VI SA/Wa 422/14

WyrokWSA w Warszawie2014-07-24

Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Urszula Wilk, Dariusz Zalewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o współpracy dotycząca wykonywania ocen technicznych i ekspertyz rzeczoznawczych pojazdów mechanicznych, która przewiduje możliwość wezwania wykonawcy do usunięcia wad dzieła i zapłaty odszkodowania lub kary umownej w przypadku wadliwego wykonania, może być zakwalifikowana jako umowa o dzieło, czy też jako umowa zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o współpracy, mimo że strony określiły ją jako umowę o dzieło, w istocie miała charakter umowy zlecenia. Kluczowe dla tej oceny było stwierdzenie, że umowa nie prowadziła do powstania konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu materialnego (dzieła), a jedynie zobowiązywała wykonawcę do starannego działania i gotowości do wykonywania zleceń. Sąd podkreślił, że zasada swobody umów nie może służyć obejściu przepisów prawa publicznego dotyczących ubezpieczeń, a charakter umowy cywilnoprawnej nie wyłącza odpowiedzialności administracyjnoprawnej.
Stan faktyczny
Spółka P. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą podleganie A. M. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanej umowy zlecenia od stycznia 2011 r. do nadal. Spółka twierdziła, że umowa z A. M. była umową o dzieło, ponieważ określała skutek w postaci utrwalonej ekspertyzy i wynagrodzenie było należne za wykonane ekspertyzy, a nie za gotowość do ich wykonania. A. M. zajął podobne stanowisko. Organ odwoławczy i sąd uznali, że umowa miała charakter zlecenia, ponieważ cechowała ją ciągłość i powtarzalność czynności, a nie konkretny, z góry oznaczony rezultat.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Urszula Wilk Sędzia WSA Dariusz Zalewski Protokolant st. ref. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 lipca 2014 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę VI SA/Wa 422/14 Uzasadnienie Decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (j.t. Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) – także jako ustawa, art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję dyrektora M. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w K. z dnia [...] sierpnia 2013 r. stwierdzającą podleganie A. M. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanej umowy zlecenia od [...] stycznia 2011 r. do nadal. Decyzję wydano w następujących ustaleniach; Po przeprowadzeniu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. kontroli w P. sp. z o.o. z siedziba w K. – także jako spółka – ZUS wystąpił pismem z dnia 26 lutego 2013 r. do M. OW NFZ z wnioskiem o stwierdzenie podlegania m.in. przez A. M. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Do wniosku załączono protokół z kontroli i umowę zawartą przez ubezpieczonego i spółkę w dniu [...] stycznia 2011 r. Wniosek ponowiono pismem z dnia 9 kwietnia 2013 r. podkreślającym, że A. M. zawarł ze spółką umowę w zakresie "współpracy dotyczącej wykonywania ocen technicznych i ekspertyz rzeczoznawczych" pojazdów mechanicznych. Ustalono, że umowa miała charakter ciągły, nie odnosiła się do jednorazowej ekspertyzy i dotyczyła świadczenia usług przez rzeczoznawcę. Zgodnie z ustaleniami ZUS A. M. wykonywał zgłoszoną do ewidencji działalność gospodarczą – wycena aut używanych, szacowanie szkód, prowadzenie giełdy samochodowej, doradztwo techniczne w dziedzinie motoryzacji, pisanie artykułów do prasy motoryzacyjnej. Dotyczy działalności nie wymagającej uzyskania koncesji lub zezwoleń wymaganych przepisami ustaw szczególnych – od 10 sierpnia 1998 r. będąc zgłoszony do ubezpieczenia społecznego od 1 stycznia 1999 r. z tytułu prowadzenia tej działalności gospodarczej. W piśmie z dnia 29 kwietnia 2013 r. A. M. potwierdził wykonywanie działalności gospodarczej od 1998 r. w zakresie wyceny aut, szacowania szkód komunikacyjnych oraz doradztwa technicznego w dziedzinie motoryzacji. Zawarł także umowę z P. sp. z o.o., na podstawie której wykonuje oceny techniczne lub ekspertyzy rzeczoznawcze pojazdów mechanicznych dotyczące szkód komunikacyjnych, techniki samochodowej lub wyceny pojazdów. W ramach tych czynności sporządza pisemne oceny techniczne i dokumentacje fotograficzne. W tych ustaleniach dyrektor M. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w K. wydał decyzję z dnia [...] sierpnia 2013 r. stwierdzająca obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego A. M. od [...] stycznia 2011 r. do nadal. Wskazując na art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy organ Funduszu uznał, że umowa łącząca A. M. ze spółką miała charakter zlecenia w rozumieniu art. 750 k.c. Zgodnie więc z art. 85 ust. 4 ustawy składkę z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego za ubezpieczonego powinna odprowadzać spółka, jako płatnik. A. M. wykonywał umowę od [...] stycznia 2011 r. do nadal, zatem okres objęcia ubezpieczeniem został określony w decyzji w taki sam sposób. Od decyzji P. sp. z o.o. z siedziba w K. złożył odwołanie z wnioskiem o jej uchylenie. Zdaniem spółki umowa łącząca skarżąca z A. M. była umową o dzieło a nie umową zlecenia. Umowa określała skutek (rezultat) w postaci utrwalonej na materialnych nośnikach ekspertyzy wykonanej przez A. M.. Ekspertyzy nie były wykonywane w sposób ciągły lecz w zależności od potrzeb, zatem już w umowie określono umowę, jako spełniająca cechy umowy o dzieło. Nadto wynagrodzenie zgodnie z umową było należne jedynie za wykonane ekspertyzy, a nie za gotowość A. M. do wykonywania tych ekspertyz. Z tych względów wynagrodzenia miały różną wysokość, gdyż różna była ilość ekspertyz w każdym miesiącu. Podobne stanowisko zajął A. M. we własnym odwołaniu. Decyzją wymienioną na wstępie Prezes Funduszu utrzymał zaskarżoną decyzję mocy. Organ odwoławczy zauważył, że A. M. pytany, czy usługi wykonywane na rzecz spółki wykonywał w ramach własnej działalności gospodarczej, na tak postawione pytanie nie odpowiedział. W związku z tym zwrócono uwagę na umowę łączącą spółkę z A. M. dotyczącą wykonywania ocen technicznych i ekspertyz rzeczoznawczych pojazdów mechanicznych w zakresie szkód komunikacyjnych, techniki samochodowej, ruchu drogowego, maszyn i urządzeń, w zakresie innych szkód majątkowych, ruchomości, zwanych dalej osobno lub razem dziełem lub dziełami. W ocenie organu umowa ta charakteryzowała się ciągłością wykonywanych czynności, które były powtarzalne, na co wskazuje fakt, że znaczącą liczbę zleceń stanowiły zlecenia z towarzystw ubezpieczeniowych. Nadto organ podkreślał, że na niemożność zakwalifikowania umowy jako dotyczącej wykonywania dzieła wskazuje fakt, iż sama umowa nie przewidywała z góry oznaczonego w sposób jednoznaczny działa, a w dniu jej zawarcia wykonawca nie wiedział, jakie ekspertyzy i jakich pojazdów będzie wykonywał i czy w ogóle spółka zgłosi jakiekolwiek zlecenia. Badając zatem wynikające z umowy obowiązki A. M. organ odwoławczy uznał, że umowa była umową zlecenia a nie umową o dzieło. Konstatacja ta prowadziła Prezesa Funduszu do wniosku o zasadności objęcia A. M. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Od decyzji P. sp. z o.o. z siedziba w K. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę z wnioskiem o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzeniem kosztów postepowania. Decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) przez nieprzeprowadzenie dowodu z ekspertyz wykonanych przez A. M. i niedokonanie ich indywidualnej oceny prawnej. Podtrzymując w całości prezentowane w postępowaniu administracyjnym stanowisko skarżąca, na podstawie treści art. 627 k.c., wywodziła istnienie skutku/rezultatu materialnego wykonanych przez A. M. w ramach umowy o współpracy ekspertyz. Podkreślano, że zamówienia były składane na konkretna ekspertyzę i wynagrodzenia obejmowały wyłącznie ilość wykonanych ekspertyz, a ich wysokość była ustalana każdorazowo w inny sposób, w zależności od tego kto zamawiał ekspertyzę. W związku z tym A. M. nie otrzymywał wynagrodzenia za gotowość do wykonywania ekspertyz, lecz za każdorazowe wykonanie konkretnej ekspertyzy. Efekt jego pracy przybierał postać materialną w formie papierowego opracowania lub płytki elektronicznej. Ekspertyza zawsze była wytworem czynności faktycznych oraz wynikiem twórczości intelektualnej, wiedzy fachowej. Nie można więc zakwalifikować czynności wykonywanych przez A. M. jako zlecenia, gdyż w ich wyniku rezultat przybierał postać materialną. Zdaniem skarżącej przez fakt zobowiązania umową A. M. do najwyższej staranności nie można tej umowy nazwać zleceniem ,gdyż generalnie dłużnik jest obowiązany działać z należytą starannością. Nietrafnym było tez stwierdzenie organu, iż umowa określała ciągłość działania rzeczoznawcy, gdyż ilość zamówień w miesiącu byłą różna i nieprzewidywalna. Ponadto w umowie zastrzeżono odpowiedzialność rzeczoznawcy za wady dzieła, a w szczególności gdy nie zostało ono wykonane w sposób określony w zamówieniu. Gdyby zatem przeprowadzono dowód z ekspertyz wykonanych przez A. M. organ Funduszu musiałby dojść do odmiennych wniosków co do charakteru umowy od zawartych w decyzji. W odpowiedzi na skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wnosił o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje; Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają w pierwszej instancji wojewódzkie sądy administracyjne (art. 3 § 1 ww. ustawy). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż skarga nie ma uzasadnionych podstaw dla jej uwzględnienia. W pierwszej kolejności, odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania wskazanych w skardze przez nieprzeprowadzenie dowodu z ekspertyz wykonanych przez A. M. i niedokonanie ich indywidualnej oceny prawnej, zdaniem składu orzekającego w sprawie należy stwierdzić, że dowód ten nie znajdował uzasadnienia w sprawie. Należy bowiem zauważyć, że podstawą oceny organu Funduszu, co do podlegania A. M. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, była umowa łącząca strony postępowania. To skutkiem tej umowy zawiązany został kontrakt podlegający ocenie w świetle obowiązku wynikającego z przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotne, gdyż nie chodziło o indywidualną działalność gospodarczą uczestnika postępowania wykonywaną na podstawie zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, lecz o jego działalność opartą na Umowie Współpracy łączącej A. M. ze skarżącą. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru Umowy Współpracy zawartej między płatnikiem a uczestnikiem postępowania - czy jest to, jak twierdzą te dwa podmioty, umowa o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z art. 66 ust. 1 lit e) ustawy o świadczeniach i poglądami organów NFZ i ZUS umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy (uczestnika postępowania) obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Ustalając obowiązek podlegania przez uczestnika postępowania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanej umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącą spółką, Prezes Funduszu, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., utrzymując decyzję wydaną w I instancji w mocy uznał, że przedmiotowa umowa jest umową zlecenia, nie zaś - jak twierdzą jej strony - umową o dzieło. Zdaniem Prezesa NFZ, czynności wykonywane przez uczestnika postępowania (ubezpieczonego) nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat, lecz miały charakter czynności faktycznych realizowanych w ramach umowy starannego działania. Zwrócić należy uwagę na to, że o ile, przedmiotem umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu jest dokonanie (wykonywanie) określonej czynności faktycznej, to uwzględniając treść art. 627 k.c., zgodnie z którym przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, przyjąć należy, że umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". W konsekwencji powyższego stwierdzić należy więc, że istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej (na przykład utwór sceniczny lub muzyczny), zaś umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, której celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Jednym zaś z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 stycznia 2006 r., sygn. akt III AUa 1700/05). W tym zakresie skarżąca odwołała się do treści § 5 przedmiotowej "Umowy Współpracy dot. Wykonywania ocen technicznych i ekspertyz rzeczoznawczych", której stronami były skarżąca i uczestnik postępowania (A. M.). W tym przepisie umowy zawarto możliwość wezwania wykonawcę (uczestnika postępowania) do usunięcia wad, a w przypadku nieterminowego ich usunięcia lub wadliwego wykonania "dzieła" wprowadzono obowiązek dla wykonawcy wypłaty odszkodowania, zapłaty kary umownej lub innej. W pkt 1 § 5 umowy podano w jakich okolicznościach może dojść do powyższych obowiązków wykonawcy – "...gdy zamówione dzieło posiada wady, a w szczególności gdy nie zostało wykonane w sposób określony w zamówieniu, lub z wymaganiami podmiotu zamawiającego". Wykonawca, czyli uczestnik postępowania miał dokonać oceny szkody komunikacyjnej, czyli np. szkody w pojeździe. Zmawiający (ubezpieczyciel) określał w zamówieniu jakie szkody podlegały wycenie. Zatem jeżeli uczestnik postępowania nie dokonał wyceny w zakresie żądanym przez zamawiającego, na przykład wycena szkody powinna objąć drzwi i dach pojazdu, a wyceniający (wykonawca) dokonał wyceny jedynie drzwi pojazdu, lub dokonał wyceny nieterminowo albo wadliwie, gdyż wyceną objęto np. uszkodzenia nie będące skutkiem wypadku, z którego dokonywana była likwidacja szkody, to w takiej sytuacji ów § 5 umowy miałby zastosowanie. Jednakże tego rodzaju "wady dzieła" nie sposób zaliczyć do wad fizycznych dzieła, lecz w zasadzie do braku staranności w wykonaniu zleconych czynności. Zasada swobody umów, określona w prawie prywatnym (cywilnym) nie może służyć obejściu ustawowych przepisów prawa publicznego, określającego również zasady odpowiedzialności stron uregulowanych tymi przepisami. Sąd nie wypowiada się przy tym o ważności takiej umowy, gdyż nie stanowi to przedmiotu sprawy, a stwierdza jedynie, że w drodze skontrolowanej umowy cywilno-prawnej między płatnikiem a wykonawcą nie można wyłączyć odpowiedzialności administracyjno-prawnej wykonawcy, zgodnie z zasadą ius publicum privatorum pactis mutari non potest (prawo publiczne nie może być zmieniane umowami osób prywatnych). Należy przy tym zauważyć, że ustalenia organów NFZ i ZUS co do treści i charakteru poddanej badaniu umowy z założenia nie wiążą sądów i innych organów administracji publicznej, badających tę umowę z innego punktu widzenia; ustalenia tych organów nie wpływają również na treść klauzul umownych, dotyczących np. terminów umownych, terminów zapłaty czy kar umownych. W rezultacie organy ZUS i NFZ mają wyłącznie ustalić, czy poddana kontroli umowa powoduje obowiązek objęcia uczestnika postępowania obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, a następnie obowiązkiem opłacania składek przez skarżącą, nie wchodząc w szczegółowe postanowienia i klauzule badanej umowy. Skarżąca zwracała także uwagę na następujące kwestie – Umowa Współpracy nie upoważniała uczestnika postępowania do stałego comiesięcznego otrzymywania określonego wynagrodzenia, a skarżącej nie zobowiązywała do takiej formy jego wypłacania - natomiast zobowiązywała wykonawcę (A. M.) do przyjmowania zleceń na wykonywanie ekspertyz przez cały okres obowiązywania umowy, która została zawarta na czas nieoznaczony. Taka konstrukcja umowy, w ocenie skarżącej, uprawniała do stwierdzenia, że przedmiotowa umowa w istocie zobowiązywała A. M. do wykonywania zlecanych ekspertyz, będących oddzielnymi dziełami. W związku z tym cała umowa, jako obejmująca jednostkowe dzieła, w całości również była umową o dzieło. Innymi słowy skarżąca postawiła znak równości z definicji dzieła z art. 627 k.c. pomiędzy pojęciem "oznaczone dzieło" i pojęciem "ocena techniczna, ekspertyza". Należy jednak dostrzec istotne różnicę między tymi pojęciami. Zgodnie z § 1 ust. 1 umowy wykonawca miał dokonywać "...ocen technicznych i ekspertyz rzeczoznawczych: pojazdów mechanicznych w zakresie szkód komunikacyjnych, techniki samochodowej, ruchu drogowego, maszyn i urządzeń, w zakresie innych szkód majątkowych, ruchomości, zwanych dalej osobno, lub razem dziełami lub dziełami". Tak określony przedmiot umowy wskazywał na to, że uczestnik postępowania był zobowiązany do konkretnych czynności, w wyniku których nie powstawał konkretny rezultat o charakterze materialnym, a więc nie powstawało "oznaczone dzieło". Rezultat ten mógłby być mierzony jedynie czynnikiem materialnym, gdyż wynik działania A. M. nie mógł stanowić dzieła niematerialnego, jako że nie podlegał ochronie według przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jako utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 i ust. 2 tej ustawy. Trudno jednocześnie podzielić pogląd skarżącej, że owe ekspertyzy i oceny techniczne pojazdów w zakresie szkód komunikacyjnych oraz maszyn i urządzeń przejawiały się "dziełem" przez to, iż zostały spisane na papierze lub na nośniku elektronicznym. Zdaniem składu orzekającego w niniejszej sprawie nic bardziej błędnego, albowiem to, że ocena techniczna lub ekspertyza została na czymkolwiek zapisana, nie powoduje, iż ów nośnik staje się przejawem materialnym tak pojmowanego dzieła. Z konieczności powracając ponownie do treści art. 627 k.c. - przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia – zauważenia wymaga, że Umowa Współpracy w § 1 ust. 1 nakreślała A. M. jedynie obowiązek bycia "w gotowości" do wykonywania zamówień, które będą zlecane. Nie określał więc oznaczonego dzieła, gdyż trudno uznać za takie oznaczenie, a więc skonkretyzowanie dzieła, wskazanie bliżej nieokreślonej zakresowo i przedmiotowo oceny technicznej lub ekspertyzy. To, że oceny te i ekspertyzy według § 5 umowy mają być skonkretyzowane jednostkowymi zamówieniami zamawiających, nie może statuować samej umowy jako umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Nie bez znaczenia jest, jak wskazywał organ Funduszu, zobowiązanie A. M. do wykonywania umowy "z najwyższą starannością" (§1 ust. 2 umowy). Taki warunek umowny odnosi się do umów starannego działania określonych w art. 734 k.c. i następne (por. m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstaje bowiem przy niezachowaniu należytej staranności i tak należy pojmować "wady dzieła" określone w § 5 umowy. Zatem, w ocenie Sądu, organ Funduszu zasadnie wykluczając przedmiotową umowę jako umowę o dzieło, słusznie uznał, iż umowa ta jest umową o świadczenie usług w zakresie określonym w jej § 1 ust. 1. Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r. w sprawie II PK 170/11 - gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym. Zdaniem składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, organ Funduszu trafnie uznał, że w przypadku czynności wykonywanych w ramach przedmiotowej Umowy Współpracy w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem przez A. M. czynności faktycznych, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Fundusz zatem trafnie ustalił pozorny charakter umowy, zmierzającej do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym, a w konsekwencji należało przyjąć, że w sprawie zachodzą podstawy do uznania, iż uczestnik postępowania podlegał, w okresie wskazanym w decyzji, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie zaś z art. 82 ust. 2 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy w ramach jednego z tytułów do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego wymienionych w art. 66 ust. 1 ubezpieczony uzyskuje więcej niż jeden przychód, składka na ubezpieczenie zdrowotne jest opłacana od każdego z uzyskanych przychodów odrębnie, co powoduje obowiązek jej odprowadzania zarówno z działalności gospodarczej uczestnika postępowania wykonywanej na podstawie zgłoszenia tej działalności do ewidencji oraz na podstawie działalności wynikającej z Umowy Współpracy. Stosownie natomiast do treści art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W takim też zakresie czasowym (od [...] stycznia 2011 r., czyli od dnia zawarcia przez A. M. ze skarżącą Umowy Współpracy) uczestnik postępowania został objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło