyczerpującego rozważenia i zebrania materiału dowodowego, w szczególności odnośnie charakteru czynności wykonywanych przez uczestnika na podstawie umowy zawartej ze skarżącą oraz rezultatu tych czynności, poza tym organ zupełnie zignorował fakt, że umowa zawarta przez skarżącą z przyjmującym zamówienie była każdorazowo doprecyzowywana ustnie w celu ustalenia zindywidualizowanego dzieła. II. Rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez jego bezpodstawne zastosowanie w sytuacji, kiedy uczestnik nie wykonywał pracy na rzecz skarżącej na podstawie żadnej z umów wymienionych w tym przepisie. Mając na uwadze powyższe, strona skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2017 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. oraz o zasądzenie na rzecz strony skarżącej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła poszczególne jej zarzuty, podkreślając stanowczo, że organy NFZ błędnie uznały, że zawarte między skarżącą a uczestnikiem umowy nie były umowami o dzieło. Podkreślono, że w toku postępowania administracyjnego sprawa nie została wyjaśniona w należyty sposób, co miało związek z nieprawidłowym przeprowadzeniem tego postępowania z pogwałceniem przepisów prawa. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, jak również utrzymana nią w mocy decyzja [...] Oddziału NFZ nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i zastosowania wobec niego przepisów prawa materialnego. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowy zawarte między M. Z. a skarżącą tj. A. Sp. z o.o., były umowami o dzieło. Z akt sprawy wynika, że M. Z. zawarł w dniach 1 lutego 2011 r. oraz 1 czerwca 2012r. dwie umowy cywilnoprawne nazwane "umowami o dzieło" z płatnikiem składek tj. [...] Sp. z o.o. z siedzibą w R. Przedmiot zawartych umów został określony ogólnie jako "usługa konferansjerska". Z treści umów nie wynikało jakich konkretnych czynności miałby się podejmować M. Z. przy ich wykonaniu. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umowy łączącej ubezpieczonego ze skarżącą, a zatem były zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartej umowy nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno-prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno-prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (j.t. Dz.U. z 2016 r. poz. 963 ze zm.). Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby które spełniają następujące warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, do których należą m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, o której mówi art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Przechodząc do oceny charakteru ocenianej umowy, zgodnie z art. 627 Kc., elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 Kc., określenie wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest tzw. umową o "rezultat", przy czym rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem o coś więcej niż zachowanie należytej staranności w działaniu/zaniechaniu strony, lecz o osiągnięcie określonego rezultatu (wyniku działania), niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia uzgodnionego przez strony celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności przy realizacji umowy. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kc., jest przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy ze względu na umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady ( A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck -Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 Kc., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 Kc., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 Kc. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 Kc. (L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Podkreślić także należy, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło, co oznacza, że z zakresu art. 750 Kc. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Istota zaś umowy zlecenia w świetle art. 734 Kc. i nast. wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej - to jednak w razie jego nieosiągnięcia, ale jednocześnie przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie tylko wówczas, gdy przy wykonywaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Decyduje zatem dołożenie przez przyjmującego zlecenie owej wymaganej dla danego stosunku prawnego staranności, a nie osiągnięcie zamierzonego przez strony umowy celu (rezultatu). Przedmiotem umowy o dzieło jest osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu, a jego osiągnięcie nie należy już do treści zobowiązania. Tym samym odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło oparta jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia – na zasadzie winy. Zarówno w umowie o dzieło, jak i w umowie o świadczenie usług/zlecenia między stronami nie istnieje żaden stosunek zależności lub podporządkowania. O wykonaniu umowy o dzieło można mówić wówczas, gdy rezultat jest zgodny z zamówieniem. Umowa o dzieło jest więc umową o rezultat usługi, a nie o wywołanie jedynie skutku w postaci dokonania określonej czynności oraz działanie dla dającego zlecenie, co charakteryzuje umowę zlecenia. Sąd podzielił ocenę organów NFZ, które badając obowiązki M. Z. z tytułu zawartych ze skarżącą/płatnikiem umów, mając na względzie przepisy art. 627 Kc. i nast. oraz art. 734-750 Kc., stwierdziły, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy, nazwanej wprawdzie "umową o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegało ono na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Niezasadne jest zatem twierdzenie strony skarżącej, że przedmiotowa umowa, zgodnie z jej nazwą stanowiła umowę o dzieło. Zgodnie z treścią art. 65 § 1 Kc. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, gdyż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jeżeli umowa została zawarta na piśmie, wykładnia nie może pomijać jej zwerbalizowanej treści ani prowadzić do wyników z nią sprzecznych. Napisane sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy są bowiem jednym z istotnych wykładników woli stron, które powinny rozumieć tekst umowy zgodnie z zasadami składniowymi i znaczeniowymi języka, w którym ten dokument został sporządzony. Interpretując umowę na podstawie reguł językowych należy brać pod uwagę nie tylko budzący wątpliwości fragment tekstu, lecz także inne związane z nim postanowienia umowy, czyli tzw. kontekst językowy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r. wydany w sprawie o sygn. akt III CSK 179/11, Lex nr 1165079). Jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r., sygn. akt II PK 170/11, Lex nr 1211150 – "Gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym". Mając na uwadze poczynione przez organy Narodowego Funduszu Zdrowia ustalenia, organy te trafnie ustaliły pozorny charakter umowy, zmierzającej do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym. W ocenie Sądu, Prezes NFZ dokonał prawidłowej wykładni powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, dotyczących umów o dzieło oraz umów zlecenia, a utrzymując w mocy decyzję [...] Oddziału NFZ, odwołał się do prawidłowej subsumcji postanowień zawartej umowy. Charakter przyjętych przez ubezpieczonego obowiązków wskazuje, że zawarta była umowa o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Zdaniem Sądu organy NFZ prawidłowo przyjęły, że M. Z. zawarł umowy o świadczenie usług w okresach: od 1 lutego 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. oraz od I czerwca 2012 r. do 31 grudnia 2012 r., których przedmiotem była "usługa konferansjerska". Zgodnie z zapisami art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. Umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Sąd stwierdza, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, co zgodnie podkreślają w swoich orzeczeniach sądy administracyjne powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełniania warunków objętych dyspozycją norm prawnych regulujących podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Należy podkreślić, że decyzja stwierdzająca objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jest decyzją, która jedynie stwierdza istnienie uwarunkowanej elementami stanu faktycznego określonej sytuacji prawnej (bycia objętym bądź nie ubezpieczeniem zdrowotnym), ale sytuacji tej nie tworzy ani nie kształtuje. Moment zarówno powstania, jak i ustania obowiązku ubezpieczenia został określony w sposób ścisły w przepisach prawa i jest on niezależny od woli lub świadomości strony. Sąd zauważa, że jak wynika z protokołu kontroli z dnia 21 lutego 2014 r. przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek przedmiotem działalności skarżącej spółki jest organizacja: imprez artystycznych, szkoleń, wyjazdów turystycznych, promocja marek, produkcja programów artystycznych, impresariat artystyczny. W ocenie Sądu umów zawartych pomiędzy A. Spółka z o. o. a M. Z., których przedmiotem była usługa konferansjerska nie można uznać za wykonywanie dzieła. Ww. umowy mimo tytułu "umowa o dzieło" dotyczyły wykonania określonych czynności, co wypełnia definicję art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c. Prezes NFZ słusznie, zdaniem Sądu, zauważył, że konferansjer to osoba prowadząca przedstawienie, zapowiadająca poszczególne punkty programu, nadająca kształt widowiskom artystycznym o charakterze estradowym, jej zadaniem jest przedstawianie artystów, przygotowanie publiczności na ich występ, co samo w sobie nie stanowi dzieła. Ponownie należy podkreślić, że definicję umowy o dzieło zawiera art. 627 k.c., zgodnie z którym przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Stosownie natomiast do treści art. 734 § 1 k.c.. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do pokrewnych do zlecenia umów o świadczenie usług (art. 750 k.c.) stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zarówno umowy zlecenia jak i o dzieło zaliczają się do umów o świadczenie usług w szerokim znaczeniu. Jednakże elementy konstytutywne tych umów są różne. W odróżnieniu od umowy zlecenia, czy zbliżonych do niej umów o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego indywidualnie oznaczonego rezultatu dzieła, które powstanie dopiero w przyszłości i może mieć postać zarówno materialną jaki i niematerialną. Zatem w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Przyjmuje się, że dzieło jest rezultatem obiektywnie osiągalnym i pewnym w danych warunkach. Umowa zlecenia natomiast nie akcentuje tego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia. Zatem nie wynik, jak w umowie o dzieło, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku są elementem wyróżniającym dla umowy zlecenia i przedmiotowo istotnym. Zlecenie określone jest natomiast jako umowa starannego działania. Jednym z kryteriów przemawiającym za umową o dzieło jest kryterium podmiotowe, to jest określone specyficzne umiejętności przyjmującego zamówienie, jego predyspozycje, itd. Przy umowie zlecenia i umowach jej pokrewnych wymienione elementy podmiotowe nie mają aż tak dużego znaczenia jak przy umowie o dzieło. Jej istotą jest bowiem osobiste świadczenie wykonawcy, które winno odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Celem umów zawartych pomiędzy M. Z. a A. Spółka z o. o. , była usługa konferansjerska. a nie przygotowanie określonego jednorazowego istniejącego i podlegającego ocenie dzieła. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że w przypadku usługi konferansjerskiej nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanych umiejętności, tworzy atmosferę i oprawę przedstawienia nie zaś samo przedstawienie. Słusznie zatem uznał NFZ, że M. Z. zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia "konferansjerki", jednak nie przyjmował na siebie odpowiedzialności za jej rezultat. Z tego względu zawartą umowę należało zakwalifikować do umowy starannego działania. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło. Istotą łączącą strony umowy było jedynie wykonywanie określonych czynności faktycznych w tym przypadku prowadzenia przedstawienia estradowego. Przy tego rodzaju pracy nie da się zastosować kryterium pozwalającego zbadać rezultat pracy pod względem istnienia wad fizycznych (jak w przypadku umowy o dzieło). Należy zauważyć, że M. Z. w rzeczywistości nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i dalsze), co jest jedną z cech odróżniających umowy starannego działania od umów rezultatu. Możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło, (por. Grzegorz Kozieł. Komentarz do art. 627 k.c. Lex Omega). Realizacją zobowiązania wynikającego z ww. umowy będzie tutaj wykonywanie pewnych czynności przy zachowaniu staranności, a nie osiągnięcie zamierzonego skutku. Staranne działanie przy wykonywaniu zobowiązania jest bowiem cechą charakterystyczną umowy zlecenia. Oznacza to, iż do oceny wykonania umowy konieczne jest nie osiągnięcie konkretnego rezultatu, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku. Tym samym w przypadku umowy zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel. ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania. W związku z powyższym organ NFZ zasadnie uznał, iż pomimo, że przedmiotem umów zawartych przez M. Z. z A. Spółka z o. o, były "usługi konferansjerskie", to nie można temu "efektowi" przypisać cech w postaci konkretnego dzieła, a jedynie należy to uznać za efekt starannego działania. Zdaniem Sądu nie było zatem możliwości zakwalifikowania przedmiotowych umów jako umów o dzieło. Odnosząc się do zarzutów strony skarżącej, Sąd zgadza się ze stanowiskiem organów Narodowego Funduszu Zdrowia, zawartym w decyzjach obu instancji, zgodnie z którym strony w spornej umowie nie określiły rezultatu/dzieła, w rozumieniu art. 627 Kc. Trzeba zauważyć, iż w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie dzieła polega nie tylko na samym prowadzeniu działalności, ale i na doprowadzeniu do określonego rezultatu. Rezultat ten powinien być z góry, już w umowie oznaczony. Osiągnięcie takiego rezultatu musi być przez strony uważane za pewne, a nie jedynie prawdopodobne. Tymczasem, zarówno skarżąca, jak i zainteresowany (przyjmujący zlecenie) w umowie nie określili w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła ani nie byli w stanie przewidzieć precyzyjnie tego przedmiotu, zatem nie sposób mówić, iż określili dokładny rezultat, który zostałby w drodze wykonania umowy osiągnięty. Podkreślenia wymaga, że rezultat w postaci dzieła jest zawsze wytworem przyszłej indywidualnej działalności człowieka i może mieć postać materialną bądź niematerialną, dzieło powinno posiadać byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, powinno mieć możliwość oderwania się od jego osoby i uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Takich właściwości nie można przypisać czynnościom polegającym na prowadzeniu (jako konferansjer) występów artystycznych innych podmiotów. Realizacją zobowiązania wynikającego z ww. umowy było wykonywanie określonych czynności, w ramach przyjętego przez zainteresowanego zlecenia, przy zachowaniu staranności, a nie osiągnięcie zamierzonego skutku. Staranne działanie przy wykonywaniu zobowiązania jest bowiem cechą charakterystyczną umowy zlecenia. Tym samym w przypadku umowy o świadczenie usług ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania. Jednocześnie, ubezpieczony w rzeczywistości nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę starannego działania od umowy rezultatu. Zawarta przez strony umowa nie zawierała postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd nie stwierdził naruszenia w niniejszej sprawie art. 627 Kc. Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 65 § 1 Kc., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jak wynika natomiast z art. 3531 Kc., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W świetle powyższych rozważań, Sąd stwierdza, iż organy NFZ prawidłowo ustaliły charakter prawny badanych umów uznając, że były to umowy o świadczenie usług, o których mowa jest w art. 750 k.c., a nie umowy o dzieło z art. 627 k.c. Brak możliwości określenia konkretnego rezultatu umów, pod względem ewentualnych wad fizycznych, pozwala na precyzyjne określenie zgodnego zamiaru stron oraz celu zawartej umowy i prowadzi do wniosku, iż przyjęcie, że kontrolowane umowy była umowami rezultatu, a nie umową starannego działania, sprzeciwiałoby się właściwości (naturze) umowy o dzieło. Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącej, Prezes NFZ nie naruszył również ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Sąd nie podzielił także stanowiska skarżącej co do tego, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów (art. 77 § 1 Kpa.), a w konsekwencji naruszając zasady z art. 7 Kpa. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło