VI SA/Wa 2972/15

WyrokWSA w Warszawie2016-05-09

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Jakub Linkowski, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o organizowanie zajęć nauki pływania, nawet jeśli strony nadały jej nazwę 'umowa o dzieło' i zawierała elementy indywidualnego dostosowania programu do potrzeb uczestników, może zostać uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a tym samym podlegać obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o organizowanie zajęć nauki pływania, nawet z elementami indywidualnego dostosowania programu, nie stanowi umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., ponieważ nie można z góry precyzyjnie określić rezultatu w postaci osiągnięcia określonego poziomu nauki pływania przez wszystkich uczestników. Dominującym elementem takiej umowy jest przekazanie wiedzy i nauczanie, co kwalifikuje ją jako umowę starannego działania, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a jej wykonawca podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka (płatnik) kwestionowała decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że osoba fizyczna (wykonawca) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o organizowanie zajęć nauki pływania w określonych okresach. Spółka twierdziła, że były to umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ i ZUS uznały, że umowy te, mimo nazwy, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 maja 2016 r. sprawy ze skargi S. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę w całości Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: "Prezes NFZ") decyzją z [...] września 2015 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r., poz. 581), dalej: "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013 r., poz. 267 z późn. zm.), dalej: "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania S. w S. (dalej: "S." lub "Płatnik") od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: "Dyrektor Oddziału") z [...] kwietnia 2014 r., nr [...], stwierdzającej, że B. G. (dalej: "Wykonawca") podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2014 r., poz. 121), dalej: "k.c.", dotyczące zlecenia w okresach: od [...] stycznia 2010 r. do [...] stycznia 2010 r., od [...] lutego 2010 r. do [...] czerwca 2010 r., od [...] września 2010 r. do [...] lutego 2011 r., od [...] marca 2011 r. do [...] czerwca 2011 r., od [...] września 2011 r. do [...] stycznia 2012 r. oraz od [...] lutego 2012 r. do [...] czerwca 2012 r. - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do wydania powyższej decyzji doszło na podstawie następujących ustaleń: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. (w skrócie: "ZUS") pismem z [...] sierpnia 2013 r. wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w S. z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym B. G. z tytułu świadczenia pracy na podstawie umów cywilnoprawnych na rzecz Płatnika w okresach: od [..] stycznia 2010 r. do [...] stycznia 2010 r., od [...] lutego 2010 r. do [...] czerwca 2010 r., od [...] września 2010 r. do [...] lutego 2011 r., od [...] marca 2011 r. do [...] czerwca 2011 r., od [...] września 2011 r. do [...] stycznia 2012 r. oraz od [...] lutego 2012 r. do [...] czerwca 2012 r. W wyniku przeprowadzonej kontroli ZUS ustalił, że zawarte umowy o dzieło spełniały warunki umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. W złożonym wniosku organ przekazał informację, że płatnik nie dokonał zgłoszenia Wykonawcy do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z powyższego tytułu oraz że we wskazanym okresie posiadał on inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego Dyrektor Oddziału decyzją z [...] kwietnia 2014 r. stwierdził, że Wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia w ww. okresach w latach 2010 do 2012. Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, Płatnik z zachowaniem terminu wniósł odwołanie. Przywołaną na wstępie decyzją z [...] września 2015 r. nr [...], Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu wydanej decyzji organ wskazał, że w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. Ponadto Prezes NFZ poinformował, że zgodnie z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U z 2015 r., poz. 121, z późn. zm.), dalej: "ustawa o systemie", obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Organ wyjaśnił, że w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Rozpatrując odwołanie, Prezes NFZ przytoczył także kodeksowe definicje umowy o dzieło oraz umowy zlecenia i wskazał, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło jest umową na wykonanie (umowa skutku), która powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym). W ocenie Prezesa NFZ zawarte umowy nie przewidują wykonania z góry oznaczonego w sposób jednoznaczny i wymierny dzieła ani nie przewidują osiągnięcia konkretnego rezultatu wykonania umowy, a czynności wykonywane w ich ramach (nauka pływania) nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat i były realizowane w ramach umów starannego działania. Organ zaznaczył przy tym, że o charakterze umowy decyduje jej zakres, a nie nazwa. Zdaniem Prezesa NFZ nazwa umowy nie decyduje również o charakterze współpracy i jest ona określana przez cel i przedmiot zawartej umowy. W opinii organu odwoławczego przedmiot umowy wskazuje, że zawarta umowa nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług z zachowaniem staranności i jej istotą było wykonywanie określonych czynności, a nie wykonanie dzieła. Jak wskazał Prezes NFZ, umowa o dzieło jest jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu, a jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Organ zaznaczył przy tym, że w przypadku spornych umów nie istnieje możliwość przeprowadzenia wspomnianego testu. Prezes NFZ powołując się na wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 30 sierpnia 2012 r., sygn. akt III AUa 394/12, wskazał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów bądź zajęć dydaktycznych, nie występuje rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci i jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom. Poziom wiedzy uczniów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, a liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli zajęcia te podzielono na części. W ocenie organu stanowisko to znajduje potwierdzenie w linii orzeczniczej Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zdaniem Prezesa NFZ w toku postępowania zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, a rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego. Organ wskazał, że nie neguje, iż zgodnym zamiarem stron było podpisanie umów o dzieło. Wskazał jednak przy tym, że Wykonawca, jako wykładowca nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła, ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy wykładowcy, podczas gdy elementem konstytutywnym umowy o dzieło jest możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady. Odnosząc się do wniosku Płatnika o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania Wykonawcy oraz przedstawiciela Stowarzyszenia, Prezes NFZ powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, wskazał, że dowód z przesłuchania strony ma charakter posiłkowy i znajduje zastosowanie wówczas, gdy po zgromadzeniu dokumentacji przez organ pozostały niewyjaśnione okoliczności istotne dla sprawy. W sytuacji, gdy możliwe jest złożenie stosownych dokumentów, dowód z przesłuchania strony nie może mieć przesądzającego znaczenia dla sprawy, a oświadczenie strony nie może zastępować dowodów z dokumentów, ponieważ ten środek dowodowy nie jest w pełni obiektywny. Organ zaznaczył przy tym, że w rozpatrywanej sprawie organ posiadał wystarczające środki dowodowe dla uznania, iż zawartą umowę należy uznać za umowę zlecenia. Na wskazaną wyżej decyzję S. wniosło do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciło naruszenie: 1) art. 627 k.c. przez jego niewłaściwą wykładnię prowadzącą do uznania, że stosunek prawny łączący Wykonawcę tj. B. G. ze S. nie jest umową o dzieło; 2) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że Wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od [...] stycznia 2010 r. do [...] stycznia 2010 r., od [...] lutego 2010 r. do [...] czerwca 2010 r., od [...] września 2010 r. do [...] lutego 2011 r., od [...] marca 2011 r. do [...] czerwca 2011 r., od [...] września 2011 r. do [..] stycznia 2012 r. oraz od [...] lutego 2012 r. do [...] czerwca 2012 r. 3) art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 oraz art. 80 k.p.a. przez niedopuszczenie dowodu w postaci zeznań świadków, a przez to niepodjęcie przez organ II instancji wszelkich możliwych czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w sytuacji, gdy zgromadzony przez organ materiał dowodowy dawał podstawy do uznania, że okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie zostały dostatecznie wyjaśnione. Uzasadniając powyższe zarzuty, S. wskazało m.in., powołując się na orzecznictwo sądów polskich, że dzieło może mieć charakter zarówno materialny, jak i niematerialny. S. zauważyło, że takie samo świadczenie może być zarówno przedmiotem zobowiązania starannego działania, jak i zobowiązania rezultatu, a granica między usługami a dziełem bywa płynna, zwłaszcza gdy umowa dotyczy usług. W takiej sytuacji w ocenie Stowarzyszenia należy dokonywać analizy spornych umów z punktu widzenia zawartych w nich elementów prawnych, jak i woli kierujących się przy ich zawarciu stron, a o kwalifikacji prawnej danego stosunku decydują jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego. S. wskazało przy tym, że zasada swobody umów wyrażona w art. 3531 k.c. polega w pierwszej kolejności na możliwości wyboru przez strony rodzaju stosunku prawnego, który je łączy. Powołując się na wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 23 lipca 2014 r., sygn. akt III AUa 1197/13, S. podniosło, że w każdym przypadku, gdy realizacja umowy wskazuje na wielorodzajowość umów, tj. gdy wyczerpuje w pewnym stopniu elementy umowy o dzieło, o świadczenie usług, a nawet o prace, rozstrzygająca powinna być nazwa, jaką strony nadały umowie, gdyż jest ona wyrazem woli stron. Zdaniem Stowarzyszenia organ powinien był dopuścić dowód z przesłuchania Wykonawcy oraz przedstawiciela Stowarzyszenia w celu ustalenia rzeczywistej woli stron umowy, a nie przeprowadzając tego dowodu, dopuścił się naruszenia art. 75 § 1 oraz art. 78 § 1 k.p.a. i doprowadził do sytuacji, w której nie był w stanie odtworzyć pełnej treści łączącego strony stosunku prawnego i prawidłowo ustalić charakteru umowy. W uzasadnieniu złożonej skargi S. podniosło, że wolą obu stron było zawarcie umowy o dzieło, której celem było stworzenie przez wykonawcę dzieła o charakterze niematerialnym. S. wskazało, że w myśl stanowiska Sądu Najwyższego za rezultat odpowiadający pojęciu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. można uważać także realizację programu, prowadzenie i zakończenie cyklu wykładów, a zatem celem umowy łączącej strony może być uzyskanie określonego rezultatu w postaci cyklu wykładów, który w świetle prawa autorskiego stanowi utwór podlegający także ochronie tego prawa. S. zauważyło przy tym, że zgodnie z linią orzeczniczą sądów przedmiotem umowy o dzieło może być także utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jeśli dany wytwór niematerialny spełnia wszystkie przesłanki wymienione w powołanym przepisie. Zdaniem S. zorganizowanie i przeprowadzenie zajęć nauki pływania wymagało własnego wkładu pracy prowadzącego (pracy twórczej). Prowadzący zobowiązany był dostosować program do indywidualnych potrzeb i zdolności każdego dziecka biorącego w nich udział z uwagi na fakt, że z zajęć korzystały dzieci ze szkoły integracyjnej. W konsekwencji powyższego każde ze zrealizowanych dzieł było niepowtarzalne w zakresie realizacji, miało każdorazowo indywidualny charakter, realizowane było przy zastosowaniu odmiennej reguły, przez co nie było dziełem szablonowym. W ocenie S. organy nie zwróciły uwagi, że rozstrzygają o umowie o dzieło, w której krzyżują się przepisy kodeksu cywilnego z przepisami prawa autorskiego i wskazało, że przedmiotem umowy było dzieło szczególne, będące rezultatem działalności twórczej autora/wykonawcy o cechach indywidualnych i niepowtarzalnych, przy czym rezultat tej działalności twórczej został oznaczony przez strony w umowie. Wykonawca w ramach wykonywania umowy o dzieło samodzielnie decydował o tematyce, przedmiocie prowadzonych przez niego zajęć, nie był związany podstawą programową i programami nauczania i nie otrzymał wytycznych od S. Uzasadniając złożoną skargę, S. wskazało, że celem umów z Wykonawcą było uzyskanie autorskiego dzieła mającego ww. cechy z uwagi na fakt, że zajęcia odbywały się w szkole integracyjnej, do której uczęszczają dzieci w różnym wieku, posiadające różny stopień rozwoju. Oznacza to zdaniem S., że prowadząca zajęcia nie mogła stosować standardowych metod nauki pływania, gdyż każdorazowo istniała potrzeba dostosowania sposobu nauczania do zróżnicowanych potrzeb dzieci. W ocenie S. niemożliwe jest stworzenie dwóch identycznych utworów – zajęć nauki pływania – przez dwóch różnych wykonawców, co stanowi o oryginalności i indywidualności przedmiotowych dzieł. S. podkreśliło, że rezultatem umów łączących strony nie miało być nauczenie pływania na określonym poziomie, lecz wykonanie dzieła w postaci realizacji twórczego, niestandardowego, programu zajęć, a dzieło w postaci niematerialnej zostało ucieleśnione przez odpowiednie zachowanie się wykonawcy, który zrealizował autorski program zajęć nauki pływania. S. wskazało, że Wykonawca nie korzystał z uprawnień urlopowych z zachowaniem prawa do wynagrodzenia oraz z wynagrodzenia lub zasiłku za czas niezdolności do pracy, a od wynagrodzenia Wykonawcy nie odprowadzano składek na ubezpieczenie społeczne. Również dla celów podatkowych dochód Wykonawcy wykazywany był w zeznaniach podatkowych jako dochód z umowy o dzieło. Ponadto zdaniem S. rezultat ustalony przez strony mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad przez ustalenie, że autorski cykl zajęć nauki pływania został zorganizowany, przeprowadzony i zakończony przez Wykonawcę, a dzieło to nie zawiera żadnych uchybień. S. zaznaczyło przy tym, że jego przedstawiciel koordynował jakość, prawidłowość wykonanego dzieła. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2014.1647 j.t. ) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. – Dz.U.2012.270 j.t.). Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę tylko wówczas, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (1a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (1b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (1c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa. Podkreślenia wymaga również, iż stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności. Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja i decyzja utrzymana nią w mocy nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między Skarżącym (płatnikiem) a Panią B. G. (ubezpieczonym) i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi Skarżący, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zleceniobiorcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przedmiotem spornych umów było organizowanie zajęć pływania dla uczniów P. Zgodnie z treścią umowy wykonawca otrzymywał wynagrodzenie za przepracowane z dziećmi godziny. Podstawową normę określającą metodę dokonywania wykładni oświadczeń woli na gruncie prawa polskiego zawiera art. 65 k.c. Zgodnie z jego § 2, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. W ocenie Sądu, nie ulega zatem wątpliwości, iż celem spornych umów było nauczanie pływania, jednak zgodnie z zamiarem stron, cel ten miał być realizowany w sposób uwzględniający indywidulane potrzeby uczniów. Istota problemu w niniejszej sprawie, sprowadza się, zdaniem Sądu, do zidentyfikowania rezultatu spornej umowy. Skarżący twierdzi, iż rezultatem tym był wyjątkowy sposób przeprowadzenia zajęć nauki pływania, związany z dostosowaniem zajęć do indywidualnych potrzeb uczniów. W ocenie Sądu natomiast trafne jest stanowisko organów, iż rezultatu tego nie można uznać za dzieło w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. Zarówno wyjaśnienia Skarżącego, analiza umów o dzieło znajdujących się w aktach sprawy, jak i doświadczenie życiowe, nie pozwala uznać, że działalność szkoleniowa polegająca na nauce pływania nawet dostosowanej do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Ze znajdujących się w aktach sprawy umowy o dzieło wynika, iż przedmiotem spornych umów było organizowanie zajęć pływania dla uczniów szkoły podstawowej. Zgodnie z treścią umowy wykonawca otrzymywał wynagrodzenie za przepracowane z dziećmi godziny. Organy NFZ dysponowały zatem materiałem dowodowym, w postaci umów, pozwalającym na ocenę charakteru i rodzaju zawartej przez Skarżącego umowy z B. G. bez konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron. Organ wskazał przy tym, iż nie neguje, że zgodnym zamiarem stron było podpisanie umów o dzieło. Organ dokonał jednak własnej oceny tych umów wbrew ich tytułowi. Sąd zgadza się z oceną charakteru i rodzaju umowy, dokonaną przez organy NFZ. Sąd stoi na stanowisku, że w przypadku tego rodzaju umów jak w przedmiotowej sprawie (zajęcia z pływania), nie można określić rezultatu – dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Przyjmując nawet stanowisko, że dzieło może mieć formę rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, a więc mieć postać wyniku określonej czynności, zdaniem Sądu, Strony tej umowy nie mogły z góry wskazać konkretnego poziomu nauki pływania jaki osiągnie każdy z uczestników zajęć. W umowie tego rodzaju można i wskazuje się poziom docelowy szkolenia, w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego poziomu przez wszystkich uczestników szkolenia jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego szkolenie. Niezależnie od nakładu jego pracy oraz przygotowania, autorskiego programu dostosowanego do potrzeb konkretnego ucznia, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od chęci i możliwości kursantów. Trudno też, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności uczącego za wady dzieła w postaci nie przyswojenia określonych umiejętności przez uczestników szkolenia, w przypadku gdy trener dochował wszelkiej staranności w przygotowaniu programu szkoleniowego, przeprowadzeniu zajęć oraz dokonaniu weryfikacji uzyskanych przez uczniów umiejętności. W opinii Sądu, w przypadku tego rodzaju umów szkoleniowych, jak w przedmiotowej sprawie, wbrew twierdzeniom Skarżącego, nie chodzi jedynie o przygotowanie autorskiego, wymagającego nakładów pracy twórczej, programu szkoleniowego, który sam w sobie może stanowić dzieło, a następnie przeprowadzenie kursu, w których dzieło również mogłoby się ucieleśniać w odpowiednim zachowaniu wykonawcy. Zdaniem Sądu w tego rodzaju umowach, celem wytyczającym sposób działania prowadzącego kurs i metody szkoleniowe, o których mowa powyżej, jest przekazanie określonej wiedzy, nauczenie pływania na określonym poziomie. Rezultatu tego kształcenia nie da się z góry precyzyjnie określić. W tym sensie jest to dominujący element przedmiotowej umowy, rozstrzygający jednak o jej charakterze jako umowy starannego działania. Zbliżone stanowisko, choć w nieco odmiennym stanie faktycznym zostało wyrażone w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 568/14 (orzeczenie dostępne na stronie internetowej www.orzeczenia-nsa.pl). W świetle powyższego Sąd nie stwierdza naruszenia art. 627 k.c. Wyjaśnienia organów zawarte w decyzjach obu instancji są dosyć lakoniczne, a większą część decyzji stanowią cytowane fragmenty wyroków sądowych. Zdaniem Sądu jednak, stanowisko organów oraz sposób dojścia do tego stanowiska jest na tyle czytelny, iż nie wymaga on uwzględnienia skargi z powodu naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Całkowicie arbitralne, nie znajdujące potwierdzenia w materiale dowodowym, jest stwierdzenie Prezesa NFZ, iż zgodny zamiar stron, poprzez podpisanie spornej umowy, obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz niepłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Jak już wcześniej wskazano, kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy, w wypadku umowy bardziej złożonej może być w praktyce znacznie utrudniona. Może to zwłaszcza dotyczyć przypadków umów mieszanych łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. W przedmiotowej sprawie, dla wyjaśnienie zgodnej woli stron spornej umowy, Skarżący kładł nacisk na te elementy umowy, których rezultaty mogły stanowić dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., nie uwzględnił natomiast samej istoty i celu spornej umowy, którym jak sam Skarżący wskazał, jest nauka pływania. Trudności, czy nawet nieprawidłowe zakwalifikowanie/nazwanie umowy, nie dowodzą zamiaru Stron w postaci unikania płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne. W ocenie Sądu, są to jednak proceduralne uchybienia, które nie mogły mieć istotnego wpływ na wynik sprawy. Stanowisko oraz argumentacja organów NFZ, poparta przywołanym orzecznictwem, jest jednak czytelna i znajduje, zdaniem Sądu, potwierdzenie w materiale dowodowym, zarówno w postaci zgromadzonych umów zawieranych przez Skarżącego dając podstawę do oparcia się na tych umowach, przy ustalaniu treści stosunku prawnego łączącego Skarżącego z Wykonawcą. W konsekwencji nie było również niezbędne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania Stron celem ustalenia ich zgodnego zamiaru oraz celu spornej umowy. Dodać należy, że o ostatecznej kwalifikacji umowy nie rozstrzygały elementy twórczej działalności Wykonawcy, które zdaniem Sądu stanowiły wyraz szczególnej staranności przy realizacji usługi nauki pływania, której rezultatu, jak wyżej wskazano, nie da się ująć w postaci dzieła, o którym mowa w art. 627 K.c. Sąd zatem nie stwierdza również naruszenia art. 7, 75 § 1, 77 § 1, 78 § 1 oraz art. 80 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Organy NFZ, słusznie w związku z tym uznały, że B. G. podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanych w decyzji okresach. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło