VI SA/Wa 2797/14

WyrokWSA w Warszawie2015-03-16

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Andrzej Czarnecki, Izabela Głowacka-Klimas

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CERIN nr R.244682 z uwagi na podobieństwo do wcześniejszych znaków EUCERIN i ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, pomimo istnienia innych podobnych znaków towarowych w obrocie?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ wadliwie przeprowadził analizę materiału dowodowego i nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności dotyczących ryzyka wprowadzenia w błąd. W szczególności, organ nie odniósł się wystarczająco do argumentu skarżącej spółki, że istnienie innych podobnych znaków towarowych w obrocie mogło zmniejszać ryzyko konfuzji, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd nie zakwestionował co do zasady podobieństwa towarów i oznaczeń, ale uznał, że brak pełnej analizy wszystkich istotnych czynników uniemożliwił prawidłową ocenę ryzyka wprowadzenia w błąd.
Stan faktyczny
Spółka S. Sp. z o.o. S.K.A. zaskarżyła decyzję Urzędu Patentowego RP, która unieważniła prawo ochronne na znak towarowy CERIN nr R.244682. Decyzja ta została wydana na skutek sprzeciwu spółki B. AG, która powołała się na wcześniejsze znaki towarowe EUCERIN. Urząd Patentowy RP uznał, że znaki są podobne, towary są identyczne lub podobne, a istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżąca spółka zarzuciła błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów prawa własności przemysłowej oraz naruszenie zasad postępowania administracyjnego, argumentując m.in., że istnienie innych podobnych znaków w obrocie powinno zmniejszać ryzyko konfuzji.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP i stwierdził, że nie podlega ona wykonaniu. Zasądził od Urzędu na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Protokolant sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 marca 2015 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2014 r. nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej S. Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w L. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2014 r., nr Sp. [...], Urząd Patentowy RP - działając na podstawie przepisów art. 246 i art. 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. - dalej także: "p.w.p.") - na skutek sprzeciwu wniesionego przez spółkę B. AG z siedzibą w H. , Niemcy (dalej także: "wnosząca sprzeciw" lub "uczestnik postępowania") - unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CERIN nr R.244682, udzielony na rzecz spółki S.Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w Ł. (dalej także: "uprawniona", "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca"). Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. Decyzją z dnia [...] lutego 2012 r. Urząd Patentowy RP - działając na podstawie art. 147 ust. 1 i ust. 2 oraz art. 224 ust. 1 p.w.p. - udzielił na rzecz skarżącej spółki prawo ochronne na słowny znak towarowy CERIN, zgłoszony do ochrony w dniu 11 czerwca 2008 r. i przeznaczony do oznaczenia towarów wymienionych w załączniku do klasyfikacji nicejskiej w klasach 3, 5 i 10. W dniu 19 października 2012 r. spółka B. AG z siedzibą w H. , Niemcy, złożyła w Urzędzie Patentowym RP sprzeciw wobec powyższej decyzji z dnia [...] lutego 2012 r. o udzieleniu na rzecz strony skarżącej prawa ochronnego na sporny znak towarowy CERIN o nr R.244682. Przedmiotowy sprzeciw dotyczył towarów objętych ochroną w klasach 3 i 5, to jest: preparaty kosmetyczne poprawiające wygląd cery trądzikowej i łojotokowe (klasa 3), preparaty farmaceutyczne o działaniu poprawiającym wygląd cery trądzikowej i łojotokowej, lecznicze ekstrakty roślinne, roślinne suplementy dietetyczne do celów medycznych (klasa 5). Wnosząca sprzeciw powołała się na uprawnienia wynikające z tytułu rejestracji wcześniejszego międzynarodowego znaku towarowego EUCERIN, zarejestrowanego od dnia 3 marca 1999 r., za nr IR.710661, którego międzynarodowa rejestracja została uznana na terytorium Unii Europejskiej w dniu 18 maja 2006 r., jako wspólnotowy znak towarowy nr CTM-710661 w klasach 3 i 5. Ponadto, spółka wnosząca sprzeciw wskazała, że jest także uprawniona od dnia 9 grudnia 2005 r. do prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy CERIN o nr R.238001, który służy także do oznaczania towarów klasach 3 i 5. W związku z powyższym, spółka wnosząca sprzeciw zarzuciła, iż sporne prawo ochronne zostało udzielone z naruszeniem przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, albowiem znak towarowy CERIN nr R.244682 jest podobny do chronionych z wcześniejszym pierwszeństwem wskazanych powyżej znaków towarowych przysługujących spółce B. AG. Ponadto, strona wnosząca sprzeciw, podnosząc zarzut podobieństwa, wskazała na przepis art. 8 rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego. Wnosząca sprzeciw dokonała oceny podobieństwa spornego znaku towarowego CERIN wobec przeciwstawionych wcześniejszych znaków towarowych EUCERIN. Uzasadniając podobieństwo towarów, spółka wnosząca sprzeciw stwierdziła, że towary oznaczane ocenianymi znakami są tożsame. Z kolei, w zakresie podobieństwa samych oznaczeń, tj. spornego CERIN oraz wcześniejszych EUCERIN, wnosząca sprzeciw stwierdziła, że podobieństwo między tymi znakami jest ewidentne. Zdaniem wnoszącej sprzeciw, rezygnacja z dwóch pierwszych liter siedmioliterowego słowa "EUCERIN" i pozostawienie jego rdzenia w postaci słowa "CERIN" nie powoduje zwiększenia zdolności odróżniającej tego znaku w stopniu eliminującym możliwość wystąpienia pomyłek na rynku. W konsekwencji, oceniając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, strona wnosząca sprzeciw stwierdziła, że skoro towary oznaczone porównywanymi znakami towarowymi znajdują się w każdym gospodarstwie domowym, ich odbiorcą jest przeciętny konsument, zaś towary mogą być sprzedawane w tych samych miejscach - zachodzi ryzyko konfuzji. Zdaniem spółki wnoszącej sprzeciw, nabywcy mogą przypuszczać, że oznaczane spornym znakiem towary należą do serii produktów i pochodzą od przedsiębiorstwa wnoszącego sprzeciw. Mając na względzie powyższe, spółka B. AG zarzuciła, że sporne prawo ochronne narusza art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., co uzasadnia przedmiotowy sprzeciw. W piśmie z dnia 9 kwietnia 2012 r. swoje stanowisko w sprawie przedstawiła spółka uprawniona ze spornego prawa ochronnego. Odnosząc się do argumentów podniesionych w sprzeciwie, strona skarżąca stwierdziła, że zarzuty spółki B. AG są chybione. Skarżąca spółka powołała się m.in. na fakt wcześniejszego zarejestrowania znaków towarowych, tj. NICERIN nr R.105689, a także ACERIN nr R.64313 na rzecz innych przedsiębiorstw, przeznaczonych dla oznaczania towarów w klasach 3 i 5. Skarżąca stwierdziła, że istnieje praktyka rejestrowania znaków towarowych o różnych początkowych literach przy identycznej końcówce. Na potwierdzenie uprawniona przedstawiła przykłady znaków towarowych, spełniających ten warunek dla towarów w klasie 5. Strona skarżąca powołała się na stanowisko zarówno doktryny, jak i orzecznictwa dotyczące braku podstaw dla odmowy rejestracji znaku, w którym występuje identyczna część, jak w znaku wcześniejszym, a ponadto odwołała się do zasady związanej z koniecznością oceniania znaku, jako całości, w szczególności w odniesieniu do znaków służących do oznaczania farmaceutyków. Strona skarżąca podkreślił także, że odbiorcą tego rodzaju towarów jest osoba należycie dobrze poinformowana, uważna i ostrożna. Skarżąca spółka dokonała jednocześnie oceny podobieństwa oznaczeń EUCERIN, NICERIN i ACERIN. Następnie, strona skarżąca dokonała szczegółowej oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych, tj. spornego znaku CERIN oraz przeciwstawionego znaku EUCERIN. Strona uprawniona zauważyła, że sporny znak towarowy jest pięcioliterowy, a znak wcześniejszy siedmioliterowy. Odnosząc się do podobieństwa w płaszczyźnie znaczeniowej, strona skarżąca stwierdziła, że znak wcześniejszy EUCERIN, ma początkową sylabę "EU-", która wg uprawnionego oznacza symbol pierwiastka chemicznego Europ, może także kojarzyć się ze słowem "euro", natomiast sporny znak towarowy CERIN zawiera sylabę "CE-", oznaczającą symbol pierwiastka Cer, ale może także kojarzyć się ze słowem "cera". Tym samym, zdaniem spółki uprawnionego, sylaby te są odmienne semantycznie. Przy czym, uprawiony podkreślił, że przeciętny odbiorca zwraca uwagę na początkowe części oznaczeń. Zdaniem strony skarżącej, przeciwstawione znaki różnią się między sobą we wszystkich trzech płaszczyznach: wizualnej, semantycznej i fonetycznej. Wobec powyższego, uprawniona ze spornego prawa ochronnego wniosła o oddalenie sprzeciwu. Wobec uznania sprzeciwu za bezzasadny, organ - na podstawie art. 247 p.w.p. - przekazał sprawę do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. Na przeprowadzonej w dniu 28 kwietnia 2014 r. rozprawie przed Urzędem Patentowym RP wnosząca sprzeciw podtrzymała swoje stanowisko w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy CERIN w zakresie towarów ujętych w klasach 3 i 5. Z kolei, obecny na rozprawie uprawniony ze spornego prawa ochronnego potwierdził swoje dotychczasowe stanowisko. Oceniając podobieństwo, strona skarżąca stwierdziła, że skoro zostały zarejestrowane znaki NICERIN i ACERIN, to nie ma przeszkód, aby został zarejestrowany sporny znak towarowy CERIN. Strona skarżąca podniosła, że przy ocenie podobieństwa samych znaków istotne znaczenie ma pierwsza sylaba, a ta w obu znakach jest inna. Jednocześnie stwierdził, że porównywane znaki są w jakimś sensie podobne, ponieważ zawierają taki sam człon. Zdaniem uprawnionej spółki, towary oznaczane porównywanymi znakami towarowymi są to towary o szczególnym przeznaczeniu dla osób mających problemy z cerą, których nie nabywa się pod wpływem impulsu. Zdaniem strony skarżącej, potencjalny nabywca uważnie wybiera tego rodzaju towary, sprawdza właściwości, czyta ulotki, korzysta z pomocy farmaceuty. Wnosząca sprzeciw stwierdziła natomiast, że oceniane towary są identyczne, a argument o udzieleniu ochrony na znaki NICERIN i ACERIN jest nietrafny. Zdaniem spółki B. AG, sporny znak towarowy w całości zawiera się w znaku wcześniejszym. Uprawniony ze spornego prawa wyłącznego stwierdził, że słowo "CERIN" wskazuje na przeznaczenie - do pielęgnacji cery, a znaki aluzyjne zawierają elementy rodzajowe, dlatego też są znakami słabymi, jak np. w sprawie znaku DZIDZIUŚ i CLEANIC DZIDZIUŚ. W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP - działając na podstawie przepisów art. 246 i art. 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - wydał w dniu [...] maja 2014 r. decyzję nr [...] , którą unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy CERIN. W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP wskazał, że dokonując oceny podobieństwa, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., w pierwszej kolejności przeprowadził analizę podobieństwa samych towarów, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki. Organ zauważył, że przeciwstawione w niniejszej sprawie znaki towarowe: słowny międzynarodowy znak towarowy EUCERIN nr IR.710661, a także słowny wspólnotowy znak towarowy EUCERIN nr CTM-710661, przeznaczone są do oznaczania następujących towarów: mydła, preparaty do pielęgnacji ciała i urody, w szczególności skóry twarzy, wszystkie w formie kremów i żeli i balsamów, dezodoranty do użytku osobistego, kremy pianki do golenia oraz preparaty oraz preparaty po goleniu, preparaty do pielęgnacji, mycia i koloryzacji włosów, dodatki do kąpieli i pod prysznic, preparaty do opalania (klasa 3) oraz kosmetyki medyczne w szczególności preparaty w formie kremów żeli i balsamów, wszystkie do pielęgnacji suchej skóry, preparaty dermatologiczne do leczenia cery trądzikowej , łuszczycy i schorzeń dermatologicznych, dodatki medyczne do kąpieli i pod prysznic, preparaty do pielęgnacji i mycia włosów, preparaty medyczne do opalania, preparaty medyczne zapobiegające starzeniu się skóry, preparaty medyczne używane jako podłoże maści (klasa 5). Z kolei, jak zauważył organ, przeciwstawiony słowny znak towarowy EUCERIN nr R.238001, służy także do oznaczania towarów w klasach 3 i 5, a mianowicie: mydła, środki do pielęgnacji ciała i urody, w szczególności preparaty do pielęgnacji twarzy i skóry w postaci kremów, żeli i lotionów, dezodoranty do użytku osobistego, pianki i kremy do golenia, środki stosowane po goleniu, środki do pielęgnacji, mycia i upiększania włosów, dodatki do kąpieli i pod prysznic, środki do opalania, środki zapobiegające niekorzystnym skutkom promieniowania słonecznego /UV/ nie do użytku farmaceutycznego (klasa 3) oraz lecznicze środki do pielęgnacji ciała i urody, w szczególności preparaty do pielęgnacji wysoce suchej i zniszczonej skóry w postaci kremów, żeli i lotionów, dermatologiczne środki do ochrony przed wysypką, łuszczycą i dolegliwościami skórnymi, lecznicze środki do pielęgnacji, mycia i upiększania włosów, lecznicze dodatki do kąpieli i pod prysznic, lecznicze środki do opalania, lecznicze środki zapobiegające niekorzystnym skutkom promieniowania słonecznego /UV/, medyczne środki zapobiegające starzeniu się skóry (klasa 5). Natomiast, sporny słowny znak towarowy CERIN nr R.244682, służy do oznaczania następujących towarów w klasach 3 i 5: preparaty kosmetyczne poprawiające wygląd cery trądzikowej i łojotokowej (klasa 3) oraz preparaty farmaceutyczne o działaniu poprawiającym wygląd cery trądzikowej i łojotokowej, lecznicze ekstrakty roślinne, roślinne suplementy dietetyczne do celów medycznych (klasa 5). Organ na marginesie zauważył, że sporny znak towarowy jest przeznaczony także do oznaczania towarów w klasie 30, niemniej wskazał, że w zakresie tych towarów nie zgłaszano sprzeciwu. Mając powyższe na uwadze, Urząd Patentowy RP przyjął, że towary chronione spornym znakiem towarowym R.244682 są w części identyczne lub podobne do towarów objętych prawem wyłącznym udzielonym na znaki EUCERIN nr IR.710661, nr CTM-710661 oraz nr R.238001. W ocenie organu, porównywane w sprawie towary są identyczne w zakresie towarów sklasyfikowanych w klasie 3, natomiast towary objęte ochroną w klasie 5 należy uznać w części za wysoce podobne, zaś w części za podobne. Organ uznał, że określenia użyte w klasie 3 wykazu towarów objętych prawem ochronnym na sporny znak towarowy nr R.244682 dotyczą identycznych towarów, jak wskazane w wykazie objętym ochroną udzieloną na przeciwstawione znaki z wcześniejszym pierwszeństwem. Organ wskazał jedynie, że różnica między wykazami (w klasie 3) polega wyłącznie na tym, że w znakach wcześniejszych użyto określeń odnoszących się do postaci towarów "środki do pielęgnacji ciała i urody, w szczególności do pielęgnacji twarzy i skóry w postaci kremów, żeli lotionów", a w wykazie spornego znaku wskazano na towary o konkretnym przeznaczeniu "preparaty kosmetyczne poprawiające wygląd cery trądzikowej i łojotokowej". Niemniej, jak zauważył organ, zakres pojęciowy tak wskazanych towarów pokrywa się w całości. Organ uznał bowiem, że oczywiste jest, iż chodzi o produkty kosmetyczne, czyli służące pielęgnacji skóry, bez względu na to, czy chodzi o skórę trądzikową, łojotokową i czy są to kremy bądź żele. Z kolei, w zakresie oceny podobieństwa towarów w klasie 5, organ uznał, że porównywanymi znakami oznaczane są preparaty przeznaczone do pielęgnacji suchej i zniszczonej skóry (znaki wcześniejsze), a spornym znakiem oznaczane są preparaty poprawiające wygląd cery trądzikowej i łojotokowej i są to towary wysoce podobne. W pozostałym zakresie, zdaniem organu, również można mówić o podobieństwie. Urząd Patentowy RP stwierdził, że porównywane towary z klasy 5 mają to samo przeznaczenie - służą leczeniu skóry lub poprawie wyglądu cery. Organ wskazał, że znaki wcześniejsze przeznaczono do towarów mających postać kremów, żeli, lotionów, zaś znak sporny jest preparatem farmaceutycznym, niemniej - zdaniem organu - nie wyklucza to, iż preparaty farmaceutyczne mogą mieć postać kremów, żeli, czy też lotionów. Organ podkreślił jednocześnie, że różnicą między ocenianymi towarami jest szczegółowe wskazanie konkretnego schorzenia skóry, dla której przeznaczone są preparaty oznaczane przeciwstawionymi znakami EUCERIN - do pielęgnacji wysoce suchej i zniszczonej skóry oraz znakiem spornym CERIN - dla cery trądzikowej i łojotokowej. Niemniej, w ocenie Urzędu Patentowego RP, za uzasadnione należy przyjąć, że - wbrew sugestiom strony skarżącej - wspomniana wyżej różnica nie powoduje braku podobieństwa między towarami, ponieważ za oczywiste należy przyjąć, że producenci preparatów do pielęgnacji skóry i ciała nie ograniczają się do oferowania towaru dla jednego rodzaju odbiorców, tj. nabywców o suchej i zniszczonej skórze albo o skórze trądzikowej i łojotokowej. Wręcz przeciwnie, zdaniem organu, oferta producentów preparatów kosmetycznych uwzględnia nie tylko rodzaj cery, ale także płeć, wiek oraz czas zastosowania (tzn. porę roku, czy też porę dnia - dzień/noc). Jeśli chodzi natomiast o pozostałe towary z klasy 5 objęte spornym znakiem towarowym CERIN nr R.244682, tj.: lecznicze ekstrakty roślinne, roślinne suplementy dietetyczne do celów medycznych – organ przyjął, że są to towary podobne do towarów oznaczanych wcześniejszymi znakami towarowymi. Zdaniem organu, podobieństwo to wynika z tego, że w wykazach wcześniejszych znaków EUCERIN znajdują się sformułowania dotyczące konkretnego przeznaczenia preparatów medycznych, np. "preparaty medyczne do opalania", "preparaty medyczne do pielęgnacji i mycia włosów", "preparaty medyczne zapobiegające starzeniu się skóry", natomiast w wykazie objętym spornym znakiem CERIN chronione są towary, które mogą być składnikiem produktów oznaczanych znakiem EUCERIN. Mając powyższe na względzie, Urząd Patentowy RP uznał, że za uzasadnione należy przyjąć, iż w zakresie towarów sklasyfikowanych w klasie 3 towary są identyczne, zaś w klasie 5 oceniane podobieństwo jest wysokie w odniesieniu do części towarów i dla pozostałych towarów wykazuje zwykłe podobieństwo. Przechodząc do oceny podobieństwa samych oznaczeń, Urząd Patentowy RP wskazał na wstępie, iż zgodnie z poglądami doktryny przyjmuje się, że badając podobieństwo oznaczeń, należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcy, dla którego decydujące znaczenie mają zbiorcze elementy porównywanych oznaczeń. Należy bowiem pamiętać, jak zauważył organ, że odbiorca kieruje się przy wyborze towaru jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczeń, z pominięciem drobnych rozbieżności (por. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego nr 28 z 1982 r.). Zdaniem organu, dla nabywcy decydujące znaczenie mają przede wszystkim elementy zbieżne. Urząd Patentowy RP podniósł, że oznaczenia należy porównywać w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Należy także uwzględnić, że zgodnie z ustaloną praktyką oraz orzecznictwem oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1999 r., III RN 136/98; podobnie: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia [...] maja 2003 r., sygn. akt. II SA 1486/02). Dlatego, zdaniem organu, mając na uwadze całościową ocenę znaku towarowego, należy zwrócić uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także na oryginalność i sposób ich postrzegania, mając na uwadze jednocześnie ogólne wrażenie, jakie znaki wywierają na odbiorcy. Mając na względzie powyższe, organ wskazał, że w pierwszej kolejności należy podkreślić, iż wcześniejsze znaki towarowe EUCERIN o nr IR.710661, nr CTM-710661 oraz nr R.238001 - są znakami słownymi, a więc w płaszczyźnie graficznej przedstawiają wyłącznie zapis słowa "eucerin", składają się więc z graficznego zapisu liter E, U, C, E, R, I, N odpowiadających użytym w wyrazie głoskom. Organ wskazał, że również sporny znak towarowy jest znakiem słownym i jest zapisem liter C, E, R, I, N składających się na słowo "cerin". Organ podniósł, że oceniane znaki są siedmioliterowe - eucerin i pięcioliterowe cerin. Zdaniem organu, porównywane słowa, stanowiące znaki towarowe, rozpoczynają się różnymi literami/głoskami, stąd różnica w ich początkowym zapisie, natomiast - jak zauważył organ - identyczny jest w znakach element "CERIN" jako końcowa cześć znaków przeciwstawionych przez spółkę wnosząca sprzeciw oraz jedyny element spornego znaku. Z kolei, dokonując stosownej oceny podobieństwa w płaszczyźnie fonetycznej, Urząd Patentowy RP wskazał, że słowo "EUCERIN" jest trzysylabowe eu-ce-rin, a słowo w spornym znaku dwusylabowe ce-rin. Organ podniósł, iż początkowe sylaby porównywanych znaków są odmienne, tj.: "EU-" w znakach wcześniejszych i "CE-" w znaku spornym, identyczne są dwie ostatnie sylaby – "-CERIN", jako część znaków wcześniejszych oraz znak sporny w całości. Zdaniem organu, słowo "CERIN" jest artykułowane oraz odbierane zgodnie z jego literowym zapisem. Urząd Patentowy RP podkreślił, że słowa "CERIN" i "EUCERIN" są identycznie akcentowane, bowiem akcent w języku polskim przypada z reguły na drugą sylabę od końca, co powoduje że ocenianych znakach akcent przypada na sylabę "-CE-" i w związku z tym, jest to najlepiej słyszalna sylaba w słowach stanowiących znaki. Organ zauważył, że w znaku wcześniejszym, występuje początkowa sylaba "EU-", która jest szczególną sylabą, albowiem stanowi ona połączenie dwóch samogłosek, z których jedna nie jest sylabotwórcza (dyftong). Organ wskazał, że cecha charakterystyczną dwugłosek jest ich zmienny przebieg artykulacji, co sprawia, że ucho ludzkie słyszy dwa dźwięki, mimo że są one zespolone niejako w jeden i mają właściwości pojedynczej samogłoski. Organ zauważył, że w języku polskim przykładami występowania dyftongów są wyrazy: maj = m/Al/, hydraulik = hydr/AU/lik, automat = /AU/tomat, Europa = /EU/ropa i wiele innych, pochodzących z greki i łaciny (wikipedia.pl). Analogicznie, jak stwierdził organ, w słowie EUCERIN sylaba "EU-" jest słyszana jako "eł-", zatem głoska "ł" jest spółgłoską przedniojęzykowo-zębową, dźwięczną, twardą lub niezgłoskotwórcze "u" (za: sjp.pl), i ta druga funkcja powoduje, że sylaba "EU-" brzmi jako "eł", a więc "krótko", tym bardziej, że następująca po niej sylaba "-CE-" jest akcentowana. Stąd też, jak stwierdził organ, artykulacja słowa EUCERIN nie odpowiada w rzeczywistości zapisowi literowemu tego słowa. Zdaniem organu, różnicą w słowach użytych w znakach towarowych jest brak dwugłoski "EU-", występującej jako pierwsza w znaku wcześniejszym, niemniej - jak wykazał organ - szczególna budowa słowa użytego w znakach wcześniejszych EUCERIN powoduje, że brzmienie słowa "CERIN" zbliża się do brzmienia słowa eucerin. W ocenie organu, identyczne brzmienie wspólnego elementu CERIN dominuje zarówno w znakach wcześniejszych, jak i w znaku spornym, stąd też za uzasadnione należy przyjąć, że w płaszczyźnie fonetycznej porównywane znaki są podobne. Analizując porównywane znaki pod względem znaczeniowym, Urząd Patentowy RP uznał, że znaki te są fantazyjne, co sprawia, że jako pozbawione kontekstu znaczeniowego oznaczenia te utrudniają prawidłową ich identyfikację. Zatem, jak stwierdził wyraźnie organ, za nieuzasadnione należy przyjąć argumenty skarżącej spółki o pochodzeniu słowa CERIN: od nazwy pierwiastka chemicznego - Cer, od słowa "cera", czy też argumenty strony skarżącej co do pochodzenia słowa EUCERIN jako symbol Eu pierwiastka chemicznego o nazwie Europ lub o skojarzeniu ze słowem "euro". Zdaniem organu, przedstawiona argumentacja uprawnionego dotyczy jedynie jego subiektywnych skojarzeń między słowami stanowiącymi oceniane znaki towarowe i nie może zastąpić wykazania obiektywnie sprawdzalnego zakresu pojęciowego słów EUCERIN i CERIN. Mając na względzie powyższe, Urząd Patentowy RP stwierdził, że całościowa ocena podobieństwa znaku spornego CERIN i znaków wcześniejszych EUCERIN, prowadzi do wniosku, iż brzmienie słów jest podobne. Zdaniem organu, jedyną różnicą w powyższych znakach towarowych jest początkowy dyftong "EU-" w znakach wcześniejszych EUCERIN, przy istnieniu identycznej części CERIN, wzmocnionej akcentowaną sylabą "-CE-". Ponadto, organ wskazał, że uznanie słów w płaszczyźnie znaczeniowej za fantazyjne nie wyklucza, iż wśród przeciętnych odbiorców będzie dochodziło do zniekształceń takich znaków, które uniemożliwią ustalenie źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów. Zatem, jak wskazał organ, jeżeli przeciętny odbiorca skupia uwagę na elementach przewodnich oznaczeń i pomija te elementy, które nie mają istotnego znaczenia, to znaki towarowe, w których za wspomnianym wyjątkiem, użyto tych samych liter, w tej samej kolejności ponadto akcent pada na identyczną sylabę, należy uznać za podobne. Organ uznał, że występujące różnice w ocenianych słowach, stanowiących znaki towarowe niwelowane są przez elementy identyczne. W konsekwencji, Urząd Patentowy RP za uzasadnione przyjął, że przeciwstawione oznaczenia są podobne w płaszczyźnie fonetycznej. Ponadto, organ nadmienił na marginesie, że sama uprawniona spółka przyznał, że "porównywane znaki są w jakimś sensie podobne, ponieważ mają taki sam człon. Mając na względzie powyższe ustalenia, organ uznał, że porównywane oznaczenia, jako całość, wywołują takie samo ogólne wrażenie, albowiem dominujący, postrzegany i zapamiętywany w pierwszej kolejności element znaku (słowo) CERIN jest identyczny, zaś pozostałe elementy obu znaków nie pozwalają na rozróżnienie ich w wystarczającym stopniu. Oceniając ryzyko wprowadzenia w błąd, Urząd Patentowy RP stwierdził, że ryzyko to w zakresie towarów istnieje. Jakkolwiek, organ przyjął, że w odniesieniu do większości tych towarów stopień uwagi odbiorców jest wyższy niż przeciętnie, to jednak stopień podobieństwa znaków i towarów jest na tyle wysoki, że ryzyko ma charakter rzeczywisty, w szczególności w odniesieniu do końcowych odbiorców. Mając zaś na uwadze, że znaki towarowe EUCERIN i CERIN przeznaczone są w klasie 3 do oznaczania towarów identycznych, jak środki do pielęgnacji ciała i urody (znaki wcześniejsze) i preparaty kosmetyczne (znak sporny) jak również, że dla towarów w klasie 5 są to preparaty farmaceutyczne dla konkretnego rodzaju skóry - podobieństwo to jest wysokie, nie sposób przy obecności towarów tak oznaczanych, wyeliminować ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Zdaniem organu, ryzyko to jest duże także z tego powodu, że znaki te są dla polskiego odbiorcy fantazyjne, mają obce brzmienie, przez co możliwość ich zniekształcenia jest większa. Ponadto, organ stwierdził, że podobieństwo słów EUCERIN i CERIN nie jest neutralizowane innymi elementami fonetycznymi oraz graficznym zapisem słów. Ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej, Urząd Patentowy RP uznał, że dla prawidłowego rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie bez znaczenia pozostaje podnoszona przez uprawnioną spółkę okoliczność istnienia innych zarejestrowanych znaków towarowych, w szczególności znaków NICERIN nr R.105689 oraz ACERIN nr R.64313, ponieważ spółka wnosząca sprzeciw podniosła zarzut podobieństwa spornego znaku do znaków zarejestrowanych na jej rzecz, nie kwestionując w tym postępowaniu ochrony wskazanych powyżej znaków. Reasumując, Urząd Patentowy RP stwierdził, że ustalone podobieństwo towarów, jak również podobieństwo znaków przeznaczonych do oznaczania owych towarów, niesie ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów, co w konsekwencji świadczy o zasadności podniesionego w sprzeciwie zarzutu naruszenia przez sporne prawo ochronne udzielone na znak towarowy CERIN nr R.244682 przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Pismem z dnia 17 lipca 2014 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez rzecznika patentowego - działając za pośrednictwem organu - wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2014 r., nr [...] . Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji, jako niezgodnej z prawem, a także zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, strona skarżąca zarzuciła organowi: 1) naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej - przez jego błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, że sporny znak towarowy CERIN jest podobny do przeciwstawionych znaków towarowych w klasach 3 i 5, a także z uwagi na przyjęcie niewłaściwego modelu przeciętnego nabywcy kosmetyków i suplementów diety, a także z uwagi na przyjęcie, że towary są w klasach 3 i 5 są identyczne, jak towary, do oznaczania których przeznaczono znaki przeciwstawione, mimo, że wykazy różnią się; naruszenie to miało również polegać na niewłaściwym zastosowaniu tego przepisu; 2) naruszenie art. 7 k.p.a. - poprzez niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego i naruszenie w ten sposób słusznego interesu społecznego oraz obywateli; 3) naruszenie art. 8 k.p.a. - poprzez podważenie zaufania obywateli do organów Państwa a także zaufania do systemu prawnego jako takiego; 4) naruszenie art. 77 k.p.a. - poprzez niewłaściwe i niewyczerpujące zebranie i przeanalizowanie całego materiału dowodowego. W uzasadnieniu skargi strona skarżąca zarzuciła, że - wbrew stanowisku organu - porównywane znaki towarowe nie są podobne w sposób mogący wprowadzać odbiorców w błąd. Skarżąca spółka zarzuciła, iż organ mylnie uznał podobieństwo porównywanych znaków, gdyż nie wziął pod uwagę faktu, że sporny znak towarowy dotyczył bardzo ograniczonego zakresu towarów, tzn. preparatów kosmetycznych poprawiających wygląd cery trądzikowej i łojotokowej oraz preparatów farmaceutycznych o działaniu poprawiającym wygląd cery trądzikowej i łojotokowej, leczniczych ekstraktów roślinnych, roślinnych suplementów dietetycznych do celów medycznych. Zdaniem strony skarżącej, towary te są bardzo specjalistyczne i zostały precyzyjnie wskazane w wykazie towarów objętych spornym prawem ochronnym, tak aby dołożyć wszelkich starań w celu uniknięcia podobieństwa z przeciwstawionym oznaczeniem. Skarżąca spółka podniosła, iż w tym celu drastycznie ograniczyła wykaz towarów, ujmując je wąsko i konkretnie, aby zniwelować ryzyko pomylenia z niezwykle szeroko ujętym wykazem przeciwstawionego oznaczenia. Według strony skarżącej, określenie "preparaty do pielęgnacji ciała i urody" jest określeniem ogólnikowym i trudno stwierdzić, dla jakich towarów oznaczenie EUCERIN jest w rzeczywistości używane. Strona uznała, że można jednak założyć, iż codzienna pielęgnacja jest terminem różnym od preparatów poprawiających wygląd cery trądzikowej i łojotokowej. Skarżąca spółka podkreśliła, że konsument, dokonując zakupu towarów mających na celu poprawę jego cery, szczegółowo i dokładnie zapoznaje się z ofertą na rynku i informacjami na opakowaniu produktu. Ponadto, strona skarżąca stwierdziła, że konsument zainteresowany nabyciem produktu do skóry tłustej nie będzie poszukiwał go "na własną rękę", krążąc po aptece, lecz zada konkretne pytanie wprost farmaceucie. Ten z kolei, wiedząc jakie przedsiębiorstwa trudnią się produkcją takich towarów farmaceutycznych, nie będzie narażony na pomyłkę. Mając na względzie powyższe, skarżąca spółka zarzuciła, że w swojej analizie Urząd Patentowy RP pominął zatem charakter towarów, jakie są oznaczane znakiem. Strona zwróciła uwagę, iż towary te należą do grupy towarów farmaceutycznych, w której wypadku mają zastosowanie szczególnie ostre kryteria identyfikacji podmiotu odpowiedzialnego za jej dystrybucję. Strona podniosła ponadto, że dane adresowe takiego podmiotu muszą być w sposób precyzyjny i właściwy z wymogami odrębnych przepisów wskazane na opakowaniu produktów. Nawet, jeśli po zapoznaniu się z treścią umieszczonych na opakowaniu produktów znaków towarowych, konsument miałby jakiekolwiek wątpliwości, to - zdaniem skarżącej spółki - opakowanie to pozwala jednoznacznie wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Co więcej, jak wskazała skarżąca, w wypadku towarów odnoszących się do poprawy skóry ciała i twarzy konsumentów cechuje szczególna ostrożność, która jest wypadkową zwiększającej się świadomości społecznej dotyczącej dbałości o wygląd i zdrowie a także wzrostu wiedzy o stosowanych składnikach preparatów. Zdaniem skarżącej spółki, przeciętny, zorientowany konsument jest więc wyposażony w narzędzia, jakie jednoznacznie pozwalają uniknąć ryzyka pomyłki, którą mylnie sugeruje organ. Niezależnie od powyższego, strona skarżąca zauważyła ponadto, że spornym znakiem CERIN chronione są towary, które mogą być składnikiem produktów oznaczanych znakiem EUCERIN. W tej sytuacji, zdaniem skarżącej spółki, uznać należy zatem, iż towary są skierowane do całkowicie różnych odbiorców i inny jest ich system dystrybucji. Odnosząc się do kwestii podobieństwa samych oznaczeń, strona skarżąca podkreśliła, że Urząd Patentowy RP dokonał niewłaściwej wykładni przepisu art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. Otóż, jak zarzuciła strona skarżąca, Urząd Patentowy RP, rozpatrując podobieństwo porównywanych oznaczeń, całkowicie pominął charakter obu znaków i to, że są to znaki krótkie. Strona skarżąca zauważyła, że każda zmiana warstwy słownej w takich znakach powinna być brana pod uwagę jako wykluczająca istnienie podobieństwa. Skarżąca spółka zarzuciła, że - wbrew stanowisku organu - pierwsze litery znaku mają istotne znaczenie. Według strony, analiza brzmienia dwóch pierwszych liter znaku EUCERIN dokonana przez Urząd Patentowy RP jest zatem całkowicie chybiona i prowadzi do wniosku, że istnieje podobieństwo pomiędzy słowami EUROPA i ROPA. Strona skarżąca podniosła, iż wskazany przez nią przykład wyjaśnia, jak istotne znaczenie mają pierwsze litery znaku towarowego, albowiem umożliwiają one całkowite odróżnienie słów od siebie. Zdaniem skarżącej spółki, podobnie jest w przypadku znaków EUCERIN i CERIN. Strona skarżąca, powołując się na orzeczenie Komisji Odwoławczej Urzędu Patentowego RP z dnia czerwca 1992 r., wydanego w sprawie Odw. 1110/92, stwierdziła jednocześnie, iż okoliczność, że zgłoszone do ochrony słowne znaki mają jeden człon identyczny z członami znaków już zarejestrowanych, nie jest wystarczającą przesłanką do odmowy zarejestrowania znaku. Z kolei, odnosząc się do przeprowadzonej przez Urząd Patentowy RP oceny ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd, strona skarżąca zauważyła, że organ powołał się na publikację przedstawiciela doktryny - prof. M. Kępińskiego pochodzącą z 1982 r. Strona skarżąca stwierdziła jednak, że od czasu wydania tej publikacji ocena odbioru oznaczeń przez odbiorców uległa zasadniczej zmianie. Według skarżącej spółki, obecnie jest na rynku wiele znaków, które różnią się w małym, a nawet bardzo małym zakresie i mimo to konsumenci nie zostają wprowadzeni w błąd. Strona uznała, że zasadniczo, im bardziej specjalistyczne są towary oznaczane znakami, nawet różniącymi się w niewielkim zakresie, tym mniejsze ryzyko wprowadzenia w błąd. Konkludując, skarżąca spółka zarzuciła, że Urząd Patentowy RP naruszył przepis art. 77 k.p.a. - poprzez niewłaściwe i niewyczerpujące zebranie i przeanalizowanie całego materiału dowodowego, a także dokonanie pobieżnej analizy okoliczności sprawy oraz zebranego materiału dowodowego, pomijając przy tym wskazane przez stronę okoliczności sprawy. Mając na względzie przedstawione powyżej okoliczności, skarżąca spółka stwierdził, że należy uznać, iż zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2014 r. została wydana z naruszeniem przepisów prawa, co powinno skutkować stwierdzeniem jej nieważności. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Organ stwierdził, iż podniesione w skardze zarzuty dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego, jak i zasad postępowania nie zasługują na uwzględnienie. Ustosunkowując się do zarzutu dotyczącego nieprawidłowej oceny podobieństwa towarów w klasie 3, Urząd Patentowy RP stwierdził, że fakt, iż wykaz spornego oznaczenia CERIN jest konkretny i posługuje się precyzyjnie wskazanymi nazwami towarów, nie eliminuje podobieństwa wobec towarów chronionych prawem wcześniejszym EUCERIN, w którym towary te zostały wskazane za pomocą określeń charakteryzujących się ogólnością. Urząd Patentowy RP stwierdził, że oceniając podobieństwo towarów wskazanych w konkretnych wykazach towarów, ocenia w rzeczywistości zakres pojęciowy użytych sformułowań i odpowiadających im desygnatów. Wobec powyższego, organ uznał, że stopień ogólności, czy też szczegółowości określeń użytych w wykazach towarów, pozostaje bez wpływu na prawidłową ocenę podobieństwa towarów. Na potwierdzenie powyższego stanowiska organ powołał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 grudnia 2007 r., sygn. akt II GSK 279/07. W tej sytuacji, organ uznał, że podniesiony przez stronę skarżącą zarzut nie ma żadnej podstawy. Ponadto, organ zauważył, że z jednej strony skarżąca spółka twierdzi, że wykaz towarów znaku EUCERIN jest właśnie ogólnikowy i utrudnia stwierdzenie, dla jakich towarów używany jest ów znak, a z drugiej strony sama oświadcza, że zastosowała w wykazie znaku spornego CERIN precyzyjne określenia towarów, aby zniwelować ryzyko pomylenia znaku spornego CERIN oraz znaku wcześniejszego EUCERIN. Zdaniem organu, powyższe sprawia, że uzasadnienie wspomnianego zarzutu strony skarżącej nie jest spójne. Ustosunkowując się z kolei do zarzutów dotyczących wadliwie przeprowadzonej oceny podobieństwa towarów z klasy 5, w tym m.in. poprzez pominięcie ostrych kryteriów identyfikacji farmaceutyków, a także istniejącej świadomości społecznej związanej z dbałością o zdrowie, jako okoliczności pozwalającej konsumentowi uniknąć ryzyka pomyłki, Urząd Patentowy RP zauważył, że w przedmiotowym postępowaniu ocena podobieństwa dotyczyła konkretnych znaków towarowych chronionych, tj. znaku wcześniejszego EUCERIN nr IR.710661 oraz znaku spornego CERIN nr R.244682, a kryteria oceny podobieństwa wzięte pod uwagę przez organ to przeznaczenie towarów, zasada i sposób działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób sprzedaży tych towarów, czas użytkowania i pomocniczo wygląd towarów (co zostało ocenione w uzasadnieniu decyzji na stronach 6-8). W związku z powyższym, organ uznał, że zarzut strony skarżącej o nieuwzględnieniu wyglądu opakowania towarów oznaczonych spornym znakiem, wskazanego jako kryterium pomocnicze, nie może wpływać na prawidłową ocenę podobieństwa towarów. Odnosząc się w uzasadnieniu odpowiedzi na skargę do zarzutów dotyczących nieprawidłowej oceny podobieństwa samych oznaczeń, w tym m.in. zarzutu nieuwzględnienia, iż porównywane znaki są krótkie, a każda zmiana warstwy słownej wklucza istnienie podobieństwa, a także nieprawidłowej argumentacji organu w zakresie analizy dwóch pierwszych głosek EU- w przeciwstawionym znaku towarowym EUCERIN, Urząd Patentowy RP stwierdził, że - wbrew stanowisku skarżącej spółki przeprowadzona przez organ ocena podobieństwa znaków EUCERIN i CERIN była prawidłowa. Organ uznał w szczególności, że dokonał stosownych wyjaśnień dotyczących specyficznej budowy słowa EUCERIN, w którym zastosowano złożenie dwóch samogłosek "E" i "U", określanych jako dyftong, jak również powołał źródła i przykłady dyftongów (w tym Europa = /EU/ropa), które nie mogą sugerować, jak twierdzi strona skarżąca, że istnieje jakiekolwiek podobieństwo między słowami EUROPA i ROPA. W tej sytuacji, organ uznał, że podniesiony przez stronę skarżącą zarzut jest wynikiem niezrozumienia argumentacji zawartej w tym aspekcie. Urząd Patentowy RP podkreślił, że całościowa ocena podobieństwa porównywanych w niniejszej sprawie oznaczeń (spornego znaku CERIN oraz wcześniejszych znaków EUCERIN), prowadzi do wyrażonej w decyzji konkluzji, iż brzmienie tych słów jest podobne, zaś jedyną różnicą występującą w powyższych znakach towarowych jest początkowy dyftong "EU-" (występujący w znakach wcześniejszych EUCERIN), przy istnieniu identycznej części "CERIN", wzmocnionej akcentowaną sylabą "-CE-". Ponadto, organ wskazał, że uznanie słów w płaszczyźnie znaczeniowej za fantazyjne nie wyklucza, iż wśród przeciętnych odbiorców będzie dochodziło do zniekształceń takich znaków, które uniemożliwią ustalenie źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów. Ustosunkowując się do zarzutów dotyczących wadliwie przeprowadzonej oceny ryzyka wprowadzenia w błąd, poprzez powołanie się przez organ na nieaktualne - zdaniem strony skarżącej - stanowisko przedstawiciela doktryny pochodzące z 1982 r., Urząd Patentowy RP zauważył, że powołane na stronie 8 uzasadnienia zaskarżonej decyzji stanowisko prof. Mariana Kępińskiego (zawarte w artykule "Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych" opublikowanym w Zeszytach Naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego nr 28 z 1982), dotyczyło w rzeczywistości kryteriów oceny podobieństwa samych oznaczeń, nie zaś oceny ryzyka wprowadzenia w błąd. Jednocześnie, organ podkreślił, że - wbrew sugestiom strony skarżącej - stanowisko prof. M. Kępińskiego jest w pełni aktualne, co potwierdza między innymi orzecznictwo sądów administracyjnych, czego przykładem - według organu - mogą być m.in. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1678/06, czy też z dnia 4 grudnia 2013 r., sygn. VI SA/Wa 1847/13. W tej sytuacji, organ uznał, że ocena ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, przeprowadzona na stronie 10 uzasadnienia zaskarżonej decyzji, jest prawidłowa i spełnia wszelkie jej wymogi. Ponadto, Urząd Patentowy RP stwierdził, że - wbrew zarzutom skarżącej spółki - w niniejszym postępowaniu prawidłowo ustalono stan faktyczny, a następnie dokonano stosownej subsumcji, w pełni uzasadniając wydane w sprawie rozstrzygnięcie. Organ uznał, że wydając zaskarżoną decyzję, wyczerpująco wyjaśnił podjęte rozstrzygnięcie, nie uchybiając przy tym odpowiednim przepisom prawa. Jednocześnie, organ stwierdził, że strona skarżąca skorzystała z wszelkich przysługujących jej uprawnień. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 16 marca 2015 r. pełnomocnik skarżącej spółki, podtrzymał dotychczasowe stanowisko strony skarżącej oraz zarzuty skargi. Obecny na rozprawie sądowej pełnomocnik uczestnika postępowania, podtrzymując dotychczasowe stanowisko spółki B. AG z siedzibą w H. w Niemczech, wniósł o oddalenie skargi, jako bezzasadnej. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej także: "p.p.s.a."). Należy jednocześnie wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W tej sytuacji, poczynając od dnia 1 maja 2004 r., sąd administracyjny, dokonując analizy legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić fakt, iż w systemie prawa stanowionego z pojęciem prawa należy wiązać nie tylko przepisy stanowione w ramach krajowego systemu prawa przez uprawnione polskie organy władzy, ale również przepisy przyjęte przez instytucje Unii Europejskiej. Zgodnie z art. 2 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia, będącego integralną częścią wspomnianego wyżej Traktatu Akcesyjnego podpisanego w dniu 16 kwietnia 2003 r. w Atenach, państwo członkowskie jest związane po pierwsze - postanowieniami traktatów założycielskich (pierwotnym prawem wspólnotowym), po drugie - aktami przyjętymi przez instytucje Unii Europejskiej (wtórnym prawem wspólnotowym), zaś po trzecie - wykładnią i stosowaniem prawa wspólnotowego wynikającą z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Nie ulega wątpliwości, że zarówno wojewódzkie sądy administracyjne, jak i Naczelny Sąd Administracyjny, będące sądami wspólnotowymi, jako sądy krajowe państwa członkowskiego są związane wykładnią prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej) wynikającą z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej także: "TSUE" lub "ETS"), wydanego w celu zapewnienia jednolitego stosowania prawa wspólnotowego we wszystkich państwach członkowskich. W tej sytuacji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, dokonując oceny legalności spornej decyzji Urzędu Patentowego RP, zobowiązany był wziąć pod uwagę również jej zgodności z przepisami europejskimi, w tym przede wszystkim regulacjami zawartymi w Pierwszej Dyrektywie Rady nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. Urz. UE L z dnia 11 lutego 1989 r., 40.1 - Dz. Urz. UE-sp.17-1-92 ze zm.) oraz regulacjami obecnie obowiązującej Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (wersja skodyfikowana) (Dz. Urz. UE L z dnia 8 listopada 2008 r., 299.25). W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę spółki S. Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w Ł. należy przyjąć, że zasługuje ona na uwzględnienie, choć - co trzeba wyraźnie stwierdzić - nie wszystkie zarzuty strony skarżącej znalazły akceptację składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie. Sąd uznał bowiem, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] maja 2014 r., nr [...] , prawidłowo przyjął, że w analizowanej sprawie zachodzi podobieństwo towarów, do oznaczania których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe, albowiem towary chronione spornym znakiem towarowym CERIN nr R.244682 są w części identyczne lub podobne do towarów objętych prawem wyłącznym udzielonym na przeciwstawione znaki towarowe z wcześniejszym pierwszeństwem EUCERIN nr IR.710661, nr CTM-710661 oraz nr R.238001. Ponadto, w wyniku przeprowadzenia analizy stanowiska organu administracji publicznej, zaprezentowanego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, Sąd stwierdził, że Urząd Patentowy RP nie dopuścił się błędnej oceny podobieństwa samych oznaczeń, dokonując tej oceny w świetle właściwie zaprezentowanej wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej. Niemniej, pomimo braku zasadności zarzutów strony skarżącej dotyczących prawidłowości przeprowadzenia powyższych ocen w zakresie podobieństwa zarówno towarów, jak i samych porównywanych oznaczeń, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził jednakże, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] maja 2014 r. unieważniającą prawo ochronne na sporny znak towarowy CERIN nr R.244682, dopuścił się - mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także na przeprowadzeniu wadliwej i niepełnej zarazem analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji tych uchybień - dokonanie niepełnych ustaleń w zakresie przesłanki ryzyka wprowadzania w błąd, jako zasadniczej podstawy unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny spornej decyzji Urzędu Patentowego RP. Przechodząc do merytorycznej oceny legalności zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP, na wstępie należy zauważyć, że w świetle przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, mającego zastosowanie w niniejszej sprawie, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zgodnie z przytoczonym wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalne jest więc udzielenie stosownego prawa, gdyby w jego wyniku powstało prawo wyłączne, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji (prawa ochronnego) z wcześniejszym pierwszeństwem. Nie ulega wątpliwości, że o tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów lub usług dla oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów (usług) jest centralnym pojęciem prawa znaków towarowych. Najogólniej biorąc, polega ono na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę pochodzenia danego towaru, ze względu na znak towarowy, przedsiębiorcy uprawnionemu z rejestracji znaku towarowego (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 44, a także powołane tam orzecznictwo oraz literatura). Należy w tym miejscu wyraźnie wskazać, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd należy odróżnić od niebezpieczeństwa skojarzenia późniejszego znaku towarowego osoby trzeciej z wcześniejszym znakiem towarowym osoby uprawnionej. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest objęte normą art. 4 ust. 1 lit. b dyrektywy nr 2008/95 (wcześniej dyrektywy nr 89/104) oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Niebezpieczeństwo skojarzenia nie stanowi alternatywy dla pojęcia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ale służy jedynie do doprecyzowania jego zakresu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, Zb.Orz. 1997, s. I-6191, pkt 18 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 22 czerwca 2000 r., C-425/98, Marca Mode CV, Zb.Orz. 2000, s. I-4861, pkt 39). Niebezpieczeństwo skojarzenia pomiędzy późniejszym a wcześniejszym znakiem towarowym, jeżeli nie prowadzi do niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, nie jest objęte zakresem wspomnianych przepisów, chociaż - co trzeba wskazać na marginesie - może natomiast uzasadniać, po spełnieniu dodatkowych przesłanek, ochronę renomowanych znaków towarowych w postępowaniu o udzielenie prawa ochronnego na późniejszy znak towarowy (vide: art. 4 ust. 4 lit. a dyrektywy nr 2008/95; tak również: art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.). Ocena powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ze względu na kolizję znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem z zarejestrowanym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem, wymaga ustalenia przede wszystkim identyczności lub podobieństwa towarów (usług) objętych przeciwstawionymi znakami, a następnie ustalenia identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych znaków (uprawnionego i osoby trzeciej). Na dalszym etapie określa się rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego i jej stopień, a także ustala istnienie innych czynników mających znaczenie dla oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Następnie, mając na względzie rezultat powyższych ustaleń, należy przeprowadzić całościową ocenę niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Niewątpliwie prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada przede wszystkim jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51). Tak więc, w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10). W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania zgłoszeniowego nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale przede wszystkim rozważyć problem podobieństwa towarów. Ponadto, organ powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakiem przeciwstawionym z wcześniejszym pierwszeństwem, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów i usług, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości towarów (usług) implikowało konieczność dokonania porównania samych oznaczeń. Jeśli chodzi o kwestię podobieństwa towarów, należy na wstępie wskazać, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, dla dokonania oceny podobieństwa między danymi towarami lub usługami należy wziąć pod uwagę wszelkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów lub usług. Do czynników tych należy zaliczyć w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób ich użycia, jak również to, czy konkurują one ze sobą, czy też się uzupełniają (tak m. in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97, Canon, Rec. s. I-1237, pkt 23, oraz wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 11 lipca 2007 r. w sprawie T-150/04, Mülhens vs. OHIM - Minoronzoni (TOSCA BLU), Zb.Orz. s. II-2353, pkt 29). Przechodząc do oceny podobieństwa towarów dokonaną w niniejszej sprawie przez organ, należy uznać, że Urząd Patentowy RP, rozstrzygając w niniejszej sprawie, prawidłowo przesądził o podobieństwie towarów objętych ochroną przeciwstawionych słownych znaków towarowych EUCERIN nr IR.710661, nr CTM-710661 oraz nr R.238001, udzielonych na rzecz spółki B. AG oraz spornego znaku słownego CERIN nr R.244682, udzielonego na rzecz skarżącej spółki S. Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w Ł. Zdaniem Sądu, organ w sposób zasadny przyjął, że przy ocenie podobieństwa towarów do usług, należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki, które określają relacje między tymi towarami i usługami. Ponadto, organ prawidłowo zauważył, że ocena podobieństwa towarów względem usług jest zależna od szeregu czynników, które muszą uwzględniać całokształt okoliczności faktycznych, związanych z używaniem znaku dla określonych towarów i usług. Mając, powyższe na względzie, organ zasadnie wskazał, że o podobieństwie towarów (usług) decyduje m.in. to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary (usługi) świadczone są przez to samo przedsiębiorstwo. Niewątpliwie, jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów (usług) do jednego rodzaju są również warunki zbywania towarów (świadczenia danych usług). Dokonując wspomnianej oceny, organ wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] maja 2014 r., że towary chronione spornym znakiem towarowym R.244682 są w części identyczne lub podobne do towarów objętych prawami wyłącznymi udzielonymi na oznaczenia EUCERIN nr IR.710661, nr CTM-710661 oraz nr R.238001. W ocenie Sądu, należy zgodzić się z organem, iż porównywane towary objęte wykazami wspomnianych powyżej znaków są identyczne, jeśli chodzi o towary sklasyfikowanych w klasie 3, natomiast jeśli chodzi o towary objęte ochroną w klasie 5, to - jak słusznie zauważył organ - w części są one wysoce podobne, zaś w przeważającej części podobne. Według Sądu, nie ulega wątpliwości, iż wykaz towarów z klasy 3 objęty prawem ochronnym udzielonym na sporny znak nr R.244682 dotyczy identycznych towarów, jak wskazane w wykazie przeciwstawionych znaków z wcześniejszym pierwszeństwem. Owszem, należy wprawdzie zauważyć, że między wykazami dotyczącymi towarów z klasy 3 zachodzi pewna różnica polegająca na tym, że w wykazach objętych wcześniejszymi prawami ochronnymi użyto określeń odnoszących się do postaci towarów "środki do pielęgnacji ciała i urody, w szczególności do pielęgnacji twarzy i skóry w postaci kremów, żeli, lotionów", zaś w wykazie objętym prawem ochronnym udzielonym na sporny znak wymieniono towary o konkretnym przeznaczeniu "preparaty kosmetyczne poprawiające wygląd cery trądzikowej i łojotokowej", niemniej należy stanowczo podkreślić, że zakres pojęciowy tak sprecyzowanych towarów pokrywa się całości. Zdaniem Sądu, nie ulega bowiem najmniejszej wątpliwości, że chodzi o produkty kosmetyczne, czyli służące pielęgnacji skóry, bez względu na to, czy chodzi o skórę trądzikową, łojotokową i czy są to kremy, czy też żele. Z kolei, jeśli chodzi o ocenę podobieństwa towarów z klasy 5, należy uznać, że skoro przeciwstawionymi znakami towarowymi oznaczane są preparaty przeznaczone do pielęgnacji suchej i zniszczonej skóry, zaś spornym znakiem towarowym oznaczane są preparaty poprawiające wygląd cery trądzikowej i łojotokowej, to zgodzić się należy z organem, że są to towary wysoce podobne. W ocenie Sądu, jeśli chodzi o pozostały zakres towarów z klasy 5, to również można mówić o podobieństwie, albowiem - jak słusznie wskazał organ - porównywane towary z klasy 5 mają to samo przeznaczenie, gdyż służą leczeniu skóry lub poprawie wyglądu cery. Wprawdzie, jeśli chodzi o towary z klasy 5, zauważyć trzeba, iż wykazy objęte prawami ochronnymi na znaki przeciwstawione wymieniają towary mające postać kremów, żeli, czy też lotionów, zaś wykaz dotyczący znaku spornego obejmuje preparaty farmaceutyczne, niemniej nie wyklucza to, iż preparaty farmaceutyczne mogą mieć również postać kremów, żeli, jak również wspomnianych lotionów. Ponadto, należy zwrócić uwagę, że różnica zachodząca między ocenianymi towarami polega na szczegółowym wskazaniu konkretnego schorzenia skóry, dla której przeznaczone są preparaty oznaczane wcześniejszymi znakami EUCERIN (do pielęgnacji wysoce suchej i zniszczonej skóry) oraz spornym znakiem CERIN (dla cery trądzikowej i łojotokowej). Niemniej, w ocenie Sądu, wspomniana wyżej różnica nie powoduje braku podobieństwa między towarami, ponieważ za oczywiste należy przyjąć, że producenci preparatów do pielęgnacji skóry i ciała nie ograniczają się do oferowania towaru dla jednego rodzaju odbiorców, tj. nabywców o suchej i zniszczonej skórze albo o skórze trądzikowej i łojotokowej. Jest wręcz przeciwnie, jak słusznie podniósł organ, albowiem oferta producentów preparatów kosmetycznych uwzględnia nie tylko rodzaj cery, ale także płeć, wiek oraz czas zastosowania (tzn. porę roku, dzień/noc). Ponadto, jeśli chodzi o pozostałe towary z klasy 5, które objęte zostały ochroną udzieloną na sporny znak towarowy nr R.244682 (vide: "lecznicze ekstrakty roślinne, roślinne suplementy dietetyczne do celów medycznych"), również należy wskazać, że są to towary podobne do towarów oznaczanych wcześniejszymi znakami towarowymi. Niewątpliwie, podobieństwo owych towarów wynika z tego, że w wykazach towarów objętych prawami ochronnymi udzielonymi na wcześniejsze znaki EUCERIN znajdują się sformułowania dotyczące konkretnego przeznaczenia preparatów medycznych, np. "preparaty medyczne do opalania", "preparaty medyczne do pielęgnacji i mycia włosów", czy też "preparaty medyczne zapobiegające starzeniu się skóry", zaś w wykazie dotyczącym spornego znaku CERIN chronione są towary, które mogą być składnikiem produktów oznaczanych znakami EUCERIN. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd uznał, że dokonana przez organ ocena podobieństwa towarów, do oznaczania których zostały przewidziane porównywane znaki - jest prawidłowa, albowiem została ona przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regułami wynikającymi zarówno z przepisów prawa, jak i dotychczasowego orzecznictwa sądowego. W wyniku kontroli prawidłowości zaskarżonej decyzji administracyjnej w zakresie dokonanej przez Urząd Patentowy RP oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, należy wskazać na wstępie, że niewątpliwie w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jej przedmiotem jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy, jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym, zastrzec trzeba wyraźnie, że powyższe założenie w żadnym wypadku nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, że w toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące, albowiem zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46). Niewątpliwie, podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd. Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że w doktrynie podkreśla się, że decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności (tak m.in. J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 128 i powołana tam publikacja: M. Kępińskiego, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI 28/1982, s. 11). Nie ulega wątpliwości, iż oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania. Przyjmuje się, że do potwierdzenia kolizji znaków towarowych może wystarczać ich podobieństwo tylko w jednej z trzech wspomnianym wyżej płaszczyzn. Z drugiej strony, różnica pomiędzy znakami w jednej płaszczyźnie może zneutralizować podobieństwo występujące na innych płaszczyznach i w konsekwencji doprowadzić do wyłączenia całościowego podobieństwa oznaczeń (zasada znoszenia podobieństwa). W szczególności, przyjmuje się, że różnice znaczeniowe (koncepcyjne) pomiędzy dwoma znakami mogą neutralizować podobieństwo wizualne i fonetyczne. Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że ocena podobieństwa oznaczeń przeprowadzona we wskazanych trzech płaszczyznach powinna być całościowa (całościowe wrażenie wywierane przez obydwa oznaczenia), co zakłada konieczność uwzględnienia wszystkich składników porównywanych oznaczeń (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 68, a także powołane tam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 12 czerwca 2007 r., C-344/05 P, OHIM vs. Shaker). Należy ponadto podkreślić, że jeśli chodzi o ocenę podobieństwa znaków słownych, przyjmuje się, że ważne znaczenie mają wypracowane w orzecznictwie reguły kolizyjne (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 76 i nast. Oraz powołane tam orzecznictwo). Podstawowe znaczenie ma zasada, że przejęcie w znaku późniejszym wcześniejszego znaku słownego - z dodaniem innego słowa - stanowi wskazówkę co do podobieństwa znaków (por. m.in. /w:/ wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 12 listopada 2008 r., T-281/07, Ecoblue vs. OHIM - Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (Ecoblue), Zb.Orz. 2008, s. II-254, pkt 28 i powoływane tam orzecznictwo). Przy czym, należy zauważyć, że potwierdzenie kolizji, co do zasady, nie będzie uzasadnione w przypadku, gdy elementy "dodane" w znaku późniejszym zdecydowanie przeważają (podobnie: Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt II GSK 533). Ponadto, przyjmuje się w orzecznictwie, że początkowa część znaków ma szczególne znaczenie dla oceny ich podobieństwa, albowiem takie położenie jest najbardziej widoczne w znaku i dlatego może przyciągać uwagę konsumenta w większym stopniu, niż pozostała część znaku (tak m.in. Sąd Pierwszej Instancji /w:/ wyrok z dnia 14 lipca 2005 r., T-312/03, Wassen International vs. OHIM - Stroschein Gesundkost (SELENIUM-ACE), Zb.Orz. 2005, s. II 2897, pkt 41). W konsekwencji, przyjmuje się, że - co do zasady - zbieżny początek znaków słownych niejednokrotnie stanowi silny argument za potwierdzeniem ich kolizji, natomiast ich różny początek przeciwko uznaniu kolizji. Niemniej, przyjmuje się jednocześnie, że wspomniana zasada nie może być jednak stosowana mechanicznie, albowiem zdarzają się sytuacje, gdy taki sam (lub różny) początek znaków słownych, z punktu widzenia oceny ich podobieństwa, nie ma istotnego znaczenia. Przykładowo, chodzi o przypadki, gdy początkowy element znaku słownego jest elementem o słabej zdolności odróżniającej, czy też, gdy przeciwstawione znaki mają zupełnie odmienne znaczenie. Ponadto, przyjmuje się w orzecznictwie, że w toku oceny podobieństwa znaków słownych należy uwzględniać długość wyrazów. Otóż, przyjmuje się, że przy znakach krótkich do wykluczenia ich kolizji zwykle wystarczają o wiele mniejsze różnice, niż w przypadku znaków dłuższych. Niemniej, w przypadku tej zasady również wskazuje się, że nie istnieje jednak bezwzględna zasada umożliwiająca negację kolizji znaków słownych określonej długości, przy wystąpieniu określonej liczby różnych liter, albowiem prawidłowość oceny warunkują zawsze okoliczności danego stanu faktycznego (zob. m.in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 stycznia 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1343/05). W judykaturze wskazuje się również, że inwersja elementów w późniejszym znaku słownym (przestawienie kolejności tych samych liter, sylab lub wyrazów ze znaku wcześniejszego) może wyłączyć kolizję, gdy zmieniony znak późniejszy wywiera, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, wyraźnie odmienne wrażenie od znaku wcześniejszego. W innej sytuacji kolizję znaków należy potwierdzić. Ponadto, wskazywano w orzecznictwie, że okoliczność, iż jeden ze znaków słownych stanowi synonim drugiego, stanowi istotny argument za potwierdzeniem ich podobieństwa. Podobnie jest w przypadkach, gdy znak silnie nawiązuje znaczeniowo do znaku przeciwstawionego, nawet w braku tożsamości znaczenia obydwu znaków. Także przeciwieństwo znaczeniowe znaków słownych (antonimy) jest istotne dla potwierdzenia ich podobieństwa. W dotychczasowym orzecznictwie oraz poglądach doktryny przyjęto również, że stwierdzenie kolizji znaków, z których jeden stanowi odpowiednik znaczeniowy drugiego w innym języku (translacja znaków), jest przede wszystkim uzależnione od potwierdzenia, że przeciętny odbiorca zdaje sobie sprawę, iż oba słowa są tłumaczeniami i oznaczają to samo. W tej sytuacji, niezbędna jest zatem dostateczna znajomość obu języków lub słów wśród odbiorców (podobnie: M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 21), przy czym dodatkowo wymaga się, aby dane słowa charakteryzowały się tym, że obok wspólnego zrozumiałego znaczenia, powinno zachodzić między nimi podobieństwo w warstwie wizualnej lub fonetycznej. Niewątpliwie przyjąć trzeba, że całościowe oddziaływanie takiego znaku jest przede wszystkim rezultatem oddziaływania składnika (składników) tego znaku, mającego charakter odróżniający i dominujący. W tej sytuacji, przy badaniu podobieństwa znaków wieloelementowych ważne jest ustalenie, czy zbieżny element w obydwu oznaczeniach, jako odróżniający i dominujący, określa całościowe wrażenie wywierane na potencjalnego nabywcę oznaczanych towarów. Nie ulega wątpliwości, że przeciętny odbiorca łatwiej niż różnice dostrzega wspólne cechy w przeciwstawionych znakach towarowych. Zdaniem Sądu, pamiętać należy jednak, że ustalenie cech wspólnych znaków towarowych nie może prowadzić do akcentowania składników znaku towarowego pozbawionych możliwości realizowania przez ten znak funkcji oznaczenia pochodzenia. W konsekwencji, należy uznać zasadę, że składniki (elementy) znaków, które są pozbawione zdolności odróżniającej względem oznaczanych towarów, nie mogą decydować o kolizji znaków towarowych. Innymi słowy, konieczną przesłanką potwierdzenia kolizji znaków jest to, aby identyczny lub podobny wspólny element (lub elementy) był wyposażony w zdolność odróżniającą względem oznaczanych towarów, czy też usług (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej ..., Nb. 70-71). Biorąc powyższe pod uwagę, należy - zdaniem Sądu - uznać, że dokonując w niniejszej sprawie szczegółowej oceny porównywanych znaków towarowych, tj. spornego oznaczenia słownego CERIN nr R.244682 oraz przeciwstawionych słownych znaków towarowych z wcześniejszym pierwszeństwem EUCERIN nr IR.710661, nr CTM-710661 oraz nr R.238001, zarówno w warstwie wizualnej, jak i fonetycznej oraz znaczeniowej, Urząd Patentowy RP zasadnie stwierdził, uwzględniając całościową ocenę podobieństwa tych oznaczeń, że brzmienie słów, z których składają się te znaki - jest podobne. Organ zasadnie przyjął, że jedyną różnicą w powyższych znakach towarowych jest początkowy dyftong "EU-" występujący w przeciwstawionych znakach EUCERIN, przy istnieniu identycznej części "CERIN", wzmocnionej akcentowaną sylabą "-CE-". Ponadto, zdaniem Sądu, organ prawidłowo zauważył, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - uznanie wskazanych powyżej słów w płaszczyźnie znaczeniowej za fantazyjne w żadnym wypadku nie wyklucza tego, iż wśród przeciętnych odbiorców towarów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, będzie dochodziło do zniekształceń takich znaków, które uniemożliwią ustalenie źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów. W konsekwencji, organ zasadnie stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że jeżeli przeciętny odbiorca skupia uwagę na elementach przewodnich oznaczeń i pomija te elementy, które nie mają istotnego znaczenia, to porównywane znaki towarowe, w których - za wspomnianym wyjątkiem (początkowy dyftong "EU-") - użyto tych samych liter, w tej samej kolejności, a ponadto, w których akcent pada na identyczną sylabę, uznać trzeba za podobne. Zdaniem Sądu, w przypadku analizowanych znaków, uznać trzeba, że różnice występujące w ocenianych słowach, stanowiących owe znaki towarowe, niwelowane są przez elementy identyczne (element słowny "CERIN"). Wobec powyższego, za uzasadnione należy przyjąć, że przeciwstawione oznaczenia są podobne w płaszczyźnie fonetycznej. Mając na względzie wskazane powyżej ustalenia, a także biorąc pod uwagę, że zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie przyjmuje się zgodnie, iż znak towarowy należy oceniać jako całość przy uwzględnieniu istniejących w znaku elementów dominujących i odróżniających, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zgodził się z organem, iż porównywane oznaczenia, jako całość, wywołują takie samo ogólne wrażenie, albowiem dominujący, a więc decydujący zarazem o sile oddziaływania znaku i zapamiętywany w pierwszej kolejności słowny element "CERIN" jest identyczny, zaś dodatkowy element występujący w znakach przeciwstawionych, nie pozwala na odróżnienie spornego znaku od znaków wcześniejszych, w stopniu wystarczającym. Powyższa ocena jest tym bardziej zasadna, jeśli zważy się, że przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnego i ostrożnego), należy uwzględniać przede wszystkim to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i generalnie zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz. Sąd miał przy tym na względzie fakt, iż przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie organ dokonał, a zatem ze swoich obowiązków ustawowych wywiązał się w sposób całkowicie prawidłowy. W konsekwencji odpowiednio dokonanych ustaleń, Urząd Patentowy RP przyjął, że istnieje ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do źródła pochodzenia towarów sygnowanych spornym znakiem towarowym, a więc, że zachodzi prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi. Organ, dokonując oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, prawidłowo wziął pod uwagę, że ocena ta powinna mieć charakter całościowy, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, pkt 22), przy czym, podstawowe znaczenie mają przede wszystkim takie czynniki, jak: stopień podobieństwa towarów (usług) oraz stopień podobieństwa oznaczeń, a także stopień rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego. W konsekwencji, można - zdaniem Sądu - stwierdzić, że - co do zasady - Urząd Patentowy RP, analizując niebezpieczeństwo (ryzyko) wprowadzania odbiorców w błąd, dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Niemniej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że przeprowadzając analizę wspomnianej przesłanki ryzyka konfuzji, o której mowa w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., organ dokonał nie tyle wadliwej wykładni normy prawnej wyrażonej w tym przepisie (albowiem - teoretycznie - prawidłowo zinterpretował pojęcie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd), co przede wszystkim wadliwie przeprowadził analizę zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego i nie dokonał pełnej oceny wszystkich istotnych przesłanek koniecznych do uznania, że w niniejszej sprawie zachodzi wspomniane ryzyko. Według Sądu, strona skarżąca słusznie zarzuciła bowiem, że Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie wyjaśnił w sposób jednoznaczny, dlaczego uznał, że "dla prawidłowego rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie bez znaczenia pozostaje podnoszona przez uprawnionego okoliczność istnienia innych zarejestrowanych znaków towarowych, w szczególności znaków NICERIN o nr R.105689 oraz ACERIN o nr R.64313". Należy zauważyć, że Urząd Patentowy przyjął w uzasadnieniu decyzji, że powyższa okoliczność nie ma znaczenia dla oceny ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, "(...) ponieważ wnoszący sprzeciw podniósł zarzut podobieństwa spornego znaku do znaków zarejestrowanych na jego rzecz nie kwestionując ochrony ww znaków w tym postępowaniu". Zdaniem Sądu, powyższe wyjaśnienie organu, nie można uznać za wystarczające w kontekście analizy występowania przesłanki niebezpieczeństwa (ryzyka) wprowadzania odbiorców w błąd, w rozumieniu przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Otóż, należy zauważy, że zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie przyjmuje się, że występowanie (obecność) na tym samym terytorium podobnych znaków towarowych (znaków towarowych zawierających podobny lub identyczny element dominujący), zarejestrowanych na rzecz różnych podmiotów, może mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka wprowadzania odbiorców (konsumentów) w błąd (tak m.in. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 98 i nast.; podobnie: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 145 i cyt. tam literatura). Powyższa okoliczność, ma o tyle znaczenie, o ile weźmie się pod uwagę fakt, iż czynnik ów (vide: współistnienie w obrocie kilku znaków zawierających podobny element), był w okolicznościach konkretnego stanu faktycznego przywołany przez stronę skarżącą dla wykazania braku ryzyka konfuzji. Zdaniem Sądu, aby uznać, że wskazana powyżej okoliczność nie ma jakiegokolwiek znaczenie dla oceny wspomnianego ryzyka, jak stwierdził w decyzji organ, należałoby jednoznacznie ustalić, że wielość występowania owych znaków (z podobnym elementem dominującym "CERIN") nie może powodować wśród odbiorców (konsumentów) osłabienia siły oddziaływania znaków zawierających wspomniany element słowny, w tym znaków przeciwstawionych należących do spółki B. AG, a co za tym idzie zmniejszenie ryzyka konfuzji. Według Sądu, organ winien wyjaśnić w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, dlaczego powyższa okoliczność nie mogła mieć znaczenia w aspekcie niniejszej sprawy, przykładowo poprzez wskazanie przyczyn, z powodu których nie mogło dojść do osłabienia siły oddziaływania przedmiotowych znaków towarowych, w tym przeciwstawionych znaków z wcześniejszym pierwszeństwem EUCERIN nr IR.710661, nr CTM-710661 oraz nr R.238001. Mając powyższe na względzie, należy - zdaniem Sądu - uznać, że Urząd Patentowy RP, wskazując na brak znaczenia powołanej przez stronę skarżącą okoliczności, dokonał ustaleń z ewidentnym naruszeniem przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., albowiem nie wyjaśnił jednak wszystkich okoliczności mogących mieć istotne znaczenie dla oceny występowania ryzyka wprowadzania w błąd. Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do wszystkich zasadniczych zarzutów skargi. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji publicznej ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek oceny), które należy sprawdzić, analizując, czy dany znak towarowy, uzyskał ochronę zgodnie z regułami zdolności rejestrowej (ochronnej) znaku towarowego, o których mowa w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wyraźnie należy przy tym wskazać, że sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2014 r., nr [...] , nie spełnia wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera wyjaśnień wszystkich ważnych okoliczności, które należy wziąć pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy CERIN nr R.244682. W tej sytuacji należy uznać, iż organ dopuścił się równocześnie obrazy art. 8 k.p.a. i wyrażonej w tym przepisie zasady zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa i stosowanego przez nie prawa. Niewątpliwie, z zasady wyrażonej w przepisie art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Zdaniem Sądu, postępowanie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie zasadom takim nie odpowiada w pełni, gdyż organ, wydając sporną decyzję z dnia [...] maja 2014 r., nie wyjaśnił w pełni wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Mając powyższe na względzie, należy uznać, że w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie dokonać jeszcze raz pogłębionej analizy całego zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego, w tym przede wszystkim szczegółowo odnieść się do przedstawionych przez stronę skarżącą okoliczności mogących mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka konfuzji (w dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony), analizując ten materiał zgodnie z właściwą wykładnią przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Z tej przyczyny należy uznać, że wskazane uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe i pełne dokonanie oceny legalności zaskarżonej decyzji pod względem materialno-prawnym. W tej sytuacji, należy podzielić zarzut strony skarżącej, że nieprzeprowadzenie przez Urząd Patentowy RP szczegółowej i wszechstronnej analizy wskazanej powyżej okoliczności (vide: występowanie w obrocie wielu podobnych znaków), mogło mieć istotne znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia sprawy która, albowiem - zdaniem skarżącej spółki - wspomniana okoliczność miała potwierdzać brak przeciwskazań do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy CERIN nr R.244682. Konkludując, należy stwierdzić, że wskazane powyżej uchybienie organ zobowiązany będzie sanować w toku ponownego postępowania, dokonując szczegółowego wyjaśnienia przyjętego stanowiska w uzasadnieniu decyzji administracyjnej, pamiętając jednocześnie o obowiązku wynikającym z przepisu art. 153 p.p.s.a. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Stwierdzając, że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP nie będzie podlegać wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku, Sąd działał zgodnie z przepisem art. 152 p.p.s.a. Orzekając z kolei o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 1.617 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 209 p.p.s.a. oraz w zw. z § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 212, poz. 2076 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło