VI SA/Wa 2892/15

WyrokWSA w Warszawie2016-05-13

Skład orzekający: Marzena Milewska-Karczewska, Aneta Lemiesz, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia utrzymująca w mocy negatywny wynik z egzaminu adwokackiego była zgodna z prawem, biorąc pod uwagę zarzuty dotyczące oceny pracy egzaminacyjnej z zakresu prawa karnego?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że praca egzaminacyjna z zakresu prawa karnego została oceniona prawidłowo jako niedostateczna. Uchybienia w apelacji, takie jak nieprawidłowe zaskarżenie czynu z art. 280 § 1 k.k. i art. 288 § 1 k.k., świadczą o braku znajomości i umiejętności stosowania prawa materialnego i procesowego, co jest kluczowe dla oceny przygotowania do zawodu adwokata. Negatywna ocena z jednej części egzaminu skutkuje negatywnym wynikiem całego egzaminu.
Stan faktyczny
Skarżący wniósł skargę na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia, która utrzymała w mocy negatywny wynik z egzaminu adwokackiego. Negatywna ocena wynikała z niedostatecznej pracy z zakresu prawa karnego, gdzie zdający sporządził apelację, która została oceniona jako niespełniająca wymogów formalnych i merytorycznych. Skarżący zarzucił organowi naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, twierdząc, że jego praca powinna zostać oceniona pozytywnie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 maja 2016 r. sprawy ze skargi L. G. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości w celu rozpatrzenia odwołań od wyników egzaminu adwokackiego z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu adwokackiego oddala skargę w całości VI SA/Wa 2892/15 Uzasadnienie Ł.G. (dalej też jako skarżący lub zdający) wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości w celu rozpatrzenia odwołań od wyników egzaminu adwokackiego (dalej też jako Komisja II stopnia lub komisja odwoławcza) z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...]. Zaskarżoną uchwałą utrzymano w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego z siedzibą w W. (dalej też jako Komisja I stopnia) z dnia [...] kwietnia 2015 r. [...] w przedmiocie ustalenia negatywnego wyniku z egzaminu adwokackiego. Podstawę prawną zaskarżonej uchwały stanowi art. 78h ust. 1, ust. 9 i ust. 12 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2015 r., poz. 615 ze zm., dalej cyt. jako "p.o.a.") w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23., dalej też jako k.p.a.). Do wydania przedmiotowej uchwały doszło w następującym stanie faktycznym: W dniach od 11 do 13 marca 2015 roku skarżący przystąpił do egzaminu adwokackiego przed Komisją Egzaminacyjną do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego z siedzibą we Wrocławiu. Następnie uchwałą z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] Komisja I stopnia stwierdziła, że skarżący uzyskał negatywny wynik z egzaminu adwokackiego. W uzasadnieniu Komisja podkreśliła, że skarżący z zadania z zakresu prawa karnego otrzymał ocenę niedostateczną, z zadania z zakresu prawa cywilnego ocenę dostateczną, z zadania z zakresu prawa gospodarczego ocenę dostateczną zaś z zadania z zakresu prawa administracyjnego ocenę dostateczną. Komisja wskazała bowiem, że zgodnie z art. art. 78f p.o.a. pozytywny wynik z egzaminu adwokackiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu adwokackiego otrzymał ocenę pozytywną. Zadanie z prawa karnego, z którego to skarżący uzyskał ocenę negatywną, sprowadzało się do - po zapoznaniu się z aktami sprawy - sporządzenia apelacji, jako adwokat Ryszard Morawski, obrońca oskarżonego Zenona Lisieckiego, albo w przypadku uznania, że brak jest podstaw do wniesienia apelacji, sporządzić opinię prawną, przy przyjęciu następujących założeń 1) wszystkie dokumenty zostały prawidłowo podpisane przez uprawnione osoby, 2) w protokołach przesłuchania świadków i podejrzanych podano serię i numer dowodu osobistego osób przesłuchiwanych oraz ich PESEL, 3) w aktach znajduje się informacja z Krajowego Rejestru Karnego, z której wynika, że oskarżony Jakub Szymczak nie był w przeszłości karany, 4) w aktach znajduje się informacja z Krajowego Rejestru Karnego, z której wynika, że oskarżony Zenon Lisiecki był karany wyrokiem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 20 sierpnia 2012 r., sygn. akt II K 433/12, a dane zawarte w tej informacji są zgodne z treścią odpisu tego wyroku, który znajduje się w aktach, 5) oskarżony Zenon Lisiecki uzyskał prawo jazdy kategorii B w dniu 22 października 2014 r. - wcześniej nie posiadał prawa jazdy (również w momencie orzekania wobec niego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych wyrokiem opisanym w punkcie 4), 6) użyte wobec oskarżonego Zenona Lisieckiego w dniu 10 listopada 2014 r. urządzenie kontrolno - pomiarowe do ilościowego oznaczania alkoholu w wydychanym powietrzu typu Alkomat działało prawidłowo i posiadało stosowny certyfikat, 7) w aktach znajduje się oryginał faktury, którą Marek Stachowiak przedłożył w trakcie przesłuchania go w charakterze świadka w toku postępowania przygotowawczego w dniu 10 listopada 2014 r., z której wynika, że zniszczoną na jego szkodę szybę nabył w dniu 27 października 2014 r. w firmie "Szkło" za kwotę 3 400 złotych, 8) w aktach znajduje się protokół oględzin sklepu należącego do Marka Stachowiaka - z protokołu wynika, że szyba wystawowa została wybita, a wewnątrz sklepu znajduje się płyta chodnikowa, nie znaleziono żadnych śladów które nadawałyby się do badań i pozwoliłyby ustalić sprawcę bądź sprawców zniszczenia szyby, 9) w dniu rozprawy, która miała miejsce 20 lutego 2015 r., do Sądu Rejonowego w Gnieźnie wpłynęło pismo Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, z którego wynikało, że w dniu 19 lutego 2015 r. Jakub Szymczak uległ wypadkowi i przebywa w szpitalu i nie sposób ocenić, kiedy będzie mógł się stawić na rozprawę 10) w aktach znajduje się zaświadczenie lekarza sądowego, z którego wynikało, że Andrzej Drzewiecki nie mógł się stawić na rozprawie w dniu 20 lutego 2015 r. z uwagi na zły stan zdrowia, 11) oskarżeni zostali zaznajomieni z aktami postępowania przygotowawczego i w stosownym terminie wydano postanowienie o zamknięciu śledztwa, 12) sporządzając apelację lub opinię, należy podpisać ją imieniem i nazwiskiem uprawnionej osoby, 13) przypadku sporządzenia apelacji należy przyjąć, że sądem odwoławczym jest Sąd Okręgowy w Poznaniu, Wydział IV Karny Odwoławczy, ul. Aleje Marcinkowskiego 32, 61 - 745 Poznań, 14) data rozwiązania zadania winna wynikać z przedstawionego stanu faktycznego. Skarżący sporządził apelację w tej sprawie. Egzaminatorzy, którzy sprawdzali pracę skarżącego (SSA B.T. oraz adw. M.G.), ocenili ją na ocenę niedostateczną. W zakresie wymogów formalnych SSA B.T. wskazał: "Apelacja spełnia wszystkie wymogi formalne pisma procesowego (art. 119 § 1 k.p.k.) oraz wymogi szczególne: określa zakres zaskarżenia (art. 425 § 2 k.p.k.), wskazuje zaskarżone rozstrzygnięcie i zawiera wskazanie zarzutu stawianego temu rozstrzygnięciu oraz jego uzasadnienie (art. 427 § 1 i 2 k.p.k.); formułuje prawidłowe wnioski, ze wskazaniem właściwej podstawy prawnej." Nieco odmienne stanowisko miała adw. M.G. Dostrzegając ogólnie spełnienie podstawowych warunków pisma procesowego jakim jest apelacja, wskazała, że apelacja "nie określa właściwe zakresu zaskarżenia, polegającego na wskazaniu, czy wyrok jest skarżony w całości albo w części, a w tym drugim wypadku poprawnie określające przedmiotowe ograniczenie zakresu zaskarżenia. Apelacja winna wskazywać w zarzutach jakiej części zaskarżonego rozstrzygnięcia należy je kolejno przypisać - art. 425 § 3 k.p.k., a skierowana jest w istocie do całości rozstrzygnięcia wobec oskarżonego". W zakresie oceny w pkt 2 ocen cząstkowych egzaminatorzy podnieśli, że: SSA B.T. - "W odniesieniu do przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. (zarzut I aktu oskarżenia) jedynie hasłowo zarzucono obrazę "art. 15 § 1 k.k. poprzez nieuwzględnienie przy jego orzekaniu", bez rozwinięcia tego stwierdzenia i bez jakiejkolwiek analizy w uzasadnieniu środka odwoławczego. Oznacza to, że faktycznie nie dostrzeżono w sposób istotny dla rozstrzygnięcia obrazy prawa materialnego przez niezastosowanie przepisu art. 15 § 1 k.k., mimo prawidłowych ustaleń faktycznych o odstąpieniu sprawcy od usiłowania w wyniku jego przeżyć wewnętrznych (litości dla pokrzywdzonej), a nie czynników zewnętrznych. Potwierdza to podniesiony nieprawidłowo zarzut obrazy art. 2 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. i 410 k.p.k. i kwestionowanie wiarygodności świadka M. Kwiatkowskiej, chociaż nie było ku temu żadnych podstaw i nie było to korzystne z punktu widzenia interesu oskarżonego reprezentowanego przez adwokata. Nie dostrzeżono podstaw do umorzenia postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k., a także błędnie wnioskowano o zmianę wyroku (nie wskazując w jaki sposób) albo uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zamiast prawidłowego wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania co do tego czynu. Jeżeli chodzi o przestępstwo z art. 288 § 1 k.k. (zarzut II aktu oskarżenia) nie dostrzeżono obrazy przepisów procesowych, a mianowicie art. 199 k.p.k. (przez odebranie zeznań lekarza udzielającego pomocy oskarżonemu mimo zakazu ustawowego) i art. 391 § 2 k.p.k. (przez nieodczytanie wyjaśnień współoskarżonego, który odmówił zeznań jako świadek w trybie art. 182 § 3 k.p.k.), co było zasadniczym elementem zadania egzaminacyjnego. Zakwestionowano wiarygodność zeznań świadka A. Drzewieckiego, podnosząc zarzut obrazy art. 2 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. i 410 k.p.k., a także eksponując naruszenie przez Sąd I instancji zasady z art. 5 § 2 k.p.k.. Taki sposób formułowania zarzutów i argumentacji uzasadnienia wskazuje na brak znajomości podstawowych zasad prawa karnego procesowego. Ostatecznie autor (autorka) apelacji wnosił o zmianę wyroku (nie wskazując w jaki sposób) albo uchylenie zaskarżanego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W odniesieniu do przestępstwa z art. 178a § 4 k.k. (zarzut III aktu oskarżenia) dostrzeżono, że w chwili wyrokowania oskarżony nie był uprzednio karany za przestępstwo z art. 178a § 1 k.k., gdyż nastąpiło przedawnienie, co było jednym z najistotniejszych zagadnień zadania egzaminacyjnego. W konsekwencji autor (autorka) apelacji dostrzegł prawidłową kwalifikację czynu oskarżonego z art. 178a § 1 k.k.. Postawiono co do tego czynu wyłącznie zarzuty obrazy prawa materialnego (art. 178a § 4 k.k. w zw. z art. 106 k.k. z zw. z art. 76 § 1 k.k., a także art. 60 § 1 pkt 2 k.k. w zw. żart. 13 § 1 k.k. oraz art. 178a § 4 k.k.), nie rozwijając w petitum apelacji na czym obraza ta miałaby polegać. W uzasadnieniu środka odwoławczego nie wskazano żadnych wniosków co do żądanej kary za przestępstwo z art. 178a § 1 k.k., a tym bardziej nie argumentowano, na czym miałaby polegać obraza art. 60 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 13 § 1 k.k. co do tego czynu. W uzasadnieniu apelacji jednym zdaniem wskazano, że rażąco niewspółmierny jest środek karny z art. 42 § 2 k.k.. Pozwala to stwierdzić, że autor (autorka) zadania, niezgodnie z interesem oskarżonego, reprezentowanego przez adwokata, nie postawił co do tego rozstrzygnięcia zarzutu rażącej niewspółmierności kary. Apelujący nie zakwestionował zatem w żadnym elemencie apelacji orzeczonej wobec oskarżonego bezwzględnej kary pozbawienia wolności, co ma dodatkowo charakter dyskwalifikujący dla adwokata, który ma reprezentować oskarżonego. Wniósł natomiast bezpodstawnie o zmianę wyroku (nie wskazując w jaki sposób) albo uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Nie dostrzeżono braku zaliczenia na podstawie art. 63 § 1 k.k. okresu zatrzymania na poczet orzeczonej kary. Praca nie zawiera wniosków co do kosztów postępowania". Adw. M.G. wskazała, że: "W apelacji podniesiono sześć zarzutów, a każdy z nich dotyczy innego uchybienia. Zarzuty winny być stawiane w takiej kolejności, w jakiej zdaniem skarżącego powinien je rozpoznać sąd odwoławczy. Nie budzi wątpliwości, że art. 438 k.p.k, wymienia hierarchię zarzutów, niemniej apelujący tego nie dostrzega. Oczywiście podnieść można, że k.p.k. nie wymaga zachowania określonej konstrukcji środka zaskarżenia odnoszącej się do budowy tego rodzaju pisma. Ważna jest treść środka zaskarżenia a nie rozmieszczenie poszczególnych jego części, czy jego szata graficzna -to jednak przejrzystość konstrukcji apelacji ułatwia jej odczytanie i świadczy o staranności, i przygotowaniu zdającego do egzaminu i do wykonywania zawodu adwokata. Wyrok składa się z dwu części: części wstępnej komparycji i części dyspozytywnej czego nie widać w ocenianej pracy przy konstruowaniu apelacji. W przedmiocie pierwszego czynu ujętego w akcie oskarżenia tj. przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. zdający acz prawidłowo dostrzega obrazę prawa materialnego przez "nieuwzględnienie" przepisu art, 15 § 1 k.k. to zarzut ten konstruuje w sposób uniemożliwiający jego kontrolę, lakoniczniej już nie można. Podnosząc, iż oskarżony w swoich "zeznaniach" "przyznał się do "zarzucanego czynu, a o czym sąd zapomniał, od którego dobrowolnie z własnej woli odstąpił sąd ten "mógł odstąpić od wymierzenia kary". Czynione przez zdającego zapisy są urywanymi, niedokończonymi myślami i do tego językowo i gramatycznie często niepoprawnymi, słabymi. Zdający zarzuca nadto naruszenie art. 2 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. zapisując, iż sąd naruszył zasadę obiektywizmu poprzez przyjęcie dowolnej a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału. Niezrozumiałym jest kwestionowanie wiarygodności zeznań świadka M. Kwiatkowskiej, które to zeznania są korzystne dla oskarżonego i uzupełniają się z jego wyjaśnieniami pozwalając ustalić okoliczności czynu i dobrowolne odstąpienie. Sąd dokonał bowiem prawidłowych ustaleń faktycznych o dobrowolnym odstąpieniu sprawcy od usiłowania, pomimo to piszący zadanie nie dostrzegł podstaw do umorzenia postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. gdyby piszącemu znana była treść przepis art. 414 § 1 k.p.k., to by po nią sięgnął. Sformułowanie wniosków apelacji o uchylenie wyroku w zakresie tego czynu i umorzenie postępowania było poprawne choć nie do pogodzenia jest stawiany wniosek o zmianę zaskarżonego rozstrzygnięcia bez wskazania o jakie rozstrzygniecie autor apelacji wnosi, niedopuszczalnym jest też tu alternatywnie podniesiony przez piszącego o uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania bez wskazania jakiemu sadowi. Autor apelacji podstawy umorzenia ujętej w art. 17 § 1 pkt 4 nie widzi. W przedmiocie czynu opisanego w pkt. II komparycji wyroku - stanowiącego przestępstwo z art. 288 § 1 k.k. - zdający nie zauważa obrazy przez sąd a quo przepisów procesowych mających wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, a mianowicie art. 199 k.p.k. i art. 391 § 2 k.p.k. art. 182 § 3 k.p.k. To są uchybienia pierwotne i stanowią podstawę zadania stawianego apelującemu. Zdający natomiast stawia zarzut obrazy art. 2 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. i 410 k.p.k., podnosząc, iż sąd naruszył zasadę obiektywizmu poprzez przyjęcie dowolnej a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału a zwłaszcza zeznań świadka Drzewieckiego i Molika. Kolejny zarzut obrazy przepisów postępowania to naruszenie przez Sąd I instancji zasady z art. 5 § 2 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.k. przez rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego i danie wiary zeznaniom świadków Drzewieckiego i Molika. Taki sposób formułowania zarzutów i argumentacji uzasadnienia wskazuje na brak znajomości podstawowych zasad prawa karnego procesowego i nie pozwolił na rozwiązanie przez piszącego zadania egzaminacyjnego. Wniosek o zmianę wyroku bez wskazania proponowanego rozstrzygnięcia ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania bez wskazania jakiemu sadowi dyskwalifikuje pracę. Zgodne z art. 410 k.p.k. podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, to jednak wcale nie oznacza, że sąd nie może uznać pewnych dowodów za niewiarygodne. W przeciwnym wypadku orzekanie w wielu sprawach byłoby niemożliwe. Ustalenia faktyczne będące podstawą orzeczenia nie mogą być przecież dokonywane na podstawie sprzecznych ze sobą dowodów. Obraza art. 410 k.p.k. zachodzi tylko wówczas, gdy orzekający sąd opiera swoje orzeczenie na materiale nieujawnionym na rozprawie głównej, bądź opiera się tylko na części materiału ujawnionego i to jego rozstrzygnięcie nie jest wynikiem analizy całokształtu ujawnionych okoliczności, a więc także i tych, które je podważają. W świetle ¡stawianego zarzutu wydaje się przedwczesnym zatem postawienie zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. co do oceny dowodu z zeznań św. A Drzewieckiego gdyby wiadomym było jaka byłaby ta ocena, gdyby sąd wziął pod uwagę pominięty dowód z wyjaśnień S. Szymczaka a pominął dowód z zeznań świadka Molika jako objęty zakazem z art. 199 k.p.k. Sąd a quo dowód ten bowiem przeprowadził - przez odebranie zezna , mimo zakazu ustawowego, składania zeznań przez lekarza udzielającego oskarżonemu pomocy medycznej. Zdający ma niedostateczną wiedze z zakresu prawa karnego ale również nie potrafi zbudować prawidłowo zarzutu, a zatem nie jest jeszcze należycie przygotowany do wykonywania zawodu adwokata . Świadectwem tego jest też zarzut naruszenia przepisu art. 2 § 2 k.p.k. A zatem zdający nie dostrzegł istotnych a mających wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia błędów procedowania sądu stanowiących obrazę przepisów procesowych stanowiących istotę zadania egzaminacyjnego. W uzasadnieniu zarzutu apelacji zdający podniósł, że zeznania Andrzeja Drzewieckiego w całości pozostawały w sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym w tym z zeznaniami oskarżonego Zenona Lisieckiego oraz Jakuba Szymczaka. Zdający nie dostrzega że oskarżony składał wyjaśnienia a nie zeznania, czym wykazał się nieznajomością podstawowych pojęć i instytucji postępowania. Wyjaśnieniom oskarżonego poświęcony jest cały rozdział 20 działu V kodeksu postępowania karnego w tym art. 175 § 1, który brzmi: "art. 175 § 1 Oskarżony ma prawo składać wyjaśnienia:" Od piszącego egzamin adwokacki takich podstawowych pojęć należy wymagać. Odnosząc się do czynu III ujętego w pkt III komparycji wyroku tj. przestępstwa z art. 178a § 4 k.k. zdający dostrzega, że w chwili wyrokowania oskarżony nie był uprzednio karany za przestępstwo z art. 178a § 1 k.k., gdyż z mocy przepisów art. 76 § 1 k.k. w zw. z art. 106 k.k. doszło do zatarcia skazania. W konsekwencji zadający dostrzega, iż z opisu czynu należało wyeliminować zapis o uprzednim skazaniu. A zatem, czyn ten należało zakwalifikować z ań.178a § 1 k.k. Dalej zdający, działając na korzyść oskarżonego, w zarzutach apelacji jak i w uzasadnieniu do nich nie widzi, że sąd orzekł za ten czyn karę bezwzględna pozbawienia wolności w wymiarze 1 roku i 10 miesięcy i nie wniósł we wnioskach o zmianę tej właśnie kary na karę łagodniejszego rodzaju czy choćby warunkowe jej zawieszenie a w uzasadnieniu zarzucił jedynie rażącą niewspółmierność środka karnego i wniósł o jego zmianę niemniej nie umieścił wniosku co do rozmiaru orzeczenia w przedmiocie owego środka karnego. Zdający nie rozwiązał w pracy swej zadania w tej części. W kolejnym zarzucie naruszenia prawa materialnego z art. 60 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 13 § 1 k.k. oraz art. 178a § 4 k.k. zdający nie precyzuje czy chodzi mu o błąd zastosowania czy niezastosowanie owych norm czy obraza dotyczy kwalifikacji prawnej czy wykładni przepisu prawa. Tak postawiony zarzut jest niezrozumiały a przez to nie może zostać poddany kontroli. I w tym przypadku zdający wniósł o zmianę wyroku nie wskazując w jaki sposób sąd miałby tego dokonać albo o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania nie wskazując jakiemu sądowi. Nie widzi zdający braku zaliczenia okresu zatrzymania na poczet orzeczonej kary (art. 63 § 1 k.k.). Praca nie zawiera wniosków co do kosztów postępowania. Dostrzeżone braki apelacji mają charakter dyskwalifikujący." Co do oceny w pkt 3 ocen cząstkowych egzaminatorzy wskazali, że: SSA B.T.: "Nie zaproponowano poprawnie sposobu rozstrzygnięcia co do zarzuconych przestępstw z punktu I i II aktu oskarżenia. Co do czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. nieprawidłowy i niezgodny z art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. był wniosek o uchylenie wyroku i nadzwyczajne złagodzenie kary. Należało wnosić o uchylenie wyroku co do tego czynu i umorzenie postępowania, gdyż zachodziła ujemna przesłanka procesowa. W odniesieniu do przestępstwa z art. 288 § 1 k.k. (zarzut I aktu oskarżenia) w ogóle nie dostrzeżono obrazy przepisów procesowych, a mianowicie art. 199 k.p.k. (przez odebranie zeznań lekarza udzielającego pomocy oskarżonemu mimo zakazu ustawowego) i art. 391 § 2 k.p.k. (przez nieodczytanie wyjaśnień współoskarżonego, który odmówił zeznań jako świadek w trybie art. 182 § 3 k.p.k.), co było jednym z zasadniczych elementów zadania egzaminacyjnego. Autor (autorka) apelacji nie dostrzegł, że świadek Jakub Szymczak w ogóle nie został przesłuchany, a sąd poprzestał na odebraniu od niego oświadczenia o skorzystaniu z prawa odmowy zeznań na podstawie art. 182 § 3 k.p.k. i brak znajomości podstaw prawnych odczytania zeznań świadka (współoskarżonego) w trybie art. 391 § 2 k.p.k. Skupiono się jedynie na wątpliwościach co do winy i sprawstwa oskarżonego. Sąd I instancji orzekając o tym zarzucie aktu oskarżenia dopuścił się wielu uchybień, stanowiących obrazę szeregu przepisów prawa procesowego, co kandydat na adwokata musiał dostrzec i zarzucić. Jeżeli chodzi o przestępstwo z art. 178a § 1 k.k. (z zarzutu III aktu oskarżenia), to autor (autorka) apelacji dostrzegł, że w chwili wyrokowania oskarżony nie był uprzednio karany za przestępstwo z art. 178a § 1 k.k., gdyż nastąpiło przedawnienie. Autor (autorka) zadania wskazał, że czyn oskarżonego należało zakwalifikować jako przestępstwo z art. 178a § 1 k.k.. Nie zakwestionował jednak orzeczonej wobec oskarżonego bezwzględnej kary pozbawienia wolności, co ma dodatkowo charakter dyskwalifikujący dla adwokata, który ma reprezentować oskarżonego. Podał mw zarzutach hasłowo kilka przepisów prawa materialnego, dość chaotycznie i bez rozwinięcia, na czym miałyby polegać uchybienia sądu I instancji, l/l/ uzasadnieniu apelacji jednym zdaniem wskazano, że rażąco niewspółmierny jest środek karny z art, 42 § 2 k.k. Oznacza to, że zadanie z prawa karnego nie zostało wykonane w zakresie niezbędnego minimum, dla oceny pozytywnej; że autor (autorka) pracy nie potrafił (potrafiła) go rozwiązać. Nie dostrzeżono braku zaliczenia okresu zatrzymania na poczet kary na podstawie art. 63 § 1 k.k. Praca nie zawiera wniosków co do kosztów postępowania." Adw. M.G. napisała zaś: "Można na podstawie całokształtu zadania przyjąć, że zdający poprawnie sformułował jedynie zarzut co do pkt 1. części dyspozytywnej wyroku, jednak i tu nieprawidłowo wskazał wnioski apelacji a zatem sposób rozstrzygnięcia sadu odwoławczego. Powinien bowiem w miejsce wniosku o zmianę zaskarżonego wyroku lub uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wnosić o uchylenie wyroku co do tego czynu i umorzenie postępowania, gdyż zachodziła ujemna przesłanka procesowa ujęta w przepisie z art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. W przedmiocie czynu drugiego, tj. przestępstwa z art. 288 § 1 k.k., zdający w ogóle nie widzi obrazy przepisów procesowych tak art. 199 k.p.k, jak i art. 391 § 2 k.p.k. i art. 182 § 3 k.p.k., co było zasadniczym elementem zadania egzaminacyjnego. Przecież sąd a quo popełnił szereg błędów procedowania, które ostatecznie miały wpływ za treść zaskarżonego rozstrzygnięcia. Zdający nie dostrzega ich i nie podnosi. Sąd nie ujawnił dowodów korzystnych dla oskarżonego w postaci wyjaśnień złożonych w postępowaniu przygotowawczym przez świadka Jakuba Szymczyka czego zdający nie zauważa polemizuje z ocenami sądu. Zdający jako profesjonalny podmiot używa terminu zeznania świadka wskazując na jego wyjaśnienia złożone jako oskarżony w tej spawie. Autor nie dostrzegając błędów procedowania sądu z art. 199 k.p.k., art. 391 § 2 k.p.k. i art. 182 § 3 k.p.k.) nie widzi też różnic pomiędzy procesowymi wypowiedziami strony procesu jakim jest podejrzany a wypowiedziami procesowymi świadka. Pierwszy składa wyjaśnienia a drugi zeznania, nie mógłby zatem sąd, idąc myślą zdającego, odczytać zeznań bo dysponował jedynie wyjaśnieniami. Od zdającego egzamin należy tej wiedzy jako podstawowej wymagać. Ostatecznie zdający wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia bez wskazania na jakie lub uchylenie zaskarżonego w tej części wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania podczas, gdy prawidłowo dostrzeżone błędy pozwoliłyby na wniosek o zmianę wyroku w tej części i uniewinnienie a zatem o zwolnienie od kosztów i obciążenie Skarbu Państwa poniesionymi w tej części kosztami obrony. W przedmiocie czynu trzeciego, tj. przestępstwa z art. 178a § 1 k.k. piszący apelację wprawdzie widzi zatarcie skazania a jego podstaw prawidłowo dopatruje się w przepisach art. 76 § 1 k.k. w zw. z art. 106 k.k. to jednak nie stawia prawidłowych wniosków wnosząc o zmianę wyroku ( bez wskazania jak) ewentualnie o uchylenie wyroku I przekazanie sprawy do ponownego rozstrzygnięcia. I choć z racji samego zatarcia należało przyjąć skazanie owo za niebyłe a w konsekwencji, skutkowało to potrzebą eliminacji tego zapisu z opisu czynu i skazanie z art. art. 178a § 1 k.k. to zdający nie wykazał się znajomością przepisów prawa pozwalającą na prawidłowe rozwiązanie zadania. Zdający wprawdzie zarzucał wyrokowi rażącą niewspółmierność orzeczonej kary to nie stawiał za tym wniosków, nie sprecyzował też o jaką karę chodzi i za jaki czyn. Natomiast w uzasadnieniu podniósł, iż sąd orzekł środek karny na podstawie art. 42 § 2 k.k. jednak i w tym przypadku nie wnioskował o nic. Nie dostrzegł, że można i należało wnioskować o jej choćby warunkowe zawieszenie, czy też o inną karę zwłaszcza w świetle zmiany kwalifikacji prawnej czynu Ja nawet o warunkowe umorzenie postępowania. Czyn z art. 178a § 1 k.k. zagrożony jest bowiem karami alternatywnymi w tym karą grzywny, ograniczenia wolności czy pozbawienia wolności do lat dwu. Ta niewiedza w zakresie fundamentalnych Instytucji praw karnego dyskwalifikuje kandydata. Nie spostrzegł natomiast zdający, iż przepis art. 63 § 1 k.k. pozwalał na zaliczenie okresu zatrzymania oskarżonego na poczet orzeczonej kary. Praca pomimo, iż w jednej z wersji wnioskuję zdający ostateczne i reformatoryjne rozstrzygnięcia nie zawiera wniosków co do kosztów postępowania." Odnośnie ocen z pkt 4 to egzaminatorzy wskazali: Adw. M.G.: "Konstrukcja i redakcja zarzutów apelacji wskazuje na poważne braki wiedzy prawniczej piszącego. W pracy dostrzega się mało wykształcony, jak na profesjonalnego obrońcę, język prawniczy, Zdający wykazał się brakiem wiedzy prawniczej w zakresie instytucji prawa, której dotyczyło zadanie. W związku z powyższym zdający nie ma wystarczającej wiedzy w zakresie prawa karnego wymaganej od osoby mającej w przyszłości wykonywać zawód adwokata." SSA B.T.: "Wskazane w apelacji zarzuty i wnioski są zredagowane na niskim poziomie, wyłącznie hasłowo, bez jakiegokolwiek rozwinięcia, a uzasadnienie na bardzo niskim poziomie, które w części motywacyjnej jest wręcz ubogie. Staranność pracy, jej struktura, konstrukcja zarzutów jest na bardzo niskim poziomie, Praca nieporadna pod względem stylu i języka." We wniesionym od powyższej uchwały odwołaniu skarżący zaskarżył ją w całości, tj. w zakresie orzeczenia o uzyskaniu przez skarżącego wyniku negatywnego z egzaminu adwokackiego, wskutek wystawienia skarżącemu dwóch niedostatecznych ocen cząstkowych z części pierwszej egzaminu obejmującej zadanie z zakresu prawa karnego i zarzucił jej: 1) naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które miało istotny wpływ na treść wydanego rozstrzygnięcia, a w szczególności: art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez błędne uznanie w ocenach cząstkowych obu egzaminatorów - SSA B.T. i adw. M.G., że treść pracy egzaminacyjnej obejmującej zadanie z zakresu prawa karnego, sporządzonej w dniu 11 marca 2015 r. nie daje podstaw do wystawienia oceny pozytywnej, podczas gdy prawidłowa ocena pracy pisemnej z zakresu prawa karnego, sporządzonej przez skarżącego, powinna prowadzić do oceny, że skarżący zachował wymogi formalne apelacji karnej, właściwie zastosował przepisy prawa w zakresie dwóch zagadnień występujących w zadaniu, natomiast w zakresie trzeciego zagadnienia pośrednio wskazał na uchybienia Sądu a quo i zaproponował rozstrzygnięcie problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z treścią zadania reprezentował, co powinno powodować otrzymanie przez skarżącego oceny pozytywnej z tej części egzaminu; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść wydanego rozstrzygnięcia, a w szczególności: - art. 78e ust. 2 p.o.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i nie uwzględnienie przy dokonywaniu oceny z części pierwszej egzaminu adwokackiego obejmującej zadanie z zakresu prawa karnego, że skarżący prawidłowo rozwiązał dwa zagadnienia spośród trzech, natomiast w zakresie trzeciego zagadnienia pośrednio wskazał na uchybienie, przez dostrzeżenie, że skazanie oskarżonego za pierwszy z przypisanych oskarżonemu czynów nastąpiło z obrazą art. 15 § 1 k.k. przez jego nieuwzględnienie oraz że przyjęta przez sąd kwalifikacja prawna trzeciego czynu jako przestępstwa z art. 178a § 4 k.k. jest nieprawidłowa z uwagi na zatarcie skazania i występek oskarżonego winien być kwalifikowany z art. 178a § 1 k.k., natomiast w zakresie czynu penalizowanego z art. 288 § 1 k.k., egzaminowany wskazał na uchybienia w zakresie oceny materiału dowodowego, a nadto zakwestionował zeznania lekarza, co w przypadku rozszerzenia zarzutu, w trybie art. 9 § 2 k.p.k. w zw. z art. 440 k.p.k. pozwoliło by na wskazanie uchybienia z art. 199 k.p.k. w toku rozprawy apelacyjnej." Podnosząc powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej uchwały w całości i orzeczenie, że skarżący uzyskał pozytywny wynik z egzaminu adwokackiego. W uzasadnieniu swojego odwołania skarżący wskazał, że: - w sposób prawidłowy spełnił wymogi formalne wniesionego środka odwoławczego, a zatem także wskazał zakres zaskarżenia tego wyroku, kwestionując stanowisko jednego z egzaminatorów; - cyt: "lakoniczne, zwięzłe i proste postawienie zarzutów - z czym skarżący się zgadza - per se nie przesądza o dyskwalifikacji pracy. Apelacja jako środek odwoławczy jest rozpatrywana nie tylko w zakresie wywiedzionych zarzutów, ale w zestawieniu z treścią uzasadnienia, które jest przecież integralną częścią środka odwoławczego. Chociaż jest pożądane, aby środek odwoławczy był konstruowany w sposób przejrzysty, a więc grupował w tzw. petitum wszystkie zarzuty stawiane zaskarżonemu orzeczeniu, to granice rozpoznania sprawy w postępowaniu odwoławczym wyznacza treść całego środka odwoławczego. Oczywiście wskazane jest by zarzuty apelacji sformułowane zostały już w petitum tej skargi, a nie w jej uzasadnieniu. Nie oznacza to jednak, że zarzuty podniesione w uzasadnieniu apelacji nie podlegają rozpoznaniu. - w odniesieniu do zarzutów istnieje możliwość ich rozbudowania w formule argumentacji podczas rozprawy odwoławczej i wskazania na naruszenie przepisów, która podlegają rozpoznaniu poza zakresem zaskarżanie w oparciu o przepis art. 440 k.p.k.; - sąd odwoławczy winien rozpoznać sprawę pod kątem wszystkich podstaw odwoławczych w sytuacji, gdy apelacja jest skierowana na korzyść oskarżonego; ponadto, w takim układzie zarzuty można podnosić po upływie terminu do wniesienia apelacji - co odniósł do zarzutów naruszenia art. 199 k.p.k. oraz art. 391 § 2 k.p.k.; - przepis art. 438 k.p.k. jest adresowany do sądu II instancji, a zatem autor apelacji nie musi powoływać się na ten przepis przy konstruowaniu zarzutów; podniósł również, że nie musi już w zarzucie wyjaśniać na czym polega wskazane uchybienie; - wnioski końcowe apelacji mogą być modyfikowane w trakcie rozprawy odwoławczej albowiem sąd II instancji nie jest nimi związany; - z trzech zasadniczych zagadnień wskazanych w zadaniu poprawnie rozwiązał dwa, tj. w odniesieniu do czynu z art. 280 § 1 k.k. oraz co do czynu z art. 178a §4 k.k.; co do trzeciego wskazał na inne uchybienia procesowe, ale prawidłowe mogłyby zostać rozwinięte w ustnym wystąpieniu przez sądem II instancji; - prawidłowo kwestionował wiarygodność zeznań M. Kwiatkowskiej, albowiem twierdziła ona, iż jej zachowanie doprowadziło do zaniechania czynu przez oskarżonego; - uchwycił sedno także co do zeznań P. Molika, a kwestie tę mógł rozwinąć przy użyciu przepisu art. 440 k.p.k. (co do jego niemożności przeprowadzenia); - zaliczenie pozbawienia wolności mogło nastąpić na posiedzeniu w trybie art. 420 k.p.k., a brak wniosku co do kosztów wynikał z tego, iż oskarżony nie miał obrońcy z urzędu. Podsumowując odwołanie skarżący przyznał, że jego praca jest słaba w stosunku do dotychczas sporządzonych przez niego projektów apelacji jaki i posiadanej wiedzy. ale nie zgodził się z oceną egzaminatorów. Wskazanie na dwa z trzech problemów w pracy, ich właściwe uchwycenie przy jednoczesnym spełnieniu wymogów formalnych apelacji daje - w ocenie skarżącego - przy skali ocen od 2 do 6 podstawę do wystawienia oceny pozytywnej. Podkreślił nadto, że praca ta spełniła warunek co do poprawienia sytuacji oskarżonego i odniosłaby skutek. Uchwałą Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości w celu rozpatrzenia odwołań od wyników egzaminu adwokackiego z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] utrzymano w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego z siedzibą w W. Komisja odwoławcza podniosła, że wyrok Sądu Rejonowego w Gnieźnie w sprawie, która przedstawiona została zdającym, obejmował skazania za trzy przestępstwa, tj. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 13 § 1 k.k. (czyn ujęty w pkt I), z art. 288 § 1 k.k. (czyn w pkt II) oraz z art. 178a § 4 k.k. Zgodnie z opisem istotnych zagadnień, sporządzonym przez zespół przygotowujący zadanie pisemne z zakresu prawa karnego, egzaminatorzy zwrócić powinni i uwagę na cztery kwestie, przy czym jedna z nich dotyczyła uchybienia, które mogło zostać usunięte w toku dalszego urzędowania, a zatem pominięcie tego uchybienia w apelacji nie zamykało możliwości jego usunięcia na korzyść oskarżonego w toku dalszego procedowania. Problemy te winna dostrzec (i dać temu wyraz w treści pracy) także osoba zdająca egzamin, choć oczywiście zarówno ich ilość, jak i jakość w ich sformułowaniu winno mieć znaczenie w kontekście ostatecznej oceny. Są to następujące problemy: a) Sąd Rejonowy błędnie skazał oskarżonego za przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. Z bezspornych ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie (por. ustalenia na str. 37 akt: Prosiła Zenona Lisieckiego, aby nie zabierał dorobku jej życia. Oskarżonemu zrobiło się żal Małgorzaty Kwiatkowskiej. Zrezygnował z zaboru pieniędzy i oddalił się z miejsca zdarzenia) wynika, że oskarżony dobrowolnie odstąpił od dokonania tego czynu, co winno skutkować zastosowaniem do ustalonego stanu faktycznego normy art. 15 § 1 k.k., to zaś z kolei winno prowadzić do umorzenia postępowania w oparciu o przepis art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 15 § 1 k.k. Z uwagi na to, iż sąd I instancji przepisu art. 15 § 1 k.k. nie zastosował, w apelacji należało to uchybienie uczynić podstawą zarzutu. Nie było zatem podstaw do kwestionowania w tym zakresie zarówno naruszenia przepisów procesowych lub poczynionych ustaleń faktycznych, te były bowiem - jak wskazano powyżej - ustalone w sposób prawidłowy. Prawidłowo ujęte uchybienie winno mieć postać zarzutu naruszenia art. 15 § 1 k.k. (pierwotne uchybienie), a konsekwencje zastosowania tego przepisu winno prowadzić do postawienia wniosku o uchylenie wyroku w tej części i umorzenia postępowania w oparciu o przepis art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 15 § 1 k.k. i w zw. z art. 414 § 1 k.p.k.; b) w zakresie skazania za czyn z art. 288 § 1 k.k. uchybienia sądu lokowały się na płaszczyźnie procesowej. Niewątpliwie bowiem doszło do obrazy art. 199 k.p.k. oraz art. 391 § 2 k.p.k. Pierwszy z tych przepisów ma charakter zakazu dowodowego i winien być dobrze znany osobom pretendującym do wykonywania zawodu adwokata. Jego podniesienie stanowiło podstawę do wykluczenia z bazy dowodów niekorzystnych dla oskarżonego jednego z dwóch dowodów, tj. zeznań P. Molika (lekarza udzielającego pomocy medycznej oskarżonemu), przy czym z uzasadnienia wyroku wynikało, iż to ten właśnie dowód miał szczególną wartość (por. str. 39). Nie było to jedyne uchybienie o charakterze procesowym. Sąd I instancji nie zastosował przepisu art. 391 § 2 k.p.k., pomimo, iż winien to uczynić, skoro na przewodniczącym ciążył obowiązek wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy (art. 366 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k.). Konsekwencją tego było pozbawienie się dowodu z zeznań J. Szymczaka, które to zeznania były dla oskarżonego korzystne. Te dwa uchybienia miały kluczowe znaczenie. Jasne jest bowiem, że z jednej strony pierwsze z nich "pozbawiało" sąd meriti bardzo istotnego dowodu na niekorzyść oskarżonego (zeznania P. Molika), a z drugiej strony dawały podstawę do wprowadzenia do procesu dowodu dla oskarżonego korzystnego (wyjaśnień J. Szymczaka z postępowania przygotowawczego). Uchwycenie tych obu naruszeń prawa procesowego stwarzało bardzo mocną podstawę odwoławczą, która winna prowadzić co najmniej do uchylenia wyroku w tym zakresie i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (wniosek o uniewinnienie był w tym zakresie wydaje się przedwczesny wobec nieprzeprowadzenia dowodu z odczytania wyjaśnień J. Szymczaka, choć można było w apelacji wnosić o przeprowadzenie tego dowodu ponownie). Uchybienia te dawały z kolei podstawę do zakwestionowania ustaleń faktycznych, aczkolwiek wadliwość ustaleń była konsekwencją naruszenia przepisów procesowych w zakresie gromadzenia dowodów i ich wprowadzenia do procesu. Dostrzeżenie tylko jednego z tych naruszeń przepisów "osłabiało" siłę apelacji, albowiem zmniejszało skuteczność wykazania możliwości wpływ na treść wyroku, choć wydaje się, iż w tym zakresie naruszenie zakazu dowodowego z art. 199 k.p.k. było uchybieniem dużo bardziej istotnym. Wskazanie w apelacji jedynie na wadliwe ustalenia faktyczne (art. 438 pkt 3 k.p.k.), o ile treść tego uchybienia opisano w postaci określonej powyżej, a więc jako konsekwencja naruszenie przepisów procesowych, nie powinno w tym zakresie dyskwalifikować sposobu zaskarżenia tego rozstrzygnięcia, a jedynie wskazywać na nieumiejętność uchwycenia istoty uchybienia i jego charakteru, co wskazuje na braki tzw. warsztatowe; c) ostatnie z istotnych uchybień miało dość złożony charakter. Sąd Rejonowy błędnie ustalił, że oskarżony był uprzednio karany. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 20 sierpnia 2012 r., sygn. akt II K 433/12, Z. Lisiecki został skazany za przestępstwo z art. 178a § 1 k.k., ale w dacie wyrokowania nie miał już on statusu osoby skazanej za ten czyn, albowiem doszło do zatarcia tego skazania. Zgodnie z art. 76 § 1 k.k., w przypadku orzeczenia kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem 6 miesięcy od zakończenia okresu próby. Wspomniany wyrok uprawomocnił się w dniu 28 sierpnia 2012 r. Dwuletni okres próby zakończył się więc z upływem 28 sierpnia 2014 r. (wyrok uprawomocnił się bowiem 28 sierpnia 2012 r.), a dalsze 6 miesięcy upłynęło z dniem 28 lutego 2015 r. Sąd Rejonowy orzekał zaś w dniu 3 marca 2015 r., a więc wtedy, gdy oskarżony nie miał statusu osoby karanej. Dla jego uchwycenia konieczne było ustalenia charakteru normy art. 178a § 4 k.k. in principio. Otóż, popełnienie przestępstwa z art. 178a § 1 k.k. w sytuacji wcześniejszej karalności za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości ma odmienny charakter niż dopuszczenie się tego czynu w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego w związku ze skazaniem za przestępstwo. Kluczowa w tym ujęciu była znajomość orzecznictwa Sądu Najwyższego, a zwłaszcza postanowienia z dnia 19 stycznia 2012, I KZP 22/11 (OSNKW 2012, z. 1, poz. 6). W postanowieniu tym wskazano: art. 178a § 4 k.k. cechuje niejednorodny charakter normatywny: pierwsza jego część, wyraża instytucję nadzwyczajnego obostrzenia kary, polegającą na specyficznej recydywie w zakresie przestępstw komunikacyjnych. Odmienny charakter ma druga część art. 178a § 4 k.k. W tej części art. 178a § 4 k.k. wysławia typ czynu zabronionego, bowiem okoliczności w nim wskazane związane są ściśle z oceną społecznej szkodliwości czynu sprawcy, który prowadząc pojazd mechaniczny w stanie nietrzeźwości (lub odurzenia), nie tylko narusza podstawowe zasady bezpieczeństwa w komunikacji, ale ponadto, nie wykonując wcześniej orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, okazuje lekceważenie dla wyroków sądowych, naruszając tym samym autorytet wymiaru sprawiedliwości. To orzeczenie określiło charakter normatywny tej części przepisu i zostało przywołane w kolejnym judykacie, tj. postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 2012 r., V KK 59/12 (OSNKW 2013, z.1, poz. 3). Problem nie był jednak prosty, albowiem - co wynika z uzasadnienia postanowienia w sprawie V KK 59/12 - nawet Prokurator Generalny nie potrafił uchwycić normatywnych różnic w konstrukcji art. 178a § 4 k.k. w części wstępnej, a kwestii zatarcia skazania na tle niedostosowania się do orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Tak więc dla uchwycenia istoty błędu sądu I instancji należało znać określone orzeczenia SN i umieć je dla potrzeb tej sprawy zinterpretować. Skutkiem właściwej interpretacji winno być ustalenie, że w dacie wydania wyroku odpadła okoliczność poprzedniej karalności, co z kolei dawało podstawę do kwalifikowania czynu oskarżonego z art. 178a § 1 k.k. Wadliwe określenie istnienia wcześniejszej karalności za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości miało swoje pierwotne źródło w naruszeniu normy art. 76 § 1 i 2 k.k. Jej efektem było z kolei wadliwe ustalenie, iż oskarżony miał w dacie wyroku status prawomocnie skazanego (informacja z KRK była z daty przed wniesieniem aktu oskarżenia, a więc obrazowała stan na datę jej wystawienia), a to z kolei doprowadziło do wadliwej subsumcji czynu oskarżonego pod przepis art. 178a § 4 k.k. i wymierzenia kary z tego właśnie przepisu, a nie z przepisu art. 178 a § 1 k.k. Istotne zatem było prawidłowe uchwycenie błędu sądu I instancji - w postaci naruszenia prawa materialnego, tj. art. 178a § 1 k.k. w zw. z art. 76 § 1 i 2 k.k. - poprzez jego niezastosowanie, bądź art. 178a § 4 k.k. w zw. z art. 76 § 1 i 2 k.k. - poprzez jego zastosowanie. Kwestionowanie ustaleń faktycznych w zakresie elementu "wcześniejszego prawomocnego skazania" jako wadliwego uzasadnienia do zastosowania art. 178a § 4 k.k. mogłoby zostać zaakceptowane tylko w sytuacji, gdyby w apelacji - w zarzucie lub w uzasadnieniu apelacji - wskazano, iż wadliwość ustaleń w tym zakresie jest spowodowana naruszeniem norm prawa materialnego i normy te wskazano oraz przeprowadzono stosowny wywód. Wskazanie na to uchybienie winno się łączyć z wnioskiem o - co najmniej - zmianę wyroku w zakresie opisu czynu poprzez wyeliminowanie "przy czym czynu tego dopuścił się będąc prawomocnie skazanym wyrokiem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 20 sierpnia 2012 r., sygn. akt. II K 433/12, za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości" i zmianę kwalifikacji (na tę z art. 178a § 1 k.k.) oraz znaczne złagodzenia kary i orzeczonego środka karnego; d) ostatnie uchybienie, tj. obraza art. 63 § 1 k.k. polegało na niezaliczeniu oskarżonemu na poczet wymierzonej mu kary pozbawienia wolności okresu zatrzymania. Uchybienie to mogło zostać naprawione w trybie art. 420 k.p.k., ale w sytuacji sporządzenia apelacji zarzut obrazy art. 63 § 1 k.k. był jak najbardziej zasadny. Komisja odwoławcza wskazała na konsekwencje dostrzeżonych uchybień dla interesu oskarżonego (klienta adwokata piszącego apelację). W przypadku czynu z pkt I prawidłowe uchwycenie uchybienia prowadziłoby do uchylenia wyroku w tym zakresie i umorzenia postępowania, a zatem nie ostała by się kara 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności. Już zatem uchylenie w tej części wyroku dawało teoretyczne podstawy do żądania warunkowego zawieszenia kary łącznej co do dwóch pozostałych przestępstw. Uchybienie w zakresie tego rozstrzygnięcia było bardzo łatwo dostrzegalne i dotyczyło przepisu z części ogólnej Kodeksu karnego o kluczowym znaczeniu, zapewniającego klauzulę niekaralności. Od przyszłych adwokatów wymagać winno się znajomości takich przepisów. Zważywszy zatem na charakter uchybienia i jego wymiar w zakresie korzyści dla oskarżonego, stwierdzić trzeba, iż uchybienie to musiało zostać dostrzeżone w pracy. Brak tego uchybienia winien pracę dyskwalifikować nawet wówczas, gdy trafnie podniesiono uchybienia co do dwóch pozostałych czynów. W przypadku czynu z art. 288 § 1 k.k. wskazanie uchybień procesowych - w tym jednego o poważnym, kluczowym wręcz charakterze i łatwego do dostrzeżenia - winno prowadzić do, co najmniej, uchylenia wyroku w tym zakresie, a nie jest wykluczone także uniewinnienie oskarżonego, jeśli doszłoby np. w postępowaniu odwoławczym do przeprowadzenia dowodu z wyjaśnień J. Szymczaka. W konsekwencji, w przypadku gdyby zaskarżono wyrok tylko w takim zakresie (a więc nie sformułowanej żadnego zarzutu pod adresem rozstrzygnięcia co do czynu z art. 178a § 4 k.k.), to co do oskarżonego mógłby się ostać wyrok skazujący na karę roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności, a kwestia warunkowego zawieszenia wykonania tej ostatniej kary byłaby wątpliwa wobec niepodważenia ustalenia co do poprzedniej karalności. Gdyby natomiast w zakresie tego czynu z art. 178a § 4 k.k. zaskarżono tylko wymiar kary i środka karnego - bez dostrzeżenia niezasadnego przyjęcia poprzedniej karalności - to tak ujęty zarzut nie miałby wielkich szans na uwzględnienie, zważywszy właśnie na poprzednią karalność i charakter podstawy odwoławczej z art. 438 pkt 4 k.p.k. Jednak trzeba także dostrzec, że prawidłowe zaskarżenie przypisania czynu z art. 178a § 4 k.k. wymagało większej wiedzy i umiejętności prawidłowej argumentacji prawniczej. Skutek w tym zakresie był również istotny, skoro doszłoby do ustalenia niekaralności oskarżonego. To zaś otwierałoby drogę do domagania się warunkowego zawieszenia wykonania kary za czyn z art. 288 § 1 k.k., nawet gdyby nie dostrzeżono uchybień o charakterze procesowym (art. 199 k.p.k. i art. 391 § 2 k.p.k.), a zaskarżono surowość kary. Organ stwierdził, że podstawą uzyskania oceny co najmniej dostatecznej winno być prawidłowe dostrzeżenie uchybienia w zakresie czynu z art. 280 § 1 k.k. oraz dodatkowo, prawidłowe wskazanie co najmniej uchybień co do czynu z art. 288 § 1 k.k. lub co do czynu z art. 178a § 4 k.k. W ocenie organu odwoławczego zarzuty zawarte w odwołaniu nie zasługują na uwzględnienie. Ustosunkowując się do kwestii wymogów formalnych apelacji adwokat M.G. wskazała, że praca nie określa właściwie zakresu zaskarżenia. Kwestię tę odmiennie postrzega skarżący, wskazując, iż skoro kwestionował winę lub ustalenia faktyczne, to zgodnie z treścią art. 447 § 1 k.k. zakresem zaskarżenia objął całość wyroku. Ustosunkowując się do tej argumentacji Komisja odwoławcza stwierdził że ocena adw. M.G. jest trafna. Przepis art. 425 § 2 k.p.k. wskazuje na to, że orzeczenie może być zaskarżone w całości lub w części. Zakres zaskarżenia stanowi także pole kontroli sądu II instancji stosownie do treści art. 433 § 1 k.p.k., albowiem niewątpliwie granice środka odwoławczego określane są przez zakres zaskarżenia (przy innych elementach - wnioskach, zarzutach już występują w doktrynie i orzecznictwie rozbieżności). To zaś oznacza, iż skarżący winien określić wyraźnie w jakim zakresie zaskarża wyrok, a jeśli nie czyni tego w całości, to jakie części rozstrzygnięcia podlegają zaskarżeniu. Tymczasem w apelacji skarżący w ogóle nie wskazał wyraźnie w jakim zakresie skarży przedmiotowy wyrok. Zakres zaskarżenia da się tylko ustalić poprzez analizę postawionych zarzutów. Zarzuty to zupełnie inny element środka odwoławczego. Musi on być zawarta w apelacji o ile wnosi ją adwokat - art. 427 § 2 k.p.k. (od dnia 1 lipca 2015 r. - jest to wymóg każdej apelacji, niezależnie kto ją sporządza). Od profesjonalnego pełnomocnika należy jednak wymagać aby miał na tyle umiejętności i wiedzy, by w sposób właściwy - we wstępnej części - określić zakres zaskarżenia. Od przyszłego adwokata winno się więc oczekiwać fachowości i precyzji w określeniu zakresu zaskarżenia. Rzecz jednak, że i zarzuty są tak sformułowane, że sama ich treść nie pozwala na ustalenie od razu zakresu zaskarżenia. Zarzuty nie są bowiem tak skonstruowane aby można było od razu ustalić jakiego rozstrzygnięcia (czynu) dotyczą. Wystarczy wskazać na zarzuty w tirecie 2 i 3. Tak więc dopiero analiza uzasadnienia apelacji pozwala na ustalenie zakresu zaskarżenia i uznanie, że przedmiotem zaskarżenia były rozstrzygnięcia co do wszystkich czynów i to co do winy (kwestionowanie kwalifikacji co do czynu z art. 178a § 4 k.k. to również kwestionowanie winy). Komisja wskazała, że w zakresie konstrukcji zarzutów skarżący trafnie przytoczył rozstrzygnięcia SN co do tego, iż uzasadnienie apelacji jest elementem środka odwoławczego, który podlega rozważeniu przez sąd II instancji. Jednakże co do zasady konstrukcja zarzutu winna wskazywać w sposób czytelny i zwięzły jakiego uchybienia - według autora apelacji - dopuścił się sąd I instancji. Uzasadnienie winno zaś rozwijać argumentację i wykazywać istotę i znaczenie tego uchybienia dla rozstrzygnięcia. W pracy skarżącego zarzuty mają postać haseł. Poza pierwszym zarzutem każdy następny nie wskazuje nawet na czym miało polegać uchybienie. Dopiero uzasadnienie apelacji wskazuje na czym polega określone uchybienie, choć nie jest także precyzyjne. Warto wskazać, że skarżący podniósł zarzut rażącej niewspółmierności kary, zaś w uzasadnieniu jedynie opisuje się surowość środka karnego. O ocenie Komisji odwoławczej nie można kwestionować ocen obu egzaminatorów co do tego, ze sposób zaskarżenia czynu z art. 288 § 1 k.k. nie był właściwy. Skarżący nie dostrzegł żadnego z dwóch kluczowych naruszeń przepisów prawa, tj. art. 199 k.p.k. i art. 391 § 2 k.p.k. Argumentacja skarżącego odnośnie tej części pracy jest chybiona. Skarżący kwestionował w swojej apelacji ocenę zeznań P. Molika, gdy dowód ten w ogóle nie powinien być przedmiotem oceny, albowiem występował zakaz dowodowy. Co do J. Szymczaka w uzasadnieniu apelacji skarżący powołał się na relacje tego świadka, a przecież sąd z obrazą art. 391 § 2 k.p.k. tych zeznań nie odczytał. W zakresie pozostałych uchybień dotyczących dwóch pozostałych czynów, Komisja Ii stopnia wskazała, iż rację mają egzaminatorzy, że sposób zaskarżenia czynu z art. 280 § 1 k.k. nie był prawidłowy. Jest kanonem prawa procesowego, że nie można stawiać zarzutu obrazy prawa materialnego, gdy kwestionuje się ustalenia faktyczne. Tymczasem skarżący kwestionował te ustalenia stawiając zarzuty natury procesowej także w odniesieniu do oceny zeznań M. Kwiatkowskiej, które to zeznania były dla oskarżonego korzystne i dawały podstawę do ustalań faktycznych, które nie powinny być kwestionowane jako że pozwalały na postawienie zarzutu obrazy art. 15 § 1 k.k. Odnosząc się do zarzutu skarżącego, że w prawidłowy sposób uchwycił uchybienie co do czynu z art. 178a § 4 k.k., Komisja Odwoławcza wskazała, że rzeczywiście, postawił on zarzut obrazy art. 178a § 4 k.k. i wskazał, że nastąpiło przedawnienie karalności tego czynu. Trudno jednak nie dostrzec mankamentów także w tym zakresie, choć mają one nieco mniejsze znaczenie niż w przypadku czynu z art. 280 § 1 k.k. Chodzi tu nie tylko o wskazanie na przepis art. 60 § 1 pkt 2 k.k. (którego to punktu nie ma w § 1) w odniesieniu do czynu z art. 178a § 4 k.k., gdy przecież ta kwalifikacja prawna była chybiona, ale i oto, że w uzasadnieniu apelacji nie wskazano na czym polegać ma to naruszenie art. 60 § 1 (lub § 2 ) k.k. Brak właściwego wniosku w kontekście tego zarzutu, tj. o zmianę opisu czynu i jego kwalifikację, a także o właściwe określenie wymiaru kary pozbawienia wolności za ten czyn (i ewentualnie warunkowe jej zawieszenie) stanowi także mankament pracy, trafnie dostrzeżony przez obu egzaminatorów. W tym układzie zasygnalizowanie rażącej surowości środka karnego jest niewystarczające. W ocenie organu odwoławczego nie ma racji skarżący wskazując, że uwagi egzaminatorów co do braku wniosku co do kosztów postępowania są chybione, skoro oskarżony miał obrońcę z wyboru. Nie chodziło tu przecież o koszty obrony, ale o konsekwencję częściowego umorzenia postępowania (o czyn z art. 280 § 1 k.k.), które winno skutkować wnioskiem o umorzeniem kosztów w tym zakresie (art. 632 pkt 2 k.p.k.). Organ podniósł, że brak zaliczenia pozbawienia wolności mógł zostać sanowany w trybie art. 420 § 1 k.p.k. Kwestia ta nie miała żadnego znaczenia dla wystawienia oceny niedostatecznej, co zresztą także wynika z ocen egzaminatorów. Nie ma w tym kontekście większego znaczenia także wskazywana słabość pracy w aspekcie językowym. Reasumując powyższe Komisja II stopnia wskazała, że praca skarżącego została trafnie oceniona przez obu egzaminatorów. Skarżący uchwycił poprawnie tylko jedno uchybienie (co do czynu z art. 178a § 4 k.k.) i choć ono jest także obudowane zbędnym zarzutem (obrazy art. 60 § 1 pkt 2 k.k.) oraz niewskazaniem na konieczność wymierzenie nowej kary pozbawienia wolności za ten czyn i warunkowego zawieszenia jej wykonania, to dowodzi, iż skarżący trafnie uchwycił istotę błędu w tym zakresie w wyroku. W zakresie dwóch pozostałych rozstrzygnięć co do czynów z art. 280 § 1 k.k. i art. 288 § 1 k.k. skarżący nie sformułował właściwie zarzutów. Dotyczy to także czynu z art. 280 § 1 k.k., skoro zakwestionował w tym zakresie także ustalenia faktyczne i nie wskazał na charakter uchybienia ( przepis o charakterze obligatoryjnym - art. 15 § 1 k.k.) i jego prawne konsekwencje (umorzenie postępowania o ten czyn). Wadliwość w postaci braku zakresu zaskarżenia i niezasadność postawionych wniosków końcowych stanowi także istotny mankament pracy, dostrzeżony przez egzaminatorów. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący zarzucił organowi naruszenie: 1) § 5 ust. 2 pkt 1 i ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 września 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu adwokackiego (Dz. U. 2014r., poz. 1192 ze zm.) poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, że: a) organ odwoławczy rozważając i wyjaśniając kryteria, jakimi się posługuje oceniając sprawę na str. 5 zaskarżonej uchwały pominął, że odnieść musi się do wszystkich zarzutów odwołania oraz winien dokonać tego szczegółowo; jednocześnie nie powinien przedstawiać ocen innych elementów, a już na pewno nie przedstawiać własnego poglądu na całą sprawę i występującą w niej problematykę, w tym analizować wybrane orzeczenia sądowe, które mogą jej dotyczyć, a taka sytuacja występuje w tej sprawie, b) przedstawienie własnej całościowej oceny sprawy przez komisję nie oznacza spełnienia obowiązku polemiki prawnej z zarzutami i tezami odwołania; 2) art. 6, art. 7, art. 77 i art. 80, art. 138 oraz at. 107 § 3 kpa w zw. z art. 78e ust. 2 p.o.a. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, że: a) na str. 7 zaskarżonej uchwały podano, że w sprawie nie stosowano uznania administracyjnego, w sytuacji gdy obowiązuje pogląd przeciwny, że w tego typu sprawach występuje "luz decyzyjny" pozwalający organowi wybrać skutki prawne ustalonego stanu faktycznego - uznanie administracyjne, b) na str. 13 zaskarżonej uchwały organ II instancji przedstawił minimalne wymagania, które jego zdaniem winny zostać spełnione aby praca egzaminacyjna mogła być uznana za dostateczną, podczas gdy nie wyjaśniono dlaczego takie właśnie kryteria lub minima zostały wyznaczone oraz nie powołano na nie żadnej podstawy prawnej, a zatem przyjęty przez komisję wzorzec do oceny został ustalony niezgodnie z przepisami prawa lub bez oparcia w tych przepisach - czym naruszono zasadę legalizmu. Jednocześnie w zaskarżonej uchwale pomieszano oceny prawne ustalonego stanu faktycznego z własnymi poglądami prawnymi komisji na poszczególne instytucje prawa karnego. Do tego zabrało uzasadnienia gradacji istotnych elementów pozwalających uzyskać ocenę pozytywną; 3) art. 78f i art. 78e ust. 2 p.o.a. i art. 138 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, że: a) apelację skarżącego oceniono jako niedostateczną, podczas gdy mimo niedoskonałości w budowie i przedstawieniu argumentacji, w sprawie nie wystąpiły żadne okoliczności, które uniemożliwiałby osiągnięcie przez egzaminowanego skuteczności działań polegających na wyeliminowaniu zaskarżonego orzeczenia, b) nie uchylono uchwały organu I instancji, w sytuacji gdy skarżący przygotował skuteczny środek prawny - apelację, która została uznana za dopuszczalną, a sąd w ramach obowiązków procesowych zbada sprawę w całości, co gwarantuje reprezentowanej stronie badanie sprawy przez dwa niezależne organy sądowe, przez co przyszły adwokat spowodował, że konstytucyjne prawo do II instancji sądowych zostało zagwarantowane. Dalsze zastrzeżenia komisji, co do jakości pracy egzaminowanego i jej oczekiwania mają wtórne i ocenne znaczenie, 4) art. 15 k.p.a. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, że komisja rozpoznała sprawę w całości merytorycznie jako organ II instancji, przedstawiła całą problematykę i propozycje jej oceny tak aby na wszelki wypadek zmieścić w tych ramach zarzuty odwołania, podczas gdy zgodnie z przyjętym modelem, przedmiotowe postępowanie odwoławcze ma szczególnych charakter i ogranicza się tylko do oceny zarzutów odwołania, co sprawia że wyłącznie z nimi winna być prowadzona jurydyczna polemika. Mając na względzie powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej uchwały i zasądzenie kosztów postępowania. Powtórzył argumentację zawartą w odwołaniu. W odpowiedzi na skargę Komisja Egzaminacyjna II stopnia wnosząc o jej oddalenie podtrzymała dotychczasową argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skargę w tej sprawie należało oddalić. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - dalej: ,,p.p.s.a.’’, sprawowana jest w oparciu o kryterium legalności, nie zaś słuszności. W tej sprawie przedmiotem kontroli Sądu jest uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości w celu rozpatrzenia odwołań od wyników egzaminu adwokackiego z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...], utrzymująca w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej uchwałę Komisji Egzaminacyjnej do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego z siedzibą w W. nr [...] z dnia [...] kwietnia 2015 r. w przedmiocie ustalenia negatywnego wyniku z egzaminu adwokackiego. W rozpoznawanej sprawie stanowisko skarżącego sprowadza się do tego, że powinien on uzyskać pozytywną ocenę z egzaminu adwokackiego w zakresie prawa karnego. Jak bowiem podnosi sporządził skuteczny środek prawny - apelację, która została uznana za dopuszczalną, a sąd w ramach ciążących na nim obowiązków procesowych i tak skontroluje sprawę w całości, co gwarantuje stronie reprezentowanej w casusie egzaminacyjnym zbadanie sprawy przez dwie instancje sądowe. W tym miejscu wskazać należy, że szczegółowy tryb składania egzaminu adwokackiego został uregulowany w przepisach art. 78 – 78i p.o.a. W wyniku rozpoznania sprawy Komisja Odwoławcza podejmuje uchwałę ostateczną biorąc pod uwagę cały materiał dowodowy, w tym oceny egzaminatorów. Jest przy tym uprawniona do samodzielnej oceny pracy pisemnej zdającego w oparciu o ten materiał. Sądowa kontrola rozstrzygnięcia Komisji Odwoławczej ogranicza się w tej sytuacji do zbadania, czy na bazie materiału dowodowego sprawy organ ten wyczerpująco uzasadnił swoje stanowisko dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami, odzwierciedlając proces dokonywanych ustaleń faktycznych oraz zastosowanych kryteriów oceny pracy egzaminacyjnej i w świetle obowiązujących przepisów miał prawo zadecydować w sprawie tak jak zadecydował. Rolą Sądu, który bada zaskarżoną uchwałę pod kątem zgodności rozstrzygnięcia z prawem materialnym, dochowania wymaganej prawem procedury oraz respektowania reguł kompetencji, nie jest natomiast zastępowanie tego organu w czynności ostatecznej oceny/ustalenia wyniku egzaminu. Zdaniem Sądu materiał dowodowy sprawy – czyli praca pisemna skarżącego z części egzaminu adwokackiego obejmującej zadanie z zakresu prawa karnego - został prawidłowo uwzględniony i rozpatrzony w ustaleniach organu, zgodnie z regułami postępowania administracyjnego wyrażonymi w przepisach art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a., służąc wyjaśnieniu stanu faktycznego w zakresie uzasadniającym zaskarżoną uchwałę. I tak, wyrok Sądu Rejonowego w Gnieźnie w sprawie, która przedstawiona została zdającym, obejmował skazania za trzy przestępstwa, tj. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 13 § 1 k.k. (czyn ujęty w pkt I), z art. 288 § 1 k.k. (czyn w pkt II ) oraz z art. 178a § 4 k.k. W zaskarżonej uchwale wyjaśniono zaś, że w apelacji, w zakresie skazania za przestępstwo z art. 280 § 1 k.k., należało postawić zarzut naruszenia art. 15 § 1 k.k. i sformułować w związku z tym wniosek o uchylenie wyroku w tej części i umorzenie postępowania w oparciu o przepis art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 15 § 1 k.k. i w zw. z art. 414 § 1 k.p.k. Znajomość instytucji z art. 15 § 1 k.k. (dobrowolne odstąpienie od usiłowania) to dla adwokata jedno z kluczowych zagadnień. Zważywszy zatem na charakter uchybienia i jego wymiar w zakresie korzyści dla oskarżonego uznano, iż uchybienie to musiało zostać dostrzeżone w pracy. Następnie w zaskarżonej uchwale wskazano, że w zakresie skazania za czyn z art. 288 § 1 k.k. w wyroku z casusu egzaminacyjnego doszło do obrazy art. 199 k.p.k. oraz art. 391 § 2 k.p.k. Pierwszy z tych przepisów ma charakter zakazu dowodowego i powinien być dobrze znany osobom pretendującym do wykonywania zawodu adwokata. W odniesieniu do trzeciego czynu, gdzie przy skazaniu doszło do wadliwej subsumcji czynu oskarżonego pod przepis art. 178a § 4 k.k. i wymierzenia kary z tego właśnie przepisu, a nie z przepisu art. 178 a § 1 k.k., należało postawić zarzut w postaci naruszenia prawa materialnego, tj. art. 178a § 1 k.k. w zw. z art. 76 § 1 i 2 k.k. - poprzez jego niezastosowanie, bądź art. 178a § 4 k.k. w zw. z art. 76 § 1 i 2 k.k. - poprzez jego zastosowanie. Wskazanie na to uchybienie winno się łączyć z wnioskiem o - co najmniej - zmianę wyroku w zakresie opisu czynu poprzez wyeliminowanie "przy czym czynu tego dopuścił się będąc prawomocnie skazanym wyrokiem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 20 sierpnia 2012 r., sygn. akt. II K 433/12, za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości" i zmianę kwalifikacji (na tę z art. 178a § 1 k.k.) oraz znaczne złagodzenia kary i orzeczonego środka karnego. Ostatnie uchybienie, tj. obraza art. 63 § 1 k.k. polegało na niezaliczeniu oskarżonemu na poczet wymierzonej mu kary pozbawienia wolności okresu zatrzymania. Uchybienie to mogło zostać naprawione w trybie art. 420 k.p.k., ale w sytuacji sporządzenia apelacji zarzut obrazy art. 63 § 1 k.k. był jak najbardziej zasadny. W zaskarżonej uchwale wskazano, że podstawą do uzyskania oceny co najmniej dostatecznej winno być prawidłowe dostrzeżenie uchybienia w zakresie czynu z art. 280 § 1 k.k. oraz dodatkowo, prawidłowe wskazanie co najmniej uchybień co do czynu z art. 288 § 1 k.k. lub art. 178a § 4 k.k. Uwzględniając powyższe w ocenie Sądu zasadnym jest stanowisko Komisji, że do najistotniejszych braków sporządzonej przez skarżącego apelacji należy zaliczyć nieprawidłowy sposób zaskarżenia czynu z art. 280 § 1 k.k. Sąd Rejonowy w Gnieźnie błędnie skazał oskarżonego za przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. Z bezspornych ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie (por. ustalenia na str. 37 akt : Prosiła Zenona Lisieckiego, aby nie zabierał dorobku jej życia. Oskarżonemu zrobiło się żal Małgorzaty Kwiatkowskiej. Zrezygnował z zaboru pieniędzy i oddalił się z miejsca zdarzenia) wynika, że oskarżony dobrowolnie odstąpił od dokonania tego czynu, co winno skutkować zastosowaniem do ustalonego stanu faktycznego normy art. 15 § 1 k.k., to zaś z kolei winno prowadzić do umorzenia postępowania w oparciu o przepis art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 15 § 1 k.k. Z uwagi na to, iż sąd I instancji przepisu art. 15 § 1 k.k. nie zastosował, w apelacji należało to uchybienie uczynić podstawą zarzutu. Nie było zatem podstaw do kwestionowania w tym zakresie zarówno naruszenia przepisów procesowych lub poczynionych ustaleń faktycznych, te były bowiem - jak wskazano powyżej - ustalone w sposób prawidłowy. Nie można stawiać zarzutu obrazy prawa materialnego, gdy kwestionuje się ustalenia faktyczne. Tymczasem skarżący kwestionował te ustalenia stawiając zarzuty natury procesowej także w odniesieniu do oceny zeznań M. Kwiatkowskiej, które to zeznania były dla oskarżonego korzystne i dawały podstawę do ustalań faktycznych, które nie powinny być kwestionowane jako że pozwalały na postawienie zarzutu obrazy art. 15 § 1 k.k. Nie można zgodzić się z twierdzeniem skarżącego, że były podstawy do kwestionowania oceny zeznań M. Kwiatkowskiej. Przecież zeznała Ona: " Zaczęłam błagać go, aby nie zabierał mi dorobku mego życia. Napastnik przez dłuższą chwilę nic nie mówił. Nagle powiedział: "nie chcę Pani robić krzywdy, niech Pani zachowa pieniądze" i wyszedł. Gdyby zechciał, to by mi te pieniądze z łatwością zabrał." Ponadto w uzasadnieniu apelacji skarżący wskazał na dobrowolne odstąpienie, które - jak to ujął - dawało możliwość odstąpienia od wymierzenia kary (str. 3 apelacji). Istotą obrazy prawa materialnego nie jest możliwość określonego postąpienia, ale nie zastosowanie przepisu prawa zobowiązującego sąd do określonego zachowania, czy też postąpienie przez sąd wbrew wyraźnemu ustawowemu zakazowi, oraz błędna wykładnia danego przepisu w orzeczeniu opartym na prawidłowym ustaleniach faktycznych. Trudno stwierdzić, aby skarżący prawidłowo zaskarżył sposób rozstrzygnięcia przez sąd I instancji co do czynu z art. 280 § 1 k.k. Zakwestionował bowiem ustalenia faktyczne co do tego czynu w sytuacji gdy nie było do tego jakichkolwiek podstaw, a dodatkowo opisał uchybienie przepisowi art. 15 § 1 k.k. w formule "możliwości" takiego postąpienia przez sąd, by na zakończenie sformułować wadliwy wniosek końcowy. Należy zgodzić się także z Komisją Odwoławczą, że kolejnym istotnym błędem sporządzonej apelacji był nieprawidłowy sposób zaskarżenia czynu z art. 288 § 1 k.k. W zakresie skazania za ten czyn uchybienia sądu lokowały się na płaszczyźnie procesowej. Niewątpliwie bowiem doszło do obrazy art. 199 k.p.k. oraz art. 391 § 2 k.p.k. Pierwszy z tych przepisów ma charakter zakazu dowodowego. Jego podniesienie stanowiło podstawę do wykluczenia z bazy dowodów niekorzystnych dla oskarżonego jednego z dwóch dowodów, tj. zeznań P. Molika (lekarza udzielającego pomocy medycznej oskarżonemu), przy czym z uzasadnienia wyroku wynikało, iż to ten właśnie dowód miał szczególną wartość (por. str. 39). Nie było to jedyne uchybienie o charakterze procesowym. Sąd I instancji nie zastosował przepisu art. 391 § 2 k.p.k., pomimo, iż winien to uczynić, skoro na przewodniczącym ciążył obowiązek wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy (art. 366 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k.). Konsekwencją tego było pozbawienie się dowodu z zeznań J. Szymczaka, które to zeznania były dla oskarżonego korzystne. Argumentacja skarżącego odnośnie tej części pracy jest chybiona. Skarżący kwestionował w swojej apelacji ocenę zeznań P. Molika, gdy dowód ten w ogóle nie powinien być przedmiotem oceny, albowiem występował zakaz dowodowy. Co do J. Szymczaka w uzasadnieniu apelacji skarżący powołał się na relacje tego świadka, a przecież sąd z obrazą art. 391 § 2 k.p.k. tych zeznań nie odczytał. W tej sytuacji twierdzenie, że skarżący mógłby podnosić zarzuty na korzyść już po terminie wniesienia apelacji są chybione. Taki pogląd w orzecznictwie Sądu Najwyższego rzeczywiście istnieje, ale kwestia ta była i jest kontrowersyjna w orzecznictwie sądowym. Poza tym egzamin zawodowy ma sprawdzić wiedzę i umiejętności zdającego w dacie przeprowadzenia egzaminu, a tej wiedzy w tym zakresie zdającemu zabrakły. Istotne jest, że skarżący nie dostrzegł ani rażącego naruszenia przepisu art. 199 k.p.k., ani też obrazy art. 391 § 2 k.p.k. Nie dostrzegł również braku zaliczenia na podstawie art. 63 § 1 k.k. okresu zatrzymania na poczet orzeczonej kary. Praca nie zawiera wniosków co do kosztów postępowania. Skarżący uchwycił więc poprawnie tylko jedno uchybienie (co do czynu z art. 178a § 4 k.k.) i choć nie sformułował właściwego wniosku w kontekście tego zarzutu, tj. o zmianę opisu czynu i jego kwalifikację, a także o właściwe określenie wymiaru kary pozbawienia wolności za ten czyn (i ewentualnie warunkowe jej zawieszenie), to dowodzi, iż skarżący trafnie dostrzegł istotę błędu w tym zakresie w wyroku. Komisja Odwoławcza oceniła przy tym także znaczenie uchybień apelacji dla interesu oskarżonego (klienta adwokata piszącego apelację). W przypadku bowiem czynu z pkt I prawidłowe uchwycenie uchybienia prowadziłoby do uchylenia wyroku w tym zakresie i umorzenia postępowania, a zatem nie ostała by się kara 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności. Już zatem uchylenie w tej części wyroku dawało teoretyczne podstawy do żądania warunkowego zawieszenia kary łącznej co do dwóch pozostałych przestępstw. W przypadku czynu z art. 288 § 1 k.k. wskazanie uchybień procesowych - w tym jednego o poważnym, kluczowym wręcz charakterze i łatwego do dostrzeżenia - winno prowadzić do, co najmniej, uchylenia wyroku w tym zakresie, a nie jest wykluczone także uniewinnienie oskarżonego, jeśli doszłoby np. w postępowaniu odwoławczym do przeprowadzenia dowodu. Uchwała odwoławcza uwzględniła kryteria, które w myśl p.o.a. muszą być brane pod uwagę przy ustalaniu wyniku egzaminu adwokackiego. Zgodnie z art. 78e ust. 2 p.o.a. przy ocenie rozwiązania zadania/pracy egzaminacyjnej należy brać pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych zastosowanie właściwych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem egzaminacyjnym zdający ma reprezentować. W zaskarżonej uchwale Komisja Odwoławcza przyjęła, że sporządzona przez egzaminowanego praca z zakresu prawa karnego w świetle przytoczonych powyżej kryteriów oceniania nie zasługiwała na wystawienie oceny pozytywnej. Sąd podziela w pełni stanowisko organu, w myśl którego praca egzaminacyjna podlega ocenie na podstawie wszystkich kryteriów wskazanych w ww. art. 78e ust. 2 p.o.a., a spełnienie wymogów formalnych nie gwarantuje samo w sobie uzyskania oceny pozytywnej. Podkreślenia wymaga cel egzaminu adwokackiego, jakim jest sprawdzenie przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu adwokata. Z uwagi na powyższe w ramach egzaminu adwokackiego istotne jest nie tylko to jaki skutek niesie za sobą przygotowane pismo, ale także umiejętność prawidłowego zastosowania przepisów prawa materialnego z określonej dziedziny i ich interpretacji. W ocenie Sądu, ocena egzaminatorów sprawdzających pracę z zakresu prawa karnego jest zasadna. Egzaminatorzy - wbrew wywodom skargi - w sposób obszerny i precyzyjny wskazali, jakie błędy (i dlaczego) zadecydowały o wystawieniu oceny niedostatecznej. Na wymienione uchybienia trafnie zwraca uwagę organ odwoławczy. Uchybienia popełnione przez skarżącego świadczą o nieznajomości i nieumiejętności stosowania prawa materialnego, jak i procesowego. Subiektywna ocena skarżącego, że zaproponowane przez niego rozwiązanie zadania z prawa karnego jest poprawne z uwagi na przyjęcie innej wykładni i koncepcji prowadzenia sprawy, jest niewystarczające dla uznania że zadanie z prawa karnego zostało sporządzone prawidłowo. Osoba zdająca ma w sposób profesjonalny, a więc taki, który pozwoli uznać jej pracę za wykonaną ze starannością zawodowego pełnomocnika, mierzoną w kategoriach szczególnej dbałości o interes reprezentowanej strony, wykazać przygotowanie prawnicze do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu adwokata. W świetle powyższego podkreślenia wymaga że, jak słusznie wskazał organ, twierdzenie, że skarżący mógłby podnosić zarzuty na korzyść już po terminie wniesienia apelacji są chybione. Egzamin zawodowy ma sprawdzić wiedzę i umiejętności zdającego w dacie przeprowadzenia egzaminu, a tej wiedzy w tym zakresie zdającemu zabrakły. Nie ma żadnego znaczenia, iż w świetle niektórych poglądów orzecznictwa i doktryny sam fakt wniesienia apelacji na korzyść obliguje sąd odwoławczy do totalnej i całościowej kontroli wyroku. Rzeczą adwokata jest udzielenie fachowej pomocy swojemu klientowi, a właściwie postawione zarzuty obligują sąd odwoławczy do udzielenia stosownej odpowiedzi (art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.), nie uzależniając tejże od opowiedzenia się za określonymi poglądami w tej kwestii. Wymogiem apelacji pełnomocnika fachowego, a więc i adwokata, jest postawienie w apelacji zarzutów (art. 427 § 2 k.p.k.), a więc wskazanie w postaci zarzutów tych uchybień, których dopuścił się sąd pierwszej instancji. Wskazanie zarzutów, jeśli adwokat - obrońca jest świadom istnienia takich uchybień, jest obowiązkiem obrończym. Nie można zgodzić się także z twierdzeniem skarżącego, że w taki sposób w jaki skonstruował on zarzuty co do czynu z art. 288 § 1 k.k. otworzył sobie drogę do zareagowania przez sąd II instancji na inne uchybienia, których nie wskazał w zarzutach. Kwestia możliwości działania sądu odwoławczego z urzędu w trybie art. 440 k.p.k. nie może być miernikiem przydatności zdającego do wykonywania zawodu adwokata to apelacja sporządzona przez skarżącego ma być podstawą oceny możliwości wykonywania przez niego samodzielnie zawodu adwokata. Uchybienia wskazane przez egzaminatorów, a następnie potwierdzone przez Komisję II Stopnia, świadczą o nieprawidłowym zabezpieczeniu interesów reprezentowanej strony. Wady występujące w zadaniu z prawa karnego mają charakter merytoryczny i podstawowy, wszak nie chodzi tu o jakiekolwiek rozwiązanie zadania, ale o takie, które wykaże, że zdający dostrzega istniejący w zadaniu egzaminacyjnym problem i jednocześnie potrafi ów problem opisać w celu właściwego i prawidłowego zabezpieczenia interesu mocodawcy. Wymienione wyżej błędy, jakie zaistniały w pracy skarżącego w zaproponowanym przez niego rozwiązaniu zadania z zakresu prawa karnego, spowodowały konieczność wystawienia oceny negatywnej z tej części egzaminu. Zdający ma wykazać, że jest w stanie samodzielnie poprowadzić sprawę swego mocodawcy ze skutkiem dla niego pozytywnym, skarżący zaś tego nie wykazał, co - zdaniem Sądu - oznacza, że praca skarżącego z prawa karnego została oceniona prawidłowo. Należy podkreślić, że istotą i celem egzaminu adwokackiego jest sprawdzenie znajomości i umiejętności zastosowania przez zdającego przepisów prawa w danej sprawie, umiejętności ich interpretacji, wyrażającej się w sposobie formułowania zarzutów i wniosków, a także sposobie uzasadnienia przyjętego stanowiska poprzez logiczny wywód prawny. Proponowany przez zdającego sposób rozwiązania zadania ma jednocześnie należycie uwzględniać interes reprezentowanej strony. Niewątpliwie wymagania stawiane zdającemu nie przewidują odmiennego jego traktowania od takiego, jakiemu poddaje się czynnego zawodowo adwokata. Niemniej jednak skarżący - dopiero aspirując do tego zawodu - chcąc wykazać się jednak przydatnością do jego wykonywania powinien był zaprezentować swoją wiedzę i umiejętności z uwzględnieniem wymagań (rygorów) egzaminu zawodowego, to jest przekonać komisję egzaminacyjną, że zna i rozumie znaczenie poszczególnych instytucji prawnych, do których odwołania się zmuszały okoliczności faktyczne zadań egzaminacyjnych. Stąd potrzeba na egzaminie wskazania i wyjaśnienia podstaw prawnych podnoszonych zarzutów, formułowanych żądań, czy składanych wniosków. Tylko bowiem wiedza w zakresie prawidłowego i zupełnego zastosowania odpowiednich przepisów prawa jest bowiem gwarantem właściwego wykonywania zawodu i na te okoliczności zwróciły uwagę obie Komisje. Egzamin adwokacki jest bowiem dla predestynującego do zawodu adwokata ostatnim sprawdzianem jego umiejętności. Skarżący trudnościom tego egzaminu jednak nie podołał. Błędy pracy skarżącego zostały - zdaniem Sądu - właściwie ocenione w toku postępowania przed organami. W końcu nie można pomijać, iż w myśl art. 4 ust. 1 p.o.a. zawód adwokata polega na świadczeniu pomocy prawnej, a w szczególności na udzielaniu porad prawnych, sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowaniu przed sądami i urzędami. Wysoka jakość świadczonej pomocy prawnej jest wartością, która ma kluczowe znaczenie dla każdego, kto korzysta z tej pomocy. Nie ma przy tym wątpliwości, iż od kandydata do zawodu adwokata należy wymagać takich kwalifikacji, aby mógł on sprostać wymaganiom świadczenia pomocy prawnej o jak najwyższej jakości. Kwalifikacje te winny - co do zasady - gwarantować prawidłowe wykonywanie zawodu adwokata, a więc realizację ustawowego zobowiązania gorliwego, sumiennego i zgodnego z przepisami prawa wypełniania przez niego obowiązków. Wiedza i umiejętności niezbędne do wykonywania zawodu adwokata podlegają sprawdzeniu w trakcie egzaminu zawodowego, a zatem w czasie takiego sprawdzianu trudno się ograniczyć tylko do tego iż zdający sporządził formalnie poprawne pisma procesowe, czy to pozew, czy to apelację. Zadaniem fachowego pełnomocnika jest w jak najszerszym zakresie zabezpieczyć interesy mandanta. W postępowaniu dotyczącym ustalenia wyniku adwokackiego obowiązkiem organów administracyjnych jest ochrona interesu publicznego, który w tym wypadku należy rozumieć, jako zapewnienie możliwości wykonywania zawodu zaufania publicznego przez osoby do tego należycie przygotowane. Prowadzenie przez adwokata praktyki zawodowej wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych, dających gwarancję należytego wykonywania zawartych zobowiązań, tzn. wykonywania ich zgodnie z określonymi standardami merytorycznymi. Egzamin zawodowy stanowi formę weryfikacji umiejętności zawodowych kandydata na adwokata. W ocenie Sądu, co wynika z uzasadnienia uchwały odwoławczej, Komisja II stopnia odniosła się do tych wszystkich zarzutów odwołania, których uwzględnienie mogłoby zaważyć na treści podjętego rozstrzygnięcia. Nawet gdyby Komisja odwoławcza nie rozprawiła się ze wszystkimi argumentami strony skarżącej, naruszając tym samym obowiązek wyczerpującego wyjaśnienia przesłanek, którymi kierowała się, podejmując określone rozstrzygnięcie, to nie byłaby naruszona dyspozycja art. 107 § 3 k.p.a. - co do nieodniesienia się przez organ administracji do wszystkich argumentów odwołania - jeżeli wskazane i objaśnione przez ten organ w uzasadnieniu okoliczności przesądzają o trafności decyzji (tak NSA w wyroku z dnia 2 grudnia 2011 r. II GSK 2333/11). Komisja - uwzględniając cel, jaki ma spełniać egzamin adwokacki - oceniła stwierdzone mankamenty pracy, ich skalę oraz wagę i uznała, że zdający nie jest przygotowany do samodzielnego świadczenia pomocy prawnej w sposób przewidziany w p.o.a. Stwierdzone uchybienia świadczą bowiem o niewystarczającym opanowaniu przez egzaminowanego materiału prawniczego i umiejętności stosowania prawa w praktyce. Negatywna ocena pracy skarżącego była jednoznaczna. Uzyskanie zaś przez zdającego nawet tylko z jednego zadania oceny niedostatecznej stanowić musiało o negatywnym wyniku całego egzaminu. W takim stanie rzeczy, uchwały w przedmiocie ustalenia negatywnego wyniku egzaminu adwokackiego skarżącego należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione, mające jedynie charakter polemiczny. Sąd nie stwierdził takich naruszeń prawa materialnego i procesowego, które miałyby wpływ na wynik sprawy i skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi. Z tych względów, uznając skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło