VI SA/Wa 2975/24
WyrokWSA w Warszawie2024-12-10
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Danuta Szydłowska, Maciej Borychowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony "umową o dzieło" dotycząca "analizy skuteczności ochrony" podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony "umową o dzieło", której przedmiotem była "analiza skuteczności ochrony", nie spełnia wymogów umowy o dzieło (umowy rezultatu), lecz stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (umowa starannego działania). W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że umowa nie określała konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, a jedynie czynności wymagające starannego działania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji, która stwierdzała, że R. M. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartej z E. Sp. z o.o. umowy o świadczenie usług, nazwanej przez strony "umową o dzieło". Skarżąca spółka zarzuciła organowi naruszenie prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację umowy jako umowy zlecenia zamiast umowy o dzieło oraz naruszenie przepisów postępowania. Sąd oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Sławomir Kozik, Sędziowie sędzia WSA Danuta Szydłowska, asesor WSA Maciej Borychowski (spr.), Protokolant st. ref. Bartłomiej Grzybowski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 grudnia 2024 r. sprawy ze skargi E. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2024 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2024 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Organ", "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2024 r. poz. 146, dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 572, dalej: "k.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez płatnika składek E. Sp. z o.o. z siedzibą w W. ("Skarżąca", "Spółka", "płatnik składek") od decyzji nr [...] wydanej przez dyrektora Ł. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: organ I instancji, Dyrektor ŁOW NFZ) z dnia [...] listopada 2016 r. stwierdzającej, że R. M. (dalej: "uczestnik", "zainteresowany") podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartej umowy o świadczenia usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w okresie od [...] czerwca 2013 r. do [...] czerwca 2013 r., utrzymał w mocy ww. decyzję.
Okoliczności sprawy przedstawiają się następująco.
Pismem z [...] lipca 2016 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych III Oddział w W. (dalej: ZUS) zwrócił się do dyrektora Mazowieckiego OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanego, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług nazwanej przez strony "umową o dzieło", zawartych z płatnikiem składek. Sprawa został przekazana do ŁOW NFZ.
Decyzją z [...] listopada 2016 r., nr [...] Dyrektor ŁOW NFZ stwierdził, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług, zawarte z płatnikiem składek w okresach wskazanych w decyzji.
Od powyższej decyzji płatnik wniósł odwołanie do Prezesa NFZ.
Ponownie rozpoznając sprawę Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję Dyrektora ŁOW NFZ z [...] listopada 2016 r. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Organ odwołał się m.in. do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2024 r. poz. 497, dalej: "u.s.u.s."). Przytoczył również treść art. 627 i 734 § 1 k.c. i wskazał, że w trakcie postępowania kontrolnego ustalono, że zainteresowany zawarł z płatnikiem składek umowę z dnia [...] czerwca [...] r. nr [...], nazwaną przez strony "umową o dzieło". Strony termin wykonania pracy ustaliły na okres od [...] czerwca 2013 r. do [...] czerwca 2013 r. W umowie przedmiot został określony jako: "Zleceniodawca zleca, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać następujące prace: analiza skuteczności ochrony". Zgodnie z rachunkiem do przedmiotowej umowy wynagrodzenie zostało ustalone na 159,80 zł.
Dokonując oceny charakteru spornej umowy Organ uznał, że "analiza skuteczności ochrony" w żaden sposób nie zmierza do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiący o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Czynności wykonywane przez zainteresowanego były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy. Nie mają one cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na praktycznych, wyuczonych umiejętnościach. Dodatkowo, w niniejszym przypadku nie można mówić o swobodzie działania, ponieważ prace te miały być wykonywane zgodnie z wytycznymi Zamawiającego. Z kolei wytyczne te wynikały z ustawy o ochronie osób i mienia (Dz.U. z 2021 r. poz. 1995). W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji prawidłowo przyjął, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mających charakter umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Organ wskazywał, że przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny i nie pozwalający odróżnić go od innych występujących na rynku tego typu usług. W związku z powyższym nie jest możliwe poddanie go sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Z samych umowy nie wynika ponadto, że to zainteresowany, w przeciwieństwie do płatnika składek był odpowiedzialny wobec osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. To płatnik składek, a nie zainteresowany w rzeczywistości odpowiadał za skutki wykonywanych przez zainteresowanego czynności i ponosił odpowiedzialność wobec osób trzecich. Natomiast zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.
Podkreślił też, że strony nie sprecyzowały sposobu wykonania umowy, a jedynie określiły przedmiot świadczenia, poprzez wskazanie, że zainteresowany zobowiązany był do wykonywania analizy skuteczności ochrony. Nie ustaliły przy tym ani żadnych norm, ani standardów jakości. W świetle powyższego, Prezes NFZ przyjął, że zainteresowany miał wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, że działalność polegającą na szeroko rozumianej ochronie obiektów - świadczy się w formie usług. Brak zawarcia przez strony w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot umowy, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie, poprzez jakie elementy właśnie te prace mają się odróżniać od innych o podobnej charakterystyce, determinuje okoliczność, iż w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie prac standardowych, konwencjonalnych z zakresu kontroli jakości pracy zatrudnionych pracowników ochrony.
W oparciu o te ustalenia Organ stwierdził, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartej z płatnikiem składek umowy o świadczenia usług w okresach wskazanych w decyzji.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżąca zaskarżyła w całości decyzję Prezesa NFZ z [...] lipca 2024 r., nr [...], zarzucając:
a) naruszenie prawa materialnego tj. art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach, które miało wpływ na wynik sprawy polegające na bezpodstawnym uznaniu umowy zawartej z zainteresowanym nie za umowę o dzieło a za umowę o świadczenie usług/zlecenia, która podlega oskładkowaniu w ramach ubezpieczenia zdrowotnego,
b) obrazę przepisu art. 7, 77 § 1, 2, 3 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. polegająca na wydaniu decyzji dowolnej, nie opartej na wszechstronnie zebranym i przeanalizowanym materiale dowodowym.
Wskazując powyższe wnosiła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji; zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego.
W uzasadnieniu skargi Skarżąca rozwinęła powyższe zarzuty.
W odpowiedzi na skargę Organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Na wstępie należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2024 r. poz. 1267) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów. Uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Dz. U. z 2024 r. poz. 935, dalej: "P.p.s.a.").
Badając zgodność z prawem zaskarżonej decyzji Sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą, ale rozstrzyga w granicach danej sprawy. Stosownie do art. 134 § 1 P.p.s.a. Sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy (art. 133 § 1 P.p.s.a) i stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne do jej załatwienia (art. 135 P.p.s.a.).
Przeprowadzona przez Sąd, według wskazanych wyżej kryteriów, kontrola legalności zaskarżonej decyzji, a także - z mocy art. 135 P.p.s.a. - poprzedzającej ją decyzji organu I instancji wykazała, że rozstrzygnięcia te nie zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa w stopniu uzasadniającym ich uchylenie. Sąd nie stwierdził nieprawidłowości zarówno co do ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i w zakresie zastosowania do niego przepisów prawa. W ocenie Sądu, postępowanie wyjaśniające zostało przeprowadzone prawidłowo, ustalenia organów nie pozostawiają wątpliwości, a ocena dokonana na podstawie przyjętych ustaleń znajduje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym, w konsekwencji skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd wskazuje, że w całości podziela stanowisko tutejszego Sądu wyrażone w wyroku z 25 października 2023 r., VI SA/Wa 4489/23 oraz w wyroku z dnia 14 listopada 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 3809/23 i uznaje je za aktualne na gruncie niniejszej sprawy.
Za podstawę rozstrzygnięcia Sąd przyjął ustalenia faktyczne poczynione przez Organ w toku prowadzonego postępowania, bowiem jak wskazano powyżej, przy ich ustaleniu zachowano reguły procedury administracyjnej. Tym samym ustalony w postępowaniu administracyjnym stan faktyczny stał się stanem faktycznym przyjętym przez Sąd (v. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09). Przesądzenie o prawidłowości przyjętych za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych umożliwia natomiast ocenę procesu subsumcji tego stanu faktycznego pod mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa materialnego.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez Skarżącą z zainteresowanym, była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Podstawę prawną wydanej w sprawie decyzji stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami K.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Natomiast zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). W ocenie Sądu, kwestia złożoności interpretacji tego rodzaju umów została wzięta pod uwagę przez Organ przy wydawaniu decyzji i poddana analizie także z punktu widzenia bogatego orzecznictwa sądowego.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (publ. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Ponadto w wyroku z 28 sierpnia 2014 r. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje (sygn. akt II UK 12/14).
Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że Organ prawidłowo ustalił, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej z płatnikiem składek umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Z akt sprawy i prawidłowo ustalonego przez Organ stanu faktycznego wynika, że przedmiotem spornej umowy była "analiza skuteczności ochrony". Organ zasadnie zatem stwierdził, że oceniana umowa nie określa konkretnego, indywidulanie oznaczonego rezultatu, jak również nie określa kryteriów, w oparciu o które możliwa byłaby weryfikacja jej wykonania.
Treść umowy jest bardzo lakoniczna. W ramach umowy wykonawca zobowiązuje się wykonać następujące prace: "analiza skuteczności ochrony", w określonym terminie (1). Za wykonane prace wykonawcy przysługuje wynagrodzenie w kwocie brutto 0,00, określone w stawce godzinowej w wysokości zł, po stwierdzeniu wykonania pracy przez Zleceniodawcę i przedstawieniu rachunku przez Wykonawcę (2).
W ocenie Sądu, Organ w oparciu o treść przedmiotowej umowy oraz całokształt okoliczności sprawy słusznie przyjął, że strony zawierając umowę nie były zainteresowane wytworzeniem konkretnego, zindywidualizowanego, z góry określonego w parametrach pozwalających na przeprowadzenie testu wad fizycznych dzieła, lecz wykonaniem określonych prac zmierzających do "analizy skuteczności ochrony". Organ zasadnie przyjął zatem, że był to ciąg czynności starannego działania. Wbrew przekonaniu Skarżącej wynikające ze spornej umowy prace, w tym opracowane analizy, nie mogą zostać zakwalifikowane jako wykonanie umowy o dzieło, gdyż polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Organ prawidłowo uznał, że prace te nie zmierzały do powstania nowego określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy.
Podkreślenia również wymaga, że kontrolowana umowa nie precyzują, czym miałby się odróżniać rezultat prac wykonanych przez zainteresowanego od innych tego typu prac i w którym momencie miałoby powstać dzieło. Co więcej w spornej umowie wprost jest wskazane, że zainteresowany przyjmuje do wykonania pracę, której przedmiotem miała być ocena skuteczności ochrony. Sporna umowa nie definiuje natomiast jakie konkretne dzieło miało być wynikiem realizacji rej umowy. Skoro, zgodnie z art. 627 Kodeksu cywilnego, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła. Umowa o dzieło jako umowa rezultatu musi zawierać kryteria, w oparciu o które będzie możliwa weryfikacja jej wykonania. Oznacza to, że wykonujący musi wiedzieć, w oparciu o jakie przesłanki (parametry) dane dzieło ma być wykonane. Przesłanki te muszą mieć charakter cech indywidualnych (wyrok SA w Białymstoku z dnia 4.01.2018 r., III AUa 500/17, LEX nr 2471766). Zatem, aby można w ogóle oceniać czy przedmiotem zobowiązania stron była umowa o dzieło, to ów dzieło w spornej umowie winno zostać określone. W rozpatrywanej sprawie przedmiotowy wymóg nie został spełniony.
Zasadnym jest zatem stwierdzenie, że skutkiem podejmowanych przez zainteresowanego czynności nie było wykonanie dzieła, w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w Kodeksie cywilnym. Tym samym, Organ prawidłowo zinterpretował charakter spornej umowy, a następnie właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach uznając, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu jej wykonania. Praca zainteresowanego wykonana została bowiem nie na podstawie umowy o dzieło, ale na podstawie innej umowy, tj. o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Odmienna ocena dowodów, do której Skarżąca była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Stanowisko Spółki stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez Organ, przy czym jej skutecznie nie podważa. Ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy znajduje oparcie zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie w którym przyjmuje się, że umowy, których treścią są stosunkowo proste i powtarzalne czynności nie są umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 25 lipca 2012 r., II UK 70/12; wyrok SN z 18 kwietnia 2012 r., II UK 187/11 - OSNP 2013/9-10/115; wyrok SN z 26 marca 2013 r., II UK 201/12; wyrok SN z 28 marca 2000 r, II UK 386/99 - OSNP 2001 Nr 16, poz. 522; wyrok SN z 6 kwietnia 2011 r., II UK 315/10 - OSNP 2012 nr 9-10, poz. 127).
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez Organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zapisów ocenianej umowy. Na podstawie jej treści oraz całokształtu okoliczności sprawy Organ dokonał merytorycznej oceny z uwzględnieniem ogólnych zasad proceduralnych określonych w ar. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało uzasadnione w sposób wymagany przez normę prawa określoną w art. 107 § 3 k.p.a.
W świetle powyższych rozważań Sąd nie stwierdził również naruszenia przez Organ art. 627 k.c., poprzez jego niezastosowanie, jak i art. 750 k.c., poprzez jego błędne zastosowanie, a także art. 64 § 1 i § 2 k.c., poprzez dokonanie nieuprawnionej wykładni woli stron spornej umowy. Ponieważ przyjęcie charakteru prawnego spornej umowy zgodnie z wolą stron mogło prowadzić do ominięcia obowiązku uiszczenia należności publicznoprawnej związanej z ubezpieczeniem zdrowotnym, konieczna była ocena charakteru prawnego tej umowy dokonana przez organy NFZ. Sąd uznał, że Organ dokonał prawidłowej kwalifikacji spornej umowy, co zostało wyjaśnione powyżej.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło