VI SA/Wa 392/18
WyrokWSA w Warszawie2018-05-29
Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Izabela Głowacka-Klimas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy słowny "libra" na rzecz L. sp. z o.o., opierając się na przesłankach z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej, uwzględniając podobieństwo oznaczeń i towarów oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "libra". Zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej było uzasadnione, ponieważ sporny znak został zgłoszony przed nowelizacją ustawy, a jego ocena powinna być dokonana według przepisów obowiązujących w dacie zgłoszenia. Sąd podzielił ocenę Urzędu co do podobieństwa towarów i usług, a także podobieństwa oznaczeń (wizualnego i fonetycznego), co w konsekwencji prowadzi do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku L. GmbH o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "libra" należący do L. sp. z o.o. Wnioskodawca argumentował, że znak "libra" jest podobny do jego wcześniejszych znaków "Libri" i "Libri digital", a towary i usługi są identyczne lub podobne, co stwarza ryzyko wprowadzenia w błąd. Spółka L. sp. z o.o. wniosła o oddalenie wniosku, wskazując na różnice znaczeniowe i wizualne między znakami oraz odmienność towarów i usług. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej unieważnił prawo ochronne na znak "libra", co zostało zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Protokolant p.o. ref. staż. Agnieszka Fidor po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 maja 2018 r. sprawy ze skargi L.Sp. z o.o. z siedzibą w R. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Urząd Patentowy RP (dalej: UP RP, organ) decyzją z [...] kwietnia 2017 r.,
nr [...], na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (j.t. Dz.U. z 2017 r. poz. 776; dalej p.w.p.) oraz
art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., po rozpoznania wniosku L. GmbH z siedzibą w [...], Niemcy (dalej: wnioskodawca, uczestnik) o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy słowny "libra" o nr [...]
na rzecz L. sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: skarżąca, spółka), unieważnił prawo ochronne na ww. znak towarowy.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie sprawy.
W dniu 30 maja 2016 r. wpłynął do UP RP wniosek L. GmbH z siedzibą
w [...] o unieważnienie prawa ochronnego udzielnego na znak towarowy "libra" o nr [...] na rzecz skarżącej spółki. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 1321 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 p.w.p. Podniósł, że zarówno uprawniony, jak i wnioskodawca działają w tej samej branży związanej
z publikacją książek i prowadzeniem księgarni internetowej. Wskazał, że jest znaną niemiecką firmą o wieloletniej tradycji, trudniącą się sprzedażą książek oraz
e-booków. Wyjaśnił, że jest uprawniony do następujących znaków towarowych: znaku towarowego Unii Europejskiej Libri o nr [...], który został przeznaczony do oznaczenia towarów i usług zawartych w klasach: 9, 16, 38, 39, 41, 42, znaku towarowego Unii Europejskiej Libri o nr [...], który został przeznaczony do oznaczenia towarów i usług zawartych w klasach: 9, 35, 38, 41, 42, 45, znaku towarowego Unii Europejskiej Libri digital o nr [...], który został przeznaczony do oznaczenia towarów i usług zawartych w klasach: 9, 35, 38, 41, 42 oraz międzynarodowego znaku towarowego Libri o nr [...], który został przeznaczony do oznaczenia towarów i usług zawartych w klasach: 16, 35, 39.
W ocenie wnioskodawcy, towary i usługi wymienione w wykazach porównywanych znaków towarowych są częściowo identyczne, a częściowo podobne. Natomiast w zakresie ich podobieństwa uznał je za prawie identyczne. Wskazał, że cztery z pięciu liter użytych w obu znakach są takie same i ułożone w tej samej kolejności. Znaki te różnią się jedynie jedną litera, która nie ma większego wpływu na odbiór znaków jako całości. Wskazał także na wysokie podobieństwo znaków LIBRI i LIBRA zarówno w warstwie słownej, jak i fonetycznej. Dodał,
że porównanie znaku LIBRA do znaku Libri.digital wskazuje na wysokie podobieństwo wizualne i fonetyczne tych znaków, bowiem człon digital jest elementem słabszym, jako że odnosi się do usług cyfrowych, zaś jego dominującym elementem jest słowo Libri, co zostało także podkreślone użyciem wielkiej litery "L" oraz oddzieleniem tego słowa od drugiego elementu znaku kropką. Wnioskodawca podniósł także, że słowo Libri ma dominujący charakter także w znakach słowno- graficznych, a tym samym elementy graficzne w tych znakach nie mogą przesądzić
o braku podobieństwa pomiędzy znakami. W ocenie wnioskodawcy, żadne
z porównywanych znaków towarowych nie podlega ocenie w warstwie znaczeniowej, gdyż znaki te nie mają określonego znaczenia w języku polskim, a ponieważ dominujące elementy są fantazyjne, nie mają one dla polskich konsumentów żadnego konkretnego znaczenia.
Zdaniem wnioskodawcy, wobec daleko idącego podobieństwa porównywanych znaków towarowych oraz identyczności i wysokiego podobieństwa towarów i usług, istnieje duże ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia usług świadczonych pod spornym znakiem towarowym, w tym skojarzania go ze znakami wnioskodawcy.
W odpowiedzi na powyższy wniosek spółka uznała go za bezzasadny
i wniosła o jego oddalenie. Zdaniem spółki, nie zostały spełnione przesłanki wynikające z powołanego przez wnioskodawcę przepisu art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p..
Spółka wskazała na istotną różnicę znaczeniową słów "libra" i "libri"
i podniosła, że wbrew twierdzeniom wnioskodawcy, słowo "libra" nie jest określeniem fantazyjnym i ma swoje znaczenia w języku polskim, natomiast słowo "libri" nie istnieje w języku polskim i jest określeniem fantazyjnym. Wyjaśniła, że słowo "libra" oznacza wagę, ryzę papieru, miarę wagi, zatem w warstwie znaczeniowej oba znaki towarowe są różne.
W ocenie spółki, niezależnie od warstwy znaczeniowej porównywane znaki towarowe różnią się na płaszczyźnie wizualnej. Znak sporny jest znakiem słownym, natomiast znaki przeciwstawione są znakami słowno-graficznymi.
Zdaniem spółki, nie sposób uznać, że towary i usługi porównywanych oznaczeń są do siebie podobne. Wskazała, że wnioskodawca świadczy usługi polegające na hurtowej sprzedaży książek i czasopism do księgarni, nie świadczy usług polegających na sprzedaży detalicznej i nie prowadzi przy tym żadnej działalności na terenie Polski, a głównie prowadzi ją w Niemczech. Natomiast uprawniona spółka świadczy usługi polegające na wydawaniu i sprzedaży detalicznej książek w Polsce, głównie na terenie województwa podkarpackiego, ze szczególnym uwzględnieniem literatury regionalnej. Niezależnie od powyższego, jak podała spółka, znak przeciwstawiony posiada ten sam zakres ochrony, co znak sporny jedynie co do klasy 41, przy czym jak wynika z treści wniosku wykaz usług dla obu tych znaków w ramach klasie 41 jest różny. Podobnie jak w znaku słownym "Libri", którego zakres ochrony pokrywa się ze znakiem spornym, co do klasy 35, 41, 45. Wskazała także, że żaden ze znaków należących do wnioskodawcy nie posiada ochrony, co do klasy 40, jak znak sporny. Wobec powyższego, w ocenie spółki, nie można uznać, iż towary i usługi porównywanych znaków towarowych są podobne.
Zdaniem spółki, wnioskodawca nie podał żadnych konkretnych przesłanek,
w oparciu o które stwierdza, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd,
a ci sami odbiorcy mogą korzystać z usług obu podmiotów.
Spółka dodała, że znak słowny "libra" jest używany od ponad 24 lat, natomiast znak słowno-graficzny od 20. Wskazała także, iż w 1999 roku przez poprzednika prawnego została zarejestrowana domena libra.pl oraz uruchomiona strona internetowa pod tym adresem. Wskazała także, iż w 2000 roku zostało wydanych kilka dużych, ekskluzywnych albumów, gdzie był eksponowany znak towarowy, słowno-graficzny Libra.
Spółka wyraziła zdziwienie, że wnioskodawcy nie przeszkadza posługiwanie się od prawie 12 lat identycznym słownym znakiem przez inne podmioty oraz obecność księgarni LIBER w [...], natomiast dopatruje się swoich praw
w odmiennym znaku "libra".
W piśmie z 13 września 2016 r. wnioskodawca uzupełnił swoje stanowisko
w sprawie. Jego zdaniem, spółka nie udowodniła, że znak LIBRA będzie rozumiany przez przeciętnego polskiego konsumenta. Wskazał, iż słowo "libra" jest słowem pochodzenia łacińskiego i jak wyjaśniają słowniki było ono używane w starożytnym Rzymie i w średniowiecznej Europie. Dodał, że słowo "libra" nie jest używane
we współczesnym języku polskim i w związku z tym nie będzie rozumiane przez przeciętnego polskiego konsumenta, a sam fakt występowania tego słowa
w słowniku nie świadczy o tym, że będzie ono rozumiane przez przeciętnego polskiego konsumenta. Zatem, jak podał wnioskodawca, jeżeli przeciętny odbiorca nie zrozumie znaczenia tego słowa, to znak ten pozostanie fantazyjny.
W konsekwencji zarówno znak Libra, jak i znaki Libri są fantazyjne i nie podlegają ocenie pod kątem znaczeniowym.
Wnioskodawca podtrzymał swoje stanowisko, że znaki te są do siebie podobne, niemal identyczne i wbrew twierdzeniom spółki różnica tylko jednej litery nie może wpływać na zniwelowanie ich podobieństwa. Zdaniem wnioskodawcy, sporny znak towarowy jest wysoce podobny także do znaków przeciwstawionych, słowno-graficznych oraz do znaku libri.digital.
W zakresie oceny podobieństwa towarów wnioskodawca podniósł, że badanie podobieństwa towarów i usług powinno być dokonywane wyłącznie w oparciu o treść wykazu towarów i usług, do oznaczenia których są przeznaczone porównywane znaki towarowe. W związku z tym argumentacja uprawnionego (spółki) dotycząca faktycznego używania znaków towarowych nie ma znaczenia dla oceny podobieństwa towarów. Dodatkowo wnioskodawca podniósł, że nie jest prawdą jakoby nie działał na ryku polskim.
Na rozprawie w dniu 27 września 2016 r. strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Wnioskodawca sprecyzował, iż podstawą wniosku jest art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. Spółka podniosła, w piśmie z dnia 27 września 2016 roku złożonym
na rozprawie, że różnice pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi oraz towarami i usługami, do oznaczenia których służą są wystarczające by wykluczyć jakiekolwiek ryzyko pomyłki i zapewnić bezkolizyjne funkcjonowanie tych znaków
w obrocie. W ocenie spółki, okoliczność, że dane towary należą do tej samej klasy nie przesądza o uznaniu tych towarów za podobne. Uznała, że same ewentualne podobieństwo towarów i usług nie jest wystarczającą przesłanką do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W zakresie oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych spółka podniosła, że zarówno znak sporny, jak i znaki przeciwstawione są znakami krótkimi, a według jednolitego stanowiska doktryny i orzecznictwa
w znakach krótkich (5 literowych) wystarczy różnica jednej litery by wyłączyć podobieństwo.
Jak podniosła spółka, istotną okolicznością wyłączającą ryzyko pomylenia omawianych znaków jest fakt, że na jej rzecz w 2000 roku został zgłoszony
do rejestracji słowno-graficzny znak towarowy Libra, który został zarejestrowany
za numerem [...]. Wskazała, że kontynuacją wcześniejszej rejestracji było zgłoszenie spornego słownego znaku towarowego. Dodała także, że znak Libra jest znany na terenie Polski i nieprzerwanie używany od 24 lat. Podniosła, że marka Libra od lat ma znaczne grono wiernych klientów a charakterystyczna słowno-graficzna postać zarejestrowanego znaku towarowego jest bardzo dobrze utrwalona
w świadomości odbiorców.
W piśmie z 24 marca 2017 roku wnioskodawca uzupełnił swoje stanowisko
w sprawie. Podtrzymał swoje dotychczasowe argumenty w zakresie podobieństw zarówno samych oznaczeń, jak i towarów i usług, do oznaczenia których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe. Podkreślił, że wobec daleko idącego podobieństwa porównywanych znaków towarowych oraz identyczności i wysokiego podobieństwa towarów i usług nimi chronionych, istnieje duże ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia usług świadczonych pod znakiem spornym
i skojarzenia go ze znakami przeciwstawionymi.
W piśmie z 6 kwietnia 2017 roku spółka uzupełniła swoje stanowisko
w sprawie. Nie podzieliła poglądu wnioskodawcy o podobieństwie porównywanych znaków towarowych, stwierdzając, że całościowa ocena podobieństwa, a co za tym idzie ocena ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, prowadzi do wniosku, że nie zachodzi w niniejszej sprawie podobieństwo znaków oraz towarów w stopniu naruszającym art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podtrzymała swoje stanowisko w zakresie braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, uznając, iż konsument poszukujący usługi z zakresu klasy 35, 40, 41 i 45 znaku spornego jest lepiej zorientowany
i będzie bardziej ostrożny przy wyborze usługodawcy.
Na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2017 roku strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Wnioskodawca podniósł, że załączona przez spółkę opinia może świadczyć o tym, jak przeciętny konsument będzie rozumiał słowo "libra". Zwrócił ponadto uwagę, że spółka nie wykazała, że używała spornego oznaczenia. Oświadczył także, iż znaki wnioskodawcy są używane również na trenie Polski.
W uzasadnieniu zaskarżonej do Sądu decyzji UP RP wskazał, że zgodnie
z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. UP RP wyjaśnił, że ww. przepis ma zastosowanie w danym stanie faktycznym, wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostały trzy następujące przesłanki: po pierwsze, podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie, podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz po trzecie, istnienia ryzyka spowodowania wśród części odbiorców błędu, polegającego w szczególności
na skojarzeniu między znakami. Podał, że orzecznictwo i doktryna wskazują
na konieczność porównania wykazów towarów i usług analizowanych znaków przed rozpoczęciem porównywania oznaczeń.
UP RP wskazał, do oznaczenia jakich usług został przeznaczony sporny znak towarowy oraz do oznaczenia jakich towarów zostały przeznaczone znaki przeciwstawione o następujących numerach: [...].
W ocenie organu, usługi z klasy 35, do oznaczenia których został przeznaczony znak sporny, jak "usługi w zakresie: agencji importowo - eksportowej, doradztwa specjalistycznego w sprawach działalności handlowej", należy uznać
za podobne do usług zawartych w wykazie przeciwstawionego znaku towarowego Unii Europejskiej o nr [...] oraz przeciwstawionego znaku towarowego Unii Europejskiej o nr [...] jak "usługi w zakresie zarządzania działalnością gospodarczą, administrowanie działalności gospodarczej, czynności biurowe, pośrednictwo i zawieranie interesów handlowych, marketing". W opinii organu, usługi te są tego samego rodzaju, dotyczą szeroko pojętej działalności gospodarczej, zatem mają one taki sam charakter i mogą być skierowane do tego samego kręgu odbiorców. Natomiast pozostałe usługi zawarte w klasie 35, w wykazie znaku spornego, takie jak "usługi prowadzenia księgarni w Internecie" są podobne
do usług zawartych w klasie 35, takich jak "usługi sprzedaży detalicznej i hurtowej,
w tym przez Internet, w odniesieniu do książek (w języku niemieckim i innym), książek mówionych (audiobook), książek elektronicznych (e - book), płyt DVD, wideo, jak również w odniesieniu do wszelkich innych nośników dźwięku, obrazu i danych, w każdym przypadku związanych z książkami (w języku niemieckim i innym), książkami mówionymi (audiobook), książkami elektronicznymi (e-book); przygotowywanie towarów dla osób trzecich dla celów prezentacji i sprzedaży; przyjmowanie obsługa
i realizacja zamówień, fakturowanie, także w ramach handlu elektronicznego
(e-commerce); organizowanie i realizacja wydarzeń promocyjnych, wystaw i targów dla celów handlowych; doradztwo konsumenckie, wynajmowanie przestrzeni reklamowej; usługi dostawy przy sprzedaży wysyłkowej w odniesieniu do książek
(w języku niemieckim i innym), książek mówionych (audiobook), książek elektronicznych (e - book), płyt DVD, wideo, jak również w odniesieniu do wszelkich innych nośników dźwięku, obrazu i danych, w każdym przypadku związanych
z książkami (w języku niemieckim i innym), książkami mówionymi (audiobook), książkami elektronicznymi (e - book)" zawartych w klasie 35, międzynarodowego znaku towarowego o nr [...]. W ocenie UP RP, usługi te mają podobny charakter, dotyczą sprzedaży książek w różnej formie i na różnych nośnikach, zatem ich krąg odbiorców będzie na pewno taki sam.
Zdaniem UP RP, mimo że w wykazach znaków przeciwstawionych nie pojawia się klasa 40, to jednak usługi w niej zawarte w wykazie znaku spornego, takie jak "usługi w zakresie druku książek oraz broszur i albumów", mogą być komplementarne i powiązane z usługami jak "publikacje, wydawanie materiałów drukowanych" zawartych w wykazach wszystkich znaków przeciwstawionych Unii Europejskiej, czy też komplementarne z towarami z klasy 16 zawartych w wykazie znaku przeciwstawionego o nr [...]. W ocenie organu, usługi te i towary są ściśle ze sobą powiązane i podobnie jak powyżej dotyczą tej samej branży wydawniczej, poligraficznej, zatem nie ulega wątpliwości, iż należało uznać je za podobne.
W ocenie UP RP, usługi takie jak "usługi w zakresie przygotowania druku" zawarte w klasie 41, w wykazie znaku spornego są wysoce podobne do usług
w klasie 41 w wykazie znaku przeciwstawionego [...] jak "wydawanie publikacji on-line oraz publikowanie online". Usługi te mają podobne przeznaczenie
i charakter, dotyczą tego samego sektora wydawniczego. Należy wskazać, że "publikowanie i wydawnictwo", są terminami bardzo szerokimi i mogą one w sobie zawierać także usługi w zakresie przygotowania druku, jako pewien etap procesu wydawniczego, mogą to być usługi ze sobą ściśle powiązane, z uwagi na branże
i działalność, jakiej one dotyczą.
W opinii UP RP, usługi zawarte w klasie 45, do oznaczenia których został przeznaczony znak sporny, takie jak "usługi w zakresie: nabywania, zbywania zarządzania krajowymi i międzynarodowymi prawami autorskimi" są identyczne jak usługi zawarte w klasie 45, w wykazie znaku przeciwstawionego [...], jak "własność intelektualna (doradztwo w zakresie)". Należy wskazać, iż powyższe usługi dotyczą tej samej dziedziny, mają taki sam charakter, dotyczą one zarządzania własnością intelektualną, która jako szeroki termin obejmuje także elementy dziedziny prawa autorskiego, zatem ich krąg odbiorców, będzie taki sam, wobec czego należało uznać je za identyczne.
Wobec powyższego UP RP stwierdził, że porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczenia usług i towarów w części podobnych a w części identycznych.
W dalszej kolejności UP RP poddał ocenie podobieństwo porównywanych znaków towarowych. Podkreślił, że ocena podobieństwa oznaczeń prowadzona jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi.
W pierwszej kolejności organ dokonał oceny podobieństwa znaku spornego
ze znakami słownymi. Oceniając podobieństwo oznaczeń, tj. znaku spornego Libra oraz znaku przeciwstawionego Libri nr [...], UP RP stwierdził, że znaki te, oceniane jako całość, są podobne zarówno w warstwie wizualnej, jak
i fonetycznej. Wskazał, że oba znaki są znakami słownymi, składającymi się z takiej samej liczby liter, z czego pierwsze cztery "LIBR" są identyczne, natomiast różnią się one jedynie ostatnią samogłoską "a" w znaku spornym oraz "i" w znaku przeciwstawionym. Ponadto mają także taką sama liczbę sylab, zatem także
w warstwie fonetycznej znaki te są podobne, bowiem będą wymawiane w bardzo podobny sposób, natomiast jedna litera, tj. samogłoska znajdująca się na końcu tych wyrazów nie zróżnicuje ich dostatecznie, a przeciętny odbiorca nie będzie przywiązywał do niej takiej wagi jak do ogólnego wrażenia jakie te znaki będą na nim wywierały.
W zakresie analizy porównawczej na płaszczyźnie znaczeniowej, UP RP wskazał, że znak sporny posiada określone znaczenie i oznacza, jak wskazała spółka, "miarę papieru, rodzaj wagi", natomiast znak przeciwstawiony nie posiada żadnego znaczenia, w związku z tym na tej płaszczyźnie znaki te nie są do siebie podobne, aczkolwiek uznając, że słowo Libra nie jest już powszechnie używane, to dla osób nie znających tego słowa będzie ono bez konkretnego znaczenia i może się skojarzyć ze słowem Libri. Natomiast dodatkowy element znaku przeciwstawionego, tj. digital, nie różnicuje tych znaków i nie eliminuje ryzyka ich pomylenia.
UP RP stanął na stanowisku, że słowo digital nie wpływa na odmienne stwierdzenie, iż znaki te są także do siebie podobne na dwóch płaszczyznach postrzegania, tj. wizualnej i fonetycznej, bowiem jest to słowo, które może dla odbiorcy być elementem opisowym, wskazującym na rodzaj świadczonej usługi. Oznacza ono bowiem, jak podał organ, w tłumaczeniu z języka angielskiego na język polski "cyfrowy, elektroniczny", zatem element ten dla odbiorcy może jedynie wskazywać, iż świadczone usługi są elektroniczne. Nawet dla polskiego odbiorcy słowo to będzie dobrze znane, bowiem jest ono w tej postaci w powszechnym użytku także w języku polskim, a ponadto znajduje się w słowniku języka polskiego (https://sjp.pwn.pl/, wersja elektroniczna), gdzie wskazuję się, że oznacza ono "nadawanie postaci cyfrowej danym pisanym i drukowanym, zawartym na nośnikach magnetycznych lub innych".
Zdaniem UP RP, podobna sytuacja zachodzi także przy ocenie podobieństwa znaku spornego do znaków przeciwstawionych słowno-graficznych, tj. Libri
o nr [...]oraz libri o nr [...]. Wskazał, że ocena podobieństwa tych znaków na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej jest podobna jak powyżej dokonana analiza podobieństwa znaków słownych. Występująca natomiast grafika w znakach przeciwstawionych nie eliminuje możliwości pomylenia znaków, bowiem nie wyróżnia ona tych znaków, a stanowi jedynie element dekoracyjny. Nie jest charakterystyczna i nawet kolor niebieski występujący
w przeciwstawionym znaku towarowym Unii Europejskiej o nr [...] nie rozróżnia porównywanych znaków w sposób dostateczny, eliminujący ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Znaki te, w ocenie organu, są także podobne wizualnie oraz fonetycznie
z uwagi na ich zbieżne cztery pierwsze litery, identyczną ilość sylab, a różnice
w postaci jednej tylko litery występującej jako ostatnia w porównywanych znakach,
a także grafika występująca w znakach przeciwstawionych, nie wpływa na różnice tych znaków i w ogólnym postrzeganiu przez odbiorców znaki te będą w dużym stopniu wywoływały podobne wrażenie.
Zdaniem organu, w niniejszej sprawie nie zachodzi sytuacja, w której przy ocenie podobieństwa znaków krótkich wystarczy tylko jedna litera, aby wyeliminować ich ewentualne podobieństwo. Jak uznał organ, w sytuacji stwierdzenia tożsamości pierwszych czterech liter, ostatnie litery muszą być na tyle różnicujące, aby można było w sposób zdecydowany orzec, że te elementy słowne różnią się między sobą
w sposób istotny to znaczy na tyle, iż nie zachodzi między nimi niebezpieczeństwo skojarzeń. W opinii organu, w niniejszej sprawie podobieństwo jednak w znacznym stopniu przeważa nad różnicami porównywanych znaków towarowych i w powyższej sytuacji ocena podobieństwa wszystkich porównywanych znaków towarowych prowadzi do stwierdzenia, że odbiorcom łatwiej będzie dostrzec podobieństwa, niż różnice, w całościowej ich ocenie będą one wywierały ogólne podobne wrażenie
na odbiorcach. Trudno zatem w analizowanej sprawie uznać, jak podał organ, że właśnie ta jedna ostatnia litera występująca w porównywanych znakach towarowych wpłynie na odmienne postrzeganie znaków przez odbiorców.
Wobec ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd UP RP stwierdził, że istnieje ryzyko pomylenia porównywanych znaków towarowych. Ze względu na ich podobieństwo zachodzi realne niebezpieczeństwo, że odbiorca może błędnie uznać sporny znak za odmianę zarejestrowanego wcześniej oznaczenia, pochodzącego
od tego samego producenta lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno-prawne łączące odrębne przedsiębiorstwa. A zatem, jak wskazał organ, istnieje niebezpieczeństwo, w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, że funkcjonowanie spornego znaku towarowego może wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych.
UP RP wskazał, że podnoszone przez spółkę argumenty, dotyczące długoletniej obecności oznaczenia LIBRA w postaci słownej oraz słowno-graficznej na rynku polskim i fakt jego znajomości przez odbiorców, nie ma w powyższej sprawie znaczenia, bowiem po pierwsze spółka nie wykazała tego faktu i nie udowodniła, że znak Libra przez jego długotrwałe używanie utrwalił się
w świadomości odbiorców, co mogłoby wpłynąć na ocenę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, a ponadto fakt używania oraz zarejestrowania znaku słowno- graficznego z wcześniejszym pierwszeństwem nie może wpływać na ocenę podobieństwa oznaczeń w przedmiotowej sprawie. UP RP wyjaśnił, że w niniejszej sprawie badany jest zarzut z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i analiza podobieństwa znaku spornego do znaków przeciwstawionych zarejestrowanych z datą wcześniejszą niż znak sporny, w związku z czym nie można przy tej ocenie brać pod uwagę innego znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz uprawnionego (spółki) z inną datą
i brać tego faktu pod uwagę.
UP RP wyjaśnił, że przedłożona przez spółkę opinia dotycząca rozróżnienia znaków towarowych libra i libri, jako sporządzona na wniosek strony, nie może stanowić dowodu o obiektywnym charakterze. Została ona sporządzona w oparciu
o zasady języka polskiego i z językowego punktu widzenia, nie zaś z punktu widzenia odbioru znaków przez przeciętnych odbiorców, zwłaszcza odbiorców z tego samego kręgu.
UP RP zaznaczył, że używanie przez uprawnionego (spółkę) znaku słowno- graficznego na długo przed zgłoszeniem do ochrony znaku spornego, nie może podważać zasadności wniosku w przedmiotowej sprawie, bowiem niniejsze postępowanie dotyczy konkretnie znaku spornego, który został zgłoszony do ochrony z datą późniejszą niż znaki przeciwstawione.
Skargę na wskazaną na wstępie decyzję UP RP wniosła L. sp. z o.o.
z siedzibą w [...], zarzucając jej naruszenie:
1. art. 107 § 1 pkt 4 Kpa. poprzez wydanie decyzji w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., nieobowiązujący w dacie orzekania;
2. art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. w związku z art. 164 ust. 1 p.w.p. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że zostały spełnione przestanki opisane w tych przepisach, dotyczące podobieństwa przeciwstawionych
w niniejszym postępowaniu znaków towarowych i ryzyka wprowadzenia odbiorców
w błąd, a w konsekwencji błędne unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "libra" o nr [...]. Ewentualnie, jak podała skarżąca, gdyby Sąd nie uznał, że doszło do powołania w decyzji przez organ oczywiście błędnej podstawy prawnej, wniosła, aby niniejszy zarzut nr 2 potraktować jako zarzut naruszenia
art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w związku z art. 164 ust. 1 p.w.p. (uzasadniony w ten sam sposób, zważywszy na identyczną treść obu przepisów);
3. art. 7 Kpa. w związku z art. 77 § 1 Kpa. w związku z art. 80 Kpa. poprzez niepełne i błędne ustalenie stanu taktycznego i wybiórczą, nietrafną ocenę zgromadzonego
w sprawie materiału dowodowego, polegające w szczególności na:
a) błędnym ustaleniu, że znak sporny i znaki mu przeciwstawione są podobne
do siebie,
b) błędnym ustaleniu, że słowo libra nie jest już powszechnie używane i stwierdzenie, że dla osób go nie znających nie będzie miało konkretnego znaczenia, wobec braku podstaw do poczynienia takiego ustalenia i nie wyjaśnienia w żaden sposób, w jaki sposób organ doszedł do takiej konkluzji,
c) błędnym ustaleniu, że krąg odbiorców towarów i usług wnioskodawcy i skarżącej jest taki sam wobec braku jakichkolwiek podstaw do poczynienia takiego ustalenia,
d) braku jakichkolwiek ustaleń odnośnie zakresu i obszaru działalności wnioskodawcy i skarżącej, a w konsekwencji brak konkretnego ustalenia właściwego kręgu odbiorców obu podmiotów, co uniemożliwiło organowi rzetelną i gruntowną analizę, czy przesłanka ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd została w niniejszej sprawie spełniona,
e) braku jakiegokolwiek odniesienia się do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, z wyjątkiem dowodu z opinii prof. zw. dr. hab. K. O.,
co w istocie uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonej decyzji, ponieważ nie wiadomo, na jakich dowodach organ się oparł, które uznał za wiarygodne, a którym waloru wiarygodności odmówił i dlaczego,
f) błędnej ocenie dowodu w postaci opinii prof. zw. dr. hab. K. O. poprzez zdyskredytowanie jej wiarygodności wyłącznie na podstawie faktu, że została sporządzona na wniosek strony, co jest wnioskowaniem niedopuszczalnym, a nadto nie dokonanie jej merytorycznej analizy, pomimo iż treść tego dokumentu ma istotne znaczenie dla oceny podobieństwa znaku spornego i znaków przeciwstawionych na płaszczyźnie znaczeniowej, fonetycznej i składniowej,
g) błędnej ocenie, że skarżąca nie udowodniła znajomości jej znaku i marki przez odbiorców, pomimo przedstawienia przez skarżącą szeregu dowodów na tę okoliczność (do których organ w ogóle się nie odniósł), co ma istotne znaczenie
w sprawie zarówno dla ustalenia właściwego kręgu odbiorców, jak i możliwości wprowadzenia ich w błąd,
h) błędnej ocenie, że nieużywanie znaków przeciwstawionych na terenie Polski nie ma znaczenia w sprawie, w sytuacji gdy jest to istotne dla ustalenia właściwego kręgu odbiorców, jak i możliwości wprowadzenia ich w błąd, a w konsekwencji prawidłowego ustalenia, czy przesłanki z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p., względnie
art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., zostały spełnione.
Wobec postawionych wyżej zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości.
W uzasadnieniu skargi skarżąca spółka rozwinęła argumentację na rzecz sformułowanych w niej zarzutów.
W odpowiedzi na skargę UP RP stwierdził, że zarzuty podniesione w skardze są nieuzasadnione i podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie z 16 maja 2018 r. pełnomocnik uczestnika wniosła o oddalenie skargi ze względu, jak podała, na brak usprawiedliwionych podstaw do jej uwzględnienia, przychylając się jednocześnie do stanowiska UP RP wyrażonego
w odpowiedzi na skargę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga w niniejszej sprawie nie jest zasadna, gdyż zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Podstawą unieważnienia przedmiotowego słownego znaku towarowego "libra" [...] był art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p..
W pierwszej kolejności należało ustosunkować się do zarzutu skargi wskazującego, że decyzja Urzędu Patentowego o unieważnieniu prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy "libra" została oparta na nieobowiązującym w dacie orzekania przepisie prawnym, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p..
W ocenie Sądu przedmiotowy zarzut nie zasługuje na uwzględnienie.
Po pierwsze przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. został prawidłowo wskazany przez wnioskodawcę, a także prawidłowo zastosowany w przedmiotowej sprawie, bowiem sporny znak towary został zgłoszony do ochrony w dniu 28 kwietna 2015 r., zatem
w dacie sprzed nowelizacji ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej. Zgodnie z art. 315 ust. 3 p.w.p. ustawowe warunki wymagane
do uzyskania patentu, prawa ochronnego albo prawa z rejestracji ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia wynalazku, wzoru użytkowego, znaku towarowego albo topografii układów scalonych w Urzędzie Patentowym. Zatem zgodnie z powyższym przepisem, należało zastosować przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., który obowiązywał w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony.
Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego
na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego, o ile na taki znak zostanie udzielone prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Tak więc, aby rejestracja znaku była niedopuszczalna muszą wystąpić następujące przesłanki:
- rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju;
- podobieństwo do znaku zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa;
- podobieństwo znaków musi być kwalifikowane to znaczy takie, że może odbiorcę wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami.
Niedopuszczalna jest rejestracja znaków towarowych, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. Czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
W doktrynie prawa definiuje się, że "niebezpieczeństwo, wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów polega na możliwości błędnego nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony nań znak,
a ponadto iż niebezpieczeństwo to jest wynikiem podobieństwa towarów
i podobieństwa oznaczeń." (R. Skubisz "Prawo Znaków Towarowych" komentarz Wydawnictwo prawnicze Spółka z o.o. str. 83 Warszawa 1997).
Innymi słowy niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów i oznaczeń.
Przystępując do oceny naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przez przedmiotowy znak towarowy w pierwszej kolejności należy dokonać porównania wykazów towarów i usług analizowanych oznaczeń przed rozpoczęciem porównywania oznaczeń. R. Skubisz w "Komentarzu do ustawy Prawo znaków towarowych" (Warszawa 1997, str. 84) podkreśla, że "problem jednorodzajowości (podobieństwa) towarów stanowi kwestię rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa oznaczeń. Dopiero stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Używanie bowiem nawet identycznych oznaczeń dla towarów niepodobnych nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów". Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 17 marca 2008 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1332/07) powołując się na orzeczenia Sądu Pierwszej Instancji stwierdził, że "zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają". Uzupełnienie powyższej tezy stanowi zasada wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z dnia 20 grudnia 2007 r., sygn. akt II GSK 279/07), według której "dla uznania identyczności towarów nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań. Przy ocenie jednorodzajowości (identyczności) towarów stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów, zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób działania, sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów".
Zdaniem Sądu Urząd Patentowy w niniejszej sprawie dokonał prawidłowej oceny podobieństwa towarów i usług znajdujących się w wykazie przedmiotowego znaku towarowego "libra" zawartych w klasach 35, 40, 41 i 45 oraz przeciwstawionych mu znaków towarowych znaku towarowego Unii Europejskiej Libri o nr [...], który został przeznaczony do oznaczenia towarów i usług zawartych w klasach: 9, 16, 38, 39, 41 42 znaku towarowego Unii Europejskiej Libri
o nr [...], który został przeznaczony do oznaczenia towarów i usług zawartych w klasach: 9, 35, 38, 41, 42, 45 znaku towarowego Unii Europejskiej Libri digital o nr [...], który został przeznaczony do oznaczenia towarów
i usług zawartych w klasach: 9, 35, 38, 41, 42 oraz międzynarodowego znaku towarowego Libri o nr [...], który został przeznaczony do oznaczenia towarów i usług zawartych w klasach: 16, 35, 39. Zdaniem Sądu organ w sposób wyczerpujący przeanalizował ich podobieństwo i w konkluzji doszedł do wniosku, że towar i usługi są częściowo identyczne i częściowo podobne. Analizę dokonaną przez Urząd Patentowy w tym zakresie Sąd w pełni akceptuje.
Jeżeli chodzi o towary i usługi zawarte w klasie 35 przedmiotowego znaku towarowego to należy wskazać, że Urząd Patentowy słusznie zauważył, iż usługi
z klasy 35, do oznaczenia których został przeznaczony znak sporny, jak: "usługi
w zakresie: agencji importowo - eksportowej, doradztwa specjalistycznego
w sprawach działalności handlowej" należy uznać za podobne do usług zawartych
w wykazie przeciwstawionego znaku towarowego Unii Europejskiej
o nr [...] oraz przeciwstawionego znaku towarowego Unii Europejskiej
o nr [...] jak: "usługi w zakresie zarządzania działalnością gospodarczą, administrowanie działalności gospodarczej, czynności biurowe, pośrednictwo
i zawieranie interesów handlowych, marketing". Usługi, te zdaniem Sądu, dotyczą szeroko pojętej działalności gospodarczej, mogą być skierowane do tego samego kręgu odbiorców, są to więc usługi tego samego rodzaju.
Jak słusznie zauważył Urząd Patentowy również pozostałe usługi z klasy 35 wskazane w wykazie spornego znaku towarowego są podobne do usług zawartych
w klasie 35 międzynarodowego znaku towarowego o nr [...]. Usługi te dotyczą sprzedaży książek na różnych nośnikach tak wiec krąg odbiorców zainteresowanych powyższa usługa będzie taki sam.
Jeżeli chodzi o usługi zawarte w klasie 40 w wykazie znaku spornego, to Sąd w pełni popiera stanowisko Urzędu Patentowego, że "usługi w zakresie druku książek oraz broszur i albumów", mogą być komplementarne i powiązane z usługami jak: "publikacje, wydawanie materiałów drukowanych" zawartych w wykazach wszystkich znaków przeciwstawionych Unii Europejskiej, czy też komplementarne
z towarami z klasy 16 zawartych w wykazie znaku przeciwstawionego
o nr [...]. Zdaniem Sądu, usługi te i towary są ściśle ze sobą powiązane i podobnie jak powyżej dotyczą tej samej branży wydawniczej, poligraficznej, tak więc usługi te należy uznać za podobne.
Sąd podziela także stanowisko organu co do podobieństwa towarów z klasy 41 i 45 znaku spornego i znaków przeciwstawionych [...] (klasa 41)
i [...] (klasa 45). W klasie 41 w wykazie znaku spornego wskazano "usługi w zakresie przygotowania druku", w wykazie znaku przeciwstawionego "wydawanie publikacji on – line" oraz "publikowanie online". Zdaniem Sądu, usługi
te mają podobne przeznaczenie i charakter, dotyczą tego samego sektora wydawniczego. Jeżeli chodzi o klasę 45 w wykazie znaku spornego wskazano "usługi w zakresie: nabywania, zbywania zarządzania krajowymi i międzynarodowymi prawami autorskimi", a w wykazie znaku przeciwstawionego "własność intelektualna (doradztwo w zakresie)". W ocenie Sądu, usługi te dotyczą tej samej dziedziny zarządzania własnością intelektualną, która obejmuje również prawa autorskie, zatem krąg odbiorców tych usług będzie taki sam.
Reasumując należy wskazać w ocenie Sądu, że została spełniona pierwsza przesłanka z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj w niniejszej sprawie występuje podobieństwo oraz identyczność towarów i usług znaku spornego i znaków przeciwstawionych.
Z uwagi na stwierdzenie podobieństwa towarów i usług, do oznaczenia których służy sporny znak towarowy oraz znaki przeciwstawione, Sąd postanowił dokonać analizy podobieństwa oznaczeń. Przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy mieć na uwadze nie tylko możliwość uznania znaków za identyczne lub ich rozróżnienia przy stwierdzeniu, że dotyczą towarów tego samego przedsiębiorstwa, ale również uznania, że informują o związkach łączących odrębne przedsiębiorstwa. Nabywający towar lub usługę na ogół nie ma możliwości porównania znaków w tym samym czasie. Chodzi o ocenę pewnego wrażenia jakie znak wywiera na kupującym. Dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest
to usprawiedliwione percepcyjnie z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się przy wyborze jedynie przewodnimi elementami oznaczenia z pominięciem drobnych rozbieżności.
Oceny podobieństwa znaków dokonuje się w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice. Zagadnienie oceny podobieństwa było przedmiotem licznych orzeczeń, których tezy Sąd w pełni podziela. W wyroku z dnia 7 października 2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Warszawie (sygn. akt 6 II SA 3321/03) zauważył, że "przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Do stwierdzenia podobieństwa nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców".
Sąd zaakceptował ocenę podobieństwa przedmiotowych oznaczeń, którą dokonał organ, a która to ocena doprowadziła do wniosku, że przedmiotowy słowny znak towarowy jest podobny do znaków przeciwstawionych słownych i słowno-graficznych.
W przypadku znaków słownych podobieństwo należy oceniać je na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Dla oceny podobieństwa fonetycznego ma znaczenie liczba sylab, ich brzmienie oraz akcent. Podobieństwo wizualne ocenia się z punktu widzenia liczby słów bądź liter w ogóle, liczby słów bądź liter takich samych, ich kształtu, układu jak i koloru. Znaki graficzne oceniane
są przede wszystkim na płaszczyźnie wizualnej. Znak taki wypełnia funkcję odróżniającą przez określony układ wiele elementów. Dlatego należy ustalić, który
z elementów ma znaczenie istotnie odróżniające. W konsekwencji znak zawierający zmieniony element istotnie odróżniający, nawet przy podobieństwie innych szczegółów nie będzie znakiem podobnym. W przypadku, gdy żaden element nie może być uznany za charakterystyczny, należy brać pod uwagę formę prezentacji jako całość. Ewentualne podobieństwo dwóch porównywanych znaków będzie wówczas wynikiem przeważającej sumy elementów podobnych (Praca zbiorowa pod red. Tadeusza Szymanka. Naruszenia praw na dobrach niematerialnych. Polska Izba Rzeczników Patentowych 2001, str. 96-97).
Szczególną formę wśród znaków towarowych posiada znak słowno-graficzny. Ocena podobieństwa takiego znaku jest trudna i tutaj musi być właśnie dokonany rzetelny bilans podobieństwa i różnic. Znak słowo-graficzny z reguły łączy w sobie poprzez szczególne powiązanie znak słowny z graficznym. Zatem takie oznaczenie, którym jest przedmiotowy znak "libra" i znak słowno-graficzny "Libri"
[...] powinno być oceniane zarówno
na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej, jak i znaczeniowej. Należy podkreślić,
iż wyżej przedstawione reguły dla znaków słownych i graficznych mają odpowiednie zastosowanie przy badaniu podobieństwa znaku słowno-graficznego (Patrz: Praca zbiorowa pod red. Tadeusza Szymanka, Naruszenia praw na dobrach niematerialnych, Polska Izba Rzeczników Patentowych 2001, str. 97).
W niniejszej sprawie w pierwszej kolejności organ dokonał analizy podobieństwa przedmiotowego słownego znaku towarowego "libra" [...]
oraz przeciwstawionych słownych znaków towarowych, tj. "Libri" nr [...] oraz "Libri.digital" [...]. Analiza została dokonana na trzech płaszczyznach zgodnie z wyżej wskazanymi zasadami.
Dokonując analizy znaków "libra" i "Libri" organ uznał, że znaki te są podobne na płaszczyźnie zarówno wizualnej, jak i fonetycznej. Sąd powyższe stanowisko akceptuje i podkreśla, że organ słusznie zwrócił uwagę, że znaki te składają się z tej samej liczby liter – 5, a jedyna różnicę stanowi ostatnia litera samogłoska "a" w znaku spornym i "i" w znaku przeciwstawionym.
W tym miejscu należy wskazać, że odbiorcy zwracają szczególna uwagę
na początkowa część znaku, tak więc ma ona szczególne znaczenie dla oceny ich podobieństwa, albowiem takie położenie jest najbardziej widoczne w znaku i dlatego może przyciągać uwagę konsumenta w większym stopniu, niż pozostała część znaku (tak m.in. Sąd Pierwszej Instancji /w:/ wyrok z dnia 14 lipca 2005 r., T-312/03, Wassen International vs. OHIM - Stroschein Gesundkost [SELENIUM-ACE], Zb.Orz. 2005, s. II 2897, pkt 41). W konsekwencji, przyjmuje się, że - co do zasady - zbieżny początek znaków słownych stanowi silny argument za potwierdzeniem ich kolizji, natomiast ich różny początek świadczy przeciwko uznaniu kolizji.
W doktrynie utrwalony jest pogląd, że w znakach krótkich (do 5 liter włącznie) różnica jednej litery wyłącza podobieństwo, natomiast w znakach średniej długości (do 8 liter włącznie) podobieństwo wyłącza różnica dwóch liter. (M. Kępiński, ZNUJ 28/1982 str. 17-18). Niemniej wskazuje się przy tym również, że nie istnieje jednak bezwzględna zasada umożliwiająca negację kolizji znaków słownych określonej długości, przy wystąpieniu określonej liczby różnych liter, albowiem prawidłowość oceny warunkują zawsze okoliczności danego stanu faktycznego (zob. m.in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 stycznia 2006 r., VI SA/Wa 1343/05).
W zaistniałym stanie faktycznym taka różnica jednak nie zaistniała, a to
z uwagi na fakt, że litery, którymi różnią się powyższe oznaczenia występują
na końcu wyrazu i mają one mniejsze znaczenie dla odbiorcy.
Odnosząc się zaś do płaszczyzny znaczeniowej obu słów, należy zwrócić uwagę, że znak sporny posiada określone znaczenie, i oznacza, jak wskazał uprawniony, "miarę papieru, rodzaj wagi", natomiast znak przeciwstawiony nie posiada żadnego znaczenia i ma charakter fantazyjny w stosunku do towarów
i usług, do których oznaczenia służy, w związku z tym, w ocenie Sądu, która jest zbieżna z oceną organu, na tej płaszczyźnie znaki te nie są do siebie podobne.
W tym miejscu należy jednak podkreślić, że słowo Libra nie jest już powszechnie używane, to dla osób nie znających tego słowa będzie ono miało charakter fantazyjny i może się skojarzyć się ze słowem Libri.
Natomiast analizując podobieństwo znaku spornego do znaku przeciwstawionego o nr [...] "libri.digital" należy wskazać, że znaki
te także z uwagi na powyższe rozważania dotyczące znaku spornego i znaków przeciwstawionych, są do siebie podobne na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej. Zdaniem Sądu, dodatkowy element znaku przeciwstawionego, tj. digital nie różnicuje tych znaków i nie eliminuje ryzyka ich pomylenia, gdyż słowo to ma małą zdolność odróżniającą i należy wskazać, że słowo to może być uznane ze element opisowy, wskazujący na rodzaj świadczonej usługi. Słowo "digital" oznacz bowiem "cyfrowy, elektroniczny".
Sąd podziela również stanowisko Urzędu Patentowego w zakresie oceny podobieństwa spornego znaku i znaków przeciwstawionych słowno-graficznych,
tj. znaku "libri" nr [...] oraz znaku "Libri" [...]. Dokonując oceny powyższych znaków w kontekście konfuzyjnego podobieństwa organ w sposób prawidłowy przyjął podobieństwo przedmiotowych znaków na dwóch płaszczyznach, tj. wizualnej i fonetycznej, a także możliwość skojarzenia słowa "Libra" ze słowem Libri w stosunku do osób nie znających znaczenia pierwszego ze słów.
Sąd podziela również stanowisko organów, że grafika w znakach przeciwstawianych nie eliminuje możliwości pomylenia znaków, gdyż jest ona mało wyszukana i nie różnicuje tych znaków w sposób dostateczny. Ponadto Sąd podkreśla, że w znakach słowno-graficznych w niniejszej sprawie to właśnie element "Libri" odgrywa rolę dominującą. Z uwagi na dominujące znaczenia elementu słownego w znakach słowno-graficznych sporny znak w sferze wizualnej, z uwagi
na podobieństwo wyrazu Libra, jest podobny zarówno do wcześniejszego znaku słownego-graficznego "libri" nr [...] oraz znaku "Libri" [...].
Sąd zwraca ponadto uwagę, że analiza znaków na płaszczyźnie wizualnej prowadzi do wniosku, że w niniejszej sprawie można mówić o tzw. podobieństwie strukturalnym, polegającym na nagromadzeniu podobnych spółgłosek i samogłosek oraz umieszczenia ich w określonym miejscu, co może stwarzać wrażenie upodobnienia się jednego znaku do drugiego, a w konsekwencji może prowadzić
do pomyłek.
Reasumując Sąd doszedł do przekonania, iż porównywane znaki są do siebie podobne zarówno pod względem wizualnym i fonetycznym, w tak znacznym stopniu, że istnieje niebezpieczeństwo, iż odbiorcy podobnych towarów i usług,
do oznaczenia których są one przeznaczone, których krąg jest w zasadzie nieograniczony i obejmuje ogół polskich odbiorców, stwierdzą, że pochodzą one
od tego samego przedsiębiorcy lub od podmiotu z nim powiązanego, co nie odpowiada prawdzie, a tym samym zostaną wprowadzeni w błąd.
Zgodnie z przywołanym jednolitym stanowiskiem judykatury i doktryny niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, który jest podobny do znaku już zarejestrowanego. O takim podobieństwie rozstrzyga się więc na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisaniu przez przeciętnego odbiorcę podmiotowi nieuprawnionemu znaku należącego do innego uprawnionego podmiotu. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów jest rezultatem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń. Obydwa te elementy łączą się ze sobą ściśle i przeciętny odbiorca, dokonując wyboru towarów, w toku porównywania znaku towarowego (towaru i oznaczenia) nie rozdziela ich. Zakres ochrony prawa ochronnego na znak towarowy sięga tak daleko, jak granica podobieństwa towaru i oznaczenia przy zestawieniu z innym towarem
i oznaczeniem.
W celu dokonania prawidłowej oceny ryzyka wprowadzenia konsumentów
w błąd poprzez współistnienie na rynku znaków towarowych spornego
i przeciwstawionych, tj. przesłanki koniecznej dla zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niezbędne jest odwołanie się do "modelu zorientowanego konsumenta", przez którego należy rozumieć konsumenta należycie poinformowanego, uważnego
i rozsądnego (np. wyrok TSUE z dnia 15 marca 2007 r. w sprawie C-171/06).
WSA w Warszawie uznał, że przeprowadzając analizę wspomnianej przesłanki ryzyka konfuzji, o której mowa w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., organ przeprowadził właściwą analizę zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, dokonując przy tym pełnej oceny wszystkich istotnych przesłanek koniecznych do uznania, że w niniejszej sprawie nie zachodzi wspomniane ryzyko.
W niniejszej sprawie nie ma wątpliwości, że krąg odbiorców mogących korzystać z towarów i usług uprawnionego i uczestnika postępowania jest taki sam
(z uwagi na podobieństwo towarów i usług), a więc istnieje realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług oznaczonych spornym znakiem towarowym i znakami przeciwstawionymi.
Reasumując Sąd wskazuje, że Urząd Patentowy działał w sposób prawidłowy unieważniając przedmiotowy znak towarowy "Libra", wskazując jako podstawę
art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p..
Na zakończenie rozważań w niniejszej sprawie Sąd wskazuje, że skarżąca
w toku postępowania podnosiła argumenty dotyczące długoletniej obecności
na rynku jej znaku towarowego słowno-graficznego LIBRA i była zdziwiona, że Urząd nie wziął powyższych argumentów pod uwagę. W tym miejscu Sąd wskazuje,
że przedmiotem niniejszego postępowania był znak słowny "libra" i tylko przesłanki konieczne do jego unieważnienia były przedmiotem niniejszego postępowania. Ponadto Sąd wskazuje, że długotrwałe używanie innego znaku nie należy
do przesłanek unieważnienia znaku w trybie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p..
W niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się także naruszenia przez Urząd przepisów postępowania wskazanych w skardze. Organ wbrew twierdzeniu skarżącej ocenił dowody jakie przedłożyła ona w niniejszej sprawie i wyjaśnił dlaczego złożona przez skarżącą opinia nie była przydatna w niniejszej sprawie.
Biorąc powyższe pod uwagę działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło