VI SA/Wa 4127/14
WyrokWSA w Warszawie2015-05-22
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Andrzej Czarnecki, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewoźnik ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, mimo braku możliwości udziału kierowcy w załadunku i rozładunku ładunku?Ratio decidendi
Przewoźnik ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, nawet jeśli kierowca nie miał możliwości udziału w załadunku lub rozładunku ładunku. Odpowiedzialność przewoźnika nie jest wyłączona przez brak wpływu na rozmieszczenie ładunku przez załadowcę, a obowiązki przewoźnika obejmują nadzór nad prawidłowością rozmieszczenia ładunku, w tym po częściowym rozładunku.Stan faktyczny
W maju 2014 r. na drodze krajowej zatrzymano do kontroli pojazd należący do E. Sp. z o.o., który przekroczył dopuszczalny nacisk osi napędowej o 2,4 tony. Kierowca potwierdził, że ładunek był załadowany w dwóch partiach i częściowo rozładowany, jednak nie miał wpływu na rozmieszczenie ładunku. Organ nałożył na spółkę karę pieniężną 15 000 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. Spółka kwestionowała odpowiedzialność, wskazując na brak udziału kierowcy w załadunku i rozładunku oraz sprzeczności w zeznaniach kierowcy co do miejsca rozładunku.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 maja 2015 r. sprawy ze skargi E. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII oddala skargę
VI SA/Wa 4127/14
Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] września 2014 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, na podstawie art. 139 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 64 ust. 1, 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1, 3 pkt 1, 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.) – także jako ustawa – oraz art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (j.t. Dz. U. z 2013 r. poz. 260) – także jako u.d.p., utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r. nakładającą na E. sp. z o.o. z siedzibą w W. (także jako spółka) karę pieniężną w kwocie 15 000zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII.
Decyzję wydano w następujących ustaleniach;
W dniu [...] maja 2014 r. na drodze krajowej o dopuszczalnych naciskach osi do 10t zatrzymano do kontroli zespół pojazdów (samochód nr rej. [...] z przyczepą nr rej. [...]) będący w posiadaniu spółki i kierowany przez B. L. Pojazdem przewożono z Hiszpanii do Polski (zgodnie z dokumentem CMR ładunek [...]) rzeczy w opakowaniach (drobnica, towar różny). Na zalegalizowanym przez uprawnionego geodetę stanowisku do ważenia pojazdów dokonano zważenia pojazdu posiadającą ważne świadectwo legalizacji ponownej stacjonarną wagą do pomiarów dynamicznych o podanym w protokole kontroli numerze. Pomiar wykazał przekroczenie nacisku pojedynczej osi napędowej na drogę o 2,4t (nacisk wynosił 12,4t). Kierowca zapoznany z procedurą kontroli, wynikami ważenia, świadectwem legalizacji wagi i protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku do ważenia pojazdów, podpisał protokół kontroli bez zgłaszania uwag do kontroli, wnosząc o powtórzenie ważenia celem potwierdzenia wyniku ważenia pierwszego. Do protokołu kontroli kierowca złożył pisemne wyjaśnienie podając w jaki sposób załadowano pojazd dwiema partiami ładunku, które zostały kolejno rozładowane. Zdaniem kierowcy druga część ładunku na naczepie nie powodowała nienormatywnego nacisku na oś z tyłu.
Kierujący pojazdem przesłuchany w charakterze świadka potwierdzając wymienione ustalenia kontroli i złożone wyjaśnienia dodatkowo podał, że pracodawca nie zaglądał do naczepy po jej załadowaniu, pojazd po załadowaniu nie był ważony, a pracodawca tego nie wymagał bo nie było takiej możliwości, podał także, iż był przeszkolony odnośnie ważenia pojazdu, nie wiedział jakie były dopuszczalne naciski osi na drogę, po której jechał, w samochodzie nie ma zegara wagowego i nie zgłaszał pracodawcy zapotrzebowania na to urządzenie. Zeznający stwierdził, że ładunek został prawidłowo rozmieszczony, a powstałe nadmiarowe naciski wynikły prawdopodobnie z tego, że po rozładowaniu pierwszej partii na bazie spółki w O. ul. [...] pozostały ładunek zwiększył obciążenie na osi napędowej.
Po zawiadomieniu spółki o wszczęciu postępowania i poinformowaniu o prawach strony została wezwana do przedłożeniu dowodów na wykazanie braku odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie.
W odpowiedzi pismem z dnia [...] maja 2014 r. spółka podała, że zgodnie z procedurami załadowcy, kierowca nie uczestniczył w załadunku nie mając wpływu na jego rozmieszczenie i nie mając możliwości zważenia ładunku. Ładunek składał się z dwóch partii, które miały zostać rozładowane każda u innego odbiorcy. Po załadowaniu naczepa została natychmiast, zgodnie z wymogami, zaplombowana. Kierowca otrzymał dokumenty o wadze ładunku stwierdzając, że waga ładunku nie przekraczała norm pojazdu. kierowca nie uczestniczył w rozładunku pierwszej partii towaru w L. i na podstawie wzrokowej oceny nie mógł stwierdzić prawidłowości nacisków na osie pozostałej partii towaru, gdyż przewożony ładunek był drobnicą o różnej wadze nieokreślonej przez załadowcę dla każdego z elementów tego towaru. Uznając, że za niewłaściwe załadowanie towaru odpowiadał wyłącznie załadowca, spółka wnioskowała o umorzenie postępowania.
W tych ustaleniach Inspektor Wojewódzki wydał decyzję z dnia [...] lipca 2014 r.
W ocenie organu administracji spółka nie dochowała należytej staranności mając wpływ na stwierdzone w czasie kontroli naruszenie. Podkreślano, że za prawidłowe rozmieszczenie ładunku, tak by nie powodował nadmiernych nacisków osi na drogę, odpowiada także przewoźnik. Odwołując się do wyjaśnień i zeznań kierowcy stwierdzono, iż nie sprawdził prawidłowości rozmieszczenia drugiej partii towaru po częściowym rozładowaniu pojazdu. Przewożony ładunek był podzielny przekraczając na drodze do 10t nacisk pojedynczej osi napędowej o 2,4t (powyżej 20%), co kwalifikowało przewóz do braku kat. VII zezwolenia. Stąd kara pieniężna wynikała z przepisu art. 140ab ust. ust. 1 pkt 3 lit. c) ustawy – 15 000zł.
W odwołaniu od decyzji spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania (art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.) wskazując na nienależyte wyjaśnienie sprawy i nieuwzględnienie argumentacji spółki. Zarzucono naruszenie art. 140ab ust. 1 pkt 2 ustawy przez dokonanie pomiaru wagą do pomiarów statycznych i niezastosowanie art. 140aa ust. 3 ustawy.
W uzupełnieniu odwołania podniesiono, że organ ( z naruszeniem art. 7 i art. 77 k.pa.) w ogóle nie wziął pod uwagę wyjaśnień spółki wydając decyzję z naruszeniem art. 80 k.p.a. Jak podkreślano załadowca wymagał, aby kierowca podczas załadunku nie przebywał na naczepie, ani obok niej, ze względu na bezpieczeństwo. Kierowca więc nie mógł brać czynnego udziału w załadunku, ani nawet sugerować sposobu jego rozmieszczenia na pojeździe, a próby interwencji odnośnie sposoby załadunku nie odnosiły skutku. Po załadunku pojazd został natychmiast zaplombowany i kierowca zweryfikował parametry łącznej wagi ładunku, co dawało mu pewność, iż łączna masa ładunku nie przekraczała dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu (dmc). Przewożony ładunek był specyficzny, bowiem nie posiadał określonej indywidualnie przez załadowcę wagi każdego elementu. W związku z tym, nawet doświadczony i przeszkolony kierowca, nie mógł ocenić "na oko" czy doszło do przekroczenia nacisku, po rozładowaniu pierwszej partii towaru w L., nie mogąc czynnie uczestniczyć w tym rozładunku. Istniała zatem przesłanka do uwolnienia przewoźnika od odpowiedzialności w sytuacji, w której za załadunek/rozładunek wyłącznie odpowiadał załadowca. Kierowca był należycie przeszkolony, zatem przewoźnik nie może ponosić wyłącznej odpowiedzialności także za jego zachowanie. Zdaniem spółki zeznania kierowcy nie odpowiadały prawdzie (powodem tego mógł być stres związany z kontrolą), gdyż jak wynika z wydruku GPS jechał po przekroczeniu granicy do L., a następnie do P., zatem pierwszy rozładunek nastąpił w L. nie na bazie spółki w O., jak kierowca podał w swoich zeznaniach. W tym zakresie organ administracji powinien z urzędu przeprowadzić dowody na te okoliczności.
Decyzją wymienioną na wstępie Główny Inspektor Transportu Drogowego, opisując przebieg postępowania, wyjaśniając zastosowane przepisy i rozumienie poszczególnych kategorii zezwoleń, utrzymał zaskarżoną decyzję administracyjną.
Organ odwoławczy zauważył, że pojazd był ważony dwukrotnie na stacjonarnej wadze do pomiarów dynamicznych i przyjęto za miarodajny bardziej korzystny wynik dla strony. Jednakże organ I instancji nieprawidłowo odjął od uzyskanego wyniku 2% zamiast 4%, co powoduje, że wynik ważenia powinien wynieść 12,13t, a nie 12,4t. Nie miało to jednak wpływu na wymiar kary pieniężnej i na kwalifikację stwierdzonego naruszenia, gdyż nadal przekroczenie na drodze dziesięciotonowej wynosiło ponad 20%, przekraczając także nacisk na drogę do 11,5t.
Kontrolowanym pojazdem przewożono ładunek podzielny (drobnicę, towar różny), a więc nie mógł poruszać się na podstawie zezwolenia żadnej kategorii. Powinien zatem spełniać wszystkie parametry dla danej drogi. Brak było możliwości ustalenia dla tego przewozu kategorii zezwolenia kat. I do VI, dlatego można było zakwalifikować przekroczenie tylko do kat. VII – pozostałe.
Ważenie pojazdu wykonano na zatwierdzonym stanowisku do ważenia pojazdów dla wag dynamicznych, wagą posiadającą ważne świadectwo legalizacji ponownej, co zostało udokumentowane w sprawie.
Podnoszona okoliczność nieuczestniczenia kierowcy w załadunku/rozładunku, ze względu na podane przez spółkę powody, w ocenie organu odwoławczego pozostaje bez znaczenia dla stwierdzonego naruszenia, wobec obowiązków obciążających przewoźnika. jak wynika bowiem z kontroli, pojazd był nienormatywny na wszystkich kategoriach dróg. Podkreślano, że pojazd został częściowo rozładowany na bazie spółki w O. ul. [...], lecz przewoźnik nie podjął żadnych czynności celem weryfikacji prawidłowości rozmieszczenia pozostałego ładunku. Z tych względów, organ odwoławczy, odwołując się także do przepisów Kodeksu cywilnego stwierdził, że brak było podstaw do uznania dochowania przez przewoźnika należytej staranności i stwierdzenia, że nie miał wpływu na stwierdzone naruszenie, co uzasadniałoby uwolnienie spółki od odpowiedzialności administracyjnej. Złożone wyjaśnienia w sprawie nie wykazały, zdaniem organu odwoławczego, spełnienia przesłanek z art. 140aa ust. 4 ustawy. Także odwoływanie się, do wyłącznej odpowiedzialności załadowcy, nie mogło skutkować zastosowaniem tego przepisu.
Zdaniem organu odwoławczego zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie były trafne, gdyż organ I instancji wypełnił wszystkie obowiązki procedury prawidłowo ustalając stan faktyczny. Zgodnie z tymi ustaleniami zaistniał normalny i bezpośredni związek przyczynowy zachowania przewoźnika ze stwierdzonym naruszeniem. Pojazd po częściowym rozładunku powinien być normatywny, a jak ustalono w czasie kontroli, takim nie był.
Postanowieniem z dnia [...] grudnia 2014 r. organ odwoławczy wstrzymał z urzędu wykonanie decyzji.
Na decyzję E. sp. z o.o. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę domagając się uchylenie obu decyzji i zasądzenia kosztów postępowania.
Decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania (art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.) przez przerzucenie na stronę obowiązku zgromadzenia materiału dowodowego, oparcie rozstrzygnięcia na niepełnym materiale, pominięcie argumentacji skarżącej, nieuwzględnienie wydruku z GPS jako podstawy do zakwestionowania częściowego rozładunku pojazdu w bazie skarżącej oraz brak prawidłowego uzasadnienia decyzji. Zarzucono także naruszenie art. 140aa ust. 4 ustawy przez jego niezastosowanie.
W skardze przedstawiono zarzuty podobne jak w odwołaniu podkreślając, że organ administracji nie wziął pod uwagę argumentacji skarżącej, przez co naruszył wymienione przepisy postępowania dopuszczając się dowolności w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i w rozstrzygnięciu.
Ponownie wskazano na brak możliwości uczestniczenia kierowcy w załadunku z czym wiązał się brak możliwości sugerowania sposobu jego rozmieszczenia. Po załadunku kierowca zweryfikował na podstawie dokumentów łączną wagę ładunku, a pojazd został zaplombowany. Kierowca więc sprawdził, że pojazd nie przekraczał dmc, nie mając możliwości sprawdzenia nacisków jego osi. W związku z tym odpowiedzialność za załadunek powinien ponosić załadowca a nie skarżąca, gdyż załadowca to duża firma profesjonalnie zajmująca się wysyłaniem tego rodzaju towarów.
Częściowy rozładunek pojazdu miał miejsce w L., a nie jak podał kierowca na bazie spółki w O., gdyż z załączonego do odwołania wydruku GPS wynika, iż po przekroczeniu granicy jechał do L., a następnie do P. Zeznania kierowcy, co do miejsca pierwszego rozładunku, są więc sprzeczne z wydrukiem z GPS, czego organ administracji nie wziął pod uwagę. Po częściowym rozładunku kierowca stwierdził, że zostało ½ ładunku i pojazd został ponownie zaplombowany. Przewożony ładunek składał się z elementów o różnej wadze, dlatego nie można było stwierdzić na podstawie wyglądu jego rozmieszczenia, czy nie doszło do nierównomiernego nacisku na osie, tym bardziej, że załadowca/rozładowca w dokumentacji nie podał wagi poszczególnych elementów tego ładunku. W związku z tym ani kierowca, ani przewoźnik nie mogli wychwycić naruszenia, a zatem za złe rozmieszczenie ładunku po jego częściowym rozładowaniu odpowiadał rozładowca.
Organ dokonał błędnych ustaleń stwierdzając, że pierwszy rozładunek nastąpił na bazie spółki w O., gdyż nie wziął pod uwagę dowodu z dokumentu GPS przedłożonego w sprawie, przyjmując za wiarygodne zeznania kierowcy, które nie odpowiadały rzeczywistości. W związku z tym skarżąca stwierdziła, że dochowała w kontrolowanym przewozie należytej staranności i nie miała wpływu na stwierdzone naruszenie. Skarżąca zrobiła wszystko, by do naruszenia nie doszło – przeszkoliła kierowcę, przyjmując od niego zobowiązanie o przestrzeganiu obowiązujących przepisów - natomiast na zachowanie załadowcy/rozładowcy nie miała żadnego wpływu, podobnie jak kierujący pojazdem. Z tych względów, zdaniem skarżącej, organ administracji powinien zastosować w sprawie przepis art. 140aa ust. 4 ustawy.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wnosił o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje;
Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają w pierwszej instancji wojewódzkie sądy administracyjne – art. 3 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. Nr 153, poz. 1269 ze zm.).
Zgodnie z art. 1 § 1 wymienionej ustawy, sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zatem kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej nie jest sprawowana przez sąd według kryteriów słuszności, lecz dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi.
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż skarga nie ma uzasadnionych podstaw dla jej uwzględnienia
Przewożony ładunek był ładunkiem podzielnym nie spełniając wymagań z definicji art. 2 pkt 35b ustawy: ładunek niepodzielny - ładunek, który bez niewspółmiernie wysokich kosztów lub ryzyka powstania szkody nie może być podzielony na dwa lub więcej mniejszych ładunków.
Ustawa – Prawo o ruchu drogowym wprowadziła kategorie zezwoleń m.in. na potrzeby orzekania kar pieniężnych za brak właściwego zezwolenia, bez względu na to, czy zezwolenie takie na przejazd pojazdu nienormatywnego mogło być udzielone. Innymi słowy kary pieniężne zostały niejako połączone z brakiem właściwego zezwolenia, przy jednoczesnym wskazaniu, że zezwolenie można wydać jedynie na przewóz ładunku niepodzielnego (art. 64d ust. 2 pkt 1). Kary pieniężne zostały zatem określone według kategorii zezwoleń, które stosownie do art. 64 ust. 3 ustawy uwzględniają wymiary, masę i naciski osi pojazdu nienormatywnego oraz drogę, po której kontrolowany pojazd się porusza. Kategorie zezwoleń zostały określone w załączniku nr 1 do ustawy.
Zgodnie z art. 64 ust. 1 pkt 1 ustawy. - ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, przy czym zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II (ust. 2).
Stosownie do art. 64a ust. 1 ustawy zezwolenie na przewóz tego ładunku nie mogło być wydane wg kategorii I, gdyż pojazd poruszał się po drodze krajowej. Przewóz nie mógł zostać zakwalifikowany do kat. II zezwolenia, gdyż zgodnie z art. 64b ust. 1 ustawy kontrolowany pojazd nie był ciągnikiem rolniczym, pojazdem samobieżnym ani zestawem tych pojazdów lub zestawem ciągnika rolniczego z przyczepą specjalną. Nie mógł zostać zaliczony do kat. III - VI gdyż przekraczał naciskami osi dopuszczalne naciski dla drogi do 10t, nie przekraczał dmc, nie miał rzeczywistej masy całkowitej 60t i przekraczał nacisk pojedynczą osią napędową na drogę do 11,5t.
W wyniku kontroli stwierdzono, że nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu na drogę wynosił 12,13t przekraczając dopuszczalny nacisk na drogę do 11.5t, a na drodze (do 10t) po której poruszał się kontrolowany pojazd przekroczenie to wynosiło 2,13t, tj. o ponad 20%. Ustalenia kontroli zostały dokonane na zalegalizowanym stanowisku do ważenia pojazdów wagą posiadającą aktualne świadectwo legalizacji ponownej, zaś sama kontrola została wykonana z zapoznaniem kierowcy z wymaganymi dokumentami oraz z procedurą jej przeprowadzania. W tych ustaleniach organu administracji kontrolowany przewóz kwalifikował się do braku zezwolenia kategorii VII. Z uwagi jednak na przekroczenie nacisków osi na drogę, po której wykonywany był przejazd o 20%, zgodnie z art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) ustawy kara pieniężna musiała zostać określona w wysokości wskazanej dla "pozostałych przypadków", tj. w wysokości podanej w zaskarżonej decyzji.
Skarżąca eksponowała winę załadowcy za stwierdzone naruszenie podkreślając, że przedsiębiorca ten, będąc profesjonalistą, powinien w taki sposób dokonać załadunku, by nie doszło do nienormatywnych nacisków osi pojazdu na drogę. Podnosiła także brak możliwości udziału kierowcy i samej spółki w czynnościach załadowczych/rozładowczych. Należy zatem zauważyć, że zgodnie z art. 4 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym skarżąca jest przedsiębiorcą wykonującym przewozy w zakresie transportu drogowego rozumianego jako podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju. Kierowca zaś, będąc pracownikiem przewoźnika, po to przechodzi właściwe przeszkolenie w zakresie obowiązujących przepisów w transporcie drogowym, by nadzorował załadunek pod względem prawidłowości jego rozmieszczenia.
W zasadzie w sprawie chodzi o to, że po częściowym rozładowaniu pojazdu został on poddany kontroli wykazując nieprawidłowe naciski osi na drogę z powodu, jak to określił kierowca, pozostawienia pozostałej części ładunku w jednej części skrzyni ładunkowej. Organ administracji, wskazując na zeznania kierowcy stwierdził, że ten częściowy rozładunek odbył się na bazie skarżącej w O., czemu skarżąca, wskazując na wydruk z GPS, zaprzeczała stwierdzając, że rozładunek ten miał miejsce w L. Miałoby to, w ocenie skarżącej, istotne znaczenie z tego względu, iż jak podkreślała przy pierwszym załadunku i przy częściowym rozładunku kierowca nie miał możliwości w jego ingerowanie. Stąd w odwołaniu i w skardze wywodzono brak wpływu skarżącej na stwierdzone naruszenie i zachowanie staranności w przewozie przez wskazanie na szkolenie kierowcy.
Z tej argumentacji skarżącej należałoby wyprowadzić taki oto wniosek, że przewoźnik nigdy nie odpowiada za naruszenie w transporcie, jeżeli będzie podnosił pozbawienie go (lub kierowcy) czynnego udziału w załadunku. Tego rodzaju argumentacja, co zasady, jest sprzeczna z obowiązkami nałożonymi na przedsiębiorcę wykonującego działalność gospodarczą transportu drogowego w rozumieniu art. 140aa ust. 3 pkt 1 ustawy – karę pieniężna za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia nakłada się na podmiot wykonujący przejazd. W świetle art. 4 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym i wymienionego art. 140aa ust. 3 pkt 1 ustawy mało istotnym staje się to, gdzie faktycznie dokonano częściowego rozładunku pojazdu z pozostawieniem drugiej partii ładunku w takim miejscu skrzyni ładunkowej, że doszło do nie normatywności samego pojazdu. Brak jest bowiem powodów, dla których można by uwzględnić brak odpowiedzialności przewoźnika tylko z tych względów, że nie potrafił właściwie zareagować na czynności załadowcy. Nie można bowiem przyjąć, iż przewoźnika staje się niejako "ubezwłasnowolniony" w obowiązkach nałożonych ustawą, co do zachowania samego załadowcy. Obaj ci uczestnicy przewozu drogowego ponoszą odpowiedzialność odrębną za swoje działania lub ich brak, co powoduje, że działanie lub brak działania jednego z nich, nie wyłącza odpowiedzialności drugiego.
Niejako ubocznie nie sposób nie zauważyć tego, z jakich powodów kierowca zeznając, że częściowy rozładunek nastąpił w bazie skarżącej, miałby aż tak dalece pomylić bazę swojego pracodawcy z miejscowością L. Nadto na potwierdzenie rozładunku w L. skarżąca nie przedłożyła żadnych dowodów, jak i kierowca w toku postępowania administracyjnego nie złożył dodatkowych wyjaśnień, co do przyczyny odmiennych zeznań złożonych w toku kontroli.
Należy zatem podzielić stanowisko organu administracji, iż w sprawie nie mógł mieć zastosowania przepis art. 140aa ust. 4 ustawy.
Przewożony ładunek nie był ładunkiem sypkim ani drewnem. Natomiast co do możliwości (braku możliwości) nadzorowania załadunku i jego częściowego rozładowania, z przyczyn wskazanych wcześniej, nie można uznać, iż skarżąca mogła zostać zwolniona od odpowiedzialności administracyjnej za stwierdzone naruszenie, przez przyjęcie, że w wykonywanym przewozie dochowała należytej staranności nie mając wpływu na powstałe naruszenie. Jeszcze raz należy bowiem podkreślić, że kierowca po częściowym rozładunku zauważył, iż pozostała partia towaru zajęła wyraźnie jedną część skrzyni ładunkowej, przez co doświadczony i przeszkolony kierowca, powinien zdawać sobie sprawę o możliwości zmiany nacisków osi na drogę.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło