VI SA/Wa 265/20

WyrokWSA w Warszawie2020-09-22

Skład orzekający: Jakub Linkowski, Sławomir Kozik, Agnieszka Łąpieś-Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i przeprowadzenie szkolenia z zakresu prawa podatkowego, nazwana przez strony 'umową o dzieło', podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie szkolenie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przygotowanie i przeprowadzenie szkolenia z zakresu prawa podatkowego, nawet jeśli nazwana przez strony 'umową o dzieło', w rzeczywistości stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Kluczowe dla tej kwalifikacji jest brak konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła) oraz możliwość poddania go weryfikacji pod kątem wad. Wykłady i szkolenia, których celem jest przekazanie wiedzy, są umowami starannego działania, a nie umowami rezultatu, co oznacza, że osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kwalifikacji umowy zawartej między skarżącą (płatnikiem składek) a B. B. jako umowy o dzieło lub umowy o świadczenie usług. Umowa, nazwana przez strony 'umową o dzieło', dotyczyła przygotowania i przeprowadzenia szkolenia z zakresu prawa podatkowego. Organy administracji uznały, że umowa ta ma charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, co skutkowało objęciem B. B. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Skarżąca wniosła skargę do sądu, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego oraz błędną kwalifikację umowy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Protokolant referent Magdalena Koseła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 września 2020 r. sprawy ze skargi I. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Decyzją z [...] listopada 2019r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po rozpatrzeniu odwołania I. K. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] lutego 2017 r., którą stwierdzono, że B. B. podlegał w dniu [...] lipca 2013r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Jako podstawę prawną skarżonego rozstrzygnięcia wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1373, z późn. zm), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm. ), zwanej dalej "k.p.a", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Powyższa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. pismem z dnia [...] listopada 2016 r. zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym B. B. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług nazwanej przez strony "umową o dzieło", zawartej z płatnikiem składek, działającym pod firmą: D. W toku postępowania kontrolnego ustalono, że w związku z realizacją projektu "Kompetencje i wiedza inwestycją w naszą przyszłość w ramach "Priorytetu VIII Regionalne kadry gospodarki, działanie 8.1 Rozwój pracowników i przedsiębiorstw w regionie. Poddziałanie 8.1.1. Wspieranie rozwoju kwalifikacji zawodowych i doradztwo dla przedsiębiorstw", pomiędzy Zainteresowanym a Skarżącą jako płatnikiem zawarto umowę w dniu [...] lipca 2013r., zgodnie z którą wykonawca czyli Zainteresowany zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkolenia zakresu prawa podatkowego. Strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy tj. dzień [...] lipca 2013r. oraz wynagrodzenie w wysokości 2.700 zł brutto, które miało być wypłacone wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez zamawiającą. Zgodnie z wyjaśnieniami strony B. B. w dniu [...] lipca 2013r. wygłosił wykład pt. "Prawo podatkowe, ustawy podatkowe w kontekście innych przepisów". W dniu [...] lutego 2017r. Dyrektor OW NFZ wydał decyzję stwierdzającą, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług zawartą z I. K. Od ww. decyzji I. K. jako płatnik składek wniosła odwołanie. Prezes NFZ ponownie rozpoznając sprawę, przywołując treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), dalej "s.u.s". W obszernym uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ powołał się na stanowisko judykatury, zgodnie z którym nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Następnie organ odwoławczy wskazał, że oceniając charakter spornej umowy miał na względzie przepisy art. 627 k.c. i art. 734 § 1 k.c. oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych. Zdaniem Prezesa NFZ, Zainteresowany realizując umowę zawartą z płatnikiem składek, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie szkolenia zakresu prawa podatkowego, wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do przeprowadzenia wykładu z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że umowa polega "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c. ). Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Ponadto trudno wskazać w ww. umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Zdobytą przez uczniów wiedzę, umiejętności czy informacje pozyskane przez uczestników zajęć, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Organ odwoławczy nie mógł także ocenić ewentualnych przygotowanych przez Zainteresowanego materiałów ponieważ, pomimo wezwania do przedstawienia dowodów, strony ich nie złożyły. Prezes NFZ podkreślił, że strony umowy - poza ogólnym wskazaniem dziedziny z jakiej miały zostać przygotowane materiały i przeprowadzone szkolenie- nie postanowiły w żadnym z ich zapisów, na czym dokładnie miałoby polegać przygotowanie tych materiałów/szkolenia, ani tego, jaką zajęcia miały przyjąć formę. Zatem zgodnie z treścią art. 354 § 1 k.c. należy domniemywać, że dłużnik powinien wykonać świadczenie zgodnie z jego celem społeczno-gospodarczym oraz zwyczajami. Mając to na względzie Prezes NFZ uznał, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych w postaci przygotowania materiałów oraz przeprowadzenia na ich podstawie wykładów. Nie ma wątpliwości, że celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy uczestnikom zajęć. Jednakże samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Na poparcie swojego stanowiska organ powołał się na ukształtowaną linię orzeczniczą sądów co do charakteru zawieranych umów o przeprowadzenie zajęć dydaktycznych (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13: wyroki Sądu Najwyższego z dnia z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/1, OSNP 2013, nr 9-10, poz. 115 oraz z dnia 13 czerwca 2013 r., sygn. akt I UK 308/11, LEX nr 1235841). Powtarzając argumenty Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r. o sygn. akt UK 420/13 Prezes NFZ wskazał, że co prawda możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Jednakże ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Przedmiot umowy, w postaci przygotowania materiałów i przeprowadzenia wykładów, nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt: II UK 315/10 oraz z dnia 6 sierpnia 2014 r. sygn. akt: II UK 566/13). Organ odwoławczy wyjaśnił, że nie kwestionuje dorobku naukowego Zainteresowanego, kwalifikacji czy osobistych właściwości, ze względu na które został zatrudniony przez płatnika składek, jednak nie można uznać, że w przedmiotowej sprawie Zainteresowany prowadząc wykład wytworzył jakieś dzieło. Rozróżnić bowiem należy samo wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat, od prowadzenia cyklu wykładów na ten temat w oparciu o stworzoną wcześniej publikację. Ponadto, zdaniem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 opublik. OSNC 2001/4/63, jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Natomiast zgodnie z uzasadnieniem wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z dnia [...] kwietnia 2015 r., sygn. akt [...]: "Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat, (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013r., II UK 115/13, LEK nr 139641; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2014 r. 11 UK 566/13). Jednocześnie organ wskazał, że niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie ich i niewystarczające ich oznaczenie, z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Z przedmiotowej umowy nie wynika, iż to Zainteresowany - w przeciwieństwie do płatnika składek miał brać na siebie odpowiedzialność wobec słuchaczy oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Stąd należy uznać, że to płatnik składek jako zlecający a nie Zainteresowany, jako prowadzący zajęcia w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast Zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło, (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c., Lex Omega oraz wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia [...] stycznia 2013 r. o sygn. akt. [...]). Zdaniem Prezesa NFZ co do zasady zawarta umowa nie nabywa atrybutów umowy o dzieło, wbrew wykonywanych w jej ramach czynnościom, poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Zgodnie bowiem z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, iż nazwanie spornej umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego Reasumując analizę treści przedmiotowej umowy oraz całość materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie, Prezes NFZ wskazał, że strony nie sprecyzowały w umowie sposobu jej wykonania, a jedynie określiły przedmiot świadczenia, poprzez wskazanie, iż Zainteresowany zobowiązany był do wykonania czynności polegających na: sporządzeniu materiałów edukacyjnych oraz przeprowadzeniu wykładów. Strony nie ustaliły przy tym żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematu wykładu i omawianych zagadnień, W świetle powyższego przyjąć należy, że Zainteresowany miał wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, iż działalność edukacyjną świadczy się w formie usług lub umowy o pracę. Brak zawarcia przez strony w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot zajęć, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie, poprzez jakie elementy wykłady/zaliczenia mają się odróżniać od innych zajęć o podobnej tematyce, determinuje okoliczność, iż w rzeczywistości chodziło przeprowadzenie na podstawie przygotowanych materiałów zajęć. Pismem z dnia [...] stycznia 2020r. I. K. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa NFZ, zarzucając naruszenie: 1. art. 2 Konstytucji RP poprzez naruszenie zasady demokratycznego państwa prawa; 2. rażące naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez brak należytego zbadania rzeczywistego charakteru zawartych umów, ukształtowanie przez organ swego przekonania wyłącznie w oparciu o niektóre dowody oceniane jednocześnie w sposób sprzeczny z zasadą logicznego rozumowania; 3. naruszenie art. 7a k.p.a. poprzez rozstrzygnięcie wątpliwość na niekorzyść strony odwołującej; 4. naruszenie art. 8 § 1 i 2 k.p.a. poprzez nie uwzględnienie utrwalonej praktyki wynikającej z orzecznictwa oraz nie uwzględnienia rzeczywistej woli stron; oraz naruszenie przepisów prawa materialnego, w postaci: 5. naruszenia art. 627 k.c. art. 734 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez błędną ich wykładnię, niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że zawarta przez skarżącą z Panem B. B. umowa nie jest umową o dzieło. W związku z powyższym wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej jej decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu skargi zarzuty te zostały rozwinięte. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Wojewódzki Sąd Administracyjny ocenia zaskarżony akt administracyjny z punktu widzenia zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, obowiązującymi w dacie jego wydania. W świetle powyższych kryteriów skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez Zainteresowanego ze skarżącą. Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umową o dzieło", niezależnie od woli stron, nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. Sąd ten wskazał, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organy prawidłowo ustaliły, że sporna umowa była umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Wbrew stanowisku skarżącej mamy do czynienia z wykonywaniem przez Zainteresowanego czynności faktycznych w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkolenia z prawa podatkowego. Sąd podzielił stanowisko organu, że przedmiotowa umowa została skonstruowana w sposób ogólny, wręcz standardowy. Zgodnie z treścią tej umowy z [...] lipca 2013r., wykonawca czyli Zainteresowany zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkolenia z zakresu prawa podatkowego Strony ustaliły konkretny termin wykonania umowy tj. dzień [...] lipca 2013r. oraz wynagrodzenie w wysokości 2.700 zł brutto, które miało być wypłacone Wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez Zamawiającą. Tak więc trafnie organ uznał, że celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy uczestnikom wykładów na ogólny temat dotyczący prawa pracy bez wskazania szczegółowych zagadnień obejmujących ten dział prawa. Należy podkreślić, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednakże jedynie pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Analizując zatem treść zawartej umowy, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały sporną umowę jako umowę o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Skarżąca wyjaśniła, że w istocie Zainteresowany wygłosił wykład pt. "Prawo podatkowe, ustawy podatkowe w kontekście innych przepisów". Nie zmienia to jednak oceny charakteru spornej umowy. W orzecznictwie podkreśla, że "(...) niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem." (wyrok Sądu Apelacyjnego w W. z dnia [...] września 2012 r., sygn. akt [...], opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl). W orzecznictwie podkreśla się, że "Umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego." (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). Jak już wyżej wspomniano taka sytuacja nie zachodziła w rozpoznawanej sprawie. Przedmiotem umowy było zobowiązanie do przeprowadzenia szkolenia z danej dziedziny - szeroko pojęty temat prawa podatkowego bez konkretyzacji problematyki w sposób szczegółowy, taka zaś forma prowadzenia zajęć de facto edukacyjnych/szkoleniowych nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, gdyż jest także zwykle stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług. Odnośnie rezultatu w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów, czy też satysfakcji, polegającej na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań, należy podkreślić, że rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich zaangażowania oraz indywidualnych predyspozycji i potrzeb, co jest nieprzewidywalne i niemierzalne. Zatem przy omówionym powyżej rodzaju rezultatu/skutku, trudno mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady "dzieła". Zasób zdobytej wiedzy, czy też satysfakcja z udziału w wykładzie, nie poddają się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Zainteresowany nie podlegał zatem jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że umowa, dotycząca jednorazowych zajęć/wykładu ale obejmującego tematykę bardzo szeroką, jak w niniejszej sprawie prawo podatkowe (bez uszczegółowienia problematyki, która mogłaby teoretyczne wpisywać się możność zaprezentowania przez wykładowcę swoich autorskich poglądów), stanowi umowę starannego działania. Natomiast, jak słusznie zauważył organ, materiały dydaktyczne są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone wykłady, czy szkolenia. W ocenie sądu organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony w art. 107 § 3 k.p.a. Dlatego też zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów procesowych były nieuzasadnione. W następstwie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a także analizy argumentacji podniesionej przez stronę skarżącą, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, wydając obie decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowali odpowiednie przepisy prawa materialnego. W konsekwencji Sąd uznał, że zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów Konstytucji RP także nie zasługują na uwzględnienie. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło