VI SA/Wa 5165/23

WyrokWSA w Warszawie2023-12-11

Skład orzekający: Sędzia WSA Sławomir Kozik, Sędzia WSA Grażyna Śliwińska, Asesor WSA Łukasz Jarocki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa zawarta na opracowanie i wygłoszenie wykładów ma charakter umowy o dzieło, czy umowy o świadczenie usług w rozumieniu przepisów prawa cywilnego i prawa administracyjnego dotyczącego obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa zawarta między stronami ma charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, ponieważ przedmiotem umowy było wykonywanie czynności starannego działania (przeprowadzenie wykładów), które nie skutkują powstaniem samoistnego, indywidualnego i weryfikowalnego rezultatu (dzieła). Wykonywanie takiej umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.
Stan faktyczny
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia o ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika postępowania, który wykonywał w czerwcu 2015 roku usługi na podstawie umowy określanej przez strony jako umowa o dzieło na opracowanie i wygłoszenie wykładów. Organ NFZ zakwalifikował umowę jako umowę o świadczenie usług i stwierdził obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżący zaskarżył tę decyzję, podnosząc, że umowa miała charakter umowy o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Asesor WSA Łukasz Jarocki (spr.) Protokolant ref. staż. Aleksandra Koseła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 grudnia 2023 r. sprawy ze skargi [...] Oddział Okręgowy w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 5 lipca 2023 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Wnioskiem z 24 stycznia 2018 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. (dalej: "ZUS") zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: NFZ) o ustalenie obowiązku podlegania pani W. N., (dalej: uczestnik postępowania) ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania w okresie od 6 czerwca 2015 roku do 24 czerwca 2015 roku usług na rzecz S. Oddział Okręgowy w K. (dalej: "skarżący" lub "strona") na podstawie umowy (nazwanej przez stronę "umową o dzieło"), której przedmiotem zgodnie z jej treścią było opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie kadry i płace 28 H NR [...]. Zdaniem ZUS, umowa ta (której kopię oraz rachunek za wykonanie załączono do wniosku ZUS) była umową o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm. oraz Dz. U. z 2014 poz. 121 ze zm.; dalej także: "k.c.") o zleceniu, a nie umowami o dzieło, jak je nazwały ich strony. Po zawiadomieniu o wszczęciu postępowania administracyjnego, pismem z 27 lutego 2018 r. skarżący przedstawił swoje stanowisko podnosząc m.in., że umowa zawarta z uczestnikiem postępowania miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Dodatkowo wniósł m.in. przeprowadzenie dowodu z przesłuchania uczestnika postępowania oraz przedłużenie terminu do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów. W piśmie z 9 maja 2018 r. skarżący zaznaczył, że celem umowy łączącej strony było uzyskanie określonego rezultatu w postaci opracowania koncepcji i przeprowadzenia wykładów o tematyce określonej w umowie. Wykłady zostały wygłoszone na konkretny temat i miały cechy wykładów monograficznych o konkretnym zagadnieniu określonym w umowie, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie przedmiotowej problematyki. Wykłady zostały przygotowane i wygłoszone według oryginalnej, opracowanej przez twórcę metody na podstawie planu szkolenia przygotowywanego przez skarżącego. Skarżący podkreślił, że wykłady miały charakter utworu, gdyż były wytworem niematerialnym, spełniającym przesłanki wymienione w art. 1 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a więc stanowiącym rezultat twórczej działalności człowieka, wygłoszony słowem o indywidualnym charakterze. Ponadto twórca przygotował dodatkowe materiały edukacyjne dla uczestników wykładu. Skarżący dodał, że ZUS, ani NFZ nie są uprawnione do zmiany kwalifikacji prawnej umowy, gdyż powoduje to stan niepewności co do prawa, a nadto przeważające znaczenie przy kwalifikacji danej umowy powinna mieć zgodna wola stron. Do złożonych pism skarżący załączył m.in. materiały dotyczące uczestnika postępowania, materiały edukacyjne, plan zajęć oraz opinię dr M. B. pt. "Szkolenie jako dzieło autorskie". W konkluzji skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodów z przedłożonych dokumentów oraz dowodu z przesłuchania uczestnika postępowania na okoliczność tego, że strony zawarły umowy o dzieło i spełnione zostały essentialia negotii w zakresie tejże umowy. W konsekwencji skarżący wniósł o umorzenie postępowania. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie. Postanowieniem z 29 sierpnia 2018 r. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: Dyrektor OW NFZ) na podstawie art. 78 § 2 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej: "k.p.a.") w związku z art. 109 ust. 1-3 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm. dalej zwanej "ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej"), odmówił przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron. Decyzją z 16 maja 2019 r. Dyrektor OW NFZ, działając na podstawie art. 109 ust. 1-3 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika postępowania z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresie od 6 czerwca 2015 roku do 24 czerwca 2015 roku. W uzasadnieniu decyzji Dyrektor OW NFZ stwierdził, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Zdaniem Dyrektora OW NFZ, umowę zawartą przez skarżącego i uczestnika postępowania należy kwalifikować do klasy umów o świadczenie usług nieuregulowanych odrębnymi przepisami, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c., art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej), względnie do klasy umów mieszanych, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do których przepisy o zleceniu również w takim wypadku znajdują zastosowanie. Skarżący złożył odwołanie od tej decyzji. Decyzją z 5 lipca 2023 r. Prezes NFZ, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ. W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ wskazał na różnice między umową o dzieło a umową o świadczenie usług. Stwierdził m.in., że umowa o świadczenie usług, jak i umowa zlecenia są przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową skutku. Powołując się na orzecznictwo sądów powszechnych, Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych, Prezes NFZ stwierdził m.in., że: 1) obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym i twórczym charakterem 2) określony rezultat umowy o dzieło powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie, 3) wprawdzie możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, 4) jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zdaniem Prezesa NFZ, w zawartej przez strony umowie nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie oraz przeprowadzenie wykładów na określony temat jest szeregiem czynności wykonywanych z należytą starannością przez uczestnika postępowania. Po analizie treści wykładów przygotowanych przez uczestnika postępowania, Prezes NFZ uznał, że przedmiot umowy w postaci przeprowadzenia wykładów z zakresu prowadzonych zajęć na wskazanych kursach nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu. Prezes NFZ zaznaczył przy tym, że nie kwestionuje dorobku naukowego uczestnika postępowania, ani jego kwalifikacji, a jedynie uznaje, że w tej sprawie prowadząc wykłady uczestnik postępowania nie wytworzył jakiegoś dzieła. Zdaniem Prezesa NFZ, w tej sprawie przedmiotem działania uczestnika postępowania był cały proces, na który składało się m.in. przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na określonych w umowie zajęciach, zaś sposób, czy zasady przedstawiania wygłaszanych treści nie może być utożsamiany z rezultatem, który byłby samoistny, weryfikowalny i niezależny od dalszego działania twórcy. W przypadku spornej umowy nie jest także możliwe poddanie umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Z kolei niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy regulujące umowę o dzieło. Skutkiem tego jest brak możliwości obciążenia uczestnika postępowania odpowiedzialnością za wady dzieła. W ocenie Prezesa NFZ, uczestnik postępowania realizując umowy zawarte ze skarżącym wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Natomiast odnosząc się do materiałów edukacyjnych znajdujących się w aktach sprawy, Prezes NFZ uznał, że materiały te stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający lepiej, efektywniej urzeczywistnić cel zawartej umowy przez przeprowadzenie szkoleń i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Przygotowanie i zaprezentowanie szkoleń/zajęć stanowiło jedynie środek do celu, jakim była edukacja. W konkluzji Prezes NFZ stwierdził, że strony spornej umowy nie sprecyzowały w umowie sposobu ich wykonania, a jedynie określiły przedmiot świadczenia. Strony te nie ustaliły przy tym żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematów omawianych zagadnień. W świetle powyższego Prezes NFZ przyjął, że uczestnik postępowania miał wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, że działalność edukacyjną świadczy się w formie usług lub umowy o pracę. Zdaniem Prezesa NFZ, brak zawarcia przez strony w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładów, przez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie przez jakie elementy cykl wykładów ma się odróżniać od innych wykładów o podobnej tematyce, determinuje ocenę, że w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu wykładów z ww. zakresów. Skarżący złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa NFZ. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: a) przepisów postepowania, a mianowicie: - art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej przez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umowy - przedmiotem umowy łączącej strony było opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów, będących utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, - art. 7 k.p.a. w zw. z art. 75 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.a. przez ich niezastosowanie i nieprzesłuchanie przez organ uczestnika postępowania, podczas gdy dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z ich przesłuchania prowadziłoby do wniosku, że wolą stron było zawarcie i realizowanie umowy o dzieło, b) przepisów prawa materialnego, a mianowicie: - art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 353¹ k.c. przez ich błędne zastosowanie i niesłuszne zakwalifikowanie przez Prezesa NFZ - w ślad za Dyrektorem OW NFZ, że skarżącego i uczestnika postępowania łączyła umowa o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, a tym samym pominięcie zgodnego zamiaru i woli stron zawartej umowy w zakresie kwalifikacji prawnej dokonanych przez strony czynności w ramach zasady swobody umów, a także niedokonanie wykładni oświadczeń woli stron oraz całkowite pominięcie przez organ, że strony zawarły umowy o dzieło w sposób odpowiadający właściwościom oraz cechom charakterystycznym dla owego stosunku obligacyjnego, - art. 627 k.c. przez jego błędną wykładnię i uznanie, że charakter czynności polegających m.in. opracowywaniu i wygłoszeniu autorskich wykładów, przynoszących określony efekt nie doprowadził do nawiązania przez strony umowy o dzieło, a co za tym idzie powstania rezultatu wymaganego dla owego stosunku prawnego, a także niesłuszne przyjęcie, iż oczekiwanie stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy o dzieło mogło zostać zrealizowane wyłącznie jako element umowy o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, - art. 734 w zw. z art. 750 k.c. przez ich błędne zastosowanie, polegające na przyjęciu, że skarżącego łączyła z uczestnikiem postępowania umowa o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy pogłębiona analiza okoliczności faktycznych sprawy powinna prowadzić do ustalenia, że celem i efektem zawartej umowy o dzieło było osiągnięcie przez jej strony określonego rezultatu, - art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1. oraz art. 107 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej przez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że uczestnik postępowania jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia czy umowę o świadczenie usług, - art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1009 ze zm.) przez ich błędną wykładnię, a mianowicie przez uznanie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło. Mając na uwadze te zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa radcy prawnego, według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi w całości. Podtrzymał stanowisko oraz argumenty zaprezentowane w zaskarżonej decyzji. Pełnomocnik Prezesa NFZ wniósł o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym. W piśmie procesowym z 10 października 2023 r. pełnomocnik skarżącego wniósł o rozpoznanie sprawy na rozprawie. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie pełnomocnik skarżącego podtrzymał stanowisko zaprezentowane w skardze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 2492) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, kontrola ta, stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jedn. Dz. U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). Skarga złożona w tej sprawie jest niezasadna, ponieważ zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu, który uzasadniałby wyeliminowanie tego rozstrzygnięcia z obrotu prawnego. Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej wymaga uprzedniego: 1) ustalenia, że określona osoba wykonywała pracę na podstawie umowy, którą można zakwalifikować jako jedną z umów wskazanych w tym przepisie, 2) wskazania w decyzji okresu, w jakim dana osoba podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Ustaleń w tym zakresie organy administracji powinny dokonać na podstawie oceny całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego, uprzednio został w sposób wyczerpujący zebrany i rozpatrzony. Obowiązki organu w tym zakresie wynikają z art. 7 k.p.a. ("W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli."), art. 8 § 1 k.p.a. ("Organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania."), art. 77 § 1 k.p.a. ("Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.") i art. 80 k.p.a. ("Organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona."). Rezultat realizacji tychże obowiązków powinien zostać odzwierciedlony w uzasadnieniu decyzji, co wynika z art. 107 § 3 k.p.a. ("Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa."). W ocenie Sądu, Prezes NFZ wywiązał się ze wskazanych obowiązków w zakresie ustalenia, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wskazanej w decyzji umowy zawartej ze skarżącym. W sprawie został bowiem zebrany, rozpatrzony i oceniony materiał dowodowy, który był wystarczający do dokonania ustaleń istotnych z punktu widzenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Zauważyć należy, że z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej kwestii podlegania uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wystąpił ZUS, który – stosownie do art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej – miał obowiązek dołączenia do wniosku kopii posiadanych dokumentów i informacji uzasadniających treść żądania. W świetle tego przepisu ZUS musi przekazać Narodowemu Funduszowi Zdrowia wszelkie posiadane dokumenty i informacje, które mogą uzasadniać żądanie ustalenia, że określona osoba podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, niezależnie od źródła pozyskania tychże dokumentów i informacji. W wykonaniu obowiązku z art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej ZUS przedłożył dokumenty w postaci kopii wskazanej umowy i rachunków za jej wykonanie przez uczestnika postępowania oraz kopii sprawozdania z postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego u skarżącego. Ponadto w toku postępowania administracyjnego skarżący przedstawił wyjaśnienia na piśmie odnoszące się do przedmiotowej umowy, załączając do tych wyjaśnień m.in. wydruk harmonogramu kursu, protokół z przeprowadzonego zaliczenia kursu, dziennik zajęć prowadzony przez uczestnika postępowania. W ocenie Sądu, materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania administracyjnego w tej sprawie był wystarczający do rozstrzygnięcia, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy. W sprawie nie pozostały przy tym wątpliwości co do stanu faktycznego, których nie dałoby się usunąć. W ocenie Sądu, w toku postępowania administracyjnego nie było konieczne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron. Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem, a w szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Niemniej jednak pamiętać również należy, że zgodnie z art. 86 k.p.a., jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Z przepisu tego wynika, że dowód z przesłuchania strony jest dowodem posiłkowym (subsydiarnym), pozostawionym do uznania organu i przeprowadzanym jedynie wówczas, gdy po przeprowadzonym postępowaniu dowodowym pozostają do wyjaśnienia istotne dla sprawy okoliczności (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 lipca 2019 r. sygn. I GSK 1362/18). Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie na podstawie wskazanych wyżej, innych środków dowodowych możliwe było ustalenie charakteru umowy zawartej przez skarżącego z uczestnikiem postępowania. W ocenie Sądu, najistotniejszym dowodem w sprawie jest umowa zawarta przez skarżącego i uczestnika postępowania. Została ona bowiem sformułowana w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Przed organami NFZ, jak i wcześniej przed ZUS zostały zgromadzone dokumenty, z których w ocenie Sądu wynika pełny obraz tego, jaki był przedmiot umowy oraz okoliczności jej wykonania. Z treści umowy wynika, że jej przedmiotem było opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie kadry i płace 28 H NR [...]. Strony umowy ustaliły, że Zamawiający zamawia, a Wykonawca przyjmuje do osobistego wykonania dzieła w postaci opracowania i wygłoszenia autorskich wykładów zgodnie z programem kursu. Ponadto strony ustaliły konkretny termin wykonania "dzieła" oraz kwotę wynagrodzenia. "Dzieło" miało być wykonane przy użyciu narzędzi i materiałów Wykonawcy. W umowach przyjęto, że: za "dzieło" odpowiedzialność wobec osób trzecich ponosi zamawiający (§ 2); w razie zwłoki w wykonaniu dzieła lub nienależytego wykonania Wykonawca zobowiązany jest do zapłaty kary umownej, a ponadto Zamawiającemu przysługuje prawo dochodzenia odszkodowania przewyższającego karę umowną (§ 5); opracowane i wygłoszone wykłady stanowią utwór w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (§ 6 ust. 2); wykonawca nie może powierzyć realizacji przedmiotu umowy innym osobom bez zgody zamawiającego (§ 9) . Na mocy zawartej umowy wykonawca zobowiązał się, że przed przystąpieniem do wykonywania dzieła zapozna się z programem kursu, z treściami kształcenia i metodyką prowadzenia zajęć, oraz że będzie realizować "dzieło" stosując aktywne metody nauczania, a także kontrolować wyniki nauczania i efekty kształcenia (§ 6 ust. 1). Zdaniem Sądu, Prezes NFZ dokonał prawidłowej oceny charakteru umowy zawartej przez skarżącego z uczestnikiem postępowania – z puntu widzenia norm prawa administracyjnego, ale też z uwzględnieniem stosownych przepisów kodeksu cywilnego. W toku postępowania administracyjnego i w skardze skarżący akcentował, że przedmiotowa umowa z uczestnikiem postępowania została zawarte na podstawie kodeksu cywilnego, wobec zgodnego oświadczenia woli obydwu stron, który nie został dostatecznie rozważony w postępowaniu administracyjnym. Podkreślenia jednak wymaga, że w świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. m.in. wyroki z: 3 lutego 2021 r. sygn. II GSK 1492/18; 27 maja 2022 r. sygn. II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19; treść tych, jak i dalej powoływanych wyroków jest dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej https://orzeczenia.nsa.gov.pl/) – które to stanowisko Sąd orzekający w tej sprawie w pełni podziela – art. 65 § 2 k.c. ("Oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje.") w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter. Dlatego nawet w przypadku wątpliwości co do rzeczywistej konstrukcji spornej umowy podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 k.c.. Zasadniczą kwestią sporną między stronami w tej sprawie jest charakter umowy zawartej przez skarżącego z uczestnikiem postępowania. Organy administracji przyjęły, że w istocie jest to umowa o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, natomiast skarżący podnosi, że jest to umowa o dzieło. Istotność kwalifikacji wskazanej umowy ma związek z tym, że wykonywanie pracy na podstawie kategorii umów wskazanej przez organy administracji podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, natomiast obowiązkowi takiemu nie podlega wykonywanie umowy o dzieło. Podkreślenia wymaga, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wprawdzie zgodnie z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, jednakże – jak wskazuje dalsza część tego przepisu – treść lub cel tego stosunku nie mogą sprzeciwiać się jego właściwości (naturze), ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Ponadto wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. ("Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek (...)."). Wobec tego nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, że strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z tego, jak i kolejnych przepisów kodeksu cywilnego regulujących umowę o dzieło wynika, że: 1) między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, 2) przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła, chyba że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, 3) przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi, 4) cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Wykonanie umowy o dzieło ma więc doprowadzić do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14). Zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich) interesie, które polega na zobowiązaniu do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę, zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę. Są to umowy starannego działania, w których co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w tego rodzaju umowie rezultat nie jest objęty treścią świadczenia. Zdaniem Sądu, organy NFZ prawidłowo oceniły, że umowa przedstawiona wraz z wnioskiem ZUS, łącząca skarżącego i uczestnika postępowania, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umową o dzieło (jak ją określiły ich strony). Podkreślenia wymaga, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny. O istnieniu tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło należy wnioskować na podstawie treści konkretnej umowy, co polegać powinno na ocenie, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło. Natomiast brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat (zob. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 sierpnia 2022 r. sygn. II GSK 908/19). Zdaniem Sądu, w tej sprawie zadaniem uczestnika postępowania było wykonywanie czynności faktycznych w postaci przeprowadzenia zajęć na uzgodniony ze skarżącym temat (przedmiot zajęć czy wykładów). Czynności, do których wykonania zobowiązywał się uczestnik postępowania miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornej umowy było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Uprawniona jest również ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. W ocenie Sądu, prowadzenie przez uczestnika postępowania zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporną umowę, uczestnik postępowania nie miał żadnego wpływu na to, czy słuchacze nabędą wykładaną wiedzę. Umowa nie precyzowała o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. Nie przewidywała rezultatu w postaci zagwarantowania, że słuchacze nauczą się wykładanej materii. Uczestnik postępowania mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia zajęć. Zatem uczestnik postępowania nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat. Natomiast poziom osiągniętej wiedzy przez studentów nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 marca 2017 r. sygn. II GSK 2954/15). W ocenie Sądu, treść umowy nie pozostawia wątpliwości, że miała ona cel edukacyjny i dydaktyczny. Powyższe determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c.. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić bowiem dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników. Dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Sąd zauważa ponadto, że czynność przeprowadzenia zajęć nie jest niezależna od osoby prowadzącej te zajęcia i trwa tak długo, jak same zajęcia. Nie pozostawia ucieleśnionego, czy też nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Aby stwierdzić, że rezultat umowy jest właściwy umowie o dzieło, musi ono mieć charakter samoistny względem twórcy. Tym samym dzieło pozostaje niezależne od dalszego działania twórcy i staje się wartością autonomiczną w obrocie. Rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultatu, jakim jest przy przeprowadzaniu zajęć wiedza uzyskana przez uczestników zajęć, nie da się z góry określić w postaci dzieła. Tego rodzaju rezultat nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Uzależniony jest w dużej mierze od uczestników zajęć, ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Przy tego rodzaju rezultacie nie można mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła. Zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. W przypadku zajęć dydaktycznych na wyższej uczelni dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy. Jednak nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wysiłek intelektualny oraz indywidualne podejście do prowadzenia zajęć jest wymagany przy tego rodzaju pracy umysłowej, należy go zatem zaliczyć do elementów umowy zlecenia związanej z obowiązkiem starannego działania. W przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c.. W ocenie Sądu, wprawdzie możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia jednak tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r. sygn. II UK 548/13 i II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r. sygn. II CKN 269/01). Na gruncie niniejszej sprawy w żadnym postanowieniu umowy zawartej przez skarżącego z uczestnikiem postępowania nie zostały opisane takie warunki prowadzenia zajęć, które można by uznać za określenie wykładu naukowego, niestandardowego i niepowtarzalnego. Sąd w składzie orzekającym w tej sprawie podziela stanowisko prezentowane w orzecznictwie sądów powszechnych (zob. np.: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r. sygn. III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r. sygn. III AUa 1785/12), że jakkolwiek wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy. Zdaniem Sądu, działania podjęte przy wykonaniu umowy zawartej przez skarżącego z uczestnikiem postępowania nie miały cech twórczych, indywidualizujących dzieło jako ich rezultat. Wykłady i zajęcia stanowiące przedmiot spornej w sprawie umowy stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych i innych czynności w ramach procesu kształcenia na kursach, co uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) skarżącego. W świetle tych argumentów uzasadniony jest wniosek, że zajęciom przygotowanym i przeprowadzonym przez uczestnika postępowania na podstawie spornej w sprawie umowy nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. O kwalifikacji spornej umowy jako umowy o dzieło nie może też świadczyć fakt, że uczestnik postępowania sporządzał sylabusy, czy materiały dydaktyczne i szkoleniowe w zakresie objętym przedmiotem wykładów. Zdaniem Sądu, tego typu materiał dydaktyczny ma charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonuje jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta oraz stanowi m.in. dokumentację tego, jakie zajęcia miały się odbyć i jakie zagadnienia miały być omawiane na zajęciach. Tego typu materiały dydaktyczne mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy przez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Również wiedzy zdobytej przez studentów z wykorzystaniem tych materiałów nie można uznać za rezultat niematerialny, bowiem nie była ona określona i pewna w momencie zawierania umowy. Zdaniem Sądu, organy NFZ prawidłowo też określiły również okres podlegania uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania spornej umowy, nie naruszając przy tym art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej ("Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób, o których mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i c-i, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych.") w związku z art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (z którego wynika, że osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i w okresie od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy). W decyzji Dyrektora OW NFZ wskazano bowiem okres podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika postępowania odpowiadający postanowieniom spornej umowy w zakresie terminu rozpoczęcia i zakończenia wykonania przedmiotu tej umowy. Sąd za niezasadny uznał też zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 pkt 4 ("Obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej "zleceniobiorcami", oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4"), art. 12 ust. 1 ("Obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu podlegają osoby podlegające ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym"), art. 13 pkt 2 ("Obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne w następujących okresach: osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy") ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Wbrew stanowisku skarżącego, Prezes NFZ nie dokonał błędnej wykładni tych przepisów i nie przyjął, że płatnik ma obowiązek zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło. W okolicznościach tej sprawy organy NFZ prawidłowo natomiast orzekły, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał zawartą ze skarżącym umowę o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło. Reasumując, Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu organów NFZ nieprawidłowości w zakresie ustalenia, że sporna umowa była umową o świadczenie usług, a zatem wykonując ją, uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Dyrektor OW NFZ zgodnie z prawem stwierdził zatem podleganie uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu, a Prezes NFZ prawidłowo i zgodnie z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. ("Organ odwoławczy wydaje decyzję, w której utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ. Ze wskazanych powodów Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło