VI SA/Wa 3267/13

WyrokWSA w Warszawie2014-06-25

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Urszula Wilk, Dariusz Zalewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nazwa handlowa "Matjas-art." dla produktu rybnego, wyprodukowanego z filetów śledziowych poławianych poza sezonem i dojrzewających w sztucznej zalewie, stanowi zafałszowanie artykułu rolno-spożywczego w rozumieniu ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych?
Ratio decidendi
Nazwa handlowa "Matjas-art." dla produktu rybnego, wyprodukowanego z filetów śledziowych poławianych poza sezonem i dojrzewających w sztucznej zalewie, stanowi zafałszowanie artykułu rolno-spożywczego. Nazwa "matjas" ma charakter nazwy zwyczajowej, zakorzenionej w świadomości konsumentów, którzy wiążą z nią określone cechy jakościowe wynikające z tradycyjnego sposobu produkcji. Użycie nazwy "Matjas-art." dla produktu niespełniającego tych kryteriów wprowadza konsumenta w błąd co do jego rzeczywistego składu i właściwości, naruszając tym samym przepisy prawa żywnościowego.
Stan faktyczny
Spółka S. S.A. została ukarana karą pieniężną za wprowadzenie do obrotu produktu rybnego pod nazwą "Matjas-art.". Organy inspekcji uznały, że produkt ten, wyprodukowany z filetów śledziowych poławianych poza sezonem i dojrzewających w sztucznej zalewie, nie spełnia tradycyjnych kryteriów jakościowych dla "matjasów". Spółka kwestionowała tę decyzję, argumentując, że nazwa "Matjas-art." jest nazwą zwyczajową i nie wprowadza konsumenta w błąd, a organy nie przeprowadziły wystarczającego postępowania dowodowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Urszula Wilk Sędzia WSA Dariusz Zalewski Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 czerwca 2014 r. sprawy ze skargi S. S.A. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2013 r., nr [...], Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez spółkę S. S.A. z siedzibą w K. (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] lutego 2013 r., nr [...], nr rej. [...], wymierzającej skarżącej spółce karę pieniężną w wysokości 32.600,00 (słownie: trzydzieści dwa tysiące sześćset) złotych za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego o nazwie [...] a'250 g, wielkość partii produkcyjnej 11 200 szt., tj. 2 800 kg, wielkość partii magazynowej 1 600 szt., tj. 400 kg, nr partii 157160, data produkcji 10.01.2012 r., cena brutto 3,58 zł/szt., wartość partii 40.096,00 złotych - utrzymał w mocy w/w decyzję organu pierwszej instancji. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniach od [...] do [...] stycznia 2012 r. inspektorzy [...] Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (dalej także: "WIJHAR-S"), przeprowadzili kontrolę w zakresie jakości handlowej ryb i przetworów rybnych w skarżącej spółce S. S.A. z siedzibą w K. (vide: protokół z kontroli nr [...] z dnia [...] stycznia 2012 r). W toku kontroli pobrano do oceny prawidłowości oznakowania m.in. próbki reprezentujące partię artykułu rolno-spożywczego o nazwie [...] a' 250 g, wielkość partii produkcyjnej 11.200 szt., tj. 2.800,0 kg, wielkość partii magazynowej: 1.600 szt., tj. 400,0 kg, nr partii 157160, data produkcji 10.01.2012 r., cena brutto: 3,58 zł/szt., wartość partii: 40.096,00 zł (vide: protokół z oględzin oznakowania, nr [...] z dnia [...] stycznia 2012 r., stanowiący załącznik nr 7 do protokołu kontroli). W oznakowaniu w/w artykułu rolno-spożywczego stwierdzono nieprawidłowości, które dotyczyły użycia nazwy "[...]" sugerującej zastosowanie do wyprodukowania przedmiotowego środka spożywczego, surowca w postaci śledzia matiasa, mimo, że do produkcji przedmiotowej partii wyrobu producent użył zamrożonych filetów śledziowych pozyskanych z połowu śledzi z dnia 31 października 2011 r. (zgodnie z fakturą VAT nr FPK201118292 oraz etykietą surowca - załącznik nr 11 do protokołu kontroli). W związku z powyższymi ustaleniami kontroli [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w dniu 12 stycznia 2012 r. wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zakazu wprowadzania do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego przez spółkę S. S.A. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r., nr [...], nr rej. [...], nakazał skarżącej spółce stosowanie właściwego oznakowania artykułu rolno-spożywczego o nazwie [...] a' 250 g, wielkość partii produkcyjnej 11.200 szt., tj. 2.800,0 kg, wielkość partii magazynowej 1600 szt., tj. 400,0 kg, nr partii 157160, data produkcji 10.01.2012 r., cena brutto 3,58 zł/szt., wartość partii 40.096,00 zł, wyprodukowanego przez S. S.A. zgodnie z obowiązującymi przepisami i podawanie na etykiecie nazwy produktu, która nie będzie wprowadzała konsumenta w błąd. Strona skarżąca odwołała się od powyższej decyzji [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych do Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. W uzasadnieniu odwołania strona skarżąca podniosła, że w przedmiotowej sprawie organ wydał decyzję zakazującą wprowadzenia do obrotu przedmiotowej partii produktów rybnych, podczas gdy - zdaniem skarżącej spółki - winien wydać decyzję nakazującą poddanie artykułu rolno-spożywczego określonym zabiegom (zmiany oznakowania). W wyniku rozpatrzenia odwołania skarżącej spółki Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r., nr [...], uchylił w/w decyzję organu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzeniu przez ten organ. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy stwierdził, że organ pierwszej instancji rażąco naruszył zasadę czynnego udziału strony wyrażoną w przepisie art. 10 k.p.a. Organ odwoławczy zauważył bowiem, że w świetle poczynionych ustaleń wynika, iż strona skarżąca miała 20 minut na zapoznanie się aktami sprawy oraz wniesienie ewentualnych uwag. W toku ponownego rozpatrzenia sprawy [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w dniu [...] kwietnia 2012 r. poinformował skarżącą spółkę o możliwości wniesienia uwag do sprawy w ciągu 7 dni od dnia otrzymania zawiadomienia. W dniu [...] maja 2012 r. [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wydał decyzję, znak: [...], nr rej. [...], nakazującą stronie skarżącej stosowanie właściwego oznakowania artykułu rolno-spożywczego o nazwie [...] a' 250 g. Strona skarżąca wniosła od powyższej decyzji odwołanie, w którym zarzuciła organowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania oraz naruszenie przepisów prawa materialnego. W wyniku rozpatrzenia odwołania skarżącej spółki Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w dniu [...] sierpnia 2012 r. wydał decyzję znak: [...], utrzymującą w mocy w/w decyzję organu pierwszej instancji. Na powyższą decyzję organu odwoławczego strona skarżąca pismem z dnia [...] września 2012 r. złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 6 listopada 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 2008/12, odrzucił skargę spółki S. S.A. W związku z powyżej wskazanymi nieprawidłowościami dotyczącymi wprowadzenia do obrotu artykułu rolno-spożywczego o nazwie Ma[...] a' 250 g, stwierdzonymi w toku przeprowadzonych czynności kontrolnych, [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w dniu [...] stycznia 2013 r. wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia skarżącej spółce kary pieniężnej. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych decyzją z dnia [...] lutego 2013 r., nr [...], wymierzył skarżącej spółce S. S.A. z siedzibą w K. karę pieniężną w wysokości 32.600 złotych w związku z wprowadzeniem do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego o nazwie [...] a' 250 g, wielkość partii produkcyjnej 11.200 szt., tj. 2.800,0 kg, wielkość partii magazynowej 1600 szt., tj. 400,0 kg, nr partii 157160, data produkcji 10.01.2012 r., cena brutto 3,58 zł/szt., wartość partii 40.096,00 zł, niespełniającego wymagań jakości handlowej z uwagi na nieprawidłowe oznakowanie. W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji wskazał, że podstawą faktyczną jej wydania były stwierdzone nieprawidłowości w oznakowaniu ww. artykułu rolno-spożywczego, które dotyczyły użycia nazwy "matjas-art.", sugerującej zastosowanie do wyprodukowania przedmiotowego środka spożywczego surowca w postaci śledzia matiasa, mimo że do produkcji wyrobu producent użył zamrożonych filetów śledziowych pozyskiwanych z połowu śledzi z dnia [...] października 2011 r. Organ stwierdził, że powyższe nieprawidłowości stanowią naruszenie przepisu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (tekst jednolity Dz. U. z 2005 r. Nr 187, poz. 1577 ze zm.). Zdaniem organu pierwszej instancji, nazwanie "matiasem" produktu, który nie spełnia podstawowych kryteriów charakterystycznych dla takiego produktu jest prowadzeniem konsumenta w błąd i stanowi zafałszowanie artykułu rolno-spożywczego poprzez nadanie produktowi nazwy niezgodnej z prawdą. Organ wskazał ponadto na treść przepisu art. 3 pkt 10 cyt. ustawy (zawierający definicję artykułu rolno-spożywczego) oraz 40a ust. 1 pkt 4 tej ustawy (ustalający karę pieniężną za wprowadzanie do obrotu zafałszowanych artykułów rolno-spożywczych). Organ pierwszej instancji podniósł, że w wyniku przeprowadzonej kontroli (vide: Protokół oględzin z dnia [...] stycznia 2012 r. oraz Protokół z kontroli nr [...] z dnia [...] stycznia 2012 r.) stwierdzono, iż skarżąca spółka wprowadziła do obrotu artykuł rolno-spożywczy zafałszowany o nazwie: [...] a 250 g, nieprawidłowo oznakowany. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych stwierdził, że w oznakowaniu w/w artykułu rolno-spożywczego dostrzeżono nieprawidłowość, która dotyczy użycia nazwy "[...] " sugerującej zastosowanie do wyprodukowania w/w środka spożywczego, surowca w postaci śledzia matiasa. Tymczasem, jak zauważył organ, do produkcji spornej partii strona skarżąca użyła zamrożonych filetów śledziowych pozyskanych z połowu śledzi w okresie 31 października 2011 r. (zgodnie z etykietą surowca), nieposiadających cech klasycznego matiasa, który jako produkt handlowy jest opisany w literaturze fachowej. Organ pierwszej instancji, powołując się na literaturę fachową (m. in. Encyklopedia Techniki Przemyślu Spożywczego, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa 1978 r., Z. Sikorski, Technologia Żywności Pochodzenia Morskiego, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa 1980 r., Słownik Towaroznawczy Artykułów Żywnościowych, Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego, Warszawa 1968 r.) opisującą cechy charakterystyczne dla śledzia matjasa (dotyczące okresu połowu, stanu rozwoju śledzi, zawartości tłuszczu i procedury stosownego solenia), zakwestionował produkt wprowadzany do obrotu przez skarżącą spółkę, kwalifikując go jako produkt wprowadzający konsumenta w błąd. Organ pierwszej instancji wskazał, że powszechna wiedza naukowa oraz literatura fachowa jasno określa produkt, który może nazywać się matjas. Zdaniem organu pierwszej instancji, producent podejmując działalność w branży rybnej powinien mieć wiedzę odnośnie tegoż rynku, oraz oferować produkty, które nie będą wprowadzały konsumenta w błąd. Organ wyjaśnił, że tradycyjnie mianem "matjasa" określa się produkt o następujących cechach: śledzie poławiane w okresie od połowy maja do początku lipca w wodach Morza Północnego, "matjasy" to śledzie "dziewicze", czyli takie, które nie odbyły jeszcze tarła i nie mają w pełni rozwiniętych gonad, macerowane w niskoprocentowej solance (ok. 5%) w drewnianych beczkach (najlepiej dębowych), proces macerowania przebiega z udziałem enzymów proteolitycznych pochodzących z wyrostków pylorycznych śledzia, zawartość tłuszczu w rybie powinna wynosić ok. 15%. Jednocześnie najwyższa aktywność enzymów trawiennych obecna u śledzi jest właśnie w okresie późnej wiosny (maj-czerwiec) i tylko ryby poławiane w tym czasie stanowią odpowiedni surowiec do produkcji matjasów. Ponadto, [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zauważył, że stosowanie nazwy matjas powinno ograniczać się do śledzi lekko solonych, naturalnie dojrzewających, produkowanych w oparciu o ryby złowione w sezonie między maj-czerwiec na Morzu Północnym. Natomiast, w ocenie organu, podawanie takiej nazwy dla innych produktów typu filet śledziowy w oleju, krajanka śledziowa z cebulką, itp. jest nieuprawnione i może wprowadzać konsumentów w błąd. Zdaniem organu pierwszej instancji, określenie "matjas" odnosi się do produktu spożywczego uzyskanego podczas specyficznego procesu technologicznego opartego o dojrzewanie podgardlanej ryby we własnych enzymach proteolitycznych w obecności niskoprocentowej solanki. Organ uznał, że istotą problemu jest zachowanie tradycyjnego sposobu produkcji, a więc dojrzewania w enzymach proteolitycznych naturalnego pochodzenia. Tym samym, organ stwierdził, że sprzedawanie filetów śledziowych niedojrzewających albo poddawanych jedynie "uszlachetnianiu" sztucznymi preparatami pod nazwą matias "oryginalny", "extra", "super", "art.", itp. jest nadużyciem i wprowadza świadomego konsumenta w błąd. [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych podkreślił, że w toku kontroli ustalono, iż jako surowca do produkcji kwestionowanego wyrobu stosowano mrożone filety, które ze względu na stopień oprawienia (usunięcie wnętrzności) nie mogły przejść naturalnego procesu dojrzewania pod wpływem własnych enzymów i były poddawane dojrzewaniu bez zastosowania preparatu enzymatycznego. Organ pierwszej instancji, wydając sporną decyzję, powołał się także na Normę Branżową BN-84-8023-02:1985 Ryby solone Śledziowate dalekomorskie, w punkcie 3.7. Charakterystyka poszczególnych nazw handlowych, Tablica 2, z której wynika, że matjasy to "Śledzie, ryby dobrze umięśnione, z dużą ilością tłuszczu około jelitowego i podskórnego; gonady do IV stadium rozwoju wg skali Maiera; zawartość tłuszczu w mięsie powyżej 18%; ryby oprawione słabo solone". Organ wyjaśnił, że zastosowanie w nazwie wyrobu utrwalonego w stosowanej od wielu lat praktyce technologicznej, piśmiennictwie branżowym i opinii świadomych konsumentów określenia matias (matjas) dla produktu, który nie posiada właściwych dla oryginalnego produktu cech, które uzyskuje się dzięki zastosowaniu odpowiedniego surowca i specyficznej technologii jest wprowadzeniem konsumenta w błąd. Ustalając wysokość kary pieniężnej, [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych - zgodnie z przepisem art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - wziął pod uwagę stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia, zakres naruszenia, a także dotychczasową działalność podmiotu działającego na rynku artykułów rolno-spożywczych oraz wielkość jego obrotów. Organ zwrócił uwagę, że zgodnie z opinią dr inż. M. K. z Zakładu [...] w [...] z dnia [...] czerwca 2011 r., "matiasem" można nazwać produkty, które wyprodukowano ze śledzi poławianych przed pierwszym tarłem, w okresie od maja do pierwszej połowy lipca w wodach Morza Północnego, macerowanych w drewnianych beczkach w niskoprocentowym roztworze soli udziałem enzymów proteolitycznych pochodzących z wyrostków pylorycznych śledzia, zawartością tłuszczu ok. 15%. Zdaniem organu, nazwa "matias" ma zatem charakter zwyczajowy, w rozumieniu art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, co potwierdzają zarówno publikacje z lat 50-tych XX wieku cytowane przez dr inż. M. K. w opinii z dnia [...] lipca 2011 r., a także przywołana wyżej Norma Branżowa. W ocenie organu, z powyższych materiałów wynikają istotne cechy, które wyróżniają matjasy na rynku przetworów rybnych. Według organu, nazwa ta zakorzeniła się w świadomości konsumentów, którzy wiążą z tak nazwanym produktem określone cechy dotyczące walorów smakowych oraz zdrowotnych przetworu rybnego pn. "matias", wynikających z określonego procesu produkcyjnego oraz użytych surowców. W konsekwencji, organ pierwszej instancji uznał, że kontrolowany produkt wprowadzany do obrotu przez skarżącą spółkę nie spełnia wymagań stawianym matjasom, naruszając tym samym powołane przez organ przepisy krajowe. Przede wszystkim organ zauważył, że sporny produkt wyprodukowany jest ze śledzi poławianych poza okresem maj-lipiec. Ponadto, organ wskazał, że śledzie użyte do produkcji "[...] " dojrzewały w sztucznej zalewie sporządzonej na bazie octu, solanki, benzoesanu sodu oraz substancji zakwaszających, a nie z udziałem enzymów pochodzących z wyrostków pylorycznych śledzia, czy nawet sztucznych enzymów niepochodzących bezpośrednio z dojrzewającego śledzia. Organ doszedł w tej sytuacji do przekonania, że powyższa nieprawidłowość stanowi podstawę do zakwalifikowania kwestionowanego produktu do artykułu rolno - spożywczego zafałszowanego. Pismem z dnia [...] marca 2013 r. strona skarżąca wniosła odwołanie od powyższej decyzji organu pierwszej instancji. Wnosząc o uchylenie spornej decyzji organu pierwszej instancji w całości i umorzenie postępowania w sprawie, ewentualne o uchylenie wspomnianej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzeniu organowi pierwszej instancji, a także wnosząc o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia, czy kontrolowana spółka jest uprawniona do używania dla swych produktów nazwy handlowej "Matjas-art." oraz na okoliczność ustalenia istnienia w/w nazwy handlowej, jako nazwy zwyczajowej produktu - strona skarżąca zarzuciła: 1) rażące naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. - poprzez : a) nieprzeprowadzenie przez organ pierwszej instancji dowodu na okoliczność poprawności zastosowanego przez stronę oznaczenia "Matjas-art.", b) wadliwą ocenę materiału dowodowego na podstawie niepełnej i niemającej zastosowania opinii dr inż. M. K., 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 pkt 10, art. 6 ust. 1 i art. 30 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz art. 46 ust. 1 w zw. z art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia - poprzez błędną ich wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, 3) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 pkt 10 oraz art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - poprzez przyjęcie, że wprowadzono do obrotu artykuł rolno-spożywczy zafałszowany. W uzasadnieniu odwołania strona skarżąca zaznaczyła, że nie kwestionuje ustaleń organu dotyczących sposobu produkcji przedmiotowego artykułu, tym niemniej wskazała, że kwestią sporną jest interpretacja znaczenia określenia "matjas" i "Matjas-art.". Strona skarżąca stwierdziła, że nie podziela stanowiska organu, iż kwestionowany [...] sugeruje konsumentom, że został wytworzony z oryginalnego "matjasa". Strona skarżąca na poparcie zarzutów naruszenia prawa materialnego przedstawiła stosowane od kilkudziesięciu lat na rynku europejskim zwyczajowe nazwy i charakterystykę poszczególnych przetworów śledziowych. Nawiązując do rynku niemieckiego, skarżąca spółka przedstawiła różnice między klasycznym "matjasem", "filetem śledziowym typu północnego" (Matjesfilet nordische Art), oraz "filetem śledziowym typu matjasowego" (Heringsfilet nach Matjesart). Strona zauważyła, że wskazane powyżej wyroby w przeciwieństwie do klasycznego "matjasa" dojrzewają za pomocą cukru, soli i innych dodatków, nie zaś za pomocą enzymów gruczołów pochodzących z nieusuniętej trzustki ryby. Ponadto, strona skarżąca nadmieniła, że powyższe niemieckojęzyczne nazwy zawierają określenie "art" mające znaczenie analogiczne do "typu", "w stylu", "a'la". Strona podkreśliła, że na terenie województwa [...], gdzie znajomość języka niemieckiego jest większa niż języka francuskiego, wyrażenie "Matiesart" jest bardziej rozpoznawalne niż "a'la Matias". Powołując się na przepis art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, skarżąca spółka podniosła, że wobec braku w przepisach prawa wymagań co do posługiwania się nazwą "matjas" lub "Matjas-art.", należy ustalić, czy w/w nazwy są nazwami zwyczajowymi. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że organ pierwszej instancji nie przeprowadził dowodu na okoliczność poprawności stosowania przez skarżącą spółkę nazwy handlowej "Matjas-art.", a opinia dr inż. M. K. dotyczyła poprawności stosowania nazwy handlowej "matjas". Jednocześnie strona skarżąca wskazała, iż na polskim rynku produkt "Matjas-art." istnieje od lat 20-tych i zakorzenił się w świadomości konsumentów, w związku z czym można w/w nazwę uznać za nazwę zwyczajową. Skarżąca spółka zarzuciła Wojewódzkiemu Inspektorowi Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, że przy analizie stanu faktycznego pominął dopełnienie nazwy "Matjas-art." w postaci określenia "lekko solone filety śledziowe w oleju". Strona zauważyła, że powyższe określenie jednoznacznie charakteryzuje przedmiotowy produkt i pozwala konsumentowi na odróżnienie tego produktu od klasycznego "matjasa". W tej sytuacji, zdaniem strony skarżącej, nie zostały spełnione przesłanki zafałszowania artykułu rolno-spożywczego, w rozumieniu art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno - spożywczych. Strona skarżąca stwierdziła ponadto, że z faktu posiadania członkostwa w Unii Europejskiej wynika obowiązek stosowania jednolitej praktyki we wszystkich państwach członkowskich. Wobec powyższego, skarżąca uznał, że skoro na rynku europejskim wyroby niebędące klasycznymi zawierające w nazwach słowo "matjas" nie są uznane za wprowadzające konsumenta w błąd, tym samym przedmiotowy artykuł o nazwie Matjas-art. lekko solone filety śledziowe w oleju nie powinien być uznany za zafałszowany. Strona skarżąca odniosła się również do opinii z dnia 28 czerwca 2011 r. wydanej przez Zakład [...] w [...], podnosząc m.in., że treść opinii nie przywołuje obowiązujących przepisów prawa unijnego i krajowego, a także nie odnosi się do poprawności stosowania określenia "Matjas-art.". Strona skarżąca zarzuciła również, że wnioski sformułowane w opinii są odmienne od wniosków przedstawionych w zaskarżonej decyzji, co świadczy o tym, że opinia została zinterpretowana przez organ wyłącznie na poparcie tezy o zafałszowaniu kwestionowanego wyrobu. Strona skarżąca zarzuciła ponadto organowi pierwszej instancji, że nie wziął pod uwagę wniosków zawartych w opinii uzupełniającej dr inż. M. K. z dnia [...] lipca 2011 r., według której "wszelkie inne formy jak już wspomniane w przywołanej opinii śledzie łowione poza sezonem i poddane dojrzewaniu z dodatkiem obcych enzymów noszą nazwę "matjesmix" lub inną jednoznacznie wskazującą na odmienny sposób produkcji (...)". Skarżąca spółka wniosła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia, czy producent jest uprawniony do używania dla swych wyrobów nazwy handlowej "Matjas-art." oraz na okoliczność ustalenia istnienia w/w nazwy handlowej jako nazwy zwyczajowej. Mając na względzie powyższe, strona skarżąca zarzuciła Wojewódzkiemu Inspektorowi Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych brak dążenia do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz brak odniesienia się do zarzutów strony. Zdaniem strony, organ pierwszej instancji niesłusznie oparł swe ustalenia jedynie na podstawie kwestionowanej opinii, która - według strony - nie stanowi miarodajnego dowodu w przedmiotowej sprawie. W wyniku rozpatrzenia odwołania Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 267 - dalej: "k.p.a.") oraz art. 21 i art. 40a ust. 1 pkt 4 w związku z art. 3 pkt 5 i pkt 10, art. 4 ust. 1, art. 6 ust. 2, art. 7 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 oraz art. 21 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także art. 45 ust. 2, art. 46 ust. 1 pkt 1 i art. 47 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2010 r. Nr 136, poz. 914 ze zm.), art. 2 ust. 1, art. 5 ust. 1 pkt b, art. 17 dyrektywy WE nr 2000/13 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 marca 2000 r. w sprawie zbliżania ustawodawstw Państw Członkowskich w zakresie etykietowania, prezentacji i reklamy środków spożywczych (Dz. Urz. WE L 109 z dnia 6 maja 2000 r., s. 29-42, ze zm.), jak również art. 8 ust. 1, art. 16 i art. 17 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. WE L 31 z 1 lutego 2002, s. 1 ze zm.; Dz. Urz. - Polskie wydanie specjalne, rozdz. 15, t. 6, s. 463, ze. zm.) - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu decyzji Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, powołując się na stosowne przepisy zarówno ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, jak również ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia - stwierdził, że w świetle obowiązujących przepisów producent jest zobowiązany do zapewnienia jakości towaru zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego oraz deklaracją producenta. Zdaniem organu odwoławczego, producent zobowiązany jest przede wszystkim nadawać produktowi nazwę, która będzie go w odpowiedni sposób charakteryzować. Oznacza to, jak wskazał organ, że nazwa powinna oddawać skład, sposób produkcji, właściwości, a przede wszystkim nie może wprowadzać konsumenta w błąd. Organ odwoławczy, odwołując się do opinii dr inż. M. K. z Zakładu [...] w [...] z dnia [...] czerwca 2011 r., jak również wskazując na literaturę oraz Normę Branżową BN-84-8023-02:1985 Ryby solone śledziowate dalekomorskie, w pkt 3.7. Charakterystyka poszczególnych nazw handlowych, Tablica 2 – uznał, że nazwa "matias" ("matjas") ma charakter nazwy zwyczajowej, w rozumieniu art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Organ wskazał, że powyższe potwierdzają zarówno publikacje z lat 50-tych XX wieku zacytowane przez dr inż. M. K. we wspomnianej opinii z dnia [...] lipca 2011 r., jak również w/w Norma Branżowa, które wskazują na istotne cechy, charakteryzujące "matiasy" na rynku przetworów rybnych. Organ odwoławczy stwierdził, że nazwa ta zakorzeniła się w świadomości konsumentów, którzy wiążą z tak nazwanym produktem określone cechy dotyczące walorów smakowych oraz zdrowotnych przetworu rybnego pod nazwą "matias" ("matjas"), wynikających z określonego procesu produkcyjnego oraz użytych surowców. Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, powołując się na ustalenia kontroli - wskazał, że sporna partia przetworów rybnych [...] a' 250 g, wielkość partii produkcyjnej 11.200 szt., tj. 2.800,0 kg, wielkość partii magazynowej 1600 szt., tj. 400,0 kg, nr partii 157160, data produkcji 10.01.2012 r., cena brutto 3,58 zł/szt., wartość partii 40.096,00 zł, została wyprodukowana z kawałków filetów ze śledzi poławianych w okresie od października do listopada 2011 r., co potwierdza Quality Certificate Nergard wystawiony w dniu 21 listopada 2011 r. Organ zauważył, że przedmiotowe filety śledziowe użyte do wyprodukowania w/w produktów dojrzewały w ciągu 5-8 dni w zalewie składającej się z wody, solanki, salinatu TM (składającego się z cytrynianu sodu, kwasu cytrynowego, glutaminianu sodu, askorbinianu sodu, kwasu jabłkowego, octanu sodu i glukozy), roztworu benzoesanu sodu (OPZ-004/1), a także wody, solanki, octu spirytusowego, benzoesanu sodu (OPZ-089). Mając powyższe na względzie, organ odwoławczy uznał, że sporny produkt nie spełnia zatem wymagań stawianym charakterystycznym przetworom śledziowym - "matiasom" ("matjasom"), naruszając tym samym normy przewidziane w przepisach art. 3 pkt 5 i art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także art. 45 ust. 2, art. 46 ust. 1 pkt 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy o jakości artykułów rolno-spożywczych oraz art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Organ uznał, iż przede wszystkim sporny produkt wyprodukowany jest ze śledzi poławianych poza okresem maj-czerwiec, a ponadto śledzie użyte do produkcji sporne wyrobu dojrzewały w sztucznej zalewie sporządzonej na bazie octu, solanki, benzoesanu sodu oraz substancji zakwaszających, a nie z udziałem enzymów proteolitycznych pochodzących z wyrostków pylorycznych śledzia, czy nawet sztucznych enzymów niepochodzących bezpośrednio z dojrzewającego śledzia. Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych uznał, że - wbrew twierdzeniom strony skarżącej - zawarty w nazwie przedmiotowego produktu opis "lekko solone Filety śledziowe w oleju" nie pozwala konsumentom na odróżnienie tego wyrobu od klasycznego "matiasa" ("matjasa"). Organ odwoławczy, powołując się na brzmienie przepisu art. 3 pkt 10 lit. b ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, uznał, że nazywanie "matiasem" ("Matjas-art.") produktu, który nie spełnia podstawowych kryteriów charakterystycznych dla takiego produktu - jest wprowadzaniem konsumenta w błąd i stanowi zafałszowanie artykułu rolno-spożywczego poprzez nadanie produktowi nazwy niezgodnej z prawdą. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy ustosunkował się ponadto do argumentów strony skarżącej, która przywoływała przykłady produktów występujących na rynku europejskim, które nie będąc klasycznymi matiasami, zawierają w nazwach słowo "matjas", a nie są uznane za wprowadzające konsumenta w błąd. Odnosząc się do tych argumentów, organ odwoławczy stwierdził, że nie podziela stanowiska strony, albowiem naczelną dyrektywą prawa żywnościowego jest ochrona konsumenta prowadzona na wysokim poziomie. Organ, wskazując na brzmienie przepisów art. 2 ust. 1, art. 5 ust. 1 pkt b oraz art. 17 dyrektywy (WE) nr 2000/13 - uznał wprawdzie, że z zestawienia owych norm wynika, że nazwa danego środka spożywczego dopuszczona w jednym Państwie Członkowskim do użytku jest automatycznie uznawana za dozwoloną w pozostałych Państwach Członkowskich, jednakże dodał zarazem, iż zasada ta nie jest jednak zasadą absolutną. Organ podniósł bowiem, iż w samym przepisie art. 5 ust. 1 lit. b tiret drugi cyt. dyrektywy (WE) nr 2000/13 wspomniana zasada doznaje wyjątków. W kontekście powyższych unormowań wspólnotowych organ odwoławczy stwierdził, że w przedmiotowej sprawie sporny produkt wyprodukowany ze śledzi poławianych w okresie od października do listopada 2011 r., a więc niebędących śledziami dziewiczymi, a ponadto dojrzewających w zalewie sporządzonej z benzoesanu sodu, octu, solanki oraz witaminy C i innych substancji, poprzez nadanie mu nazwy [...] może zostać przez konsumentów pomylony z klasycznym "matiasem" wyprodukowanym zgodnie z tradycją, tj. z dziewiczych śledzi poławianych między majem a lipcem, dojrzewających we własnych enzymach trzustkowych. W związku z powyższym organ odwoławczy uznał, że w niniejszej sprawie będzie miał zastosowanie przepis art. 5 ust. 1 pkt b tiret drugi dyrektywy (WE) nr 2000/13. Ponadto, organ odwoławczy wskazał w decyzji, że w świetle unormowań unijnych, ustanawiających wysoki poziom ochrony, wszelkie działania producenta, które wprowadzają konsumentów w błąd muszą być eliminowane przez odpowiedni nadzór organów publicznych. Zdaniem organu, przepisy prawa żywnościowego sprzeciwiają się każdej praktyce, mogącej w jakikolwiek sposób wprowadzić w błąd konsumenta. Organ wskazał, że producent jest zobowiązany do zapewnienia jakości towaru zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego, w tym ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, zaś wprowadzane do obrotu artykuły rolno-spożywcze muszą spełniać wymagania w zakresie jakości handlowej oraz dodatkowe wymagania dotyczące tych artykułów, jeżeli producent zadeklarował ich spełnienie. Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych ustosunkował się również do wskazanych w odwołaniu nazw zwyczajowych, które - według strony skarżącej - są stosowane od kilkudziesięciu lat na rynku europejskim. Organ odwoławczy zauważył, że określenie "a'la", czy "typu" są powszechnie zrozumiałe i używane w języku polskim, zaś od przeciętnego konsumenta, który ma podstawową wiedzę o świecie, w tym o kuchni i środkach spożywczych, można oczekiwać znajomości tych określeń. Organ odwoławczy uznał jednak, że tak nie jest w przypadku przyrostka "art.", który nie jest dla przeciętnego polskiego konsumenta zrozumiały. Zdaniem organu, wieloznaczność powyższego określenia nie pozwala konsumentowi na rozpoznanie charakteru środka spożywczego i nie może ono zostać uznane za wystarczającą informację wskazującą, iż nie mamy do czynienia z klasycznym "matiasem" ("matjasem"). Ponadto, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych uznał, że przywoływane przez stronę skarżącą przykłady używania nazw zwyczajowych stosowanych na rynku niemieckim dla przetworów śledziowych nie mają realnego przełożenia na rynek polski, gdyż dla polskiego konsumenta niemieckojęzyczne nazwy nie są zrozumiale. Odwołując się z kolei do zarzutów rażącego naruszenia przepisów postępowania, w szczególności art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a., z uwagi na nieprzeprowadzenie przez organ pierwszej instancji dowodu na okoliczność poprawności zastosowanego przez stronę skarżącą oznaczenia "Matjas-art." oraz ze względu na wadliwą ocenę materiału dowodowego na podstawie niepełnej i niemającej zastosowania opinii dr inż. M. K. i brak odniesienia się do zarzutów strony, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych nie podzielił argumentacji skarżącej spółki. Organ odwoławczy, odnosząc się do zarzutów strony skarżącej dotyczących prawidłowości sporządzenia opinii adiunkta Zakładu [...] w [...] z dnia [...] czerwca 2011 r. - uznał, że braki polegające na niewskazaniu, na czyje zlecenie opinia była sporządzana, a także na nie odniesieniu się do obowiązujących przepisów prawa, nie wpływają w żaden sposób na możliwość uznania tego dokumentu za dowód w sprawie. Organ odwoławczy podkreślił, że przy rozpatrywaniu przedmiotowej sprawy podstawową kwestią dla organu było ustalenie cech charakterystycznych (surowiec oraz technologia produkcji) dla produktu występującego pod nazwą "matias" ("matjas"), co zostało wyjaśnione we wspomnianej opinii przez pracownika naukowego posiadającego stosowną wiedzę specjalistyczną i jedynie w tym zakresie w/w opinia była dowodem w sprawie. Zdaniem organu odwoławczego, przedmiotowa opinia dr inż. M. K. stanowiła dla organu pierwszej instancji przede wszystkim źródło wiedzy naukowej na temat charakterystyki technologicznej klasycznego "matiasa" ("matjasa") w celu ustalenia, czy nazwa przedmiotowej partii jest uzasadniona. Organ zauważył jednocześnie, że przedstawiane przez dr inż. M. K. wnioski dotyczące nazewnictwa przetworów śledziowych nie były dla organu wiążące, gdyż stanowiły jedynie opinię własną pracownika naukowego nieposiadającego odpowiedniej wiedzy, ani kompetencji niezbędnych do badania nazewnictwa środków spożywczych pod kątem wprowadzenia konsumenta w błąd. Mając powyższe na uwadze, organ odwoławczy uznał, że Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych - na podstawie informacji zawartych w spornej opinii oraz na podstawie dokumentów zgromadzonym w toku przeprowadzanych czynności kontrolnych dotyczących pozyskiwania surowca oraz procesu wytwarzania kwestionowanego wyrobu [...] - słusznie stwierdził, że kontrolowany artykuł nie jest "matiasem" ("matjasem"). W tej sytuacji, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przyjął, że niezależnie od stanowiska zawartego w przywoływanej opinii dr inż. M. K., mając na uwadze obowiązujące przepisy zarówno prawa unijnego, jak i krajowego, organ pierwszej instancji prawidłowo stwierdził, że przedmiotowa nazwa zawierająca określenie "Matjas-art." wprowadza konsumenta w błąd i kwalifikuje w/w produkt do artykułów rolno-spożywczych zafałszowanych. Organ odwoławczy nie zgodził się ponadto z zarzutem naruszenia przez organ pierwszej instancji przepisów art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., uznając, że Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych rozpatrzył cały materiał dowodowy oraz dokonał wyjaśnienia wszelkich okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, odnosząc się przy tym do argumentów strony skarżącej dotyczących użycia przez spółkę określenia "art." i wynikających z powyższego konsekwencji, jak również wskazując, dlaczego sporna nazwa "matias" ("matjas") nie może zostać użyta dla zakwestionowanego produktu oraz w jaki sposób wprowadza konsumenta w błąd. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, organ odwoławczy nie zgodził się z argumentami strony, jakoby - wobec braku w przepisach prawa wymagań co do posługiwania się nazwą "matjas" lub "Matjas-art." - należało ustalić, czy w/w nazwy są nazwami zwyczajowymi, w rozumieniu przepisu art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. W związku z powyższym, organ nie uznał za słuszny postulat strony o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia, czy producent jest uprawniony do używania dla swych wyrobów nazwy handlowej "Matjas-art." oraz na okoliczność ustalenia istnienia w/w nazwy handlowej, jako nazwy zwyczajowej. W ocenie Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, powyższy wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie, gdyż zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy, powołując się na przepisy art. 40a ust. 1 pkt 4 i art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - stwierdził, że ustalając wysokość kary, wojewódzki inspektor uwzględnił stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu działającego na rynku artykułów rolno-spożywczych, a także wielkość jego obrotów. W ocenie Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, stopień szkodliwości czynu jest znaczny. Organ wskazał, że podanie przez skarżącego producenta spornego określenia ("Matjas-art.") wprowadza konsumenta w błąd, co do charakterystycznych cech (surowiec oraz proces dojrzewania) dla produktu o nazwie zwyczajowej "matias" ("matjas"), sugerując potencjalnemu nabywcy, ze ma on do czynienia z "lepszym" produktem od innych jemu podobnych przetworów śledziowych. Zdaniem organu odwoławczego, kierując się w/w nazwą, konsument ma prawo oczekiwać, że oferowany do sprzedaży produkt zostały wytworzony z wysokiej klasy surowca rybnego i posiada walory smakowe najwyżej cenionych produktów, tj. "matiasów" ("matjasów"). Niewątpliwie, jak stwierdził organ, sporne określenie "Matjas-art." może u konsumenta wywoływać nadmierne oczekiwania w stosunku do produktu, który został wytworzony z kawałków filetów ze śledzi poławianych w okresie od października do listopada 2011 r., które dojrzewały w sztucznej zalewie sporządzonej na bazie octu, solanki, benzoesanu sodu oraz substancji zakwaszających, a nie z udziałem enzymów proteolitycznych pochodzących z wyrostków pylorycznych śledzia, czy nawet sztucznych enzymów niepochodzących bezpośrednio z dojrzewającego śledzia. Organ podkreślił, że oznakowanie wprowadzające w błąd to oznakowanie nieprawdziwe czy mylące, ale również niepełne, niewystarczająco precyzyjne czy wieloznaczne. W związku z powyższym, organ odwoławczy uznał, że w sposób istotny został naruszony interes ekonomiczny konsumenta, który ma prawo do rzetelnych informacji na temat nabywanego artykułu, a który nie posiada specjalistycznej wiedzy technologicznej i nie ma możliwości pozwalających na weryfikację informacji umieszczanych przez producenta w oznakowaniu. Organ odwoławczy uznał, że producent, jako podmiot wprowadzający na rynek artykuły rolno-spożywcze dostępne dla szerokiego grona odbiorców (konsumentów), powinien dochować należytej staranności i zapewnić najwyższą jakość swoich wyrobów. Zdaniem organu, dotyczy to również oznakowania, które jest jednym z istotnych elementów jakości handlowej. Oceniając stopień zawinienia, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych podzielił stanowisko organu pierwszej instancji. Organ podkreślił, że kara pieniężna, o której mowa w art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, jest sankcją administracyjną, którą organ kontrolny jest zobowiązany zastosować w każdym przypadku stwierdzenia wprowadzenia do obrotu artykułu niespełniającego wymagań jakości handlowej. Organ odwoławczy, powołując się na stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku WSA w Warszawie z dnia 1 marca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 2372/10 - wskazał, że odpowiedzialność ma charakter obiektywny i przesłanką jej przyjęcia jest tylko fakt wprowadzenia do obrotu. Zatem samo stwierdzenie - udowodnienie faktu wprowadzania zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego do obrotu jest przesłanką wystarczającą do nałożenia stosownej kary. Zdaniem organu, nie ma przy tym znaczenia czy zafałszowanie nastąpiło z winy (umyślnej lub nieumyślnej) danego podmiotu, czy też nie. Organ zauważył, że ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych nie przewiduje możliwości badania przez organy Inspekcji Jakości Handlowej istnienia winy, bądź jej braku po stronie podmiotu, u którego wykryto zafałszowany artykuł. Zatem dowiedzenie, że jakiś podmiot - w tym przypadku skarżąca spółka - wprowadzała do obrotu zafałszowane artykuły rolno-spożywcze powoduje konieczność nałożenia kary pieniężnej, która jest karą administracyjną. Organ odwoławczy zauważył, że analogiczne stanowisko zaprezentowane zostało w wyroku WSA w Warszawie z dnia 7 maja 2010 r. wydanym w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 126/10. Ponadto, organ odwoławczy ocenił zakres naruszenia, jako znaczny, mając na uwadze zarówno wielkość przedmiotowej partii produkcyjnej artykułu rolno-spożywczego, tj. 2.800 kg (11.200 sztuk), a także jej wartość, tj. 40.096,00 zł oraz naruszenie przez producenta licznych przepisów prawa żywnościowego. Jednocześnie, organ powołując się na informację zawartą w piśmie strony skarżącej z dnia [...] sierpnia 2013 r., stwierdził, że przychód skarżącej spółki za rok 2012 wyniósł 101.059.894,08 złotych, co wskazuje na znaczną skalę obrotów przedsiębiorstwa. Organ zauważył, że wysokość nałożonej kary, tj. 32.600,00 złotych, stanowi 0,03% przychodu osiągniętego przez skarżącego producenta w 2012 r. oraz zaledwie 0,32% kary maksymalnej przewidzianej w art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Analizując z kolei dotychczasową działalność skarżącego producenta, organ odwoławczy zauważył, że Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w [...] wymierzył spółce S. S.A. z siedzibą w K.: karę pieniężną w wysokości 48.961,20 zł (na mocy decyzji z dnia 4 maja 2009 r., znak: 65/WI.32.KO.rp.410-2/2009, w związku z wprowadzeniem do obrotu partii "[...], niespełniającej wymagań jakości handlowej), a także karę pieniężną w wysokości 3.078,48 zł (na mocy decyzji z dnia [...] września 2011 r., znak: [...], w związku z wprowadzeniem do obrotu partii "[...].", niespełniającej wymagań jakości handlowej). W konsekwencji Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych uznał za prawidłowe ustalenia organu pierwszej instancji dotyczące wysokości wymierzonej kary za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego. Ponadto, organ odwoławczy odwołując się do brzmienia przepisu art. 17 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 178/2002, uznał, że wysokość wymierzonej kary pieniężnej stanowi odczuwalną dolegliwość dla strony skarżącej, pozostając jednocześnie w jej możliwościach finansowych. Pismem z dnia [...] października 2013 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez radcę prawnego wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] września 2013 r. Wnosząc o uchylenie decyzji organów obu instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, skarżąca spółka zarzuciła zaskarżonej decyzji: 1. rażące naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a. - polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność ustalenia, czy strona skarżąca jest uprawniona do używania dla swoich produktów nazwy handlowej "Matjas-art." oraz na okoliczność ustalenia istnienia ww. nazwy handlowej, jako nazwy zwyczajowej produktu, pomimo zgłoszenia przez skarżącą spółkę wniosku o przeprowadzenie ww. opinii; 2. rażące naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 i art. 80 k.p.a. - polegające na dowolnej ocenie materiału dowodowego w sprawie, w szczególności ekspertyzy dr inż. M. K.; 3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 pkt 10 i art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolo-spożywczych oraz art. 46 ust. 1 w zw. z art. 47 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia - poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie; 4. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 pkt 10 i art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - poprzez przyjęcie, że wprowadzono do obrotu artykuł zafałszowany. W uzasadnieniu skargi strona zarzuciła, że organy obu instancji, pomimo istniejących wątpliwości w zakresie nazw zwyczajowych stosowanych dla oznaczenia ryb typu "matias", nie przeprowadziły dowodu na te okoliczność. Ponadto, skarżąca spółka zauważyła, iż nie używała nazwy "matias" a nazwę "Matias-art", a zatem organy administracji publicznej powinny były ustalić w pierwszej kolejności, czy nazwa "Matias-art", tj. nazwa stosowana przez stronę skarżącą, może być traktowana, jako nazwa zwyczajowa dla artykułu rolno-spożywczego tego typu i dopiero w przypadku jednoznacznego ustalenia tej okoliczności, podjąć odpowiednie środki przewidziane w ustawie o jakości handlowej artykułów rolo-spożywczych. Strona skarżąca wskazała, że organy obu instancji nie posiadają wiedzy specjalistycznej w zakresie prawidłowości stosowania nazw "matias", czy też "matias-art" oraz wiedzy niezbędnej dla ustalenia, czy nazwy te są nazwami zwyczajowymi. Zdaniem strony skarżącej, świadczy o tym chociażby posiłkowanie się przez te organy opinią dr inż. M. K. Skarżąca spółka uznała, że istnienie określonej nazwy, jako nazwy zwyczajowej, to element stanu faktycznego, a nie kwestia prawna. Powołując się na stanowisko doktryny, strona skarżąca wskazała, że przedmiotem opinii biegłego są okoliczności dotyczące stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy, wobec tego nie jest dopuszczalne powołanie biegłego co do obowiązywania i stosowania oraz wykładni przepisów prawa. Jednakże dopuszczalne jest wyjaśnienie przy pomocy biegłego ustalonych zwyczajów lub miejscowych zwyczajów, jeżeli ustawa wiąże z takimi zwyczajami określone skutki prawne, zaś ich ustalenie w inny sposób nie jest możliwe (vide: A. Wróbel Komentarz do art. 84 Kodeksu postępowania administracyjnego [w:] M. Jaśkowska , A. Wróbel, Komentarz aktualizowany do Kodeksu postępowania administracyjnego, LEX/el. 2013). Strona zauważyła, że w przywołanej opinii, dr inż. M. K. wskazał, że wszelkie inne formy śledzi z dodatkiem obcych enzymów noszą nazwę "matjesmix" lub inną jednoznacznie wskazującą na odmienny sposób produkcji. A zatem, jak podniosła strona skarżąca, istnieją inne nazwy, w których używany jest przedrostek lub przyrostek w postaci zwrotu "... matias" dla określenia danego rodzaju śledzia. W świetle powyższego, strona skarżąca uznała, że należało ustalić, czy nazwa stosowana przez skarżąca spółkę jest nazwa zwyczajową. Według skarżącej, jest to okoliczność istotna z punktu widzenia niniejszego postępowania, a zatem organ, odmawiając przeprowadzenia dowodu w tym przedmiocie, naruszył normy postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a., albowiem rozstrzygniecie zostało oparte o niepełny materiał dowodowy, pomimo istniejących w tym zakresie wątpliwości. Ponadto, strona skarżąca zarzuciła, że organy obu instancji w sposób dowolny oceniły materiał dowodowy w sprawie, albowiem wszelka analiza dokonana przez te organy dotyczyła wyłącznie użycia sformułowania "matias" z pominięciem analizy dowodów wskazujących na dopuszczalność stosowania innych podobnych nazw do oznaczania innych produktów. Strona skarżąca zarzuciła również, iż organ odwoławczy w sposób wybiórczy potraktował ocenę wyrażoną w opinii dr inż. Macieja Kiełpińskiego. Skarżąca spółka zauważyła bowiem, że z jednej strony w oparciu o tę opinię organ uznał, iż nazwa "matias" jest nazwą zwyczajową, w rozumieniu art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, zaś z drugiej strony wnioski przedstawione przez dr inż. M. K. dotyczące nazewnictwa przetworów śledziowych organ uznał za niewiążące dla siebie, z uwagi na nieposiadanie przez autora opinii specjalistycznej wiedzy w tym zakresie. Skarżąca spółka uznała, że skoro opinia została przyjęta, jako dowód w sprawie, również jej ocena powinna odpowiadać wymogom określonym przepisami prawa. W tym miejscu, strona skarżąca podniosła, że przepis art. 80 k.p.a. wymaga, aby ocena uznania danej okoliczności za udowodnioną była oparta na całokształcie materiału dowodowego. Strona zauważyła jednak, iż organ swoje uwagi dotyczące nieprawidłowości stosowania przez skarżącą nazwy "Matias-art" wywiódł nie z materiału dowodowego zebranego w sprawie, a wyłącznie z własnego przekonania co do możliwości stosowania tej nazwy. Przykładowo, strona skarżąca wskazała, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy, nie opierając się na żadnym dowodzie - uznał, iż określenie "a'la" czy "typu" są powszechnie zrozumiałe i używane w języku polskim oraz iż w języku polskim przyrostek "art." nie jest zrozumiały dla konsumenta, mogąc wzbudzić u niego skojarzenia z pojęciem "artystyczny". Zdaniem strony skarżącej, organ odwoławczy w sposób całkowicie dowolny przyjął, iż francuskie sformułowanie "a'la" jest powszechnie zrozumiale, a niemiecki odpowiednik tego zwrotu, tj. "art." nie jest zrozumiały, pomimo, że skarżąca spółka wskazywała w toku postępowania, że "Matjesart" czy też "Hering nach Matiesart" w języku niemieckim znaczy tyle, co "typu maties" lub "w stylu maties", czyli dokładnie to samo, co z języka francuskiego sformułowanie "a'la". Strona wskazywała przy tym, że na terenie [...] znajomość języka niemieckiego jest diametralnie większa, niż francuskiego, a zatem nazwa "Matiesart" jest w tych regionach bardziej rozpoznawalna niż "a'la Matias". Zdaniem skarżącej spółki, organ całkowicie pominął w/w wyjaśnienia strony. Ponadto, strona skarżąca zarzuciła, że obowiązek przedstawienia dowodów na poprawność nazwy "Matjas-art" organ nałożył na skarżącą, co pozostaje w sprzeczności z przepisem art. 7 k.p.a., który nakazuje organom administracji publicznej działać z urzędu w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. W konsekwencji, strona skarżąca zarzuciła, że dokonane przez organ wadliwie ustalenia stanu faktycznego doprowadziły z kolei do naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. Art. 3 pkt 10 i art. 6 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz art. 46 ust. 1 w zw. z art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia - poprzez błędną ich wykładnię i niewłaściwe zastosowanie a w konsekwencji równie wadliwe ustalenie, że produkt o nazwie [...] jest artykułem rolno-spożywczym zafałszowanym, w rozumieniu art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W ocenie Sądu, zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] września 2013 r. oraz utrzymana nią w mocy decyzja [...] Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] lutego 2013 r., nr [...], nr rej. [...], nakładająca na skarżącą spółkę S. S.A. z siedzibą w K. karę pieniężną w wysokości 32.600 złotych za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego o nazwie [...] a'250 g, wielkość partii produkcyjnej 11 200 szt., tj. 2 800 kg, wielkość partii magazynowej 1 600 szt., tj. 400 kg, nr partii 157160, data produkcji 10.01.2012 r., cena brutto 3,58 zł/szt., wartość partii 40.096,00 złotych - nie naruszają zarówno przepisów prawa materialnego, w tym unormowań wskazanych zarówno w ustawie z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, jak również w ustawie z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, a także nie narusza norm prawa europejskiego, o których mowa w przepisach zarówno dyrektywy WE nr 2000/13 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 marca 2000 r. w sprawie zbliżania ustawodawstw Państw Członkowskich w zakresie etykietowania, prezentacji i reklamy środków spożywczych, jak i rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności. Zdaniem Sądu, organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się również naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., oraz art. 107 § 1 i § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy. Podstawę materialnoprawną obu spornych decyzji wydanych w niniejszej sprawie stanowi przepis art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, zgodnie z którym: "Kto wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, podlega karze pieniężnej w wysokości nie wyższej niż 10 % przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższej jednak niż 1.000 zł". Powyższy przepis reguluje administracyjną odpowiedzialność o charakterze obiektywnym za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego. Obiektywizm tej odpowiedzialności wyraża się w tym, że wystarczy samo stwierdzenia zaistnienia okoliczności wprowadzenia do obrotu zafałszowanego artykułu, aby bez przypisywania winy osobie, która dokonuje tej czynności, organ zobligowany był do wymierzenia sankcji przewidzianej w tym przepisie. Obiektywizm ten zakłada zatem automatyzm sankcji za naruszenie ustawowych przepisów. Uzasadnieniem tego typu odpowiedzialności jest przede wszystkim jej funkcja prewencyjna, co nie wyłącza również funkcji dyscyplinująco-represyjnej (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lipca 2012 r., sygn. akt II GSK 917/11). Nie ulega wątpliwości, że dla zastosowania niniejszej sankcji muszą być jednak spełnione ustawowe przesłanki zawarte w przywołanym przepisie. Musi mieć miejsce zatem, fakt wprowadzenia do obrotu artykułu rolno-spożywczego i artykuł ten musi spełniać wymóg artykułu zafałszowanego. Artykułami rolno-spożywczymi, w świetle art. 3 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz art. 2 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności, są środki spożywcze (żywność) oznaczające "jakiekolwiek substancje lub produkty, przetworzone, częściowo przetworzone lub nieprzetworzone, przeznaczone do spożycia przez ludzi lub, których spożycia przez ludzi można się spodziewać". Wprowadzeniem do obrotu (na rynek) artykułów rolno-spożywczych (żywności), w świetle art. 3 ust. 3 pkt 52 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz art. 3 pkt 8 rozporządzenia (WE) nr 178/2002, "oznacza posiadanie żywności lub pasz w celu sprzedaży, z uwzględnieniem oferowania do sprzedaży lub innej formy dysponowania, bezpłatnego lub nie oraz sprzedaż, dystrybucję i inne formy dysponowania". Na podstawie powyższych regulacji, bez wątpienia można stwierdzić, iż skarżąca spółka dokonywała wprowadzenia do obrotu artykułu rolno-spożywczego w postaci spornego produktu o nazwie [...] a'250 g, wielkość partii produkcyjnej 11 200 szt., tj. 2 800 kg, wielkość partii magazynowej 1 600 szt., tj. 400 kg, nr partii 157160, data produkcji 10.01.2012 r., cena brutto 3,58 zł/szt., wartość partii 40.096,00 złotych. Przechodząc do definicji zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego należy w pierwszej kolejności wskazać na szereg obowiązków związanych z artykułami rolno-spożywczymi, wynikających z prawa żywnościowego. Jak wynika zatem z art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, wprowadzane do obrotu artykuły rolno-spożywcze powinny spełniać wymagania w zakresie jakości handlowej, jeżeli w przepisach o jakości handlowej zostały określone takie wymagania, oraz dodatkowe wymagania dotyczące tych artykułów, jeżeli ich spełnienie zostało zadeklarowane przez producenta. Zgodnie z przepisem art. 3 pkt 5 cyt. ustawy, jakość handlową stanowią cechy artykułu rolno-spożywczego dotyczące jego właściwości organoleptycznych, fizykochemicznych i mikrobiologicznych w zakreśli technologii produkcji, wielkości lub masy oraz wymagania wynikające ze sposobu produkcji, opakowania, prezentacji i oznakowania, nieobjęte wymaganiami sanitarnymi, weterynaryjnymi lub fitosanitarnymi. Przepis art. art. 45 ust. 2 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia stanowi, że oznakowanie środka spożywczego obejmuje wszelkie informacje w postaci napisów i innych oznaczeń, w tym znaki towarowe, nazwy handlowe, elementy graficzne i symbole, dotyczące środka spożywczego i umieszczone na opakowaniu, etykiecie, obwolucie, ulotce, zawieszce oraz w dokumentach, które są dołączone do tego środka spożywczego lub odnoszą się do niego. Zgodnie z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji. Nazwa natomiast środka spożywczego, jak stanowi przepis art. 47 ust. 1 tej ustawy, powinna odpowiadać nazwie ustalonej dla danego rodzaju środków spożywczych w przepisach prawa żywnościowego. Z powyższymi obowiązkami koresponduje definicja zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego zamieszczona w art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, zgodnie z którą artykuł rolno-spożywczy zafałszowany to: "produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych, albo produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany, w tym zmiany dotyczące oznakowania, mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości, jeżeli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów, w szczególności jeżeli: a) dokonano zabiegów, które zmieniły lub ukryły jego rzeczywisty skład lub nadały mu wygląd produktu zgodnego z przepisami dotyczącymi jakości handlowej, b) w oznakowaniu podano nazwę niezgodną z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych albo niezgodną z prawdą, c) w oznakowaniu podano niezgodne z prawdą dane w zakresie składu, pochodzenia, terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości, zawartości netto lub klasy jakości handlowej". Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, oznakowanie artykułu rolno-spożywczego zawiera informacje istotne z punktu widzenia jakości handlowej artykułu rolno-spożywczego, w szczególności nazwę, pod którą artykuł rolno-spożywczy jest wprowadzany do obrotu. W przypadku artykułu rolno-spożywczego będącego środkiem spożywczym nazwa powinna odpowiadać wymaganiom określonym we wspomnianym już przepisie art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, zgodnie z którym nazwa środka spożywczego powinna odpowiadać nazwie ustalonej dla danego rodzaju środków spożywczych w przepisach prawa żywnościowego, a w przypadku braku takich przepisów - powinna być nazwą zwyczajową środka spożywczego lub składać się z opisu tego środka spożywczego lub sposobu jego użycia, tak aby umożliwić konsumentowi rozpoznanie rodzaju i właściwości środka spożywczego oraz odróżnienie go od innych produktów (art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych). W świetle przytoczonych wyżej przepisów należy uznać, że producent jest zobowiązany do zapewnienia jakości towaru zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego oraz deklaracją producenta. Przede wszystkim zaś zobowiązany jest nadawać produktowi nazwę, która będzie go w odpowiedni sposób charakteryzować. Oznacza to, iż nazwa powinna oddawać skład, sposób produkcji, właściwości, a przede wszystkim nie może wprowadzać konsumenta w błąd. Jak wynika z ustaleń kontroli przeprowadzonej w siedzibie zakładu należącego do skarżącej spółki S. S.A. z siedzibą w K. (vide: protokół z kontroli nr [...] z dnia [...] stycznia 2012 r), analizie poddano próbki reprezentujące partię artykułu rolno-spożywczego o nazwie [...] a' 250 g, wielkość partii produkcyjnej 11.200 szt., tj. 2.800,0 kg, wielkość partii magazynowej: 1.600 szt., tj. 400,0 kg, nr partii 157160, data produkcji 10.01.2012 r., cena brutto: 3,58 zł/szt., wartość partii: 40.096,00 zł (vide: protokół z oględzin oznakowania, nr [...] z dnia [...] stycznia 2012 r., stanowiący załącznik nr 7 do protokołu kontroli). W oznakowaniu w/w artykułu rolno-spożywczego stwierdzono nieprawidłowości, które dotyczyły użycia nazwy "Matjas-art.", która - zdaniem organu - sugeruje zastosowanie do wyprodukowania przedmiotowego środka spożywczego surowca w postaci śledzia matiasa, mimo, że - jak ustalono w toku kontroli - do produkcji przedmiotowej partii wyrobu producent użył zamrożonych filetów śledziowych pozyskanych z połowu śledzi z dnia 31 października 2011 r. (zgodnie z fakturą VAT nr [...] oraz etykietą surowca - załącznik nr 11 do protokołu kontroli). Jak wynika ze znajdującej się w aktach sprawy opinii dr inż. M. K. z Zakładu [...] w [...] z dnia [...] czerwca 2011 r., "matjasem" można nazwać produkty, które wyprodukowano ze śledzi poławianych przed pierwszym tarłem w okresie od maja do pierwszej połowy lipca w wodach Morza Północnego, macerowanych w drewnianych beczkach w niskoprocentowym roztworze soli z udziałem enzymów proteolitycznych pochodzących z wyrostków pylorycznych śledzia, z zawartością tłuszczu ok. 15%. Jednocześnie, z przywołanej w owej opinii literatury wynika, że wyróżniane są ponadto śledzie typu "matjas" ("a'la matias", "matiesfix"), które poławiane są poza sezonem, a sam proces macerowania przeprowadza się za pomocą sztucznej proteazy. Ponadto, organy Inspekcji, dokonując oceny materiału dowodowego powołały się na Normę Branżową BN-84-8023-02: 1985 Ryby solone śledziowate dalekomorskie, w pkt 3.7. Charakterystyka poszczególnych nazw handlowych, Tablica 2, która definiuje "matjasy" jako "śledzie, ryby dobrze umięśnione, z dużą zawartością tłuszczu około jelitowego i podskórnego; gonady do IV stadium rozwoju wg skali Maiera; zawartość tłuszczu w mięsie powyżej 18%, ryby oprawione słabo solone". Zdaniem Sądu, należy uznać w konsekwencji, że zarówno publikacje pochodzące z lat 50-tych XX wieku zacytowane przez dr inż. M. K. we wspomnianej opinii z dnia [...] lipca 2011 r., a także przywołana wyżej Norma Branżowa potwierdzają, że nazwa "matjas" ("matias") ma zatem charakter nazwy zwyczajowej, w rozumieniu art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Powyższe dowody, w ocenie Sądu, przedstawiają istotne cechy, które wyróżniają "matjasy" na rynku przetworów rybnych. W konsekwencji, należy zgodzić się z organami obu instancji, że nazwa "matjas" ("matias") zakorzeniła się w świadomości konsumentów, którzy wiążą z tak nazwanym produktem określone cechy dotyczące walorów smakowych oraz zdrowotnych przetworu rybnego występującego pod nazwą "matjas", a wynikających z określonego procesu produkcyjnego oraz użytych surowców. W niniejszej sprawie stwierdzono, iż partia kontrolowanych przetworów rybnych pod nazwą [...] a' 250 g została wyprodukowana z kawałków filetów ze śledzi poławianych w okresie od października do listopada 2011 r. (Quality Certificate Nergard z dnia 21 listopada 2011 r.). Z kat sprawy wynika ponadto, że przedmiotowe filety śledziowe użyte do wyprodukowania w/w produktów dojrzewały w ciągu 5-8 dni w zalewie składającej się z wody, solanki, salinatu TM (składającego się z cytrynianu sodu, kwasu cytrynowego, glutaminianu sodu, askorbinianu sodu, kwasu jabłkowego, octanu sodu, glukozy), roztworu benzoesanu sodu (OPZ-004/1) oraz wody, solanki, octu spirytusowego, benzoesanu sodu (OPZ-089). Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - stwierdzić, że wymieniony produkt nie spełnia zatem wymagań stawianych charakterystycznym przetworom śledziowym mogącym występować pod nazwą "matjas" ("matias"), a tym samym jego producent narusza przepisy art. 3 pkt 5, art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także art. 45 ust. 2 i art. 46 ust. 1 pkt 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy o jakości artykułów rolno - spożywczych oraz art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Przede wszystkim należy zauważyć, iż sporny produkt wyprodukowany został ze śledzi poławianych poza okresem maj-czerwiec. Ponadto, co równie istotne, śledzie użyte do produkcji wyrobu [...] dojrzewały w sztucznej zalewie sporządzonej na bazie octu, solanki, benzoesanu sodu oraz substancji zakwaszających, a nie z udziałem enzymów proteolitycznych pochodzących z wyrostków pylorycznych śledzia, czy nawet sztucznych enzymów niepochodzących bezpośrednio z dojrzewającego śledzia. W tej sytuacji, Sąd zgodził się organami Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji i uznał, że w świetle przepisu art. 3 pkt 10 lit. b ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, nazywanie "matiasem" ("Matjas-art.") produktu, który nie spełnia podstawowych kryteriów charakterystycznych dla takiego produktu, jest wprowadzaniem konsumenta w błąd i stanowi zafałszowanie artykułu rolno-spożywczego poprzez nadanie produktowi nazwy niezgodnej z prawdą. W związku z powyższym, należy stwierdzić, że podnoszony przez stronę skarżącą zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 3 pkt 10, art. 4 ust. 1 i art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także art. 46 ust. 1 i art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd zgodził się z organami Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, że w przedmiotowej sprawie produkt wyprodukowany przez skarżącą spółkę ze śledzi poławianych w okresie od października do listopada 2011 r., a więc niebędących śledziami dziewiczymi, odpowiednio dojrzewającymi - poprzez nadanie mu nazwy [...] może zostać przez konsumentów pomylony z klasycznym "matjasem", wyprodukowanym zgodnie z tradycją, tj. z dziewiczych śledzi poławianych między majem a lipcem, dojrzewających we własnych enzymach trzustkowych. Zdaniem Sądu, nie ulega wątpliwości, że wszelkie działania producenta, które wprowadzają konsumentów w błąd, powinny być eliminowane przez odpowiedni nadzór organów publicznych, albowiem zarówno w świetle unormowań europejskich jaki i krajowych, zadaniem prawa żywnościowego jest ochrona interesów konsumentów, którzy mają pełne prawo do dokonywania świadomego wyboru związanego ze spożywaną przez nich żywnością. W związku z tym, działania stosownych organów administracji publicznej mają na celu zapobieganie m.in. oszukańczym lub podstępnym praktykom, fałszowaniu żywności, a także wszelkim innym praktykom mogącym wprowadzać konsumenta w błąd. Organy te, w ramach swoich działań winny czuwać, aby wprowadzane do obrotu artykuły rolno-spożywcze spełniały wymagania w zakresie jakości handlowej, jeśli w przepisach o jakości handlowej zostały one określone, oraz dodatkowe wymagania dotyczące tych artykułów, jeżeli producent zadeklarował ich spełnienie. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, należy uznać, że - w świetle nie tylko przepisu art. 77 § 4 k.p.a., ale również zwykłej logiki i doświadczenia życiowego - Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych miał pełne prawo uznać, bez przeprowadzania jakichkolwiek dodatkowych dowodów w tym zakresie, że określenia "a'la", czy też "typu" są powszechnie zrozumiałe i używane w języku polskim, albowiem od przeciętnego konsumenta, który ma podstawową wiedzę o świecie, w tym również o środkach spożywczych, należy oczekiwać znajomości tych określeń. Z kolei, jeśli chodzi o argumenty strony skarżącej odwołujące się do rzekomej powszechnej rozpoznawalności wśród konsumentów określenia "art.", Sąd stwierdził, że - wbrew sugestiom strony skarżącej - organ słusznie przyjął, iż w przypadku przyrostka "art." nie sposób uznać, aby był on dla przeciętnego polskiego konsumenta zrozumiały. Nie bez racji organ odwoławczy zauważył przede wszystkim, iż w języku polskim słowo "art." może w konsumencie wzbudzić skojarzenia z określeniem "artystyczny". W świetle zgromadzonych materiałów dowodowych, nie można przyjąć, że użycie powyższego określenia pozwala konsumentowi na rozpoznanie charakteru środka spożywczego. W konsekwencji, organ zasadnie wskazał, że użycie w spornym oznaczeniu powyższego określenia - przyrostka "art." nie może być uznane za wystarczającą informację wskazującą nabywcy (konsumentowi), iż nie mamy do czynienia z klasycznym "matjasem". Ponadto, warto - zdaniem Sądu - zauważyć, że sporny artykułu rolno-spożywczy o nazwie [...] jest wprowadzany do obrotu na terenie całej Polski, a nie tylko w województwie [...], a zatem, zdecydowana większość konsumentów ww. produktu jest narażona na wprowadzenie w błąd. Należy jednocześnie zauważyć, że w przeciwieństwie do wspomnianych wyżej twierdzeń organu w zakresie elementu słownego "a'la", stanowisko strony skarżącej w kwestii znajomości wśród konsumentów określenia "art." należało poprzeć stosownym materiałem dowodowym. Niestety, z akt niniejszej sprawy wynika wyraźnie, że strona skarżąca nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów na poparcie swoich tez, które - co warto podkreślić - w odróżnieniu od wspomnianych argumentów organu odwoławczego, nie mogły stanowić tez opartych na faktach powszechnie znanych, czy też oczywistych. Odnosząc się z kolei do zarzutów skarżącej spółki, w ramach których strona wskazywała na wadliwe - jej zdaniem - działanie organów obu instancji polegające na nałożeniu na spółkę obowiązku przedstawienia dowodów na poprawność używanej przez nią nazwy "Matjas-art.", należy stwierdzić, podzielając w tym zakresie stanowisko Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, że w sytuacji, w której - jak twierdzi strona skarżąca - przeciętny konsument, z uwzględnieniem czynników językowych, rozpozna cechy i właściwości omawianego produktu, nie będąc tym samym wprowadzonym w błąd, to na stronie skarżącej leży ciężar udowodnienia tej okoliczność. Natomiast, w niniejszej sprawie należy uznać, że poza własnym przekonaniem, które wyraziła strona, skarżąca spółka nie zaoferowała dowodów potwierdzających, iż przeciętny konsument podziela jej punkt widzenia i nie da się zwieść mylącej nazwie tego produktu. Zdaniem Sądu, organ odwoławczy zasadnie przywołał w tym zakresie stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 lipca 2013 r., sygn. akt II GSK 466/12. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej dotyczących rzekomo wybiórczego potraktowania opinii dr inż. M. K. - adiunkta Zakładu [...] w [...] z dnia [...] czerwca 2011 r., należy - zdaniem Sądu - zauważyć, że przy rozpatrywaniu przedmiotowej sprawy podstawową kwestią dla organów Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji było ustalenie cech charakterystycznych (dotyczących zarówno surowca, jak i technologii produkcji) dla produktu pod nazwą "matjas" (lub "matias"). W tej sytuacji, należy przyjąć, że skoro powyższe kwestie zostały wyjaśnione w spornej opinii przez pracownika naukowego posiadającego stosowną wiedzę specjalistyczną, to w tym zakresie przedmiotowa opinia mogła stanowić dowód w sprawie. Natomiast, sugerowanie przez skarżącą spółkę, że organ w sposób wadliwy pominął przedstawiane przez dr inż. M. K. wnioski dotyczące nazewnictwa przetworów śledziowych, jest o tyle nieuprawnione, o ile zważy się, że ten fragment stanowiska wspomnianego pracownika naukowego stanowił jedynie opinię własną autora opinii, który - co wydaje się oczywiste - nie posiadał odpowiedniej wiedzy, ani tym bardziej kompetencji niezbędnych do badania nazewnictwa środków spożywczych pod kątem wprowadzania konsumentów w błąd. Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, opierając się na informacjach zawartych w przywołanej opinii naukowej, a także na pozostałych dokumentach zgromadzonych w toku przeprowadzanych czynności kontrolnych dotyczących pozyskiwania surowca oraz procesu wytwarzania kwestionowanego wyrobu [...] - słusznie stwierdził, że przedmiotowa nazwa zawierająca określenie "Matjas-art." wprowadza konsumenta w błąd, co kwalifikuje sporny produkt do artykułów rolno-spożywczych zafałszowanych. W tej sytuacji, Sąd stwierdził, że - wbrew zarzutom naruszenia art. 7 k.p.a., art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. - organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji w sposób prawidłowy rozpatrzyły cały materiał dowodowy oraz dokonały wyjaśnienia wszelkich okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, odnosząc się w uzasadnieniu obu spornych decyzji administracyjnych do wszystkich argumentów i zastrzeżeń strony skarżącej. Ponadto, należy zgodzić się z organem odwoławczym, że składane w toku przedmiotowego postępowania wnioski dowodowe strony skarżącej o powołanie biegłego na okoliczność ustalenia, czy skarżąca spółka jest uprawniona do używania dla swoich produktów nazwy "Matjas-art." oraz na okoliczność ustalenia ww. nazwy handlowej, jako nazwy zwyczajowej - były nieuzasadnione, albowiem - w ocenie Sądu - zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania obu spornych decyzji. Według Sądu, organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w sposób prawidłowy wykazały w spornych rozstrzygnięciach, dlaczego nazwa "matjas" nie może zostać użyta dla zakwestionowanego produktu oraz w jaki sposób wprowadza ona konsumenta w błąd. Wnioski zaprezentowane przez organy miały swoje potwierdzenie w materiale dowodowym, czego przykładem jest przede wszystkim powołana w uzasadnieniu obu decyzji opinia dr inż. M. K., która - stanowiąc dla organów istotne źródło wiedzy naukowej na temat charakterystyki technologicznej klasycznego "matjasa" - pozwoliła ustalić, czy nazwa spornego produktu jest prawidłowa. Jeśli chodzi o wysokość nałożonej na stronę skarżącą kary pieniężnej, należy zauważyć, że zgodnie z art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, ustalając wysokość kary, wojewódzki inspektor uwzględnia stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu działającego na rynku artykułów rolno-spożywczych i wielkość jego obrotów. Mając powyższe na względzie, Sąd uznał, że zarówno Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, jak i organ pierwszej instancji zasadnie ocenili zarówno wielkość obrotów skarżącej spółki, stopień szkodliwości czynu, jak i stopień zawinienia, zwracając przy tym uwagę również na dotychczasową działalność producenta, w tym na fakt wymierzanych wcześniej spółce S. S.A. kar administracyjnych, nakładanych w związku z wprowadzaniem do obrotu partii produktów niespełniających wymagań jakości handlowej. W związku z tym, należy przyjąć, że w wyniku wnikliwego przeanalizowania całości zgromadzonego materiału dowodowego, organy nakładając na stronę karę pieniężna 32.600 złotych, wymierzyły ją w wysokości adekwatnej do popełnionego czynu, polegającego na wprowadzeniu do obrotu partii artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego. Należy podkreślić wyraźnie, że informacja o produkcie jest dla konsumenta bardzo ważna i często po analizie składu dokonuje on wyboru konkretnego artykułu rolno-spożywczego spośród innych dostępnych na rynku. Dlatego też oznaczenie produktu powinno zawierać precyzyjne oraz zrozumiałe dla wszystkich informacje o faktycznie zastosowanych składnikach. Konsument ma prawo oczekiwać, że nabywany przez niego produkt spełnia wymagania jakościowe, o których zostaje poinformowany przez przedsiębiorcę w oznakowaniu produktu, a więc obowiązkiem producenta jest oznakowanie produktu w sposób niebudzący wątpliwości. Sąd nie znalazł podstaw, aby zakwestionować czynności organów administracji podejmowane w toku niniejszej sprawy, a zmierzające do jej wyjaśnienia. W szczególności, zostały wyczerpująco zbadane istotne w sprawie okoliczności, przeprowadzono w tym celu dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Zdaniem Sądu, organy obu instancji oparły się na materiale prawidłowo i wyczerpująco zebranym w toku kontroli, dokonując jego odpowiedniej oceny, a swoje stanowisko uzasadniły zgodnie z wymogami wyrażonymi w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Oceniając zakres naruszenia jako znaczny, organy uwzględniły fakt, że niewłaściwe oznakowanie spornego produktu naruszało powszechnie obowiązujące przepisy prawa krajowego i wspólnotowego, istotne z punktu widzenia ekonomicznych interesów konsumenta. Trafnie zatem organy, bez naruszenia powołanych wyżej przepisów art. 40a ust. 1 pkt 4 i art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - uznały, iż kara pieniężna została wymierzona zasadnie. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło