VI SA/Wa 29/15
WyrokWSA w Warszawie2015-04-27
Skład orzekający: Urszula Wilk, Jacek Fronczyk, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest dystrybucja posiłków, może być uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest dystrybucja posiłków, nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Kluczowe jest to, że umowa ta zobowiązuje do starannego działania, a nie do osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka z o.o. zawarła z M. C. umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem była dystrybucja posiłków. Dyrektor NFZ stwierdził, że umowa ta, ze względu na jej charakter (świadczenie usług, a nie wykonanie konkretnego dzieła), skutkuje obowiązkiem objęcia M. C. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Prezes NFZ utrzymał tę decyzję w mocy. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Urszula Wilk Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk (spr.) Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant ref. staż. Piotr Czyżewski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym oddala skargę
Decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, mając za podstawę art. 109 ust. 1-3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.), po rozpatrzeniu wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] z dnia [...] września 2013 r., stwierdził, że M. C. w okresie od dnia [...] marca 2010 r. do dnia [...] marca 2010 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy o świadczenie usług, zawartej z [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...], do której to umowy stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.), dotyczące zlecenia.
W uzasadnieniu decyzji Dyrektor podał, że oceniając umowę zawartą przez [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] z M. C., przyjąć należy, iż wbrew jej nazwie, nie może być ona uznana za umowę o dzieło, gdyż to nie wynik, ale czynności i działania były istotne dla jej realizacji. Treścią tej umowy była bowiem dystrybucja posiłków według przekazanych przez zamawiającego wymagań, a w przypadku tego rodzaju czynności – chodzi o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 kc). W omawianej umowie brak jest zobowiązania do wykonania ściśle oznaczonego rezultatu, rozumianego w kategoriach dzieła. Przedmiot ocenianej umowy (dystrybucja posiłków) świadczy, że ma ona charakter umowy starannego działania, nie zaś umowy rezultatu, a skoro tak, to świadczenie tego rodzaju pracy (usług) skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Powyższą decyzję [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] uczyniła przedmiotem odwołania do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, wnosząc o jej uchylenie. Spółka zarzuciła naruszenie art. 6, art. 7 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), poprzez dokonanie sprzecznych ustaleń faktycznych z rzeczywistym stanem rzeczy, przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów i uchybienie zasadzie prawdy materialnej, przy jednoczesnym zaniechaniu podjęcia działań z urzędu. W ocenie Spółki, organ w sposób istotny naruszył przepisy regulujące procedurę dowodową, bowiem nie wziął pod uwagę dowodów przedstawionych przez stronę, jak również nie przeprowadził dowodu z przesłuchania wykonawcy umowy o dzieło. Sporna umowa – wbrew twierdzeniom organu – jest umową o dzieło, co dodatkowo wskazuje na naruszenie przez organ art. 66 ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, art. 65 kc, art. 3531 kc, art. 627 kc i nast. oraz art. 734 kc i nast. Zdaniem Spółki, organ błędnie przyjął, że płatnika i ubezpieczonego łączyła umowa o świadczenie usług (zlecenie), a w konsekwencji, że ubezpieczony powinien być objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Decyzją z dnia [...] października 2014 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, mając za podstawę art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, a także art. 138 § 1 pkt 1 kpa, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, nie znajdując przesłanek do uwzględnienia odwołania.
W motywach rozstrzygnięcia Prezes NFZ wyjaśnił, że stawiane w odwołaniu zarzuty są bezzasadne, gdyż nie ma możliwości zakwalifikowania zawartej umowy jako umowy rezultatu, w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. M. C. na podstawie zawartej umowy zobowiązał się do świadczenia określonej pracy (świadczenia usług), polegającej na dystrybucji posiłków według określonych wymagań. Zdaniem organu odwoławczego, w takiej sytuacji nie jest możliwe zakwalifikowanie przedmiotowej umowy jako umowy o dzieło, pomimo takiej jej nazwy.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] postawiła analogiczne zarzuty, jakie zawarła w odwołaniu od decyzji organu I instancji. Spółka dodatkowo zarzuciła także naruszenie art. 138 kpa, wskazując, że Prezes NFZ utrzymał w mocy wadliwą decyzję, stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Strona podniosła, że sporna umowa o dzieło była umową określoną w art. 627 kc, a nie umową zlecenia czy też umową o świadczenie usług, bowiem umowa ta ustalała wykonanie konkretnej pracy, której efektem końcowym był określony przez strony rezultat. W ramach czynności objętych umową zainteresowany zmierzał do wykonania i osiągnięcia konkretnego rezultatu. Skarżąca Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w motywach zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] z M. C. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. W sprawie konieczna jest zatem analiza przepisów stanowiących podstawę prezentowanych stanowisk stron, jak i samej umowy.
Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Zgodnie z przepisem art. 750 kc, do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 734 § 1 kc, przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.
Według art. 627 kc, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Ze sprawy wynika, że M. C. zawarł z [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] umowę o dzieło, której przedmiotem była dystrybucja posiłków w okresie od dnia [...] marca 2010 r. do dnia [...] marca 2010 r. Wprawdzie analizowana umowa została przez strony nazwana "umową o dzieło", niemniej jednak jej treść nie pozwala przyjąć, by w istocie nią była. Wykonanie pracy objętej umową nie wskazuje, by przedmiotem umowy było konkretne dzieło, w rozumieniu art. 627 kc, a – co warto podkreślić – w każdej umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Tymczasem przedmiotowa umowa takiego rezultatu nie określa. Jest w niej zawarte jedynie zobowiązanie zainteresowanego do dystrybucji posiłków według określonych wcześniej i przekazanych przez zamawiającego wymagań, co w istocie wiąże się z realizacją umowy w ramach starannego działania. Samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze, bowiem elementem przedmiotowo istotnym było w tej umowie działanie z należytą starannością w celu zrealizowania wymagań zamawiającego w zakresie dystrybucji posiłków. Treścią zawartej umowy było więc określone działanie zainteresowanego, składające się z czynności podejmowanych na zlecenie strony skarżącej, których zasadniczym celem była dystrybucja posiłków. Innymi słowy, umówiona praca polegała na dystrybuowaniu posiłków, a więc jej istota koncentrowała się na podjęciu szeregu prostych czynności starannego działania w celu zrealizowania wymagań zamawiającego. Czynności te skarżąca Spółka opisuje w uzasadnieniu skargi. Podejmowanie tego rodzaju czynności nie oznacza jednak, że w takim przypadku dochodzi do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu, właściwego umowie o dzieło, skoro całość czynności składała się jedynie z sumy pewnych prostych i powtarzalnych prac, które z kolei nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania. Choć strona skarżąca podnosi, że zainteresowany w ramach zawartej umowy zmierzał do wykonania i osiągnięcia konkretnego celu (rezultatu), to jednak dystrybucji posiłków według wcześniej przekazanych wymagań nie można utożsamiać z konkretnym i zindywidualizowanym dziełem, bowiem rezultat w postaci serwowania, dekorowania, podawania i w konsekwencji dystrybuowania posiłków miał tutaj jedynie charakter efektu podjętych czynności starannego działania, czyli świadczenia usług, nie zaś zrealizowania dzieła.
Czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy były więc realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Z treści spornej umowy wynika, że jej realizacja następowała wedle przekazanych wcześniej wymagań zamawiającego, a zatem nie można przyjąć, iż dystrybucja posiłków w okresie od dnia [...] marca 2010 r. do dnia [...] marca 2010 r. uczyniła z zainteresowanego twórcę dzieła. Czym innym jest realizacja dzieła, a czym innym świadczenie usług, według wskazań zamawiającego. Analiza spornej umowy nie pozostawia wątpliwości, że jest to umowa o świadczenie usług, polegających na dystrybuowaniu posiłków w umówionym przedziale czasowym. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła, w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.
Stanowisko strony skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy NFZ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Sąd nie zgadza się z zarzutem naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, bowiem zainteresowany zawarł ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła. Zobowiązanie dotyczy wszak dystrybucji posiłków, co w świetle zawartej umowy – jak już zostało zaznaczone – należy kwalifikować w kategoriach świadczenia usług. Zarówno przedmiot umowy, jej treść, jak i cel, nie powodują wątpliwości, gdyż zainteresowany przyjął na siebie obowiązek wykonania określonych czynności, składających się na proces dystrybuowania posiłków.
Orzekające w sprawie organy NFZ w pełni zasadnie przyjęły, że kwestionowana umowa nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego względu nie można uznać, że w sprawie doszło do naruszenia zasad swobody zawierania umów. Powoływanie się na te zasady nie może bowiem uzasadniać błędnego nazywania umów i służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podobnie jest z zarzutem naruszenia art. 65 kc. Istotnie w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa. Skarżąca Spółka zawarła z zainteresowanym umowę, z której nie wynika, by zobowiązanie dotyczyło wykonania ściśle określonego utworu – dzieła. Natomiast badanie intencji umawiających się stron winno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno jej przedmiot, treść, jak i cel, takich wątpliwości nie powodują, gdyż zainteresowany przyjął na siebie obowiązek wykonania w określonym czasie czynności polegających na dystrybucji posiłków. Za bezzasadne należy zatem uznać również zarzuty naruszenia art. 6, art. 7, art. 77 i art. 138 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), bowiem orzekające w sprawie organy NFZ w pełni zasadnie przyjęły, że kwestionowana umowa nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Zgodnie z brzmieniem art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Natomiast w myśl art. 13 pkt 2 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy – od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Pozycja zleceniobiorcy w polskim systemie ubezpieczeniowym jest zbliżona do statusu pracownika. Jeśli pracownik osiąga przychód podlegający opodatkowaniu, to podlega także obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Skoro zainteresowany osiągnął przychód podlegający opodatkowaniu z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług, mylnie nazwanej umową "o dzieło", to podlega on obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Przyjmując zamówienie, zobowiązał się jedynie do starannego działania. Tak ukształtowane zobowiązanie nie ma cech (essentialia negotii) umowy o dzieło. Oczekiwania stron, towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy, nazwanej przez nie "umową o dzieło", mogły się zmaterializować wyłącznie jako elementy umowy o świadczenie usług, do której to umowy mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego (art. 750 kc) dotyczące zlecenia.
Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania i czynności były znamienne dla realizacji umowy. Dokonana przez organy NFZ ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy nie wskazuje na naruszenie przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych, a wprost przeciwnie – jest prawidłowa i znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Należy bowiem podkreślić, że w najnowszym orzecznictwie obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. o sygn. akt II UK 402/12 (publ. http://sn/sites/orzecznictwo). Sąd ten stwierdził mianowicie, że umowę o dzieło zdefiniowano jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 kc). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r. o sygn. akt IV CKN 152/00, publ. OSNC 2001 nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 kc), jak i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 kc). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r. o sygn. akt II UK 60/12, niepubl.).
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela prezentowane stanowisko Sądu Najwyższego, przyjmując, że znajduje ono zastosowanie w omawianym przypadku i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięć podjętych w sprawie, w szczególności pod kątem dokonanej wykładni prawa materialnego. Zainteresowany, przyjmując zamówienie, zobowiązał się do dystrybucji posiłków wedle wskazań zamawiającego (skarżącej Spółki), a więc do podjęcia szeregu czynności, które nie mają cech umowy o dzieło. Wykonanie określonych czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą, charakteryzuje umowy o świadczenie usług. Analizowanemu zobowiązaniu nie można zatem przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o czym była mowa wyżej, wszak jego istota oparta jest na zasadzie starannego działania (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 listopada 2012 r. o sygn. akt II GSK 1902/12, z dnia 24 czerwca 2014 r. o sygn. akt II GSK 683/13, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 kpa, w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 kpa. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska strony skarżącej, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów.
W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.
Uznając zatem skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mając za podstawę art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło