VI SA/Wa 2626/12
WyrokWSA w Warszawie2013-02-25
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Zbigniew Rudnicki, Dorota Wdowiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było opracowanie treści programowych, rozkładu materiału oraz przeprowadzenie zajęć z ratownictwa medycznego, powinny być traktowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było opracowanie treści programowych, rozkładu materiału oraz przeprowadzenie zajęć z ratownictwa medycznego, nie noszą znamion umowy o dzieło, ponieważ nie zobowiązywały zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu. Zamiast tego, zobowiązywały do wykonywania ciągu określonych czynności polegających na prowadzeniu zajęć i nauczaniu, co stanowi umowę starannego działania, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Stowarzyszenie Zakładu Doskonalenia Zawodowego wniosło skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą, że Pan S. D. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w określonych okresach z tytułu zatrudnienia na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, a które w ocenie organów miały charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Skarżący zarzucił, że umowy te były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, oraz że organ I instancji nie przeprowadził wszystkich zawnioskowanych dowodów. Sąd oddalił skargę, uznając stanowisko organów za prawidłowe.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant ref. staż. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 lutego 2013 r. sprawy ze skargi Stowarzyszenia Zakładu Doskonalenia Zawodowego z siedzibą w Z. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2012 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Stowarzyszenie Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Z. (zwane dalej też "skarżącym") wniosło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej też "organem", "Prezesem NFZ") z dnia [...] października 2012 r., nr [...], który rozpoznając wniosek skarżącego o ponowne rozpatrzenie sprawy utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] lipca 2012 r. wydaną przez Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej też "organem I instancji"), w sprawie stwierdzenia, że Pan S. D. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach:
od [...] stycznia 2008 r. do [...] stycznia 2008 r. ( umowa nazwana umową o dzieło nr [...]) z dnia [...] stycznia 2008 r.,
od [...] marca 2008 r. do [...] marca 2008 r. ( umowa nazwana umową o dzieło nr [...]) z dnia [...] marca 2008 r.,
od [...] kwietnia 2008 r. do [...] kwietnia 2008 r.( urn )\va nazwana umową o dzieło nr [...]) z dnia [...] kwietnia 2008 r.
z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych z Zakładem Doskonalenia Zawodowego w Z..
Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał na art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm. – dalej także: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm. – dalej: K.p.a.).
Zaskarżona decyzja Prezesa NFZ zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. pismem z dnia [...] września 2011 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym S. D. We wniosku wskazał, że u płatnika składek - Zakład Doskonalenia Zawodowego w Z., ul. [...], Z., przeprowadzona została kontrola. Na jej podstawie ustalono, że płatnik składek zawarł z S. D. umowy cywilnoprawne, nazwane umowami o dzieło, na okresy:
od [...] stycznia 2008 r. do [...] stycznia 2008 r. -1 mowa nazwana umową o dzieło" nr [...] z dnia [...] stycznia 2008 r.,
od [...] marca 2008 r. do [...] marca 2008 r. - umowa nazwana umową o dzieło nr [...] z dnia [...] marca 2008 r.,
od [...] kwietnia 2008 r. do [...] kwietnia 2008 r. - umowa nazwana umową o dzieło nr [...] z dnia [...] kwietnia 2008 r.
Treścią ww. umów był dobór treści programowych, opracowanie rozkładu materiału z podziałem na jednostki edukacyjne, przeprowadzenie zajęć zgodnie z opracowanym rozkładem materiału z ratownictwa medycznego.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] lipca 2012 r. stwierdził, iż Pan S. D. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach od [...] stycznia 2008 r. do [...] stycznia 2008 r., od [...] marca 2008 r. do [...] marca 2008 r. oraz od [...] kwietnia 2008 r. do [...] kwietnia 2008 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu.
Od powyższej decyzji Stowarzyszenie Zakład Doskonalenia Zawodowego w Z. wniosło w terminie odwołanie wskazując, że organ I instancji niesłusznie przypisuje cechy charakteryzujące umowy zlecenia do umów będacych przedmiotem zaskarżonej decyzji. Jego zdaniem, umów zawartych z S. D. nie można uznać za umowy zlecenie, gdyż musiał on samodzielnie dokonać autorskiego opracowania programu edukacyjnego z zakresu ratownictwa medycznego dla młodzieży, do której nie można było zastosować nauczania przewidzianego w ramowych programach edukacyjnych. W trakcie prowadzenia wykładów musiał na bieżąco dokonywać modyfikacji już opracowanego przez siebie programu nauczania z zakresu ratownictwa medycznego i sam decydował o zakresie wiedzy, którą uważał za niezbędną do przekazania uczniom. Zarzucił, że organ I instancji nie przeprowadził dowodów ze zgłoszonego świadka – dyrektora Szkoły R. J. i w charakterze strony – za płatnika Prezesa Zarządu J. S.
Rozpatrując odwołanie zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2012 r. o nr [...] Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji.
Stwierdził, że w okresie objętym decyzją organu pierwszej instancji miały zastosowanie przepisy ustawy o świadczeniach. Powołał się na art. 66 ust 1, pkt 1, lit. e ww. ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r., Nr 16, poz. 93 z późn. zm.), zwanej dalej "kc" stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Organ odwoławczy odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu stwierdził, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Na podstawie art. 734 § 1 kc przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. W myśl ww. definicji, umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności.
Zdaniem organu odwoławczego, przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. Kryterium pozwalającym odróżnić umowę o dzieło od umowy zlecenia jest również możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych.
Podniósł, że S. D., w piśmie z dnia [...] października 2011 r. potwierdził, że w roku 2008 prowadził wykłady i ćwiczenia w ramach umowy zlecenia dla ZDZ w Z. Zajęcia prowadzone były z przedmiotu ratownictwo medyczne. Przedmiotem wszystkich umów, zawartych pomiędzy S. D. a ZDZ w Z., były zatem czynności polegające na doborze treści programowych, opracowaniu rozkładu materiału z podziałem na jednostki edukacyjne, przeprowadzeniu zajęcia zgodnie z opracowanym rozkładem materiału z ratownictwa medycznego.
Organ odwoławczy badając obowiązki skarżącego z tytułu zawartych z płatnikiem umów mając na względzie przepisy art. 627-64 oraz art. 734-750 k.c. ocenił, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów - nazwanych "umowami o dzieło" - nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowy te były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie przez niego określonych czynności. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). Ocenił, że umowy zawarte przez skarżącego z Zakładem Doskonalenia Zawodowego w Z. nie noszą znamion umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywały zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Wykonywanie przez niego umowy było ciągiem określonych czynności, które polegały na prowadzeniu zajęć i nauczaniu.
Ww. umowy, zdaniem organu, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Ponadto nauczanie umiejętności, to ciąg określonych czynności, które nie prowadzą do osiągnięcia konkretnego "dzieła", a zatem nie mogą być wykonywane na podstawie umowy o dzieło, a na podstawie umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług. Przy nauczaniu jakichkolwiek umiejętności z określonej dziedziny nie da się przewidzieć rezultatu podejmowanych działań, ponieważ przyswajanie wiedzy jest indywidualną cechą każdego człowieka i w każdym przypadku przybiera inny skutek i stopień nauczania.
Odnosząc się do zarzutów, organ odwoławczy przyznał brak przesłuchania w charakterze świadka, dyrektora szkoły R. J. na okoliczności co do rodzaju i sposobu wykonywania przez wykonawcę czynności określonych w spornych umowach o dzieło zawartych przez płatnika oraz J. S. Prezesa Zarządu Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Z. na okoliczności ustalenia sposobu czynności wynikających z zawartych z nim spornych umów o dzieło. Zaznaczył jednak, że organ I instancji w zaskarżonej decyzji wskazał, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, zgodnie z art. 78 § 2 k.p.a. jego zdaniem umowy zostały sformułowane w sposób pozwalający na zakwalifikowanie ich charakteru prawnego. Ponadto wyjaśnienia R. J. zawarte w prokóle sądowym, potwierdzają, że świadczone usługi polegały na prowadzeniu zajęć i nauczaniu, w związku z czym nie ma podstaw, aby uznać je za umowy o dzieło. Ponadto wskazał, powołując sie na doktrynę, że dowód z przesłuchania stron może być przeprowadzony posiłkowo jedynie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (Jaśkowska Małgorzata, Wróbel Andrzej, komentarz LEX 2012, Komentarz aktualizowany do art.75 k.p.a.).
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i ustalenie, że S. D. i stronę skarżącą łączyły umowy o dzieło w okresach podanych w zaskarżonej decyzji alternatywnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz decyzji organu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez ten organ z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy w postaci nieprzeprowadzenia dowodu z przesłuchania zawnioskowanego świadka Dyrektora Szkoły R. J. oraz przesłuchania za stronę Prezesa Zarządu J. S. na okoliczności faktyczne podane w piśmie strony skarżącej z dnia [...] czerwca 2012 r., które miały na celu wyjaśnienia okoliczności faktycznych i prawnych związanych z umowami o dzieło zawartymi przez stronę skarżącą. Zdaniem skarżącego, organ I instancji pominął dowód zgłoszony przez niego w postaci przesłuchania świadka R. J. oraz przesłuchanie strony Prezesa Zarządu J. S. uznając arbitralnie, że nie wniosą oni nic nowego do sprawy. Dlatego też postępowanie powyższe jest niezgodne z przepisami k.p.a., które nakazują umożliwienie wypowiedzenia się stronom w każdym stadium postępowaniu administracyjnego w celu dowiedzenia swoich racji i organ administracyjny nie powinien pomijać tego wniosku stron.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ, wnosząc o jej oddalenie, podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, co nastepuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. ), dalej "p.p.s.a."
W ocenie Sądu, skarga Stowarzyszenia Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Z. nie zasługuje na uwzględnienie albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
W niniejszej sprawie - czyli w kontrolowanej zaskarżonej decyzji z dnia [...] października 2012 r., nr [...] i utrzymanej nią w mocy decyzji z dnia [...] lipca 2012 r. Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającej, że S. D. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu zawartych ze skarżącym, nazwanych "umowami o dzieło", w okresach wyszczególnionych w tejże decyzji - w działaniu organów administracji Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości. Zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy przyjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Istotę sporu między skarżącym a organem stanowi interpretacja zawartych umów.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e art. 85 ust. 4 i art. 82 ust 1. ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r., nr 16, poz. 93 z póź. zm.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Natomiast art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi, że w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Z niespornego, ustalonego przez organy stanu faktycznego w sprawie wynika, że pan S. D., co sam przyznał w piśmie z dnia [...] października 2011 r. w roku 2008 prowadził wykłady i ćwiczenia w ramach umowy zlecenia dla ZDZ w Z. z przedmiotu ratownictwo medyczne. Przedmiotem wszystkich trzech umów będacych przedmiotem oceny organów były zatem czynności polegające na doborze treści programowych, opracowaniu rozkładu materiału z podziałem na jednostki edukacyjne, przeprowadzeniu zajęcia zgodnie z opracowanym rozkładem materiału z ratownictwa medycznego.
Zdaniem Sądu, uprawniona zatem była ocena organu II instancji, który badając obowiązki skarżącego z tytułu zawartych z płatnikiem umów miał na względzie przepisy art. 627 i nast. oraz art. 734-750 k.c. i ocenił, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów, nazwanych wprawdzie "umowami o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowy te były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie przez niego określonych czynności, gdy przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne, rzecz określona co do tożsamości powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie jak dzieło niematerialne - utwór w rozumieniu prawa autorskiego.
Oznacza to, że organ odwoławczy prawidłowo ocenił, że umowy zawarte przez skarżącego z S. D. nie noszą znamion umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywały zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Zobowiązywały natomiast do wykonywania ciągu określonych czynności, które polegały na prowadzeniu zajęć i nauczaniu - według programu nauczania zatwierdzonego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej z ustalonym przez dyrektora szkoły i pod jego nadzorem planem lekcji.
Nie można zatem zgodzić się z twierdzeniem skarżącego, że umowy zawarte z S. D., zgodnie z ich nazwą stanowią umowy o dzieło.
Organy Funduszu rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym S. D. były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących go ze skarżącym.
Według oceny Sądu, organy zgromadziły wystarczający materiał dowodowy do podjęcia rozstrzygnięcia, że badane umowy stanowią de facto umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy o zleceniu.
W myśl art. 65 § 1 k.c. "oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje". Natomiast w umowach należy raczej badać, "jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli oprzeć się na jej dosłownym brzmieniu" (art. 65 § 2 k.c.).
Tak więc organy Funduszu dokonując interpretacji umów łączących strony nie był związany ich nazwą lecz jego obowiązkiem było dokonanie wykładni, która odzwierciedlałyby istotę stosunku łączącego strony.
Wbrew zarzutom skarżącej nie doszło w sprawie do naruszenia art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. Organy dysponowały materiałem dowodowym w postaci umów, określających prawa i obowiązki stron. Poza tym, wbrew zarzutom skargi, wzięły pod uwagę zeznania R. J., złożone do protokołu w innej sprawie sądowej. Oznacza to, że nie można uznać za uchybienie niedopuszczenie dowodu z zeznań tego świadka, a tym bardziej dowodu z przesłuchania w charakterze strony Prezesa Zarządu J. S. Przesłuchanie strony ma charakter dowodu posiłkowego, dopuszczanego w sytuacji, gdy nadal pozostały nie wyjaśnione fakty istotne do rozstrzygnięcia sprawy. W niniejszej sprawie spór opierał się na ocenie prawnej dowodów w postaci umów, a zatem kwestią do rozstrzygnięcia była interpretacja dowodu z dokumentu. Nie stanowi uchybienia ocena, że przedmiotowe umowy były wystarczające do oceny ich charakteru, zatem zarzut braku przeprowadzenia dowodu z wyjaśnień strony jest nietrafny.
Mając na uwadze powyższe, Sąd zgodził się także z oceną materialną materiału dowodowego dokonana przez oba organy, że umowy łączące skarżącego z S. D. są umowami o świadczenie usług, do których należy stosować przepisy o zleceniu.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenie przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W myśl art. 750 k.c."do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu". Nie ulega więc wątpliwości, że umowa zlecenia jest umową starannego działania w przeciwieństwie do uregulowanej w art. 627 k.c. umowy o dzieło, w której przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Powyższe wskazuje, ze uprawniona jest ocena organu, że przy nauczaniu jakichkolwiek umiejętności z określonej dziedziny nie da się przewidzieć rezultatu podejmowanych działań. Przyswajanie wiedzy jest indywidualną cechą każdego człowieka i w każdym przypadku przybiera inny skutek i stopień jego skuteczności w postaci nabycia tej wiedzy. Niewątpliwie trafne było powołanie przez organ stanowiska wyrażonego w orzecznictwie sądu powszechnego, że efektem końcowym dzieła jest pewien rezultat w postaci materialnej lub niematerialnej. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenia do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Natomiast w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy ma ją przekazać studentom. Poziom wiedzy studentów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin wykładów nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli wykład podzielono na części. Oczywiste jest, że na każdym wykładzie i dobór słów, przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Z zeznań rektora wnioskodawcy jednoznacznie wynika, że podpisy na listach obecności były formą kontroli, czy zajęcia się odbywają w wyznaczonych terminach. Trudno więc tu zauważyć daleko idącą swobodę wykonawcy w wykonaniu przedmiotu umowy, której dopatruje się sąd pierwszej instancji. Czynnością końcową było przeprowadzenie przez zainteresowanych wykładów, a więc typowej usługi dydaktycznej i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem". (SA we Wrocławiu sygn. akt: III AUa 244/12).
Sąd w niniejszym składzie zgadza się z powyższą oceną, bowiem na gruncie niniejszej sprawy oznacza to, że skoro umowa o dzieło jest umową rezultatu, to prowadzenie wykładów i ćwiczeń w ramach umowy zlecenia dla ZDZ w Z. z przedmiotu ratownictwo medyczne przez S. D. jest ciągiem określonych czynności, które były istotne dla realizacji tej umowy. Uczestnik postępowania nie zobowiązywał się do wykonania określonego dzieła, które mogłyby być poddane sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych.
W tym stanie rzeczy, rozstrzygnięcia organów obu instancji znajdują oparcie w podstawie materialnoprawnej, czyli w treści art. 66 ust 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, zatem skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a. jako niezasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło