VI SA/Wa 5321/23

WyrokWSA w Warszawie2024-01-05

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Andrzej Wieczorek, Szczepan Borowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło z przeniesieniem praw autorskich, której przedmiotem było przeprowadzenie zajęć edukacyjnych, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przeprowadzenie zajęć edukacyjnych, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji jest to, że umowa dotyczyła czynności starannego działania, a nie osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Fundacja z siedzibą w K. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która ustaliła, że osoba wykonująca umowę nazwaną "umową o dzieło z przeniesieniem autorskich praw majątkowych" dla Fundacji podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Organ uznał, że umowa ta, mimo nazwy i postanowień dotyczących praw autorskich, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług dydaktycznych, a nie umowę o dzieło, ponieważ skupiała się na czynnościach starannego działania (przeprowadzenie zajęć), a nie na osiągnięciu konkretnego rezultatu. Fundacja zarzuciła organowi błędną kwalifikację umowy, argumentując, że umowa o dzieło wymaga określenia rezultatu i posiada cechy indywidualnego dzieła.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Asesor WSA Szczepan Borowski (spr.) po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 5 stycznia 2024 r. sprawy ze skargi F. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia 24 lipca 2023 r. o numerze [...] Prezes Narodowego Zdrowia (dalej jako: organ lub Prezes NFZ) działając na podstawie art. 109 ust.1 i 4 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2022 r. poz. 2561 ze zm.; dalej jako: ustawa o świadczeniach) oraz w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2023 r., poz. 775 ze zm., dalej jako: k.p.a.) orzekł, że A. S. (dalej jako: uczestniczka postępowania) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 2023 r., poz. 1610 ze zm., dalej także jako: k.c.) zawartą z Fundacją [...] z siedzibą w K] (dalej także jako: skarżąca lub Fundacja), w dniach: 22 kwietnia 2017 r., 6 maja 2017 r., 13 maja 2017 r., 20 maja 2017 r. i 10 czerwca 2017 r. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie (dalej jako: ZUS) pismem z dnia 19 sierpnia 2022 r. wniósł o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło", w dniach: 22 kwietnia 2017 r., 6 maja 2017 r., 13 maja 2017 r., 20 maja 2017 r. i 10 czerwca 2017 r. Do wniosku ZUS dołączył m.in. kopię umowy o dzieło z przeniesieniem autorskich praw majątkowych nr nr [...] z dnia 18 kwietnia 2017 r., kopię załącznika nr 1 do umowy, z których wynika, że skarżąca zawarła z uczestniczą umowę nazwaną "umową o dzieło z przeniesieniem autorskich praw majątkowych", której przedmiotem było wykonanie dzieła będącego "(...) utworem w rozumieniu prawa autorskiego, szczegółowo opisane w Załączniku nr 1 do Umowy.", tj. przeprowadzenia zajęć zatytułowanych "Czy osoba niewidoma może zostać królem", o podtytule "Czy wiesz, że oko ludzkie może odróżnić nawet 160 kolorów". W trakcie postępowania kontrolnego ZUS uznał, że opisana umowa stanowi umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a skarżąca nie zgłosiła w związku z jej wykonywaniem uczestniczki do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Oceniając umowę łączącą uczestniczki postępowania ze skarżącą Prezes NFZ stwierdził, że nazwa umowy i jej stylistyka, z użyciem terminologii służącej podkreśleniu charakteru umowy - jako umowy o dzieło lub zlecenia, nie są elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania - w oderwaniu od rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania. Organ uznał, że umowę tę należy zakwalifikować jako umowę starannego działania, nie zaś umowę rezultatu. W załączniku do umowy określono ramy czasowe, w jakich uczestniczka postępowania zobowiązała się do jej zrealizowania. Sporna umowa nie może, zdaniem organu, być uznana za umowę o dzieło, gdyż to nie wynik, ale czynności i działania w postaci działań edukacyjnych były istotne dla jej realizacji. Cechą wspomnianej umowy jest brak określenia zindywidualizowanego rezultatu, uzależnionego wyłącznie od działania przyjmującego zamówienie. Umowa dotyczy czynności powtarzających się, co uznawane jest za jedną z cech umów o świadczenie usług, a w tym konkretnym przypadku przeprowadzenia zajęć i nauczania. Jej cechą jest brak rezultatu, uzależnionego wyłącznie od wyników działania osoby zobowiązanej, w postaci np. zdania egzaminu, pozyskania określonej liczby słuchaczy. Poziom wiedzy uczestników po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli zajęcia te rozłożono na kilka dni. Organ podzielił zatem w zakresie kwalifikacji umowy jako umowy starannego działania stanowisko ZUS. Prezes NFZ stwierdził, że powstałe w wyniku realizacji umowy "dzieła" nie poddają się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych lub prawnych, jak również nie mają cechy samoistności tzn. zdolności do bycia przedmiotem samodzielnego obrotu. Wskazywał też, że dla ustalenia charakteru prawnego umów nie jest elementem koniecznym stwierdzenie, czy wytwory powstałe w wyniku wykonywania umów mają charakter autorski. Natomiast temat wykładu nie jest wystarczający, aby uznać wyjaśnienia skarżącej, że cechy indywidualizujące zostały określone. W rozpoznawanej sprawie organ uznał, że skarżąca jako zamawiający polecając opracowanie i wygłoszenie wykładów, nie określiła cech indywidualizujących utwór (dzieło). W takim wypadku o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze, a należy stwierdzić, że takie zasadnicze znaczenie miało nauczanie. Kwalifikując stosunek prawny stron można więc uznać, że tylko w zakresie przygotowania wykładów, więżącego się z opracowaniem konspektu zajęć i innych dokumentów, umowy o przeprowadzenie wykładów mogły mieć charakter umowy o dzieło lecz te dokumenty, choć ucieleśniające dzieło, nie stanowiły przejawu ustalenia utworu za względu na brak w nich cech wymaganych przez prawo autorskie. Organ zaznaczył, że podkreślenie przez skarżącą autorskiego charakteru umowy służyć miało uzasadnieniu zakwalifikowania jej jako umowy o dzieło w oderwaniu od stosowanej praktyki i realiów sprawy. Podsumowując Prezes NFZ stwierdził, że uczestniczka postępowania wykonywała typową umowę o świadczenie usług dydaktycznych. Umowa ta miała na celu przeprowadzenie procesu polegającego na przekazaniu wiedzy osobom uczestniczącym w zajęciach dydaktycznych. Podkreślił, że nie wynik nauczania, ale samo nauczanie poprzez przekazywanie przez uczestniczkę wiedzy słuchaczom, było przedmiotem spornej umowy. Skargę od opisanej decyzji Prezesa NFZ złożyła Fundacja [...]z siedzibą w K.. W skardze nie sformułowano zarzutów przez wskazanie konkretnych przepisów, które zostały naruszone, natomiast w ramach wniosków skarżąca wniosła o: - zmianę zaskarżonej decyzji przez ustalenie, że uczestniczka postępowania nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącą; - zasądzenie od organu rentowego na rzecz skarżącej kosztów postępowania; - dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów wskazanych w uzasadnieniu na okoliczności wynikające z treści niniejszego pisma, w tym w szczególności dowodu z przesłuchania reprezentantów skarżącej; - zawieszenie postępowania do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy w przedmiocie odwołania od decyzji ZUS Oddział w Krakowie z 14 listopada 2022 r. o ustalenie, że wskazane w treści odwołania osoby nie podlegają ubezpieczeniom społecznym jako zleceniobiorcy. W uzasadnieniu skargi skarżąca wskazała, że w jej ocenie umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w jego wykonywaniu, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem jego wykonania. Istnieje konieczność opisania rezultatu w treści umów o dzieło, kreujących stosunki zobowiązaniowe. Rezultatem takim nie może być bowiem sama czynność, lecz jej wynik, ponieważ dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej. W ocenie skarżącej, nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na rynku rezultatów pracy – materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać cechy charakterystyczne, wynikające z umowy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami, bądź upodobaniami zamawiającego. Ponadto zwróciła uwagę, że każde dzieło będące przedmiotem zawartych umów jest przygotowywane według jej wytycznych, zgodnie z wymaganiami autorskiego dzieła, według metod oraz ścisłych kryteriów, wykonanych w formie scenariusza danego dzieła wymaganego od wykonawcy dzieła (wykładowcy) na z góry zamówiony temat (narzucony), a wobec tego była zainteresowana określonym dziełem (utworem), nie zaś jakimkolwiek wykładem. Skarżąca wskazała, że określa cechy indywidualizujące dzieło w załącznikach do umów o dzieło. Odbiór dzieła następuje poprzez kontrolę zgodności z przedstawionymi metodami i wytycznymi, a następnie skarżąca rozlicza się za jego wynik. Zgodnie z zawartymi umowami dzieła były weryfikowalne, a skarżąca mogła odmówić odbioru dzieła, m.in. w przypadku nieuzasadnionego nieuwzględnienia jej zastrzeżeń. Skarżąca zaznaczyła, że dzieła, które były przedmiotem zawartych umów, posiadały cechy utworu i podlegały ochronie prawa autorskiego, a na podstawie zawieranych umów dochodziło do przeniesienia autorskich praw majątkowych na szczegółowo wyróżnionych w umowach polach eksploatacyjnych. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Jednocześnie wniósł o oddalenie wniosku dowodowego skarżącej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, nie narusza prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 2493 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że przedmiotem kontroli Sądu jest zgodność zaskarżonej decyzji z przepisami prawa materialnego, które mają zastosowanie w sprawie oraz z przepisami prawa procesowego, regulującymi tryb jej wydania. Należy nadto wskazać, że w myśl art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm., dalej jako p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, jakkolwiek nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. W rozpoznawanej sprawie Sąd nie dopatrzył się w działaniu organu nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona argumentacja jest wyczerpująca. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta pomiędzy skarżącą a uczestniczką postępowania (z dnia 18 kwietnia 2017 r. k. 3-4 akt administracyjnych) jest umową o dzieło, czy też umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się więc do rozstrzygnięcia czy uczestniczka postępowania (wykonawca umowy) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2023 r., poz. 1230 ze zm.) w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym" stanowi, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Z kolei w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Nie podlegają natomiast obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego te osoby, które zawarły innego rodzaju umowę, to jest umowę o dzieło. Stosownie do art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Z powołanych przepisów wynika, że osoba zatrudniona na postawie umowy zlecenia, bądź umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, z mocy prawa podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Obowiązek obliczenia, pobrania z dochodu ubezpieczonego i odprowadzenia do organu rentowego ciąży przy tym na dającym zlecenie. Ustalenie zatem, jakiego rodzaju kontrakt w rzeczywistości był realizowany jest kluczowe w sprawie o ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także - z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c. - wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania dyrektywy z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 i nast. k.c., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jej nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 - LEX nr 1350308; wyrok SN z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00 - OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, efekt, dzieło co musi przyjąć postać postrzegalną, pozwalającą nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, Warszawa 2004, s. 329-332 oraz A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, z góry indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie SN z 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - LEX nr 1647032). Sąd zwraca uwagę, że na ocenę rzeczywistej treści każdej umowy nie może też wpłynąć ani zatytułowanie jej jako umowy o dzieło, ani posługiwanie się tym terminem w poszczególnych postanowieniach umowy i rozliczeniu końcowym. O treści umowy decydują wynikające z niej okoliczności i warunki w jakich dana praca ma być i jest wykonywana (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 18 października 2012 r. sygn. akt III AUa 657/12). Istotny jest natomiast rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki był zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swoich publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (por. wyrok NSA z 7 lipca 2022 r., II GSK 840/19). Postanowienia umowy nie mogą wykroczyć poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy należy podzielić pogląd Prezes NFZ, który przyjął, że uczestniczka postępowania podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą. Zdaniem Sądu, uczestniczka postępowania wykonywała czynności faktyczne w postaci przeprowadzenia zajęć przedmiotowych mających na celu podniesienie wiedzy uczestników w określonych dziedzinach (przedmiotem umowy było przeprowadzenie zajęć z tyflopedagogiki). Czynności, do których wykonania zobowiązywała się uczestniczka postępowania, w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Sporna umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. Prowadzenie przez uczestniczkę postępowania zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych, zmierzających do nauczenia czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporną umowę, zainteresowana nie miała żadnego wpływu na to, czy słuchacze nabędą wykładaną wiedzę. Wiedza uzyskana ewentualnie przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć nie może stanowić dzieła. W ocenie Sądu, na rzeczywisty charakter umowy zawartej pomiędzy skarżącą a uczestniczką postępowania, nie mają żadnego wpływu postanowienia dotyczące praw autorskich uczestniczki. Samo przygotowanie prezentacji/wykładu/zajęć, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb studentów/słuchaczy/seminarzystów, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby "wykładowi" można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyrok SN z dnia 4 czerwca 2014 r., II UK 548/13 - LEX nr 1496287; NSA w wyrokach: z 6 sierpnia 2019 r., II GSK 2313/17; z 24 października 2019 r., II GSK 2369/17; z 24 października 2019 r., II GSK 2962/17; z 18 grudnia 2019 r., II GSK 2964/17 – dostępne w CBOSA). Tymczasem wymienione cechy charakterystyczne dla utworu nie wynikają z treści spornej umowy, która w sposób jednoznaczny wskazuje na edukacyjny i dydaktyczny cel jej zawarcia. Powyższe determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Ponadto, co istotne ani z umowy ani z jej załącznika nie wynika, aby strony umówiły się na osiągniecie określonego rezultatu bądź aby uczestniczka postępowania miała ponieść jakąkolwiek odpowiedzialność za wady dzieła, a zatem brak tej umowie elementarnych cech umowy o dzieło. Stąd też, w ocenie Sądu, organ nie naruszył przepisów prawa materialnego, w szczególności przepisów Kodeksu cywilnego regulujących umowę o dzieło i umowę o świadczenie usług. Organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru spornych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka postępowania podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W sprawie nie zostały naruszone również przepisy postępowania. Zgromadzony materiał dowodowy był bowiem wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornych umów, a organ prawidłowo go ocenił, nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów, zaś uzasadnienie zaskarżonej decyzji odpowiada wymogom określonym w art. 107 § 3 k.p.a. Nawiązując do wniosku dowodowego skarżącej sformułowanego w skardze Sąd stwierdza, że jest on niedopuszczalny. Zgodnie bowiem z art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Przepis ten nie przewiduje możliwości przeprowadzenia przez sąd administracyjny dowodu z przesłuchania strony, a o to wnosiła skarżąca. Zdaniem Sądu nie było też podstaw do zawieszenia w rozpoznawanej sprawie postępowania, gdyż nie zaistniały przesłanki zawieszenia określone w art. 124 i art. 125 p.p.s.a. W szczególności nie można uznać, aby wynik toczącego się przed organami ZUS oraz przed sądem powszechnym odrębnego postępowania w sprawie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia społecznego, przez niewskazane bliżej osoby (zleceniobiorców skarżącej) stanowił zagadnienie wstępne, od którego zależy, w rozumieniu art. 125 § 1 pkt 1 p.p.s.a., rozstrzygnięcie w niniejszym postępowaniu dotyczącym zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Mając na uwadze powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło