VI SA/Wa 2716/13

WyrokWSA w Warszawie2014-10-02

Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Magdalena Maliszewska, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz osób wykonywany przez spółkę na podstawie umowy zlecenia, z oznaczeniami pojazdu wskazującymi na chęć zawarcia umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu, może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, a tym samym czy nie wymaga licencji na transport drogowy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kontrolowany przewóz drogowy nie mógł być uznany za przewóz na potrzeby własne, ponieważ nie spełniał on łącznie wszystkich ustawowych warunków. Kluczowe było to, że kierowca nie był pracownikiem spółki (miał umowę zlecenia), a przewóz był odpłatny, co potwierdzały zeznania kierowcy, wystawianie rachunków i oznaczenia pojazdu. Brak licencji na transport drogowy uzasadniał nałożenie kary pieniężnej.
Stan faktyczny
Spółka B. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganej licencji, przewóz okazjonalny pojazdem niespełniającym kryteriów konstrukcyjnych oraz z naruszeniem przepisów dotyczących oznaczeń pojazdu. Spółka twierdziła, że wykonywała niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, związany z działalnością ochrony osób i mienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, uznając, że przewóz nie spełniał wymogów przewozu na potrzeby własne.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant ref. staż. Klaudia Kruk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 października 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przez B. Sp. z o. o. z siedzibą w W. (także jako spółka) była decyzja z [...] lipca 2013 r. Głównego Inspektora Transportu Drogowego wydana na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 4 pkt 11 i pkt 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1-2 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.), dalej utd. oraz lp. 1.1 i 2.9 i lp. 2.10 załącznika nr 3 do tej ustawy, utrzymująca w mocy decyzję M. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z 24 maja 2013 r., o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10000 złotych. Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym; [...] lutego 2013 r. ok. godz. 10:15 w Al. Jana Pawła II w Warszawie funkcjonariusz Policji zatrzymał do kontroli drogowej samochód osobowy marki Ford Mondeo o nr rej. [...]. Pojazdem, w imieniu i na rzecz B. Sp. z o. o. z siedzibą w W. kierował A. K. W pojeździe znajdował się elektroniczny rejestrator przebytej drogi. Stwierdzono ponadto, że po wykonaniu usługi przewozowej kierowca drukował paragon fiskalny podmiotu wykonującego przewóz – B. sp. z o.o. z siedzibą w W. Ustalono, że bezpośrednio przed kontrolą pojazdem wykonywana była usługa przewozu dwóch osób. Kontrolowany pojazd oznakowany był numerem telefonu: "[...]", napisem "[...]", ponadto napis: "Eko", a także "1,40 zł/km". W czasie kontroli, funkcjonariusz przesłuchał w charakterze świadka kierowcę pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, który podał, że jest zatrudniony w spółce B. na podstawie umowy zlecenia jako kierowca. Oświadczył, iż posiada wypis z licencji na wykonywanie zarobkowego przewozu osób, jednakże jej nie przedstawił. W dniu kontroli zabrał pasażerki z określonego miejsca, lecz odmówił ujawnienia źródła zlecenia. Ponadto dodał, iż w pojeździe ma zainstalowane urządzenie pomiarowo liczące, ale cena za przejazd naliczana jest na podstawie tabeli. Wyjaśnił, iż pojazd pożycza mu kolega, nie ujawnił jednak czy użyczenie jest odpłatne. Zapytany o znajomość numeru telefonu umieszczonego na samochodzie, oświadczył, iż kierowcy nie mogą na niego dzwonić, a ponadto nie wie do kogo należy. W czasie kontroli sporządzono dokumentację kserograficzną dokumentów i fotograficzną auta. Do kontroli kierujący przedstawił paszport, polisę OC, dowód rejestracyjny oraz identyfikator wystawiony przez "B. Sp. z o.o.". Ponadto kontrola ustaliła, iż kierujący posiadał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych począwszy od [...] listopada 2012 r. na okres roku. Przebieg czynności kontrolnych został udokumentowany protokołem kontroli. M. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wszczął postępowanie administracyjne, zawiadamiając o tym spółkę pismem z 25 marca 2013 r. W toku postępowania organ uzyskał informację z Urzędu W., iż spółce nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani na transport drogowy taksówką. Spółka przesłała wyjaśnienia w sprawie oświadczając, iż kierowca wykonywał usługę reklamy na jej rzecz, a ponadto związany postanowieniami umowy zlecenia świadczył usługę bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony mienia. W załączeniu pisma, przesłano kopię umowy o świadczenie usług reklamowych; koncesję MSWiA z [...] kwietnia 2012 r. w zakresie usług ochrony osób i mienia oraz regulamin świadczenia usług transportu przez B. Spółka z o.o. W tych ustaleniach M. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał decyzje z dnia [...] maja 2013 r., nakładającą na B. Sp. z o. o. z siedzibą w W. karę pieniężną w wysokości 24 000 złotych, ograniczając jej wysokość do kwoty 10000 złotych, za wykonywanie przejazdu z naruszeniem przepisów stawy o transporcie drogowym. Wymierzona kara pieniężna objęła trzy zakresy naruszenia przepisów ustawy: - wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji; - wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 utd., - wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a utd., z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b utd. B Sp. z o.o. z siedzibą w W., odwołując się od decyzji I instancji podniosła, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, więc przedmiotem jej działalności jest świadczenie usług ochrony osób i mienia, co precyzuje regulamin zaakceptowany przez klienta firmy. W związku z tym działania spółki należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 utd. Zasadniczym bowiem kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę, w przypadku strony – usług ochrony osób i mienia. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy, gdyż strona spełniła wszystkie przesłanki aby jej działalność w tym zakresie zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Pojazd był bowiem używany do przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, a przedsiębiorca legitymował się tytułem prawnym do tego pojazdu. Przewóz był wykonywany na potrzeby własne, gdyż był związany z prowadzoną przez spółkę działalnością w zakresie usług ochrony osób i mienia, a nie z transportem drogowym. W związku z tym działalnością strony nie było wykonywaniem przewozu okazjonalnego oraz nie mogły być za taką czynność uważane, a zatem nie mogło dojść do naruszenia przepisów art. 18 ust. 4a i ust. 5 utd. Zdaniem spółki jej działania nie mieściły się w definicji przewozu okazjonalnego, zawartej w art. 4 pkt 11 utd., zinterpretowanej przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 września 2007 r., sygn. akt I OSK 1361/06. Główny Inspektor Transportu Drogowego, decyzją powołaną na wstępie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Odnosząc się do argumentów strony dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia zważył, iż z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o ochronie osób i mienia (Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał żadnych ze wskazanych dokumentów – koncesji i licencji. Organ podkreślił, jako bezsporne w sprawie, iż pomiędzy pasażerami, a kierowcą wykonującym przewóz w imieniu i na rzecz spółki w dniu kontroli została zawarta umowa przewozu. Wskazał, iż zarówno oznaczenia pojazdu, jak i zeznania kierowcy, forma przyjmowania zleceń, posiadanie urządzenia pomiarowo-liczącego - w sposób wystarczający - wykazały, iż w chwili kontroli kierowca w imieniu i na rzecz strony wykonywał zarobkowy okazjonalny przewóz osób. Podczas kontroli kierujący okazał kopię paragonu fiskalnego wydrukowanego z kasy rejestrującej znajdującej się w kontrolowanym pojeździe. W odniesieniu do argumentu strony dotyczącego wykonywania przez nią jedynie przewozów na potrzeby własne organ uznał go za bezzasadny, bowiem był to przewóz odpłatny. Zgodnie z art. 4 pkt 4 utd. niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne - to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie określone warunki. Główny Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnił, iż podstawowym warunkiem uznania danego przewozu za niezarobkowy jest jego nieodpłatność. Odnosząc ten wymóg do niniejszej sprawy, podkreślił, iż dowody zgromadzone w sprawie potwierdzały jednoznacznie, że pasażerowie uiszczali opłaty za przejazd. Zauważył ponadto, że przewóz osób wykonywany w dniu kontroli nie był przewozem z przedsiębiorstwa strony lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby, ani przewozem pracowników i ich rodzin. Dodatkowo nie została spełniona przesłanka z art. 18 ust. 1 pkt 4a, gdyż na dzień kontroli kierowca nie był pracownikiem strony, lecz miał z nią zawartą umowę zlecenia. Dodatkowo kontrolowany pojazd nie należał nawet do kierowcy A. K., zatem spółka na dzień kontroli nie legitymowała się tytułem prawnym do dysponowania pojazdem. Zdaniem organu strona w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób, a podejmowane przez spółkę działania niewątpliwie zmierzały do obejścia prawa. Opierając się na przepisach kodeksu cywilnego, organ odniósł stan faktyczny sprawy do definicji umowy przewozu, wskazując na te zagadnienia, które stanowiły pole do nadużyć ze strony spółki. Dodatkowo stwierdzono, iż doszło do naruszenia przez stronę art. 18 ust. 5 pkt 2 utd., poprzez umieszczanie w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi. Umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wykazywało na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera bowiem oznaczenia "[...]" i "1,40 zł/km" oznaczały, iż pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Organ odwoławczy dodał ponadto, iż kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą, zaś kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdził materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. B. Sp. z o. o. z siedzibą w W. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzuciła organowi, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, polegającym na: - błędnej wykładni art. 4 pkt 11 utd. polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca spółka wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczono usługę przewozu rzeczy pod ochroną; - błędnej wykładni art. 4 pkt 11 utd. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz w zw. z art. 18 ust. 5 utd. polegającej na stwierdzeniu, że skarżąca spółka wykonywała przewóz okazjonalny osób, pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób, podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób; - błędnej wykładni art. 5 ust. 1 utd. polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji podczas gdy wykonywała ona niezarobkowy transport drogowy, jako wykonywany pomocniczo w stosunku do jej podstawowej działalności gospodarczej, równocześnie spełniając warunki określone w art. 4 pkt 4 utd. Skarżąca, powtarzając argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji I instancji, wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji M. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego oraz o zasądzenie od organu kosztów postępowania sądowego. Skarżąca podkreślała, że pracownik zatrudniony na umowę zlecenia wykonywał usługę ochrony mienia - przewozu chronionej rzeczy. Odnosząc się do argumentu organu II instancji, że kierowca podczas kontroli drogowej nie okazał żadnej licencji ochrony I lub II stopnia podniesiono, że usługa, jaką wykonywał kierowca nie była objęta ustawowym obowiązkiem posiadania licencji pracownika ochrony. Skarżąca wyjaśniła, że zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje, lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Zdaniem skarżącej zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie mógł stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transportu drogowego. Skarżąca podniosła, że spełnia wszystkie cztery ustawowe przesłanki, aby jej działania zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. W zakresie tytułu prawnego do dysponowania pojazdem samochodowym, którym wykonywany jest przejazd, strona uznała, że wystarczy, aby przedsiębiorca legitymował się jakimkolwiek ważnym tytułem prawnym do dysponowania pojazdem, który wynika z umowy, nawet ustnej, choćby była to umowa nienazwana. Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną co do jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zgodności jej z prawem Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi. Odnosząc się do zarzutów skargi, w ocenie Sądu, kontrolowany przewóz drogowy, nie mógł być uznany za przewóz spełniający warunki przewozu na potrzeby własne, o jakim mowa w art. 4 pkt 4 utd. Zgodnie z treścią powołanego przepisu niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej e) w zakresie usług turystycznych. Jak wynika z treści wskazanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d utd. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (por. orzeczenie NSA z 31 stycznia 2013 r, sygn. akt II GSK 1895/13). Kontrolowany przejazd drogowy nie spełniał wszystkich wymienionych warunków, gdyż samochód używany do przewozu był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem strony skarżącej. Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 18 października 1994 r. K 2/94; OTK 1994/2/36 podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słowniczek pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. W aktach sprawy znajduje się protokół przesłuchania świadka, który oświadczył, iż od 4 miesięcy zatrudniony jest w firmie [...], na podstawie umowy zlecenia. W trakcie kontroli co prawda nie przedstawiono przedmiotowej umowy, lecz okoliczność tę potwierdził w skardze pełnomocnik skarżącej wskazując, iż: "w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenia wykonywał usługę ochrony mienia". Definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia. Oceniając kontrolowany przejazd, należało uznać, iż kierujący pojazdem kierowca nie był pracownikiem przedsiębiorcy, a zatem przejazd nie spełniał przesłanki przewozu na potrzeby własne wymienionej w art. 4 pkt 4 lit. a utd. Przejazd nie spełniał także zasadniczej przesłanki przewozu na potrzeby własnej – nieodpłatności. Jak bowiem zeznał kierujący kontrolowanym pojazdem i co wynika także z ustaleń kontroli, za przewozy/zlecenia pobierał opłaty wg tabeli, zgodnie ze wskazaniami urządzenia rejestrującego przebytą drogę oraz wystawiał rachunki za pomocą kasy rejestrującej. Brak natomiast już jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a-d utd. uzasadnia odstąpienie od badania pozostałych, bowiem jak wskazano powyższej tylko łączne spełnienie przesłanek pozwala traktować dany przejazd jako przewóz na potrzeby własne. Jak słusznie uznał organ administracji, w sytuacji gdy wykonywany przewóz nie był przewozem na potrzeby własne w rozumieniu ustawy, to w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. a utd., był transportem drogowym, a jako taki wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 utd.). Jak wynika z akt sprawy (pismo Urzędu Miasta [...] z 3 kwietnia 2013 r.) skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani licencji na transport drogowy taksówką. Brak licencji uzasadniał nałożenie na podmiot kary pieniężnej w wysokości 8 000 złotych, która to kwota wynika z lp.1.1 załącznika do utd. Zgodnie z art. 4 pkt 11 utd. przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Według art. 18 ust. 4a utd. przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Stosownie do art. 18 ust. 5 utd. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: - umieszczania i używania w pojeździe taksometru; - umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; - umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. W myśl lp. 2.9 załącznika nr 3 do utd. karą pieniężną w wysokości 8 000 złotych sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8 000 złotych (lp. 2.10 załącznika nr 3 do utd.). Przenosząc powyższe uregulowania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że skarżąca spółka dopuściła się naruszenia wyżej wskazanych przepisów ustawy o transporcie drogowym. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności protokół kontroli i kopie dokumentów przedstawionych przez kierowcę podczas kontroli pozwalają przyjąć, iż w dniu kontroli skarżąca spółka wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczył fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na chęć zawarcia, z potencjalnym pasażerem, umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Przedstawione wyżej okoliczności potwierdzając, iż poddany kontroli pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki, do czego zgodnie z treścią art. 18 ust. 5 utd. nie był uprawniony. Nie ulega wątpliwości, co niejednokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 utd. było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie w ten sposób przepisów rejestracyjnych dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 utd. w zw. z art. 18 utd.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 utd. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. W dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wskazano, iż jest on przeznaczony do przewozu 4 osób łącznie z kierowcą. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a utd. Wobec powyższego, w ocenie Sądu, organ prawidłowo nałożył na skarżącą karę pieniężną za stwierdzone powyżej przewinienia. Zgodnie z art. 92a ust. 1 utd. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10 000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10 000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 utd.). W niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24 000 złotych, a zatem organ postąpił prawidłowo ograniczając jej wysokość do 10 000 złotych. Odnosząc się do argumentacji skarżącej spółki kwestionującej ustalenia organu w zakresie okoliczności faktycznych stanowiących podstawę do nałożenia kary, Sąd podkreśla, iż przebieg czynności kontrolnych odzwierciedla protokół kontroli. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 utd. Przepis ten zobowiązuje przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go kontrolujący (w niniejszej sprawie funkcjonariusz Policji) i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 utd.). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia z protokołu z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół jest w zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy. Odpowiadający wymaganiom art. 68 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Protokół taki może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim zgromadzone są nieprawdziwe (por. orzeczenie NSA z 7 grudnia 2010 r., sygn. akt II GSK 1062/09). Skoro zatem skarżąca nie przedstawiła dowodów, które mogłyby obalić wiarygodność tego dokumentu, podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Mając powyższe na uwadze, w oparciu o art. 151 p.p.s.a., Sąd skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło