VI SA/Wa 3569/14
WyrokWSA w Warszawie2015-03-10
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Aneta Lemiesz, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewoźnik drogowy ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, jeśli naruszenie wynika z niewłaściwego załadunku dokonanego przez podmiot trzeci (załadowcę), a przewoźnik dochował należytej staranności?Ratio decidendi
Przewoźnik drogowy ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, nawet jeśli naruszenie wynika z niewłaściwego załadunku dokonanego przez podmiot trzeci. Odpowiedzialność załadowcy jest odrębna od odpowiedzialności przewoźnika. Przewoźnik nie może zwolnić się z własnej odpowiedzialności, wskazując jedynie na nieprawidłowe załadowanie towaru przez załadowcę. Obowiązkiem przewoźnika jest upewnienie się, że przewożony ładunek nie powoduje naruszenia obowiązujących przepisów, w tym dopuszczalnych nacisków osi.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego Sp. j. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy karę pieniężną nałożoną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Naruszenie polegało na przekroczeniu dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej. Skarżący zarzucał, że do naruszenia doszło z winy załadowcy, a sam przewoźnik dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Organy administracji uznały jednak, że przewoźnik ponosi odpowiedzialność.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca: Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie: Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant: ref. staż. Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 marca 2015 r. sprawy ze skargi [...] Sp. j. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm. – dalej: "k.p.a."), art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1, 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1, 3, 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit b), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm. - dalej "p.r.d."), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 260 ze zm. - dalej: "u.d.p."), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r. nr [...] o nałożeniu na Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe [...] Sp. j. z siedzibą w [...] kary pieniężnej w wysokości 2.000 (słownie: dwa tysiące) złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu [...] września 2013 r. w miejscowości [...] na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika siodłowego marki [...] o nr rej. [...] oraz trzyosiowej naczepy marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem członowym kierował W. K., który wykonywał przejazd z ładunkiem skrzydeł z kurcząt w imieniu Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego [...] Sp. j. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] września 2013 r.
W związku z podejrzeniem przekroczenia dopuszczalnych parametrów wagowych kontrolowanego zespołu pojazdów, dokonano pomiarów jego wymiarów zewnętrznych oraz ważenia na zatwierdzonym przez uprawnionego geodetę stanowisku do pomiaru mas i nacisków osi, położonym w miejscowości [...], przy drodze krajowej nr [...], wyposażonym w stacjonarną wagą do pomiarów dynamicznych typu [...] o numerach fabrycznych [...] posiadającymi legalizację Urzędu Miar. W wyniku przeprowadzonych pomiarów oraz ważenia stwierdzono (po odjęciu możliwych błędów pomiarowych)
W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego, stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego - 13,03 t (po odjęciu błędu w wysokości 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 1,53 t (ok. 13,3 % dopuszczalnej normy),
- podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
W trakcie kontroli nie stwierdzono przekroczenia innych parametrów kontrolowanego pojazdu. Kierujący pojazdem nie okazał wymaganego zezwolenia na przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym. W wyniku przeprowadzonej kontroli drogowej stwierdzono zatem przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia kategorii VII.
W piśmie procesowym w toku postępowania strona zauważyła, że w firmie [...] w [...], w której dokonano załadunku nie było możliwości sprawdzenia parametrów wagowych całego zestawu i nacisku na poszczególną oś po załadowaniu towaru na naczepę. Stwierdzono, że kierowca nie miał prawa być przy załadunku, a brak urządzenia pomiarowego w w/w firmie spowodował to, iż kierowca nie miał możliwości sprawdzenia parametrów wagowych zestawu. Ponad to podkreślono, że błąd urządzenia znajdującego się w samochodzie, które nie wskazywało na zbytnie obciążenie osi napędowej spowodował to, że kierowca zdecydował się kontynuować trasę. Skarżąca podkreśliła, że wina leży po stronie załadowcy, który nie zwrócił uwagi na tonaż zamówionego towaru.
Decyzją z dnia [...] października 2013 r. [...] WITD nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 2000 zł. za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%. W decyzji tej stwierdzono, że bezsprzecznym jest fakt wykonywania przez stronę po drodze publicznej przejazdu pojazdem nienormatywnym o parametrach przewidziany wykonywała przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym o parametrach przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII, z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. art. 64 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.2012.1137). Organ podkreślił, że przewożony był ładunek podzielny. WITD wskazał, że wysokość kary została określona w art. 140 ab ust. 1 pkt 3b p.r.d.
W odwołaniu skarżąca wniosła o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania oraz orzeczenie o istocie sprawy, a także ewentualnie o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Ponadto zarzuciła naruszenie art. 140aa ust. 1, art. 140aa ust. 3 pkt 1 i 2, ustawy Prawo o ruchu drogowym poprzez ich niewłaściwą wykładnię i nałożenie kary pieniężnej na podmiot wykonujący przejazd, w przypadku gdy nie miał on wpływu na stwierdzone naruszenie, art. 140aa ust. 4 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym w rezultacie jego niezastosowania oraz nieumorzenia postępowania, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu faktycznym decyzji do argumentacji strony wskazującej na okoliczności wyłączające jej odpowiedzialność.
Ponadto w uzasadnieniu strona wskazała na treść art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. oraz podkreśliła, iż w niniejszej sprawie naruszenie nie powstało w wyniku błędnej organizacji przewozu, czy niestaranności kierowcy ale w konsekwencji załadowania przez załadowcę większej ilości ładunku niż zadeklarowana oraz jego niewłaściwego rozłożenia. W jej ocenie podmiot wykonujący przejazd nie miał wpływu na powstanie stwierdzonego w trakcie kontroli naruszenia oraz dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. Strona podniosła również, iż organ I instancji w decyzji nie wykazał, że w sprawie nie mają zastosowania przepisy wyłączające odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd oraz nie wziął pod uwagę złożonej w tym zakresie argumentacji strony.
Zaskarżoną do Sądu decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Główny Inspektor Transportu Drogowego ustalił stan faktyczny tożsamy ze stanem faktycznym przyjętym przez WITD.
Organ wyjaśnił pojęcie pojazdu nienormatywnego (art. 2 ust. 35a p.r.d.). Pojazd nienormatywny według ustawowej definicji jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Organ wskazał, iż zgodnie z przepisem art. 41 ust. 1 udp po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3 tejże ustawy. W przepisie art. 41 ust. 1 udp znalazła się delegacja ustawowa dla Ministra właściwego do spraw transportu, do ustalenia w drodze rozporządzenia, wykazu:
1) dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t,
2) dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8
mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienia ruchu tranzytowego.
Organ wskazał, ze na podstawie powyższej delegacji ustawowej, wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, na których obowiązuje nacisk osi do 8 t i 10 t został określony rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz. U. z 2012 r. poz. 1061). Droga krajowa nr [...] nie została wymieniona w ww. rozporządzeniu. Zastosowanie znajduje zatem art. 41 ust. 1 ustawy o drogach publicznych zgodnie z którym po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t.
Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, że stosownie do ust. 3 art. 41 u.d.p. drogi wojewódzkie inne niż drogi określone na podstawie ust. 2 pkt 1 (a więc określone ww. rozporządzeniu), drogi powiatowe oraz drogi gminne stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
Zdaniem organu w ustalonym stanie faktycznym karę pieniężną należało nałożyć jak za brak zezwolenia kategorii VII, które stosownie do lp. 7 załącznika nr 1 do p.r.d. jest wydawane na przejazd pojazdu po wyznaczonej trasie wskazanej w zezwoleniu:
a) o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I-VI,
b) o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t.
Organ wskazał, że zgodnie z art. 140 ab ust. 1 pkt 3 lit. b) p.r.d. karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, ustala się w wysokości 2000 zł za brak zezwolenia kategorii VII - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%. W niniejszej sprawie kara pieniężna wynosi: 2000 złotych.
Organ podkreślił, że przedmiotowym pojazdem członowym przewożono skrzydła z kurcząt (ładunek podzielny). Powyższe wynika niewątpliwie z protokołu kontroli nr [...] z dnia [...] września 2013 r., dokumentu CMR nr [...] i dokumentu Wydanie z magazynu nr [...].
Główny Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnił, że ustalając kategorię wymaganego zezwolenia organ kieruje się wymiarami, masą, naciskami osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać.
Powyższe warunki zostały określone przez ustawodawcę w załączniku nr 1 do p.r.d. Następnie organ dokonuje wyboru kategorii zezwolenia, której posiadanie zwalniałoby stronę postępowania z konsekwencji prawnych wynikającymi z treści art. 140ab ust. 1 p.r.d. Przy dokonywaniu kwalifikacji kategorii zezwolenia bez znaczenia jest okoliczność w postaci podzielności ładunku. Stosownie bowiem do treści art. 140ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Ponadto szczegółowo wyjaśnił kryteria, którymi się kieruje ustalając kategorię zezwolenia, którym powinna legitymować się strona postępowania.
Organ stwierdził, że pojazd został zważony przy pomocy wagi samochodowej do ważenia pojazdów w ruchu typu [...]o nr fabrycznym [...]. Podkreślił ponadto, że waga ta w dniu kontroli legitymowała sią ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] z terminem ważności do [...] kwietnia 2015 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Pojazd zważono dwukrotnie, a za podstawę do stwierdzenia naruszeń przyjęto wyniki korzystniejsze dla kontrolowanego.
Ponadto odnosząc się do argumentu strony, iż przyczyną naruszenia było załadowanie przez załadowcę większej ilości ładunku niż zadeklarowana, organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z art. 140aa ust. 3 p.r.d. karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: podmiot wykonujący przejazd albo podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.
W ocenie organu treść przedmiotowego przepisu wskazuje, iż za naruszenie przepisów, odpowiedzialność ponosi podmiot wykonujący przejazd, zaś odpowiedzialność innych podmiotów niż wykonujących przejazd następuje dopiero po stwierdzeniu, że podmioty te miały wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Organ stwierdził, że nie ma możliwości uniknięcia przez stronę - podmiot wykonujący przejazd - odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych naruszeń poprzez "przeniesienie" jej na załadowcę. Powyższe nie wyklucza (po spełnieniu jednak przesłanek określonych w powyżej cytowanym art. 140aa ust 3 pkt. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym), możliwości wszczęcia dodatkowego postępowania i nałożenia kary pieniężnej również na ten podmiot. Organ wyjaśnił, że stanowi to jednak odrębne postępowanie administracyjne.
Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że przewoźnik nie może dokonać przewozu, gdy spowodowałoby to naruszenie przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o drogach publicznych. Organ podkreślił, że w takiej sytuacji przewoźnik ma obowiązek odmówić wykonania przewozu. Zgodnie z art. 36 ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy prawo przewozowe (Dz. U. z 2012 r. poz. 1173), z przewozu są wyłączone rzeczy, które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości albo ze względu na urządzenia przewoźnika lub warunki drogowe danej gałęzi transportu spowodowałoby naruszenie przepisów określających warunki wykonywania przewozów drogowych, przepisów określających warunki pracy kierowców, przepisów ruchu drogowego lub przepisów o drogach publicznych.
Organ wyjaśnił pojęcie "warunków drogowych". Podkreślił, że w potocznym znaczeniu, które również należy przyjąć dla rozumienia art. 36 ust. 1 pkt 2 ustawy prawo przewozowe, chodzi tu przede wszystkim o warunki atmosferyczne i stan infrastruktury drogowej na trasie przewozu. Jest to zatem rozumienie faktyczne tego pojęcia. Jednakże nie można traktować warunków drogowych w sposób zawężający w oderwaniu od odnośnych przepisów prawa (rozumienie prawne), określających maksymalne wymiary i masę przesyłek, jak również np. sposób przewożenia, zabezpieczenia towaru. Takim przykładowym aktem prawnym jest ustawa z 20.6.1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazała, że w art. 61 i n. cyt. wyżej ustawy zawarte zostały podstawowe zasady w tym zakresie. Za dopuszczalne należy uznać ustalanie przez przewoźników w wydawanych przez nich regulaminach parametrów (wymiarów, masy) przesyłek, jakie mogą im być oddane do przewozu. To przewoźnicy znają najlepiej stan swojej infrastruktury i jej możliwości, co pozwala na zmniejszenie ryzyka powstania szkody w przewozie" (T. Szanciło, Prawo przewozowe. Komentarz. Warszawa 2008).
Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił w dalszej części uzasadnienia, że poruszanie się po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych zostało obwarowane licznymi obostrzeniami wymienionymi w art. 64 ust. 1, 2 i 3 p.r.d. Zalicza się do nich wymóg uzyskania zezwolenia. Organ wskazał, że przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny jest możliwy tylko na podstawie zezwoleń kategorii I lub II (art. 64 ust. 2 p.r.d.). Podkreślił, że stosownie do art. 140ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Przepis art. 64 ust. 2 ustanawia zakaz przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny. Zatem – w ocenie organu - z treści art. 140ab ust. 2 p.r.d. wynika, że przy kwalifikowaniu naruszeń związanych z ustaleniem braku właściwej kategorii zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny, okoliczność w postaci prawnej niemożności uzyskania zezwolenia kategorii III -VII nie ma żadnego znaczenia. Ustawodawca bowiem przyjął, że w takiej sytuacji nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia.
Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, że sankcją za wykonywanie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia lub niezgodnie z warunkami określonymi w zezwoleniami jest kara pieniężna nakładana w drodze decyzji administracyjnej. Organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 ww. ustawy za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d., lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd. Stosownie do art. 140ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Według art. 64 ust. 2 p.r.d. pojazdem nienormatywny, na przejazd którego uzyskano zezwolenie nie można przewozić ładunku innego niż ładunek niepodzielny, za wyjątkiem zezwoleń kategorii I lub II (art. 64 ust. 2 prd). Stosownie do treści art. 140 ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia.
Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził ponadto, że ponownie rozpoznając sprawę nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie 140aa ust. 4 p.r.d. W jego ocenie strona nie dostarczyła także takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia, w oparciu o regulację art. 140aa ust. 4 p.r.d.
GITD wyjaśnił także, że ustawodawca nie wprowadził legalnych definicji pojęcia "ładunku sypkiego" oraz "drewna" w rozumieniu p.r.d. Organ podkreślił, że w rozpatrywanym przypadku przewożono skrzydła z kurcząt, które nie stanowią materiału sypkiego ani drewna w rozumieniu ustawy Prawo o mchu drogowym. W ocenie organu nie ma podstaw do zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 2 ww. ustawy.
Organ wyjaśnił, że ustawa Prawo o ruchu drogowym nie definiuje pojęcia "należytej staranności", czy "braku wpływu", w związku z czym w zakresie należytej staranności należy posiłkować się regulacjami zawartymi w Kodeksie cywilnym. Zgodnie z art. 355 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.), dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (należyta staranność). Należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności. Pod pojęciem zachowania należytej staranności należy zatem rozumieć sposób postępowania odpowiadający wymaganiom zawartym w obiektywnym wzorcu postępowania. Oceniając należytą staranność podmiotu profesjonalnie zajmującego się wykonywaniem przewozów należy mieć na uwadze wyższe wymagania, które związane są z zawodowym charakterem tej działalności. Zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec podmiotu wykonującego przewozy, ułatwia zatem postawienie mu zarzutu niedołożenia należytej staranności, a więc zarazem utrudnia mu uchylenie się od odpowiedzialności w razie odstępstwa od wzorca. Budowa wzorca staranności w przypadku podmiotów wykonujących przejazdy drogowe powinna również uwzględniać treść bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Jakakolwiek niewiedza w tym zakresie stanowi okoliczność obciążającą i wyłącza możliwość zastosowania umorzenia o którym mowa w art. 140aa ust. 4 prd. Regulacje te muszą być uwzględniane przy wykonywaniu przejazdów i nie jest możliwe ich umowne modyfikowanie.
Organ wyjaśnił, że odnośnie terminu "braku wpływu" można pomocniczo posłużyć się wykładnią dokonywaną przez orzecznictwo sądów administracyjnych w zakresie art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, według treści obowiązującej do dnia 31 grudnia 2012 r. dnia 1 stycznia 2012 r. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku sygn. akt. II GSK 404/10 z dnia 6 kwietnia 2011 r. odnośnie "braku wpływu" stwierdził, że " (...) sytuacja taka ma miejsce gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytą staranność tzn. uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców tak aby nie dochodziło do naruszenia prawa ".
Organ podkreślił, że obowiązki, które związane były z przejazdem wynikają z mocy powszechnie obowiązujących przepisów prawa i są tożsame dla wszystkich uczestników związanych z wykonywanym przejazdem. Obowiązki te określają sposób przewożenia ładunku, warunki techniczne pojazdu i związane z nimi parametry normatywne kontrolowanego pojazdu, warunki związane z uzyskaniem określonej kategorii zezwolenia, kwestie podzielności ładunku i wynikającą z tego faktu możliwość uzyskania określonej kategorii zezwolenia, dopuszczalne naciski osi przewidzianych dla danej drogi.
Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że droga krajowa nr [...] nie została wymieniona w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t. Zastosowanie znajduje zatem art. 41 ust. 1 u.d.p. zgodnie z którym po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t
Organ zauważył, że treść ust. 2 i 3, 5 art. 61 p.r.d. jasno wskazuje, że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Ładunek umieszczony na pojeździe powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia lub wywoływaniem nadmiernego hałasu. Ładunek sypki może być umieszczony tylko w szczelnej skrzyni ładunkowej, zabezpieczonej dodatkowo odpowiednimi zasłonami uniemożliwiającymi wysypywanie się ładunku na drogę. Przepis art. 61 p.r.d. nie określa sposobów działania jakie powinny podejmować osoby odpowiedzialne za załadunek, lecz określa do jakiego załadunku nie można dopuścić. Bez znaczenia – zdaniem organu - pozostaje tłumaczenie strony, iż załadowca nie dysponował urządzeniem pozwalającym na zważenie pojazdu. Organ wskazał, że środki zastosowane przez przedsiębiorcę, w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem, okazały się niewystarczające co spowodowało przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś pojazdu pomimo, iż nie doszło jednocześnie do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu.
Organ podkreślił, że powyższe regulacje wyznaczają zbiór zakazów i nakazów, którymi powinien kierować się podmiot wykonujący przejazd, aby nie doszło do nienormatywności pojazdu. W ocenie Głównego Inspektora Transportu Drogowego niedostosowanie się do nich przesądza o braku należytej staranności jak również o wpływie na powstałe naruszenie, bowiem świadczy o nieprzestrzeganiu zbioru zasad, którymi powinien kierować się podmiot wykonujący przejazd, aby do naruszenia nie doszło. Nadto wyjaśnił, że sposób doboru określonych środków (stworzenie własnych procedur załadunku, szczegółowa organizacja pracy, kształtowanie stosunków zobowiązaniowych z pozostałymi uczestnikami obrotu prawnego, ustalanie trasy przejazdu) jest kwestią indywidualną, a ustawodawca nie narzuca w tym względnie gotowych rozwiązań. Z tych względów, to w gestii podmiotu wykonującego przejazd jest takie zorganizowanie przejazdu i czynności towarzyszących przejazdowi, aby mając na względzie treść wynikających z przepisów prawa obowiązków nie narazić samego siebie na sankcje administracyjne, które są konsekwencją ich naruszenia.
W ocenie organu między zachowaniem strony niniejszego postępowania administracyjnego, a stwierdzonym naruszeniem istnieje normalny i bezpośredni związek przyczynowy. Jeżeli ładunek podzielny przewożony jest w sposób, który powoduje przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej, to – w ocenie organu - trudno już o bliższy, bardziej bezpośredni i jednoznaczny związek przyczynowy między czynnościami przewozowymi, a stanem nienormatywności pojazdu.
Ponadto organ wskazał, iż strona w toku prowadzonego postępowania administracyjnego wyjaśniła, iż kierowca nie uczestniczył w załadunku gdyż "odbywał wtedy pauzę i tym samym nie miał wpływu na sposób ułożenia towaru na naczepie". Zdaniem organu kierowca nie uczestniczył w załadunku z powodu złej organizacji pracy. Organ podkreślił, że kierowca przed wyjazdem na drogi publiczne powinien sprawdzić czy pojazd nie przekracza dopuszczalnych norm, czy ładunek jest prawidłowo rozłożony i zabezpieczony przed przesunięciem, czy załadowano zadeklarowaną ilość ładunku. Organ wskazał, że podmiot wykonujący przejazd miał wpływ na stwierdzone naruszenie oraz nie dochował należytej staranności.
Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, że strona nie przedstawiła dowodów wskazujących, że dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Zdaniem organu odwoławczego mając na uwadze powyższe regulacje prawne oraz treść zgłaszanych przez stronę wyjaśnień w przedmiotowej sprawie nie zachodzi możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności, gdyż brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć.
W skardze do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe [...] Sp. j. z siedzibą w [...] na ww. decyzję zarzuciła:
1) naruszenie normy art. 140aa ust. 1 p.r.d. oraz art. 140aa ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. poprzez jego niewłaściwą wykładnię i nałożenie kary pieniężnej na podmiot wykonujący przewóz w sytuacji, w której nie miał on wpływu na powstanie naruszenia,
2) naruszenie normy art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit a i b p.r.d. poprzez jego niezastosowanie i nałożenie kary pieniężnej na podmiot wykonujący przewóz w sytuacji, gdy z materiałów zebranych w toku sprawy wynikało, że podmiot wykonujący przewóz dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miał wpływu na powstanie naruszenia,
3) naruszenie normy art. 7 i 8 w zw. z art. 10 w zw. z art. 77, 78 i 86 kpa polegające na nieprzeprowadzeniu przez organ wszystkich niezbędnych czynności zmierzających do ustalenia stanu faktycznego, w szczególności nieprzeprowadzenie wnikliwego postępowania dowodowego pod kątem braku wpływu skarżącego na powstanie naruszenia,
4) naruszenie normy art. 107 § 3 kpa poprzez nieodniesienie się przez organ administracji publicznej w uzasadnieniu decyzji do argumentacji strony, nie wskazanie przez organ dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej.
Mając na uwadze poczynione zarzuty wniosła o:
a) uchylenie zaskarżonej decyzji w całości stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit a) i c) p.p.s.a.,
b) uchylenie decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r. nr [...] poprzedzającej zaskarżoną decyzję stosownie do art. 135 p.p.s.a.,
c) zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W pierwszym rzędzie skarżąca zwraca uwagę, że organy wydając decyzję o nałożeniu kary pieniężnej na przewoźnika nie wzięły pod uwagę okoliczności, które zwalniają ją z odpowiedzialności, a mianowicie faktu, że skarżący, jako prowadzący przedsiębiorstwo transportowe nie miał wpływu na czynności dokonane przez załadowcę, a do naruszenia doszło pomimo dochowania należytej staranności przez skarżącego.
Biorąc pod uwagę treść art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b p.r.d – zdaniem skarżącej - organ winien uchylić zaskarżoną decyzję nałożeniu kary pieniężnej oraz umorzyć postępowanie, a nie utrzymywać ją w mocy.
Skarżąca przywołała stanowisko NSA zawarte w wyroku z dnia 27 sierpnia 2009 r. II GSK 4/09. W analogicznej sprawie dotyczącej uwolnienia się od odpowiedzialności przez przedsiębiorcę, zgodnie z którym przedsiębiorca może uwolnić się od odpowiedzialności za delikt, gdy wyłączną winę za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia, najczęściej kierowca lub powstanie deliktu jest wynikiem okoliczności od wykonującego przewóz całkowicie niezależnych. Innymi słowy przedsiębiorca może zostać zwolniony z odpowiedzialności jeśli dojdzie do stwierdzenia (wykazania), że dołożył należytej staranności, a więc uczynił wszystko, czego można było od niego rozsądnie wymagać, organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności bądź też nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia.
W ocenie skarżącej taka sytuacja zachodzi w tej sprawie. Podkreśliła ponadto, iż naruszenie nie wynikało z błędnej organizacji przewozu ani niestaranności kierowcy, a z załadowania oraz niewłaściwego rozłożenia przez załadowcę towaru w ilości większej od zadeklarowanej, a co za tym idzie podmiot wykonujący przejazd nie miał wpływu na powstanie naruszenia i zachował należytą staranność w realizacji czynności związanych z przejazdem. Zdaniem skarżącej organ prowadzący postępowanie nie przeprowadził postępowania dowodowego mającego na celu wykazanie sytuacji odwrotnej. W uzasadnieniu decyzji nie przytoczono okoliczności faktycznych i dowodów wskazujących na zaniedbanie przez skarżącego obowiązków nałożonych przez przepisy prawa posługując się apriorycznym założeniem braku okoliczności wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorstwa transportowego.
Strona zwróciła uwagę, że organ przyjął, że skoro doszło do przekroczenia dopuszczalnego nacisku na pojedynczą oś, to istnieje związek pomiędzy czynnościami przewozowymi a stanem nienormatywności pojazdu. Podkreśliła, że organ nie wskazuje w jaki konkretnie sposób skarżąca przyczyniła się do powstania naruszenia, wprost przeciwnie, organ przyznaje pełną świadomość co do faktu, że to załadowca dokonał załadunku skutkiem czego było powstanie naruszenia. Co więcej, organ stwierdza, iż ewentualna odpowiedzialność załadowcy za powstanie naruszenia pozostaje bez związku z odpowiedzialnością skarżącego i może co najwyżej stanowić podstawę do nałożenia na załadowcę odrębnej kary. Skarżąca podkreśliła, że taka interpretacja wyłącza możliwość zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit a) i b) p.r.d. czego nie można pogodzić z podstawowymi zasadami legislacji, gdyby bowiem wolą ustawodawcy było ustanowienie bezwzględnej odpowiedzialności przewoźnika, niezależnej od winy i odpowiedzialności osób trzecich, to nie ustanowiłby przepisów przewidujących taką ewentualność.
Skarżąca zwróciła uwagę na treść art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., z którego wynika, że podmiotem obciążonym karą pieniężną nie musi być podmiot wykonujący przejazd, ale może to również być podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, w szczególności załadowca i nadawca. W związku z treścią przytoczonego przepisu organ prowadzący postępowanie winien zbadać, czy odpowiedzialność za powstałe naruszenie nie obciąża załadowcy, a co za tym idzie czy kara pieniężna nie powinna dotyczyć właśnie tego podmiotu. Strona podkreśliła, że organ skoncentrował się wyłącznie na przewoźniku - całkowicie lekceważąc kwestię odpowiedzialności załadowcy, która to odpowiedzialność wbrew twierdzeniom organu całkowicie wyłącza możliwość obciążenia skarżącą karą pieniężną.
Skarżąca podniosła, iż zachowała należytą staranność poprzez zachowanie zwykłego, zwyczajowo przyjętego poziomu staranności w stosunkach przewozowych. Kierowca i pojazd byli do przewozu stosownie przygotowani, zaś za procedurę załadunku odpowiedzialny był załadowca. Skarżąca nie miała wpływu na powstanie naruszenia przepisów, ani nie mogła takiego naruszenia przewidzieć. Skarżąca podkreśliła, że kierowca nie posiadał informacji o załadunku większej niż planowana ilości towaru, nie miał również wpływu na jego ułożenie, a z uwagi na brak urządzenia pomiarowego w firmie załadowcy nie miał możliwości sprawdzenia parametrów wagowych zestawu. Skarżąca nadmieniła, że normy prawne nie zobowiązują bowiem przewoźnika do instalacji w pojazdach jakichkolwiek systemów mierzących poziom obciążenia poszczególnych osi. Nie można bowiem oczekiwać od skarżącej, by zakładała brak przygotowania załadowców do dokonania załadunku w sposób zgodny z przepisami lub też ich złą wolę czy niezdolność do równomiernego rozłożenia towaru. Co więcej, takie zachowanie przewoźnika w żadnym wypadku nie mieściłoby się w standardach normalnego, zwyczajowego poziomu staranności - byłoby to działanie znacząco przekraczające zwyczajowo przyjęte granice ostrożności, nawet z uwzględnieniem profesjonalnego charakteru przewozu. W powyższym kontekście należy również podkreślić, iż załadowca również jest podmiotem profesjonalnym, w związku z czym również jest obowiązany do dochowania należytej staranności, czego skarżąca po nim oczekiwała. W związku z powyższym przewoźnik nie miał ani podstaw, ani warunków technicznych w miejscu załadunku, by sprawdzić czy przesyłka odpowiada oświadczeniom nadawcy oraz czy zachowane zostały przepisy prawa.
Skarżąca nadto wskazała, że organ wyłącznie symbolicznie odniósł się do argumentów skarżącego dotyczących braku wpływu podmiotu dokonującego przewozu na powstałe naruszenia przepisów. Uzasadniając decyzję o utrzymaniu w mocy decyzji o nałożeniu kary pieniężnej organ nie odniósł się merytorycznie do tych argumentów, wskazując jedynie, że przedsiębiorca ma obowiązek zadbać o należyte wykonanie ciążących na nim obowiązków, w szczególności poprzez właściwe zorganizowanie przewozu. Zdaniem skarżącej brak merytorycznego ustosunkowania się w uzasadnieniu przedmiotowej decyzji do przedstawionych w toku postępowania okoliczności zwalniających skarżącego od odpowiedzialności oraz ewentualnej odpowiedzialności załadowcy stanowi naruszenie art. 107§3 k.p.a.
Mając na uwadze powyższe skarżąca stwierdziła, że organ II instancji nie dokonał wnikliwej oceny zgromadzonego materiału, nie wskazał jakim dowodom daje wiarę, a którym nie i dlaczego, nie wskazał, jakie okoliczności uznaje za dostatecznie wyjaśnione i dlaczego, przez co naruszył art. 107 § 3 kpa, art. 10 w zw. z art. 7 w zw. z art. 77, 78 i 86 kpa. Zgodnie z art. 77 § 1 kpa organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Natomiast w niniejszej sprawie organ II instancji z góry uznał, że ustalenia poczynione przez organ I instancji są w pełni prawidłowe, bez przeprowadzania postępowania dowodowego, do czego zobowiązany był w związku z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego. Należy zauważyć, że skoro organ administracyjny nie zebrał i nie rozpatrzył w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, do czego zobowiązuje go art. 77 § 1 k.p.a., to nie wykazał należnej dbałości o dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, jak tego wymaga art. 7 k.p.a. i w tej sytuacji nie mógł zawrzeć w decyzji uzasadnienia odpowiadającego wymaganiom stawianym przez art. 107 § 3 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej "p.p.s.a.".
Rozpoznając sprawę w świetle powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zarówno zaskarżona, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji, nie naruszają prawa w stopniu uzasadniającym ich uchylenie.
W niniejszej sprawie przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r. utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] października 2013 r. o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 2.000 złotych.
Zgodnie z przepisem art. 2 pkt 35a p.r.d. pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Stosownie do treści art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d. ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii wydawanego w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy. Natomiast w myśl art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd (art. 140aa ust. 3 p.r.d.).
W świetle powyższych przepisów zasadą jest zakaz ruchu pojazdów nienormatywnych, a odstępstwem od tej zasady jest możliwość dopuszczenia tych pojazdów do ruchu - po uzyskaniu zezwolenia i na warunkach określonych w tym zezwoleniu.
W świetle obowiązujących w czasie kontroli przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137) wysokość kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym, zgodnie z art. 140ab ust. 1 tej ustawy, jest uzależniona od zakwalifikowania zezwolenia według właściwej kategorii (I do VII), którego od przewoźnika ustawa wymaga.
Kwestia możliwości wydania zezwolenia odpowiedniej kategorii jest w niniejszej sprawie problemem innego rodzaju. Przede wszystkim istotnym jest to, czy organ administracji na podstawie właściwych ustaleń stanu faktycznego zgodnie z przepisem art. 7 k.p.a., prawidłowo rozpatrzył cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.) uwzględniając zasadę swobody oceny całokształtu tego materiału na podstawie poczynionych ustaleń (art. 80 k.p.a.) i czy w rezultacie prawidłowo wyjaśnił swoje rozstrzygnięcie w decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.) z podaniem motywów prowadzących do stwierdzenia, że naruszenie skarżącego należało zakwalifikować do braku zezwolenia kategorii VII, co przekładało się na wysokość orzeczonej kary pieniężnej na podstawie art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b) p.r.d.
W kontrolowanej sprawie - organy inspekcji drogowej ustaliły, że pojazd Skarżącego przekraczał parametry w zakresie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu na drogę (do 11,5 t), po której wykonywany był przewóz. W trakcie kontroli, na zalegalizowanym stanowisku do ważenia pojazdów i zalegalizowanymi przyrządami pomiarowymi, stwierdzono bowiem naruszenie dopuszczalnych norm nacisku pojedynczej osi napędowej.
Nadto stwierdzono, że podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
W ocenie Sądu, zasadnie organy inspekcji drogowej wywiodły, iż w tak ustalonym stanie faktycznym karę pieniężną należy nałożyć jak za brak zezwolenia kategorii VII.
Wskazać w tym miejscu należy, że ustawa – Prawo o ruchu drogowym skategoryzowała poszczególne zezwolenia w dwóch celach.
Po pierwsze na potrzeby wydawania zezwoleń określonych kategorii dla przejazdów po określonych drogach – dla kategorii I dla dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich; dla kategorii II dla dróg publicznych z wyłączeniem ekspresowych i autostrad, z tym że dla tej kategorii zezwolenie może być wydane wyłącznie dla nienormatywnych pojazdów wolnobieżnych, ciągników rolniczych albo zespołów składających się z tych pojazdów i przyczep specjalnych – art. 64a i art. 64b p.r.d. – dla kategorii III i V dla dróg publicznych oraz dla kategorii IV i VI dla dróg krajowych. Natomiast dla kategorii VII – dla wyznaczonej trasy wskazanej w zezwoleniu.
Po wtóre ustawa skategoryzowała poszczególne zezwolenia na potrzeby nakładania kar administracyjnych w przypadku braku właściwego zezwolenia – art. 140aa ust. 1 i art. 140ab p.r.d., także w przypadku, gdy jak wskazuje art. 140ab ust. 2 tej ustawy zezwolenia nie można było otrzymać ze względu na przewożenie ładunku podzielnego.
Zgodnie bowiem z art. 64 ust. 3 p.r.d. - wymiary, masa, naciski osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać, są określone w tabeli stanowiącej załącznik do ustawy. W wymienionym Załączniku nr 1 do ustawy – Prawo o ruchu drogowym, kontrolowanego przejazdu nie można było zakwalifikować do żadnej z kategorii poza kategorią VII.
Pozostawała zatem jedynie kategoria VII ze względu na przekroczenie nacisków osi powyżej 11,5t. Ustalona wielkość przekroczenia nacisku pojedynczej osi napędowej, tj. przekroczenia dopuszczalnych wartości w ww. zakresie o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%, powodowała, że dla określenia kary pieniężnej - na podstawie art. 140ab ust. 1 ustawy - miał zastosowanie jej pkt 3 lit. b) i w podanej w tym punkcie wysokości kara pieniężna został nałożona.
Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę nie podzielił stanowiska skarżącego, co do dochowania przez przewoźnika należytej staranności i braku wpływu na stwierdzone naruszenie. Nie mogły odnieść oczekiwanego przez Skarżącego skutku argumenty mające wykazać powyższe przesłanki, a które zawierają się w zasadzie w stwierdzeniu, że kierowca nie miał możliwości sprawdzenia po załadunku parametrów wagowych pojazdu i nacisku na osie, a ponadto przez błąd urządzenia znajdującego się w samochodzie nic nie wskazywało na zbytnie obciążenie osi napędowej i w konsekwencji doprowadziło do tego, że kierowca kontynuował jazdę. Zdaniem Skarżącego winę za ww. naruszenie ponosi załadowca, który nie zwrócił uwagi na tonaż zamówionego towaru .
Należy podkreślić, że nie wystarczy zakwestionowanie swojej odpowiedzialności, należy przedstawić jeszcze dowody na dochowanie w powyższym zakresie należytej staranności. Brak winy musi zatem realnie zaistnieć, a podmiot prowadzący działalność musi wykazać dołożenie należytej staranności w prowadzeniu działalności gospodarczej zgodnie z prawem. W niniejszej sprawie jak wynika z protokołu kontroli dmc pojazdu nie zostało przekroczone, zostały przekroczone jedynie naciski na osie. Jak wynika z treści art. 61 ust. 1 i 2 pkt 1 p.r.d. ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę.
Organ administracji szeroko odniósł się do okoliczności wyłączających odpowiedzialność przewoźnika i wyjaśniał, jak należy rozumieć dochowanie należytej staranności i brak wpływu na powstanie naruszenia. Argumenty organu w tym zakresie nie można uznać za chybione lub nieprawidłowo wskazane. Należy bowiem mieć na względzie fakt, że to przewoźnik podejmuje się transportu, a tym samym może transport ten rozpocząć po upewnieniu się, czy przewożony ładunek nie powoduje naruszenia obowiązujących przepisów. W tej sprawie kierowca Skarżącego - dokonując w jego imieniu przewozu - nie przedsięwziął jakichkolwiek czynności, aby sprawdzić, czy pojazd został prawidłowo załadowany.
Odpowiedzialność załadowcy jest odpowiedzialnością odrębną od odpowiedzialności przewoźnika, stąd przewoźnik nie może zwolnić się od odpowiedzialności własnej, jedynie przez wskazywanie na nieprawidłowe załadowanie towaru przez załadowcę.
Prawidłowo zatem organy orzekające stwierdziły wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, z uwagi na wielkość stwierdzonego podczas kontroli nacisku na pojedynczej osi napędowej oraz rodzaj kategorii drogi, na której zatrzymano kontrolowany pojazd. Przedmiotem przewozu był ładunek podzielny, a kontrolowany pojazd członowy zatrzymano na drodze krajowej. W związku z tym, dla określenia kary pieniężnej na podstawie art. 140ab ust. 1 p.r.d. miał zastosowanie pkt 3 lit. b) przewidujący karę pieniężną w wysokości 2.000 zł i w podanej w tym punkcie wysokości kara pieniężna została nałożona.
Ustalenia faktyczne organu były oparte głównie na protokole kontroli, będącym podstawowym dowodem w sprawie, sporządzonym przez organ kontrolny przy współudziale kontrolowanego kierowcy, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Przepis art. 74 ust. 2 u.t.d. przewiduje również możliwość odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego, z czego skontrolowany w niniejszej sprawie kierowca nie skorzystał. Protokół kontroli jest w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. dokumentem urzędowym. Dokument ten, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w zakresie ich działania stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 871/10, Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 kwietnia 2008 r., sygn. akt. II GSK 50/08).
W niniejszej sprawie Sąd doszedł do przekonania, że organy w toku postępowania zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.), oparły swoje rozstrzygnięcia na materiale dowodowym prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny oraz uzasadniły swoje stanowisko wyrażone w decyzjach, w sposób wymagany przez normę prawa zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło