VI SA/Wa 2669/13
WyrokWSA w Warszawie2014-01-24
Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Izabela Głowacka-Klimas, Małgorzata Grzelak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy zawierający elementy opisowe i fantazyjne posiada dostateczne znamiona odróżniające, aby nie podlegać unieważnieniu na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 1, 2 i 3 ustawy Prawo własności przemysłowej?Ratio decidendi
Znak towarowy oceniany jako całość, zawierający elementy fantazyjne oraz opisowe, nie jest wyłączony z ochrony, jeśli nie wskazuje wyłącznie i bezpośrednio na cechy towarów, dla których został zarejestrowany. Elementy opisowe w znaku, takie jak słowo 'protein', nie przesądzają automatycznie o braku zdolności odróżniającej, zwłaszcza gdy znak nie jest zwyczajowo używany w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Organ prawidłowo ocenił zdolność odróżniającą znaku i nie naruszył przepisów postępowania.Stan faktyczny
Firma R. Sp. z o.o. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy zawierający elementy słowne '[...]' i 'protein' dla towarów z klas 5, 29, 30 i 32. Sprzeciw opierał się na zarzutach braku zdolności odróżniającej znaku, jego opisowego charakteru oraz wprowadzania w błąd. Organ oddalił sprzeciw, uznając znak za fantazyjny i posiadający zdolność odróżniającą. Skarżący zaskarżył decyzję do WSA w Warszawie.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Protokolant sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi R. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2012 r. nr Sp. [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] oddala skargę
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (zwany dalej organem) decyzją
z [...] lipca 2012 r. nr [...] po rozpatrzeniu sprawy wszczętej na skutek sprzeciwu firmy R. Sp. z o.o. z siedzibą w K. (zwany dalej wnoszącym sprzeciw) oddalił sprzeciw i przyznał O. Sp. z o.o. z siedzibą w D. od wnoszącego sprzeciw kwotę 1 600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W dniu [...] lutego 2010 r. do organu wpłynął sprzeciw R. Sp. z o.o.
z siedzibą w K. od decyzji z [...] marca 2009 r. o udzieleniu na rzecz O. Sp. z o.o. z siedzibą w D. prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...].", [...]. Zgodnie z decyzją o udzieleniu ochrony znak ten został przeznaczony do oznaczania towarów z klas: 5, 29, 30 i 32.
Jako podstawę prawną sprzeciwu wnoszący sprzeciw wskazał naruszenie art. 129 ust. 1 oraz 129 ust. 2 pkt 1, pkt 2 i pkt 3 ustawy z 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. – dalej p.w.p.). Zdaniem wnoszącego sprzeciw znak towarowy "[...]" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, jest niedystynktywny, opisowy i składa się wyłącznie z oznaczeń, które są zwyczajowo używane w utrwalonych praktykach handlowych. Element "[...]" jest popularnym zapisem odnoszącym się do ilości składników, elementów (znaczy tyle co "[...]"), z kolei słowo "[...]" oznacza białko w języku angielskim i chociaż nie występuje w takiej formie w języku polskim, jego znaczenie będzie oczywiste, gdyż powszechnie znane jest znaczenie wyrazów pochodnych: proteinowy, proteiny. W ocenie wnoszącego sprzeciw oznaczenie "[...]" wskazuje na obecność białka w produktach, dla których zostało zastrzeżone. Przeciętny odbiorca uzna je za element opisujący właściwości towaru a zatem posiadający, informacyjny i promocyjny charakter. Ponadto, zdaniem wnoszącego sprzeciw, osoby uprawiające sport wyczynowo lub amatorsko (a takie będą nabywcami preparatów z klas 5, 30 i 32) są przyzwyczajone do używania słowa "[...]" w odniesieniu do preparatów białkowych, powszechne jest także umieszczanie oznaczeń cyfrowych na produkcie w celu wskazania ilości danej substancji. Wszystkie towary objęte ochroną tego znaku są przeznaczone do spożycia przez ludzi i albo z definicji zawierają proteiny (mleko, jogurt) albo mogą je zawierać (jak np. odżywka węglowodanowa) a nawet jeśli nie zawierają białka odbiorcy nie uznają jego występowania za nieprawdopodobne czy niemożliwe. Wnoszący sprzeciw podniósł, że przyznanie ochrony oznaczeniu "[...]" jest sprzeczne z zasadami uczciwego handlu. Określenie "[...]" w kombinacji z oznaczeniami liczbowymi np. [...] lub wagowymi np. [...] mg jest powszechnie używane na rynku odżywek i preparatów białkowych i nie może być zmonopolizowane przez jednego przedsiębiorcę.
Uprawniony do prawa ochronnego na znak towarowy "[...]", [...] uznał sprzeciw za bezzasadny i wniósł o jego oddalenie. Zdaniem uprawnionego znak towarowy "[...]" oceniany całościowo jest oznaczeniem fantazyjnym i spełnia wszystkie przesłanki dystynktywności. Charakter fantazyjny ma pierwszy człon, który pisany dużą literą alfabetu będzie odczytywany jako "[...]" a nie jako "[...]" jak twierdzi wnoszący sprzeciw. Ponadto znaki towarowe składające się z liter, cyfr lub liter i znaków matematycznych można uważać za opisowe w świetle art. 129 ust. 2 p.w.p. tylko wtedy, gdy aktualnie, konkretnie i bezpośrednio opisują cechy towarów, sama teoretyczna możliwość bez praktycznego znaczenia nie wystarcza do uznania takiego oznaczenia za opisowe. W świetle orzecznictwa zakaz udzielania praw ochronnych na znaki towarowe nie dotyczy oznaczeń tylko pośrednio opisowych czyli takich, które dopiero drogą skojarzenia naprowadzić mogą odbiorcę na cechy towarów lub usług. Uprawniony podniósł, że Urząd Patentowy RP poza spornym znakiem przyznał mu ochronę na inne znaki towarowe zawierające słowo "protein", poza tym na rejestrację oczekują dalsze znaki uprawnionego z tym członem. Powołał się też na międzynarodową i wspólnotowe rejestracje znaków towarowych zawierających ten człon.
Wobec uznania sprzeciwu przez uprawnionego za bezzasadny sprawa została przekazana, w myśl art. 247 ust. 2 p.w.p., do rozstrzygnięcia
w postępowaniu spornym.
Na rozprawach strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska
w sprawie. Wnoszący sprzeciw sprecyzował podstawę prawną sprzeciwu i wskazał, że dla następujących towarów: preparaty farmaceutyczne stosowane profilaktycznie
i dla rekonwalescentów - wszystkie do celów leczniczych, leki dla ludzi z klasy 5, produkty mleczne (mleko, jogurty, kefiry, sery, proteiny mleczne, serwatki), napoje mleczne lub z przewagą mleka z klasy 29 - podnosi wyłącznie zarzut naruszenia art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., to jest zarzut opisowego charakteru znaku. Natomiast w zakresie pozostałych towarów, oprócz tego zarzutu również zarzut naruszenia przepisu art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p., gdyż dla tych towarów oznaczenie tworzące sporny znak towarowy jest zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Wnoszący sprzeciw rozszerzył także podstawę prawną sprzeciwu o przepis art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. (tj. zarzut oznaczenia wprowadzającego w błąd) w odniesieniu do wszystkich towarów z klasy 30 a także do napojów węglowodanowych, energetycznych, z soków owocowych, nektarów owocowych z klasy 32.
Decyzją z [...] lipca 2012 r. organ oddalił sprzeciw wskazując, iż przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. wyłącza możliwość udzielania praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Art. 130 p.w.p. stwierdza, że przy ocenie, czy oznaczenie ma dostateczne znamiona odróżniające należy uwzględnić wszystkie okoliczności związane z oznaczaniem nim towarów w obrocie. Rozstrzygnięcie, czy oznaczenie nadaje się do odróżniania towarów, dla których nastąpiło zgłoszenie wymaga oceny, czy oznaczenie to spełnia w należyty sposób podstawową funkcję znaku towarowego, jaką jest zagwarantowanie konsumentowi lub końcowemu odbiorcy identyfikacji pochodzenia towaru oznaczanego danym znakiem towarowym z określonego przedsiębiorstwa oraz umożliwienie mu odróżnienia tego towaru od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw.
Zdaniem organu dwuczłonowy, fantazyjny znak towarowy "[...]", [...] nie spełnia wspomnianych kryteriów wyłącznej opisowości w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., gdyż nie wskazuje wyłącznie, wprost w sposób bezpośredni na rodzaj Jakość, ilość, przeznaczenie, skład, funkcje czy przydatność towarów, dla których został zarejestrowany. Zgodnie z decyzją o udzieleniu prawa ochronnego, znak towarowy "[...]" został przeznaczony do oznaczania suplementów diety i innej żywności dietetycznej, odżywek wzmacniających, preparatów parafarmaceutycznych stosowanych profilaktycznie i dla rekonwalescentów - wszystkich do celów leczniczych, leków dla ludzi (w klasie 5); koncentratów wysokobiałkowych i odżywek wysokobiałkowych wzbogaconych witaminami, solami mineralnymi i aminokwasami, produktów mlecznych (mleko, jogurty, kefiry, sery, proteiny mleczne, serwatki), napojów mlecznych lub z przewagą mleka (w klasie 29); koncentratów węglowodanowych i odżywek węglowodanowych i wysokoenergetycznych wzbogaconych witaminami i solami mineralnymi (w klasie 30); napojów bezalkoholowych wzbogacanych witaminami i minerałami, napojów izotonicznych, węglowodanowych, energetycznych, napojów serwatkowych, napojów z soków owoców, nektarów owocowych, napojów proteinowych (w klasie 32). Odbiorcami tych towarów są praktycznie wszyscy konsumenci i w zależności od potrzeb będą one nabywane przez nich podczas codziennych rutynowych zakupów i bez większego zastanowienia (mleko, jogurty, sery, kefiry) lub rzadziej, w celu zaspokojenia ściśle określonych potrzeb, kiedy ze względu na ich prozdrowotne właściwości zakup będzie łączył się ze zwiększonym poziomem uwagi (leki, koncentraty, suplementy, odżywki, napoje wzbogacane witaminami i minerałami). W ocenie organu sporny znak towarowy "[...]" postrzegany jako całość nie zawiera w swej treści jednoznacznego przekazu co do składu i właściwości towarów, dla których został przeznaczony. Słowo "protein" użyte obok występującego na początku znaku elementu "[...]" może być dla potencjalnych odbiorców jedynie dodatkową wskazówką czy sugestią mogącą odnosić się do cech produktów. W doktrynie i orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, zgodnie z którym oznaczenia nie mogą być uznane za niedystynktywne tylko dlatego, że sugerują określone cechy zgłoszonych towarów lub usług (znaki towarowe sugerujące) lub stanowią aluzję do tych cech (znaki towarowe aluzyjne). Zdaniem organu sporny znak towarowy "[...]" w stosunku do suplementów diety, koncentratów i odżywek wysokobiałkowych, produktów i napojów mlecznych, napojów proteinowych i innych produktów objętych jego ochroną może być traktowany co najwyżej jako znak sugerujący, że towary te zawierają w swym składzie proteiny, lub, że posiadają określone właściwości, typowe dla produktów białkowych. Odbiorcy towarów, dla których został zastrzeżony znak sporny, zarówno przeciętni potencjalni konsumenci, jak i nabywcy wyspecjalizowani, dobrze zorientowani w branży odżywek, suplementów diety i koncentratów są przyzwyczajeni do zamieszczania przez producentów odżywek i suplementów informacji dotyczących składu produktu. Wskazano, że zwrócą oni uwagę na występujący na początku znaku, krótki i zapadający w pamięci element "[...]", który w połączeniu ze słowem "[...]" wpłynie na całościowy odbiór znaku nadając mu fantazyjnego charakteru i spowoduje, że znak ten postrzegany jako całość będzie traktowany jako informacja dotycząca źródła pochodzenia towarów a nie jako wskazówka odnosząca się jedynie do składu produktów czy ich właściwości. Organ uznał, że potwierdzeniem tej tezy w odniesieniu do oznaczeń zawierających słowo "protein" dla towarów z klas 5, 29, 39 i 32 są rejestracje innych znaków towarowych słownych zawierających ten człon, w tym także znaków wspólnotowych.
Zdaniem organu niezasadny jest zarzut naruszenia art. 129 ust. 1 pkt 2
w związku art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Zgodnie z powołanymi przepisami nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.
W ocenie organu, oznaczenie należy rozpatrywać w całości, a element słowny "protein" występuje w innych zarejestrowanych znakach towarowych i tym samym fakt jego zastosowania w danym przypadku nie może automatycznie przesądzać
o braku zdolności odróżniającej konkretnego oznaczenia, nawet jeśli jest używany przez innych uczestników obrotu w charakterze członów nazw produktów.
Organ uznał, że w rozpatrywanej sprawie przedmiotem analizy jest znak "[...]" postrzegany jako całość a wnoszący sprzeciw nie wykazał, by na rynku odżywek i suplementów diety powyższe zestawienie czy też kombinacja elementów "[...]" i "[...]" były zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych producentów odżywek.
Zarzut, dotyczący naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. organ ocenił jako spóźniony. Zgodnie z art. 246 p.w.p. sprzeciw wobec prawomocnej decyzji
o udzieleniu prawa wyłącznego można wnieść w terminie 6 miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa. Jego zdaniem zgłaszanie nowych podstaw po upływie wskazanego terminu
6 miesięcy nie jest możliwe co znajduje potwierdzenie w orzecznictwie administracyjnym (np. wyrok WSA w Warszawie z 19 listopada 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1858/10). Wskazał, że informacja o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "[...]",[...] została opublikowana w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" Nr [...]. Sześciomiesięczny termin na złożenie umotywowanego sprzeciwu w przedmiotowej sprawie upływał z dniem 28 lutego 2010 r. W sprzeciwie wniesionym z zachowaniem wskazanego powyżej terminu wnoszący sprzeciw jako jego podstawę wskazał naruszenie przez sporną rejestrację jedynie art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 1, 2 i 3 p.w.p. Organ wskazał, że zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. został podniesiony przez wnoszącego sprzeciw dopiero w toku postępowania o unieważnienie spornego znaku towarowego, po upływie sześciomiesięcznego terminu zakreślonego w art. 246 p.w.p. Wobec powyższego organ stwierdził, że brak jest podstaw dla merytorycznej oceny przedmiotowego zarzutu w ramach niniejszego postępowania.
Skargę na powyższą decyzję wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący, wnosząc o jej uchylenie w całości
i zasądzenie od Urzędu Patentowego RP na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. Organowi zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania tj.:
a. art. 6, 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez nierozpatrzenie całego materiału dowodowego i niewyjaśnienie dokładnie stanu faktycznego sprawy, w tym brak analizy zdolności odróżniającej spornego znaku dla poszczególnych towarów, dla których został zgłoszony;
b. art. 6, 7, 8 k.p.a. oraz z art. 2558 ust. 1 pkt 8 p.w.p. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez niekompletne uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji;
c. art. 246 ust. 1 p.w.p. oraz art. 6, 7 i 8 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez pominięcie jako spóźnionych części zarzutów wobec znaku towarowego argumentując, że w postępowaniu spornym obowiązuje ustawowa prekluzja dowodowa, co nie znajduje odbicia
w obowiązujących przepisach a w rezultacie niezastosowanie art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p.;
2. naruszenie prawa materialnego, tj.:
a. art. 130 p.w.p. poprzez jego niezastosowanie i nieustalenie zdolności odróżniającej znaku odrębnie dla każdego z towarów, co miało wpływ na wynik sprawy, gdyż spowodowało w dalszej kolejności łączne rozpatrywanie dla wszystkich towarów przesłanek zastosowania przepisów art. 129 ust. 2 pkt 1 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p., co w konsekwencji doprowadziło do błędnej oceny zdolności odróżniającej i oddalenia sprzeciwu;
b. art. 129 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji uznanie, że sporny znak "[...]" nie jest opisowy względem towarów, dla których został zgłoszony;
c. art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. w związku z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p., jak również art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. poprzez ich niezastosowanie i uznanie, że nie zachodzi bezwzględna przeszkoda rejestracji znaku towarowego wskazana w tych przepisach, co spowodowało oddalenie sprzeciwu.
W uzasadnieniu skargi wskazał, że znak "[...]" jest znakiem słownym - wielkość użytych liter w pisowni tego znaku w zgłoszeniu nie ma znaczenia, gdyż dotyczy ono słowa jako takiego, niezależnie od jego pisowni. Udzielona ochrona, która była kwestionowana w sprzeciwie, obejmuje więc także pisownię "[...]" lub "[...]". Kryteria ocen w stosunku do takiego znaku muszą być surowsze niż w stosunku do znaków słowno- graficznych. Skarżący podniósł również, że w toku prowadzonego przez organ postępowania nie rozpatrzono całego materiału dowodowego i nie wyjaśniono dokładnie stanu faktycznego sprawy. Większość dowodów przedłożonych przez skarżącego (jako wnoszącego sprzeciw) nie została w ogóle uwzględniona. Zdaniem skarżącego, poszczególne elementy znaku nie zostały przeanalizowane w sposób dokładny a jest to konieczne by móc ocenić czy znak będący ich kombinacją posiada zdolność odróżniającą. Całkowicie pominięto analizę słowa "protein" stanowiącego dominujący element znaku słownego przeznaczonego do oznaczania m.in. produktów białkowych. Wskazał, że nie wzięto pod uwagę oczywistego znaczenia znaku "[...]" jako symbolu oznaczającego ilość ("[...]", fakt powszechnie znany) i ograniczono się jedynie do stwierdzenia, że to oznaczenie fantazyjne, które nadaje całemu znakowi zdolność odróżniającą. Wskazał, że nie zwrócono uwagi na fakt, iż ochrona tego znaku - jako znaku słownego - jest niezależna od wielkości użytych w znaku liter
i dotyczy także wariantu pisowni m.in. "[...]", "[...]" itp. Jego zdaniem spowodowało to przyjęcie przez organ, że oznaczenie słowne "[...]" posiada zdolność odróżniającą dla wszystkich towarów ujętych w zgłoszeniu znaku, miało więc wpływ na wynik sprawy.
W ocenie skarżącego, w toku postępowania i w wydanej decyzji organ nie ustalił stanu faktycznego sprawy, nie czyniąc rozróżnienia między poszczególnymi towarami, co skutkuje naruszeniem prawa materialnego (art. 130 p.w.p.). Znak "[...]" został zgłoszony dla towarów z klasy 5, 29 i 30, które mają różnorodną naturę (nawet towary przypisane do tej samej klasy).
Uznał, że modyfikacja sprzeciwu nastąpiła w najbliższym możliwym momencie (pierwsza rozprawa). Nie wpłynęła na zakres przedmiotowy sprzeciwu. Dodatkowy zarzut naruszenia także art. 131 ust. 1 pkt. 3 p.w.p. został skierowany przeciwko już wskazanym wcześniej towarom (część towarów z klasy 30 i 32), wobec których już
w sprzeciwie sformułowane zostały także inne zarzuty dotyczące wystąpienia bezwzględnych przeszkód rejestracji. Wskazał, że na rozprawie [...] czerwca 2011 r., na której przytoczono dodatkowe zarzuty, organ nie kwestionował ich jako spóźnionych. Podkreślił, że Urząd sam wyznaczył pełnomocnikowi wnoszącego sprzeciw termin do złożenia ich na piśmie (co zostało dokonane, zarzut został sformułowany tak jak na rozprawie) a także zobowiązał strony do przedłożenia
w terminie 1 miesiąca wszystkich materiałów dowodowych.
Zdaniem skarżącego, w toku postępowania i w wydanej decyzji organ przyjął, że znakiem opisowym, na który nie może być udzielone prawo ochronne, jest tylko znak który wyłącznie, wprost i bezpośrednio wskazuje na rodzaj, jakość, ilość, przeznaczenie, skład, funkcje czy przydatność towarów, dla których został zarejestrowany (str. 5 decyzji). Nieprawidłowa jest jednak taka wykładnia przepisu art. 129 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. gdyż prowadzi ona do wniosku, że tylko znak mający jedno konkretne znaczenie (będące opisowym) może być sam w sobie uznany za opisowy. Jest to sprzeczne z ideą tego przepisu a także jego prowspólnotową wykładnią. Ze względu na to, że prawo wyłączne na znak towarowy jest prawem nadanym na zasadzie wyjątku od zakazu monopolu na rynku unijnym, przepisy ustanawiające tzw. bezwzględne przeszkody rejestracji nie mogą być interpretowane w sposób zawężający. W ocenie skarżącego, analiza elementu znaku "[...]" dokonana niewyczerpująco przez Urząd nakierowana była na wykazanie, że jest to element fantazyjny, który nie zostanie uznany przez odbiorców za oznaczenie ilościowe. Nie można się jednak z tym zgodzić, gdyż zapisywanie liczb poprzedzonych "[...]" stosowane jest powszechnie jako symbol ilości danego produktu. Nawet więc gdyby uznać, że faktycznie "[...]" może być także elementem fantazyjnym, nie można w żaden sposób odmówić mu także znaczenia wskazującego na ilość, czyli opisowego. Tym bardziej opisowe znaczenie ma słowo "protein" (nie analizowane dokładnie w decyzji na skutek naruszeń przepisów postępowania), zwłaszcza w kontekście produktów zawierających białko.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo
o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności
z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami
i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. 2012 r., poz. 270 ze zm. - dalej p.p.s.a.).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem skargi jest decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] lipca 2012 r. nr [...] oddalająca sprzeciw R. Sp. z o.o.
z siedzibą w K.
Przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wyłączają możliwość udzielania praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.
Dwuczłonowy, fantazyjny znak towarowy "[...]",[...] nie spełnia wspomnianych kryteriów wyłącznej opisowości w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., gdyż nie wskazuje wyłącznie, wprost w sposób bezpośredni na rodzaj jakość, ilość, przeznaczenie, skład, funkcje czy przydatność towarów, dla których został zarejestrowany. Zgodnie z decyzją o udzieleniu prawa ochronnego, znak towarowy "[...]" został przeznaczony do oznaczania suplementów diety
i innej żywności dietetycznej, odżywek wzmacniających, preparatów parafarmaceutycznych stosowanych profilaktycznie i dla rekonwalescentów - wszystkich do celów leczniczych, leków dla ludzi (w klasie 5); koncentratów wysokobiałkowych i odżywek wysokobiałkowych wzbogaconych witaminami, solami mineralnymi i aminokwasami, produktów mlecznych (mleko, jogurty, kefiry, sery, proteiny mleczne, serwatki), napojów mlecznych lub z przewagą mleka
(w klasie 29); koncentratów węglowodanowych i odżywek węglowodanowych
i wysokoenergetycznych wzbogaconych witaminami i solami mineralnymi (w klasie 30); napojów bezalkoholowych wzbogacanych witaminami i minerałami, napojów izotonicznych, węglowodanowych, energetycznych, napojów serwatkowych, napojów z soków owoców, nektarów owocowych, napojów proteinowych (w klasie 32). Odbiorcami tych towarów są praktycznie wszyscy konsumenci i w zależności od potrzeb będą one nabywane przez nich podczas codziennych rutynowych zakupów
i bez większego zastanowienia (mleko, jogurty, sery, kefiry) lub rzadziej, w celu zaspokojenia ściśle określonych potrzeb, kiedy ze względu na ich prozdrowotne właściwości zakup będzie łączył się ze zwiększonym poziomem uwagi (leki, koncentraty, suplementy, odżywki, napoje wzbogacane witaminami i minerałami).
W ocenie organu sporny znak towarowy "[...]" postrzegany jako całość nie zawiera w swej treści jednoznacznego przekazu co do składu i właściwości towarów, dla których został przeznaczony. Słowo "protein" użyte obok występującego na początku znaku elementu "[...]" może być dla potencjalnych odbiorców jedynie dodatkową wskazówką czy sugestią mogącą odnosić się do cech produktów.
W ocenie Sądu, oznaczenie należy rozpatrywać w całości, a element słowny "protein" występuje w innych zarejestrowanych znakach towarowych i tym samym fakt jego zastosowania w danym przypadku nie może automatycznie przesądzać
o braku zdolności odróżniającej konkretnego oznaczenia.
W ocenie Sądu, organ nie naruszył przepisów postępowania, wyrażającego się w nierozpatrzeniu całokształtu materiału dowodowego, niewyjaśnieniu dokładnie stanu faktycznego sprawy i w niekompletnym uzasadnieniu decyzji, faktycznym
i prawnym. Ocena zdolności rejestracyjnej znaku towarowego "[...]" została dokonana w sposób kompleksowy i wszechstronny, w odniesieniu do wszystkich towarów objętych zakresem żądania wnoszącego sprzeciw, z uwzględnieniem kryteriów takiej oceny postulowanych w doktrynie i orzecznictwie. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy szczegółowo odniósł się do podniesionych przez wnoszącego sprzeciw zarzutów i w sposób wyczerpujący wyjaśnił powody ich nieuwzględnienia.
Zdaniem Sądu, niezasadny jest zarzut skarżącego dotyczący naruszenia
w niniejszej sprawie art. 246 ust. 1 p.w.p., a w konsekwencji niezastosowanie art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Zarzut, dotyczący naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. jest spóźniony. Należy zauważyć, że organ dokonując wykładni przepisu zawartego
w art. 246 p.w.p. słusznie wskazał, że wspomniany przepis wprowadza ograniczenie co do możliwości zgłaszania nowych podstaw unieważnienia prawa wyłącznego po upływie 6 miesięcy od daty publikacji o udzielonym prawie, w sytuacji gdy postępowanie w sprawie o unieważnienie zostało wszczęte na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny. W myśl powyższego przepisu umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego można wnieść w terminie 6 miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa. Ewentualne rozszerzenie podstaw sprzeciwu jest dopuszczalne jedynie w terminie 6 miesięcy od daty publikacji
o udzielonym prawie ochronnym, zgłaszanie nowych podstaw po upływie sześciomiesięcznego terminu jest nieskuteczne. W orzeczeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 15 stycznia 2010 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1970/09), Sąd stwierdził, że termin 6 miesięcy podany w art. 246 ust. 1 p.w.p. zakreśla ramy czasowe do złożenia sprzeciwu, przekroczenie których powoduje nieskuteczność złożenia sprzeciwu. W terminie tym składający sprzeciw powinien złożyć sprzeciw
z właściwą jego motywacją, lub może ewentualnie sprzeciw uzupełnić o tę motywację na skutek wezwania przez Urząd Patentowy do jego uzupełnienia. Jest to uzasadnione faktem, iż w trybie art. 246 p.w.p. sprzeciw, zmierzający do unieważnienia praw z rejestracji znaku towarowego, może wnieść każdy
w przeciwieństwie do złożenia wniosku na podstawie art. 164 p.w.p., gdyż osoba składająca sprzeciw nie musi wykazywać interesu prawnego w unieważnieniu prawa z rejestracji znaku towarowego uprawnionego, natomiast składająca wniosek w tym samym celu ten interes prawny wykazać musi. Zatem prawodawca w art. 246 ust. 1 p.w.p. rygorystycznie zakreślił ramy czasowe do złożenia sprzeciwu ustanawiając jednocześnie dodatkowe wymaganie dla składającego sprzeciw sprowadzające się do tego, że wniesiony sprzeciw musi być umotywowany. Pogląd ten jest podzielany
i aktualny w tej sprawie.
W ocenie Sądu, nie doszło do naruszenia art. 129 ust. 2 pkt 1 p.w.p.
w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Dokonując analizy znaku towarowego "[...]" pod kątem zaistnienia bezwzględnych przeszkód rejestracji, o których mowa w wymienionych przepisach organ uwzględnił charakter wszystkich towarów objętych żądaniem wnoszącego sprzeciw i wyraził przekonanie, że znak postrzegany jako całość może być co najwyżej postrzegany jako oznaczenie sugerujące, że towary posiadają określone właściwości typowe dla produktów białkowych. Sąd nie zgadza się ze skarżącym jakoby dokonana przez Urząd Patentowy wykładnia przepisu art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. prowadziła do wniosku, że znakiem opisowym może być tylko taki znak, który posiada wyłącznie jedno konkretne znaczenie (będące opisowym). Analizując zdolność odróżniającą znaku "[...]" Urząd Patentowy uwzględnił charakter i znaczenie wszystkich tworzących ten znak elementów i w konsekwencji prawidłowo doszedł do wniosku, że nie można uznać tego znaku za opisowy tylko dlatego, ze zawiera w sobie między innymi oznaczenia opisowe.
Zdaniem Sądu, stanowisko skarżącego dotyczące zarzutu naruszenia przez sporną rejestrację art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie jest prawidłowe. Skarżący nie wykazał, by znak "[...]" postrzegany jako całość, bądź też kombinacja elementów "[...]" i "[...]" były zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych producentów odżywek i suplementów. Używanie słowa "[...]" na rynku odżywek białkowych i jego zastosowanie w znaku spornym nie może przesądzać o braku zdolności odróżniającej tego oznaczenia, tym bardziej, że element ten występuje w innych znakach towarowych zarejestrowanych dla towarów z klas 5, 29, 30 i 32.
Zdaniem Sądu, należy jednocześnie uznać, iż organ wyczerpująco zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.).
W ocenie Sądu, organ administracji - rozstrzygając sprawę - oparł się na materiale prawidłowo zebranym, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać, iż stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, organ uzasadnił
w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Z przytoczonych wyżej powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło