VI SA/Wa 4100/14

WyrokWSA w Warszawie2015-05-18

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Jakub Linkowski, Agnieszka Łąpieś-Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego "Art of Translation" przez E. B. nastąpiło w złej wierze, biorąc pod uwagę, że P. B. używał sloganu "the art of translation" od co najmniej 2007 roku?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję w części dotyczącej kosztów postępowania, uznając, że organ nie dokonał właściwej oceny nakładu pracy pełnomocnika. W pozostałej części, dotyczącej unieważnienia znaku towarowego, sąd oddalił skargę wnioskodawcy, uznając, że zgłoszenie znaku "Art of Translation" przez E. B. nie nastąpiło w złej wierze, ponieważ znak był używany przez nią na długo przed zgłoszeniem, a okoliczności sprawy nie wskazują na nieuczciwe zamiary.
Stan faktyczny
P. B. złożył wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Art of Translation" E. B., twierdząc, że używał on podobnego sloganu "the art of translation" od 2007 roku, a zgłoszenie znaku przez E. B. nastąpiło w złej wierze. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek P. B. i przyznał E. B. zwrot kosztów postępowania. Zarówno P. B., jak i E. B. wnieśli skargi do WSA w Warszawie. E. B. kwestionowała wysokość przyznanych jej kosztów postępowania, a P. B. zarzucał organowi błędne ustalenie braku złej wiary przy zgłoszeniu znaku.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję w pkt 2 (dotyczącym kosztów postępowania) i ponownie rozpoznano sprawę w tym zakresie; oddalono skargę P. B. w części dotyczącej unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy; zasądzono od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz E. B. kwotę 912 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant ref. staż. Piotr Czyżewski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 maja 2015 r. sprawy ze skarg E. B. i P. B. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia znaku towarowego oraz kosztów postępowania 1. uchyla zaskarżoną decyzję w pkt 2; 2. oddala skargę P. B.; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej E. B. kwotę 912 (dziewięćset dwanaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (zwany dalej organem) decyzją z [...] czerwca 2014 r. nr Sp. [...] oddalił wniosek P. B. (zwanego dalej wnioskodawcą) prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą A. w K. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Art of Translation" o numerze R [...] udzielonego na rzecz E. B. (zwanej dalej uprawnioną) prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą A. w S. i przyznał E. B. od P. B. kwotę w wysokości 2 427,55 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Ustalono, że w dniu [...] grudnia 2013 r. do Urzędu Patentowego RP wnioskodawca wystąpił o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "Art of Translation" o numerze R [...] udzielonego na rzecz uprawnionej, przeznaczonego do oznaczania usług w zakresie tłumaczeń w klasie 41. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 131 ust. 2 pkt 1 w zw. z art. 164 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 1410; dalej p.w.p.). Podniósł, że prowadzi działalność gospodarczą w zakresie usług tłumaczeniowych i oprócz nazwy AA a następnie A. posługiwał się również sloganem "the art of translation" co najmniej od 2007 r. Slogan ten był umiejscowiony obok bądź pod nazwą firmy oraz obok znaku składającego się z sześciu kółek ułożonych w piramidkę. Slogan "the art of translation" wraz ze znakiem i nazwą firmy znajdował się między innymi na pieczątkach firmowych, ogłoszeniach, zamówieniach i informacjach marketingowych wysyłanych za pomocą e-mail. Wnioskodawca podniósł, że zarówno znak jak i slogan "the art of translation" istniał w świadomości zarówno klientów jak i osób współpracujących z firmą A., w tym tłumaczy, którzy świadczyli usługi na rzecz firmy. Podniósł, iż strona internetowa firmy A., działająca w tym kształcie od 2008 r. zawiera w widocznym dla wszystkich użytkowników miejscu, nazwę firmy wraz ze znakiem oraz sloganem "the art of translation". Podniósł, iż z uwagi na prowadzoną działalność w sektorze usług tłumaczeniowych, firma A. współpracuje z kilkusetosobową grupą tłumaczy zarówno w Polsce jak i zagranicą. Jednym z tłumaczy była E. B., która w ramach prowadzonej działalności w postaci spółki cywilnej B. s.c. [...] wykonywała na rzecz AA, a później na rzecz A. usługi tłumaczeniowe. Współpraca z E. B. datuje się na okres od czerwca 2007 r. do stycznia 2012 r. Firma B. s.c. [...] w styczniu 2010 r. zmieniła się i od tej pory firma A. nadal współpracowała z E. B. działającą jako "Art of Translation [...]". Na te okoliczności wnioskodawca przedłożył przykładowe faktury wystawione przez E. B. z dnia 17 grudnia 2009 r. i z dnia 7 stycznia 2010 r., wskazujące na czas od kiedy uprawniona rozpoczęła posługiwanie się nową nazwą swojej firmy "Art of Translation". Wnioskodawca stwierdził, że było to wówczas gdy firma A. działała pod aktualną nazwą oraz gdy od co najmniej trzech lat posługiwała się przy nazwie, w korespondencji, ogłoszeniach i na stronie internetowej sloganem: "the art of translation". Jego zdaniem, zgłoszenie do Urzędu Patentowego przez E. B. wniosku o udzielenie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "Art of Translation" dokonane było w złej wierze, ponieważ wykorzystała ona slogan, którym od co najmniej trzech lat, posługiwała się firma A. [...]. Zdaniem wnioskodawcy, uprawniona miała świadomość takiego stanu rzeczy, zdawała sobie sprawę z tego, że w powszechnej świadomości odbiorców usług tłumaczeniowych firmy A. a także jej kontrahentów i współpracowników, firma A. posługuje się sloganem "the art of translation" i z takim sformułowaniem jest kojarzona w tym sektorze usług. W uzasadnieniu swojego interesu prawnego wnioskodawca wskazał, że działa na tym samym rynku usług tłumaczeniowych co uprawniona, posługuje się sloganem "the art of translation", oraz że dokonał zgłoszenia do Urzędu Patentowego znaku towarowego zawierającego slogan "the art of translation" w celu uzyskania prawa ochronnego. Uprawniona wniosła o oddalenie wniosku. Stwierdziła, że wnioskodawca nie posiada interesu prawnego w unieważnieniu spornego znaku towarowego. Podniosła, iż działalność tłumaczeniową prowadzi od 1991 r. W latach 1997-2009 wspólnie z byłym mężem, pod nazwą B. s.c. a od sierpnia 2008 r. pod firmą E. B. Art of Translation. Na dowód przedłożyła do akt niniejszej sprawy zaświadczenie o zmianie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej z dnia 25 sierpnia 2008 r. oraz zaświadczenie o numerze identyfikacyjnym REGON z dnia 28 sierpnia 2008 r. W związku z kontynuowaniem działalności gospodarczej pod firmą E. B. Art of Translation uprawniona w 2008 r. wykupiła prawo do adresu internetowego: www.artoftransation.pl, czego dowodem jest przedłożona do akt przedmiotowej sprawy faktura VAT z 26 sierpnia 2008 r. Uprawniona podniosła, iż do dnia 25 stycznia 2012 r. tj. do dnia otrzymania od managera wnioskodawcy - wiadomości elektronicznej (karta 70), nie miała jakiejkolwiek wiedzy o posługiwaniu się przez wnioskodawcę zwrotem "the art of translation". Uprawniona podniosła, że do tego dnia we wszelkich dokumentach i materiałach, jakie były udostępniane przez wnioskodawcę uprawnionej, wnioskodawca posługiwał się zwrotem A. Specialist Translation Agency. Wskazała, iż w reakcji na pojawienie się w materiałach wnioskodawcy zwrotu "the art of translation", w dniu 21 lutego 2012 r., skierowała za pośrednictwem poczty elektronicznej prośbę o wyjaśnienie przyczyn używania przez wnioskodawcę zwrotu niemalże identycznego do firmy uprawnionej. Uprawniona ponadto podniosła, że wnioskodawca miał świadomość użycia w nazwie uprawnionej zwrotu Art of Translation, bowiem korespondencja mailowa kierowana do uprawnionej wysyłana była na adres poczty elektronicznej "[email protected]", natomiast w stopce wiadomości wysyłanych przez uprawnioną do wnioskodawcy widniał zwrot "Art of Translation". Wskazała ponadto, że od 2010 r. wszystkie wystawione przez uprawnioną faktury na rzecz wnioskodawcy zawierały nazwy E. B. Art of Translation. Uprawniona ponadto podniosła, że materiały załączone przez wnioskodawcę do wniosku nie były jej znane i nie miała możliwości zapoznania się z nimi przed złożeniem wniosku o udzielnie prawa ochronnego na znak towarowy. Uprawniona nie zgodziła się z zarzutem, iż zgłoszenie przez nią znaku towarowego zostało dokonane w złej wierze. Uprawniona wskazała, że z przedstawionych dowodów wynika, że przed dokonaniem zgłoszenia, uprawniona posługiwała się spornym zwrotem "Art of Translation" od ponad czterech lat. Podniosła, iż fakt ten znany był wnioskodawcy, który w żaden sposób nie zareagował na dokonaną przez uprawnioną zmianę firmy, strony internetowej czy też adresów poczty elektronicznej. Na rozprawie przed organem strony podtrzymały stanowiska. Rozpatrując sprawę organ uznał, że wnioskodawca posiada interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Wnioskodawca oświadczył, że posługuje się sloganem "the art of translation" co najmniej od 2007 r. i działa na tym samym rynku usług tłumaczeniowych co uprawniona. Ponadto wskazał, że dokonał zgłoszenia w Urzędzie Patentowym znaku towarowego zawierającego slogan "the art of translation" w celu uzyskania prawa ochronnego, zaś z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie wynika, iż między stronami postępowania zaistniał spór co do pierwszeństwa używania sloganu "art of translation". W ocenie organu, powołującego się na orzecznictwo europejskie, przy uznaniu złej wiary muszą zaistnieć okoliczności wskazujące, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych jak też interesów innych przedsiębiorców. Do okoliczności takich może należeć zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez osobę dysponującą tym znakiem, a zatem z zamiarem przejęcia pozycji danego znaku towarowego. Ponadto, okolicznością taką może być zgłoszenie w celach spekulacyjnych, gdy wcześniej nie występuje używanie znaku przez inny podmiot, lecz zgłaszający liczy na potencjalne zainteresowanie znakiem. Zgłoszenie takie może być zatem połączone z zamiarem zaoferowania go - już po udzieleniu prawa - innym podmiotom. W jego ocenie, z załączonego do akt sprawy materiału dowodowego wynika, że uprawniona używała oznaczenia "Art of Translation" na długo przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego, co jest bezsporne między stronami. Okoliczność ta wynika z materiału dowodowego zebranego w przedmiotowej sprawie. Świadczą o tym między innymi: zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej z dnia 25 sierpnia 2008 r., zaświadczenie REGON z dnia 28 sierpnia 2008 r. (karta 72), faktura za domenę 26 sierpnia 2008 r. oraz przedłożona przez wnioskodawcę faktura wystawiona przez E. B. z dnia 7 stycznia 2010 r. Z przedłożonej przez uprawnioną korespondencji mailowej z 28 kwietnia 2010 r. wynika, że również pracownicy wnioskodawcy mieli tego świadomość. Zdaniem organu, zgłoszenie spornego znaku towarowego nie nastąpiło w warunkach złej wiary, lecz miało na celu zgłoszenie oznaczenia używanego już wcześniej przez uprawnioną do oznaczenia świadczonych przez siebie usług. Z akt sprawy nie wynika, aby uprawniona zgłosiła sporny znak towarowy w celach nieuczciwych, nastawionych na bezpodstawny wyzysk, czyli innych niż do oznaczania świadczonych przez siebie usług. Uprawniona dokonała zgłoszenia spornego znaku towarowego by zastrzec sobie wyłączność wykorzystywania oznaczenia, którego używała na długo przez datą jego zgłoszenia, aby wykorzystywane przez nią oznaczenie indywidualizowało świadczone przez nią usługi wśród usług tego samego rodzaju świadczonych przez innych przedsiębiorców. W ocenie organu, uprawniona zgłosiła sporny znak w celu używania go do oznaczania świadczonych przez siebie usług, a zatem zgodnie z funkcją jaką przypisuje znakom towarowym ustawa Prawo własności przemysłowej. Co do zwrotu kosztów organ wskazał, że rozstrzygnięto je w oparciu o art. 256 ust. 2 p.w.p., który w tym względzie nakazuje odpowiednie stosowanie przepisów o postępowaniu cywilnym. Zgodnie z art. 98 § 1 kpc strona przegrywająca sprawę zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i obrony. W oparciu o te przepisy oraz na podstawie § 10 ust. 1 pkt 18 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349) stawka minimalna w sprawach o naruszenie patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji wynosi 840 złotych. Uwzględniając powyższą stawkę, koszty dojazdów pełnomocników na rozprawy w wysokości 1 570,55 złotych oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł Urząd Patentowy ustalił łączne koszty postępowania w przedmiotowej sprawie w wysokości 2 427,55 złotych. Skargi na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnieśli uprawiona i wnioskodawca. Uprawiona zaskarżyła decyzję w części dotyczącej rozstrzygnięcia o kosztach postępowania (pkt 2 decyzji), w zakresie w jakim organ nie przyznał uprawnionej dalszej kwoty tytułem kosztów postępowania w wysokości 2 112,00 złotych. W skardze zarzuciła: 1. naruszenie art. 256 ust. 2 p.w.p. w zw. z art. 98 § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., art. 109 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 1 pkt 18 w zw. z § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, poprzez nieuwzględnienie przez organ w całości przedłożonego przez uprawnioną spisu kosztów, odmowę przyznania jej faktycznie poniesionego wynagrodzenia dla radcy prawnego w wysokości 2 952,00 złotych, które wykazane zostało załączoną do spisu kosztów umową oraz wystawioną fakturą VAT, zaś przyznanie wynagrodzenia w wysokości stawki minimalnej w wysokości 840,00 złotych określonej powołanym powyżej rozporządzeniem, z zupełnym pominięciem okoliczności, iż wynagrodzenie radcy prawnego nie przekroczyło sześciokrotności stawki minimalnej, tj. nie przekroczyło kwoty 5 040,00 złotych, nadto poprzez nieuwzględnienie przez organ w rozstrzygnięciu o kosztach postępowania nakładu pracy pełnomocnika uprawnionej, w tym wkładu pracy w przyczynieniu się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia; 2. naruszenie art. 7, art. 9, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku wnikliwości w zbadaniu kwestii należnych uprawnionej kosztów postępowania i zastępstwa procesowego, niedochowaniu obowiązku wyczerpującego zbadania złożonego do akt sprawy materiału dowodowego w kontekście poniesionych kosztów zastępstwa procesowego, uniemożliwienie uprawnionej zapoznania się z przyczynami, dla których organ częściowo pominął złożony przez nią spis kosztów i odmówił jej przyznania faktycznie i celowo poniesionych kosztów wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości 2 952,00 złotych, nie dokonaniu przez organ oceny złożonego spisu kosztów pod kątem celowości i zasadności ponoszenia określonych wydatków, a więc nie dokonaniu weryfikacji czy pomiędzy poniesionymi kosztami a wynikiem rozstrzygnięcia zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Uprawniona wnosiła o uwzględnienie skargi i uchylenie decyzji w zaskarżonej części. W swojej skardze wnioskodawca zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania mający istotny wpływ na wynik sprawy, a to art 107 § 3 k.p.a. poprzez całkowite pominięcie w uzasadnieniu okoliczności, na których oparł się organ uzasadniając swoje stanowisko, podanie jedynie tez wyroków NSA bez próby wskazania powodów dlaczego odmówił uwzględnieniu stanowiska skarżącego, że uprawniona ze znaku Pani E. B. działała w złej wierze, 2. naruszenie przepisów postępowania mający istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 80 k.p.a. poprzez błędne ustalenie, że zarejestrowanie przez Panią E. B., prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą E. B. A. w S. słowno-graficznego znaku towarowego: "Art of Translation" zarejestrowanego pod numerem R [...] z pierwszeństwem od dnia 14 lutego 2012 r., nie nastąpiło w złej wierze, 3. naruszenie prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy, a to art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. przez uznanie, że nie wystąpiła przesłanka negatywna udzielenia prawa ochronnego w postaci złej wiary zgłaszającej znak słowno- graficzny "Art of Translation". Wskazał, że zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenia, jeżeli zostały one zgłoszone w złej wierze. Jego zdaniem, organ oceniając zaprezentowany przez strony postępowania materiał dowodowy potwierdził stanowisko wnioskodawcy, że uprawniona ze znaku, w chwili rejestrowania znaku, miała wiedzę, iż wnioskodawca od paru miesięcy (przed rejestracją) używa sloganu "the art of translation". Pomimo to uznał, że nie można mówić w tym przypadku o złej wierze z tego względu, że zgłoszenie miało na celu zgłoszenia oznaczenia, używanego już wcześniej przez uprawnioną do oznaczania świadczonych przez siebie usług. Uzasadnieniem tego stanowiska było przyjęcie, że uprawniona już od sierpnia 2008 r. posługiwała się takim oznaczeniem, o czym miały świadczyć przedłożone wpisy do ewidencji działalności gospodarczej, zaświadczenie REGON i faktura za domenę. Pomija organ jednak okoliczność, że o tym fakcie wnioskodawca miał wiedzę dopiero od stycznia 2010 r. kiedy to uprawniona przedstawiła fakturę z nowym oznaczeniem swego przedsiębiorstwa. W związku z podniesionymi zarzutami wnioskodawca wnosił o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko i wniósł o oddalenie skarg. Na rozprawie w dniu 18 maja 2015 r. Sąd, działając w oparciu o art. 111 § 2 p.p.s.a. połączył sprawy o sygn. akt VI SA/Wa 4100/14 oraz o sygn. akt VI SA/Wa 4101/14 w celu ich łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz dalszego prowadzenia pod wspólną sygnaturą VI SA/Wa 4100/14. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga uprawionej zasługuje na uwzględnienie natomiast skarga wnioskodawcy na uwzględnienie nie zasługuje, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa w sposób mający wpływ na wynik sprawy. Przedmiotem skargi jest decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] czerwca 2014 r. nr Sp. [...] oddalająca wniosek P. B. – wnioskodawcy - o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Art of Translation" o numerze R [...] udzielonego na rzecz E. B. – uprawnionej – oraz przyznającej uprawnionej od wnioskodawcy kwotę w wysokości 2 427,55 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że organ słusznie wskazał, że zgodnie z art. 164 p.w.p. warunkiem wszczęcia i występowania jako strona w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy jest posiadanie interesu prawnego. W ocenie Sądu, organ zasadnie uznał, że wnioskodawca posiada interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Wnioskodawca oświadczył, że posługuje się sloganem "the art of translation" co najmniej od 2007 r. i działa na tym samym rynku usług tłumaczeniowych co uprawniona. Wnioskodawca wskazał, że dokonał zgłoszenia w Urzędzie Patentowym znaku towarowego zawierającego slogan "the art of translation" w celu uzyskania prawa ochronnego, zaś z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie wynika, iż między stronami postępowania zaistniał spór co do pierwszeństwa używania sloganu "art of translation". W tym stanie rzeczy zasadne jest uznanie, że wnioskodawca posiada interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Wnioskodawca podniósł zarzut, że prawo ochronne na znak towarowy "Art of Translation" o numerze R [...] zostało udzielone wbrew ustawowym warunkom wymaganym do uzyskania ochrony określonym w art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W myśl tego przepisu nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które zostały zgłoszone w złej wierze w celu uzyskania ochrony. Obowiązujące prawo nie zawiera definicji złej lub dobrej wiary. Zgodnie ze stanowiskiem doktryny przyjmuje się, że "w złej wierze jest ten, kto powołując się na określone prawo lub stosunek prawny wie, że prawo to (stosunek prawny) nie istnieje albo wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy w tym przedmiocie nie można uznać w okolicznościach konkretnego przypadku, za usprawiedliwiony" (v. E. Nowińska, M. du Vail, Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych, Księga Pamiątkowa z Okazji 85-lecia Ochrony Własności Przemysłowej w Polsce). Okoliczności te, w tym naganność postępowania uprawnionego, organ powinien ocenić na podstawie całokształtu ustalonego stanu faktycznego. W ocenie Sądu, z materiałów dowodowych przedłożonych przez uprawnioną wynika, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, miała ona wiedzę, iż wnioskodawca używa sloganu "the art of translation" w korespondencji mailowej. W wiadomości mailowej z dnia 21 lutego 2012 r., skierowanej do wnioskodawcy, napisała, iż ma świadomość, iż od paru miesięcy, nie precyzując ilu, wnioskodawca używa oznaczenia "the art of translation". Co oznacza, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, tj. 14 lutego 2012 r. miała świadomość, iż wnioskodawca używa sloganu "the art of translation" obok nazwy A. w korespondencji mailowej. Niemniej jednak organ zasadnie wskazuje, iż przy świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą towarzyszyć tym zdarzeniom inne, dodatkowe okoliczności. W ocenie Sądu, organ prawidłowo powołując się na orzecznictwo europejskie ustalił nie istnienie złej wiary w tej sprawie. Wskazał, że muszą zaistnieć okoliczności wskazujące, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych jak też interesów innych przedsiębiorców. Do okoliczności takich może należeć zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez osobę dysponującą tym znakiem, a zatem z zamiarem przejęcia pozycji danego znaku towarowego. Ponadto, okolicznością taką może być zgłoszenie w celach spekulacyjnych, gdy wcześniej nie występuje używanie znaku przez inny podmiot, lecz zgłaszający liczy na potencjalne zainteresowanie znakiem. Zgłoszenie takie może być zatem połączone z zamiarem zaoferowania go - już po udzieleniu prawa - innym podmiotom. Niejednokrotnie przyjmuje się, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce, gdy uprawniony zgłosił znak w innym celu niż jego używanie np.: w celu wymuszenia ustępstw finansowych. Z załączonego do akt sprawy materiału dowodowego wynika, że uprawniona używała oznaczenia "Art of Translation" na długo przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego. Okoliczność ta wynika z materiału dowodowego zebranego w przedmiotowej sprawie. Świadczą o tym między innymi: zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej z 25 sierpnia 2008 r., zaświadczenie REGON z 28 sierpnia 2008 r., faktura za domenę z 26 sierpnia 2008 r. oraz przedłożona przez wnioskodawcę faktura wystawiona przez E. B. z 7 stycznia 2010 r. Z przedłożonej przez uprawnioną korespondencji mailowej z 28 kwietnia 2010 r., wynika, że również pracownicy wnioskodawcy mieli tego świadomość. Z materiałów dowodowych złożonych do akt niniejszej sprawy wynika, że spór między stronami zaistniał w momencie gdy uprawniona postanowiła wyjaśnić kwestię używania oznaczenia "the art of translation" przez wnioskodawcę, którym to oznaczeniem uprawniona posługiwała się od kilku lat w celu oznaczania własnej działalności gospodarczej. Z korespondencji tej wynika, iż to uprawniona postrzegała wnioskodawcę jako naruszyciela. Uprawniona bowiem już od stycznia 2010 r. wystawiała faktury na usługi świadczone na rzecz wnioskodawcy, w których wskazana była firma "Art of Translation [...]". Natomiast o używaniu tego oznaczenia przez wnioskodawcę dowiedziała się na kilka miesięcy przed dniem 21 lutego 2012 r., tj. dniem, w którym uprawniona wysłała wiadomość do wnioskodawcy, w którym wyraża chęć wyjaśnienia sprawy używania oznaczenia "the art of translation" przez wnioskodawcę. Wobec tego, organ słusznie uznał, że zgłoszenie spornego znaku towarowego nie nastąpiło w warunkach złej wiary, lecz miało na celu zgłoszenie oznaczenia używanego już wcześniej przez uprawnioną do oznaczenia świadczonych przez siebie usług. Z akt sprawy nie wynika, aby uprawniona zgłosiła sporny znak towarowy w celach nieuczciwych, nastawionych na bezpodstawny wyzysk, czyli innych niż do oznaczania świadczonych przez siebie usług. Uprawniona dokonała zgłoszenia spornego znaku towarowego by zastrzec sobie wyłączność wykorzystywania oznaczenia, którego używała na długo przez datą jego zgłoszenia, aby wykorzystywane przez nią oznaczenie indywidualizowało świadczone przez nią usługi wśród usług tego samego rodzaju świadczonych przez innych przedsiębiorców. Zła wiara występuje, jeśli zainteresowany zarejestrował znak towarowy bez zamiaru używania go i wyłącznie po to aby uniemożliwić osobie trzeciej wejście na rynek. Słusznie uznano, że uprawniona zgłosiła sporny znak w celu używania go do oznaczania świadczonych przez siebie usług, a zatem zgodnie z funkcją jaką przypisuje znakom towarowym ustawa Prawo własności przemysłowej. W zakresie orzeczonych kosztów Sąd korzystając z możliwości przewidzianych w art. 134 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję bowiem organ nie dokonał właściwej oceny, tj. nie wziął pod uwagę niezbędnego nakładu pracy pełnomocnika oraz czynności podjętych przez niego w sprawie, a także charakteru sprawy i wkładu pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. W tym stanie rzeczy ponownie rozpoznając sprawę kosztów zastępstwa organ weźmie pod uwagę nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjętych przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkładu pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Wobec wątpliwości co do wysokości kosztów nie można uznać, że argumentacja jest zasadna w tym konkretnym przypadku. Sąd administracyjny nie czyni w sprawie własnych ustaleń faktycznoprawnych, a jedynie, kontroluje zaskarżony akt pod kątem zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Jednak taka merytoryczna kontrola może dojść do skutku w warunkach wyczerpujących istotę zagadnienia ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozpatrujący sprawę oraz odpowiedniego (tj. zgodnego z art. 107 § 3 k.p.a.) uzasadnienia decyzji. Inaczej Sąd uchyla decyzję z powodu naruszenia formalnoprawnych zasad prowadzenia postępowania, gdy mogło to rzutować na wynik sprawy, a Sądowi uniemożliwia prześledzenie przesłanek, którymi kierował się organ wydając decyzję. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że organ jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasad pogłębiania zaufania obywateli do Państwa (art. 8 k.p.a.). Zasady wyrażonej w art.8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Zgodnie z art. 2 Konstytucji, Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Stosownie zaś do art. 6 k.p.a. organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. W świetle powołanych wyżej przepisów decyzja administracyjna musi być oparta na obowiązującym przepisie prawa i zgodna z jego treścią. Z tych przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 145 § 1 pkt.1 lit. c ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w części dotyczącej pkt. 2 decyzji tj. rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, orzekł jak w sentencji wyroku. Orzekając, w zakresie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, Sądu uznał, że organ wyczerpująco zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). W ocenie Sądu, organ administracji, rozstrzygając sprawę oparł się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać, iż stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, organ uzasadnił w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Z przytoczonych wyżej powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., w części dotyczącej wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło