VI SA/Wa 4238/23

WyrokWSA w Warszawie2023-12-12

Skład orzekający: Dorota Dziedzic-Chojnacka, Urszula Wilk, Szczepan Borowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług dydaktycznych, w tym prowadzenie wykładów, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowy dotyczące prowadzenia zajęć dydaktycznych, takich jak wykłady, ćwiczenia czy seminaria, z natury rzeczy stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło. Kluczowe jest tu dążenie do starannego działania, a nie osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu, który jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, osoby wykonujące takie umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka wniosła skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora Dolnośląskiego OW NFZ. Decyzje te orzekały, że uczestnik postępowania (wykładowca) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług dydaktycznych, które organy zakwalifikowały jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło. Skarżąca zarzucała naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że sporne umowy były umowami o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędziowie Sędzia WSA Urszula Wilk Asesor WSA Szczepan Borowski (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 12 grudnia 2023 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi U. z siedzibą we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2023 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia 9 maja 2023 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako: organ lub Prezes NFZ), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2561, ze zm., dalej jako: ustawa o świadczeniach), art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r. poz. 775, dalej jako: k.p.a.), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także jako: organ pierwszej instancji) z dnia 16 czerwca 2017 r. orzekającą, że A. K. (dalej jako: uczestnik postępowania) podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2022 r. poz. 1360, ze zm., dalej także jako: k.c.), zawartą z [...] w W.(obecnie [...] w W.), w okresach: od 24 października 2004 r. do 30 września 2005 r., od 1 października 2007 r. do 30 września 2008 r., od 1 października 2008 r. do 30 września 2009 r., od 1 października 2009 r. do 30 września 2010 r., od 30 września 2010 r. do 30 września 2011 r. Zaskarżona decyzja została wydana w następujących okolicznościach sprawy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu (dalej jako: ZUS), pismem z dnia 24 kwietnia 2013 r. zwrócił się do Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu uczestnika postępowania z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z [...] w W.. Z pisma ZUS wynikało, że w trakcie kontroli ustalono, iż uczestnik nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego w wymienionym wcześniej okresie z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło", która w trakcie kontroli została zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług. Do wniosku ZUS dołączono kserokopię zawartych przez strony umów, protokół kontroli płatnika składek przeprowadzonej w dniach od 12 kwietnia 2011 r. do 27 września 2011 r., zastrzeżenia do ustaleń protokołu kontroli z dnia 7 października 2011 r., informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli oraz protokoły z przesłuchania świadków. Decyzją z dnia 16 czerwca 2017 r. Dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia orzekł, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 Kodeksu cywilnego zawartą z [...] w W. we wskazanym okresie. Od tej decyzji odwołanie złożyła [...] z siedzibą w W. (dawniej [...]w W., a obecnie [...] w W., dalej jako skarżąca). Prezes NFZ opisaną na wstępie decyzją z dnia 9 maja 2023 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy wskazał, że przedmiotem umowy nr [...] z dnia 24 października 2004 r. było: przygotowanie i zaprezentowanie wykładów z zakresu pedagogiki, opracowanie sylabusa tych wykładów i jego przedłożenie, opracowanie i udostępnienie określonym przez Zamawiającego osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tego wykładu, zrealizowanie indywidulanych warsztatów i dodatkowych konsultacji merytorycznych dotyczących tego wykładu, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego 2004/2005. Podobny był przedmiot kolejnych umów zawieranych pomiędzy stronami (umowy z dnia 1 października 2007 r., 1 października 2008 r., 1 października 2009 r. oraz 30 września 2010 r. W umowach ustalono termin wykonania dzieła, miejsce jego odbioru oraz tryb zapłaty wynagrodzenia i jego wysokość. Z umów wynikało, że wynagrodzenie za wykonanie umowy rozliczane było według stawek godzinowych. Wysokość osiąganego przez wykładowcę przychodu determinowała liczba przepracowanych godzin. Organ odwoławczy wyjaśnił różnice pomiędzy umową o dzieło a umową zlecenia czy umową o świadczenie usług powołując się na poglądy doktryny i orzecznictwa. W jego ocenie uczestnik postępowania realizując umowy zawarte ze skarżącą, której przedmiotem było przygotowanie wykładów z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego wykonywał, pracę typową dla umów zlecenia. Ukończenie zajęć, będących jednym z elementów procesu szkolenia, nie dawało gwarancji zdania egzaminu. To oznacza, że domniemane dzieło nie miało charakteru pewnego w momencie zawierania umowy. Uczestnik wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach prac edukacyjnych. Powołując się na orzecznictwo Prezes NFZ stwierdził, że dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeli uznać, że wykładowcy samodzielnie decydują o wyborze treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku każdego przygotowanego cyklu wykładów, trudno wskazać w omawianej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów czy sylabusy oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa. W rezultacie organ stwierdził, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego dziełem nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przedmiotem działania uczestnika postępowania było przeprowadzenie wykładów oraz konsultacji z zakresu pedagogiki. Z tych też względów, zdaniem organu, brak jest podstaw do usprawiedliwionego odwoływania się do przepisów o prawach autorskich. Przedmiot umowy, nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu. W ocenie Prezesa NFZ ze zgromadzonego w sprawie materiału nie wynika, by czynności wykonywane przez uczestnika postępowania miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny i spełniający kryteria twórczego i indywidualnego utworu, jako przedmiotu prawa autorskiego. Organ odwoławczy zaznaczył, że zainteresowany, jako prowadzący zajęcia w rzeczywistości, nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. W niniejszym przypadku strony nie sprecyzowały w umowie sposobu jej wykonania, a jedynie określiły przedmiot świadczenia, poprzez wskazanie, że zainteresowany zobowiązany był do przygotowania wykładów z wychowania fizycznego. Zawarta umowa była umową o świadczeniu usług dydaktycznych. Zdaniem Prezesa NFZ, w niniejszym postępowaniu zgromadzono pełny materiał dowodowy dla rzetelnego wyjaśnienia okoliczności sprawy i wydania decyzji, a zawarta przez strony umowa została sformułowana w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Skargę od opisanej decyzji wniosła [...] z siedzibą w W. wnosząc o stwierdzenie nieważności decyzji organów obu instancji ewentualnie o ich uchylenie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm., dalej jako: p.p.s.a.), a także o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania i kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie: 1) przepisów prawa skutkujących nieważnością decyzji (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.), tj.: a) art. 109 oraz art. 66 ust. 2 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowych ze środków publicznych poprzez ich zastosowanie, mimo że nie stanowią podstawy materialnoprawnej do wydania decyzji i tym samym spełnienie przesłanki nieważności z art. 156 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2023 r., poz. 775 ze zm., dalej jako: k.p.a.); 2) przepisów prawa procesowego (art. 145 § 1 pkt 3 p.p.s.a.) tj.: a) art. 7, 77 § 1, 78 § 2 i 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całokształtu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w szczególności poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z umów o dzieło Pani E. A. i decyzji ZUS w sprawie Pani E..A.r, z przesłuchania świadka Pani K. P. oraz przesłuchania ubezpieczonego; b) art. 8 k.p.a. przez naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej poprzez wydanie decyzji z pominięciem ustaleń protokołu kontroli ZUS przeprowadzonego w okresie 19 marca 2008 r. do 14 kwietnia 2008 r. w konfrontacji z protokołem kontroli ZUS z okresu 12 kwietnia 2011 r. do 27 września 2011 r. prezentujących odmienne stanowiska organu przy tożsamych stanach faktycznych i prawnych zwłaszcza w zakresie treści i charakteru prawnego umów zawieranych przez skarżącą z innymi zainteresowanymi oraz z uczestnikiem postępowania; c) art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. polegające na bezzasadnym utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ nr [...] z dnia 17 czerwca 2014 r. w sprawie ustalenia, że ubezpieczona podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w sytuacji gdy prawidłowe winno być uchylenie przedmiotowej decyzji, orzeczenie co do istoty w sposób odmienny i umorzenie postępowania; 3) naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.), tj.: a) art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. k.c. poprzez jego niezastosowanie przy stwierdzaniu przez organ administracji rodzaju umowy cywilnoprawnej, z tytułu zawarcia której płatnik dokonuje zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło; b) art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowie o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu woli stron wyrażonej w treści umowy, a mianowicie w postaci rezultatu umowy polegającego na stworzeniu koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowaniu studentom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzeniu zaliczeń i egzaminów, opracowaniu recenzji i przygotowaniu studentów do obrony prac dyplomowych; c) art. 750 k.c. w zw. z 734 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie, że umowa zawarta między płatnikiem a ubezpieczoną była umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu; w konsekwencji powyższego naruszenie: - art. 66 ust. 1 pkt e w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że ubezpieczona podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresach od 1 października 2003 r. do 30 czerwca 2004 r., od 1 października 2007 r. do 30 czerwca 2008 r., od 1 października 2008 r. do 30 września 2009 r., od 1 października 2009 r. do 30 września 2010 r. i od 1 października 2010 r. do 30 września 2011 r.;; - art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (obecnie Dz.U. z 2023 r., poz. 1230 ze zm.), poprzez błędną ich wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło, podczas gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów skutkowałaby wnioskiem przeciwnym. W uzasadnieniu skargi przedstawiono argumenty na poparcie przytoczonych zarzutów. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga złożona w niniejszej sprawie jest niezasadna, ponieważ zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu, który uzasadniałby wyeliminowanie jej z obrotu prawnego. Na wstępie, odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów prawa skutkującego nieważnością decyzji poprzez wydanie jej bez podstawy prawnej, Sąd zwraca uwagę, że zgodnie z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatrują indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Artykuł 109 ustawy o świadczeniach ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 marca 2007 r., sygn. II GSK 318/06, z dnia 27 maja 2022 r., sygn. II GSK 135/19 i z dnia 17 lutego 2023 r., sygn. II GSK 1220/19). Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Wbrew twierdzeniu skarżącej, zaskarżoną decyzją nie nałożono na nią żadnego obowiązku ani nie odmówiono przyznania uprawnienia. Decyzje organów NFZ o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu mają charakter deklaratoryjny, ponieważ obowiązek ubezpieczenia powstaje z mocy prawa po spełnieniu określonych w ustawie przesłanek. Stąd też zarzut wydania decyzji bez podstawy prawnej, który miałby skutkować stwierdzeniem jej nieważności, jest nieuzasadniony. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowy podpisane przez skarżącą z uczestnikiem postępowania była umowami o dzieło czy też innymi umowami o świadczenie usług. Ta okoliczność bowiem ma decydujący charakter dla przyjęcia istnienia obowiązku płatnika składek (skarżącej) do obliczenia i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia, jaki charakter miały umowy łączące skarżącą z uczestnikiem postępowania, ma ich treść. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wprawdzie zgodnie z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, jednakże – jak wskazuje dalsza część tego przepisu – treść lub cel tego stosunku nie mogą sprzeciwiać się jego właściwości (naturze), ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementy przedmiotowo istotne umowy o dzieło to określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Natomiast zgodnie z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Z kolei istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla zleceniodawcy. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, to w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. Podkreślenia również wymaga, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że prawidłowa kwalifikacja umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). W ocenie Sądu, kwestia złożoności interpretacji tego rodzaju umów została wzięta pod uwagę przez organ przy wydawaniu decyzji i poddana analizie także z punktu widzenia bogatego orzecznictwa sądowego. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc przedstawione wyżej uwagi ogólne na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd stwierdza, że organy NFZ prawidłowo oceniły treść spornych umów uznając, że wbrew ich nazwie nie były to umowy o dzieło a umowy o świadczenie usług. Prowadzenie zajęć dydaktycznych (z zakresu pedagogiki) stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią. Realizując umowy uczestnik postępowania nie miał żadnego wpływu na stan wiedzy nabytej przez studentów. Jego działania nie wymagały cech indywidualizacji, lecz staranności. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. W ocenie Sądu ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartych umowy determinuje ich charakter prawny jako umów o świadczenie usług. Sąd nie kwestionuje przy tym stanowiska skarżącej, że na każdym wykładzie dobór treści, metod dydaktycznych, sposobu zaprezentowania itp. jest zindywidualizowany i ściśle powiązany z wykładowcą oraz że wykład, jak każda praca umysłowa, wymaga wkładu w postaci wysiłku intelektualnego będącego niejednokrotnie zindywidualizowanym, autorskim elementem twórczym danego wykładu. Sąd stoi jednak na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu, dla jakiego są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić bowiem dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Należy zwrócić uwagę, że sama czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć pozostaje w ścisłym związku z osobą przeprowadzającą wykład i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia, nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że samo przygotowanie zajęć lub wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb studentów, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby "wykładowi" można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. sygn. II UK 548/13; Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17). W rozpatrywanej sprawie nie występuje zaś taka sytuacja. Z tych względów nie można zgodzić się ze stanowiskiem skarżącej, że zarówno przedmiot spornych umów, jak i sposób oraz okoliczności ich wykonania determinują ich kwalifikację jako umów o dzieło. Umowy tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, dotyczące, najogólniej rzecz ujmując, prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze może być oceniana czynność wykonywana w ramach umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych, w tym sylabusów czy materiałów dydaktycznych lub egzaminacyjnych. Niezależnie od powyższego Sąd zwraca uwagę na sposób określenia wynagrodzenia uczestnika według stawki godzinowej oraz comiesięczne sprawozdania z wykonania przedmiotu umowy. Te okoliczności przemawiają za tym, że z realizacji przedmiotu umowy uczestnik był rozliczany jako wykonujący w określonym czasie czynności edukacyjne z zachowaniem wymaganej dla tego rodzaju pracy staranności i z tego był rozliczany, a nie z osiągnięcia określonego wymiernego rezultatu, tak jak wymagałoby tego dzieło. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd stwierdza, że organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornych umów zaliczając je do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 627 k.c. W konsekwencji nie jest również uzasadniony zarzut naruszenia art. 750 w związku z art. 734 k.c. Za niezasadny Sąd uznał również zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 3531 k.c. przez błędną wykładnię woli stron umowy. Jak wynika z powyższych rozważań, edukacyjny charakter i cel działań wynikających ze spornych umów determinuje ich charakter prawny jako umów o świadczenie usług. Przyjęcie odmiennego stanowiska sprzeciwiałoby się istocie stosunku prawnego łączącego strony umowy. W ocenie Sądu w rozpoznawanej sprawie nie zostały naruszone wskazane przez skarżącą przepisy postępowania. Organy prawidłowo, na podstawie całokształtu materiału dowodowego, jak również dokładnie wyjaśnionego stanu faktycznego, zakwalifikowały sporne umowy jako umowy o świadczenie usług, a w konsekwencji stwierdziły, że uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywanej na jej podstawie pracy. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornych umów, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącą dodatkowych dowodów, w tym dowodu z przesłuchania świadków. Obowiązkiem organu w ramach prowadzonego postępowania dowodowego jest ustalenie za pomocą dostępnych i niezbędnych środków dowodowych okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Nie oznacza to, że organ jest zobowiązany do skorzystania z wszystkich dostępnych możliwości dowodowych, w sytuacji, gdy te którymi dysponuje, w zupełności wystarczają do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego. W niniejszej sprawie dowody zebrane w sprawie, w ocenie Sądu, stanowiły wyczerpujący materiał pozwalający na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego i jego ocenę. Nie można zatem organom przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez odmowę dopuszczenia dodatkowych dowodów. Organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odniósł się do kwestii braku potrzeby dopuszczenia dodatkowych dowodów wnioskowanych przez skarżącą, zaś Sąd w pełni aprobuje to stanowisko. W konsekwencji nie doszło też do zarzucanego przez skarżącą naruszenia art. 8 k.p.a. Wbrew twierdzeniom skarżącej organy zebrały wystarczający materiał do podjęcia decyzji i należycie go przeanalizowały, czemu wyraz dały w uzasadnieniach swoich rozstrzygnięć. Postępowanie prowadzone było w sposób rzetelny, z zapewnieniem czynnego udziału jego stronom, bez naruszenia obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej. Reasumując, Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę nie stwierdził naruszenia przez organy NFZ ani przepisów prawa materialnego ani przepisów postępowania, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy. Organ pierwszej instancji prawidłowo orzekał o podleganiu przez uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zaś Prezes NFZ na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. zasadnie utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Z uwagi na powyższe Sąd działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło