VI SA/Wa 3169/15
WyrokWSA w Warszawie2016-10-27
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Marzena Milewska-Karczewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o usunięcie awarii ciepłociągu, nazwana umową o dzieło, powinna zostać zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w celu ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji, uznając, że organy nie wyjaśniły w sposób dostateczny przesłanek uznania spornej umowy cywilnoprawnej za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Brak szczegółowej analizy umowy i jej przedmiotu uniemożliwił kontrolę prawidłowości stanowiska organu, naruszając zasady postępowania administracyjnego, w tym zasadę prawdy obiektywnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu uczestnika na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej ze spółką D. Sp. z o.o. ZUS zakwalifikował umowę nazwaną "umową o dzieło" jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ utrzymały tę kwalifikację w mocy. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię umowy.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, zasądzając jednocześnie od Prezesa NFZ na rzecz skarżącej kwotę zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 października 2016 r. sprawy ze skargi D. Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...]; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej D. Sp. z o.o. z siedzibą w S. kwotę 257 (dwieście pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną w sprawie decyzją z dnia [...] października 2015 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ lub organ odwoławczy), działając w oparciu o przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 581 z późn. zm., dalej: ustawa o świadczeniach), jak również art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 z późn. zm., dalej: k.p.a.), po rozpatrzeniu odwołania D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...](dalej: spółka, skarżąca) od decyzji Dyrektora[...]Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor [...]OW NFZ, organ I instancji) z dnia [...] lipca 2014 r. ustalającej, że [...] (dalej: uczestnik) podlegał w okresie od [...] lutego 2010 r. do [...] lutego 2010 r., obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z ustawą Kodeks cywilny (dalej: k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
O wydanie decyzji dotyczącej powyższego obowiązku wystąpił – na podstawie przepisów art. 109 ustawy o świadczeniach – do organu I instancji Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: ZUS) pismem z [...] czerwca 2014 r. ZUS wskazał, że między uczestnikiem a spółką została zawarta w dniu [...]lutego 2010 r. umowa nazwana "umową o dzieło" nr [...]na okres od[...]lutego 2010 r. do [...]lutego 2010 r. Jej przedmiotem było usunięcie awarii na ciepłociągu w [...] przy ul. [...].
Czynności, na które zawarte była wspomniana umowa, zostały uznane przez ZUS w omawianym piśmie z dnia [...] czerwca 2014 r. za czynności wykonywane w ramach świadczenia usług, dla których zgodnie z art. 750 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu (art. 734 k.c.). Tak też zakwalifikował tę umowę Dyrektor [...]OW NFZ. Skutkowało to ustaleniem przez organ I instancji, że [...]podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Spółka, będąca płatnikiem składek, nie zgadzając się z decyzją organu I instancji, zapadłą skutkiem tego wystąpienia, zakwestionowała w odwołaniu wniosek ZUS, że usunięcie awarii ciepłociągu było przedmiotem umowy (spółki z uczestnikiem) starannego działania i to nie wynik tych czynności był istotny dla realizacji umowy. Temu wnioskowi spółka przeciwstawiła zasady logiki i doświadczenia życiowego uwzględniającego przedmiot działalności przedsiębiorstwa strony.
Prezes NFZ nie uwzględnił argumentacji odwołania. W uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia przytoczył m.in. treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: u.s.u.s.), jak również powołał się na przepisy art. 627, 750 i 734 k.c. Dokonał też ich interpretacji na potrzeby tej sprawy oraz powołał się na szereg orzeczeń sądowych i poglądów doktryny. Wskazał, że czynności objęte ww. umową o dzieło zostały uznane przez ZUS za czynności wykonywane w ramach świadczenia usług, do której, zgodnie z art. 750 k.c., stosuje się przepisy o zleceniu, a za którą płatnik nie naliczył składek na ubezpieczenie zdrowotne. Nadmienił też o poinformowaniu stron, pismami z [...] października 2014 r. o uprawnieniach z art. 10 k.p.a.
Według organu w spornej umowie jej przedmiot, tj. usuwanie awarii ciepłociągu, opisany został w sposób maksymalnie lakoniczny, w rzeczywistości uniemożliwiający oczekiwanie osiągnięcia konkretnego rezultatu. Przyszły rezultat, charakteryzujący umowę o dzieło, musi być bowiem z góry przewidziany i określony przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek metrycznych (np. przez zestawienie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków, czy też przez opis), czego brakowało w zawartej umowie. W omawianym przypadku nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w zakresie działania ubezpieczonego. Wykonywanie omawianej umowy polegało w istocie na regularnym podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie. Nadto prace przy usuwaniu awarii na ciepłociągu w [...] przy ul. [...]wykonywały jednocześnie inne osoby zatrudnione na podstawie umowy o dzieło w tym samym okresie. Uczestnik przy tym świadczył usługi na rzecz podmiotu, który zajmował się tego typu działalnością. Według organu "z informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli wynika, że takie same czynności były wykonywane zarówno przez pracowników płatnika w ramach umowy o pracę, jak i przez strony zakwestionowanych umów"; potwierdził to płatnik składek w zastrzeżeniach do protokołu kontroli wyjaśniając, że "spółka nasza posiada umowę na usuwanie awarii z firmą Fortum (...) ponieważ w tym czasie pracownicy nasi wykonywali inne prace wynikające z wygranych przetargów, usunięcie awarii zlecono na zewnątrz". Nadto w świetle przepisów art. 3531 i art. 58 k.c. nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze; dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie, zaś jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu/dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W przypadku spornej umowy taka możliwość nie istnieje. Organ w tej sprawie nie negował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, skoro obejmował on niezgłoszenie (umowy) do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na to ubezpieczenie; ewentualne przesłuchanie stron (umowy) potwierdziłoby jedynie, że strony świadomie zawarły umowę o dzieło i taki był ich zamiar. Jednak zgodnie z art. 58 k.c. (w zw. z art. 3531 k.c.) czynność prawna sprzeczna z ustawą, albo mająca na celu obejście ustawy, jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Zdaniem organu rozstrzygnięcie w sprawie zostało wydane z uwzględnieniem zawartych przez strony umów oraz analizy czynności wykonywanych przez uczestnika w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego, procesowego i orzecznictwo sądów.
Spółka nie zgodziła się z powyższą decyzją. W skardze do Sądu, domagając się uchylenia tej decyzji wraz z poprzedzającą ją decyzją organu I instancji, zarzuciła jej naruszenie:
1. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie:
a) art. 156 § 1 pkt 1 k.p.a. przez jego niezastosowanie i w konsekwencji utrzymanie w mocy nieważnej decyzji z 31 lipca 2014 r., która została wydana z rażącym naruszeniem art. 268a k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 1 i 4 ustawy o świadczeniach, tj. została wydana przez osobę nieuprawnioną do jej wydania (Zastępcę Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ds. Mundurowych i Świadczeniobiorców), która nie wykazała umocowania przez załączenie do decyzji pisemnego upoważnienia od Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, jak również nie powołała się na takie pisemne upoważnienie;
b) art. 156 § 1 pkt 1 k.p.a. przez jego niezastosowanie i w konsekwencji wydanie kolejnej nieważnej decyzji z dnia [...] października 2015 r. z uwagi na rażące naruszenie art. 268a k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 1 i 4 ustawy o świadczeniach, tj. została wydana przez osobę nieuprawnioną do jej wydania (Zastępcę Dyrektora Departamentu Spraw Świadczeniobiorców Narodowego Funduszu Zdrowia), która nie wykazała umocowania przez załączenie do decyzji pisemnego upoważnienia od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, jak również nie powołała się na takie pisemne upoważnienie;
c) art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 6, art. 7 i art. 8 k.p.a. oraz z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, polegające na:
- zaniechaniu prawidłowej oceny rezultatu zawartych umów w postaci materialnej, tj. usunięcia awarii sieci ciepłowniczej i wykonania przyłączy, co stanowi naruszenie zasady obowiązku organu rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący (art. 77 § 1 k.p.a.), a w konsekwencji naruszenie zasady działania organów administracji publicznej na podstawie przepisów prawa, zasady praworządności, działania w słusznym interesie obywateli oraz interesie społecznym, a także zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie uczestników do organów państwa, które to postępowanie prowadzą;
- zaniechaniu przesłuchania stron zakwestionowanej umowy celem stwierdzenia, jaki był rzeczywisty cel i przedmiot umowy, a w konsekwencji doprowadzenie do oparcia decyzji na niedopuszczalnych domniemaniach, nie popartych dowodami, podczas gdy w takim stanie rzeczy rozstrzygnięcie winno zostać poprzedzone dodatkowym postępowaniem dowodowym, co stanowi naruszenie zasady obowiązku organu zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący, a w konsekwencji naruszenie zasady działania organów administracji publicznej na podstawie przepisów prawa, zasady praworządności, działania w słusznym interesie obywateli oraz interesie społecznym, a także zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie uczestników do organów państwa, które to postępowanie prowadzą;
2. przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w zw. z art. 734, art. 750, art. 627 oraz art. 65 § 2 k.c., polegające na błędnej wykładni treści umowy na naprawę ciepłociągu (sieci ciepłowniczej), zawartej przez skarżącą z uczestnikiem, która to wykładnia doprowadziła do błędnego uznania, że umowa ta miała charakter umowy zlecenia (ewentualnie umowy o świadczenie usług, do której należy stosować przepisy o zleceniu), podczas gdy przedmiotem mowy było oznaczone dzieło o charakterze niematerialnym, a zatem umowa ta miała charakter umowy o dzieło, w konsekwencji czego organ zastosował regulację art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w sytuacji, gdy przepis ten nie ma w niniejszej sprawie zastosowania.
Spółka wnosiła także o zasądzenie od organu kosztów postępowania wywołanego tą skargą.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi. Podtrzymał zajęte w sprawie stanowisko, wskazując również, że w aktach sprawy znajdują się pisemne i uprzednie upoważnienia dla osób podpisanych pod ww. decyzjami organów (I i II instancji), które spełniają wymagania określone w art. 268a k.p.a. Według organu brak jest natomiast podstaw do twierdzenia, że upoważnienie takie powinno być dołączone do aktów wydanych z upoważnienia organu, gdyż skuteczność działania osoby upoważnionej nie jest uzależniona od wykonania czynności technicznych, ujawniających fakt udzielenia upoważnienia, ale od jego istnienia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skargę należało uwzględnić, gdyż zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji zapadły bez dostatecznego wyjaśniania wszystkich okoliczności sprawy istotnych dla podjętego rozstrzygnięcia, zatem z naruszeniem zasad postępowania administracyjnego przed organem wynikających w szczególności z przepisów art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 kpa. Chodzi przede wszystkim o ocenę przez organ zebranego w sprawie materiału dowodowego bez wyraźnego wskazania przyczyn/powodów nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej, w tym bez wyczerpującej analizy prawnej tych zarzutów i twierdzeń, tak aby można było prześledzić tok rozumowania organu w tym względzie i wyeliminować wątpliwości co do dowolności ustaleń i ocen organu bazujących na tym materiale na rzecz przekonania, że są to ustalenia i oceny wyczerpujące istotę zagadnienia i mające oparcie w zebranych oraz prawidłowo zinterpretowanych dowodach. W szczególności organ odwoławczy, utrzymując w mocy decyzję pierwszoinstancyjną, nie wyjaśnił w dostatecznie jasny sposób przesłanek uznania ww. spornej umowy cywilnoprawnej za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji przesłanek ustalenia, że uczestnik podlegał, w okresie wskazanym w decyzji, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie zaś do art. 13 pkt 2 u.s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Ustalając obowiązek podlegania uczestnika [...]ubezpieczeniu zdrowotnemu, z tytułu wykonanej umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącą w dniu [...] lutego 2010 r., organy I i II instancji, z powołaniem się na przepisy art. 627, 750 i 734 k.c. uznały, że umowa ta jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, nie zaś - jak twierdzą jej strony – umową o dzieło (tak zresztą umowę tę nazwano). Wobec stanowiska stron umowy, organy – analizując je na użytek podjętego w sprawie rozstrzygnięcia – obowiązane były jednoznacznie ustalić, czy w świetle wskazanych przepisów i wbrew dosłownemu brzmieniu tej umowy oraz stanowisku strony skarżącej, są podstawy do ustalenia, że uczestnik podlegał w okresie [...] luty 2010 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, gdyż czynności objęte tą umową stanowiły czynności wykonywane w ramach świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), a nie o wykonywaniu dzieła (art. 627 i nast. k.c.), a tym samym spółka była w tym okresie zobowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Wydając zaskarżoną decyzję, z powołaniem się na wymienione w niej ww. przepisy ustaw, Prezes NFZ (a wcześniej organ I instancji) stwierdził, że objęte tą umową czynności nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, albowiem były realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zatem wykonywanie tej umowy polegało w istocie – według organu – na regularnym podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie, tj. usunięcie awarii na ciepłociągu w [...] przy ul. [...]. Jednak organ, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia – nie wskazał wyraźnie żadnych konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporna umowa cywilnoprawna stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak została nazwana. Tym samym uniemożliwił sądowi kontrolę prawidłowości zajętego stanowiska w sprawie ocenianej umowy, którą zakwalifikował w sposób naruszający – zdaniem skarżącej – nie tylko jej interes prawny, ale przede wszystkim ingerujący w zasadę swobody umów.
Niemożliwość tej kontroli wynika przede wszystkim z braku szczegółowej analizy poszczególnych zapisów tejże umowy łączącej strony stosunku prawnego, a także z braku wskazania argumentacji faktycznoprawnej przemawiającej za prawidłowością spornego rozstrzygnięcia.
Aczkolwiek zasadom wykładni określonym w art. 65 § 2 k.c. (w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu) podlega także kwalifikacja prawna umowy wyrażona w nadanej jej przez strony nazwie, która to nazwa nie ma przesądzającego charakteru, gdyż decydująca jest rzeczywista istota umowy determinowana jej treścią, zgodnym zamiarem stron i celem umowy. Jednakże w praktyce kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być znacznie utrudniona, gdyż o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości na tle charakteru umowy (tak m.in. G. Kozieł – Komentarz do art. 627 Kodeksu cywilnego w Lex Omega, t. 38).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przepis ten nie definiuje dzieła, odwołuje się natomiast do konieczności jego skonkretyzowania (oznaczenia) w umowie. Umowa o dzieło należy zatem do umów rezultatu - jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Dla oceny, że zawarto umowę o dzieło, nazywaną również umową o "rezultat usługi" - co odróżnia ją od umowy o świadczenie usług, której przedmiotem jest sama usługa polegająca na wykonywaniu określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci materialnej bądź niematerialnej. Przepis art. 627 k.c. wskazuje tylko na potrzebę "oznaczenia dzieła", przez co dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 k.c.). Przedmiot umowy o dzieło może być więc określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 lipca 2016 r., sygn. akt I UK 313/15).
W tej sytuacji podnoszona w zaskarżonej decyzji przez organ lakoniczność opisu w spornej umowie jej przedmiotu sama w sobie nie może prowadzić, bez rozważenia całokształtu okoliczności/uwarunkowań jej zawarcia, a w szczególności efektu/rezultatu, jaki był umówiony i powstał w wyniku wykonania tej umowy, do odmowy uznania jej za umowę o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym.
Podsumowując, nie jest umową o świadczenie usług nieuregulowaną innymi przepisami (art. 750 k.c.) umowa, której istotą jest zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia weryfikowalnego, samoistnego rezultatu w zamian za zobowiązanie do wypłaty wynagrodzenia. Jeżeli umowa przynosi konkretny rezultat w niej oznaczony, to tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowi przedmiot umowy stron (por. wyrok z Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2013 r., sygn. akt II UK 39/13). Pod tym kątem organ winien ocenić wskazane w spornej umowie usunięcie awarii ciepłociągu w [...] przy ul [...], a mianowicie, czy tak określony przedmiot umowy sprzeciwia się uznaniu, że strony łączyła umowa o dzieło. W szczególności, czy nie stanowi on przewidzianego z góry i określonego rezultatu zawartej umowy (usunięcie awarii), który może być sprecyzowany nie tylko poprzez zastosowanie metod opisowych, ale także przez odwołanie się do dostarczonej przez zamawiającego dokumentacji technicznej, projektów czy rysunków. Nadto charakterowi umowy o dzieło nie sprzeciwia się ani jego wykonywanie w godzinach udostępnienia miejsca realizacji umowy, ani zastosowanie do wykonania dzieła materiałów i projektów dostarczonych przez zamawiającego (art. 633, art. 636 § 2, art. 638 § 1 zdanie drugie k.c.), ani wreszcie kontrolowanie samego procesu powstawania dzieła pod względem dochowania terminów umożliwiających ukończenie dzieła we właściwym czasie (art. 635 k.c.) oraz zgodności z kryteriami określonymi w umowie (art. 636 § 1 k.c.).
Również rezultat działań wykonującego umowę, jeżeli jest w umowie oznaczony i daje się po wykonaniu umowy zweryfikować, należy kwalifikować jako dzieło, a jego istnienie jako konstrukcyjny element umowy stron, pozwalający odróżnić ją od innych umów o świadczenie usług. Uzależnione jest to w szczególności od tego, czy wykonujący umowę podjął zobowiązanie uzyskania rezultatu (czyli wykonania oznaczonego dzieła) za wynagrodzeniem, czy też zobowiązanie starannego działania, w tym czy jego starania jako przyjmującego zamówienie miały doprowadzić w przyszłości do umówionego skutku (art. 628 § 1, 629, 632 k.c.). Dzieło w doktrynie i judykaturze określane jest bowiem jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy, lecz może także polegać na dokonaniu zmian w rzeczy już istniejącej, jej naprawieniu, przerobieniu lub uzupełnieniu, albo na rozbudowie rzeczy, połączeniu z innymi rzeczami, dodaniu części składowych lub przynależności (por. ww. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2013 r., sygn. akt II UK 39/13 i powołane w tym wyroku orzecznictwo).
Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to obowiązek (nakaz) odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu do takich umów. Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się więc w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczące umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług determinowane jedynie starannością działania. Zatem z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Istotne jest bowiem, że umowę zlecenia/odpowiednio umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, zalicza się do zobowiązań starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu charakteryzujących umowę o dzieło, którego wykonanie jest zwykle procesem pracy, o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu/rezultatu.
W tej sytuacji, zważywszy że w rozpatrywanej sprawie osią problemu jest ocena charakteru prawnego umowy zawartej przez skarżącą z uczestnikiem postępowania oraz rozstrzygnięcie czy jest to umowa – jak twierdzi skarżąca – o dzieło, czy – jak wywodzi organ – umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu z konsekwencją objęcia jej wykonawcy (uczestnika) obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, zaś organ na obecnym etapie postępowania – w myśl powyższych wywodów – tego w wyczerpujący, dający się skontrolować sposób nie wyjaśnił, rzeczą organu będzie poczynienie w sprawie, przy ponownym jej rozpoznaniu, działań i ustaleń, które takie wyjaśnienie zagwarantują.
Zdaniem Sądu do oceny charakteru umów łączących skarżącą spółkę z uczestnikiem niezbędne będzie uzupełnienie w tej sprawie postępowania dowodowego, w szczególności przez przesłuchanie stron tejże umowy. Nade wszystko chodzi tutaj o uczestnika postępowania (jej wykonawcę). To, że miał on - jak wynika z akt administracyjnych sprawy – możliwość złożenia dodatkowych wyjaśnień, lecz z tego nie skorzystał, nie oznacza że organ mógł zaniechać czynności dowodowych z udziałem uczestnika, a to przez przesłuchanie go w charakterze świadka, zgodnie z treścią art. 75 § 1 k.p.a., gdyż właśnie zeznania uczestnika mogą potwierdzić bądź zanegować wyjaśnienia/stanowisko skarżącej spółki o wykonaniu przez niego dzieła/dzieł, a tym samym doprowadzić do wyjaśnienia rzeczywistego charakteru spornej umowy. Pozwoli to bowiem zbadać zamiar stron tejże umowy oraz jej cele, w tym czy strony umawiały się, że w przypadku awarii ciepłociągu będzie dokonywał dalszych napraw w ramach rękojmi za wady dzieła, co jest okolicznością typową dla umowy o dzieło. Tego rodzaju badań organy w sprawie nie przeprowadziły, jak również nie poczyniły niezbędnych własnych ustaleń w przedmiocie zgodnego zamiaru stron przy zawarciu spornej umowy, okoliczności jej zawarcia, celu umowy, zwyczajów panujących na rynku przy zawieraniu tego typu umowy, a przede wszystkim nie podjęły ustaleń dotyczących rzeczywistego przebiegu wykonywania umowy, jej zakresu (mając także na uwadze wartość wykonanych prac i miejsce ich wykonania – ciepłociąg w budynku) weryfikacji rezultatu oraz odpowiedzialności za rezultat.
W tym stanie rzeczy zasadny jest zarzut skargi w zakresie naruszenia przepisów art. 6, 7, 8, 77 § 1 i 80 k.p.a., w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy. Naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest bowiem zasada prawdy obiektywnej, która może być zrealizowana jedynie w warunkach wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych w sprawie (ustalenie stanu faktycznego), co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego.
Dodatkowe postępowanie, w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie, może obejmować zarówno powtórzenie dotychczasowych dowodów jak i przeprowadzenie nowych – wskazywanych przez spółkę w skardze do Sądu, a wcześniej w odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej oraz wynikających z poczynionych wyżej rozważań Sądu.
W tej sprawie przedwcześnie, przede wszystkim bez przesłuchania stron spornych umów i gruntownego rozważenia istotnych, wyżej wzmiankowanych okoliczności, organy wydające decyzje dokonały niepełnej i wywołującej wątpliwości oceny charakteru tych umów, stosując w konsekwencji normę prawa wyrażoną w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w sposób, który nie pozwala Sądowi na ocenę legalności zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji pod względem materialnoprawnym.
W tej sytuacji w dalszym postępowaniu organ nie może ograniczyć się do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic między rodzajami umów cywilnoprawnych (w tym przypadku chodzi o cechy umowy o dzieło i umowy zlecenia, w kontekście umów wymienionych w art. 750 k.c.), co w dużej mierze jest udziałem zaskarżonej decyzji, lecz powinien dokonać szczegółowej/pełnej oceny istotnych cech konkretnych spornej umowy, zawartej przez skarżącą z uczestnikiem oraz przeprowadzić tę ocenę/analizę w kontekście wszystkich zarzutów i okoliczności podnoszonych w toku postępowania przez spółkę, a następnie szczegółowo uzasadnić poczynione w ten sposób ustalenia, tak żeby nie tylko przedstawić ewentualne dowody przeciwne do twierdzeń strony, ale również wywieść czy i dlaczego podważają one stanowisko skarżącej.
Aby skontrolować rozstrzygnięcie organu Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów/ przesłanek objęcia uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych.
Reasumując, w sprawie należało uznać, że w toku ponownie przeprowadzonego postępowania organ winien dokonać wyczerpującej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów skarżącej spółki. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy zebrać pełny materiał dowodowy, a następnie dokładnie wyjaśnić charakter umowy łączącej skarżącą z uczestnikiem postępowania, mając przy tym na uwadze zarówno ww. mające zastosowanie w sprawie przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wyżej wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło. W szczególności, w myśl powyższego, należy ustalić, czy sporna umowa obliczona była wyłącznie na konkretny rezultat (usunięcie awarii) i tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił jej przedmiot, czy też była ona determinowana wyłącznie starannością działania wykonawcy. Od odpowiedzi na to pytanie zależeć będzie kwalifikacja prawna spornej umowy.
Ustosunkowując się natomiast do zarzutów strony skarżącej związanych z niewykazaniem/brakiem upoważnienia do wydania w niniejszej sprawie decyzji organów obu instancji, należy zauważyć, że w świetle przepisu art. 268a k.p.a. organ administracji publicznej, a więc w niniejszej sprawie zarówno organ I instancji, jak i Prezes NFZ, może upoważnić w formie pisemnej, pracowników obsługujących ten organ (w tym swoich zastępców) do załatwiania spraw w jego imieniu w ustalonym zakresie, w szczególności do wydawania decyzji administracyjnych, postanowień i zaświadczeń. Nie ulega wątpliwości, że takie upoważnienie powinno mieć formę pisemną, określać zakres upoważnienia, a także wskazywać od kiedy zostało udzielone.
W ocenie Sądu, wbrew zarzutom strony skarżącej, z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika, że osoby podpisujące decyzję organu I instancji oraz decyzję odwoławczą posiadały stosowne upoważnienia do podpisywania decyzji w imieniu organów, które wydały obie sporne decyzje. Upoważnienia te znajdują się w aktach administracyjnych sprawy i aktach sądowych.
Z tych wszystkich powodów Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 z późn. zm., dalej: p.p.s.a.).
Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego, Sąd oparł rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 i art. 205 § 2 w zw. z art. 209 p.p.s.a. oraz w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r., poz. 1804).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło