VI SA/Wa 3555/13
WyrokWSA w Warszawie2014-06-12
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Andrzej Czarnecki, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest obróbka elementów stalowych, może być uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd podzielił stanowisko organu, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest "obróbka elementów stalowych", nie może być uznana za umowę o dzieło, ponieważ sugeruje staranne wykonanie czynności, a nie osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. W związku z tym, umowy te zostały zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która stwierdzała, że pracownik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zlecenia w okresie od października do listopada 2009 r. zawartych ze skarżącą spółką H. Sp. z o.o. Skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, twierdząc, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia. Organy uznały, że obróbka elementów stalowych nie stanowi umowy o dzieło, lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 czerwca 2014 r. sprawy ze skargi H. Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2013 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2013 r. nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: "Dyrektor OW NFZ") z [...] czerwca 2013 r. stwierdzającą, że A. J. (dalej także: "pracownik" lub uczestnik postępowania) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zlecenia w okresie od 1 października do 30 listopada 2009 r., zawartej z H. Sp. z o.o. z siedzibą w S. (dalej także: "skarżąca"). Jako podstawę skarżonego rozstrzygnięcia wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej także: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym oraz prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. (dalej także: "ZUS") pismem z dnia 15 maja 2013 r. zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym ww. pracownika. We wniosku podano, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy tym pracownikiem, a skarżącą - płatnikiem składek, została zakwalifikowana jako umowa zlecenia, gdyż jej przedmiotem była obróbka elementów stalowych. Jednocześnie ZUS poinformował, że pracownik w czasie wykonywania ww. umowy posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Do wniosku załączona została kopia protokołu kontroli przeprowadzonej u skarżącej oraz kopia umowy o dzieło nr [...]obowiązującej od 1 do 31 października 2009 r. i kopia umowy o dzieło nr [...] obowiązującej od 1 listopada do 30 listopada 2009 r.
Dyrektor OW NFZ w dniu 4 czerwcu 2009 r. wszczął wobec pracownika postępowanie administracyjne w sprawie ustalenia okresu podlegania przez niego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów oraz pouczył go o prawie wypowiedzenia się co do zebranych materiałów i dowodów. O wszczęciu tego postępowania organ poinformował także skarżącą jako płatnika składek oraz wskazał na możliwość wypowiedzi co do zebranych w sprawie materiałów i dowodów.
Jak wynika z akt sprawy, pracownik oraz skarżąca nie skorzystali z przysługujących im uprawnień i do dnia wydania decyzji przez Dyrektora OW NFZ nie dostarczyli żadnych dokumentów, ani wyjaśnień oraz nie wypowiedzieli się, co do zebranych w sprawie dokumentów.
Dyrektor OW NFZ decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. stwierdził, iż pracownik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 1 października do 30 listopada 2009 r., z tytułu zawartych ze skarżącą umów, bowiem w ocenie organu były to umowy zlecenia, a nie o dzieło jak nazwały ją strony.
Od powyższej decyzji skarżąca złożyła odwołanie, w którym wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie:
1. art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm., dalej "k.c.") poprzez błędne uznanie, że umowy o dzieło zawarte przez nią są umowami, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia;
2. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez błędne uznanie, że osoby działające na podstawie umowy o dzieło zawartej ze skarżącą podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu;
3. art. 65 § 2 k.c. poprzez dokonanie wykładni na podstawie tylko treści umowy, bez analizy pozostałych okoliczności;
4. art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 109 pkt 1 ustawy o świadczeniach, poprzez brak wskazania w uzasadnieniu decyzji jakie dowody organ przeprowadził, a w szczególności czy zbadał treść kontraktu pod względem tego w jaki sposób umowa była w rzeczywistości wykonywana.
Prezes NFZ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdził, że z przedstawionych przez ZUS dwóch kopii umów wynika, że były one realizowane w sposób ciągły od dnia 1 października do 30 listopada 2009 r. W ramach każdej z umów wykonywane były usługi dotyczące obróbki elementów stalowych. Zdaniem organu tak sformułowany przedmiot umowy sugeruje staranne wykonanie określonych czynności, nie zaś osiągnięcie określonego rezultatu. Wobec tego przyjął, że tego rodzaju umów zastosowanie mają przepisy art. 627-646 oraz art. 734-750 k.c., tj. przepisy o umowie zlecenia. Przywołując art. 627 k.c. Prezes NFZ stwierdził, że przedstawione umowy o dzieło w większości określały, że przedmiotem umowy była obróbka elementów stalowych, nie precyzowały natomiast w sposób konkretny przedmiotu dzieła, w związku z tym trudno mówić o konkretnym rezultacie, który zostałby osiągnięty. Z definicji wynika, że obróbka polega na nadaniu obrabianemu przedmiotowi nowych cech, na przykład wymiarów, twardości, gładkości. Dokonuje się jej za pomocą narzędzi lub maszyn wytwórczych. Prezes NFZ uznał więc, że ww. umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Powołując się na art. 3531 k.c. organ wskazał, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, tak aby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) danego stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że nazwanie umowy "umową o dzieło" nie rozstrzyga o jej charakterze.
Prezes NFZ powołując się na treść art. 734 § 1 k.c., wyjaśnił że przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług, jak i zlecenia, jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu, ale jego osiągnięcie nie należy do treści zobowiązania. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest określona na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
W związku z powyższym organ wywiódł, że wykonywanie przez pracownika na rzecz skarżącej usług na podstawie ww. umów stanowiło zespół określonych czynności starannego działania dla osiągnięcia skutku w postaci obrobionych elementów stalowych i dlatego należy w tym przypadku zastosować przepisy o umowie zlecania. Prezes NFZ na poparcie swego stanowiska przywołał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 1511/09 oraz wyrok Sadu Najwyższego z 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11, a także stanowisko doktryny.
Skarżąca nie zgadzając się z rozstrzygnięciem Prezesa NFZ zaskarżyła wydaną decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o jego uchylenie, i zarzuciła naruszenie:
1. przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik postępowania, tj.:
a. art. 750 k.c. poprzez błędne uznanie, iż umowy o dzieło zawarte przez płatnika składek, są umowami, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia w momencie, w którym umowy te są w rzeczywistości umowami rezultatu, wyłączonymi spod regulacji art. 750 k.c.;
b. art. 66 ust. 1 pkt 1e ustawy o świadczeniach poprzez błędne uznanie, że osoby działające na podstawie umowy o dzieło zawartej z płatnikiem składek podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu;
c. art. 65 § 2 k.c. poprzez dokonanie wykładni umowy na podstawie samej jej treści, bez analizy pozostałych okoliczności, a w szczególności rzeczywistych czynności, jakie pracownik wykonywał na podstawie łączącego go ze skarżącą stosunku prawnego;
2. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niezebranie oraz nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego sprawy, w szczególności poprzez niezbadanie jaki był rzeczywisty zakres umowy miedzy nią a pracownikiem, co doprowadziło do wydania decyzji nieuwzględniającej wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a w efekcie błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy;
b. art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 109 pkt 1 ustawy o świadczeniach, poprzez brak wskazania w uzasadnieniu decyzji, jakie dowody przeprowadził organ, a w szczególności w jakim zakresie zbadał treść kontraktu i jakie podjął czynności celem ustalenia w jaki sposób umowa była w rzeczywistości wykonywana;
c. art. 8 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób ograniczający zaufanie do władzy publicznej;
d. art. 11 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie przesłanek, którymi organ kierował się przy załatwieniu sprawy;
e. art. 89 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie rozprawy administracyjnej w sytuacji, w której jej przeprowadzenie było niezbędne dla wyjaśnienia sprawy, a w szczególności dla ustalenia, w jaki sposób wykonywana była umowa między skarżącą i pracownikiem.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Pracownik – uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę tylko wówczas, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (1a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (1 b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (1c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa.
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie jest ona zasadna.
Istotą sporu pomiędzy stronami jest kwestia prawidłowej oceny organu co do występowania obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. J. w czasie wykonywania umów cywilnoprawnych na rzecz skarżącej we wskazanych okresach 2009 r.
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesadza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Wówczas sporządzenie określonego tłumaczenia można uznać za dzieło, pod warunkiem, że zapisy umowy o dzieło spełniałyby warunki umowy rezultatu.
Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło.
Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Ponadto należy zauważyć, że wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie.
W niniejszej sprawie kwestią sporną jest to, czy umowy zawarte pomiędzy skarżącą – płatnikiem składek na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, a pracownikiem – uczestnikiem postępowania, były umowami o dzieło, jak nazwały ją strony, czy też inną umowami o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami k.c., zastosowanie winny mieć przepisy dotyczące zlecenia.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy o dzieło nr [...] i umowy o dzieło nr [...] była "Obróbka elementów stalowych". W umowach tych określono termin zarówno rozpoczęcia dzieła, jak i jego zakończenia (od 1 do 31 października 2009 r. oraz od 1 listopada do 30 listopada 2009 r.), a także określono wynagrodzenie, jakie przysługiwać miało za wykonanie przedmiotu umowy. Takich ustaleń organ dokonał w oparciu o literalną treść umowy.
Sąd podziela stanowisko organu, że "obróbka elementów stalowych" nie mogła być przedmiotem umowy o dzieło. Tak sformułowany przedmiot umowy sugeruje bowiem staranne wykonanie czynności dotyczących obróbki elementów stalowych, nie zaś osiągnięcie określonego, konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Słusznie organ zauważył, że brak w badanych umowach sprecyzowania w sposób konkretny przedmiotu dzieła spowodował, że trudno mówić o konkretnym jego rezultacie, jaki miałby być osiągnięty. Organ właściwie przyjął wobec tego, że wykonywanie przez pracownika ww. umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci nadania obrabianemu przedmiotowi nowych cech, na przykład wymiarów, twardości, gładkości. Oznacza to, że ww. umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji odmienne poczucie stron tych umów co do ich charakteru nie może stanowić uzasadnionej podstawy do uwzględnienia skargi.
Reasumując, Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie pracownik zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, niezbędnych do obróbki elementów stalowych. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywała ona tego pracownika do dokonania ściśle określonego wytworu – dzieła i doprowadzenia do konkretnego rezultatu. Tym samym organy prawidłowo przyjęły, że pracownik ów z tytułu wykonania przedmiotowych umów podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W ocenie Sądu w sprawie nie doszło do naruszenia zarzucanych w skardze przepisów. Organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego, zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) oraz dokonały oceny zebranych dowodów zgodnie z wymaganiami art. 80 k.p.a. Ustalony w sprawie stan faktyczny pozwalał na przyjęcie ww. wniosku, bez konieczności przeprowadzenia rozprawy administracyjnej. Nadto zdaniem Sądu uzasadnienie skarżonej decyzji odpowiada prawu oraz zasadom określonym w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło