VI SA/Wa 3080/14

WyrokWSA w Warszawie2015-10-30

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Aneta Lemiesz, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o zorganizowanie i przeprowadzenie cyklu szkoleń, obejmujące czynności organizacyjne, logistyczne i dydaktyczne, mogą być uznane za umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., czy też powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowy dotyczące zorganizowania i przeprowadzenia cyklu szkoleń, obejmujące czynności organizacyjne, logistyczne i dydaktyczne, nie spełniają kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzą do powstania konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który można poddać weryfikacji na istnienie wad. Są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej te czynności.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi W.K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego A.B. z tytułu wykonywania umów zlecenia na rzecz skarżącego w okresach od 2008 do 2011 roku. Skarżący twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło, ponieważ obejmowały obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu. Organy administracji oraz sąd uznały, że umowy te miały charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, ze względu na brak konkretnego, weryfikowalnego rezultatu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 października 2015 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę w całości Decyzją nr [...] z dnia [...] lipca 2014 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (j.t. Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) – dalej "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ("dyrektor MOW NFZ") z dnia [...] października 2013 r. stwierdzającą obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego A.B. ("uczestniczka") z tytułu wykonywania w okresach od [...] września 2008 r. do [...] czerwca 2009 r., od [...] września 2009 r. do [...] czerwca 2010 r. oraz od [...] września 2010 r. do [...] czerwca 2011 r. umów zlecenia na rzecz płatnika składek z tytułu tego ubezpieczenia – W.K. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą E., W.K. w S. ("skarżący"). Decyzję wydano w następujących ustaleniach. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. w dniu [...] marca 2013 r. wystąpił do Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o ustalenie, czy A.B. we wskazanych powyżej okresach, będąc zatrudnioną przez W.K., podlegała obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Uczestniczka w toku postępowania złożyła oświadczenie podając, że przedmiot łączących ją ze skarżącym umów obejmował m.in. zorganizowanie sali wykładowej, przeprowadzenie prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się oraz pozyskanie uczestników. Decyzją nr [...] z dnia [...] października 2013 r. dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że A.B. w ww. okresach objęta była obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Organ Funduszu uznał, że umowy obowiązujące w okresach od [...] września 2008 r. do [...] czerwca 2009 r., od [...] września 2009 r. do [...] czerwca 2010 r. oraz od [...] września 2010 r. do [...] czerwca 2011 r. faktycznie były umowami zlecenia. Przedmiotowe umowy nie spełniały kryteriów umowy o dzieło z art. 627 k.c., określając w istocie obowiązek starannego działania wykonawcy. W wyniku wykonania tych umów, nie osiągano konkretnego rezultatu ucieleśnionego w jakiejkolwiek postaci. Umowy te, nakładały na wykonawcę obowiązek przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Organ wskazał, że w przypadku prowadzenia cyklu wykładów czy zajęć, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci i uznał to wyłącznie za staranne działanie wykonawcy umowy. Organ Funduszu powołał się przy tym na dorobek orzecznictwa sądów powszechnych i administracyjnych. Od tej decyzji W.K. wniósł odwołanie. Zaskarżonej decyzji zarzucił nieprawidłowe uznanie, że umowy zawarte pomiędzy nim a A.B. należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy umowy te nakładały na wykonawcę obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania prezentacji poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz przeprowadzenia szkolenia w obecności uczestników w ramach z góry ustalonych warunków, nadto wykonawca nie był zobowiązany do osobistego świadczenia na rzecz płatnika składek, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez wykonawcę osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania umowy łączącej płatnika z wykonawcą jako umowy o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem jej jako umowy o dzieło. Skarżący wskazał także, że w sprawie innych wykonawców Sąd Okręgowy w S. VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w wyroku z dnia [...] kwietnia 2013 r. w sprawie [...] o ustalenie obowiązku ubezpieczenia społecznego ustalił, że osoby te nie podlegały ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu z tytułu wykonania umów badanych przez wymieniony sąd i uznanych przez ten sąd za umowy o dzieło. Po zawiadomieniu skarżącego o prawie przeglądania akt i o możliwości złożenia wyjaśnień, Prezes NFZ, opisując przebieg postępowania i zgromadzony materiał dowodowy, wydał wymienioną na wstępie decyzję administracyjną. Prezes NFZ przyznał rację organowi I instancji, wskazując, że ten trafnie określił, iż w przypadku każdej zawartej umowy, decydująca jest jej treść. A zatem nie nazwa umowy, ale jej cel decyduje o charakterze współpracy. Odwołując się do normatywnych definicji umowy o dzieło i umowy zlecenia Prezes NFZ podkreślał, że umowa o dzieło powinna być zwieńczona konkretnym, możliwym do sprawdzenia rezultatem. Natomiast w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Taki też, w ocenie organu odwoławczego, był charakter umów zawartych z uczestniczką zobowiązujący ją do przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. W ramach tych umów nie dochodziło do powstania konkretnego materialnego rezultatu, gdyż była to umowa starannego działania, mająca charakter umowy o świadczenie usług. Zadania, do których zobowiązana została wykonawczyni umów, były ciągiem powtarzalnych czynności bez sprecyzowania konkretnego rezultatu, który mógłby zostać poddany sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. Zdaniem Prezesa NFZ wyrok Sądu Okręgowego w S. powołany przez skarżącego nie mógł zmienić stanowiska organu, gdyż był to wyrok nieprawomocny, nadto stanowił rozstrzygnięcie odnoszące się do innych osób, a nie do uczestniczki. Od powyższej decyzji W.K. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, domagając się uchylenia obu decyzji w całości i zasądzenia kosztów postępowania. Decyzji zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przez jego zastosowanie, art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. przez ich błędną wykładnię i uznanie, że strony łączyła umowa o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło, art. 65 k.c. przez jego niezastosowanie, a także przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia tj.: art. 78 § 2 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.a. przez ich niezastosowanie i nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań skarżącego, art. 80 k.p.a. przez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów. W uzasadnieniu skargi W.K. podniósł, że Prezes NFZ nienależycie uzasadnił zaskarżonej decyzji przez wykazanie jakie okoliczności faktyczne wskazywały, że strony łączyły umowy o świadczenie usług, a nie o dzieło, ograniczając się jedynie do ogólnych stwierdzeń i przytoczenia przepisów oraz orzecznictwa, nie odnosząc się do konkretnego przypadku. Skarżący podniósł, że w toku postępowania nie został przez organ przesłuchany, jak również nie został przeprowadzony dowód z przesłuchania uczestniczki i skarżącego. Zarzucił ponadto organowi odwoławczemu, że ten uniemożliwił mu jakiekolwiek ustosunkowanie się do motywów rozstrzygnięcia, gdyż nie zapewniono mu możliwości zapoznania się z rozstrzygnięciem. Skarżący podkreślał, że umowy wskazywały na osiągnięty rezultat niematerialny, do którego należy zaliczyć także wykład lub odczyt. Tymczasem w umowie zlecenia chodzi jedynie o staranne działanie. W związku z tym, że treść umowy ograniczała się do określenia jej przedmiotu i wynagrodzenia, należało (zgodnie z art. 65 § 2 k.c.) zbadać zgodny zamiar stron i cel umów, czego organ nie dokonał. Ten zgody zamiar stron i cel umów został jednoznacznie określony przez skarżącego i uczestniczkę. W tym miejscu skarżący przytoczył, jakie obowiązki obciążały wykonawczynię umowy stwierdzając, że nie ulega wątpliwości, iż strony łączyła umowa o dzieło. Skarżący podnosił także, iż wynagrodzenie wykonawczyni zależało od tego, czy wykonała należycie wszystkie te obowiązki zgodnie z ustalonymi warunkami. Wykonanie umowy zależało zatem od rezultatu działania wykonawczyni, a nie od jej starannego działania i za osiągnięcie tego rezultatu wykonawczyni ponosiła całe ryzyko i odpowiedzialność. Nadto, wskazując na art. 738 § 1 zd. pierwsze k.c., skarżący stwierdził, że wykonawczyni nie była zobowiązana do osobistego wykonania umowy, co jednoznacznie odróżniało przedmiotową umowę od umowy zlecenia. Dodatkowo podnosił, że na przyjmującej zamówienie ciążył obowiązek wyposażenia słuchaczy w niezbędne materiały i urządzenia dla wykonania umowy, a więc tak jak przyjmującego zamówienie do wykonania umowy o dzieło. W piśmie procesowym z dnia [...] października 2015 r. pełnomocnik skarżącego złożył prawomocne odpisy wyroków wydanych w 5 sprawach przez Sąd Apelacyjny w S., Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (tj. z [...] lipca 2014 r., sygn. akt [...], z [...] lipca 2014 r., sygn. akt [...], z [...] grudnia 2013 r. sygn. akt [...], z [...] grudnia 2013 r. sygn. akt [...] i z [...] stycznia 2015 r. sygn. akt [...]), i wniósł o przeprowadzenie dowodów z tych wyroków. W sprawach tych jak wskazał - z odwołania skarżącego W.K. - Sąd Apelacyjny w S. zakwalifikował umowy łączące skarżącego z wykonawcami jako umowy o dzieło. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu [...] października 2015 r. oddalił wniosek dowodowy skarżącego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2014 r. poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), dalej "p.p.s.a.". Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę tylko wówczas, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (1a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (1b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (1c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa. Podkreślenia wymaga również, iż stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności. Badając skargę według powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja i decyzja utrzymana nią w mocy nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Kwestia sporna w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny, czy umowy zawarte pomiędzy skarżącym – płatnikiem składek a uczestnikiem – A.B. były umowami o dzieło, jak nazwały je strony, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie powinny mieć przepisy dotyczące zlecenia. Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Przepis art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy przez strony "umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy stron. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanych umów w ww. okresach zatrudnienia uczestnika było zorganizowanie i przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Umowa obejmowała (jak wynika ze złożonych w toku sprawy przed organem oświadczeń uczestnika i skarżącego) wykonanie zamówionego dzieła, polegającego na zorganizowaniu sali wykładowej, przeprowadzeniu prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się oraz pozyskaniu uczestników szkoleń. Ponadto do obowiązków uczestnika należało: pobieranie opłat za uczestnictwo, pokrycie kosztów promocji i organizacji prezentacji, a także materiałów biurowych, gromadzenie dokumentów potwierdzających realizację szkolenia (lista uczestników, konspekt, informacja o miejscu i czasie prowadzenia prezentacji, kopie dowodów wpłaty oraz ewaluacja). Odbiór dzieła następował na podstawie analizy przekazanych dokumentów. W ocenie Sądu prawidłowa jest w tej sytuacji ocena organu, że umowy zawarte z uczestnikiem były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Czynności, do których wykonania zobowiązywała się A.B. miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności nie wymagających cech indywidualizacji, a tylko staranności działania. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy skarżącym i uczestnikiem sporne w tym postępowaniu umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Umówiona praca sprowadzała się bowiem do wykonywania typowych czynności organizacyjnych i logistycznych, a następnie dydaktycznych. Za dzieło nie można również uznać przygotowanego wcześniej konspektu czy materiału, który służył przeprowadzeniu czynności dydaktycznych w ramach zawartej umowy starannego działania. Nie mają one bowiem charakteru indywidualnego utworu (dzieła), skoro składały się jedynie na ciąg określonych czynności niezbędnych do przeprowadzenia zajęć. Wykonanie tego rodzaju prac, mimo tytułu umowy - tj. "o dzieło" - wskazuje na świadczenie usług, bowiem – zdaniem Sądu - już w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Sąd orzekający podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), że "Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie - tak jak w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy - cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Sąd podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), że nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy (w okolicznościach faktycznych sprawy z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się), których tematy pozostawiono do uznania wykładowcy, bowiem wskazuje to, że zamawiający nie jest zainteresowany określonym dziełem (utworem) intelektualnym o indywidualnym charakterze w rozumieniu przepisów ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale przekazywaniem odbiorcom wykładu wiedzy z danej dziedziny. W tej sytuacji odmienna ocena okoliczności stanu faktycznego w tej sprawie, do czego skarżący jest uprawniony, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Stanowisko skarżącego stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa, to jest w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Takiego skutku nie mógł również odnieść ww. wyrok Sądu Okręgowego w S. z dnia [...] kwietnia 2013 r. w sprawie [...], jak i złożone przed rozprawą w tut. Sądzie kopie prawomocnych wyroków Sądu Apelacyjnego w S., wobec czego Sąd na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a. oddalił złożony przez skarżącego wniosek dowodowy. Po pierwsze wyroki te nie wiążą sądu administracyjnego (por. art. 11 p.p.s.a.), po drugie - zostały wydane w sprawach dotyczących innych osób, a po trzecie dotyczą innego przedmiotu sprawy - ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Nawet analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznaczała związania organu wskazanym wyrokiem Sądu Okręgowego w S., a obecnie sądu administracyjnego w związku z przedłożonymi wyrokami Sądu Apelacyjnego w S.. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innej osoby i w innym postępowaniu spowodowało naruszenie przez organ art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej. Należy w tym miejscu podkreślić, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Powyższą analizę porównawczą ww. umów Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela, przyjmując ją za własną. Analiza ta potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia dokonanego przez organ w zaskarżonej decyzji (w szczególności dokonaną wykładnię prawa materialnego, zarówno co do art. 627 k.c., jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1. ustawy o świadczeniach w związku z art. 750 i 734 k.c.) i objęcie uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie A.B. zobowiązywała się w ww. umowach jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, mających na celu doprowadzenie do zorganizowania i samo przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Jednocześnie nawet sam fakt odbycia tych szkoleń, objętych umowami, na podstawie opracowanych wcześniej konspektów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, z dnia 24 czerwca 2014 r. sygn. akt II GSK 683/13 oraz II GSK 935/13). Umowy, przedmiotem których, jak wynika z treści ich postanowień, była organizacja i przeprowadzenie określonych szkoleń - niezależnie od tego jak nazwały je strony - ocenić należało z uwzględnieniem charakteru i istoty, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że organ wydając zaskarżoną decyzję nie dopuścił się naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło