VI SA/Wa 2884/14

WyrokWSA w Warszawie2014-11-13

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Magdalena Maliszewska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie nazwy firmy zawierającej człon "eko" na fakturze VAT dotyczącej sprzedaży produktów nieekologicznych stanowi naruszenie przepisów o znakowaniu produktów ekologicznych i może skutkować nałożeniem kary pieniężnej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że samo umieszczenie nazwy firmy zawierającej człon "eko" na fakturze VAT, która jest dokumentem księgowym, a nie dokumentem handlowym bezpośrednio związanym z produktem, nie stanowi naruszenia przepisów o znakowaniu produktów ekologicznych. W związku z tym, nałożenie kary pieniężnej oparte na takiej podstawie było niezasadne.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznał skargę na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nakładającą karę pieniężną na E. S.A. Kara została nałożona za nieprawidłowości w jakości handlowej dotyczące oznakowania włoszczyzny, a konkretnie za umieszczenie na fakturze VAT nazwy firmy skarżącej, zawierającej człon "eko", podczas sprzedaży produktów nieekologicznych. Organy uznały, że stanowi to wprowadzenie w błąd co do ekologicznego charakteru produktu. WSA w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko organów. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając zarzuty naruszenia prawa materialnego za usprawiedliwione.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant: ref. staż. Piotr Czyżewski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 listopada 2014 r. sprawy ze skargi [...] S.A. z siedzibą we [...] na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno -Spożywczych z dnia [...] kwietnia 2012 r. znak [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 kwietnia 2014 r., sygn. akt II GSK 265/13, wydanym po rozpoznaniu skargi kasacyjnej E. S.A. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 września 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1251/12, w sprawie ze skargi E. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych z dnia [...] kwietnia 2012 r. w przedmiocie kary pieniężnej - uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu Warszawie, a także zasądzono od Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych na rzecz E. S.A. z siedzibą w. W. 320 tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu przypomniano, że WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 27 września 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1251/12, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę E. S.A. z siedzibą w W. (dalej: skarżąca, Spółka) na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (GIJHARS) z dnia [...] kwietnia 2012 r., utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] grudnia 2011 r. nakładającą na Spółkę karę pieniężną w wysokości 500 zł. Przedstawiając stan sprawy Sąd I instancji wskazał, że w dniach [...]-[...] kwietnia 2011 r. pracownicy [...] Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w W. przeprowadzili kontrolę w E. S.A. w W. - prowadzącą działalność w zakresie m.in. produkcji artykułów spożywczych oraz sprzedaży płodów rolnych - w zakresie jakości handlowej dotyczącej świeżych owoców i warzyw. W trakcie kontroli stwierdzono nieprawidłowości w zakresie jakości handlowej dotyczące oznakowania partii włoszczyzny w ilości 5 sztuk, oferowanych do sprzedaży w opakowaniach typu "tacka" o łącznej wartości 15 zł (+ 5 % VAT). W ocenie organu, w dokumencie dotyczącym przedmiotowej partii towaru (fakturze VAT [...]) umieszczono dane firmy, tj. E. S.A., co wprowadza w błąd odnośnie do metod produkcji wprowadzanej do obrotu żywności. Umieszczenie w dokumencie towarzyszącym produktowi nie ekologicznemu nazwy E. SA, niezależnie od tego, czy oznacza ona jedynie nazwę producenta, może sugerować nabywcy, że wyrób oznakowany w ten sposób jest wyprodukowany metodami właściwymi dla produkcji ekologicznej. Mając powyższe na uwadze organ I instancji, działając na podstawie art. 25 ust. 3 pkt 1 lit. b) ustawy z dnia 25 czerwca 2009 r. o rolnictwie ekologicznym (Dz. U. Nr 116, poz. 975), wymierzył skarżącej karę pieniężną, o której mowa w art. 25 ust. 1 pkt 5 lit. b) tej ustawy. Po rozpatrzeniu odwołania Spółki Główny Inspektor JHARS utrzymał w mocy to rozstrzygnięcie. Organ nie zgodził się z zarzutem strony, że faktura VAT jest dokumentem oderwanym, niezwiązanym z produktem. W definicjach odnoszących się do "znakowania" nie ustanowiono żadnego ograniczenia, iż do dokumentów tych nie zalicza się dokumentów handlowych, w tym faktur, art. 23 ust. 1 zdanie pierwsze rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 r. w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych i uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 2092/91 (Dz. Urz. UE L 189 z 20.07.2007, str. 1, ze zm.; dalej: rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007) zawiera pojęcie "dokument handlowy", jako podlegający znakowaniu. Organ przywołał art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (Dz. U. z 2005 r. Nr 187, poz. 1577, ze zm.) dla poparcia swojej decyzji. Organ wskazał, iż wbrew twierdzeniu strony, faktura VAT jest dokumentem handlowym, który wprost odnosi się do oznakowania produktu, wynika to z przepisów ustanowionych przez polskiego i europejskiego ustawodawcę. Zdaniem organu, termin "eko" nie powinien występować w żadnym dokumencie związanym z produktem, gdyż w ten sposób dochodzi do niedozwolonego znakowania, w myśl przepisów art. 2 lit. k) rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007. Główny Inspektor JHARS stanął na stanowisku, że już samo brzmienie firmy lub terminy, które je współtworzą, tak jak w tym przypadku termin EKO współtworzący nazwę firmy E. S.A., mogą wpływać na postrzeganie w określony sposób wyrobów dystrybuowanych pod tą firmą. Zdaniem organu, na podstawie art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.), działanie spółki E. S.A. było czynem nieuczciwej konkurencji i naruszało prawo poprzez wprowadzenie konsumentów w błąd. Zdaniem organu, brzmienie firmy zawarte w dokumencie handlowym też może wprowadzać nabywców w błąd i jako takie nie jest ono wyłączone z zastosowania powyższych przepisów; przy ocenianiu czy dokumenty handlowe, w tym faktura VAT, mogą wprowadzić konsumenta w błąd trzeba wziąć pod rozwagę również brzmienie firmy. Sąd I instancji uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem prawidłowo nałożono na Spółkę karę pieniężną za wprowadzenie do obrotu produktu jako produktu rolnictwa ekologicznego, który nie spełnia wymagań określonych w przepisach rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007. Sąd zgodził się z organem, że termin "eko" nie może być stosowany w jakikolwiek sposób, który odnosiłby się do produktu nie spełniającego wymogów określonych w ww. rozporządzeniu, i bez znaczenia jest, czy pojawia się w oznakowaniu, reklamie czy dokumentach handlowych. Sąd zwrócił uwagę, że w art. 2 lit. k) rozporządzenia ustawodawca wspólnotowy nie wyłączył oznaczenia przedsiębiorcy (nazwy firmy) z zakresu definicji "znakowania". Zdaniem Sądu, ze znakowaniem żywności mamy do czynienia zarówno w przypadku etykiety zamieszczonej bezpośrednio na produkcie, jak i w przypadku np. faktury VAT lub paragonu, jako dokumentów handlowych dotyczących tego produktu. Tym samym Sąd nie podzielił argumentacji skarżącej, że faktura VAT jest dokumentem "oderwanym od produktu", nie przedstawianym konsumentowi bezpośrednio z produktem. Sąd zaznaczył, że w zaskarżonej decyzji kwestionowano zamieszczenie w fakturze VAT terminu EKO, bez względu na to, że termin ten stanowił część brzmienia firmy skarżącej. W prowadzonym postępowaniu organy nie zarzucały stronie skarżącej znakowania z powołaniem na rolnictwo ekologiczne poprzez użycie terminu "eko" bezpośrednio na etykietach fizycznie powiązanych z partią produktów. Naruszenie stanowiło samo zamieszczenie terminu "eko" w fakturze obejmującej produkty nieekologiczne (nie zaś na produktach), co stosownie do art. 25 ust. 1 pkt 5 lit. b) ustawy o rolnictwie ekologicznym podlega karze pieniężnej. Sąd podzielił także stanowisko organu, że w art. 23 ust. 1 rozporządzenia wymieniono "nabywcę", a nie "konsumenta", zaś w ust. 2 tego artykułu wymienia się "konsumenta" i "użytkownika", zatem użytkownicy profesjonalni mogą być również adresatami znakowania. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia zarzucanych przez skarżącą art. 22 Konstytucji oraz przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 7, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej: k.p.a.). Skargę kasacyjną od wyroku Sądu I instancji złożyła E. S.A. w W., zaskarżając to orzeczenie w całości. Firma wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Wyrokowi zarzucono: I Naruszenie przepisów prawa materialnego: 1) art. 2 lit. k) rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 poprzez błędną wykładnię terminów "znakowanie" oraz "nazwa firmowa", a w konsekwencji naruszenie art. 23 ust. 1 w zw. z art. 23 ust. 2 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007, w sytuacji gdy nie każde "znakowanie" w rozumieniu rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 może być uznawane za "znakowanie produktu" i tym samym podlegać kontroli, a tym bardziej represji z tytułu wykorzystywania terminu "eko", co w konsekwencji oznacza, że skoro sankcjonowany na gruncie rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 zakaz znakowania odnosi się do znakowania - etykietowania produktu, stosowanie zakazu w stosunku do znakowania dokumentu, jakim jest oderwana od produktu faktura VAT, jest niedopuszczalne. Zwłaszcza, że zamieszczona na fakturze VAT "nazwa firmy" nie jest pojęciem tożsamym z "nazwą firmową", o której mowa w art. 2 lit. k) rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007, odnoszącym się do marki, nazwy handlowej produktu, a co za tym idzie definicja "znakowania" nie obejmuje swym zakresem brzmienia firmy skarżącego w rozumienia art. 435 kodeksu cywilnego; 2) art. 23 ust. 1 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że będąca przedmiotem postępowania partia włoszczyzny nie spełnia wymagań jakości handlowej ze względu na oznakowanie ww. produktu jako produktu rolnictwa ekologicznego, w sytuacji gdy produkt ten nie był etykietowany w sposób sprzeczny z ww. przepisem, na jego opakowaniu nie były zamieszczone żadne oznakowania zawierające termin "eko", lub inne, które to oznakowania mogłyby wprowadzać nabywcę w błąd, co do pochodzenia produktu czy też jego właściwości, a w szczególności w sytuacji, w której produkt ten nie był w żaden sposób opatrzony terminem sugerującym nabywcy, że został on uzyskany ekologicznymi metodami produkcji; 3) art. 2 lit. k) w zw. z art. 23 ust. 1 w zw. z art. 23 ust. 2 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że niezgodne z prawem "znakowanie" będącej przedmiotem postępowania partii włoszczyzny polegało na zamieszczeniu terminu "eko" (znajdującego się w brzmieniu firmy skarżącego) na dokumencie handlowym ww. produktu, podczas gdy: • nazwa firmy uwidoczniona była na fakturze VAT będącej dokumentem księgowym, a nie dokumentem handlowym, co oznacza, że w skarżonym wyroku dokonano błędnej i rozszerzającej wykładni pojęcia "dokument handlowy", w sposób arbitralny obejmując tym pojęciem również fakturę VAT bez przytoczenia jakichkolwiek argumentów taką wykładnię uzasadniających, co zyskuje na znaczeniu, tym bardziej jeśli weźmie się pod uwagę fakt, iż żaden przepis rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 nie tylko nie odnosi się do faktur VAT, ale i do żadnych innych kwestii dotyczących rozliczeń podatkowych, • w przeciwieństwie do opakowań, materiałów informacyjnych, etykiet, tabliczek, pierścieni oraz opasek, o których mowa w art. 2 lit. k) rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 oraz materiałów reklamowych i dokumentów handlowych, które są dołączone do produktu, towarzyszą mu i odnoszą się do niego, a tym samym opisują go, reklamują i zachęcają do jego nabycia, faktura VAT stanowi jedynie: - potwierdzenie dokonanej już transakcji, - z uwagi na fakt, iż wystawiana jest już po dokonaniu transakcji, w żaden sposób nie wpływa na proces decyzyjny nabywcy produktu w niej wyszczególnionego, a tym samym nie może wprowadzać nabywcy w błąd, co do ekologicznego pochodzenia produktu, które to ekologiczne pochodzenie miałoby wpływać na dokonanie przez niego zakupu tego właśnie produktu, - w szczególności będąca przedmiotem postępowania faktura VAT, nie mogłaby wprowadzać w błąd konsumenta, któremu nigdy nie zostałaby udostępniona, bowiem funkcjonowała ona jedynie w obrocie profesjonalnym; 4) art. 22 Konstytucji poprzez jego niezastosowanie i utrzymanie w mocy decyzji bezpodstawnie nakładającej na skarżącego karę pieniężną, a tym samym naruszającej zakaz arbitralnej ingerencji w sferę zachowań skarżącego jako przedsiębiorcy działającego na zasadzie swobody gospodarczej, w sytuacji gdy brak było ważnego interesu publicznego przemawiającego za dopuszczalnością takiego ograniczenia oraz jego merytorycznego uzasadnienia, w szczególności wskazanie na fakturze VAT – nie będącej dokumentem handlowym - określenia jej wystawcy: "E. Spółka Akcyjna", będącego jedynie określeniem podmiotu i podkreśleniem jego formy prawnej, nie spełnia przesłanek uzasadniających uznanie go za oznaczenie wprowadzające konsumentów w błąd, a w konsekwencji za zagrażające lub naruszające ich zbiorowe interesy, co świadczy o nieuzasadnionym i nieadekwatnym w stosunku do ochrony niezagrożonych w żaden sposób interesów konsumentów, ograniczenia działalności gospodarczej skarżącego, naruszając tym samym fundamentalną na gruncie prawa unijnego, zasadę proporcjonalności; 5) art. 25 ust. 3 pkt 1 lit. b) w związku z art. 25 ust. 1 pkt 5 lit. b) ustawy z dnia 25 czerwca 2009 r. o rolnictwie ekologicznym poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i utrzymanie w mocy decyzji nakładającej karę ze względu na oznakowanie włoszczyzny, jako produktu rolnictwa ekologicznego z naruszeniem art. 23 - 26 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007, podczas gdy na produkcie nie znajduje się żadne oznakowanie pozostające w sprzeczności z jakimkolwiek przepisem rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007, w szczególności nie umieszczono na etykiecie lub opakowaniu oznaczenia, o którym mowa w art. 24 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007, w tym nie użyto wspólnotowego logo, ani nie użyto wspólnotowego logo produkcji ekologicznej, o którym mowa w art. 25 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 i nie naruszono też szczegółowych wymogów dotyczących znakowania produktów wymienionych w art. 26 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007. II. Naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 23 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 lit. k) rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 poprzez sporządzenie wadliwego uzasadnienia wyroku i niedokonanie oceny prawnej sformułowanego przez skarżącego zarzutu naruszenia ww. przepisów rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007, a w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, iż zamieszczenie terminu "eko" na fakturze VAT stanowi naruszenie ww. przepisów, w sytuacji gdy faktura VAT jest jedynie dokumentem księgowym, a nie handlowym, a tylko ten ostatni objęty jest dyspozycją art. 23 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady (WE)' nr 834/2007, co oznacza, że w skarżonym wyroku dokonano błędnej i rozszerzającej wykładni pojęcia "dokument handlowy", w sposób arbitralny obejmując tym pojęciem również fakturę VAT bez przytoczenia jakichkolwiek argumentów taką wykładnię uzasadniających; 2) art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm., dalej: p.u.s.a.) w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 w zw. z art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 3 w zw. z art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a. polegające na oddaleniu skargi oraz nie uchyleniu decyzji organów obu instancji, pomimo iż decyzje te zostały wydane bez zebrania i rozważenia pełnego materiału dowodowego, co skutkowało brakiem sporządzenia właściwego uzasadnienia decyzji, odpowiadającego wymaganiom określonym w art. 107 § 3 k.p.a., tj. nie przeprowadzenie odpowiedniej analizy faktycznej niniejszej sprawy i w związku z tym dokonanie nieprawidłowej oceny stanu faktycznego będącego podstawą rozstrzygnięcia, oraz poprzez brak wszechstronnej analizy zgromadzonego materiału dowodowego i pominięcie wnioskowanych przez stronę dowodów w postaci zeznań świadków oraz nie odniesienie się do dołączonej w poczet materiału dowodowego opinii prawnej doktora nauk prawnych, co w konsekwencji doprowadziło do oparcia rozstrzygnięcia przez organ zarówno I, jak i II instancji, na stanie faktycznym niezgodnym z rzeczywistością i ze stanem prawnym, czego Sąd w ramach dokonanej kontroli przedmiotowych decyzji nie wziął pod uwagę. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy, choć nie wszystkie zarzuty w niej podniesione zasługują na uwzględnienie. W szczególności Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutów naruszenia przepisów postępowania, tj.: - zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 23 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 lit. k) rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 przez sporządzenie wadliwego uzasadnia i niedokonanie oceny prawnej sformułowanego przez skarżącego zarzutu naruszenia ww. przepisów, a w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, iż zamieszczenie terminu "eko" na fakturze VAT stanowi naruszenie ww. przepisów – ze względu na jego wadliwą konstrukcję, - zarzutu opartego zasadniczo na art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a., uznając go za chybiony, oraz z podobnych względów - zarzutu naruszenia art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a., który określa zakres kognicji sądów administracyjnych; Sąd I instancji rozpoznał skargę na decyzję organu, zatem powołanie tego przepisu jest niezasadne. Generalnie, odnosząc się do zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przepisów postępowania Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że w takich przypadkach zasadne jest powołanie się na art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. bez wskazania lit. a) tego przepisu, co sugeruje naruszenie przepisów prawa materialnego, przy pomocy których nie można usprawiedliwiać zarzutu naruszenia przepisów postępowania. Z powyższych względów zarzuty skargi kasacyjnej oparte na podstawie kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., wymienione w pkt 1, 2, 3 i 5 petitum skargi, Naczelny Sąd Administracyjny uznał za usprawiedliwione. Jednocześnie NSA nie podzielił stanowiska skarżącej wskazującego na naruszenie art. 22 Konstytucji RP poprzez jego niezastosowanie, ponieważ nie podziela poglądu, że wydana decyzja wymierzająca skarżącej karę pieniężną narusza konstytucyjny zakaz ograniczania wolności działalności gospodarczej. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 p.u.s.a, sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Stosownie do art. 185 § 2 p.p.s.a. w razie przekazania przez Naczelny Sąd Administracyjny sprawy do ponownego rozpoznania sąd rozpoznaje sprawę w innym składzie. Zgodnie z art. 190 powołanej ustawy Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zgodnie z Komentarzami (por. J. P. Tarno oraz T. Woś) wojewódzki sąd administracyjny może odstąpić od zawartej w orzeczeniu NSA wykładni prawa, jeżeli: a) stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku ponownego jej rozpoznania uległ tak zasadniczej zmianie, że do nowo ustalonego stanu faktycznego nie mają zastosowania przepisy wyjaśnione przez NSA; b) po wydaniu orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego zmieni się stan prawny. W rozpatrywanej sprawie żadna z wymienionych sytuacji nie miała miejsca, a więc nie ulega wątpliwości, że Sąd I instancji jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Jednocześnie J. P. Tarno w" Komentarzu" stwierdza, że "Z określenia "związany jest wykładnią prawa" należy wyprowadzić wniosek, że wojewódzki sąd administracyjny nie jest związany oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego co do stanu faktycznego sprawy, albowiem ocena ta nie jest wykładnią przepisów prawa." Owe zawężenie granic związania wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny potwierdza również ten Sąd w jednym z ostatnich wyroków (z dnia 8 kwietnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2686, LEX nr 1454898" stwierdzając, że: "Pojęcie "wykładni prawa" użyte w art. 190 p.p.s.a. należy rozumieć wąsko jako ustalenie znaczenia przepisów prawa. Związanie sądu pierwszej instancji wykładnią dokonaną przez NSA nie obejmuje zatem kwestii będących jej przedmiotem, lecz wykraczających poza przesłanki pozytywnego lub negatywnego ustosunkowania się do podstaw kasacyjnych, poglądów prawnych wypowiedzianych na marginesie orzeczenia, a także ocen dotyczących stanu faktycznego sprawy. Sąd pierwszej instancji jest związany dokonaną przez NSA wykładnią prawa odnośnie takiego, a nie innego rozumienia określonych przepisów prawa w zakresie sformułowanych w skardze kasacyjnej jej podstaw, co nie odnosi się jednak do oceny prawidłowości ustaleń stanu faktycznego." Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 1594/11, LEX nr 1270179, uznał, że "O związaniu sądu pierwszej instancji wykładnią prawa, o której mowa w art. 190 p.p.s.a., można mówić pod warunkiem, że przepisy, których wykładni dokonał sąd wyższej instancji (NSA), są adekwatne (odpowiednie) do stanu faktycznego mającego miejsce w danej sprawie, co powinien sprawdzić sąd, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania. Odnosząc się do naruszenia zarzutów naruszenia prawa materialnego Naczelny Sąd Administracyjny przypomniał, że w rozpoznawanej sprawie organy, a następnie Sąd I instancji uznały, że przez fakt, iż na fakturze VAT wystawionej przez Spółkę zostało użyte słowo "eko" w związku ze sprzedażą artykułów rolno-spożywczych, doszło do naruszenia przez skarżącą art. 23 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007. W zakresie znakowania wskazano przy tym na art. 2 lit. k) ww. rozporządzenia twierdząc, że ustawodawca unijny nie wyłączył oznaczenia przedsiębiorcy (nazwa firmy) z zakresu definicji znakowania. Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił tego stanowiska, ponieważ w jego ocenie analiza art. 2 lit. k) omawianego rozporządzenia wskazuje, że znakowanie oznacza między innymi "nazwy firmowe". W rozpoznawanej sprawie stan faktyczny wskazuje, że produkt rolno-spożywczy nie był opatrzony nazwą firmową, a jedynie firma sprzedająca produkt rolno-spożywczy nazywa się "E." i nazwa tej firmy została umieszczona na fakturze VAT sprzedaży. Według NSA, w rozpoznawanej sprawie organy i Sąd I instancji przyjęły, że użyty w art. 2 lit. k) rozporządzenia zwrot "nazwa firmowa" oznacza "nazwę firmy". W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego twierdzenie to wskazuje na pomylenie powyższych pojęć i oznacza, że w sprawie błędnie wyłożony został art. 2 lit. k/ dotyczący "znakowania". NSA podkreślił, iż Sąd I instancji podzielił stanowisko organów, które przyjęły, że pojęcie "znakowania" obejmuje również fakturę VAT jako dokument towarzyszący produktowi. Organy uznały, że fakturę uznać należy za "dokument handlowy", o którym mowa w art. 23 ust. 1 zdanie pierwsze rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007, opisujący produkt również poprzez umiejscowiony w jego treści termin "EKO" w nazwie "E. S.A.". Zamieszczenie w przedmiotowej fakturze terminu "EKO" stanowi, zdaniem organu a następnie Sądu I instancji, także opis produktów objętych tą fakturą. Naczelny Sąd Administracyjny powyższego poglądu nie podzielił. Z ustaleń faktycznych dokonanych w sprawie wynika, że faktura VAT została opatrzona nazwą sprzedaży produktu rolno-spożywczego zgodnie z wymogami księgowymi, czyli E. S.A. W żadnym razie nie wynika z tych ustaleń, że słowo "EKO" zostało użyte do opisu samego produktu. W odniesieniu do powyższego zagadnienia za trafne NSA uznał stanowisko skarżącej, iż w świetle rozporządzenia nie każdy przejaw posłużenia się terminem "eko" w działalności przedsiębiorcy, w jakimkolwiek miejscu lub kontekście może zostać uznany za niedopuszczalny i automatycznie kwalifikowany jako naruszający sankcjonowany na gruncie rozporządzenia zakaz. W ocenie NSA, zwrócić bowiem należy uwagę na cel jakiemu ma służyć omawiane rozporządzenie, który w świetle zapisu art. 1 określającego cel i zakres zastosowania rozporządzenia należy odczytać jako zwalczanie takiego zastosowania czy umiejscowienia terminu "eko", który mógłby godzić w interes konsumentów działających w zaufaniu, że termin ten oznacza żywność ekologiczną, czyli pochodzącą z produkcji ekologicznej lub z nią związanej. W ocenie NSA, dokonana przez organy i zaakceptowana przez Sąd I instancji wykładnia znaczenia pojęcia "znakowanie" zawarta w art 2 lit. k) rozporządzenia jest błędna z uwagi na to, że po pierwsze pojęcie "nazwy firmowej", które to pojęcie odnosi się do produktu, rozciąga się również na pojęcie nazwa firmy, a także wbrew ustaleniom faktycznym w sprawie przyjmuje się, że nazwa firmy uwidoczniona w fakturze VAT stanowi także opis produktu. Wobec niezasadnego przyjęcia przez organy i Sąd I instancji, że skarżąca wprowadziła do obrotu produkt, który został oznakowany jako produkt rolnictwa ekologicznego z naruszeniem art. 23 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007, Naczelny Sąd Administracyjny uznał za zasadny zarzut naruszenia art. 25 ust. 3 pkt 1 lit. b) w związku z art. 25 ust. 1 pkt 5 lit. b) ustawy z dnia 25 czerwca 2009 r. o rolnictwie ekologicznym (Dz. U. z 2009 r. Nr 16, poz. 975). Jak już wskazano, Naczelny Sąd Administracyjny za uzasadnione uznał zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego. Przede wszystkim za trafny należało uznać zarzut naruszenia art. 23 ust. 1 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 w związku z art. 2 lit. k) tego rozporządzenia. Powołany art. 2 zawiera definicje przyjęte w związku ze stosowaniem tego rozporządzenia i w pkt k/ stanowi, że "znakowanie" oznacza wszelkie terminy, słowa, dane szczegółowe, znaki towarowe, nazwy firmowe, ilustracje lub symbole powiązane z wszelkimi opakowaniami i umieszczane na nich, a także na dokumentach, materiałach informacyjnych, etykietach, tabliczkach, pierścieniach lub opaskach towarzyszących produktowi lub odnoszących się do niego. Natomiast art. 23 ust. 1 powołanego rozporządzenia stanowi, że dla celów niniejszego rozporządzenia uznaje się, że produkt opatrzony jest terminem odnoszącym się do ekologicznej metody produkcji, jeżeli przy znakowaniu, w materiałach reklamowych lub dokumentach handlowych taki produkt, jego składniki lub materiały paszowe opisywane są za pomocą terminów sugerujących nabywcy, że produkt ten, jego składniki lub materiały paszowe zostały uzyskane zgodnie z przepisami określonymi w niniejszym rozporządzeniu. Zwłaszcza terminy wymienione w załączniku, ich pochodne lub wersje skrócone, jak np. "bio" i "eko", używane samodzielnie lub łącznie, mogą być stosowane na terenie Wspólnoty i we wszystkich językach Wspólnoty w znakowaniu i reklamie produktu, który spełnia wymogi określone na mocy niniejszego rozporządzenia. Jak już wyżej wskazano, przyjęta przez NSA w rozpatrywanej sprawie wykładnia przepisów rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 ma – przynajmniej według deklaracji - charakter celowościowy("cel jakiemu ma służyć omawiane rozporządzenie") który w świetle zapisu art. 1 określającego cel i zakres zastosowania rozporządzenia należy odczytać jako "...zwalczanie takiego zastosowania czy umiejscowienia terminu "eko", który mógłby godzić w interes konsumentów działających w zaufaniu, że termin ten oznacza żywność ekologiczną, czyli pochodzącą z produkcji ekologicznej lub z nią związanej." Taka wykładnia jest zgodna z zasadami interpretacji prawa wspólnotowego i wprost koresponduje z art. 1 ust. 1 rozporządzenia nr 834/2007, w myśl którego stanowi ono "...podstawę trwałego rozwoju produkcji ekologicznej przy jednoczesnym zapewnieniu skutecznego funkcjonowania rynku wewnętrznego, zagwarantowaniu uczciwej konkurencji, zapewnieniu zaufania konsumentów oraz ochronie ich interesów." W rezultacie, od strony podmiotowej, przyjęto- w ocenie Sądu I instancji ponownie rozpatrującego niniejszą sprawę - interpretację, która odnosi się przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) do interesów konsumentów. Jest to, oczywiście, interpretacja zasadniczo trafna, gdyż: 1) odpowiada zasadom interpretacji prawa unijnego, 2) w pkt (1) preambuły oraz w art. 23 ust. 2 powołanego rozporządzenia mówi się również o "konsumencie’, choć jednocześnie wymienia się "użytkownika", a w ust. 1 tegoż przepisu produkt będący wynikiem ekologicznej metody produkcji, opatrzony odpowiednim terminem, odnosi się do" nabywcy", a więc pojęcia najszerszego. Jednocześnie nie sposób nie zauważyć, że w przepisach ustawy o rolnictwie ekologicznym mówi się o "producencie ekologicznym"(art. 2 pkt 2), wprowadzaniu do obrotu m.in. produktów ekologicznych (art. 2 pkt 8), upoważnieniu do importu produktów rolnictwa ekologicznego (art. 4 ust. 2), podjęciu działalności w zakresie rolnictwa ekologicznego przez podmioty gospodarcze zajmujące się wyłącznie handlem detalicznym (art. 4 ust. 5) i in. Nie idzie tu zresztą o jak najszersze wymienienie pojęć ustawowych, ale o zwrócenie uwagi na fakt wyodrębnienia się z działu rynku rolnego, rolnego sektora rolnictwa ekologicznego (wewnętrznego rynku produktów rolnictwa ekologicznego). Obejmuje on przede wszystkim producentów rolnych produkujących towary (produkty) według ekologicznej metody produkcji. Tylko tego rodzaju produkty mogą być opisywane za pomocą terminów "ekologiczny" lub pochodną tego określenia lub określeniem "eko" lub "bio". Jednocześnie uczestnikami tego rynku są różnego rodzaju kooperanci, importerzy, podmioty handlu hurtowego i detalicznego, a także inne podmioty wprowadzające produkty ekologiczne na rynek, wreszcie nabywcy, użytkownicy i – last but not least – konsumenci. W tej sytuacji faktycznej (tzn. istnienia i funkcjonowania rozwiniętego wewnętrznego rynku produktów rolnictwa ekologicznego) trzeba przyznać rację Głównemu Inspektorowi JHARS, który przedstawił swoje racje w odpowiedzi na skargę, że poczynione przez Stronę w skardze zawężenie kategorii podmiotów, będących odbiorcą produktów ekologicznych, wyłącznie do "konsumenta" jest mylne i wyraźnie sprzeczne z wolą ustawodawcy. Gdyby bowiem ustawodawca wspólnotowy zamierzał w ww. art. 23 formułować zakres uprawnień dotyczących znakowania żywności terminami "Eko" lub "Bio" wyłącznie w odniesieniu do konsumentów (prywatnych odbiorców finalnych), z pewnością nie zostałyby wprowadzone w tym artykule takie szerokie określenia jak "nabywcy" lub "użytkownicy". A zatem użytkownicy profesjonalni mogą być również adresatami znakowania. Sąd podziela ocenę organu, że ze zdroworozsądkowych względów, nie można zawęzić kwestii postrzegania oznakowania produktu żywnościowego wyłącznie do poziomu konsumenta, powszechnie pojmowanego jako osobę fizyczną zaopatrującą się w sklepach detalicznych. Postrzeganie oznakowania produktu, zwłaszcza poprzez pryzmat odnoszących się do niego dokumentów, dotyczy również szerszych grup podmiotów (pośrednich lub bezpośrednich adresatów tych produktów), w tym także profesjonalnych nabywców lub odbiorców, których w ocenie Głównego Inspektora JHARS nie sposób wyłączyć z obszaru rozstrzygnięć dotyczących prawidłowości oznakowania żywności wprowadzanej do obrotu oraz na każdym etapie jej dystrybucji. Z przedstawionego wyżej punku widzenia – wielkości wewnętrznego rynku produktów rolnictwa ekologicznego – inaczej też przedstawia się sprawa znakowania produktów ekologicznych na tym rynku, a zwłaszcza funkcji i charakteru faktur występujących w obrocie rolnymi produktami ekologicznymi. Jak wyjaśniono, skarżący E. S.A. nie zamieścił nazwy firmy na spornym produkcie. Nazwa ta znalazła się natomiast na fakturze związanej ze sprzedażą produktu – jako nazwa firmy dokonującej sprzedaży. Nie ulega zatem wątpliwości, że nazwa, której częścią było określenie EKO, została użyta w obrocie wewnętrznym, między sprzedającym a nabywcą, którym była firma dokonująca następnie sprzedaży detalicznej produktu rolnego, który w sposób oczywisty nie miał charakteru ekologicznego. Dlatego też m.in. organ orzekający w sprawie uznał, że w sprawie miało miejsce niezgodne z prawem znakowanie, które odnosiło się do dokumentu handlowego (faktury) związanego z produktem, nie zaś do samego produktu. Natomiast strona skarżąca stwierdziła, że faktura VAT jest dokumentem oderwanym, niezwiązanym z produktem. W ocenie NSA, który podzielił opinię strony skarżącej, faktura ma przed wszystkim charakter dokumentu księgowego, a jej treść nie ma związku ze znakowaniem produktu. W rozumieniu encyklopedycznym faktura oznacza rachunek, dowód transakcji kupna-sprzedaży wystawiony odbiorcy przez dostawcę. Ponownie rozpoznając sprawę Sąd zwrócił uwagę, że obowiązujące przepisy regulują treść faktury, wymagając by zawierała ona określenie dostawcy (jego firmy), jak i przedmiotu transakcji. Wychodząc z tej przesłanki Główny Inspektor JHARS stwierdził, że w obrębie faktury istnieje nierozerwalna relacja firma - produkt (szerzej: podmiot - przedmiot), która warunkuje przedmiotowość faktury oraz powoduje, że również recepcja u nabywcy dotycząca produktów wyszczególnionych w fakturze musi z konieczności odbywać się w powiązaniu z firmą, a tym samym z brzmieniem firmy i zawartą w niej treścią, bądź treścią powszechnie z nią kojarzoną. Skoro więc termin "eko" zawarty w firmie E. S.A. budzi powszechnie i jednoznacznie skojarzenie z "ekologicznością" (abstrahując nawet od art. 23 ust. 1 rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007), oraz zważywszy, że fakturą objęte są produkty rolnicze, bezspornie można wnioskować, że nabywca może odebrać produkty nią objęte, jako pochodzące z produkcji ekologicznej. W ocenie Sądu, powyższa kwestia mieści się już w granicach wykładni dokonanej przez NSA i pozostaje tym samym poza granicami kognicji sądu ponownie rozpoznającego sprawę. W związku z tym Sąd ten czuje się zobowiązany jedynie zwrócić uwagę, że kwestia ta – po pierwsze - może inaczej wyglądać przy porównaniu ze skalą rynku rolnego towarów ekologicznych, po wtóre zaś – utrzymanie takiej tezy może zachęcić innych przedsiębiorców, nie będących producentami ekologicznymi, do stosowania w nazwie firmy członu EKO lub podobnych), co niewątpliwie jest sprzeczne z intencjami rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 r. w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.u. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło