VI SA/Wa 413/10

WyrokWSA w Warszawie2010-04-29

Skład orzekający: Olga Żurawska-Matusiak, Magdalena Bosakirska, Dorota Wdowiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej za naruszenie zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a, b i c ustawy o transporcie drogowym jest zasadne w przypadku używania drogomierza połączonego z kasą fiskalną oraz umieszczenia na pojeździe oznaczeń i urządzeń technicznych charakterystycznych dla taksówki przez przedsiębiorcę wykonującego przewóz okazjonalny?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym taksometrowi w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym, a umieszczenie na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz lamp lub innych urządzeń technicznych na dachu pojazdu, które mogą wprowadzać w błąd co do charakteru pojazdu, stanowi naruszenie zakazów ustawowych. W konsekwencji nałożona kara pieniężna jest prawidłowa i zasłużona.
Stan faktyczny
W dniu września 2009 r. funkcjonariusze Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymali pojazd oznakowany nazwą "S." i wyposażony w drogomierz połączony z kasą fiskalną. Skarżąca spółka posiadała licencję na przewozy okazjonalne, lecz nie na przewóz taksówką. Organ nałożył na spółkę karę pieniężną za naruszenie zakazów dotyczących używania taksometru, umieszczania oznaczeń przedsiębiorcy oraz urządzeń technicznych na dachu pojazdu. Spółka kwestionowała te zarzuty i decyzję organu.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Olga Żurawska-Matusiak (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Bosakirska Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 kwietnia 2010 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2009 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] grudnia 2009 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako WITD) z [...] października 2009 r., którą nałożono na "S." Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej jako skarżąca spółka) karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Dnia [...] września 2009 r. funkcjonariusze WITD zatrzymali i poddali kontroli samochód marki M. nr rej. [...]. Z kontroli tej został sporządzony protokół, z którego wynika, iż: 1. kontrolowany pojazd oznakowany był na bocznych drzwiach jako "S." z adresem internetowym "[...].pl"; w pojeździe tym zamontowany był drogomierz połączony przewodem elektrycznym z kasą fiskalną, a na dachu tego pojazdu znajdowało się niepodświetlone oznaczenie zawierające nazwę "S." z nr telefonu "[...]" - oznakowanie to nie posiadało instalacji elektrycznej; 2. kierowca do kontroli okazał m.in.: wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydanej dla skarżącej spółki; zaświadczenie o spełnieniu wszystkich wymagań określonych w art. 39 ust. 1 pkt 3-5 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2004 r., nr 204, poz. 2088 z późn. zmianami) zwana dalej u.t.d. oraz wydruk z kasy fiskalnej. W dniu kontroli sporządzono także dokumentację fotograficzną oraz przesłuchano kierowcę, który zeznał, że przewóz drogowy osób wykonuje na rzecz skarżącej spółki, z która łączy go umowa zlecenie. W toku postępowania administracyjnego skarżąca spółka złożyła wyjaśnienia i wniosła o przeprowadzenie dowodów m.in. z: 1. przesłuchania pasażerów, którzy w dniu kontroli mieli być przewożeni kontrolowanym pojazdem - na okoliczność czy rzeczywiście w dniu kontroli wykonywany był przewóz okazjonalny osób; 2. oględzin kontrolowanego pojazdu przy jej udziale; 3. opinii biegłego - na okoliczność czy urządzenie techniczne zamontowane w pojeździe było drogomierzem, czy też urządzeniem odpowiadającym legalnej definicji taksometru; 4. zeznań kontrolowanego kierowcy na okoliczność, że w dniu kontroli nie stwierdzono faktycznie żadnego naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym wobec czego bezpodstawnie sporządzono protokół kontroli; 5. zaświadczenia właściwego operatora sieci telefonicznej - na okoliczność czy ciąg cyfr znajdujący się na pojeździe rzeczywiście stanowi nr telefonu i na kogo jest ten nr zarejestrowany; 6. odpisu z KRS skarżącej spółki - na okoliczność stwierdzenia, iż na pojeździe nie umieszczono nazwy jej firmy. W ocenie skarżącej spółki z dokumentów zgromadzonych w czasie kontroli nie wynikało, że w tym dniu kontrolowanym pojazdem wykonywany był przewóz okazjonalny osób, bowiem w chwili kontroli w pojeździe znajdował się jedynie kierowca. Nadto wskazała, że w ww. pojeździe nie był zainstalowany taksometr ale drogomierz, który w myśl legalnej definicji taksometru nie jest taksometrem i za taki uznany być nie mógł. Podniosła również, że nazwa znajdująca się na samochodzie "S." nie jest jej nazwą - firmą, podobnie jak adres internetowy "[...].pl", który nie jest numerem telefonu. Odnosząc się do baner zamontowanego na dachu podkreśliła, że nie był on podświetlane i nie posiadał elektrycznej instalacji - wobec czego nie doszło do naruszenia prawa. Jednocześnie skarżąca spółka uznała, że organ mógł w trakcie kontroli zabezpieczyć jedynie te dokumenty, o których mowa w art. 87 ust. 1 u.t.d., a do tych dokumentów nie należał - jej zdaniem wydruk z kasy fiskalnej. W oparciu o powyższe ustalenia organ pierwszej instancji nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych z uwagi na naruszenie przez nią art. 18 ust. 5 lit. a, lit. b i lit. c u.t.d. tj. za umieszczenie lub używanie w pojeździe taksometru (5.000 złotych), za umieszczenie na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych (5.000 złotych) oraz za umieszczenie na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy (5.000 złotych). W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie (m.in. fotografii) bezsprzecznie wynikało, że doszło do ww. naruszeń. Odnosząc się do kwestii czy drogomierz może zostać uznany za taksometr wskazał, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, ponieważ służy dokładnie temu samemu celowi co taksometr - tj. wyliczaniu należności za wykonany przewóz osób. Co do ww. wniosków dowodowych zgłoszonych przez skarżącą spółkę organ postanowił ich nie uwzględnić, bowiem okoliczności mające znaczenie dla sprawy zostały potwierdzone innymi dowodami. W odwołaniu skarżąca spółka wnosząc m.in. o uchylenie zaskarżonej decyzji zarzuciła, że została ona wydana z naruszeniem przepisów: art. 7, art. 77 i art. 108 § 1 k.p.a. oraz art. 18 ust. 5 lit a, lit b i lit c u.t.d. Jej zdaniem organ wadliwie przyjął, że drogomierz jest tożsamym urządzeniem co taksometr, podobnie jak to, że oznaczenie znajdujące się na dachu kontrolowanego pojazdu było lampą lub innym urządzeniem technicznym w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit c u.t.d. Podniosła również, że nazwa znajdująca się na samochodzie "S." nie jest jej nazwą - firmą, która brzmi "S. Sp. z o.o.", podobnie jak adres internetowy "[...].pl", który nie jest numerem telefonu. Zdaniem wnoszącej odwołanie w niniejszej sprawie nie zachodziła konieczność nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Organ drugiej instancji utrzymując w mocy decyzję organu pierwszej instancji w całości uznał, że materiał dowodowy w sprawie został zgromadzony w sposób należyty i wystarczający dla potwierdzenia, iż ww. naruszenia miały miejsce i w związku z tym należało wymierzyć za nie stosowne kary pieniężne. GITD podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, iż drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 u.t.d., ponieważ służy temu samemu celowi co taksometr - wyliczaniu należności za wykonywany przewóz osób. Odnosząc się do stanowiska skarżącej spółki, że na dachu pojazdu nie znajdowało się inne urządzenie techniczne w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit c u.t.d. wskazał, że nie można tak przyjąć, bowiem jedną z najbardziej charakterystycznych cech odróżniających taksówki od innych pojazdów - dla przeciętnego pasażera, jest właśnie znajdujący się na dachu takiego pojazdu baner-urządzenie techniczne. Uznał zatem, że umieszczenie przez skarżącą spółkę na dachu pojazdu ww. oznaczenia służyło uprawdopodobnieniu, że pojazd ten jest taksówką. Uzasadniając wymierzenie kary za umieszczenie przez skarżącą spółkę na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy podał, że istotnie skarżąca spółka posługuje się nazwą "S. Sp. z o.o." jednakże robi to tylko w celach urzędowych, natomiast w celach marketingowo-handlowych posługuje się nazwa "S.". Odnosząc się do adresu internetowego "[...].pl" GITD wskazał, że jest to niewątpliwie oznaczenie zawierające w sobie nr telefonu, pod którym można zamówić usługę przewozu osób. Wobec tego nie ma znaczenia w jaką formę graficzną ów numer został "ubrany" - wypełnia to przesłankę z art. 18 ust. 5 lit c u.t.d. Na powyższą decyzję skarżąca spółka złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wnosząc o jej uchylenie zarzuciła naruszenie przepisów: 1. art. 18 ust. 5 lit. a, lit. b i lit. c u.t.d. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w zw. z art. 7 i art. 77 k.p.a.; 2. art. 108 § 1 k.p.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie. W uzasadnieniu skarżąca spółka powtórzyła argumentację zawartą w odwołaniu i podała, że organy obu instancji - w jej ocenie, dopuściły się rozszerzającej interpretacji ww. przepisów. Niewłaściwie uznały, że: a)oznaczenie znajdujące się na dachu kontrolowanego pojazdu jest lampą lub innym urządzeniem technicznym, w sytuacji gdy nie było ono wyposażone w instalacje elektryczną; b) nazwa "S." nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, bowiem nazwa przedsiębiorcy brzmi "S. Sp. z o.o."; c) oznaczenie "[...].pl" jest nr telefonu w sytuacji gdy w rzeczywistości jest adresem internetowym przedsiębiorcy. Odnosząc się do kwestii drogomierza wskazała, że polskie prawo zawiera legalną definicje taksometru i nie ma konieczności stosowania wykładni przepisów, celem ustalenia co nim jest, a co nie. Skarżąca spółka raz jeszcze podkreśliła, że w niniejszej sprawie nie zachodziła konieczność nadania decyzją rygoru natychmiastowej wykonalności. W odpowiedzi na skargę GITD wnosił o oddalenie skargi, przywołując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Uznał nadto, że w niniejszym przypadku nie nastąpiło naruszenie wskazanych w skardze przepisów prawa procesowego i materialnego. Wskazał, że rygor natychmiastowej wykonalności w tego typu sprawach co przedmiotowa wynika z art. 93 ust. 3 u.t.d. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji pod kątem jej zgodności z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron, oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Dokonując oceny skargi wniesionej przez S. sp. z o.o. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: GITD), Sąd doszedł do przekonania, że skarga ta nie ma usprawiedliwionych podstaw. Istotą sądowej kontroli jest ocena zgodności zaskarżonego aktu administracyjnego z normą prawną. W tym celu sąd administracyjny musi dokonać wykładni przepisów prawnych, które były podstawą wydania zaskarżonej decyzji. Następnie ocenia prawidłowość zastosowania odpowiednio rozumianego przepisu prawnego do ustalonego stanu faktycznego sprawy. Badając legalność zaskarżonej decyzji w tym drugim aspekcie, sąd musi więc odnieść się do ustaleń faktycznych dokonanych w postępowaniu administracyjnym. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie organ dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz zasadnie uznał, że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej, której wykładnia została przeprowadzona w sposób trafny. Zdaniem Sądu, nakładając na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 15 000 zł, organy Inspekcji Transportu Drogowego, powołując się na zebrane w toku postępowania dowody, prawidłowo uznały, że w dniu [...] września 2009 r. spółka S. wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych, co wyczerpało znamiona naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. a, lit. b i lit. c u.t.d. W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d. krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d., wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji. Tej odpowiedniej licencji, zgodnie z art. 6 ust. 1 u.t.d., wymaga wykonywanie transportu drogowego taksówką, której to licencji udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto st. Warszawę - związek komunalny (art. 6 ust. 4 u.t.d.). Według ustaleń organów Inspekcji dokonanych w niniejszym postępowaniu, skarżąca spółka S. z siedzibą w W. posiadała licencję nr [...], uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, której stosownym wypisem legitymował się podczas kontroli kierujący pojazdem. Licencja ta niewątpliwie nie spełniała warunków określonych w art. 6 ust. 4 u.t.d. dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Nie była bowiem wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem -obszaru, na którym przedsiębiorca był uprawniony do świadczenia usług transportowych osób. Zatem licencja ta uprawniała wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d., jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiadała warunkom licencji "taksówkowej". Zdaniem Sądu należy podkreślić, iż ustawodawca wyraźnie wskazał w art. 5 ust. 1 u.t.d., iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). Skutkiem tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a) -c), zgodnie z którym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru, b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Zdaniem Sądu uznać należy, iż dokonując w lipcu 2005 r. nowelizacji kwestionowanych przepisów, ustawodawca kierował się niewątpliwie potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony pracujących na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 u.t.d., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów funkcjonujących bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 u.t.d. Jak wynika jednoznacznie z uzasadnienia projektu zmian Ustawy o transporcie drogowym (druk sejmowy nr 3930) ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd i musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jak taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką. Wbrew zarzutom skargi organ dokonał prawidłowej wykładni pojęć występujących w przepisie art. 18 ust. 5 u.t.d. Zauważyć przy tym należy, że wbrew twierdzeniom skarżącej spółki w sprawie niniejszej NSA nie formułował dotychczas żadnych zaleceń, albowiem sprawa niniejsza nie była przez ten Sąd rozpoznawana. Pomimo tego organ II instancji wskazał, dlaczego zainstalowany na dachu skontrolowanego pojazdu przedmiot jest w jego opinii urządzeniem technicznym, i Sąd w pełni podziela stanowisko organu. Organ zastosował przy tym wykładnię celowościową tego terminu, co w ocenie Sądu było zabiegiem prawidłowym. W tym zakresie warto przytoczyć pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 8 stycznia 1993 r., sygn. akt III ARN 84/92 (OSNC 1993/10/183), gdzie Sąd ten stwierdził, że wykładnia gramatyczno - słownikowa jest tylko jednym z przyjmowanych powszechnie w rozumowaniu prawniczym sposobów wykładni, a wnioski z niej płynące mogą być również często mylące i prowadzić do merytorycznie błędnych, niezgodnych z rzeczywistymi intencjami ustawodawcy, a w końcu również do niesprawiedliwych i krzywdzących rezultatów. Dlatego też musi być ona uzupełniona wnioskami płynącymi z zastosowania innych rodzajów wykładni, w tym celowościowej, która w odniesieniu do indywidualnych spraw rozstrzyganych w drodze decyzji administracyjnych uznawana jest za najodpowiedniejszą i najlepiej prowadzącą do rozszyfrowania intencji i celów ustawodawcy. Należy także przypomnieć, że wykładnia celowościowa obejmuje reguły nakazujące uwzględnić w procesie ustalania znaczenia normy jej kontekst społeczny, ekonomiczny i aksjologiczny. Reguły te zakładają, że aksjologia konkretnych systemów prawnych powinna respektować zasady o uniwersalnym zasięgu w postaci powszechnie akceptowanych norm moralnych, zasad sprawiedliwości i słuszności. Jak wskazano powyżej, przepis art. 18 ust. 5 u.t.d. ma na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, gdy w istocie jest to podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Żeby uniknąć takich pomyłek, na dachu pojazdu nie może znajdować się jakiekolwiek oznakowanie charakterystyczne dla taksówki. I w ten właśnie sposób należy rozumieć pojęcie "inne urządzenie techniczne". Jest to inne niż lampa urządzenie służące do identyfikacji pojazdu jako wykonującego transport drogowy taksówką. W rozpoznawanej sprawie – co wynika jednoznacznie ze zgromadzonej dokumentacji fotograficznej – baner z napisem "S." i numerem telefonu "[...]", znajdujący się na dachu kontrolowanego pojazdu, do złudzenia przypomina tego typu oznakowanie umieszczane na dachach taksówek. W tych okolicznościach nie można podzielić twierdzeń skargi, że użyte w przepisie art. 18 ust. 5 lit. c. u.t.d. określenie "inne urządzenie techniczne" oznacza urządzenie służące do wykonywania określonych czynności lub ułatwienia pracy. Takie rozumienie omawianego pojęcia w ocenie Sądu wypaczałoby sens wprowadzonych w 2005 r. regulacji. Zmiany w ustawie o transporcie drogowym w tym zakresie były spowodowane licznymi kontrowersjami społecznymi. Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego polega na wyraźnym rozróżnieniu oznakowania pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozu. Nie do przyjęcia jest zatem sytuacja, gdy na pojeździe niebędącym taksówką znajduje się baner z napisem "S." i baner ten nie zostanie zakwalifikowany jako naruszający zakaz z art. 18 ust. 5 lit. c. u.t.d. Powyższe uwagi, odnoszące się do umieszczenia mylących oznaczeń, dotyczą także umieszczonych na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Jak wskazał NSA w wyroku z 2 grudnia 2009 r. (II GSK 235/09), nazwa, adres i telefon nie muszą występować łącznie. Wystarczy, że występują jedno lub niektóre z nich, z tym że umieszczone na pojeździe oznaczenia nazwy i telefonu wiązać się powinny z przedsiębiorcą, który wykonuje przewóz okazjonalny. Posługiwanie się przedmiotowym numerem telefonu nie musi oznaczać, że rejestracja określonego numeru telefonicznego musi być dokonana na rzecz podmiotu wykonującego przewozy okazjonalne z naruszeniem ustawowych zakazów. Wystarczy, że uwidoczniony na pojeździe numer umożliwia pozyskanie klientów przez skontrolowany podmiot wykonujący przewóz okazjonalny. Skarżąca podnosi, że umieszczony na pojeździe napis "[...].pl" stanowi adres internetowy. W adresie tym zawarty został jednakże ciąg cyfr stanowiący numer telefonu. Jak wynika z notatki służbowej, inspektor kontrolujący pojazd zadzwonił pod wskazany numer i uzyskał połączenie z przedsiębiorstwem S. Zestawienie tego adresu internetowego z numerem telefonu widniejącym na banerze jednoznacznie wskazuje, że adres internetowy zawiera numer telefonu, pod którym przyjmowane są zlecenia na wykonywanie usługi przewozu pojazdami skarżącej. W orzeczeniu z 18 listopada 2009 r. (II GSK 180/09) NSA wskazał, że przepis art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy", lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W związku z tym umieszczenie przez skarżącą na boku pojazdu nazwy zawierającej element "S." stanowiący część firmy skarżącej "S. sp. z o.o." stanowi naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. Zauważyć przy tym należy, że na banerze umocowanym na dachu pojazdu umieszczono pełną nazwę firmy skarżącej. W tym stanie rzeczy organ prawidłowo uznał, że wobec naruszenia zakazu określonego w ww. przepisie zasadnym jest nałożenie kary pieniężnej w wysokości 5000 zł. Także w przypadku kary za naruszenie zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, Sąd uznał stanowisko organu za słuszne. W kontrolowanym pojeździe, co jest poza sporem, zamontowany był i używany był drogomierz połączony przewodem elektrycznym z kasą fiskalną. Taksometr służy do obliczania należności za przebytą długość drogi. Należność tę można również obliczyć, stosując drogomierz, czyli urządzenie służące do pomiaru odległości pokonanej przez jakichś obiekt, połączony z kasą fiskalną. W orzecznictwie NSA ugruntowany jest już pogląd, który Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym z taksometrem w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d., gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi, co taksometr, a więc dla wyliczenia należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest stosowna licencja, której skarżąca nie posiadała (por. np. wyrok NSA z 13 maja 2009 r., II GSK 911/08, wyrok NSA z 16 grudnia 2009 r., II GSK 202/09, i inne). Dokonując wykładni powyższego przepisu, na uwadze trzeba mieć i tę okoliczność, że dla potencjalnego klienta różnica między tymi dwoma urządzeniami jest nie do uchwycenia, a umieszczenie każdego z nich w pojeździe niewątpliwie wprowadza go w błąd, iż jest to przewóz taksówką. Reasumując, Sąd uznał, że niesporne okoliczności faktyczne sprawy upoważniały organ do zastosowania sankcji przewidzianej za naruszenie zakazów przewidzianych przepisem art. 18 ust. 5 u.t.d. Za niezasadne uznał Sąd zarzuty naruszenia przepisu art. 108 § 1 k.p.a., gdyż przepis ten nie miał zastosowania w sprawie. Rygor natychmiastowej wykonalności decyzji organu I instancji został nadany z mocy prawa (tj. art. 93 ust. 3 u.t.d.). Na mocy tego przepisu decyzja o nałożeniu kary pieniężnej posiada rygor natychmiastowej wykonalności. Stosowanie do art. 93 ust. 4 u.t.d. termin uiszczenia kary pieniężnej przez przedsiębiorcę krajowego wynosi 21 dni od daty doręczenia mu decyzji. Wniesienie przez stronę odwołania od tego rodzaju decyzji administracyjnej powoduje wyłączenie stosowania dwóch generalnych zasad zawartych w art. 130 § 1 i 2 k.p.a., a mianowicie zasady niewykonalności decyzji przed upływem terminu do wniesienia odwołania i zasady bezwzględnej suspensywności odwołania, czyli wstrzymania z mocy prawa wykonania decyzji, od której wniesiono odwołanie w terminie. Stosownie bowiem do art. 130 § 3 pkt 2 k.p.a. wskazanych powyżej zasad nie stosuje się m.in. w przypadku, gdy decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu z mocy ustawy. Chodzi tu zatem o przypadki, gdy szczególny przepis rangi ustawowej bezpośrednio wiąże z doręczeniem decyzji skutek w postaci jej natychmiastowego wykonania. Taki szczególny przepis rangi ustawowej został zawarty w art. 93 ust. 3 u.t.d. Wniesienie zatem odwołania od decyzji wojewódzkiego inspektora transportu drogowego (organu I instancji) nie wstrzymuje jej wykonania. Jednakże stosownie do art. 135 k.p.a. organ odwoławczy może w uzasadnionych przypadkach wstrzymać natychmiastowe wykonanie decyzji. Innymi słowy, organ może wstrzymać rygor natychmiastowej wykonalności decyzji, której rygor taki został nadany w drodze przepisu ustawy, pod warunkiem, że zostanie spełniona przesłanka '"uzasadnionego przypadku". Mając wszystkie powyższe względy na uwadze, Sąd, uznając zarzuty skargi za nieuzasadnione, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło