VI SA/Wa 3314/15

WyrokWSA w Warszawie2016-08-30

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Grażyna Śliwińska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rozpowszechnienie przez prezesa zarządu spółki informacji o potencjalnym odkryciu dużego złoża ropy i gazu, wraz z szacunkami zasobów, stanowi manipulację instrumentami finansowymi w rozumieniu art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, jeśli na dzień publikacji spółka nie dysponowała danymi potwierdzającymi występowanie złoża i możliwość jego eksploatacji?
Ratio decidendi
Rozpowszechnienie przez prezesa zarządu spółki informacji sugerujących trafienie na duże złoże ropy i gazu oraz możliwość jego eksploatacji, podczas gdy spółka nie dysponowała danymi potwierdzającymi te fakty, stanowi nierzetelne informacje wprowadzające w błąd w zakresie instrumentów finansowych. Takie działanie wypełnia znamiona manipulacji instrumentami finansowymi zgodnie z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, uzasadniając nałożenie kary pieniężnej.
Stan faktyczny
Skarżący, B. G., prezes zarządu spółki, wniósł skargę na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) nakładającą na niego karę pieniężną za manipulacje akcjami. KNF uznała, że B. G. rozpowszechnił nierzetelne informacje, twierdząc w wywiadzie prasowym, że spółka trafiła na duże złoże ropy i gazu, które może być eksploatowane, podczas gdy na dzień publikacji spółka nie dysponowała takimi danymi. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, kwestionując nierzetelność informacji oraz sposób ustalenia kary.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 sierpnia 2016 r. sprawy ze skargi B. G. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za manipulacje akcjami spółki oddala skargę w całości B. G. (dalej też jako "skarżący"), wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] października 2015 r. nr [...] . Zaskarżoną decyzją organ utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] września 2014 roku nr [...] nakładającą na skarżącego karę pieniężną za manipulacje akcjami w kwocie 150 tysięcy złotych. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej też jako "k.p.a."), art. 11 ust. 1 i 5 ustawy z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 614 ze zm.) oraz art. 172 ust. 1 w związku z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. z 2014 r., poz. 94 ze zm.; dalej: "ustawa o obrocie"). Podstawą faktyczną nałożonej kary były następujące ustalenia: I. Postanowieniem z [...] października 2013 r. Komisja Nadzoru Finansowego (dalej: "Komisja", "KNF" lub "organ nadzoru") wszczęła z urzędu postępowanie administracyjne w przedmiocie nałożenia kary administracyjnej, w związku z podejrzeniem naruszenia przez B. G. art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, w związku z rozpowszechnianiem w wywiadzie udzielonym w dniu [...] stycznia 2011 r., opublikowanym w artykule prasowym pt. "P. czuje ropę", w gazecie "P." w dniu [...] lutego 2011 r. (str. 2-3) oraz na stronie internetowej p.pl, nierzetelnych lub fałszywych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie akcji spółki P. SA z siedzibą w G. (dalej też jako "Spółka"). II. Decyzją z dnia [...] września 2014 roku nr [...] Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła karę pieniężną w wysokości 150 tysięcy złotych na B. G. , stwierdzając, że dopuścił się on naruszenia art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie. Organ wskazał, że opublikowana treść wypowiedzi B. G. brzmiała następująco: "Właśnie wróciłem z K., miejsca, gdzie wiercimy odwiert [...]. Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu. Znajdujemy się już na głębokości 5030 m. Udało nam się wykonać odwiert tak jak zakładaliśmy - nie mieliśmy problemów technicznych. Pomiary zgazowania płuczki wypływającej z odwiertu są wyjątkowo dobre, co dobrze rokuje, jeśli chodzi o wydobycie. Pomiary składu chemicznego gazu wskazują także, że prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia ze złożem ropy naftowej. Wielkość zasobów, które możemy wydobyć, szacujemy na około 100 mln baryłek. Po zakończeniu wiercenia wykonamy pomiary geofizyczne, zapuścimy rury i zacementujemy, a następnie przystąpimy do prób złożowych. Na podstawie wyników szczegółowo określimy wielkość zasobów, a potem oszacujemy koszty inwestycji zagospodarowania złoża. Próbne wydobycie powinno rozpocząć się jeszcze w tym roku." Zdaniem KNF B. G. , udzielając M. Z. - dziennikarzowi gazety "P." wywiadu, którego fragmenty zostały wykorzystane w artykule "P. czuje ropę", rozpowszechnił tym samym za pomocą środków masowego przekazu informacje dotyczące prac prowadzonych przez spółkę T. (dalej też jako O.) na odwiercie [...]. Nadmienić należy, że O. jest podmiotem bezpośrednio zależnym od spółki O., Inc., której podmiotem dominującym jest Spółka. O. prowadzi w Republice K. działalność w zakresie poszukiwania złóż węglowodorów na podstawie udzielonej koncesji przez właściwe organy Republiki K. - tzw. kontraktu O. . Organ podkreślił, że treść wypowiedzi była autoryzowana, a jej autor - B. G.- nie wnosił o sprostowanie wypowiedzi, jakie ukazały się w ww. artykule. Jednocześnie, zdaniem organu, informacje dotyczące prac na odwiercie [...] , zawarte w autoryzowanej wypowiedzi skarżącego, były informacjami nierzetelnymi, które wprowadzały w błąd w zakresie akcji spółki P. S.A. W ocenie KNF B. G. opisując bieżące prace przy odwiercie [...] zrobił to w sposób, który mógł w odbiorcach wzbudzić przekonanie, że spółka zależna P. SA - O. - trafiła na duże złoże ropy i gazu oraz, że może być ono eksploatowane. Tymczasem na dzień 31 stycznia 2011 r. Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi na potwierdzenie występowania złóż węglowodorów na obszarze [...], a tym bardziej na możliwość ich komercyjnej eksploatacji. III. B. G. w terminie złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Komisji z dnia [...] września 2014 r., wnosząc o jej uchylenie oraz umorzenie postępowania. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7 k.p.a. i art. 77 ust. 1 k.p.a. poprzez błędne uznanie, że w przedmiotowej sprawie zostały spełnione przesłanki wynikające z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie. Zdaniem skarżącego Komisja ustalając przesłankę: a) nierzetelności rozpowszechnianych informacji przez skarżącego, opierała się wyłącznie na wypowiedziach wyrwanych z kontekstu artykułu prasowego pt. "P. czuje ropę" oraz komunikatu prasowego Spółki z dnia [...] stycznia 2011 roku, b) informacji wprowadzających w błąd w zakresie akcji Spółki, dowolnie, bez wskazania jakiegokolwiek dowodu przeprowadzonego na tę okoliczność przyjęła, że informacje przekazane w artykule prasowym wprowadzają w błąd w zakresie akcji Spółki, c) należytej staranności, nie wskazała norm należytej staranności, które zgodnie z regulacją zawartą w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, powinny obowiązywać skarżącego. Jednocześnie we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący wniósł o: 1. wystąpienie KNF do Prokuratury w W. o udostępnienie informacji dotyczących faktu prowadzenia postępowania przeciwko lub z udziałem dziennikarza M. Z., kwalifikacji prawnej czynu, czasookresu jego prowadzenia oraz wyniku postępowania, na okoliczność rzetelności dziennikarza i ewentualnego zniekształcenia przez niego treści wypowiedzi skarżącego zawartej w artykule prasowym pt. "P. czuje ropę"; 2. dopuszczenie dowodu z decyzji KNF z dnia [...] sierpnia 2013 r. na okoliczność ustalenia, że wypowiedź skarżącego zawarta w artykule prasowym pt. "P. czuje ropę" opublikowanym w gazecie "P." w dniu [...] lutego 2011 r. dotyczyła perspektyw odkrycia złoża a nie zdarzeń lub okoliczności, których można było zasadnie oczekiwać. Nadto w uzupełnieniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący przedłożył prywatną opinię sporządzoną przez prof. dr hab. K. S., na okoliczność ustalenia, że jego wypowiedź zawarta w artykule prasowym pt. "P. czuje ropę" dotyczyła perspektyw odkrycia złoża, co oznacza, że nie dotyczyła okoliczności lub zdarzeń, których można było zasadnie oczekiwać. IV. Postanowieniem z dnia [...] czerwca 2015 r. Komisja odmówiła uwzględnienia wniosku dowodowego, który został wskazany we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, tj. zwrócenie się przez KNF do Prokuratury w W. o udostępnienie informacji dotyczących faktu prowadzenia postępowania przeciwko lub z udziałem dziennikarza M. Z., kwalifikacji prawnej czynu, czasookresu jego prowadzenia oraz wyniku postępowania, na okoliczność rzetelności dziennikarza i ewentualnego zniekształcenia przez niego treści wypowiedzi skarżącego zawartej w artykule prasowym pt. " P. czuje ropę ". V. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, KNF decyzją z dnia [...] października 2015 roku nr [...] utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] września 2014 roku nr [...] . W uzasadnieniu decyzji wskazała, że Z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy wynika, iż na dzień [...] stycznia 2011 r. Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi na potwierdzenie występowania złóż węglowodorów na obszarze [...], a tym bardziej na możliwość ich komercyjnej eksploatacji. W związku z tym wypowiedź B. G. z dnia [...] stycznia 2011 r. należy uznać za nierzetelną i wprowadzającą w błąd w zakresie akcji Spółki. Organ podkreślił, że w toku postępowania administracyjnego, zgodnie z wnioskiem skarżącego, dopuścił jako dowody w sprawie pisemne wyjaśnienia oraz protokoły ustnych zeznań B. G. oraz M. M. (zatrudnionego w Spółce na stanowisku dyrektora ds. geologii) złożone w postępowaniach administracyjnych, których przedmiotem jest nałożenie kar pieniężnych w związku z podejrzeniem manipulacji, o której mowa w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie w związku z publikacją przez spółkę raportów bieżących nr [...]. I tak stosownie do wyjaśnień M. M. z dnia 20 lutego 2014 r. dotyczących raportu bieżącego nr [...], Spółka po ustabilizowaniu przypływu gazu z kondensatem, który wystąpił w sierpniu 2011 r. sformułowała wniosek dotyczący odkrycia złoża odwiertem [...] - co zostało opisane w raporcie [...]- na podstawie pozyskanych podczas wiercenia danych. M. M. podkreślił, iż możliwość produkcji przez skały zbiornikowe węglowodorów została potwierdzona w miarę stabilnym dwutygodniowym dopływem do odwiertu [...] gazu z kondensatem. Ponadto M. M. w dniu 5 marca 2014 r, zeznał, że na dzień 23 sierpnia 2011 r. oraz 12 października 2011 r., tj. odpowiednio dzień publikacji raportu bieżącego nr [...], nie można było w jego ocenie wskazać wielkości możliwego wydobycia, jak. Sługo będzie ono trwać i czy będzie ono opłacalne ekonomicznie. Natomiast B. G. w swych wyjaśnieniach wskazał, że przekonanie o odkryciu złoża odwiertem [...] zostało sformułowane na podstawie wielu zdarzeń, ale kluczowe znaczenie miało otrzymanie wyników badań geofizycznych (zostało ono opisane w raporcie bieżącym nr [...] z dnia 16 sierpnia 2011 r.) oraz silny przypływ gazu z kondensatem (został on opisany w raporcie bieżącym nr [...] z dnia 23 sierpnia 2011 r.). W zeznaniach złożonych w dniu 16 maja 2014 r. B. G. wskazał, że na dzień 23 sierpnia 2014 r. oraz 12 października 2011 r., tj. odpowiednio dzień publikacji raportu bieżącego nr [...], Spółka była przekonana, że można prowadzić wydobycie na obszarze [...] , nie miała i nadal nie ma jednak pewności, że będzie to rentowne. Dla nabrania pewności konieczne jest wykonanie opróbowania. W ocenie Komisji powołane powyżej dowody wskazują, że w dniu 31 stycznia 2011 r., tj. w dniu udzielenia przez B. G. wywiadu M. Z. , Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi na sformułowanie wniosku o trafieniu na duże złoże ropy naftowej i gazu, co sugerowała wypowiedź Strony. Otrzymywane na bieżąco dane, stosownie do zeznań B. G. z dnia 24 października 2011 r. "utrzymywały się na poziomie zbliżonym do wielkości zidentyfikowanych we wcześniejszym etapie wierceń", a Spółka nie miała podstaw do zmiany uprzednio prezentowanych szacunków M. . Jak wynika z ww. zeznań fakt utrzymywania się zgazowania płuczki wiertniczej w odwiercie oraz występowanie dużego udziału cięższych frakcji gazowych podtrzymuje zarówno poziom prawdopodobieństwa określony przez niezależnego eksperta w 2009 r. (zostało ono określone w ww. raporcie na poziomie 8-13%), jak i szanse na odkrycie określonych przez niego zasobów węglowodorów kwalifikujących potencjalne złoże jako złoże o dużych rozmiarach. W ocenie dyrektora do spraw geologii M. M., jak również samego B. G. , wniosek o odkryciu złoża odwiertem [...] można było sformułować dopiero po uzyskaniu wyników badań geofizycznych oraz odnotowaniu przypływu do odwiertu gazu z kondensatem, co miało miejsce w sierpniu 2011 r. Dodatkowo w tamtym czasie nie było wiadomo, czy będzie możliwe prowadzenie wydobycia na terenie obszaru [...] . Stosownie do zeznań M. M. oraz B. G. , w celu rozpoczęcia wydobycia na obszarze [...] konieczne jest przeprowadzenie opróbowania, dokonanie oceny odkrycia oraz oceny ekonomicznej przedsięwzięcia, a także - na co wskazywał B. G.- pozyskanie strategicznego partnera. KNF zaznaczyła, że przesłuchiwany w charakterze strony B. G. odpowiadając na pytanie, co miał na myśli mówiąc "Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu " zeznał, iż w treści komunikatu prasowego z dnia 31 stycznia 2011 r. Spółka szczegółowo opisała objawy, które stanowiły przesłankę do sformułowania zdania o wysokim prawdopodobieństwie trafienia na duże złoża ropy i gazu. B. G. zaznaczył, iż swoje opinie dotyczące wyników uzyskanych w odwiercie opiera na pomiarach pochodzących z tego odwiertów. B. G. odpowiadając na pytanie dlaczego w zdaniu "Pomiary zgazowania płuczki wypływającej z odwiertu są wyjątkowo dobre, co dobrze rokuje, jeśli chodzi o wydobycie." wskazywał na możliwość wydobycia, zeznał, że to były interpretacje spółki P. S.A. Jednocześnie wskazał, że Spółka stara się pomóc osobom niebędącym ekspertami zrozumieć publikowane dane geologiczne oraz geofizyczne używając zrozumiałego języka. Odnosząc się do zdania "Na podstawie wyników szczegółowo określimy wielkość zasobów, a potem oszacujemy koszty inwestycji zagospodarowania złoża" zaznaczył, że Spółka wielokrotnie tłumaczyła, że po dokonaniu odwiertów musi wykonać " opróbowanie", które pozwala określić aspekty komercyjne związane z wydobyciem i produkcją. Natomiast odnosząc się do informacji, iż próbne wydobycie powinno rozpocząć się jeszcze w 2011 r. zeznał, że to wynikało z harmonogramu. Ponadto zeznał, że przed publikacją nie była mu znana treść mającego ukazać się artykułu. Odnosząc się do zeznań skarżącego Komisja Nadzoru Finansowego podkreśliła, że w wypowiedzi przeznaczonej do publikacji, w odróżnieniu do komunikatu prasowego z dnia 31 stycznia 2011 r., nie mówił on o znaczącym prawdopodobieństwie natrafienia na duże złoże ropy naftowej i gazu, ale o natrafieniu na takie złoże, wyraził się bowiem w następujący sposób "Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu". Zdaniem organu dalsza część wypowiedzi nie wskazuje również, iż wypowiedź dotyczy jedynie prawdopodobieństwa dotarcia do tego typu złoża. B. G. precyzuje w niej bowiem, że pomiary wskazują na prawdopodobieństwo natrafienia na złoże ropy naftowej. Komisja Nadzoru Finansowego zwróciła jednocześnie uwagę na okoliczność, że z opublikowanego przez Spółkę w dniu [...] stycznia 2011 r. w godzinach nocnych komunikatu prasowego, w przeciwieństwie do wypowiedzi B. G. zawartej w artykule, nie wynika, że Spółka natrafiła na duże złoże ropy i gazu oraz że istnieje możliwość rozpoczęcia w niedługim czasie wydobycia. Spółka w komunikacie prasowym opisała objawy notowane podczas wiercenia odwiertu [...] , mające charakter techniczny, oraz wskazała na wysokie prawdopodobieństwo odkrycia w osadach podsolnych bardzo dużego złoża ropy naftowej z wysokim wykładnikiem gazowym lub złoża gazu z wysoką zawartością kondensatu. W komunikacie tym zawarto również następującą wypowiedź skarżącego "Wszystkie prace, które wykonaliśmy przez ostatnie siedem tygodni jednoznacznie potwierdzają perspektywiczność struktury [...] ." Tymczasem w autoryzowanej wypowiedzi skarżący mówił o danych wskazujących na natrafienie na duże złoże ropy i gazu. Powyższe, zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego, jednoznacznie potwierdza, iż informacje rozpowszechnione przez skarżącego, a opublikowane w artykule "P. czuje ropę " były nierzetelne i mogły wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki, gdyż na dzień udzielenia wywiadu Spółka nie dysponowała jeszcze danymi potwierdzającymi występowanie złoża węglowodorów na obszarze [...] oraz możliwości wydobycia. Ponadto organ zwrócił uwagę, że warunkiem podjęcia ewentualnego wydobycia na obszarze [...] - stosownie do zeznań B. G. - jest zawarcie porozumienia z partnerem strategicznym. Takiej informacji nie było jednak w przedmiotowym artykule. Tak więc na dzień udzielenia wywiadu nie było wiadomo, czy będzie możliwe wydobywanie węglowodorów na terenie obszaru [...], gdyż Spółka nie porozumiała się z żadnym partnerem strategicznym, co czyniłoby możliwym ewentualne zagospodarowanie złoża. Informacja przekazana przez prezesa zarządu Spółki - B. G. - o natrafieniu na duże złoże ropy i gazu ("Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu.") w połączeniu z wypowiedziami wskazującymi, iż możliwe jest wydobycie na obszarze [...] , w ocenie Komisji Nadzoru Finansowego była dla inwestorów podstawą do podejmowania decyzji inwestycyjnych dotyczących akcji Spółki. Rozpowszechnione w związku z autoryzowaną wypowiedzią informacje wskazywały, że spółka zależna Spółki osiągnęła cel, dla którego została powołana, tj. natrafiła na duże złoże ropy i gazu, które ponadto może być eksploatowane. Takie informacje nie mogły - w ocenie Komisji Nadzoru Finansowego - pozostać bez znaczenia dla inwestorów, którzy dokonując zleceń mogli uwzględniać ujawnione przez prezesa zarządu Spółki pozytywne informacje dotyczące prowadzonych prac. Inwestorzy mogli zasadnie sądzić, iż informacje przekazane przez prezesa zarządu Spółki są prawdziwe oraz rzetelne i mogą stanowić podstawę dla podejmowanych przez nich decyzji inwestycyjnych. Komisja Nadzoru Finansowego wskazała również, że objaśnienie terminu złoże, jakie Spółka zamieściła na swojej stronie internetowej (www.P. .pl/slownik-) w zakładce słownik terminów geologicznych, określając je jako "nagromadzenie kopaliny lub kilku kopalin jednocześnie w takich ilościach i w takich warunkach, które uzasadniają gospodarczo jej wydobycie i wykorzystanie", w zestawieniu z treścią wypowiedzi B. G. , mogło zrodzić w inwestorach uzasadnione przeświadczenie o możliwości prowadzenia komercyjnego wydobycia na obszarze [...] . Bowiem stwierdzenie o istnieniu przesłanek wskazujących na natrafienie na duże złoże ropy i gazu pochodziło od osoby zarządzającej Spółką. Ponadto organ dodał, że B. G. , biorąc pod uwagę charakter prowadzonej przez Spółkę działalności miał świadomość, że wypowiedzi sugerujące możliwość podjęcia przez spółkę zależną Spółki eksploatacji złoża będącego w jej posiadaniu, będzie miała znaczenie dla wyceny wartości Spółki przez inwestorów. Odnosząc się do podanej przez B. G. w treści wypowiedzi wielkości zasobów możliwych do wydobycia szacowanej na około 100 mln baryłek mającej, stosownie do zeznań Strony, wynikać z raportu M. z lipca 2009 r. Komisja Nadzoru Finansowego zwróciła uwagę, iż dla obiektu [...] średnia wielkość zasobów perspektywicznych z uwzględnieniem ryzyka przewidywana przez M. w ww. raporcie wynosiła odpowiednio 29,8 min boe, 13,2 mln baryłek kondensatu, 2,7 mln baryłek ropy naftowej. Geologiczny współczynnik sukcesu dla poszczególnych części obszaru [...] określony w ww. dokumencie wynosił od 8-13%, a nie 1/3 - jak zeznał B. G. . Powyższe wskazuje, że dane o szacowanym wydobyciu na poziomie 100 mln baryłek nie wynikały, wbrew twierdzeniu skarżącego, z treści raportu M. z lipca 2009 r. B. G. zeznał, iż wartość 100 mln baryłek miała wynikać z pomnożenia wartości 311 mln boe (średnia wartość zasobów perspektywicznych wyrażona w boe określona przez M. w raporcie z lipca 2009 r.) przez 1/3. Zdaniem organu jest to kolejny element wskazujący na brak rzetelności informacji dotyczących prac na odwiercie [...] . Biorąc pod uwagę, że - jak wynika z zeznań skarżącego - mówiąc o baryłkach miał on na myśli 100 mln boe, to wartość podana w wywiadzie została, w ocenie organu, zawyżona trzykrotnie w stosunku do wartości określonych w raporcie M. Organ podkreślił, że informacje skarżącego zawarte w artykule prasowym wyraźnie wskazywały, że spółka O. osiągnęła cel, dla którego została powołana, tj. natrafiła na duże złoże ropy i gazu. Z całości materiału zgromadzonego w tej sprawie, ze szczególnym uwzględnieniem wnioskowanej przez skarżącego opinii wynika, iż na dzień udzielenia wywiadu nie można było nawet przyjąć, że istnieją choćby konkretne podstawy przewidywalności odkrycia złoża odwiertem [...] . W konsekwencji KNF ponownie oceniła, że spełnione zostały wszystkie przesłanki manipulacji wymienione w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, co uprawniało ją do nałożenia, na podstawie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie, na B. G. kary pieniężnej w wysokości 150 000 złotych. W opinii Komisji kara pieniężna w wysokości 150 000 zł, stanowi adekwatny środek oddziaływania w stosunku do stwierdzonego w toku postępowania naruszenia. Ustalając wysokość kary na ww. poziomie, Komisja wyjaśniła, że skupiła się na nierzetelności informacji przekazywanych przez B. G. Niemniej jednak KNF dodatkowo wskazała, że B. G. naruszając wyżej cytowany przepis pełnił funkcję prezesa zarządu w Spółce. Wobec tego, zdaniem organu nadzoru, istotne znaczenie w przedmiotowej sprawie miał również art. 483 § 2 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1030, dalej też jako "k.s.h."), wskazujący że m.in. członek zarządu powinien przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. Organ podkreślił, że wymagana przez ustawodawcę należyta staranność jest formą kwalifikowaną staranności, wyższą od ogólnie wymaganej. Komisja wyjaśniła jednocześnie, że nakładając karę pieniężną, nie mogła wziąć pod uwagę sytuacji majątkowej B. G. , ponieważ jej nie przedstawił, tym samym nie dając podstawy do dokonania oceny swojego stanu majątkowego. VI. Na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] października 2015 r. nr [...] B. G. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 10 § 1 w zw. z art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. przez ich niezastosowanie polegające na odmówieniu stronie prawa do czynnego udziału w postępowaniu poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego skarżącego o wystąpienie do Komendy Policji w W., w przedmiocie udostępnienia informacji dotyczących faktu prowadzenia postępowania przeciwko lub z udziałem dziennikarza M. Z., kwalifikacji prawnej czynu, czasookresu jego prowadzenia oraz wyniku postępowania, na okoliczność rzetelności dziennikarza i ewentualnego zniekształcenia przez niego treści wypowiedzi Skarżącego zawartej w artykule prasowym pt. "P. czuje ropę"; 2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 i 77 § 1 k.p.a. przez ich niezastosowanie polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego, co skutkowało niedokładnym wyjaśnieniem stanu faktycznego sprawy polegającym na: a) błędnym przyjęciu, iż brak wniosku skarżącego o sprostowanie wywiadu stanowi okoliczność potwierdzającą poprawną autoryzację wypowiedzi dziennikarzowi M. Z. ; b) błędnym przyjęciu, że z wypowiedzi skarżącego wynika, iż Spółka natrafiła na złoże ropy i gazu, podczas gdy z cytowanej wypowiedzi wynikało jedynie prawdopodobieństwo natrafienia na takie złoże, o czym świadczą użyte przez Skarżącego w wypowiedzi słowa: "mamy wszelkie przesłanki", "co dobrze rokuje", "wskazują także, że prawdopodobnie", "szacujemy"; c) błędnym przyjęciu, iż wypowiedź B. G. wskazywała, że natrafiono na złoże ropy i gazu, które może być eksploatowane i braku zastrzeżeń, które dotyczyłyby warunków, jakie powinny zostać spełnione, aby rozpocząć wydobycie, podczas gdy wypowiedź skarżącego wskazywała, iż dopiero po zakończeniu wiercenia dokonane zostaną pomiary geofizyczne, zapuszczone zostaną rury, a następnie zostaną przeprowadzone próby złożowe i dopiero na podstawie wyników ww. prac określona zostanie wielkość zasobów oraz koszt ewentualnego zagospodarowania złoża; d) obciążeniu skarżącego ciężarem dowodu w zakresie ustalenia dochodów skarżącego co miało wpływ na wysokość nałożonej na niego kary; 3. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 84 § 1 k.p.a. przez jego niezastosowanie i niepowołanie biegłego w sytuacji, gdy dla porównania rzetelności wypowiedzi skarżącego z rzeczywistymi wynikami specyfikacji technicznych i parametrów wydobywczych w odwiercie [...] na dzień udzielania wywiadu wymagana była wiedza specjalna; 4. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 136 k.p.a. przez jego niezastosowanie i nieprzeprowadzenie przez KNF uzupełniającego postępowania dowodowego zgodnie z wnioskiem skarżącego o udostępnienie informacji od Prokuratury w W. (Komendy Policji w W., Wydział do walki z [...]) co do postępowania prowadzonego przeciwko albo z udziałem dziennikarza M. Z., kwalifikacji prawnej czynu, czasookresu jego prowadzenia oraz wyniku postępowania, na okoliczność rzetelności dziennikarza i ewentualnego zniekształcenia przez niego treści wypowiedzi Skarżącego zawartej w artykule prasowym pt. "P. czuje ropę"; 5. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 6 k.p.a. w związku z art. 6 pkt 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. prawo geologiczne i górnicze (dalej "Prawo geologiczne i górnicze") przez jego niezastosowanie przy ustalaniu znaczenia terminu "złoże" użytego przez skarżącego; 6. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b Ustawy o obrocie przez niewłaściwe zastosowanie (wadliwą subsumcję) polegające na: a) błędnym przyjęciu, że przypuszczenia B. G. , które znalazły się w wywiadzie co do szacunkowej wielkości wydobycia na poziomie ok. 100 mln baryłek stanowiły nierzetelne dane dot. baryłek ropy naftowej, podczas gdy stanowiły one przybliżony wynik kalkulacji ekwiwalentu baryłek (311 mln) z uwzględnieniem geologicznego prawdopodobieństwa sukcesu (31%) dokonanego w oparciu o rzetelne dane - raport M. & A.(dalej "Raport M. "), zeznania skarżącego, pisemne wyjaśnienia skarżącego, jak i komunikat prasowy Spółki z dnia 31 stycznia 2011 r. (zebrany w sprawie materiał dowodowy); b) błędnym przyjęciu, iż skarżący wiedział, że dane ujawniane w wywiadzie są nierzetelne, wprowadzające w błąd w zakresie akcji Spółki i nie zachował należytej staranności w ich weryfikowaniu, podczas gdy dane wskazywane w wywiadzie przez skarżącego oparte były zarówno na Raporcie M., jak i bieżących danych uzyskiwanych w czasie wykonywania odwiertu [...] i dotyczyły jedynie przypuszczeń - prawdopodobieństwa natrafienia na złoże; c) błędnym przyjęciu, że wywiad udzielony przez skarżącego zawierający słowa wskazujące jedynie na przypuszczenia, rokowania, prawdopodobieństwo natrafienia na złoże wypełniał hipotezę normy prawnej wyrażonej w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, tj. przesłanki manipulacji instrumentami finansowymi oraz, iż informacje zawarte w opublikowanej wypowiedzi skarżącego mogły wprowadzać inwestorów w błąd; 7. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie przez jego niewłaściwie zastosowanie i nałożenie na skarżącego kary pieniężnej w konsekwencji wadliwiej subsumpcji stanu faktycznego sprawy, tj. przyjęcia, iż zostały spełnione przesłanki z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit b ustawy o obrocie; 8. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie przez jego błędną wykładnię i uznanie, że przy nakładaniu kary administracyjnej uwzględnia się treść art. 483 § 2 k.s.h. w zakresie dochowania należytej staranności, podczas gdy ustawa o obrocie nie uprawnia do stosowania przepisów k.s.h. przy miarkowaniu kar administracyjnych. Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji z dnia [...] października 2015 roku oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] września 2014 roku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. i art. 135 p.p.s.a. oraz o zasądzenie od Komisji Nadzoru Finansowego na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargi organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 718, dalej jako: "p.p.s.a."). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych kryteriów Sąd stwierdził, że skarga B. G. jest niezasadna, gdyż zaskarżona decyzja Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] października 2015 roku oraz poprzedzająca ją decyzja z dnia [...] września 2014 roku, odpowiadają prawu. W myśl art. 39 ust. 1 ustawy o obrocie zakazana jest manipulacja instrumentem finansowym zwana dalej "manipulacją". Instrumentami finansowymi są m.in. papiery wartościowe (art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o obrocie) przez które rozumie się m. in. akcje (art. 3 pkt 1 lit. a ustawy o obrocie). Stosownie do art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie manipulację stanowi rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu, w tym internetu, lub w inny sposób fałszywych lub nierzetelnych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd w zakresie instrumentów finansowych przez osobę, która nie jest dziennikarzem, jeżeli wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Zgodnie z art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie na każdego kto dokonuje manipulacji, o której mowa w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b lub pkt 8, Komisja może, w drodze decyzji, nałożyć karę pieniężną do wysokości 200 000 zł lub karę pieniężną do wysokości 10-krotności uzyskanej korzyści majątkowej albo obie te kary łącznie. Jednocześnie ust. 2 powołanego art. 172 ustawy o obrocie stanowi, że tej samej karze podlega, kto wchodzi w porozumienie mające na celu dokonanie manipulacji. W związku z implementacją regulacji dyrektywy Market Abuse (dyrektywa 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2003 r. w sprawie wykorzystania poufnych informacji i manipulacji na rynku (nadużyć na rynku; dyrektywa MAD), Dz. Urz. UE L 96 z 12.04.2003, s. 16 i n. z późn. zm.) do ustawy o obrocie instrumentami finansowymi wprowadzono odpowiedzialność administracyjną, związaną z manipulacją instrumentami finansowymi. Jednocześnie ustawodawca zdywersyfikował związane z nią delikty, statuując odpowiedzialność administracyjną jedynie za naruszenia wskazane w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b lub pkt 8 u.o.i.f. (art. 172 u.o.i.f.), natomiast za delikty stypizowane w art. 39 ust. 2 pkt 1–3, pkt 4 lit. a lub pkt 5–7 u.o.i.f. – odpowiedzialność karną (zob. komentarz do art. 183 u.o.i.f.). Częściowa dekryminalizacja manipulacji instrumentami finansowymi stanowi realizację postulatów doktryny w zakresie skuteczniejszego i szybszego ścigania niektórych czynów godzących w dobro polskiego rynku kapitałowego (por. Nowe regulacje rynku kapitałowego – najważniejsze zmiany i ich konsekwencje dla uczestników, Warszawa 2005, KPWiG, s. 20), (por. Komentarz do art.172 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, Andrzej Michór, stan prawny: 2010.03.29). Z analizy przepisu art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie wynika, że dla zaistnienia stypizowanej w nim manipulacji konieczne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: - rozpowszechnianie informacji albo pogłosek, - za pomocą środków masowego przekazu lub w inny sposób, - informacje albo pogłoski mają charakter fałszywy lub nierzetelny, - informacje albo pogłoski wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych, - osoba nie będąca dziennikarzem, która rozpowszechnia te informacje lub pogłoski - wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. W piśmiennictwie przyjmuje się, że przez informacje, które "wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych" należy rozumieć takie informacje, które mogą mieć jakikolwiek wpływ na instrumenty finansowe spółki giełdowej, w szczególności na cenę jej akcji. Przy czym wystarczy tu możliwość wystąpienia skutku (Pośnik P. artykuł Rzeczpospolita PCD 2012/4/27 Spółki giełdowe: między informacją a dezinformacją). Poddając ocenie zasadność nałożenia na skarżącego kary pieniężnej należy zatem ustalić, czy organ ustalił i wszechstronnie ocenił wszystkie elementy składające się na umówioną manipulację i dał temu wyraz w uzasadnieniu skarżonej decyzji. W rozpoznawanej sprawie fakt rozpowszechniania informacji za pomocą środków masowego przekazu organ wykazał poprzez przytoczenie w treści decyzji konkretnej treści wypowiedzi skarżącego, opublikowanej w ramach szerszego artykułu prasowego. W tym miejscu podkreślić należy, że podnoszony w skardze zarzut odnośnie niedostatecznego wyjaśnienia kwestii autoryzacji wypowiedzi, w świetle ustaleń organu, nie zasługuje na uwzględnienie. Z protokołu z przesłuchania skarżącego, znajdującego się w aktach sprawy, wynika wprost, że po dostarczeniu mu przez dziennikarza propozycji wypowiedzi, potwierdził mu brak uwag. Zasadnie przy tym KNF zauważył rozbieżność pomiędzy wyjaśnieniami skarżącego a zeznaniami dziennikarza M. Z. co do zakresu formy autoryzacji, gdyż M. Z. w swoich zeznaniach wskazał, że autoryzację otrzymał mailem. Słusznie jednakże organ uznał, że kwestia ta nie wpływa na okoliczność dokonania autoryzacji swej wypowiedzi przez skarżącego. W tym kontekście bezpodstawnym jest również zarzut skarżącego odnośnie naruszenia przepisów proceduralnych poprzez pominięcie wniosku skarżącego o wystąpienie przez KNF do Prokuratury w W. o udostępnienie informacji dotyczących faktu prowadzenia postępowania przeciwko lub z udziałem dziennikarza M. Z., kwalifikacji prawnej czynu, czasookresu jego prowadzenia oraz wyniku postępowania, na okoliczność rzetelności dziennikarza i ewentualnego zniekształcenia przez niego treści wypowiedzi skarżącego zawartej w artykule prasowym pt. "P. czuje ropę". Zgodnie bowiem z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W tym świetle należy przyznać rację organowi, że wnioskowany dowód nie ma znaczenia dla sprawy i nie przyczyni się do jej wyjaśnienia, ponieważ zmierza jedynie do ustalenia formy autoryzacji. Z kolei sama treść wypowiedzi skarżącego, zasadnie została przez organ zakwalifikowana jako manipulacja instrumentami finansowymi poprzez rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu nierzetelnych informacji dotyczących prac prowadzonych przez spółkę O. na odwiercie [...] . Zdaniem Sądu zgodzić należy się ze stanowiskiem organu, że rozpowszechnione w związku z autoryzowaną wypowiedzią informacje wskazywały, że spółka zależna od Spółki P. S.A. osiągnęła cel, dla którego została powołana, tj. natrafiła na duże złoże ropy i gazu, które ponadto może być eksploatowane. Oczywistym jest, że takie informacje musiały mieć znaczenie dla inwestorów, którzy dokonując zleceń mogli uwzględniać ujawnione przez prezesa zarządu Spółki pozytywne informacje dotyczące prowadzonych prac. Inwestorzy mogli bowiem w pełni zasadnie przypuszczać, iż informacje przekazane przez prezesa zarządu Spółki są prawdziwe oraz rzetelne i mogą stanowić podstawę dla podejmowanych przez nich decyzji inwestycyjnych Tymczasem organ prawidłowo ustalił, że na dzień udzielenia wywiadu nie można było nawet przyjąć, że istnieją choćby konkretne podstawy przewidywalności odkrycia złoża odwiertem [...] . Co więcej, nie było nadto wiadomym, czy w ogóle będzie możliwe wydobywanie węglowodorów na terenie obszaru [...] , gdyż spółka nie porozumiała się z żadnym partnerem strategicznym, co czyniłoby dopiero możliwym ewentualne zagospodarowanie złoża. W tym kontekście informacja przekazana przez skarżącego, jako prezesa zarządu spółki, który stwierdził z jednej strony, że "mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu" oraz, że "wielkość zasobów, które, możemy wydobyć, szacujemy na około 100 mln baryłek" ewidentnie miała cechy rozpowszechniania za pomocą środków masowego przekazu nierzetelnych informacji. Wbrew twierdzeniem skargi, nie sposób przy tym przyjąć, że wypowiedź skarżącego miała jedynie charakter przypuszczeń co do prawdopodobieństwa natrafienia na naturalne nagromadzenie ropy naftowej, której wydobywanie może przynieść potencjalna korzyść gospodarczą. Rację ma bowiem KNF, że wypowiedź skarżącego zbudowana została w taki sposób, by wzbudzić w odbiorcy przekazu jednoznaczne przekonanie, że natrafiono na duże złoże ropy oraz, że owo złoże może być eksploatowane. Istotnie tak należy interpretować w szczególności stwierdzenie że "wielkość zasobów, które, możemy wydobyć, szacujemy na około 100 mln baryłek." Jest to bowiem bardzo wyraźny w swej istocie przekaz, który u odbiorcy informacji może zrodzić przekonanie o pewności co do faktu odkrycia złoża i możliwości jego eksploatacji na wprost określonym poziomie 100 mln baryłek ropy naftowej. Uwzględniając powyższe, zdaniem Sądu, zarzuty skargi dotyczące kwestii prawidłowej interpretacji wypowiedzi skarżącego, mają jedynie charakter polemiczny i w żaden sposób nie dezawuują ustaleń organu. Należy mieć bowiem na względzie, że ocenie organu podlegała w niniejszej sprawie dość krótka wypowiedź prasowa skarżącego umieszczona w środkach masowego przekazu. W oczywisty więc sposób organ miał prawo ocenić ją poprzez pryzmat odbioru u osób podejmujących decyzje inwestycyjne, które to osoby istotnie kierują się zwykle albo potocznym rozumieniem danego pojęcia, albo definicjami zawartymi na stronie internetowej emitenta. Tym samym wywody skargi podważające przyjęte przez organ znaczenie takich pojęć, jak "złoża", "wielkość zasobów", czy "baryłka" w kontekście informacji o "trafieniu na duże struktury roponośne", czy "wielkość zasobów", są irrelewantne dla przyjętego przez organ nierzetelnego charakteru rozpowszechnianych informacji. Słusznie organ wskazał, że inwestorzy nie mają obowiązku znać definicji legalnych użytych w wypowiedzi skarżącego pojęć, przyjmując ich znaczenie bądź potoczne, bądź umieszczone przez Spółkę na jej stronach internetowych. W tym świetle nie zasługuje na uwzględnienie także zarzut niepowołania biegłego w oparciu o brzmienie art. 84 § 1 k.p.a. celem porównania rzetelności wypowiedzi skarżącego z rzeczywistymi wynikami specyfikacji technicznych i parametrów wydobywczych w odwiercie [...] na dzień udzielania wywiadu. Kwestia wykazania ewentualnego odmiennego, niż potoczne lub wskazywane przez Spółkę, znaczenia ww. pojęć, użytych w wypowiedzi skarżącego, jest w istocie indyferenta dla oceny ich odbioru przez potencjalnego odbiorcę. W świetle doświadczenia życiowego trudno bowiem od inwestora na rynku akcji oczekiwać, że krótką, i w swej istocie jednoznacznie brzmiącą wypowiedź przedstawiciela Spółki, podda analizie opartej na wiedzy specjalistycznej, dostępnej specjalistom z danej dziedziny. W konsekwencji ocena KNF w zakresie interpretacji całości wypowiedzi skarżącego jest prawidłowa i zgodna z zasadami rozumowania. Za zasadne uznać należy stanowisko organu nadzoru, zgodnie z którym skarżący opisując bieżące prace spółki zrobił to w sposób, który w odbiorcach (inwestorach) mógł wzbudzić przekonanie, ze natrafiono na duże złoża ropy, które mogą być eksploatowane na wprost wskazanym poziomie. Nietrafny jest także zarzut skarżącego dotyczący sprzeczności w rozumowaniu w kontekście ustaleń poczynionych przez organ w postępowaniu zakończonym decyzją administracyjną umarzającą postępowanie w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej wobec podejrzenia naruszenia przez Spółkę art. 56 ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych. Przedmiotem postępowania zakończonego zaskarżoną decyzją nie jest bowiem analiza czy informacje zawarte w analizowanym artykule prasowym stanowią informację poufną i, czy w związku z tym zostały spełnione przesłanki z art. 154 ustawy o obrocie. Jak prawidłowo wskazał organ, te same informacje mogą podlegać ocenie organu nadzoru w kontekście naruszeń zawartych w art. 56 ustawy o ofercie w zw. z art. 154 ustawy o obrocie oraz zawartych w art. 39 ust 2 pkt 4 ustawy o obrocie. Ocena ta, co jest istotnym w danej sprawie, będzie przebiegała w odmienny sposób, ponieważ różnie są sprecyzowane w tych. przepisach wymogi dotyczące konkretnych informacji. Reasumując, zdaniem Sądu, KNF prawidłowo oceniła, że B. G. dokonał manipulacji akcjami Spółki a stwierdzenie powyższe uprawniało Komisję Nadzoru Finansowego do nałożenia kary pieniężnej określonej na podstawie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie. Sankcja określona w przepisie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie nakładana jest przy tym w ramach uznania administracyjnego. Komisja Nadzoru Finansowego prawidłowo, uwzględniwszy charakter i okoliczności dokonania przez B. G. manipulacji akcjami Spółki nałożyła na niego karę pieniężną w wysokości 150 000 złotych. Stwierdziła bowiem, że kara pieniężna w tej wysokości, spełni cele w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej. Dolegliwość w postaci nałożenia ww. kary ma stanowić zadośćuczynienie za stwierdzone naruszenie prawa oraz zarazem ma na celu wymóc na B. G. przestrzeganie prawa w przyszłości. Zdaniem Sądu, Komisja Nadzoru Finansowego w ramach uznania administracyjnego, o którym mowa w art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie, uwzględniła również sytuację ekonomiczną strony. Jednakże ta przesłanka nie może być traktowana w kategoriach kluczowej, która ma decydujące znaczenie dla określenia wysokości kary pieniężnej. Zasady ogólne k.p.a. nie zwalniały stron postępowania od wszelkiej aktywności procesowej. B. G. przedstawił przy tym swojej sytuacji majątkowej, a z własnych zaniechań strona nie może wywodzić korzystnych dla siebie skutków prawnych. Biorąc pod uwagę opisane w decyzji naruszenie oraz cel kary pieniężnej należało przyjąć, że nałożona na B. G. kara za manipulację akcjami Spółki w wysokości 150 000 złotych, stanowi adekwatny instrument oddziaływania na skarżącego. Sąd nie znalazł więc podstaw do uwzględnienia skargi. Przedstawione zarzuty, w jego ocenie mają charakter polemiczny, zarówno w odniesieniu do prawa procesowego jak i materialnego. Art 172 ustawy o obrocie nie określa przesłanek, które Komisja powinna wziąć pod uwagę przy wymierzaniu kary, ustalaniu jej wysokości. Do takiego jednak działania zobowiązują Komisję przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, zasady ogólne zawarte w rozdziale 2. Wynika z nich, ze organ administracji stoi na straży praworządności i dąży do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W ocenie Sądu dokonał wszechstronnej oceny okoliczności konkretnego przypadku na podstawie analizy całego materiału dowodowego, a stanowisko wyrażone w decyzji uzasadnił w sposób wymagany przez przepisy kodeksu postępowania administracyjnego (wyrok NSA w Warszawie z dnia 26 maja 1981 r., sygn. akt SA 810/81). Również wypełnił zasadę art. 11 kpa, zgodnie z którą organ ma obowiązek wyjaśnić zasadność przesłanek, którymi się kierował przy załatwieniu sprawy. W tej sytuacji, należy w konsekwencji uznać, że Komisja Nadzoru Finansowego, będąc zobowiązaną do działania na podstawie i w granicach przepisów prawa i wydając w niniejszej sprawie administracyjnej zarówno decyzję z dnia [...] października 2015 roku, jak i poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] września 2014 roku, prawidłowo zastosowała przepisy prawa materialnego i procesowego. Oznacza to, że wskazana w decyzjach podstawa prawna wynika z obowiązującego prawa materialnego i nie została naruszona zasada praworządności określona w art. 6 k.p.a. Wbrew zarzutom skarżącego, nie można organowi odmówić respektowania wyrażonej w art. 7 k.p.a. zasady prawdy obiektywnej. Zdaniem Sądu, ocena dokonana została po wszechstronnym i wnikliwym rozważeniu całokształtu materiału dowodowego i poprzedziło ją wyczerpujące zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego, związane ściśle z zasadą swobodnej oceny dowodów, która także została zachowana (art. 77 i art. 80 k.p.a.). Zdaniem Sądu, uzasadnienia obydwu decyzji odpowiadają dyspozycji art. 107 § 3 k.p.a., bowiem wynika z nich ocena faktów, prawa i subsumcji oraz cele i skutki rozstrzygnięcia, co w konsekwencji oznacza, że postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie było prowadzone z poszanowaniem zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło