VI SA/Wa 3518/13

WyrokWSA w Warszawie2014-06-03

Skład orzekający: Pamela Kuraś – Dębecka, Izabela Głowacka – Klimas, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem są usługi BHP, może zostać zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze prawnym, a decydujące znaczenie ma jej treść i cel. Umowy dotyczące usług BHP, które nie precyzują konkretnego rezultatu, a jedynie zobowiązują do starannego wykonania czynności, nie spełniają cech umowy o dzieło (umowy rezultatu). W związku z tym, prawidłowo zakwalifikowano je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi H. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego pracownika z tytułu umów zlecenia zawartych w okresie od lutego do października 2012 r. Organy administracji uznały, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, dotyczące usług BHP, w rzeczywistości stanowiły umowy zlecenia, ponieważ nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego rezultatu. Skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, twierdząc, że umowy te były umowami rezultatu i domagała się ich uchylenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś – Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka – Klimas Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant st. ref. Paulina Stylińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 czerwca 2014 r. sprawy ze skargi H. Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2013 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] października 2013 r. Nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027, ze zm.), dalej cyt. jako ustawa o świadczeniach, oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] czerwca 2013 r. nr [...], którą stwierdzono istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. K. (dalej pracownik, uczestnik postępowania) z tytułu wykonywania umów zlecenia w okresie od dnia 1 lutego 2012 r. do dnia 31 października 2012 r., zawartych z H. Sp. z o.o. z siedzibą w S. (dalej skarżąca, strona skarżąca). Decyzje obu organów zapadły w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i wywody prawne: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej ZUS) pismem z dnia [...] maja 2012 zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o rozstrzygnięcie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. K. na podstawie umów zlecenia zawartych w 2012 r. r. z płatnikiem składek – H. Sp. z o.o. z siedzibą w S. We wniosku podano, że w wyniku przeprowadzonej przez ZUS kontroli skarżącej ustalono, że strona skarżąca zawarła z A. K. w okresie od lutego do października 2012 r. dziewięć umów cywilnoprawnych (nr [...]) kwalifikując je jako umowy o dzieło, tymczasem w ocenie ZUS stanowiły one umowy zlecenia. Jednocześnie ZUS poinformował, że pracownik w czasie wykonywania ww. umów posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Do wniosku załączona została kopia protokołu kontroli przeprowadzonej u skarżącej oraz kopie ww. umów o dzieło. Dyrektor OW NFZ pismami z dnia [...] czerwca 2013 r. uczestnika postępowania o wszczęciu wobec niego postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia okresu podlegania przez niego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów oraz pouczył go o prawie wypowiedzenia się co do zebranych materiałów i dowodów. O wszczęciu tego postępowania organ poinformował także skarżącą jako płatnika składek oraz wskazał jej, że ma prawo wypowiedzieć się co do zebranych materiałów i dowodów. Zarówno pracownik jak i skarżąca nie skorzystali z przysługujących im uprawnień i do dnia wydania decyzji przez Dyrektora OW NFZ nie dostarczyli żadnych dokumentów, ani wyjaśnień oraz nie wypowiedzieli się, co do zebranych w sprawie dokumentów. Decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. Dyrektor OW NFZ stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. K. z tytułu wykonywania umów zlecenia w okresie od dnia 1 lutego 2012 r. do dnia 31 października 2012 r. Organ I instancji wskazał, że ww. umowy realizowane były w ciągłości od dnia 1 lutego 2012 r. do dnia 31 października 2012 r. Każda z umów zawierana była w pierwszym dniu miesiąca, na okres od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca, w którym została zawarta. Z treści umów wynika, że w ramach każdej z umów wykonywane były usługi "BHP". W ocenie organu takie sformułowanie przedmiotu umów wskazuje, że stanowiły one umowy o świadczenie usług, do których, zgodnie z art. 750 k.c., mają zastosowanie przepisy dotyczące umów – zlecenia. Przywołując art. 627 k.c. Prezes NFZ stwierdził, że tak sformułowany przedmiot umowy sugeruje staranne wykonanie określonych czynności, nie zaś osiągnięcie określonego rezultatu. W przypadku zawartych przez uczestnika postepowania umów przewidywalnym skutkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa i higieny pracy, w którym niezbędne jest staranne wykonywanie każdej z czynności, które składają się na pojęcie "BHP", np. sformułowanie zasad bezpiecznych i higienicznych warunków pracy w danym zakładzie pracy, szkolenia dla pracowników w powyższym zakresie, organizowanie stanowisk pracy zgodnie z przepisami BHP, kontrola i egzekwowanie przestrzegania prze pracowników przepisów i zasad BHP. Wykonywanie tych czynności nie skutkuje jednak osiągnięciem określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Na potwierdzenie takiego stanowiska organ przywołał wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 22 stycznia 2013 r. sygn. akt III AUa 889/12 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia10 stycznia 2013 r. sygn. akt III Aua 1447/11. Od powyższej decyzji skarżąca złożyła odwołanie, w którym wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie: 1. art. 750 k.c. poprzez błędne uznanie, iż umowy o dzieło zawarte przez nią są umowami, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia; 2. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez błędne uznanie, iż osoby działające na podstawie umowy o dzieło zawartej z nią podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu; 3. art. 65 § 2 k.c. poprzez dokonanie wykładni umowy na podstawie samej jej treści, bez analizy pozostałych okoliczności; 4. art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 109 pkt 1 ustawy o świadczeniach poprzez brak wskazania w uzasadnieniu decyzji jakie dowody organ przeprowadził, a w szczególności czy zbadał treść kontraktu i w jaki sposób umowa była w rzeczywistości wykonywana. Skarżąca podniosła, że samo dosłowne brzmienie umów nie wskazuje na ich charakter prawny, a dopiero treść kontraktów i sposób ich faktycznego wykonywania pozwala je odpowiednio zakwalifikować. Organ I instancji nie przeprowadził żadnych dowodów i nie zbadał jak umowa w rzeczywistości była wykonywana, oparł się na literalnej treści umowy. Skarżąca podkreśliła, że przedmiotowe umowy były umowami o dzieło, albowiem ich rezultatem było zapewnienie bezpieczeństwa i higieny pracy. Prezes NFZ decyzją z dnia [...] października 2013 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ z dnia [...] czerwca 2013 r. Organ odwoławczy w uzasadnieniu skarżonej decyzji powtórzył argumentację zawartą w uzasadnieniu decyzji I instancji. Dodatkowo stwierdził, że przedstawione umowy o dzieło w większości określały, że przedmiotem umowy są usługi BHP, nie precyzowały natomiast w sposób konkretny przedmiotu dzieła, w związku z czym trudno mówić o konkretnym rezultacie, który zostałby osiągnięty. Umowy nie określały konkretnych zadań, które miałby wykonać A. K. Ponadto z przedstawionych umów o dzieło wynikały te same, powtarzalne usługi, które nie określały rezultatu, a wynagrodzenie za ww. umowy było identyczne i realizowane na przestrzeni długiego czasu, tj. od 1 lutego 2012 r. do 31 października 2012 r. Wobec tego omawiane umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Powołując się na art. 3531 k.c. organ wskazał, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Dla Prezesa NFZ oznacza to, że nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze, gdyż przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. Prezes NFZ podał, że umowa o świadczenie usług, jak i zlecenia, jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu, ale jego osiągnięcie nie należy do treści zobowiązania. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Mając powyższe na względzie stwierdził, że przedłożone "umowy o dzieło" nie noszą znamion umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywała zleceniobiorcy do dokonywania ściśle określonego wytworu - dzieła i doprowadzenia do konkretnego rezultatu. Tym samym w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności badając treść zawartej umowy, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. Prezes NFZ stanął na stanowisku, że należy zastosować do nich przepisy o umowie zlecenia. Przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Na poparcie organ przywołał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 1511/09 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11, a także stanowisko doktryny. Skargę na powyższą decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] października 2013 r. złożyła H. Sp. z o.o. z siedzibą w S., wnosząc jej uchylenie. Ponownie postawiła zarzuty naruszenia art. 750 i art. 65 § 2 k.c., art. 66 ust. 1 pkt 1e ustawy o świadczeniach oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 109 pkt 1 ustawy o świadczeniach. Ponadto podniosła zarzuty naruszenia a. art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niezebranie oraz nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, szczególności poprzez niezbadanie jaki był rzeczywisty zakres umowy miedzy nią a pracownikiem, co doprowadziło do wydania decyzji nieuwzględniającej wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a w efekcie błędnej; b. art. 8 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób ograniczający zaufanie do władzy publicznej; c. art. 11 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie przesłanek, którymi organ kierował się przy załatwieniu sprawy; d. art. 89 § k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie rozprawy administracyjnej w sytuacji, w której jej przeprowadzenie było niezbędne dla wyjaśnienia sprawy, a w szczególności dla ustalenia, w jaki sposób wykonywany był stosunek umowny między skarżącą a pracownikiem. Skarżąca ponownie podniosła, że organ, poza analizą treści umów, nie podjął żadnych działań zmierzających do ustalenia, jaki był zakres wykonywanych przez A. K. czynności. Zdaniem skarżącej przedmiotowe umowy miały charakter umów rezultatu. A. K. nie miał za zadanie dbanie o przestrzeganie w przedsiębiorstwie skarżącego norm bezpieczeństwa i higieny pracy, lecz zobowiązał się do wykonywania dzieła w postaci doprowadzenia stosowanych w przedsiębiorstwie skarżącej norm bezpieczeństwa i higieny pracy do poziomu prawem przewidzianego. Ponadto w ocenie skarżącej organ winien był przeprowadzić rozprawę administracyjną oraz przesłuchać w toku postępowania A. K., jego współpracowników, inne osoby zatrudnione w przedsiębiorstwie skarżącej oraz osobę odpowiedzialną z ramienia skarżącej do oceny realizacji dzieła, celem ustalenia rzeczywistego zakresu czynności wykonywanych przez ww. pracownika. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zajęte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej p.p.s.a.. Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ nie narusza przepisów postępowania, ani prawa materialnego w stopniu, który powodowałby konieczność jej uchylenia. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest to, czy umowa zawarta pomiędzy skarżącą – płatnikiem, a A. K. – pracownikiem, była umową o dzieło, jak nazwały ją strony, czy też inną umową o świadczenie usług, do której - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie winny mieć przepisy dotyczące zlecenia. Wskazać należy, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Przepis art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje obowiązek odprowadzania przez zamawiającego, który jako płatnik oblicza i pobiera składkę z dochodu ubezpieczonego za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Wówczas sporządzenie sprawozdania finansowego można uznać za dzieło, pod warunkiem, że zapisy umowy o dzieło spełniałyby warunki umowy rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, że wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. W niniejszej sprawie przedmiotem analizowanych umów były "usługi BHP". W umowach tych zapisano termin zarówno rozpoczęcia dzieła, jak i jego zakończenia, a także określono wynagrodzenie, jakie przysługiwać miało wykonawcy za wykonanie przedmiotu tej umowy. Takich ustaleń organ dokonał w oparciu o literalną treść umowy. Sąd podziela stanowisko organu, że omawiane umowy określały, iż przedmiotem umowy są usługi BHP, nie precyzowały natomiast w sposób konkretny przedmiotu działa, w związku z czym trudno mówić o konkretnym rezultacie, który miał zostać osiągnięty. Tak sformułowany przedmiot umowy sugeruje bowiem staranne wykonanie czynności, nie zaś osiągnięcie określonego, konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowy nie określały konkretnych zadań, które miał wykonać A. K. Z przedstawionych umów wynikały te same, powtarzalne usługi, składające się na pojęcie "BHP" (np. prowadzenie szkoleń dla pracowników w zakresie zasad bezpiecznych i higienicznych warunków pracy w przedsiębiorstwie czy też kontrola i egzekwowanie przestrzegania przez pracowników przepisów BHP) które nie określały rezultatu, a wynagrodzenie za ww. umowy było identyczne i realizowane na przestrzeni długiego czasu. W tej sytuacji odmienne poczucie stron tej umowy co do jej charakteru nie może stanowić uzasadnionej podstawy do uwzględnienia skargi. Reasumując powyższe rozważania Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie pracownik zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia określonych czynności. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywała ona tego pracownika do dokonania ściśle określonego wytworu – dzieła i doprowadzenia do konkretnego rezultatu. Tym samym organy prawidłowo przyjęły, że pracownik ów z tytułu wykonania przedmiotowej umowy podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W ocenie Sądu w sprawie nie doszło także do naruszenia zarzucanych w skardze przepisów prawa procesowego. Organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego, zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) oraz dokonały oceny zebranych dowodów zgodnie z wymaganiami art. 80 k.p.a. Ustalony w sprawie stan faktyczny pozwalał na przyjęcie ww. wniosku, bez konieczności przeprowadzenia rozprawy administracyjnej. Nadto zdaniem Sądu uzasadnienie skarżonej decyzji odpowiada prawu oraz zasadom określonym w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 89 § 2 k.p.a. wskazać należy, że przepis ten będzie miał zastosowanie wtedy, gdy zachodzi potrzeba uzgodnienia interesów stron oraz gdy przeprowadzenie rozprawy jest potrzebne do wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków, biegłych albo w drodze oględzin, a zwłaszcza gdy konieczne jest przesłuchanie więcej niż jednego świadka, kilku biegłych. Rozprawa zapewnia bowiem możliwość ich konfrontacji. W przedmiotowej sprawie należy zgodzić się z organem, że nie zachodziła potrzeba zarówno przeprowadzenia rozprawy, jak i przesłuchania świadków, albowiem brak było wątpliwości co do zakresu czynności wykonywanych przez skarżącego, a mieszczących się w pojęciu "usługi BHP". W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło