VI SA/Wa 5/15

WyrokWSA w Warszawie2015-07-02

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Piotr Borowiecki, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym może zostać nałożona, jeśli pomiar długości pojazdu został przeprowadzony przy użyciu przymiaru wstęgowego, który nie posiadał ważnego świadectwa legalizacji, a jedynie świadectwo wzorcowania, oraz czy organ administracji prawidłowo ocenił dowody i odniósł się do zarzutów strony?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organ odwoławczy dopuścił się naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, w tym zasady praworządności i zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa. Kluczowe było niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w szczególności dotyczących legalności użytego przyrządu pomiarowego (przymiaru wstęgowego) oraz procedury pomiaru, a także brak wszechstronnego odniesienia się do zarzutów strony skarżącej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na spółkę jawną za przejazd pojazdem nienormatywnym (przekroczenie dopuszczalnej długości o 0,03 m) bez wymaganego zezwolenia. Spółka kwestionowała prawidłowość pomiaru długości pojazdu, wskazując na brak ważnego świadectwa legalizacji użytego przymiaru wstęgowego oraz na niejasności dotyczące procedury pomiaru i stosowanej tolerancji. Organy administracji utrzymały karę w mocy, uznając naruszenie za udowodnione. Spółka wniosła skargę do WSA, która została uwzględniona.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu, oraz zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz P. Sp. j. zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant ref. staż. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi P Sp. j. z siedzibą w T. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz P. Sp. j. z siedzibą w T. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2014 r., nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 267 - dalej: "k.p.a."), a także art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1 i ust. 3 pkt 1 i pkt 4, art. 140ab ust. 1 pkt 2 i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 11137 - dalej także: "P.r.d.") oraz art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 260 - dalej także: "u.d.p."), jak również § 2 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 951 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez P. sp. jawna z siedzibą w T. dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...], nakładającą na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 5.000,00 (pięć tysięcy) złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym W dniu [...] kwietnia 2014 r. w [...], na drodze krajowej nr [...],[...] (ciąg dróg krajowych), zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika marki [...] o nr rej. [...] wraz z trzyosiową naczepą marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem członowym kierował K. L., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem pieczywa (ładunek podzielny) w imieniu skarżącej spółki P. sp. j. Pojazd wraz z ładunkiem przemieszczał się z miejscowości [...] do miejscowości [...]. W wyniku dokonania stosownych pomiarów kontrolowanego zespołu pojazdów inspektor Inspekcji Transportu Drogowego stwierdził następujące naruszenia dopuszczalnych norm: - długość pojazdu członowego wynosiła 16,53 m (po odjęciu 1% błędu wynikającego z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu) - co w konsekwencji świadczyło o przekroczeniu dopuszczalnej długości o 0,03 m, - ustalono jednocześnie, że podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Z protokołu kontroli wynikało ponadto, że kierujący został zapoznany ze świadectwami legalizacji wag i przymiaru wstęgowego, a także świadectwem wzorcowania wysokościomierza. Z przedmiotowego protokołu wynikało jednocześnie, że kierujący wskazanym powyżej zespołem pojazdów osobiście odczytywał wyniki pomiarów z urządzeń, w tym wynik z przymiaru wstęgowego. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy kontrolowanego pojazdu przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. W dniu [...] czerwca 2014 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego poinformował skarżącą spółkę o wszczęciu postępowania administracyjnego oraz pouczył o przysługujących stronie skarżącej uprawnieniach wynikających m. in. z przepisu art. 10 § 1 k.p.a. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego poinformował jednocześnie stronę skarżącą o treści przepisu art. 140aa ust. ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz wezwał do wskazania - w terminie 7 dni - faktów oraz dowodów na ich poparcie, które świadczyć mogą o tym, iż skarżący przedsiębiorca, wykonując sporny przejazd, dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem lub też o tym, że nie miał on wpływu na powstanie stwierdzonych w toku kontroli naruszeń. Strona skarżąca nie ustosunkowała się do powyższego zawiadomienia o wszczęciu postepowania administracyjnego. W wyniku dokonania analizy zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego - działając na podstawie przepisów art. 64 i art. 140aa ust. 1-3 P.r.d. oraz art. 104 § 1 k.p.a. - decyzją z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...], nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 5.000 złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III. W uzasadnieniu wydanej decyzji organ pierwszej instancji uznał, że mając na względzie całość zebranego w sprawie materiału dowodowego, należy przyjąć, brak jest podstaw do umorzenia wszczętego postępowania administracyjnego, albowiem w toku postępowania strona skarżąca nie przedstawiła żadnych faktów, ani dowodów na poparcie okoliczności stwierdzających dochowanie należytej staranności w realizacji przewozu wykonywanego w dniu [...] kwietnia 2014 r. Organ pierwszej instancji uznał, że strona skarżąca nie wykazała również, że nie miała wpływu na powstałe w związku z tym przewozem naruszenia, a organ w czasie trwającego postępowania nie dostrzegł takich okoliczności z urzędu. Biorąc pod uwagę całość materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie, Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że nie znalazł podstaw do odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej, zgodnie z art. 140aa ust. 4 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że w wyniku pomiaru wymiarów zewnętrznych kontrolowanego zespołu pojazdów wraz z ładunkiem (po odjęciu możliwych błędów) stwierdzono: rzeczywistą wysokość - 3,96 m, rzeczywistą długość zespołu pojazdów - 16,54 m, przekraczającą dopuszczalne normy o 0,04 m, rzeczywistą szerokość 2,57 m. Organ pierwszej instancji zauważył, że zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 3 rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz ich niezbędnego wyposażenia, długość pojazdu nie może przekraczać w przypadku pojazdu członowego 16,50 m. Ponadto, powołując się na załącznik nr 1 do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, organ pierwszej instancji podniósł, iż do zezwolenia kategorii III zakwalifikowane są pojazdy nienormatywne o naciskach osi i rzeczywistej masie całkowitej nie większych od dopuszczalnych, o szerokości nieprzekraczającej 3,2 m, o długości nieprzekraczającej 15 m dla pojedynczego pojazdu, 23 m dla zespołu pojazdów, o wysokości nieprzekraczającej 4,3 m. W konsekwencji, organ uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż strona skarżąca w dniu [...] kwietnia 2014 r. dokonała przewozu ładunku podzielnego pojazdem nienormatywnym, którego długość (po odjęciu możliwych błędów) przekroczyła dopuszczalne normy o 0,04 m, co w tej sytuacji daje podstawę do zastosowania kary pieniężnej w wysokości 5.000 złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III. Pismem z dnia [...] sierpnia 2014 r. skarżąca spółka wniosła odwołanie od powyższej decyzji organu pierwszej instancji. Wnosząc o uchylenie spornej decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, strona skarżąca w uzasadnieniu odwołania zauważyła na wstępie, iż z analizy dokumentu powstałego w konsekwencji kontroli drogowej wynika, że rzeczywista zmierzona długość kontrolowanego zespołu pojazdów przy użyciu przymiaru wstęgowego wynosiła 16,7 m. Jednak, po odjęciu możliwych błędów pomiarowych, Inspekcja Transportu Drogowego przyjęła wielkość 16,54 m, co stanowi przekroczenie dopuszczalnej normy o 4 cm. Strona skarżąca stwierdziła jednakże, iż - według jej obliczeń - po odjęciu 1% od wielkości 16,7 m otrzymujemy wynik 16,53 m, czyli przekroczenie normy wynosi 3 cm. Niezależnie od powyższego, strona skarżąca zauważyła, iż przekroczenie normy jest stosunkowo bardzo niewielkie i stanowi ok. 0,2% przyjętej przez prawo normy. Strona skarżąca podniosła jednocześni, iż powyższy wynik powstał po zastosowaniu (odjęciu) tolerancji wynoszącej 1%, jak zostało zapisane w treści załącznika do protokołu kontroli w punkcie "Naruszenia". Skarżąca spółka stwierdziła, że istotą jej wątpliwości jest wielkość przyjętej tolerancji ze względu na możliwość powstania błędu pomiaru. Uzasadniając swoje wątpliwości, strona skarżąca zauważyła, że według treści protokołu przyjęto tolerancję 1% w stosunku do obowiązującej normy. W tej sytuacji, strona skarżąca uznała, iż zachodzi wątpliwość, z jakiego przepisu wynika przyjęcie wspomnianej wyżej tolerancji, a także, co jest jej źródłem stosowania. Strona skarżąca zarzuciła, iż organ, wydając sporne rozstrzygnięcie, nie wyjaśnił, dlaczego przyjęto 1%, a nie inną wartość, np. jak w przypadku pomiarów związanych z ważeniem i naciskami osi pojazdu przyjęto 2%. Strona skarżąca stwierdziła, że nigdzie nie znajduje przepisu lub odesłania do wiarygodnego źródła informacji w tym zakresie, które uzasadniałoby takie, a nie inne, stosowanie przedmiotowych obliczeń zmieniających pomierzone wielkości. Strona skarżąca zauważyła, że zarówno przy ważeniu, jak i przy pomiarze długości przyjmuje się tolerancję, którą należy nazwać błędem granicznym, lecz nie wskazuje się źródła, w którym zapisano możliwość wystąpienia takiego błędu z jego wartością. W ocenie strony skarżącej, organ Inspekcji Transportu Drogowego winien wskazać stronie postepowania źródło zastosowania przyjętego współczynnika tolerancji. Skarżąca spółka wskazała w tym miejscu, że gdyby przyjęto taki sam współczynnik tolerancji, jak w przypadku pomiarów wagowych (tj. tolerancję wynosząca 2%), przekroczenia dopuszczalnej długości zespołu pojazdów nie byłoby. W związku z tym, zdaniem strony skarżącej, rodzi się wątpliwość, dlaczego w jednym przypadku zastosowano 1% tolerancji, a w drugim 2%. Według skarżącej spółki, brak precyzyjnego w tym zakresie wyjaśnienia w postaci stosownych zapisów zarówno w protokole kontroli, jak również w treści spornej decyzji administracyjnej wydanej przez organ pierwszej instancji, powoduje, iż skarżąca nie ufa treści zaskarżonego rozstrzygnięcia, uważając, że Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego postępuje niezgodnie z zasadami ogólnymi k.p.a. Ponadto, strona skarżąca zauważyła, iż przekroczenie normy nastąpiło z powodów mechanicznych i zostało usunięte na miejscu kontroli. Biorąc powyższe pod uwagę, skarżąca spółka, wnosząc o uchylenie spornej decyzji, zwróciła się jednocześnie z prośbą o uwzględnienie zarówno stosunkowo małej wartości przekroczenia wielkości normatywnej, jak i faktu usunięcia nieprawidłowości na miejscu kontroli. Strona zauważyła ponadto, że wysokość nałożonej kary pieniężnej jest nieproporcjonalna do wielkości wykroczenia. W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., decyzją z dnia [...] października 2014 r., nr [...], utrzymał w mocy w/w decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...], nakładającą na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 5.000,00 (pięć tysięcy) złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy uznał, że z całokształtu materiału dowodowego w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że po dokonaniu ponownej analizy treści zezwoleń od kategorii I do kategorii VII należy uznać, iż organ pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował stwierdzone naruszenie, jako wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że poruszanie się po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych zostało obwarowane licznymi obostrzeniami wymienionymi w art. 64 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 P.r.d. Zalicza się do nich wymóg uzyskania zezwolenia. Organ odwoławczy wskazał, że podczas kontroli stwierdzono, iż kontrolowany pojazd członowy przekraczał dopuszczalną długość, zaś pozostałe parametry kontrolowanego zespołu pojazdów nie przekraczały dozwolonych przepisami prawa wartości. Organ odwoławczy zauważył, że w wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego, stwierdzono, że długość pojazdu członowego wyniosła 16,53 m (po odjęciu 1 % błędu wynikającego z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu), co w konsekwencji świadczyło o przekroczeniu dopuszczalnej długości o 0,03 m. Organ wskazał, że podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, pomimo, że - w świetle przepisu § 2 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia - długość pojazdu nie może przekraczać w przypadku pojazdu członowego - 16,50 m. Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że pomiaru długości pojazdu dokonano przy pomocy przymiaru kreskowego o nr [...], który w dniu kontroli legitymował się świadectwem wzorcowania o nr [...] wydanym przez Prezesa Głównego Urzędu Miar z dnia [...] lipca 2009 r. Organ odwoławczy zauważył, że podczas wspomnianej kontroli stwierdzono, że długość pojazdu członowego wynosi 16,7 m. Od uzyskanego wyniku odjęto 1% tolerancji i uzyskano wartość 16,53 m. Zdaniem organu odwoławczego, obowiązek odjęcia 1% tolerancji nie wynikał z żadnego przepisu, lecz został wprowadzony wewnętrznym zarządzeniem nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r. w sprawie zasad prowadzenia kontroli przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Organ wskazał, że zgodnie z § 25 ust. 2 cyt. zarządzenia, w wyniku pomiaru przy użyciu przymiaru wstęgowego, wysokościomierza teleskopowego uwzględnia się 1% błąd wynikający z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu. W tej sytuacji, organ odwoławczy uznał, że rzeczywisty wynik pomiaru mógłby powodować nałożenie surowszej kary pieniężnej. Mając powyższe na względzie, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedla ustalony w rozpatrywanej sprawie stan faktyczny. Według organu, z całokształtu materiału dowodowego w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Organ odwoławczy uznał jednocześnie, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - organ pierwszej instancji nie naruszył przepisów art. 7 oraz art. 77 k.p.a., albowiem zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił, jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Ponadto, zdaniem organu odwoławczego, zaskarżona decyzja organu pierwszej instancji zawiera niezbędne elementy określone w przepisie art. 107 k.p.a., zaś jej uzasadnienie umożliwia organowi odwoławczemu sprawdzenie prawidłowości toku rozumowania organu wydającego decyzję oraz motywów jego rozstrzygnięcia. Ponownie rozpoznając sprawę, organ odwoławczy uznał ponadto, że nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie 140aa ust. 4 P.r.d. W ocenie organu, strona skarżąca nie dostarczyła dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia, w oparciu o regulację art. 140aa ust. 4 P.r.d. Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał bowiem, iż skarżąca spółka w toku postępowania nie przedstawiła dowodów świadczących o tym, iż dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych ze spornym przejazdem, czy też, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Organ odwoławczy przyjął, że między zachowaniem strony niniejszego postępowania administracyjnego, a stwierdzonym naruszeniem istnieje normalny i bezpośredni związek przyczynowy, albowiem podmiot wykonujący przejazd, przed jego rozpoczęciem, winien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Ustosunkowując się do zarzutu nieproporcjonalności wysokości nałożonej na stronę skarżącą kary pieniężnej do wielkości stwierdzonego w toku kontroli przekroczenia dopuszczalnej normy, organ odwoławczy wskazał, że organy orzekające nie mają możliwości dowolnego kształtowania wysokości kar pieniężnych, gdyż art. 140ab ustawy - Prawo o ruchu drogowym w sposób ścisły określa wysokość kary pieniężnej. Główny Inspektor Transportu Drogowego zauważył niemniej, że jeżeli strona skarżąca znajduje się w sytuacji uniemożliwiającej uiszczenie nałożonej kary pieniężnej, może wystąpić ze stosownym wnioskiem do właściwego zarządcy drogi o rozłożenie płatności na raty lub o umorzenie kary. Strona skarżąca pismem z dnia [...] listopada 2014 r. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2014 r. Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postepowania sądowego, strona skarżąca zarzuciła organowi naruszenie zasad ogólnych postępowania administracyjnego sprecyzowanych w Rozdziale 3 k.p.a., w szczególności przepisów art. 6 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 9 k.p.a., art. 75 k.p.a., art. 76 k.p.a. i art. 80 k.p.a., a także naruszenie norm wyrażonych w przepisach prawa materialnego. W uzasadnieniu skargi strona, podtrzymując swoje dotychczasowe argumenty i zarzuty zaprezentowane w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji - stwierdziła, że analiza sporządzonych przez organy obu instancji dokumentów nasuwa szereg wątpliwości, które uzasadniają zarzut ich istotnej wadliwości. Strona skarżąca zauważyła bowiem, iż podczas czynności kontrolnych opisanych w protokole kontroli nr [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. w załączniku, w części "Naruszenie" zapisano, iż "Po przedstawieniu wyniku pomiaru długości kierującemu, dokonano ponownego pomiaru długości w obecności kierującego i wykonano dokumentację fotograficzną". Strona stwierdziła, że z powyższego zapisu wynika, że co najmniej dwukrotnie dokonano pomiaru, co - jej zdaniem - budzi wątpliwości z uwagi na fakt, iż tylko jeden wynik został odnotowany w treści spornego protokołu. W tej sytuacji, zdaniem skarżącej spółki, pojawia się wątpliwość, jaki był ten drugi wynik pomiaru, a przede wszystkim, czy był inny, niż ten zapisany w protokole i jaka była ewentualnie różnica pomiędzy tymi wynikami, a także, czy podstawą do określenia rzeczywistej długości zespołu pojazdów był wynik niższy, czy też wyższy. Według strony skarżącej, powyższe wątpliwości i związane z nimi pytania nie znajdują odpowiedzi w dowodach zgromadzonych w niniejszej sprawie. Strona zauważyła przy tym, że jeśli chodzi o pomiary dotyczące wagi kontrolowanego pojazdu oraz jego nacisków na osie, w treści protokołu zapisywane są wyniki wszystkich dokonywanych prób i wynik niższy jest podstawą do określenia normatywności lub jej braku. Strona skarżąca uznała, że istotą tego zastrzeżenia jest fakt, iż podstawą do przedmiotowego stwierdzenia nienormatywności kontrolowanego zespołu pojazdów jest przekroczenie długości 16,50 m w końcowym ujęciu, ujawnionym w protokole, w wysokości 0,03 m (jedynie 3 cm), które to przekroczenie spowodowało nałożenia kary 5.000 złotych. Zdaniem skarżącej spółki, uznać należy w konsekwencji, iż w toku spornej kontroli drogowej przeprowadzono badanie bez właściwego dokumentowania (dowodzenia), co nie daje podstaw do postawienia wniosku o nienormatywności kontrolowanego zespołu pojazdów (pojazdu członowego). Tym samym, w ocenie strony skarżącej, naruszono wskazane wyżej przepisy postepowania administracyjnego. Strona skarżąca zauważyła ponadto, że w treści spornego protokołu kontroli, w części "Naruszenie" - zapisano, iż "Otrzymano wynik pomiaru 16,70 m po odjęciu tolerancji 1% wynik 16,54 m, stwierdzono zatem przekroczenie dopuszczalnej długości 0 0,04 m". Skarżąca spółka wskazała jednakże, iż - po dokonaniu przeliczeń - stwierdziła, że błędnie policzono końcowy wynik po uwzględnieniu tolerancji, albowiem właściwym wynikiem jest wielkość 16,53 m. Strona podniosła, iż wskazane uchybienie kontrolerów Inspekcji Transportu Drogowego potwierdzone zostało w treści decyzji organu drugiej instancji, gdzie - co prawda - nie wskazano na błąd w treści protokołu, ale przyjęto obliczenia skarżącej spółki zawarte w uzasadnieniu odwołania wniesionego od decyzji organu pierwszej instancji. Tym samym, strona uznała, że zapis w decyzji organu odwoławczego, na stronie 2 decyzji, zaprzecza analogicznym zapisom umieszczonym zarówno w protokole kontroli (w części "Naruszenia"), jak i w spornej decyzji z dnia [...] lipca 2014 r. Oznacza to, zdaniem skarżącej, iż organ nakładający karę i organ odwoławczy nie sprostował błędnego zapisu w przewidzianej prawem formie. Powyższe, według strony skarżącej, powoduje, iż nie można darzyć zaufaniem treści wspomnianych wyżej dokumentów urzędowych. Odnosząc się do argumentów organu odwoławczego dotyczących zastosowania tolerancji w wysokości 1% dla wykonanego rzeczywistego pomiaru, strona skarżąca wskazała przede wszystkim, że - wbrew mylnym twierdzeniom organu odwoławczego - rzeczywisty wynik (16,70 m) nie może powodować surowszej kary. Ponadto, strona skarżąca zauważyła, że przywoływane przez organ zarządzenie nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r. nie wskazuje źródła zastosowania wysokości tolerancji (1 %). Zdaniem strony skarżącej, jest to o tyle istotne, o ile zauważy się, że zastosowanie tylko nieco wyższej tolerancji pozwoliłoby na ustalenie, że kontrolowany zespół pojazdów był normatywny. Strona skarżąca zauważyła jednocześnie, że w ten sposób Główny Inspektor Transportu Drogowego ustalił normy inne, niż wynikające z ogólnie obowiązujących przepisów prawa. Według strony skarżącej, przyjmując, iż ewidentne przekroczenie dopuszczalnej wielkości można uznać, jako właściwe, pod warunkiem, że nie przekracza ustalonych przez niego tolerancji, zakłada tym samym, iż pomiar może być niedokładny, a nie tylko wynikający z tolerancji przyrządu. Strona zarzuciła, że organ nie wyjaśnia jednocześnie, na czym może polegać niedokładność pomiaru. W ocenie strony skarżącej, wątpliwość budzi również to, czy Główny Inspektor Transportu Drogowego upoważniony został do ustalania własnych, odmiennych od ogólnie obowiązujących, norm. Zdaniem skarżącej spółki powołana dla wydania wskazanego zarządzenia podstawa prawna (vide: art. 51 ust.3 i art. 54 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym), w żadnym względzie nie daje prawa dla Głównego Inspektora Transportu Drogowego do ustalania norm, tolerancji i interpretacji. W tej sytuacji, strona skarżąca zarzuciła, iż Główny Inspektor Transportu Drogowego, wbrew ogólnym zasadom prawa, a w szczególności wbrew art. 6 k.p.a., nie stosuje się do obowiązku działania na podstawie przepisów prawa. Strona skarżąca zarzuciła jednocześnie, że Główny Inspektor Transportu Drogowego, pomimo, że bez właściwej delegacji ustala sam prawo, jednocześnie nie ustala jednak stosownych procedur dla wykonania pomiaru przy użyciu urządzenia, jakim w tym przypadku jest przymiar wstęgowy. Tymczasem, jak zauważyła skarżąca, analogiczne zapisy dotyczące użycia różnych rodzajów wag samochodowych precyzują zakres, czynności i sposób przeprowadzenia pomiarów. Wskazując na treść cyt. zarządzenia nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r., skarżąca spółka podniosła, że zapisy jego § 25 ograniczają się jedynie do wskazania tolerancji (bez odwołania się do jakiejkolwiek podstawy) oraz do wskazania, że przymiar wstęgowy musi posiadać legalizację. Reasumując, strona skarżąca zarzuciła, iż przywoływane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przepisy pozwalają na postawienie tezy, iż nie obowiązują żadne reguły dla wykonania pomiaru długości pojazdu. Według strony skarżącej, taka sytuacja jest niezgodna z prawem, albowiem dowolność wykonania pomiaru prowadzi do możliwości uzyskania błędnego wyniku, co - w kontekście pozostałych okoliczności opisanych w skardze - podważa wiarygodność przeprowadzonej kontroli. Mając powyższe na względzie, strona skarżąca uznała, że wątpliwości wynikające z braku uregulowań dotyczących pomiarów długości pojazdu przy pomocy przymiaru wstęgowego prowadzą do szeregu istotnych zastrzeżeń. Strona skarżąca uznała przede wszystkim, iż brak jest określenia punktów odniesienia dla oznaczenia miejsc początku i końca mierzonej długości (strona wskazała m.in. na wątpliwości dotyczące tych punktów i sposobu ich wyznaczania, czy też sposobu mocowania/przykładania urządzenia pomiarowego), a także brak jest unormowań regulujących użycia przymiaru wstęgowego przez osoby przeprowadzające kontrolę (skarżąca spółka zauważyła, że jedna z tych osób powinna przyłożyć początek przymiaru do precyzyjnie ustalonego i wyznaczonego punktu pomiaru, a druga powinna dokonać pomiaru przykładając/mocując przymiar wstęgowy do punktu końcowego wyznaczającego drugi punkt pomiaru), co prowadzi do sytuacji, że wykonujący pomiar długości pojazdu przykładają końce przymiaru do wyznaczonych przez siebie miejsc na tzw. "oko" i ustalają jego wynik (strona podniosła, iż najczęściej jest tak, jak odbywało się to w przypadku spornej kontroli, a mianowicie inspektorzy nie wyznaczają precyzyjnie punktów odniesienia i wykonują pomiar w powietrzu). Strona skarżąca zauważyła przy tym, iż kierowca kontrolowanego pojazdu, który ma obowiązek obserwacji pomiaru i odczytu jego wyniku, nie ma możliwości obserwowania jednocześnie obu punktów wyznaczających zakres pomiaru, co w konsekwencji nie daje pewności, czy punkt początkowy nie zmienił się, co ma wpływ na prawidłowy wynik. Strona zauważyła ponadto, że z przedstawionego jej załącznika do zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego - kopi zdjęcia, wynika jedynie, jak wygląda kawałek taśmy z naniesioną podziałką kreskową i uwidocznionymi liczbami oraz fragment czyjejś dłoni. W tej sytuacji, strona skarżąca uznała, że przedmiotowe zdjęcie nie powinno stanowić dowodu w sprawie, gdyż nie posiada żadnych walorów istotnych dla sprawy, albowiem ze zdjęcia tego wyraźnie wynika, iż wymiar 16,70 m nie wskazuje miejsca odniesienia, gdyż jest uzyskany w powietrzu. Skarżąca spółka uznała, że powyższe wątpliwości potwierdzają tezę, iż Główny Inspektor Transportu Drogowego, widząc brak możliwości wykonania precyzyjnego i wiarygodnego pomiaru, zastosował tolerancję ze względu na niedokładność pomiaru. Według strony skarżącej, nie wziął pod uwagę tego, iż w wyniku tych niedokładności pomiaru może nastąpić nałożenie nienależnej kary pieniężnej za nieistniejące naruszenie. Strona uznała jednocześnie, iż przyjęcie tolerancji 1%, nie gwarantuje zabezpieczenie wskazanych błędów i obiektywnych utrudnień, co prowadzi do naruszenia wskazanych wcześniej przepisów postępowania administracyjnego. Niezależnie od powyższego, skarżąca spółka zauważyła, że przymiar wstęgowy powinien, zgodnie z przepisami prawa (vide: § 25 ust. 1 i ust. 3 cyt. zarządzenia nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r.), posiadać ważne świadectwo legalizacji. Strona podniosła wprawdzie, że w protokole kontroli oraz w treści spornej decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r. zawarto zapis, że takie świadectwo zostało okazane kierowcy, jednakże zauważyła jednocześnie, iż już w treści decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego na stronie 2 wskazano, że "Pomiaru długości pojazdu dokonano przy pomocy przymiaru kreskowego o nr [...], który w dniu kontroli legitymował się świadectwem wzorcowania o nr [...] wydanym przez Prezesa Głównego Urzędu Miar z dnia [...] lipca 2009 r.". Strona skarżąca uznała, że z powyższego zapisu widniejącego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wynika, iż wskazany powyżej przymiar wstęgowy nie posiada świadectwa legalizacji, a jedynie świadectwo wzorcowania. Według strony skarżącej, istotą problemu jest jednak konieczność posiadania przez przymiar wstęgowy świadectwa legalizacji, o którym nie wspomina w decyzji Główny Inspektor Transportu Drogowego. Strona skarżąca podniosła, iż zgodnie z przepisami prawa świadectwo wzorcowania nie jest dokumentem dopuszczającym przyrząd do użycia dla celów kontrolnych, lecz stanowi jedynie dokument niezbędny dla wydania właściwego w tej sytuacji świadectwa legalizacji, na co wskazuje sam Główny Inspektor Transportu Drogowego w treści § 25, ust. 1 w/w zarządzenia nr 50/2011 z dnia 16 listopada 2011 r. Skarżąca spółka stwierdziła, że dokument ten nie został przedstawiony stronie postępowania w treści zawiadomienia, pomimo, że organ kontrolny załączył do zawiadomienia dokumenty w postaci kserokopii świadectw legalizacji użytych wag, protokołu pochylenia terenu miejsca kontroli, świadectwa wzorcowania przymiaru wstęgowego kreskowego, którym wykonano pomiar długości pojazdu. Według strony skarżącej, zarówno okoliczność braku załączenia kopii stosownego świadectwa legalizacji przymiaru wstęgowego, jak i powołany wyżej zapis widniejący w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organu odwoławczego, wskazują jednoznacznie na fakt, iż dokumentem okazanym kierowcy podczas kontroli było świadectwo wzorcowania, a nie - jak zapisano w dokumentach kontroli - świadectwo legalizacji przymiaru wstęgowego. W konsekwencji, skarżąca spółka uznała, że brak wspomnianego dokumentu w postaci świadectwa legalizacji przymiaru wstęgowego stanowi podstawę do podważenia legalności wykonanego w toku kontroli pomiaru. Strona skarżąca wskazała, że z przepisów obowiązującego rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 21 grudnia 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przymiary, oraz szczegółowego zakresu sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów (Dz. U. z 2008 r. Nr 2, poz. 3) wynika, iż użycie przymiaru wstęgowego wymaga dotrzymania określonych tam warunków w zakresie temperatury, w jakiej wykonywany jest pomiar i siły obciążenia przymiaru w trakcie jego stosowania. W szczególności, zdaniem strony skarżącej, istotne są zapisy zamieszczone w § 5 pkt 2 cyt. rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 21 grudnia 2007 r. dotyczące siły obciążenia dla przymiarów wstęgowych. Strona zauważyła, że z przepisu tego wynika, iż dla przymiaru wstęgowego o długości większej niż 5 m powinna być stosowana określona siła obciążenia, dająca właściwy naciąg taśmy kreskowej dla uzyskania właściwego pomiaru. Wartość tej siły powinna być określona przez producenta i naniesiona na przymiarze. Strona skarżąca uznała, że skoro wielkość ta ma znaczenie dla sprawdzeń i porównywania wyników pomiarów, to logiczne jest, iż ta wielkość powinna być stosowana przy użyciu przyrządu do celów kontrolnych. Skarżąca zauważyła, że nigdzie, a w szczególności w protokole kontroli, nie ma żadnej wzmianki w tym zakresie, pomimo, iż inne pomiary, choćby ważenie pojazdów, są opisane w tym protokole szczegółowo. Biorąc powyższe pod uwagę, skarżąca spółka zarzuciła, iż sporna kontrola drogowa, będąca podstawą wydania decyzji przez organy obu instancji, została przeprowadzona z poważnymi naruszeniami prawa. Strona uznała bowiem, iż dokumentacja w postaci protokołu kontroli oraz dwóch decyzji zawiera błędy i wady prawne. Ponadto, o wadliwości spornej kontroli świadczy również użycie narzędzia, które nie posiadało w momencie kontroli, właściwego dopuszczenia do użycia. Jednocześnie, zdaniem skarżącej spółki, o wadliwości wspomnianej kontroli drogowej przesądza również brak jakichkolwiek określonych i zapisanych reguł w zakresie procedury przeprowadzenia pomiaru, co podważa zaufanie do jego prawidłowości i wiarygodności uzyskanego wyniku pomiaru. Powołując się na zasadę praworządności wynikającą z przepisów art. 7 Konstytucji RP oraz art. 6 k.p.a., strona skarżąca uznała, że zasada ta została w przedmiotowej sprawie poważnie naruszona, albowiem organy administracji publicznej biorące udział w przedmiotowym postępowaniu działały w określonych sytuacjach bez legitymacji prawnej lub nieprawidłowo jej używały. Zdaniem strony skarżącej, przeprowadzenie nieuregulowanej prawnie procedury kontrolnej daje możliwość dowolnego postępowania i dowolnej interpretacji uzyskanych wyników pomiarów, tym bardziej, że Inspekcja Transportu Drogowego stosowała do pomiarów urządzenie, które nie posiadało właściwej legalizacji. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Organ odwoławczy stwierdził w uzasadnieniu odpowiedzi na skargę, iż istota skargi oraz podniesione w niej zarzuty sprowadzają się do stwierdzenia, że w toku kontroli zastosowano przymiar wstęgowy, który nie posiadał właściwego dopuszczenia do użycia. Odnosząc się do powyższej kwestii, organ odwoławczy wskazał, że z treści protokołu kontroli wynika, iż kierujący został zapoznany ze świadectwem legalizacji wag i przymiaru wstęgowego, świadectwem wzorcowania wysokościomierza oraz protokołem pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdu. Organ zauważył jednocześnie, iż kierujący kontrolowanym pojazdem nie złożył wniosku o jego ponowne ważenie. Co więcej, organ odwoławczy podniósł, że kierujący odczytywał osobiście wyniki pomiarów z urządzeń pomiarowych, tj. wag przenośnych, przymiaru wstęgowego oraz wysokościomierza (vide: strona 3, akapit 3 protokołu kontroli). Organ wskazał, że powyższe kierowca potwierdził osobiście, podpisując protokół kontroli bez zgłoszenia uwag. Ponadto, Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że do przedmiotowych kwestii odniósł się także w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia (vide: strona 5, akapit 2 i kolejne uzasadnienia zaskarżonej decyzji z dnia [...] października 2014 r.). Organ odwoławczy wskazał w konsekwencji, iż w przedmiotowej sprawie wypełniono obowiązki wynikające z pryncypialnych zasad postępowania administracyjnego, albowiem działając na podstawie przepisów prawa zgromadzono w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego jej rozstrzygnięcia oraz dopuszczono - jako dowód - wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Tym samym, zdaniem Głównego Inspektora Transportu Drogowego, organ podjął kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego z uwzględnieniem interesu społecznego oraz słusznego interesu stron. Zdaniem organu odwoławczego, zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i uwzględnia wszystkie istotne okoliczności sprawy, zaś organy obu instancji dokonały prawidłowej oceny materiału dowodowego, wymierzając zgodnie z prawem karę pieniężną za stwierdzone w toku kontroli naruszenie. W piśmie procesowym z dnia [...] maja 2015 r. strona skarżąca, ustosunkowując się do argumentów organu odwoławczego zawartych w odpowiedzi na skargę, zarzuciła przede wszystkim, iż Główny Inspektor Transportu Drogowego w ogóle nie odniósł się do twierdzeń strony skarżącej dotyczących wymogu posiadania przez przymiar wstęgowy stosownego świadectwa legalizacji. Strona zauważyła, iż - wbrew zapewnieniom zawartym w odpowiedzi na skargę - organ odwoławczy nie odniósł się do tej kwestii w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zdaniem skarżącej spółki, z decyzji wynika jedynie, iż przymiar wstęgowy posiadał świadectwo wzorcowania, co nie jest tym samym, co świadectwo legalizacji tego urządzenia. Według strony skarżącej, gdyby rzeczywiście - jak zapewnia organ odwoławczy - okazano kierowcy świadectwo legalizacji użytego do kontroli urządzenia, organ odwoławczy przedstawiłby w odpowiedzi na skargę wspomniany dokument, obalając tym samym zarzuty skarżącej spółki dotyczącego braku właściwego dokumentu dopuszczającego przyrząd do użycia. Ponadto, strona skarżąca stwierdziła, że bez znaczenia dla oceny legalności spornej kontroli jest fakt niezgłoszenia przez kierowcę wniosku o przeprowadzenie powtórnego ważenia, skoro wyniki ważenia pojazdu nie wskazują jakichkolwiek przekroczeń. Strona zauważyła w tym miejscu, iż naruszenie dotyczy pomiaru długości pojazdu, a w tym przypadku wykonano dwa pomiary, lecz wskazując w protokole wyniki pomiarów ograniczono się tylko do jednego pomiaru. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, iż organ nie ustosunkował się do pozostałych zarzutów dotyczących uchybień proceduralnych, które świadczą o wadliwości przeprowadzonych czynności pomiarowych. W szczególności, jak podniosła skarżąca, organ odwoławczy nie odniósł się do kwestii braku wyjaśnienia sposobu ustalenia punktów przyłożenia przymiaru wstęgowego, co w konsekwencji nie daje pewności co do prawidłowości przebiegu procedury pomiaru długości kontrolowanego pojazdu. W konsekwencji, skarżąca spółka uznała, że brak odniesienia się przez organ odwoławczy do istotnych zarzutów dotyczących procedury pomiarów, świadczyć może o próbie zignorowania wątpliwości w zakresie przeprowadzonych czynności kontrolnych. Strona uznała przede wszystkim, że brak właściwego dokumentu legalizującego samo urządzenie i warunki jego użycia stanowi wadę prawną decydującą o nieważności przeprowadzonej procedury kontrolnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a."). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W świetle powyższego, należy stwierdzić, że analizowana pod tym kątem skarga P. sp. jawna z siedzibą w T. zasługuje na uwzględnienie, albowiem Główny Inspektor Transportu Drogowego, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] października 2014 r. utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...], nakładającą na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 5.000,00 (pięć tysięcy) złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III - dopuścił się naruszenia przepisów prawa. Sąd uznał, że Główny Inspektor Transportu Drogowego, wydając sporną decyzję administracyjną, dopuścił się naruszenia przepisów art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającego przede wszystkim na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej, a w konsekwencji powyższych uchybień - naruszenia zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa i stosowanego przez nie prawa. W następstwie powyższych uchybień, organ odwoławczy dopuścił się naruszenia polegającego na przyjęciu co najmniej przedwczesnej tezy o podleganiu przez stronę skarżącą, jako podmiot wykonujący w dniu [...] kwietnia 2014 r. sporny przejazd, odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 140aa ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2014 r. Na wstępie należy podkreślić, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 P.r.d., lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia, nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści 140aa ust. 3 pkt 1 P.r.d., karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd. W świetle art. 140ab ust. 2 cyt. ustawy, w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Nie ulega wątpliwości, iż poruszanie się pojazdów o przekroczonych parametrach norm dopuszczalnych, może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego. Z przepisu art. 61 ust. 4a pkt 1 P.r.d. wynika, że długość zespołu 2 pojazdów nie może przekraczać 18,75 m, a 3 pojazdów - 22 m, z wyjątkiem zespołu pojazdów złożonego z pojazdu samochodowego i naczepy, których długość nie może przekraczać 16,5 m. Jak stanowi również § 2 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, długość pojazdu nie może przekraczać w przypadku pojazdu członowego - 16,50 m. Główny Inspektor Transportu Drogowego, wydając sporną decyzję administracyjną - wskazał, że w wyniku pomiarów kontrolowanego w dniu [...] kwietnia 2014 r. pojazdu członowego, stwierdzono, że jego długość wyniosła 16,53 m (po odjęciu 1 % błędu wynikającego z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu), co w konsekwencji - zdaniem organu - świadczyło o przekroczeniu dopuszczalnej długości o 0,03 m. Ponadto, organ odwoławczy zauważył, że pomiaru długości pojazdu dokonano przy pomocy przymiaru wstęgowego kreskowego, który w dniu kontroli legitymował się świadectwem wzorcowania o nr [...] wydanym przez Prezesa Głównego Urzędu Miar z dnia [...] lipca 2009 r. Organ odwoławczy wskazał jednocześnie, że podczas wspomnianej kontroli stwierdzono, iż długość pojazdu członowego wynosi 16,7 m. Następnie, jak zauważył organ, od uzyskanego wyniku odjęto 1% tolerancji i uzyskano w konsekwencji wartość 16,53 m. Zdaniem organu odwoławczego, obowiązek odjęcia 1% tolerancji nie wynikał z żadnego przepisu, lecz został wprowadzony wewnętrznym zarządzeniem nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r. w sprawie zasad prowadzenia kontroli przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Organ wskazał, że zgodnie z § 25 ust. 2 cyt. zarządzenia, w wyniku pomiaru przy użyciu przymiaru wstęgowego, wysokościomierza teleskopowego uwzględnia się 1% błąd wynikający z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu. W tej sytuacji, organ odwoławczy uznał, że rzeczywisty wynik pomiaru mógłby powodować nałożenie surowszej kary pieniężnej. Mając powyższe na względzie, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedla ustalony stan faktyczny, zaś z całokształtu tego materiału w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Z kolei, zdaniem strony skarżącej, w sprawie doszło do naruszenia przepisów k.p.a. poprzez przyjęcie, jako dowód, wyniku pomiaru dokonanego w ramach wadliwej procedury, przy jednoczesnym wykorzystaniu do pomiaru długości kontrolowanego pojazdu członowego przymiaru wstęgowego kreskowego niespełniającego stosownych warunków wymaganych do legalnego użycia tego przyrządu pomiarowego. Z powyższego wynika, że skarżąca spółka kwestionowała wiarygodność dowodów, stanowiących podstawę ustaleń faktycznych przyjętych przez organ odwoławczy przy wydawaniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] października 2014 r. Przechodząc do oceny zawartych w skardze zarzutów, podkreślić należy wyraźnie, że do nałożenia kary w określonej ustawą wysokości upoważnia dopiero uzyskanie takich wyników pomiaru długości kontrolowanego pojazdu, które nie budzą wątpliwości. Zakres odpowiedzialności przewoźnika za popełnione naruszenia przekroczenia czy to dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, czy też dopuszczalnych nacisków na poszczególne osie pojazdu, czy wreszcie - jak w niniejszej sprawie - długości pojazdu, ustawodawca przekłada na wysokość kary pieniężnej, uzależniając ją od wyników stosownych pomiarów. Z tego też względu, w ocenie Sądu, wszelkie ustalenia faktyczne w zakresie wyników ważenia, czy też pomiarów pozostałych parametrów danego pojazdu (zespołu pojazdów) nie mogą budzić żadnych wątpliwości w zakresie prawidłowości ich przeprowadzenia. Jest to bowiem zasadniczy dowód stanowiący podstawę odpowiedzialności administracyjnej strony postępowania, a w dalszej kolejności podstawa do ustalenia stosownej wysokości kary pieniężnej nakładanej w oparciu o przepisy ustawy. Jak wynika z akt niniejszej sprawy, jeszcze w toku postępowania administracyjnego, skarżąca kwestionowała wynik pomiarów długości zespołu pojazdów, którym wykonywała w dniu [...] kwietnia 2014 r. przewóz towaru po drodze krajowej. Strona skarżąca zarzucała, że proces ważenia owego zespołu pojazdów odbył się niezgodnie z obowiązującymi przepisami, bez wyjaśnienia podstaw prawnych przyjętych zasad uwzględniania tzw. tolerancji wyników (vide: przyjęcie tolerancji 1% wartości ewentualnego błędu pomiaru i tolerancji przyrządu). Strona skarżąca zarzucała również, że wątpliwości wynikające z braku uregulowań dotyczących procedury pomiarów długości pojazdu przy pomocy przymiaru wstęgowego prowadzą do szeregu istotnych zastrzeżeń (strona wskazała m.in. na wątpliwości dotyczące przyjęcia punktów odniesienia dla oznaczenia miejsc początku i końca mierzonej długości oraz sposobu ich wyznaczania, czy też sposobu mocowania/przykładania urządzenia pomiarowego przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego biorących udział w czynnościach kontrolnych). Ponadto, skarżąca spółka zarzucała organowi Inspekcji Transportu Drogowego pierwszej instancji wadliwe ustalenie wartości stwierdzonego naruszenia. Jednocześnie, na dalszym etapie postępowania, skarżąca zarzuciła, iż przymiar wstęgowy, za pomocą którego dokonano spornych pomiarów długości pojazdu, wbrew przepisom prawa, w tym m.in. wbrew normie wyrażonej w § 25 ust. 1 i 3 cyt. zarządzenia nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r., nie posiada ważnego świadectwa legalizacji a jedynie świadectwo wzorcowania, o którym Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał na stronie 2 decyzji z dnia [...] października 2014 r. Strona skarżąca, podnosząc ów zarzut dotyczący braku legalizacji przymiaru wstęgowego - podkreśliła, że istotą problemu jest jednak konieczność posiadania przez przymiar wstęgowy nie tylko wspomnianego przez organ odwoławczy świadectwa wzorcowania, ale przede wszystkim świadectwa legalizacji, gdyż - jak zauważyła skarżąca spółka - zgodnie z przepisami prawa świadectwo wzorcowania nie jest dokumentem dopuszczającym przyrząd do użycia dla celów kontrolnych, lecz stanowi jedynie dokument niezbędny dla wydania właściwego w tej sytuacji świadectwa legalizacji, na co wskazał również sam Główny Inspektor Transportu Drogowego w treści § 25 ust. 1 w/w zarządzenia nr 50/2011 z dnia 16 listopada 2011 r. Strona skarżąca wskazała, że z przepisów obowiązującego rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 21 grudnia 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przymiary, oraz szczegółowego zakresu sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów wynika, iż użycie przymiaru wstęgowego wymaga dotrzymania określonych tam warunków w zakresie temperatury, w jakiej wykonywany jest pomiar i siły obciążenia przymiaru w trakcie jego stosowania. W szczególności, zdaniem strony skarżącej, istotne są zapisy zamieszczone w § 5 pkt 2 cyt. rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 21 grudnia 2007 r. dotyczące siły obciążenia dla przymiarów wstęgowych, z których wynika, że dla przymiaru wstęgowego o długości większej niż 5 m powinna być stosowana określona siła obciążenia, dająca właściwy naciąg taśmy kreskowej dla uzyskania właściwego pomiaru. Wartość tej siły powinna być określona przez producenta i naniesiona na przymiarze. Strona skarżąca uznała, że skoro wielkość ta ma znaczenie dla sprawdzeń i porównywania wyników pomiarów, to logiczne jest, iż ta wielkość powinna być stosowana przy użyciu przyrządu do celów kontrolnych. W konsekwencji, skarżąca spółka zarzuciła, że brak wspomnianego dokumentu w postaci świadectwa legalizacji przymiaru wstęgowego stanowi podstawę do podważenia legalności wykonanego w toku kontroli pomiaru. Biorąc powyższe pod uwagę, należy - w ocenie Sądu - wyraźnie podkreślić, że w przypadku kwestionowania przez stronę skarżącą sposobu przeprowadzonych czynności pomiarowych, a także legalności urządzeń za pomocą których dokonano spornych pomiarów, istotnym było zgromadzenie stosownej dokumentacji potwierdzającej spełnienie zarówno wymogów prawnych, jak i wymogów technicznych stawianych przez odpowiednie organy administracji rządowej właściwe w sprawach miar oraz producenta tego urządzenia. Koniecznym było także szczegółowe odniesienie się w uzasadnieniu decyzji do ww. zarzutów strony istotnych przecież z punktu widzenia podjętego przez organ rozstrzygnięcia, jakim było nałożenie kary pieniężnej za stwierdzone podczas kontroli przekroczenia dopuszczalnej długości pojazdu. Zdaniem Sądu, wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organu odwoławczego, że kierowca kontrolowanego pojazdu podpisał protokół kontroli bez zastrzeżeń, a także, iż sporny przyrząd posiada wszelkie niezbędne dokumenty legalizacyjne, bez konkretnego odniesienia się zarówno do materiału zgromadzonego w sprawie, jak i powołanych przez skarżącą przepisów, nie może być uznane, w świetle zarzutów podniesionych w skardze, za wystarczające do przyjęcia, że wyniki pomiarów dokonanych podczas spornej kontroli drogowej mogły być przyjęte, jako podstawa do nałożenia kary pieniężnej. W ocenie Sądu, w przypadku kwestionowania przez stronę skarżącą sposobu przeprowadzonego pomiaru, istotnym było zgromadzenie stosownej dokumentacji potwierdzającej spełnienie zarówno wymogów prawnych, jak i wymogów technicznych. Ważne jest także to, aby w sytuacji, w której strona skarżąca podtrzymuje w toku całego postepowania zarzut braku jednoznacznego wyjaśnienia kwestii legalności spornych pomiarów przy użyciu wadliwego - jej zdaniem - przymiaru wstęgowego, organ Inspekcji Transportu Drogowego uzupełnił zabrany materiał o brakujące dokumenty, bądź też - jeśli podtrzymuje stanowisko co do kompletności zgromadzonych dowodów - dokładnie wyjaśnił wszelkie kwestie budzące wątpliwości strony skarżącej. W tym miejscu, Sąd chce wyraźnie podkreślić, iż rzeczywiście skoro strona skarżąca negowała możliwość przeprowadzenia pomiarów przyrządem, który - w jej ocenie - nie posiadał stosownego świadectwa legalizacji, Główny Inspektor Transportu Drogowego zobowiązany był odnieść się szczegółowo do tego zarzutu, powołując się na konkretne regulacje prawne, w tym m.in. na stosowne przepisy zarówno ustawy z dnia 11 maja 2001 r. - Prawo o miarach (w szczególności wyjaśniając wszelkie wątpliwości w kontekście m.in. przepisów art. 4 pkt 9, pkt 13, pkt 14 i pkt 20, czy też art. 8 tej ustawy), jak i cyt. rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 21 grudnia 2007 r., nie wspominając już o zarządzeniu Głównego Inspektora Transportu Drogowego nr 50/2011 z dnia 16 listopada 2011 r. W przeciwnym razie, a więc w braku owych dokładnych analiz odnoszących się do zarzutów strony skarżącej, trudno jest uznać, że organ odwoławczy nie naruszył zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa, zawartej w art. 8 k.p.a. Z kolei, jeśli chodzi o zarzuty dotyczące naruszenia procedury przeprowadzania pomiarów długości, w tym przypadku również należy zgodzić się ze stroną skarżącą, iż Główny Inspektor Transportu Drogowego nie odniósł się w sposób jednoznaczny do tej kwestii w uzasadnieniu skarżonej decyzji. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, należy zgodzić się ze stroną skarżącą, że jeżeli organ Inspekcji Transportu Drogowego drugiej instancji podszedłby rzetelnie do wyjaśnienia powyższych kwestii, to mając sygnał o możliwości przeprowadzenia nieprawidłowego pomiaru, powinien zwrócić uwagę zarówno na przytoczone wyżej przepisy prawa, jak również odnieść się do owych zarzutów przykładowo poprzez ewentualne odwołanie się nie tylko do unormowań powszechnie obowiązującego prawa, ale również do zapisów instrukcji obsługi przymiaru wstęgowego, ustalonej przez jego producenta. Zasada praworządności, stanowiąc niewątpliwie zasadę fundamentalną, wyraża nie tylko obowiązek przestrzegania prawa, lecz również działania w granicach prawa z uwzględnieniem elementów celowości. W ramach zasady określonej w art. 7 Konstytucji RP w zw. z art. 6 k.p.a., oprócz wymogu "praworządności", rozumianego, jako zgodność działań z całym systemem prawa, mieści się także wymóg "legalności", rozumiany jako zgodność każdego działania z konkretną normą prawną, będącą dla niego podstawą prawną. Zasada legalności wymaga, aby każdy akt władczej ingerencji organu administracji państwowej w sferę prawną obywatela oparty był na konkretnie wskazanym przepisie prawa. Niewątpliwie uznać należy, że zasada legalności powinna być zasadniczym kryterium w procesach wykładni dokonywanych przez organy praworządnego państwa. Niestety, jak słusznie zarzuciła skarżąca spółka, organ odwoławczy nie uznał za stosowne, pomimo obowiązku przestrzegania wskazanej powyżej zasady konstytucyjnej, aby wyjaśnić dokładnie wszelkie zastrzeżenia strony skarżącej przed wydaniem spornej decyzji, co - według Sądu - świadczy o istotnym naruszeniu zasady praworządności wyrażonej w przepisach art. 7 Konstytucji RP w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 in principio k.p.a., a także naruszeniu zasady określonej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. W tej sytuacji, należy stwierdzić, że wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] października 2014 r., organ odwoławczy nie podjął próby wszechstronnego usunięcia wszelkich wątpliwości dotyczących prawidłowości przeprowadzenia spornych pomiarów, koncentrując się przede wszystkim na argumentach odnoszących się do braku jakichkolwiek zastrzeżeń ze strony kierowcy pojazdu oraz na gołosłownym (gdyż niepopartym konkretnym dokumentem) zapewnieniu o posiadaniu przez sporny przymiar wstęgowy świadectwa legalizacji, pomimo, że prawidłowość (legalność) przeprowadzenia czynności pomiarowych może mieć rzeczywiście w niniejszej sprawie kluczowe znaczenie dla oceny zasadności zarzutów strony skarżącej. Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, iż brak odniesienia się przez organ odwoławczy do przywołanej kwestii, istotnej dla oceny prawidłowości zastosowania norm prawa materialnego, nie daje stronie skarżącej możliwości należytego ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) tego organu. W tej sytuacji, uchybienie to nie pozwala również sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności spornej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ odwoławczy, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do zarzutów skargi. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie musi dysponować stanowiskiem tego organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek oceny), które należy sprawdzić, analizując, czy okoliczności sprawy dawały organom Inspekcji Transportu Drogowego przesłanki do wymierzenia kary administracyjnej na podstawie wadliwie ocenionego materiału dowodowego. Wyraźnie należy przy tym wskazać, iż sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Wobec powyższego, Sad doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia wymogów stawianych przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera stosownych wyjaśnień, na podstawie których można byłoby potwierdzić podjęcie przez organ odwoławczy stosownej próby wyjaśnienia wszelkich wątpliwości oraz istotnych rozbieżności zachodzących pomiędzy stanowiskiem skarżącej spółki, a twierdzeniami organów Inspekcji Transportu Drogowego zawartymi w wydanych decyzjach. Mając powyższe na względzie, należy uznać, że w toku ponownego postępowania Główny Inspektor Transportu Drogowego, sanując w pierwszej kolejności wady swego dotychczasowego postępowania związane z ewidentnym naruszeniem przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 80 i art. 81 k.p.a., zobowiązany będzie dokonać jeszcze raz pogłębionej analizy całego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim odnieść się do kwestii podnoszonych dotychczas przez stronę skarżącą. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Stwierdzając, że uchylona decyzja organu odwoławczego nie będzie podlegać wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku, Sąd działał zgodnie z przepisem art. 152 p.p.s.a. Orzekając z kolei o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 200 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 w zw. z art. 209 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło