VI SA/Wa 3834/14

WyrokWSA w Warszawie2015-09-03

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Magdalena Maliszewska, Zbigniew Rudnicki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa cywilnoprawna o nazwie 'umowa o dzieło', której przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń, powinna być kwalifikowana jako umowa o dzieło, a nie umowa zlecenia lub umowa o świadczenie usług, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że umowa cywilnoprawna, mimo nazwy 'umowa o dzieło', powinna być kwalifikowana jako umowa o dzieło, a nie umowa zlecenia lub umowa o świadczenie usług. Kluczowe dla tej kwalifikacji było badanie zgodnego zamiaru stron i celu umowy, a nie tylko jej dosłownego brzmienia, zgodnie z art. 65 § 2 k.c. Prawomocny wyrok sądu powszechnego, który uznał tę umowę za umowę o dzieło, stanowił istotny dowód, wpływający na ocenę podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego J. S. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z W. K. w okresie od 7 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. Organy NFZ uznały umowę za umowę zlecenia (umowę starannego działania), podczas gdy skarżący (W. K.) twierdził, że jest to umowa o dzieło. Kluczowe znaczenie miały wcześniejsze postępowania sądowe dotyczące podobnych umów, które ostatecznie doprowadziły do prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego, uznającego przedmiotową umowę za umowę o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 września 2015 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2013 r.; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącego W. K. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie jest skarga W. K. (dalej także jako "skarżący") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ odwoławczy") nr [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. utrzymującą w mocy decyzję z dnia [...] października 2013 r., nr [...] wydaną przez Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Dyrektor NFZ", "organ I instancji") ustalającej, że Pani J. S. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z E. w okresie od 7 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), zwanej dalej "k.p.a. Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia: Pismem z dnia 24 września 2012 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: "ZUS", "wnioskodawca") zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wydanie decyzji w sprawie podlegania przez Panią J. S. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z firmą E. w okresie od 7 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. Poinformowano, iż Pani J. S. w okresie wykonywania umowy cywilnoprawnej, posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych oraz że w odniesieniu do ww. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] nie wydał żadnej decyzji. [...] Oddział Wojewódzki NFZ pismem z [...] października 2012 r. przekazał zgodnie z właściwością miejscową sprawę do [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Płatnik składek pismem z [...] listopada 2012 r. poinformował, iż m.in. Pani J. S. wykonywała umowę o dzieło, której przedmiotem było wykonanie: zorganizowania sali i przeprowadzenie prezentacji z zakresu efektywnych technik uczenia się. "Ich zadaniem było też pozyskanie uczestników. Pokrywały koszty promocji i organizacji prezentacji. Na własny koszt wynajmowały sale, które musiały odpowiadać wyznaczonym standardom. Ustalały miejsca i terminy spotkań. Pilnowały terminowości opłat za uczestnictwo". Według płatnika składek umowa wykonywana przez Panią J. S. była umową o dzieło, gdyż "Konkretnymi efektami wykonania zamówionego dzieła było zorganizowanie i opłacenie sali i rzutnika folii, pozyskanie uczestników i zapoznanie ich z efektywnymi technikami uczenia się i koncentracji zgodnie ze szczegółowym harmonogramem spotkań dostarczonych przez zamawiającego. Na koniec każdego spotkania uczestnicy pisali ewaluację, która była jednym z elementów wykonania dzieła". Ponadto, zdaniem płatnika, "wykonane przez te osoby dzieła cechują się również twórczym, niepowtarzalnym charakterem, ponieważ do ich wykonania wykorzystywały metody, które same wypracowały na podstawie własnych doświadczeń życiowych i wcześniej nabytej wiedzy". Argumentem przemawiającym, jak twierdzi płatnik składek, za uznaniem umów zawartych rn.in. z Panią J. S. za umowy o dzieło jest to, iż płatnik miał prawo do wezwania do zmiany wykonania dzieła oraz prawo zlecenia jego wykonania innej osobie w przypadku gdyby wykonanie dzieła było niezgodne z umową lub gdyby wykonawca dzieła nie mógł go dokończyć osobiście. Zdaniem płatnika składek, umowy wykonywane na jego rzecz są bez wątpienia umowami o dzieło. Wniósł również o zawieszenie postępowania z uwagi na toczące się postępowania przed Sądem w sprawie decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Do przesłanych wyjaśnień płatnik składek załączył m.in. kopię umowy o dzieło nr [...] z dnia [...] września 2009 r. zawartej z Panią J. S. oraz wyjaśnienia Ubezpieczonej. Twierdził, że z załączonej umowy wynika, iż jej przedmiotem było "przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się w okresie od 7 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r." Za wykonane czynności wykonawca otrzyma wynagrodzenie brutto w wysokości 75 % wpłat uczestników tych szkoleń, a wyplata wynagrodzenia będzie następować co miesiąc, najdalej w ciągu 14 dni od przedstawienia rachunku zamawiającemu. Ponadto w punkcie 4 umowy zapisano, iż zleceniobiorca zobowiązuje się do dostarczenia zleceniodawcy wszystkich kopii wpłat uczestników kursów. Pismami z dnia 25 lutego 2013 r. oraz z dnia 25 kwietnia 2013 r. płatnik składek uzupełnił swoje wyjaśnienia wnosząc o przesłuchanie jego oraz osób zainteresowanych na okoliczność ustalenia, że m.in. Pani J. S. wykonywała umowę o dzieło. Z uwagi na stan zdrowia poprosił o przesłuchanie przed [...] Oddziałem Wojewódzkim NFZ. Jednocześnie poinformował, iż w dniu[...] kwietnia 2013 r. Sąd [...] w [...] ustalił, iż ubezpieczeni, Pani J. P. Pan B. K., nie byli objęci obowiązkowym ubezpieczeniem z tytułu umowy zawartej z E. Wobec tego, że w tych sprawach Sąd uznał, że umowy te zostały uznane za umowy o dzieło, płatnik składek ponowił wniosek o zawieszenie postępowania do czasu otrzymania uzasadnienia wyroku. Pismem z 17 maja 2013 r. W. K. przesłał odpis wyroku Sądu [...] w [...] z dnia [...] kwietnia 2013 r., sygn. akt [...] i ponownie poinformował, że Sąd uznał umowy wykonywane przez inne osoby niż Pani J. S., mianowicie Panią J. P. i Pana B. K. na rzecz E., jako umowy o dzieło. Twierdził, że skoro Sąd zakwestionował kwalifikację umów dokonanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, ma wpływ na niniejsze postępowanie, albowiem ZUS w wyniku dokonania błędnej kwalifikacji wymienionych umów - zawiadomił NFZ o podleganiu poszczególnych osób ubezpieczeniu zdrowotnemu. Rozpatrując wniosek ZUSu Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ decyzją nr [...] z dnia [...] października 2013 r., ustalił, że Pani J. S. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z E. w okresie od 7 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. Od ww. decyzji płatnik składek wniósł w terminie odwołanie w dniu 30 października 2013 r. Wniósł ponownie o zawieszenie postępowania do zakończenia wszystkich postępowań przed Sądem. Dołączył wezwanie Sądu Okręgowego w [...] z dnia 10 października 2013 r., kierowane do W. K. w sprawie przesłuchania go w charakterze strony w sprawie z wniosku Pana W. K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w [...]. W odwołaniu poinformował m.in., że interpretacja prawa przedstawiona przez ZUS dotycząca umowy o działo zawartej pomiędzy E. a panią J. S. jest błędna", organ - NFZ - pominął wiele faktów zawartych w oświadczeniu wnioskodawcy i zainteresowanej, które niezbicie świadczą o tym, że są to umowy o dzieło. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia pismami z 23 grudnia 2013 r. poinformował Panią J. S. oraz płatnika składek E., na podstawie art. 10 § 1 k.p.a. o toczącym się postępowaniu w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Ubezpieczonej z tytułu zawarcia umów zlecenia oraz pouczył o możliwości zapoznania się z dokumentami i złożenia dodatkowych wyjaśnień mających wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Odwołujący wskazał ponownie, iż Sąd [...] w [...] z dnia [...].04.2013 roku, sygnatura akt: [...], dokonał wykładni umów o dzieło łączących E. z wykonawcami. W wyroku tym Sąd zakwestionował kwalifikacje umów dokonanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Ma to wpływ na niniejsze postępowanie, albowiem ZUS w wyniku dokonania błędnej kwalifikacji wyżej wymienionych umów zawiadomił NFZ o podleganiu poszczególnych osób ubezpieczeniu zdrowotnemu". Ponadto, pomimo tego, iż wśród wymienionych osób, względem których - sąd wyrokiem z dnia [...] maja 2013 r., sygn. akt: [...] "zmienił zaskarżone decyzje ZUS w ten sposób, że ustalił, że zainteresowane (...) jako osoby wykonujące dla W. K. umowy o dzieło nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu", lub względem których toczy się w tej sprawie postępowanie, płatnik nie wymienił Pani J. S., wniósł ponownie o zawieszenie postępowania do zakończenia wszystkich postępowań przed Sądem. Do odwołania dołączył wezwanie Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] października 2013 r., kierowane do Pana W. K. w sprawie przesłuchania go w charakterze strony w sprawie z jego wniosku przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w [...]. Prezes Narodowego Fundusz Zdrowia postanowieniem nr [...] z dnia [...] czerwca 2014 r. odmówił zawieszenia postępowania wskazując, iż rozstrzygnięcie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych bądź właściwego sądu w przedmiocie ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym osób wykonujących tożsamy zakres prac na podstawie zawartych z płatnikiem umów, nie stanowi zagadnienia wstępnego w rozumieniu art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., w przypadku innych osób lub innych okresów niż okres objęty przyszłą decyzją organów Narodowego Funduszu Zdrowia. Rozpoznając odwołanie, Prezes NFZ decyzją nr [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. utrzymał w mocy decyzję [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] października 2013 r. W motywach rozstrzygnięcia wyjaśnił m.in., że w przypadku każdej umowy, decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy, która z kolei podlega ocenie z punktu widzenia istnienia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Przedmiotem umowy było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Uznał, że organ I instancji prawidłowo przyjął, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, bowiem były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji realizacja umowy, zgodnie z wyjaśnieniami złożonymi przez stronę umowy, polegała na wypełnianiu określonych zadań, ni.in.: ustaleniu terminu szkolenia, wynajęciu sali, pozyskaniu uczestników szkolenia, przygotowaniu materiałów biurowych i dydaktycznych, przeprowadzeniu szkolenia, sprawdzianie wiedzy zdobytej przez uczestników, a następnie przekazaniu zgromadzonej dokumentacji. Ocenił, że wyszczególnione zadania stanowią powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, który mógłby zostać poddany sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. W przedmiotowej sprawie, zdaniem Prezesa NFZ, nie można określić konkretnego rezultatu. Przywołał przykłady z orzecznictwa Sądu Najwyższego i Apelacyjnego we Wrocławiu w innych sprawach. Uznał, że prawidłowo Dyrektor [...] OW NFZ w swoim rozstrzygnięciu oparł się m.in. na treści umowy nr [...], której przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się we wskazanym okresie. Ocenił, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, tzn. przedstawiona umowa została sformułowana w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego. Ponadto, strony postępowania poinformowane o możliwości pisemnego złożenia wyjaśnień, skorzystały z tej możliwości. Dowód z przesłuchania strony, o którym mowa w art. 86 k.p.a. ma charakter posiłkowy i znajduje zastosowanie wówczas, gdy po zgromadzeniu dokumentacji przez organ pozostały nie wyjaśnione okoliczności istotne dla sprawy. Stwierdził, za adekwatny w niniejszej sprawie pogląd, że tego rodzaju dowód - w sytuacji, gdy możliwe jest złożenie stosownych dokumentów - nie może mieć przesądzającego znaczenia. Oświadczenie strony nie może zastępować dowodów z dokumentów, ponieważ ten środek dowodowy nie jest w pełni obiektywny. W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie W. K. wniósł o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Zarzucił naruszenie: 1) przepisów prawa materialnego, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.: a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ww. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez ich zastosowanie, będące konsekwencją błędnego uznania, że umowa nr [...] z dnia [...] września 2007 r., zawarta pomiędzy W. K. a J. S. stanowi podstawę do objęcia zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, mimo że umowa ta jest umową o dzieło, która nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu; b) art. 734 kc w związku z art. 750 kc, poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że umowę zawartą pomiędzy W. K. a J. S. należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, podczas gdy umowa ta nakładała na zainteresowaną obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki szkoleniowej, celem przeprowadzenia prezentacji poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji w obecności uczestników, przy z góry ustalonych warunkach, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umowy jako umowy o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem jej jako umowy o dzieło, co jest zgodne z treścią tej umowy oraz zamiarem stron i celem umowy; c) art. 65 kc, poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, w której w związku z posłużeniem się przez strony ogólnym i nieostrym terminem, wskazującym jedynie, że przedmiotem umowy ma być przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, bez wskazania pełnego i rzeczywistego zakresu praw i obowiązków stron umowy, zastosowanie tego przepisu jest niezbędne dla ustalenia celu umowy i zgodnego zamiaru stron; 2) przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a to: a) art. 78 § 2 k.p.a. w związku z art. 86 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji niedopuszczenie i nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań skarżącego w sytuacji, w której zeznania te miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy; b) art. 80 k.p.a., poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów, polegającą na przyjęciu, że umowę zawartą pomiędzy W. K. a J. S. należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, podczas gdy umowa ta nakładała na zainteresowaną obowiązek osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzenia poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstawał tylko wówczas, gdy ww. rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, co całkowicie wyklucza możliwość zakwalifikowania ww. umowy łączącej strony jako umowy o świadczenie usług, a przemawia za zakwalifikowaniem jej jako umowy o dzieło, co zgodne jest z treścią tej umowy oraz zamiarem stron i celem umowy. Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w całości oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w całości oraz o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu m.in. wskazał, że Prezes NFZ wadliwie wykonał ciążący na nim obowiązek kontroli decyzji organu I instancji pod względem jej zgodności z prawem, w szczególności z przepisami prawa materialnego, tj. art. 734 w związku z art. 750 oraz art. 65 k.c. W sprawie niezbędne było zastosowanie przepisu art. 65 § 2 k.c., czego organ nie uczynił. Wskazując na treść umowy oraz zgodny zamiar jej stron i cel podniósł, że J. S. zobowiązana była do osiągnięcia określonego rezultatu w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzania poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji, pozyskania uczestników oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników, odpowiadającym z góry ustalonym warunkom. Przeprowadzenie zaś prezentacji znajdowało materialne ucieleśnienie w postaci konspektu z prezentacji, materiałów z prezentacji. Wskazywał, że przedmiotem umowy łączącej strony było zatem wykonanie czynności zmierzających do osiągnięcia z góry określonego efektu, nie zaś samo podjęcie i wykonanie określonych czynności. Do obowiązków zainteresowanej należało między innymi: przeprowadzenie na własny koszt i ryzyko akcji promujących prezentację, od której zależało powodzenie dzieła, pozyskanie we własnym zakresie i na własny koszt uczestników prezentacji i utworzenie grup zajęciowych, uwzględniających właściwości osobiste uczestników celem prawidłowego przeprowadzenia prezentacji, tj. na jednakowym poziomie dla wszystkich uczestników, stosowanie do wieku, poziomu intelektualnego, przeprowadzenie na własny koszt naboru uczestników prezentacji, przyjęcie zapisów na prezentację i udzielenie uczestnikom wszelkich informacji związanych z prezentacją i warunkami jej prowadzenia, zapewnienie we własnym zakresie i na własny kosztów warunków logistycznych celem należytego i sprawnego przeprowadzenia prezentacji, tj. wynajęcie odpowiedniej sali, odpowiadającej wymogom i standardom sali lekcyjnej. Zainteresowana ponosiła odpowiedzialność za zdanie pomieszczenia wynajmującemu w należytym stanie, wyposażenie we własnym zakresie i na własny koszt uczestników w stosowne materiały dydaktyczne, umożliwiające przeprowadzenie prezentacji, zapewnienie we własnym zakresie urządzeń niezbędnych do realizacji poszczególnych technik (np. rzutnik), kontrolowanie terminowości regulowania przez uczestników prezentacji opłat za udział w prezentacji wraz z kompletowaniem dowodów uiszczania tych opłat, sporządzanie i dostarczanie skarżącemu list uczestników, gromadzenie i przedkładanie skarżącemu skompletowanej dokumentacji związanej z naborem i płatnościami, przeprowadzenie cyklu prezentacji dla uczestników i wykonania m.in. konspektów. Konspekty te stanowiły istotny element dzieła i podkreślały jego twórczy charakter. Stworzenie ich wymagało ogromnego wkładu pracy. Konspekt taki stanowił indywidualną formę utworu, który mógł być tworzony przez wykonawców, zarówno przy korzystaniu z różnych źródeł, w tym z literatury czy internetu, przekazywanie skarżącemu materiałów z przeprowadzonych prezentacji, w tym ww. konspektów. W związku z powyższym, zdaniem skarżącego, umowę łączącą go z J. S. należy zakwalifikować jako umowę o dzieło. Wbrew twierdzeniom organu umowa ta nie była umową starannego działania. Wynagrodzenie płatne było w zależności od wykonanego dzieła, tzn. obowiązek jego zapłaty istniał tylko wtedy, gdy rezultat w postaci zorganizowania i utworzenia doraźnej placówki do przeprowadzania poszczególnych technik pamięciowych i koncentracji oraz w postaci przeprowadzenia tejże prezentacji w obecności uczestników, odpowiadającym z góry ustalonym warunkom, został przez ubezpieczoną osiągnięty. Zdaniem skarżącego, wynagrodzenie przysługiwało J. S. za wykonanie umowy, a nie za jej staranne wykonanie. Gdyby przykładowo ubezpieczona mimo podjętych działań nie zorganizowała placówki, czy nie pozyskała uczestników, wynagrodzenie by się jej nie należało. Okoliczność ta przemawia także za zakwalifikowaniem przedmiotowej umowy jako umowy o dzieło, bowiem w przypadku zawarcia umowy o świadczenie usług wynagrodzenie przysługiwałoby niezależnie od tego, czy prezentacja została przeprowadzona, czy też nie. Skarżący podkreślił, że to J. S. ponosiła całe ryzyko i odpowiedzialność za osiągnięcie wskazanych wyżej rezultatów. J. S. nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na jego rzecz, nadto posiadała przygotowanie do pracy z dziećmi; wymagane zatem były od niej szczególne kwalifikacje. Okoliczności te również potwierdzają charakter zawartej z nią umowy jako umowy o dzieło. Okoliczność, iż to właśnie na niej ciążył obowiązek wyposażenia we własnym zakresie i na własny koszt uczestników w stosowne materiały dydaktyczne, umożliwiające przeprowadzenie prezentacji, zapewnienia we własnym zakresie urządzeń niezbędnych do realizacji poszczególny technik (np. rzutnik), przemawia za zakwalifikowaniem umowy łączącej strony jako umowy o dzieło. Co do zasady bowiem, na przyjmującym zamówienie ciąży obowiązek dostarczenia materiałów oraz urządzeń niezbędnych do wykonania dzieła. W odpowiedzi na skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko prezentowane w motywach zaskarżonej decyzji. J. S. jako uczestniczka postępowania, nie zajęła przed Sądem stanowiska procesowego w sprawie. Przed rozprawą, w dniu 10 sierpnia 2015r. skarżący złożył pismo procesowe z załącznikami, wnosząc o ich dopuszczenie w charakterze dowodu kopii wyroków Sądu [...] w [...] – m.in. wyroku w sprawie [...]z dnia[...] stycznia 2015r. dotyczącego J. S. w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego na okoliczność kwalifikacji umowy nr [...] z dnia [...] września 2009r. Dowód w tym zakresie został dopuszczony. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Oznacza to, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd bada, czy organ administracji orzekając w sprawie nie naruszył prawa materialnego i obowiązujących przepisów procesowych w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Należy dodać, że zgodnie z treścią art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. z 2012 r. Dz. U. poz. 270, ze zm.) Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przeprowadzenie przez sąd administracyjny, z urzędu lub na wniosek strony, dowodu uzupełniającego z dokumentu, na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., pozostaje w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a. Pozwala ocenić, czy dowód z dokumentu jest nowym dowodem istniejącym w dniu wydania decyzji, nieznanym organowi, który wydał decyzję, mogącym stanowić podstawę do przyjęcia, iż spełnione są warunki do wznowienia postępowania administracyjnego na podstawie art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. Ocena przeprowadzonego dowodu uzupełniającego z dokumentu, który nie był znany organowi, może prowadzić do wniosku, iż zachodzi podstawa do uchylenia zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a. Po pierwsze, kwestią sporną w niniejszej sprawie jest prawidłowość kwalifikacji umowy cywilnoprawnej nr [...] z dnia [...] września 2009r. - nazwanej umową o dzieło, zawartej z J. S. przez skarżącego W. K., jako płatnika składek - zarówno na ubezpieczenie społeczne, jak i na ubezpieczenie zdrowotne. Prezes NFZ utrzymał bowiem w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji wydane na skutek wniosku ZUS i stwierdzające, że umowa nr [...] z dnia [...] września 2009r. jest umową starannego działania – umową zlecenia dokonując takiej klasyfikacji umowy wyłącznie w oparciu o jej literalne brzmienie. Nie przeprowadził ani wnioskowanych dowodów przez strony umowy ani wbrew zasadzie określonej w art. 65 § 2 k.c. nie interesował się sposobem realizacji umowy, chociaż przepis ten stanowi, że dokonując oceny charakteru prawnego spornych umów należało uwzględnić nie tylko treść pisemnych umów płatnika z zainteresowanymi, ale też sposób realizacji umowy. Zignorowanie woli stron - wbrew zasadzie przewidzianej w art. 65 § 2 k.c. – potwierdzają odmienne ustalenia i ocena tej samej umowy nr [...] z dnia [...] września 2009r. dokonane w prawomocnym wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] stycznia 2015r. w sprawie [...]. Po drugie, rozstrzygnięcie to zostało wydane w sytuacji, gdy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) przewiduje, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Należy zauważyć, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który był wnioskodawcą w postępowaniu przed organami NFZ – w postępowaniu dotyczącym objęcia J. S. ubezpieczeniem społecznym zakwalifikował umowę nr [...] z dnia [...] września 2009r. jako umowę zlecenia i uznał, że z tego tytułu J. S. spełnia warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi. Pogląd ten jednak nie utrzymał się, ponieważ płatnik skutecznie zakwestionował kwalifikację tej umowy przed Sądem Apelacyjnym. Niemniej jednak organy NFZ pierwszej jak i drugiej instancji nie uwzględniły wniosku płatnika o zawieszenie postępowania z racji toczących się postępowań przed sądem powszechnym innych osób, które jak J. S. realizowały podobne umowy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, słusznie wychodząc z założenia, że rozstrzygnięcie problemu kwalifikacji umów cywilnoprawnych przez sąd powszechny w sprawach innych osób nie stanowiło zagadnienia wstępnego dla rozstrzygnięcia kwalifikacji umowy z J. S. Jednakże po wydaniu zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...], jak wynika ze złożonego przez skarżącego dowodu – prawomocnego wyroku Sądu [...]w [...] z dnia [...]stycznia 2015r. dotyczącego J. S. w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego - wydanego w sprawie [...]- umowa nr [...] z dnia [...] września 2009r. została zakwalifikowana jako umowa o dzieło. W konsekwencji powyższego Sąd [...] stwierdził, że J. S. w okresie objętym te umową nie spełniała warunków do objęcia ubezpieczeniami społecznymi. Oznacza to, że zgodnie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" - a contrario - ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej, że skoro J. S. nie spełniała warunków do objęcia ubezpieczeniem społecznym, to nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Prawomocnym wyrokiem z dnia [...] stycznia 2015r. wydanym na skutek rozpoznania apelacji płatnika składek od wyroku Sądu [...] w [...]z dnia [...] lutego 2014 r. sygn. akt [...] - Sąd [...]w [...] zmienił zaskarżony wyrok oraz poprzedzające go decyzje i ustalił, że J. S. i D. G. jako osoby wykonujące dla W. K. prace na podstawie umowy o dzieło nie podlegają ubezpieczeniom emerytalnemu rentowym i wypadkowemu w okresach wskazanych w zaskarżonych decyzjach. Sąd [...] w [...] uznał wprost, że strony rzeczywiście zawarły umowę o dzieło, a nie, jak utrzymywał organ rentowy, umowę zlecenia czy umowę o świadczenie usług. Do tych wniosków doszedł, oceniając merytorycznie zebrany materiał dowodowy odmiennie niż Sąd [...]i uznając dla potrzeb poczynionych ustaleń za "bez znaczenia" fakt, jak strony nazwały zawarte umowy. Sąd [...] zwrócił uwagę, że "wprawdzie strony w pisemnych umowach posłużyły się terminem ogólnym i nieostrym, wskazując jedynie, że przedmiotem umowy ma być przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji i efektywnych technik uczenia się, bez wskazania pełnego i rzeczywistego zakresu praw i obowiązków stron umowy, jednakże nie zgodził się z organem rentowym, że takie określenie przedmiotu umowy stanowi wskazanie na czynności starannego działania. W analizowanej sprawie nie można było bowiem pominąć regulacji przepisu art. 65 § 2 k.c., w myśl której w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Strony nazwały przedmiotowe umowy "umowami o dzieło" oraz wprowadziły instytucje typowe dla umowy o dzieło - np. zdanie dzieła przez wykonawcę i odbiór działa przez zamawiającego, czego potwierdzeniem były rachunki wystawiane przez wykonawców. Płatność dokonywana przez E. na rzecz wykonawców była materialnym efektem potwierdzającym wykonanie dzieła i jego odebranie bez zastrzeżeń przez odwołującego." Dokonując analizy umowy nr [...] z dnia [...] września 2009r. Sąd Apelacyjny ustalił, że "przedmiotem zawartych umów było przeprowadzenie cyklu prezentacji z efektywnych technik uczenia się i koncentracji, przy czym rezultat został dokładnie określony w zawartych przez strony umowach jako wykonanie dzieła - przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Przedmiot dzieła został szczegółowo określony w pkt 1 umów zawartych przez zainteresowane. Nie budził wątpliwości Sądu fakt, iż "szkolenie", którego przeprowadzenie było przedmiotem ww. umów jest dziełem, gdyż wymaga dużego własnego wkładu pracy począwszy od znalezienia pomieszczenia do przeprowadzenia szkoleń, naboru uczestników, po samodzielne opracowanie materiałów dydaktycznych, zakup materiałów biurowych, przygotowanie własnych konspektów, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika bowiem dobitnie, iż zainteresowani w taki właśnie sposób realizowali przedmiot zawartych przez nich umów". Sąd Apelacyjny ocenił, że "treścią zobowiązania przyjętego przez zainteresowanych było nie samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, ale oznaczony w umowach wynik, w postaci dokonania indywidualnie przygotowanej prezentacji technik pamięci koncentracji w obecności uczestników." Zwrócił uwagę na wyjaśnienia płatnika W. K. złożone podczas czynności kontrolnych u niego przeprowadzonych, że "oprócz szkoleń z zakresu technik szybkiego uczenia się i koncentracji, osoby przeprowadzające szkolenia zobowiązane były również do wykonywania szeregu innych czynności. Przede wszystkim zainteresowani sami przeprowadzali na swój koszt i ryzyko akcję promocyjną dotyczącą szkoleń, sami przygotowywali konspekty, materiały i zaplecze techniczne na dane zajęcia oraz przeprowadzali prezentację według harmonogramu z zakresu technik pamięciowych i koncentracji. Nadto zobowiązani byli do przekazania W. K. dokumentów potwierdzających wykonanie umowy tj. listy obecności uczestników, dane dotyczące czasu i miejsca przeprowadzenia szkolenia, pisemnych ocen zajęć oraz pobierania opłat od uczestników zajęć i rozliczania się z nich z odwołującym". Powyższe zeznania odniósł do art. 627 k.c. na podstawie którego wykonawca zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, skoro umowę o dzieło zaliczyć należy do umów rezultatu, to z ww. zeznań wynika, że w niniejszej sprawie zainteresowani i odwołujący umówili się, że rezultatem ich działania będzie zorganizowanie i utworzenie placówki, w której będą przeprowadzali prezentacje technik pamięciowych i koncentracji oraz przeprowadzenie tej prezentacji w obecności uczestników. Dopiero łączne spełnienie tych warunków powodowało powstanie dzieła. Za kolejny argument przemawiający za uznaniem przedmiotowych umów za umowy o dzieło Sad Apelacyjny uznał okoliczność, że wynagrodzenie od firmy E. przysługiwało zainteresowanym wyłącznie za wykonanie umowy, tj. za zorganizowanie placówki do prezentacji i jej pozytywne przeprowadzenie w obecności uczestników (czego dowodem było uzyskanie wynagrodzenia od uczestników prezentacji). Przeprowadzali prezentacje technik pamięciowych i koncentracji oraz przeprowadzenie tej prezentacji w obecności uczestników. Dopiero łączne spełnienie tych warunków powodowało powstanie dzieła. Kolejny argument przemawiającym za uznaniem przedmiotowych umów za umowy o dzieło to okoliczność, że wynagrodzenie od firmy E. przysługiwało zainteresowanym wyłącznie za wykonanie umowy, tj. za zorganizowanie placówki do prezentacji i jej pozytywne przeprowadzenie w obecności uczestników (czego dowodem było uzyskanie wynagrodzenia od uczestników prezentacji). Powyższe oznaczało, zdaniem Sądu Apelacyjnego, że wynagrodzenie przysługiwało przyjmującemu zamówienie nie za samo staranie się w celu realizacji dzieła, ale właśnie za ww. rezultat. Ponadto podkreślił, że wykonawcy dzieła musieli również posiadać przygotowanie do pracy z dziećmi bądź w postaci wykształcenia pedagogicznego bądź doświadczenia w pracy z dziećmi. Wymagane były zatem od nich szczególne kwalifikacje. Okoliczność ta także potwierdza charakter zawartych z zainteresowanymi umów jako umów o dzieło. Organ odwoławczy nie zgodził się prezentowanym stanowiskiem pozwanego ZUSu, że przedmiotem umowy o dzieło może być wyłącznie rezultat materialny, że każde dzieło musi być "ucieleśnione'" literalnie. W niniejszej sprawie przedmiotem zawartych umów było przeprowadzenie cyklu prezentacji z efektywnych technik uczenia się i koncentracji, przy czym rezultat został dokładnie określony w zawartych przez strony umowach jako wykonanie dzieła - przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. Przedmiot dzieła został szczegółowo określony w pkt 1 umów zawartych przez zainteresowane. Sąd Apelacyjny ocenił, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że "szkolenie", którego przeprowadzenie było przedmiotem w. umów jest dziełem, gdyż wymaga dużego własnego wkładu pracy począwszy od znalezienia pomieszczenia do przeprowadzenia szkoleń, naboru uczestników, po samodzielne opracowanie materiałów dydaktycznych, zakup materiałów biurowych, przygotowanie własnych konspektów, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Uznał, iż zainteresowane, w tym J. S., w taki właśnie sposób realizowały przedmiot zawartych przez nich umów. Ocenił, że w niniejszej sprawie treścią zobowiązania przyjętego przez zainteresowanych było nie samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, ale oznaczony w umowach wynik w postaci dokonania indywidualnie przygotowanej prezentacji technik pamięci koncentracji w obecności uczestników. Organ II instancji powołał się na wyjaśnienia W. K., który zeznał, że oprócz szkoleń z zakresu technik szybkiego uczenia się i koncentracji, osoby przeprowadzające szkolenia zobowiązane były również do samodzielnego przeprowadzenia na swój koszt i ryzyko akcji promocyjnej dotyczącej szkoleń, przygotowania konspektów, materiałów i zaplecza technicznego na dane zajęcia oraz przeprowadzenia prezentacji według harmonogramu z zakresu technik pamięciowych i koncentracji. Nadto zainteresowani zobowiązani byli do przekazania W. K. dokumentów potwierdzających wykonanie umowy tj. listy obecności uczestników, dane dotyczące czasu i miejsca przeprowadzenia szkolenia, pisemnych ocen zajęć oraz pobierania opłat od uczestników zajęć i rozliczania się z nich z odwołującym. Analizując zakres obowiązków zainteresowanych, w tym J. S., Sąd Apelacyjny uznał, że w ramach umów o dzieło leżała nie tylko własna prezentacja poszczególnych technik szybkiego uczenia się i koncentracji, ale również stworzenie organizacyjnych i logistycznych podstaw do przeprowadzenia prezentacji tych technik. Ustalił, że wykonawca miał pełną swobodę prowadzenia przez siebie cyklu szkoleń, samodzielnie decydował o sposobie i formie ich przeprowadzenia, nie otrzymał w tym względzie żadnych wytycznych od W. K. Nadzór z jego strony polegał jedynie na kontroli, czy sporne umowy są w ogóle wykonywane. Dodatkowo Sąd zwrócił uwagę na samodzielny charakter wykonywanej pracy i niezależność od płatnika przy jej wykonywaniu: zainteresowani przygotowywali na każde szkolenie konspekty o sposobie i przebiegu jego przeprowadzenia. Aby zapewnić właściwy przebieg szkoleń, odwołujący sprawdzał i zatwierdzał przedkładane mu konspekty i właściwie wyłącznie w tym zakresie nadzorował pracę, nie zgłaszając zastrzeżeń co do treści tych szkoleń. Zainteresowane miały co prawda obowiązek przeprowadzenia po każdych zajęciach ankiety ewaluacyjnej dotyczącej szkolenia, jednakże to nie wyniki tego szkolenia miały być rezultatem wykonywanej przez nich pracy, a jedynie fakt, iż osobom uczestniczącym w szkoleniu zaprezentowane zostały przydatne techniki szybkiego uczenia się i koncentracji. W niniejszej sprawie treścią umowy o dzieło i rezultatem jest dokonanie przez zainteresowanych własnej prezentacji technik pamięci i koncentracji i taki też rezultat wnioskodawca oraz zainteresowani osiągnęli. Sąd Apelacyjny miał na względzie, że materiał dowodowy pozwala na ustalenie, że zainteresowane w okresie objętym przedmiotem sporu łączyły z płatnikiem umowy o dzieło, gdyż przedmiotem tych umów było uzyskanie konkretnego rezultatu, po uprzednim i wykonaniu szeregu określonych prac prowadzących do tego rezultatu. Rezultat umów polegał na przeszkoleniu określonej grupy uczestników w zakresie technik zapamiętywania oraz uczenia się, a dla jego osiągnięcia konieczne było uprzednie zorganizowanie miejsca szkolenia, opracowanie programu szkolenia przez zainteresowane na podstawie ramowych zagadnień opracowanych przez W. K. (przygotowanie konspektu, ustalenie metodyki i przygotowanie pomocy), samodzielne pozyskanie uczestników szkolenia oraz przeprowadzenie cyklu zajęć stanowiących całość programową kursu. Wskazać należy, że na treść umowy składało się nie tylko przeprowadzenie samych szkoleń w zakresie technik efektywnego zapamiętywania i uczenia się, ałe zainteresowane, na podstawie ramowych zagadnień przedstawionych przez płatnika, zobowiązane były do zredagowania konspektów i materiałów wykorzystywanych na zajęciach. Zatem to nie ramowe zagadnienia zlecającego dzieło były podstawą przeprowadzania prezentacji, lecz ich rozwinięcie w konspektach, opracowanych przez szkolące, które miały za zadanie również dobór odpowiednich metod przekazania wiedzy i przygotowanie materiałów do zajęć; było to szczególnie istotne, gdy uczestnikami były dzieci. Materiałów szkoleniowych, jak wynika z zeznań W. K. było bardzo dużo, tak że nie było miejsca na przechowywanie ich wszystkich. Podobna sytuacja dotyczyła konspektów. Sąd Apelacyjny miał na względzie, że rezultat umowy podlegał sprawdzeniu, zarówno przez płatnika, który sprawdzał treść materiałów przygotowanych przez J. S., jak i przez rodziców dzieci uczestniczących w szkoleniu. Z ustaleń sprawy wynika bowiem, że uczestnicy szkolenia wypełniali po każdych zajęciach ankiety ewaluacyjne, które sprawdzały uzyskane umiejętności. Jak wynika z zeznań płatnika (k.74-75) ankiety wypełniali także rodzice. W. K. także utrzymywał ankiety i za ich pośrednictwem mógł ocenić jakość szkolenia, a to stanowiło formę weryfikacji dzieła. Zatem rezultat umowy podlegał sprawdzeniu. Z okoliczności sprawy wynika więc, że zainteresowane, w tym J. S., nie tylko same musiały zatroszczyć się o pozyskanie uczestników szkolenia, ale także musiały zadbać o uiszczenie opłat przez uczestników. Zainteresowane przyjęły na siebie odpowiedzialność za zorganizowanie szkolenia oraz weryfikowalny rezultat szkolenia polegający na nabycia umiejętności szybkiego uczenia się oraz zapamiętywania przez uczestników kursu. Programy nauczania sporządzone przez zainteresowane, na podstawie zagadnień wskazanych przez W. K., były zindywidualizowane, dla konkretnych grup uczestników szkoleń. Rezultat tych szkoleń w postaci uzyskania przez uczestników wskazanych umiejętności zależał od osobistych predyspozycji prowadzących, którzy samodzielnie dobierali metody prezentacji i środki przekazu wiedzy. W sprawie nie można podzielić stanowiska, że zadaniem zainteresowanych nie było osiągnięcie konkretnego rezultatu. W realiach niniejszej sprawy nie można zatem uznać, że realizacja spornych umów zawartych przez W. K. z zainteresowanymi polegała na powtarzalnych czynnościach sprowadzających się do prowadzania jednorodzajowych szkoleń, a zatem czynnościach o charakterze usługowym. Nadto Sąd Apelacyjny podkreślił, które to wskazanie, jest do zastosowania w niniejszej sprawie, że dokonując oceny charakteru prawnego spornych umów należało uwzględnić nie tylko treść pisemnych umów płatnika z zainteresowanymi, ale też sposób realizacji umowy (art. 65 § 2 k.c.). Jednocześnie Sąd Apelacyjny uznał, że w każdym przypadku, gdy realizacja umowy wskazuje na wielość rodzajową umów, gdy wyczerpuje w pewnym stopniu elementy umowy o dzieło, o świadczenie usług, a nawet o pracę, rozstrzygająca powinna być nazwa jaką strony nadały umowie, ponieważ jest ona wyrazem woli stron, a w takich przypadkach decydująca powinna być wola stron, w myśl art. 65 § 2 k.c. Wojewódzki Sąd Administracyjny kontrolując legalność zaskarżonych decyzji zgadza się z oceną i wywodami prawomocnego wyroku powołanego wyżej wyroku Sądu Apelacyjnego w [...], który ocenił sporną umowę w oparciu o pełny materiał dowodowy i przy uwzględnieniu zasad procesowych uwzględniających sposób realizacji umowy pozwalających w sposób nie budzący wątpliwości ocenić sporną umowę. Z powyższych wywodów wynika, że Sąd administracyjny jest obowiązany uchylić decyzję, jeżeli stwierdzi jedną z przesłanek wznowienia postępowania. Adamiak (w: B. Adamiak, J. Borkowski, Postępowanie administracyjne..., 2007, s. 452, 453) i T. Woś (w: T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi..., 2005, s. 453). Podobne stanowisko zajmuje T. Kiełkowski (T. Kiełkowski, Naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego jako przesłanka uchylenia decyzji przez sąd administracyjny, PPP 2008, nr 4, s. 59 i n.). Autor przyznaje, że termin "naruszenie prawa", użyty w art. 145 § 1 pkt 1 lit. b, można kojarzyć wyłącznie z sytuacją, w której organowi orzekającemu w sprawie administracyjnej można zarzucić działanie sprzeczne z obowiązującymi go przepisami prawa procesowego lub wyjątkowo materialnego. Jednakże według T. Kiełkowskiego możliwe jest również rozumienie tego pojęcia w sposób bardziej zobiektywizowany, "nawiązujący do szeroko pojmowanych wad w konkretyzacji uprawnień i obowiązków, które mogą być następstwem okoliczności niezależnych od organu orzekającego, a nawet okoliczności poniekąd zewnętrznych wobec danego postępowania jurysdykcyjnego (np. wadliwego prejudykatu). W takim wypadku każda podstawa wznowienia postępowania administracyjnego jest tożsama z «naruszeniem prawa», a zatem powinna być brana pod uwagę w toku sądowej kontroli decyzji" (T. Kiełkowski, Naruszenie prawa..., s. 61). Autor uważa, że za przyjęciem, iż każda podstawa wznowienia postępowania administracyjnego może być przesłanką uchylenia decyzji przez sąd, przemawia również to, że takie rozwiązanie przyspieszy i uprości osiągnięcie zgodnego z prawem rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej (tamże, s. 62). Zbliżone stanowisko zajmuje J.P. Tarno (J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi..., 2008, s. 360–361). Taka sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie, kiedy na etapie rozpoznawania skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny został złożony prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w [...], który dokonał odmiennej oceny tej samej umowy niż organy NFZ. Nie może budzić żadnych wątpliwości fakt, że legalność umowy o dzieło została prawomocnie oceniona w postępowaniu przed sądem powszechnym, który wykorzystał do celów ustalenia stanu faktycznego środki dowodowe przewidziane w kodeksie postępowania cywilnego, kierował się zasadami obowiązującymi na gruncie swobody umów, rozważył zgodny zamiar stron, jak i dokonał swobodnej oceny materiału dowodowego. Art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. stanowi, ze w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowania, jeżeli wyjdą na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nieznane organowi, który wydał decyzję; Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. O kosztach Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło