VI SA/Wa 5531/23

WyrokWSA w Warszawie2024-03-26

Skład orzekający: Cezary Kosterna, Danuta Szydłowska, Maciej Borychowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czynności polegające na przygotowaniu i przeprowadzeniu wykładów w ramach kursów dla kandydatów na dyplomowanych księgowych, wykonywane na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, stanowią umowę o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca te czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że czynności polegające na przygotowaniu i przeprowadzeniu wykładów w ramach kursów edukacyjnych nie stanowią umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Kluczowe jest, że celem tych umów jest przekazanie wiedzy, a nie stworzenie samoistnego, indywidualnego rezultatu poddającego się ocenie pod kątem wad. W związku z tym, osoba wykonująca te czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Stowarzyszenie Księgowych w Polsce Oddział Okręgowy w K. (skarżący) zakwestionowało decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję ustalającą, że K. M. (zainteresowany) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz skarżącego. Skarżący twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług, co miało wpływ na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Postępowanie wszczęto na wniosek ZUS.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę Stowarzyszenia Księgowych w Polsce Oddział Okręgowy w K.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Cezary Kosterna Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Asesor WSA Maciej Borychowski (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 26 marca 2024 r. sprawy ze skargi Stowarzyszenia [...] w Polsce Oddziału Okręgowego w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 21 lipca 2023 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2023 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "Organ") na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2561, ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), w związku z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r. poz. 775, ze zm., dalej: "K.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania Stowarzyszenia Księgowych w Polsce Oddział Okręgowy w K. (dalej: "Skarżący", "płatnik składek"), utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] maja 2019 r. wydaną przez Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "DMOW NFZ") ustalającą, że K. M. (dalej: "Zainteresowany") była objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz Skarżącego w dniach: 1) od dnia [...] października 2013 roku do dnia [...] stycznia 2014 roku, 2) od dnia [...] lipca 2014 roku do dnia [...] lipca 2014 roku - dalej: "Zaskarżona decyzja". Do wszczęcia postępowania w sprawie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego doszło na skutek wniosku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. z [...] stycznia 2018 r., którym zwrócił się do DMOW NFZ z prośbą o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu i poinformował, że zainteresowany w okresie wykonywania tych umów posiadał inny tytuł do ubezpieczeń. DMOW NFZ, po analizie zgromadzonych dokumentów, decyzją z [...] maja 2019 r. stwierdził, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług we wskazanych okresach. Do akt postępowania załączono: 1) umowę o dzieło z dnia [...] października 2013 r., której przedmiotem było: "przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu: "Dla kandydatów na dyplomowego księgowego" podczas realizacji Projektu "Certyfikowany Księgowy" prowadzonego przez Zamawiającego na podstawie umowy o dofinansowanie projektu z Wojewódzkim Urzędem Pracy w K. z dnia [...] października 2012 r. nr [...], 2) umowę o dzieło z dnia [...] lipca 2014 r., której przedmiotem było: "przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu: "Dla kandydatów na Dyplomowego Księgowego" podczas realizacji Projektu "Certyfikowany Księgowy" prowadzonego przez Zamawiającego na podstawie umowy o dofinansowanie projektu z Wojewódzkim Urzędem Pracy w K. z dnia [...] października 2012 r. nr [...]". Stosownie do postanowień umów, Zainteresowany zobowiązany był do zapewnienia, że używane przez niego materiały szkoleniowe nie będą naruszać praw autorskich, ani innych praw wynikających z własności przemysłowej i intelektualnej. Zainteresowany był także zobowiązany do przeniesienia na płatnika składek autorskich praw majątkowych do przygotowanych przez niego konspektów zajęć tematycznych. Zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie za wykonanie "dzieła" i przeniesienie autorskich praw majątkowych. Ponadto zgodnie z postanowieniami obu umów do obowiązków Zainteresowanego należało: terminowe prowadzenie zajęć; przygotowywanie materiałów na zajęcia; informowanie płatnika składek o problemach związanych z realizowanymi szkoleniami; prowadzenie dziennika zajęć wraz z potwierdzonym opisem zrealizowanego programu; prowadzenie listy obecności uczestników szkolenia; prowadzenie list odbioru materiałów szkoleniowych; zbieranie ankiet ewaluacyjnych przygotowanych przez płatnika składek i rozdanych uczestnikom szkolenia; złożenie przez stosownego oświadczenia/informacji dotyczącego zaangażowania Zainteresowanego w realizację innych projektów w ramach NSRO; prowadzenie kart ewidencji czasu pracy. Skarżący odwołał się do tej decyzji. Rozpoznając odwołanie, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, Prezes NFZ omówił przebieg postępowania, odwołał się do orzecznictwa sądowego wraz ze wskazaniem przepisów prawa, które mają zastosowanie w sprawie. Organ zaznaczył, że w zawartych przez strony umowach nie dostrzega konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Zwrócił uwagę, że przygotowanie oraz przeprowadzenie wykładów na określony temat jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez Zainteresowanego. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik umów. Nie ma w ich zapisach kwestii uregulowania odpowiedzialności zainteresowanego za ewentualne wady dzieła, charakterystycznego dla umów o dzieło. Organ wyjaśnił również, że argumenty strony odwołującej, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, zawarta umowa jest umową o dzieło, należy uznać za chybione. Prezes NFZ wskazał, że na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Jednak umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone, jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, która zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności. W szczególności należy wskazać na przepis art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Organ podkreślił, że podnoszone kwestie autorskiego wykładu wpływają na podatkowe i autorskie aspekty realizacji przedmiotowej umowy, natomiast nie wpływają na ocenę charakteru umowy w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Prezes NFZ podkreślił, że oczywiście nie kwestionuje dorobku naukowego Zainteresowanego, kwalifikacji czy osobistych właściwości ze względu, na które płatnik składek zawarł z Nim umowy. Organ nie zgadza się jednak ze stanowiskiem, że w przedmiotowej sprawie Zainteresowany prowadząc wykłady czy zajęcia stworzył jakieś dzieło. Rozróżnić należy samo stworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artkule naukowym, czy książce na określony temat, od prowadzenia cyklu wykładów na ten temat w oparciu o stworzoną wcześniej publikację. Prezes NFZ wskazał, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone, a umowy zawarte z zainteresowanym nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. W ocenie Organu w rozpatrywanej sprawie, przedmiotem działania Zainteresowanego był proces, na który składało się m.in. przygotowanie i przeprowadzenie wykładów czy zajęć na określony w umowach temat. Należy zauważyć, że sposób czy zasady przedstawiania wygłaszanych treści nie może być utożsamiany z rezultatem, który byłby samoistny, weryfikowalny i niezależny od dalszego działania twórcy. Prezes NFZ zwraca ponadto uwagę na istotną kwestię, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornych umów nie istnieje, tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartych umów z zainteresowanym, jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło. Jak to ocenił Organ, niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie, z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Skutkiem powyższego nie istnieje możliwość obciążenia Zainteresowanego odpowiedzialnością za wady "dzieła". Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem 9 konstytutywnym umowy o dzieło (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c., Lex Omega). Niezależnie od powyższego należało w ocenie Organu zauważyć, że każda forma pracy edukacyjnej polegającej na prowadzeniu zajęć i zmierzająca do przekazania/nabycia wiedzy będzie posiadała takie cechy jak niematerialność, indywidualność i rodzaj twórczości w przeciwieństwie do odtwórczości. W ocenie Prezesa NFZ, Zainteresowany realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było prowadzenie zajęć w ramach kursów dla kandydatów na dyplomowanych księgowych, wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Zainteresowany na mocy zawartych umów przygotował konspekty tematyczne, a następnie w oparciu o nie przeprowadził cykl wykładów w wymiarze zgodnym z planem realizacji cyklu szkoleń. Przy tego rodzaju czynnościach, które zmierzających najpierw do opracowania a następnie do zrealizowania programu nauczania z danego przedmiotu, trudno uznać, że umowy te polegały na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c. Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Trudno wskazać w ww. umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Potwierdza to szczególnie charakter materiałów dydaktycznych załączonych do akt sprawy. Organ stwierdził, że powyższe materiały stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartych umów poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Organ podkreślił, że wypracowane materiały dydaktyczne, poradniki i programy, czy też koncepcje przeprowadzenia zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Nie można sobie również wyobrazić aby dydaktyk prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych. Zdobytej przez słuchaczy wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskanych w trakcie szkoleń, nie można również uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Ustosunkowując się do zarzutów odwołania Prezes NFZ stwierdził, że zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Organ uzasadnił swoje stanowisko dotyczące nieprzesłuchania Zainteresowanego wskazując na posiadanie wystarczającego materiału dowodowego dla podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie. Odpowiadając na zarzut związany z uchybieniami ZUS przy przeprowadzaniu kontroli Organ podniósł, że ni Prezes NFZ, ani DMOW NFZ nie jest organem władnym do wezwania ZUS do ponownego przeprowadzenia kontroli, modyfikacji ustaleń kontroli czy zmiany decyzji czy też wystąpienia do sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 10 k.p.a. stwierdził, że jest on chybiony albowiem zarówno organ I instancji, jak i Prezes NFZ wielokrotnie umożliwiali stronie wypowiedzenie się co do zebranego materiału dowodowego czy zgłoszenie żądań, z czego płatnik korzystał. Powyższa decyzja Prezesa NFZ stała się przedmiotem skargi z dnia 14 września 2023 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której płatnik składek wniósł o jej uchylenie decyzji w całości, a także poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Skarżący zarzucił Prezesowi NFZ naruszenie: 1) przepisów postępowania: a) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego każdej zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią każdej umowy – przedmiotem umów łączących strony było opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów, będących utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, b) art. 7 w zw. z art. 75 w zw. z art. 86 K.p.a. poprzez ich niezastosowanie i nieprzesłuchanie przez organ Zainteresowanego oraz ze strony płatnika K. J., podczas gdy dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z ich przesłuchania prowadziłoby do wniosku, iż wolą stron było zawarcie i realizowanie umów o dzieło; 2) przepisów prawa materialnego: a) art. 65 § 2 w zw. z art. 3531 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2023 r. poz. 1610 z późn. zm., dalej: "k.c.") poprzez ich błędne zastosowanie i niesłuszne zakwalifikowanie przez organ odwoławczy - w ślad za organem I instancji, że płatnika składek i Zainteresowanego łączyły umowy o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, a tym samym pominięcie zgodnego zamiaru i woli stron zawartych umów w zakresie kwalifikacji prawnej dokonanych przez strony czynności w ramach zasady swobody umów, a także niedokonanie wykładni oświadczeń woli stron oraz całkowite pominięcie przez organ, iż strony zawarły umowy o dzieło w sposób odpowiadający właściwościom oraz cechom charakterystycznym dla owego stosunku obligacyjnego, b) art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że charakter czynności polegających m.in. opracowywaniu i wygłoszeniu autorskich wykładów, przynoszących określony efekt nie doprowadził do nawiązania przez strony umowy o dzieło, a co za tym idzie powstania rezultatu wymaganego dla owego stosunku prawnego, a także niesłusznie przyjęcie, iż oczekiwanie stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy o dzieło mogło zostać zrealizowane wyłącznie jako element umowy o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, c) art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, polegające na przyjęciu, że płatnika składek łączyły z Zainteresowanym umowy o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy pogłębiona analiza okoliczności faktycznych sprawy powinna prowadzić do ustalenia, iż celem i efektem zawartych umów o dzieło było osiągnięcie przez jej strony określonego rezultatu, d) art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1. oraz art. 107 ust. 5 i art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej z finansowanych ze środków publicznych poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że Zainteresowany jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia czy umowę o świadczenie usług, e) art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez ich błędną wykładnię, a mianowicie poprzez uznanie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło. W uzasadnieniu skargi przedstawiono argumenty na poparcie przytoczonych zarzutów. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji oraz o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Na wstępie rozważań należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2022 r. poz. 2492 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Z kolei przepis art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r. poz. 1634 z późn. zm., dalej "P.p.s.a.") stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. W wyniku takiej kontroli decyzja może zostać uchylona w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a, b i c P.p.s.a.). Należy również podkreślić, że zgodnie z art. 133 P.p.s.a. Sąd orzeka na podstawie akt sprawy. Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, że sąd przy ocenie legalności decyzji bierze pod uwagę okoliczności, które z akt tych wynikają i które legły u podstaw zaskarżonego aktu. Podstawą orzekania przez sąd administracyjny jest zatem materiał dowodowy zgromadzony przez organ administracji publicznej w toku postępowania, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Z przepisu art. 134 § 1 P.p.s.a. wynika z kolei, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Wykładnia powołanego wyżej przepisu wskazuje, że Sąd ma prawo ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Uwzględniając ww. przepisy prawa Sąd w składzie rozpoznającym sprawę uznał, że skarga podlega oddaleniu, albowiem zaskarżona decyzja oraz decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na prawidłowość wydanego rozstrzygnięcia. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowy zawarte przez Stowarzyszenie Księgowych w Polsce Oddział w K., jako płatnika składek z Zainteresowanym były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się do stwierdzenia, czy zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Uznanie, iż sporne umowy nie stanowiły umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący, jako płatnik składek, był zobowiązany do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. W art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdzone zostało wprost, że obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze RP są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Przepis ten wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Natomiast zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Wobec powyższego sam fakt nazwania umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Wobec powyższego ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług", która nie jest regulowana innymi przepisami, pociąga za sobą obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową w której podstawą jest "rezultat usługi". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że Organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze Skarżącym. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że czynności wykonywane przez Zainteresowanego, wynikające z ww. umów i polegające na przygotowaniu i przeprowadzeniu wykładów na szkoleniu przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu: "Dla kandydatów na dyplomowego księgowego" podczas realizacji Projektu "Certyfikowany Księgowy", nie mają takiego charakteru prawnego. Niewątpliwie, w przedmiotowej sprawie, przedmiotem działania Zainteresowanego był jedynie proces, który składał się m.in. z przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na określonych kursach. Należy także zauważyć, że sposób wygłaszania treści nie może być utożsamiany z rezultatem, który co do zasady jest samoistny, weryfikowalny i niezależny od dalszego działania twórcy. Trafne jest tym samym stanowisko, że związku z powyższym, wykonywanie przez Zainteresowanego umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci m.in wygłoszenia wykładów. Zawarte umowy były typowymi przykładami umowami o świadczenia usług dydaktycznych, które w przedmiotowej sprawie dotyczyły przeprowadzenia wykładów na kursach dla księgowych. W tym zakresie Sąd podziela utrwalony w orzecznictwie pogląd, że z punktu widzenia celu umowy o dzieło, w którym mowa w art. 627 k.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu (wyrok NSA z dnia z dnia 12 grudnia 2023 r., sygn. akt II GSK 1932/21). W orzecznictwie sądowym podkreślą się również, że "(...) możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, iż wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek - co istotne w relacji do przedmiotu spornej w sprawie umowy, który został opisany i określony jako "Przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów blok specjalistyczny (...) Kurs kwalifikacyjny w dziedzinie Pielęgniarstwo opieki długoterminowej dla pielęgniarek - (...)". - spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z dnia: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17). Analizując treść spornych umów – mając na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego – Sąd doszedł więc do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały badane umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania tych umów powstały, określone na etapie ich zawierania, z góry sprecyzowane i obiektywnie osiągalne w konkretnych warunkach rezultaty, poddające się ocenie z uwzględnieniem konstytutywnej odpowiedzialności za wady dzieła. Żadne z postanowień umownych nie określają czym miałyby być rezultaty pracy zainteresowanego. Natomiast samo wskazanie przez skarżącego, że czynności podjęte przez zainteresowanego zmierzały do wytworzenia określonego rodzaju działa (opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów), będącego utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie stanowi o tym, że powstały jakiekolwiek dzieła w ujęciu k.c. Należy zauważyć, że w orzecznictwie dopuszcza się co prawda, iż rezultatem stosunku prawnego ukształtowanego umową o dzieło może być utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, niemniej dla jego stwierdzenia wymagane jest spełnienie przez strony szeregu przesłanek. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do wyroku z 18 czerwca 2003 r. sygn. akt II CKN 269/2001: "(...) porównanie pojęcia "dzieła" (rozumianego w kontekście art. 627 k.c. i nast.) oraz "utworu" (zdefiniowanego w art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim) wskazuje na podobieństwa. W obu przypadkach mamy do czynienia z rezultatem działania człowieka, zarówno dzieło, jak i utwór mogą mieć charakter materialny i niematerialny, oba są rezultatem działalności kreatywnej, jednakże z różnym stopniem nasycenia pierwiastkiem twórczym. W szczególności utwór musi mieć cechy indywidualności, czego pozbawione jest dzieło o charakterze odtwórczym. Istotna jest też strona podmiotowa. Twórcą może być każdy nawet osoba pozbawiona zdolności do czynności prawnych, zaś wykonanie dzieła powierza się osobie ze względu na jej przymioty, które upewniają zamawiającego, że oznaczone dzieło będzie wykonane w sposób odpowiadający oczekiwaniom czy potrzebom (stan obiektywnej osiągalności). To zróżnicowanie ma wpływ na określenie essentialia negotii umowy, której przedmiotem jest dzieło, oraz umowy, której przedmiotem jest utwór. O ile w umowie o dzieło eksponuje się dwa elementy, tj. wykonanie oznaczonego dzieła i zapłatę wynagrodzenia, o tyle essentialia negotii umowy, której przedmiotem jest utwór, to przede wszystkim rodzaj utworu (nośnika), postać ustalenia utworu, forma rozporządzenia, zakres korzystania (pola eksploatacji) i wynagrodzenie. Brak któregokolwiek z tych elementów, z wyjątkiem wynagrodzenia, rodzi uzasadnioną wątpliwość, czy przedmiotem umowy jest dzieło, czy utwór (egzemplarz utworu)". Na możliwość zawierania "umów o dzieło autorskie" wskazuje także doktryna, zwracając przy tym uwagę, że taka umowa dla spełnienia swoich cech winna wykazywać się czterema cechami szczególnymi: 1) przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest dzieło szczególne, oznaczone jako "utwór"; 2) umowa o dzieło autorskie powinna wskazywać rodzaj utworu, postać jego ustalenia, formę rozporządzania, pola eksploatacji i wynagrodzenie; 3) utwór jest prawidłowo oznaczony, jeżeli przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest rezultat działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w określonej przez strony postaci; 4) zagadnienie ucieleśnienia rezultatów niematerialnych w rzeczy, w szczególności z punktu widzenia odpowiedzialności za wady przedmiotu tej umowy, nie ma pierwszoplanowego znaczenia w wypadku umowy o dzieło autorskie - (Z. Gawlik, A. Janiak, A. Kidyba, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Koziej, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX, 2010 i podana tam dalsza literatura). O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wszak wymaganie by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu prezentacji czy wykładu z określonej dziedziny, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości studentów/słuchaczy nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, gdyż zwykle jest stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę, czy umowy o świadczenie usług. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, analizowane umowy zawarte pomiędzy Skarżącym a Zainteresowanym nie zawierały powyższych elementów. Strony nie poczyniły ustaleń co do rozporządzania dziełem przez zamawiającego ani wykonawcę przez ustalenie pól eksploatacji. W umowach strony zawarły jedynie odwołanie, że w sprawach nieuregulowanych umową stosuje się przepisy k.c. Umowy te nie określają cech "utworu" w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Zdaniem Sądu wszelkie czynności, do których wykonania zobowiązał się Zainteresowany miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia szkoleń, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz starannego działania tj. przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu dla kandydatów na dyplomowego księgowego. Przedmiotowe umowy nie miały zatem charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Jeżeli chodzi o wskazany przez Skarżącego rezultat w postaci "poszerzenie wiedzy uczestników wykładów przygotowanych i przeprowadzonych przez Zainteresowanego", należy podkreślić, że wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów nie da się z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Sąd stoi zatem na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcą, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów czy też innego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej umiejętności, z samej swej istoty, a więc celu dla jakiego są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić dzieła, ani samo przeprowadzenie prezentacji czy wykładów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy czy uczestników. Jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Powyższego stanowiska nie zmieniają również postanowienia umowy dotyczące praw autorskich zainteresowanego. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że samo przygotowanie prezentacji/wykładu/zajęć, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb studentów/słuchaczy/seminarzystów, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby "wykładowi" można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. sygn. II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17). W rozpatrywanej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca. W konsekwencji przedmiotem spornych umów były określone czynności dydaktyczne w ramach prezentowanego wykładu, a nie postrzegalny i samoistny wynik tych czynności, co przesądziło o kwalifikacji tych umów jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług. W rozpoznawanym przypadku nie został spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że wykłady były efektem wykonania umowy o dzieło. Sporne umowy nie zawierają (podobnie jak i inne dokumenty) żadnych postanowień świadczących o tym, że strony zawierając je umówiły się na osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Ponadto, zawarte przez strony umowy zawierały postanowienie dotyczących odpowiedzialność za wady dzieła. Zainteresowany w związku z tym nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Wszelkie działania Zainteresowanego, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych, w istocie sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartych umów, jakimi było przeprowadzenie zajęć szkoleniowych dla kandydatów na dyplomowego księgowego. Materiały te miały charakter akcesoryjny względem podstawowego zajęcia – prowadzenia zajęć, w oparciu o najlepszą wiedzę i praktykę zainteresowanego, jako prowadzącego. Zatem zasadnie uznał Prezes NFZ, że w rzeczywistości w pracy zainteresowanego, wykonywanej na podstawie spornych umów, chodziło o wykonanie określonych czynności faktycznych skutecznych z punktu widzenia art. 353 k.c. bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd stwierdza, że organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornych umów zaliczając je do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 627 k.c. Sporne umowy nie dotyczyły bowiem twórczego, indywidualnego wykładu naukowego, lecz działań edukacyjnych mających na celu przekazanie uczestnikom wykładów konkretnej wiedzy osobom aspirującym do uzyskania tytułu dyplomowanego księgowego. Uwzględniając treść art. 3531 k.c., Sąd stwierdza również, że zaklasyfikowanie umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunkowi prawnemu. Z tego też względu za niezasadny należało także uznać zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 3531 k.c. przez błędną wykładnię woli stron umowy, której - jak zostało to już wyjaśnione – edukacyjny charakter i cel nie budzi wątpliwości Sądu, a to determinuje również jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. W konsekwencji nie doszło również w niniejszej sprawie do naruszenia art. 734 w zw. z art. 750 k.c., art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy o systemie, których naruszenia skarżący upatruje w błędnym jego zdaniem uznaniu spornych umów za umowy o świadczenie usług a nie umowy o dzieło. Skoro jednak sporne umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organy obu instancji słusznie uznały, że zainteresowany podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy, co obligowało płatnika składek do zgłoszenia go do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. W ocenie Sądu w rozpatrywanej sprawie nie doszło także do uchybień procesowych. Organy prawidłowo, na podstawie zebranego i całościowo rozpatrzonego materiału dowodowego, jak również dokładnie wyjaśnionego stanu faktycznego, zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług i słusznie następnie stwierdziły podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego z tytułu pracy wykonywanej na ich podstawie. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornych umów, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez Skarżącego dodatkowych dowodów, w tym z przesłuchania świadków i stron. Nie można zatem organom przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 75 i art. 86 K.p.a., poprzez odmowę dopuszczenia tych dodatkowych dowodów. Wbrew twierdzeniom Skarżącego organy zebrały wystarczający materiał do podjęcia decyzji i należycie go przenalizowały, czemu wyraz dały w uzasadnieniach swoich rozstrzygnięć. Postępowanie przeprowadzone zostało w sposób rzetelny, z zapewnieniem czynnego udziału jego stronom, bez naruszenia obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej. Zaskarżona decyzja zawiera obszerne i logiczne uzasadnienie, w którym wyjaśniono powody jej podjęcia, z jednoczesnym przywołaniem dowodów, na których się oparto oraz których nie wzięto pod uwagę i z jakiego powodu, a także przyczyn zakwestionowania charakteru spornej umowy, jako umowy o dzieło. Szeroko przywołano też stanowisko orzecznictwa i doktryny. Reasumując, w wyniku przeprowadzonej kontroli, Sąd nie stwierdził naruszenia przez organy NFZ przepisów prawa materialnego, a także uchybień w zakresie stosowania przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazano w skardze lub których istnienie powinien był dostrzec z urzędu. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 P.p.s.a., oddalił skargę. Należy również wskazać, że złożona w tej sprawie skarga została przez Sąd rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, zgodnie z art. 119 pkt 2 w zw. z art. 120 P.p.s.a., z uwagi na spełnienie ustawowych przesłanek. Stosownie do art. 119 pkt 2 P.p.s.a. sprawa może być rozpatrzona w trybie uproszczonym jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. Sprawa w takim przypadku rozpoznawana jest na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów – art. 120 P.p.s.a. Wszystkie orzeczenia krajowych sądów administracyjnych powołane w niniejszym uzasadnieniu, dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych CBOSA pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl .

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło