VI SA/Wa 426/11

WyrokWSA w Warszawie2011-06-20

Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Wieczorek, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie okazjonalnych przewozów osób w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, jest zgodne z prawem, jeśli pojazd był wyposażony w drogomierz połączony z kasą fiskalną, a na pojeździe znajdowały się oznaczenia niebędące firmą przedsiębiorcy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nałożenie kary pieniężnej było zasadne. Wyposażenie pojazdu w drogomierz połączony z kasą fiskalną jest równoważne z używaniem taksometru w rozumieniu przepisów ustawy o transporcie drogowym, gdyż służy temu samemu celowi – wyliczeniu należności za przewóz. Ponadto, umieszczenie na pojeździe oznaczeń zawierających element nazwy firmy przedsiębiorcy, nawet jeśli nie jest to tożsama firma, stanowi naruszenie zakazu umieszczania oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, mające na celu ochronę konsumentów przed wprowadzaniem w błąd.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrzymującą w mocy decyzję o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10 000 zł na spółkę cywilną "W." za wykonywanie okazjonalnych przewozów osób pojazdem przeznaczonym do przewozu nie więcej niż 9 osób, z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących taksometru, oznaczeń pojazdu oraz wykorzystania wyników kontroli.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 czerwca 2011 r. sprawy ze skargi A. W. i A. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę Decyzją z dnia [...] grudnia 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), art. 18 ust. 5 lit. a i b, art. 92 ust. 1 i ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874, z późn. zm.), Ip. 2.9 pkt 1 i 2 załącznika do ww. ustawy, po rozpatrzeniu odwołania pełnomocnika A. W. i A. W. od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10000 (dziesięć tysięcy) złotych, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Powyższe stwierdzono podczas kontroli drogowej pojazdu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], przeprowadzonej w dniu [...] września 2010 r. w W. przy P."O.". Zatrzymanym pojazdem kierował Pan Z. S. Przebieg i wyniki kontroli utrwalono protokołem nr [...]. Decyzją z dnia [...] listopada 2010 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 10000 (dziesięć tysięcy) złotych. Odwołanie od powyższej decyzji wnieśli skarżący. Domagali się jej uchylenia. Główny Inspektor Transportu Drogowego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał że: Zgodnie z art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Stosownie do art. 18 ust. 5 lit. a) i b) tej ustawy, przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru, b) umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy. Zgodnie z art. 92 ust. 1 ww. ustawy o transporcie drogowym, kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy podlega karze pieniężnej. Konsekwencją ww. rozwiązań jest treść: - lp. 2.9 pkt 1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, sankcjonowana jest karą pieniężną w wysokości 5000 zł; - lp. 2.9 pkt 2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą adresem lub telefonem przedsiębiorcy sankcjonowana jest karą pieniężną w wysokości 5000 zł. W toku czynności kontrolnych kierowca okazał do kontroli m.in. wypis z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej Pani A. W. i Panu A. W. wspólnikom spółki cywilnej "W." oraz zaświadczenie o zatrudnieniu i spełnianiu wszystkich wymagań określonych w ustawie wystawione przez ww. przedsiębiorcę. Wykonano również wydruk z zamontowanej w pojeździe kasy fiskalnej zarejestrowanej na "S." s.c. Na podstawie powyższych okoliczności stwierdzono, że podmiotem wykonującym przewóz w dniu kontroli są Pani A. W. i Pan A. W. wspólnicy spółki cywilnej W. W czasie kontroli stwierdzono, że na przedniej masce oraz na boku pojazdu znajduje się napis "[...]" oraz "[...]", a z tyłu pojazdu napis "[...]". W samym pojeździe zamontowane jest urządzenie pomiarowo - liczące E., połączone z kasą fiskalną. Powyższe okoliczności udokumentowano za pomocą zdjęć wykonanych aparatem fotograficznym. W czasie kontroli wykonano także połączenie telefoniczne pod numer umieszczony na pojeździe "[...]" i uzyskano połączenie "W.". Po wnikliwej analizie zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego organ II instancji zważył, iż argumenty strony podniesione w odwołaniu nie zasługują na uwzględnienie. Przede wszystkim, w opinii organu odwoławczego nie budzi wątpliwości fakt, że strona wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób pomimo, iż w chwili kontroli w zatrzymanym pojeździe nie znajdował się żaden pasażer. W tym miejscu należy przywołać definicję działalności gospodarczej, zawartą w art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. Nr 155 poz. 1095 ze zm.), zgodnie z którym działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. Do uznania za działalność gospodarczą nie jest konieczne faktyczne wykonanie usługi, ale sam fakt, iż jest ona oferowana i możliwa do realizacji. Ponadto kierowca okazał kontrolującym wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Powyższe świadczy o tym, że przedsiębiorca przedsięwziął kroki w celu wykonywania w sposób zorganizowany i ciągły swojej działalności. Odnośnie przymiotu zarobkowości organ odwoławczy wskazuje, iż każda działalność gospodarcza ukierunkowana jest na osiągnięcie zysku, ale nieuzyskanie go nie świadczy o tym, że przedsiębiorca działalności takiej nie wykonuje. Każda działalność gospodarcza związana jest z ryzykiem straty. Zatem okoliczność, że w pojeździe nie znajdowała się poza kierowcą żadna inna osoba, która skorzystałaby odpłatnie z usługi przewozu nie może stanowić o tym, że przedsiębiorca nie wykonywał działalności gospodarczej. Wskazać też należy, że w przypadku przewozu osób normalną sytuacją jest oczekiwanie w wyznaczonym w tym celu miejscu postojowym na klienta i jest to również forma działalności ukierunkowana na osiągnięcie zysku. Podczas kontroli wykonano również wydruk z zamontowanej w pojeździe kasy fiskalnej. Z ww. wydruku nie wynika co prawda jakiego rodzaju usługa transportowa została wykonana, ale mając na uwadze ww. okoliczności organ odwoławczy nie daje wiary twierdzeniom, że wykonana w pojeździe usługa nie dotyczyła przewozu osób. Zgodnie z art. 80 K.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. W opinii organu II instancji zebrany w postępowaniu materiał dowodowy w sposób dostarczający potwierdza wykonywanie przez stronę zarobkowych przewozów osób, nawet wobec faktu w chwili kontroli w pojeździe nie znajdował się pasażer. Trzeba także zauważyć, że wbrew sugestiom pełnomocnika strony organ I instancji nie "kontrolował" treści okazanego w czasie kontroli paragonu fiskalnego. Nie sprawdzano przecież jego prawidłowości pod względem prawno - podatkowym. Został on jedynie okazany do kontroli i załączony do protokołu kontroli. Zgodzić się należy ze skarżącym, że gdyby nie doszło do jego okazania, nie byłyby podstaw do nałożenia kary pieniężnej z lp. 1.7 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Nie są trafne argumenty strony dotyczące braku możliwości wykorzystania wyników kontroli, tj. protokołu kontroli do wszczęcia postępowania w zakresie naruszenia ustawy o transporcie drogowym. Obowiązujące obecnie rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2009 r. w sprawie kontroli przewozu drogowego (Dz. U. z 2009 r. Nr 145, poz. 1184) w § 4 ust. 1 stanowi, że stwierdzone w toku kontroli naruszenia uzasadniające nałożenie kary pieniężnej kontrolujący zamieszcza w protokole kontroli, który stanowi podstawę do wydania decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej. Ze specyfiki postępowania kontrolnego, w przypadku kontroli przestrzegania przepisów transportowych wynika, że zasadnicza część czynności musi odbywać się na drodze. Organ kontrolny nie ma zatem innej możliwości jak oprzeć się na dowodach zgromadzonych w czasie kontroli drogowej. Powoływany przez pełnomocnika strony art. 75 ustawy o transporcie drogowym, nie wskazuje natomiast zamkniętego katalogu czynności, do których wykorzystane mogą być wyniki kontroli. Przepis ten wskazuje, że wyniki te mogą być wykorzystane w działalności innych służb niż Inspekcja Transportu Drogowego. Analiza pozostałych przepisów ustawy o transporcie drogowym nie pozostawia wątpliwości, co do możliwości wykorzystania wyników kontroli do nałożenia na przedsiębiorcę wykonującego przewóz kary pieniężnej w drodze decyzji administracyjnej. Przepis art. 50 ww. ustawy określa zakres kompetencji kontrolnych Inspekcji Transportu Drogowego. Zgodnie natomiast z art. 56 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym inspektor ma prawo w szczególności do nakładania i pobierania kar pieniężnych zgodnie z przepisami ustawy. Zgodnie z art. 74 ust. 1 cytowanej ustawy z przeprowadzonych czynności kontrolnych inspektor sporządza protokół kontroli. Ustawodawca w art. 92 a ust. 3 i 4 oraz 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym wprost natomiast określił możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego w zakresie naruszeń stwierdzonych podczas kontroli wobec podmiotów wykonujących przewozy drogowe lub inne czynności związane z tym przewozem. Podstawę do wszczęcia postępowania administracyjnego w zakresie naruszeń stwierdzonych podczas kontroli dają przepisy ustawowe zatem kwestia badania zakresu umocowania ustawowego art. 89 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym jest bezprzedmiotowa. Ponadto przyjęcie argumentacji skarżącego doprowadziłoby do absurdalnej sytuacji, w której uprawniony do przeprowadzenia kontroli nie miałby możliwości wykorzystania jej wyników. Rozwiązanie takie byłoby sprzeczne z celem ustanowionych przepisów. Nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut dotyczący niezgodnego z prawem nieuwzględnienia przez organ I instancji wniosków dowodowych składanych w toku postępowania przez pełnomocnika strony. Należy zwrócić uwagę, że w załączonym do akt sprawy jedynym piśmie procesowym pełnomocnika strony z dnia [...] października 2010 r. nie zostały zawarte żadne wnioski dowodowe. Nie można również zgodzić się z odwołującym, że z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, aby na skutek postępowania w sprawie stwierdzono istnienie przesłanek odpowiedzialności strony za naruszenie art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, co pozwoliłoby organowi I instancji na wydanie decyzji administracyjnej. Podkreślić należy, że w zaskarżonej decyzji w sposób wyczerpujący wskazano ustalony stan faktyczny, który wypełniał dyspozycję zawartą w wyżej powołanym przepisie. Sankcja za naruszenie art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym określona jest w art. 92 ust. 1 w związku z art. 92 ust. 4 ww. ustawy i lp. 2.9 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, co również zostało wskazane przez organ I instancji. W opinii organu odwoławczego uzasadnienie faktyczne i prawne zaskarżonej decyzji spełnia zatem wymagania określone w art. 107 § 3 Kpa. Odnosząc się do naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy organ II instancji wskazał, że w podstawie prawnej decyzji nie chodzi o dosłowne utożsamianie nazwy z firmą pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. Co więcej, w obrocie gospodarczym przedsiębiorcy nadają różne nazwy wyodrębnionym przez siebie składnikom majątkowym. Częstą praktyką jest, że są to nazwy które nie mają nic wspólnego z firmą danego przedsiębiorcy, chociaż bezsprzecznie jego działalności służą. Nie ma zatem znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]" nie pokrywa się z firmą przewoźnika. Innymi słowy w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym nie chodzi o to, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. Interpretacja ta wynika także z tego, że w powyższych przepisach ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy, które ma swą definicję w art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego. W ocenie organu odwoławczego umieszczenie na pojeździe ww. oznaczenia stanowi zatem naruszenie zakazu wymienionego w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym. Niezależnie od tego powyższego skarżący dopuścił się także naruszenia w postaci umieszczenia na pojeździe numeru telefonu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym. Nie ma przy tym znaczenia, czy umieszczony na pojeździe numer telefonu "[...]" był zarejestrowany na skarżącego, czy inny podmiot. W ocenie organu odwoławczego czynnikiem decydującym o uznaniu, że umieszczenie danego numeru telefonu stanowi omawiany delikt administracyjny jest możliwość połączenia się pod nim z przewoźnikiem wykonującym okazjonalne przewozy osób i co za tym idzie zamówienia usługi przewozowej. W niniejszej sprawie taka "dostępność" strony została wykazana poprzez wykonanie przez kontrolujących połączenia z omawianym numerem telefonu i uzyskanie połączenia. Nie może być również przesłanką do wyłączenia odpowiedzialności strony fakt, że w pojeździe zamontowany miał być drogomierz a nie taksometr. Urządzenia te pełnią bowiem takie same funkcje. Warto w tym miejscu zacytować fragment uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r. Sygn. akt 911/08: "Nie jest także trafny zarzut skargi kasacyjnej, że kontrolowany samochód nie był wyposażony w taksometr, lecz drogomierz (dalmierz), a więc urządzenie, którego nie wymienia w art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Zarzut ten jest nietrafny. W aktach sprawy znajduje się bowiem świadectwo legalizacji taksometru elektronicznego do samochodu osobowego marki S. o nr rej. {...], który stanowił przedmiot kontroli drogowej. Ponadto w świetle protokołu kontroli w pojeździe umieszczono taksometr, nie zaś drogomierz (dalmierz). Tym niemniej, nawet gdyby miała miejsce sytuacja wskazana przez skarżących, co jest niezgodne z ustaleniami protokołu kontroli, drogomierz (dalmierz) połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali". Wbrew stanowisku odwołującego, w opinii organu odwoławczego, ustalony w sprawie stan faktyczny nie może również budzić wątpliwości, że kontrolowanym pojazdem wykonywany był przewóz okazjonalny. Co prawda pełnomocnik strony trafnie zauważył, że na podstawie udzielonej licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób można również wykonywać (po uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia) przewóz regularny lub przewóz regularny specjalny, jednak najwyraźniej nie dostrzegł przepisu art. 18b ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z nim, do przewozów regularnych w krajowym transporcie drogowym używane są wyłącznie autobusy odpowiadające wymaganym ze względu na rodzaj przewozu warunkom technicznym. Stosownie do art. 2 pkt 41 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 105, poz. 908 ze zm.), autobus to pojazd samochodowy przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą. Nie ma przecież wątpliwości, że zatrzymany do kontroli pojazd nie był autobusem w rozumieniu wyżej cytowanego przepisu. Podobne argumenty należy odnieść do sugestii skarżącego, że zatrzymanym pojazdem mógł być wykonywany przewóz regularny specjalny, który zgodnie z jego definicją zawartą w art. 4 pkt 9 ustawy o transporcie drogowym jest wyodrębnioną formą przewozu regularnego. Zastosowanie do niego ma zatem również art. 18b ust. 1 pkt 1 cytowanej ustawy. Nietrafiony jest również zarzut, że przedmiotowym pojazdem wykonywany mógł być przewóz kabotażowy lub przewóz okazjonalny w międzynarodowym transporcie drogowym. Zgodnie z art. 4 pkt 12 ustawy o transporcie drogowym przewóz kabotażowy to przewóz wykonywany pojazdem samochodowym zarejestrowanym za granicą lub przez przedsiębiorcę zagranicznego między miejscami położonymi na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Nie ma wątpliwości, że w omawianej sprawie nie wystąpiła żadna z wymienionych w cytowanym przepisie okoliczności. Na podstawie udzielonej skarżącemu licencji nie mógł on natomiast wykonywać międzynarodowego przewozu okazjonalnego osób. Do takiego przewozu konieczne jest uzyskanie licencji na wykonywanie międzynarodowego transportu drogowego osób, udzielonej przez ministra właściwego do spraw transportu. Powoływane przez pełnomocnika strony zezwolenie na wykonywanie przewozów okazjonalnych, które miały by być realizowane w czasie kontroli, dotyczy natomiast zgodnie z art. 18 ust. 2 i 3 ustawy o transporcie drogowym jedynie przewozów okazjonalnych w międzynarodowym transporcie drogowym. Taki przewóz z pewnością nie był wykonywany w chwili kontroli. Biorąc pod uwagę zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie ma również wątpliwości, że wykonywany przewóz nie był przewozem wahadłowym w rozumieniu art. 4 pkt 10 ustawy o transporcie drogowym. W takiej sytuacji zastosowanie musi mieć art. 4 pkt 11 cytowanej ustawy. Zgodnie z nim przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Wykonywany przez stronę przewóz wypełniał kryteria tej definicji. Organ instancji prawidłowo zatem ustalił realizowanie przez odwołującego się przewozów okazjonalnych osób w krajowym transporcie drogowym. Nie sposób natomiast odmówić racji pełnomocnikowi strony, że sama licencja na wykonywanie transportu drogowego osób umożliwia jego klientowi wykonywanie okazjonalnych przewóz osób. Należy jednak zaznaczyć, że w żadnym momencie ani organ I instancji, ani organ II instancji nie kwestionował prawa strony do wykonywania okazjonalnych przewozów osób. Jak już jednak kilkakrotnie wyżej zauważono ustawodawca wprowadził pewne ograniczenia w kwestii oznakowania i wyposażenia pojazdu aby uniemożliwić przewoźnikom okazjonalnym upodabnianie swoich pojazdów do pojazdów wykonujących transport drogowy osób taksówką, który to rodzaj przewozu podlega osobnej regulacji i możliwy jest do wykonywania po spełnieniu dodatkowych warunków. Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnieśli Skarżący A. W. i A. W. W skardze zaskarżonej decyzji zarzucili: I. Naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 75 ustawy o transporcie drogowym poprzez wydanie decyzji w postępowaniu nieznanym ustawie, II. Naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 92 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym, poprzez nałożenie kary pieniężnej w drodze decyzji administracyjnej podczas gdy ustawa obliguje organ do nałożenia kary tylko podczas kontroli drogowej lub kontroli w przedsiębiorstwie, III. Naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 89 w zw. z art. 87 ustawy o transporcie drogowym poprzez posłużenie się przez organy kontrolujące - celem przypisania naruszenia skarżącej - dokumentami, do których kontroli ani wykorzystania organy te uprawnień nie posiadają, IV. Naruszenie art. 7 oraz 77 k.p.a. poprzez brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego, V. Naruszenie art. 77 § 2 k.p.a. w zw. z art. 123 k.p.a. poprzez odmowę dopuszczenia dowodów wnioskowanych przez stronę, które zostały zgłoszone w odpowiednim terminie, VI. naruszenie art. 11 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym poprzez błędną wykładnię lub jego niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji bezzasadne przyjęcie, iż przedsiębiorca wykonywał przewóz okazjonalny osób, podczas gdy ani z udzielonej licencji, ani z zebranej dokumentacji nie wynika fakt przewozu jakiejkolwiek osoby, VII. naruszenie art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji bezzasadne przyjęcie, iż na pojeździe umieszczone były oznaczenia z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy; VIII. naruszenie art. 18 ust. 5 lit a) ustawy o transporcie drogowym przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji bezzasadne przyjęcie, że w samochodzie zainstalowany był taksometr, podczas gdy w samochodzie zainstalowany był drogomierz, tj. urządzenie niezabronione przez ustawę, oraz urządzenie to było jedynie umieszczone, ale nie używane. Skarżący wnieśli o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji z uwagi na rażące naruszenie prawa skutkujące jej nieważnością, ewentualnie uchylenie zaskarżonej decyzji z uwagi na fakt naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy oraz naruszenia prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu wskazali między innymi, że okazana podczas kontroli licencja na krajowy transport drogowy nie zawiera ograniczeń w zakresie wykonywania przewozów w krajowym transporcie drogowym, o których mowa w art. 4 pkt 7, 9, 10, 11, 12 ustawy o transporcie drogowym. Jednocześnie, zgodnie z art. 11 ust. 1 pkt 7 licencja zawiera określenie rodzaju przewozu, na który została wydana. Skoro zatem w licencji wydanej przez Prezydenta W. nie ograniczono licencji na krajowy transport drogowy poprzez wskazanie rodzaju przewozu, to mając na względzie zasadę "co nie jest zakazane, jest dozwolone" uznać należy, że licencjobiorca może wykonywać wszystkie określone ustawą rodzaje przewozu. Co nie zostało przez organ ustalone w sposób prawidłowy. Organ administracji arbitralnie i a priori przyjął, że wykonywany był przewóz okazjonalny osób, podczas gdy nie było ku temu żadnych podstaw faktycznych i prawnych. Pasażera w samochodzie nie było. Wszystkie urządzenia były wyłączone. Aby nałożyć karę za ewentualne naruszenie art. 18 ust. 5 ustawy organ winien ustalić, czy przedsiębiorca w ogóle wykonywał transport drogowy (przewóz okazjonalny). Powyższa przesłanka została zdefiniowana w art. 4 ust. 11 ustawy o transporcie drogowym. W powyższym przepisie ewidentnie jest mowa o przewozie osób, a nie na przykład o przewozie przesyłek. Przepis art. 75 ustawy o transporcie drogowym wskazuje, do jakich postępowań mogą zostać wykorzystane wyniki kontroli drogowej. Nie ma w tym katalogu postępowań (który jest katalogiem zamkniętym), postępowania administracyjnego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej. Postępowanie niniejsze nie jest bowiem postępowaniem administracyjnym o cofnięcie uprawnień przewozowych przedsiębiorcy (art. 75 pkt 1), postępowaniem karnym lub karno-skarbowym (art. 75 pkt 2), postępowaniem w sprawach o wykroczenia (art. 75 pkt 3), postępowaniem prowadzonym przez organy Inspekcji Pracy (art. 75 pkt 4), postępowaniem przewidzianym w umowach międzynarodowych w stosunku do przedsiębiorców zagranicznych (art. 75 pkt 5 ustawy). Niemożliwość wszczęcia postępowania innego niż określone w katalogu z art. 75 ustawy o transporcie drogowym, oznacza niezgodność z prawem w przypadku wszczęcia postępowania o innym charakterze. Katalog dokumentów, jakie skontrolować może funkcjonariusz Policji/ Inspektor Transportu Drogowego jest katalogiem zamkniętym (art. 89 w zw. z art. 87 ustawy o transporcie drogowym). W katalogu tym nie mieści się kontrola paragonów fiskalnych czy raportów dobowych z kasy fiskalnej, jako że są to dokumenty fiskalne, które uprawniony i jednocześnie zobowiązany jest kontrolować Urząd Skarbowy. Przepis art. 87 jest jasny i nie budzi wątpliwości. Musi on być ściśle przestrzegany, a pobieranie paragonu fiskalnego czy raportu dobowego przez osobę kontrolującą stanowi naruszenie tego przepisu. Brak uprawnienia do skontrolowania paragonu fiskalnego oznacza w niniejszej sprawie brak dowodu na zaistnienie naruszenia, co z kolei oznacza niemożność nałożenia kary pieniężnej za te naruszenia, ani nawet przypisania odpowiedzialności temu podmiotowi, który widnieje na paragonie. Fakt wydrukowania przez funkcjonariusza kontrolującego raportu dobowego z kasy fiskalnej, a następnie oparcie na nim całego postępowania stanowi naruszenie art. 89 w zw. z art. 87 ustawy o transporcie; jest również rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.). Nietrafnym jest zarzut posiadania przez skarżących w pojeździe taksometru. Taksometr to urządzenie, które posiada prawną definicję i prawnie określone cechy. A to przepis prawa jest dla organu administracji wyłącznym punktem odniesienia (art. 6 k.p.a.) Rozporządzenie zawierające powyższe definicje, zgodnie z art. 6 k.p.a. winien znać i stosować organ administracji. Nie jest zaś taksometrem to urządzenie, które cech taksometru nie posiada. Organ nie przeanalizował w żaden sposób owej prawnej definicji i nie wskazał, pomimo zarzutów wniesionych w odwołaniu, dlaczego urządzenie zamontowane w samochodzie uznaje za taksometr. Urządzenie zamontowane pojeździe było drogomierzem, a nie taksometrem. Taksometr zgodnie z pkt 3.1.1. i 3.1.2. Załącznika nr 7 do Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 18 grudnia 2006 roku w sprawie zasadniczych wymagań dla przyrządów pomiarowych (Dz. U. z 2007 roku, Nr 3, poz. 27), winien obliczać długość przebytej drogi i mierzyć czas trwania kursu, a jednocześnie w położeniu pracy TARYFA obliczać i wyświetlać opłatę wzrastającą skokowo, a w położeniu pracy KASA wyświetlać ostateczną wartość opłaty. Tymczasem, urządzenie zamontowane w samochodzie było drogomierzem, ale nie taksometrem. Drogomierz wskazuje jedynie na liczbę przejechanych kilometrów. Nie posiada on trybu pracy KASA (nie ma takiej funkcji), więc nie przelicza liczby kilometrów na konkretną wartość pieniężną. Tą czynność wykonuje za niego kasa fiskalna. Wartość konieczna do zapłaty powstanie zatem dopiero po użyciu drogomierza, a następnie kasy fiskalnej. Taksometr zaś robi to samodzielnie. Co więcej, art. 18 ust. 5 lit a) tworzy zakaz umieszczania i używania taksometru (ŁĄCZNIE!). Jeśli taksometr jest umieszczony, ale nie używany (a nie był używany, bo nie wykonywano żadnego przewozy), to nie dochodzi do naruszenia tegoż przepisu ustawy. Nie jest zasadny zarzut naruszenia przez skarżących zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Nazwa danego podmiotu wynika z wpisu do właściwego rejestru. W stosunku do spółek z o.o. jest to Krajowy Rejestr Sądowy, w stosunku do przedsiębiorców działających w formie spółki cywilnej, jest to Ewidencja Działalności Gospodarczej. Przed postawieniem zarzutu naruszenia takiego zakazu organ winien porównać nazwę widniejącą w rejestrze z ewentualnym oznaczeniem zamieszczonym na pojeździe. Jak wskazuje organ w uzasadnieniu skarżonej decyzji "w czasie kontroli stwierdzono, że na przedniej masce oraz na boku pojazdu znajduje się napis "[...]" oraz "[...]", a z tyłu napis [...]. Zgodnie zaświadczeniami o wpisie działalności gospodarczej z dnia [...] i [...] kwietnia 2010 r. (data kontroli [...]czerwca 2010 r.), nazwa pod którą wykonywana jest działalność to "S. S.C. A. W., A. W.". Na skontrolowanym pojeździe nie widniały zatem oznaczenia skarżących. Nie był wskazany także adres, a numer telefonu nie jest numerem telefonu skarżących. Już chociażby numer telefonu przynależny jest innemu podmiotowi, niż moi mocodawcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Dokonując oceny zasadności skargi wniesionej przez skarżącą spółkę Sąd doszedł do przekonania, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że Sąd nie znalazł uzasadnionych podstaw do uwzględnienia wniosku o zawieszenie postępowania sądowego. Zgodnie z art. 125 § 1 pkt 1 p.p.s.a. sąd może zawiesić postępowanie z urzędu, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego toczącego się postępowania administracyjnego, sądowoadministracyjnego, sądowego lub przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jest to podstawa fakultatywnego postępowania, a o jego zawieszeniu decydują względy celowościowe. Zdaniem Sądu zawieszenie postępowania sądowoadministracyjnego jest niecelowe. Strona posiada instrumenty prawne umożliwiające eliminację rozstrzygnięcia wydanego w oparciu o niezgodne z Konstytucją RP przepisy (np. wniosek o wznowienie postępowania). Sąd nie powziął też wątpliwości, co do zgodności art. 18 ust. 5 u.t.d. z Konstytucją RP, co zostanie wykazane w dalszej części uzasadnienia. Przechodząc do merytorycznej oceny skargi Sąd zważył, co następuje: Zaskarżona decyzja utrzymująca w mocy decyzję organu pierwszej instancji nie narusza zarówno przepisów prawa materialnego wskazanych w ustawie o transporcie drogowym, w szczególności art. 18 ust. 5 u.t.d., jak również przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego wskazanych w skardze w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy. Zdaniem Sądu nakładając karę pieniężną w łącznej wysokości 10.000 złotych organy obu instancji, powołując się na zebrane w toku postępowania dowody, prawidłowo uznały, że w dniu kontroli skarżąca spółka wykonywała przewóz w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem niebędącym taksówką, z naruszeniem zakazu: umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń, co wyczerpało znamiona naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. a i lit. b u.t.d. Należy wskazać, iż w myśl art. 4 pkt 1 u.t.d. krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d. wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji. Tej odpowiedniej licencji, zgodnie z art. 6 ust. 1 u.t.d. wymaga wykonywanie transportu drogowego taksówką, której to licencji udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto st. Warszawę - związek komunalny (art. 6 ust. 4 cyt. u.t.d.). Według ustaleń organów dokonanych w niniejszym postępowaniu skarżący posiadali licencję uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, której stosownym wypisem legitymował się podczas kontroli kierujący pojazdem. Licencja ta niewątpliwie nie spełniała warunków określonych dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką - art. 6 ust. 4 u.t.d. Nie była bowiem wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem - obszaru, na którym przedsiębiorca - skarżąca spółka była uprawniona do świadczenia usług transportowych osób. Zatem licencja ta uprawniała wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych, zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d., jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiadała warunkom "licencji taksówkowej". Zdaniem Sądu należy podkreślić, iż ustawodawca wyraźnie wskazał w art. 5 ust. 1 u.t.d., iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla "licencji taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). Skutkiem tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie "licencji taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a -c, zgodnie z którym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru, b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Zatem uznać należy, iż ustawodawca dokonując nowelizacji kwestionowanych przepisów w lipcu 2005 r. kierował się niewątpliwie potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów niebędących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony działających na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 u.t.d., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów działających bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 cyt. ustawy. Używanie taksometru oraz umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, wskazane w art. 18 ust. 5 lit. a i lit. b u.t.d. należą ewidentnie do cech charakterystycznych tylko i wyłącznie dla pojazdów służących do świadczenia usług przewozu osób w ramach "licencji taksówkowej". W tej sytuacji inni przedsiębiorcy, którzy nie posiadają "licencji taksówkowej", nie mogą - zgodnie z powołanym przepisem ustawy - wykonywać usług pojazdem, który swymi cechami ewidentnie przypomina, czy też sugeruje transport drogowy osób taksówką. W tej sytuacji, uprawnionym jest twierdzenie, iż konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd i musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jako taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką. Swoboda prowadzenia działalności gospodarczej musi być w tym przypadku ograniczona, przede wszystkim z uwagi na dobro konsumenta. W ocenie Sądu organy prawidłowo przyjęły, że umieszczenie na boku pojazdu napisu "W.,,, a na tylnej klapie bagażnika napisu "[...]" spełnia kryterium zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. Nie budzi też wątpliwości Sądu przyjęcie w niniejszej sprawie, że kontrolowany pojazd wyposażony był w urządzenie pomiarowo -liczące E. Również wątpliwości Sądu nie budzi fakt, że skarżąca spółka wykonywała w dniu kontroli przewóz okazjonalny. Dowodzi tego umieszczenie na boku pojazdu napisu "W.,,, a na tylnej klapie bagażnika napisu ,,W.,, i zamontowanie w pojeździe urządzenia pomiarowo -liczące E. Okoliczność prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie okazjonalnego przewozu osób wynika więc wprost ze zgromadzonego materiału dowodowego, a zarzut braku ustaleń okoliczności odpłatnego wykonywania transportu drogowego nie jest zasadny. Wbrew zarzutom skargi organ dokonał prawidłowej wykładni pojęć występujących w przepisie art. 18 ust. 5 lit. a i b u.t.d. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 235/09), nazwa, adres i telefon nie muszą występować łącznie. Wystarczy, że występują jedno lub niektóre z nich, z tym że umieszczone na pojeździe oznaczenia nazwy i telefonu wiązać się powinny z przedsiębiorcą, który wykonuje przewóz okazjonalny. W innym zaś orzeczeniu z 18 listopada 2009 r. (sygn. akt II GSK 180/09) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przepis art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy", lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W związku z tym umieszczenie przez skarżącą na pojeździe napisu zawierającego element wspólny z nazwą- firmą jej samej stanowiło naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. W tym stanie rzeczy organ prawidłowo nałożył karę pieniężną w wysokości 5.000 złotych. Także w przypadku kary za naruszenie zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, Sąd uznał stanowisko organu za słuszne. W kontrolowanym pojeździe, co jest poza sporem, zamontowany był i używany był drogomierz połączony przewodem elektrycznym z kasą fiskalną. Taksometr służy do obliczania należności za przebytą długość drogi. Należność tę można również obliczyć, stosując drogomierz, czyli urządzenie służące do pomiaru odległości pokonanej przez jakichś obiekt, połączony z kasą fiskalną. Jak już powyżej przywoływano, w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowany jest już pogląd, który Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym z taksometrem w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d., gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi, co taksometr, a więc dla wyliczenia należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest stosowna licencja, której skarżący nie posiadali (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 13 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 911/08, z 16 grudnia 2009 r. sygn. akt II GSK 202/09 i inne). Dokonując wykładni powyższego przepisu, na uwadze trzeba mieć i tę okoliczność, że dla potencjalnego klienta różnica między tymi dwoma urządzeniami jest nie do uchwycenia, a umieszczenie każdego z nich w pojeździe niewątpliwie wprowadza go w błąd, iż jest to przewóz taksówką. Należy zatem uznać, iż w zakresie naruszenia przez skarżących zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a i b u.t.d. organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Nadto oparły się na materiale prawidłowo zebranym wtoku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ustalenia dotyczące tych naruszeń znajdują potwierdzenie zarówno w treści protokołu sporządzonego z kontroli pojazdu, jak i wynikają ze zdjęć kontrolowanego pojazdu, sporządzonych przez przeprowadzających kontrolę. Jednocześnie w ocenie Sądu stanowiska wyrażone w tym przedmiocie w zaskarżonych decyzjach uzasadnione zostały w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 §3 k.p.a. Należy zatem uznać, iż organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Nadto oparły się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ustalenia dotyczące umieszczenia w kontrolowanym pojeździe taksometru oraz umieszczenie na boku pojazdu napisu ,,W.,,, a na tylnej klapie bagażnika napisu ,,W., znajdują potwierdzenie zarówno w treści protokołu sporządzonego z kontroli pojazdu, jak i wynikają z notatki służbowej i zdjęć kontrolowanego pojazdu, sporządzonych przez przeprowadzających kontrolę. Jednocześnie w ocenie Sądu stanowiska wyrażone w zaskarżonych decyzjach uzasadnione zostały w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 §3 k.p.a. Odnosząc się do zarzutów naruszenia zasad postępowania administracyjnego, Sąd nie znalazł podstaw aby zakwestionować czynności organów podejmowane w toku sprawy, a zmierzające do jej wyjaśnienia. W szczególności organy obu instancji wyczerpująco zbadały istotne w sprawie okoliczności, przeprowadzając w tym celu dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i 77 § 1 k.p.a.). Dokumentacja fotograficzna skontrolowanego pojazdu, oraz utrwalone w protokole kontroli stwierdzenia osoby kontrolującej, wynikające z oględzin pojazdu, stanowią wystarczający materiał dowodowy dla wykazania naruszeń, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. a i lit. b u.t.d., bez konieczności potwierdzania ich innymi dowodami. Wszak poza sporem pozostaje, że podmiotem wykonującym transport drogowy osób na podstawie ww. licencji, a więc i stroną postępowania w tej sprawie, są Skarżący, zaś kierowca - stosownie do umowy zawartej ze spółką - wykonywał jedynie na jej zlecenie i rzecz przewozy osób. Strona może działać w postępowaniu administracyjnym osobiście, przez przedstawiciela lub przez pełnomocnika (por. w szczególności art. 28 k.p.a. i nast.). Bezpodstawny jest również zarzut naruszenia art. 75 u.t.d., gdyż nie miał on w niniejszej sprawie zastosowania. Przepis ten wymienia bowiem inne postępowania niż wszczęte w niej na podstawie art. 61 § 1 k.p.a. postępowanie administracyjne o naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym - a to enumeratywnie wyliczone rodzaje postępowań (administracyjne o cofnięcie uprawnień przewozowych przedsiębiorcy, określonych przepisami ustawy, karne lub karno-skarbowe, w sprawach o wykroczenia, wszczynane przez organy Państwowej Inspekcji Pracy, przewidziane w umowach międzynarodowych w stosunku do przedsiębiorców zagranicznych), w przypadku których wyniki kontroli wykorzystywane są do formułowania wniosków o ich wszczęcie. Podkreślenia wymaga, że podstawą do wszczęcia postępowania administracyjnego w zakresie naruszeń stwierdzonych podczas kontroli wobec podmiotów wykonujących przewozy drogowe stanowią przepisy ustawy o transporcie drogowym. Naruszenia te są ustalane w drodze czynności kontrolnych i powodują odpowiedzialność tych podmiotów określoną przepisami tej ustawy. Fakt przeprowadzenia kontroli inspektor transportu dokumentuje przez sporządzenie protokołu kontroli (por. art. 74 u.t.d.), który jest następnie przesłanką wszczęcia postępowania w sprawie tych naruszeń. Dopiero poza tym wymieniony przepis art. 75 u.t.d. stanowi o możliwości wykorzystywania wyników kontroli do wszczęcia postępowania w sprawach szczegółowo w nim wymienionych. Tak też należy rozumieć sposób jego stosowania. W tej sytuacji podnoszona w skardze kwestia "umocowania ustawowego do określenia w drodze rozporządzenia prawa organu administracyjnego do wszczęcia i prowadzenia postępowania o naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, wykraczającego poza katalog określony w art. 75 (...)" ustawy, na podstawie protokołu kontroli, nie ma dla oceny podjętego w sprawie rozstrzygnięcia istotnego znaczenia, skoro umocowanie to wynikało i obecnie wynika z przepisów samej ustawy o transporcie drogowym. Dokumentacja fotograficzna skontrolowanego pojazdu, oraz utrwalone w protokole kontroli stwierdzenia osoby kontrolującej, wynikające z oględzin pojazdu, stanowią wystarczający materiał dowodowy dla wykazania naruszeń, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. a, b i c ustawy u.t.d., bez konieczności potwierdzania ich innymi dowodami. Nie ma przy tym racji strona skarżąca podważając ustalenie przez organ rodzaju usługi na podstawie paragonu fiskalnego. Art. 55 ust. 1 pkt 2 ustawy nie ogranicza kontroli dokumentów jedynie do tych ściśle wskazanych w art. 87 ustawy. Regulacja zawarta w art. 87 ustawy dotyczy dokumentów, które kierowca obowiązany jest mieć przy sobie i okazać na żądanie uprawnionego organu kontroli. Nie można z niej jednak wywodzić, że tylko w oparciu o dokumenty wymienione w tym przepisie możliwe jest ustalenie stanu faktycznego sprawy albowiem w myśl art. 75 § 1 k.p.a., stanowiącego zasadę równej mocy środków dowodowych, jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Wbrew zarzutowi skargi, nie ma więc powodów, żeby uznać tę czynność za wykonaną z naruszeniem przepisów art. 89 w zw. z art. 87 u.t.d. Stanowisko takie ma również oparcie w linii orzeczniczej sądów administracyjnych, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego, który m.in. w wyrokach z dnia 10 marca 2010 r., sygn. akt II GSK 499/09 oraz w wyroku z dnia 19 maja 2010 r., sygn. akt II GSK 599/09 stwierdził, iż elementem materiału dowodowego w tego rodzaju sprawach jest również paragon fiskalny wystawiony przez spółkę bezpośrednio przed kontrolą, z którego wynika, że był wykonywany przejazd. Reasumując, skoro przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą był wykonywany w dniu kontroli przez skarżącą spółkę z ewidentnym naruszeniem zakazu umieszczania i używania w pojeździe taksometru oraz zakazu umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń, organy administracji drogowej prawidłowo zastosowały dyspozycję przepisu art. 92 ust. 1 u.t.d., nakładając na spółkę karę pieniężną w łącznej wysokości 10.000 złotych. Zdaniem Sądu organy oparły się na materiale prawidłowo i wyczerpująco zebranym w toku kontroli, dokonując jego odpowiedniej oceny, a swoje stanowisko uzasadniły zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a. wyroku. Biorąc powyższe pod rozwagę na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło