VI SA/Wa 583/11

WyrokWSA w Warszawie2011-05-13

Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Danuta Szydłowska, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy, adresem lub telefonem, a także używanie w pojeździe drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, uzasadniające nałożenie kary pieniężnej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy, a także używanie w nim drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie art. 18 ust. 5 lit. a) i b) ustawy o transporcie drogowym. Działanie to jest niezgodne z celem ustawodawcy, jakim jest ochrona konsumentów i uczciwa konkurencja, a dla zaistnienia deliktu wystarczy umieszczenie jednego z zakazanych elementów (nazwy, adresu lub telefonu). Dalsze stosowanie wykładni celowościowej jest dopuszczalne i uzasadnione.
Stan faktyczny
Spółka S. Sp. z o.o. wniosła skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy decyzję nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 10 000 zł. Kara została nałożona za wykonywanie przewozu okazjonalnego pojazdem przeznaczonym do przewozu nie więcej niż 9 osób, z naruszeniem zakazu umieszczania i używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Spółka kwestionowała interpretację organów, twierdząc m.in., że umieszczone napisy nie są oznaczeniem przedsiębiorcy, a urządzenie pomiarowe nie jest taksometrem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 maja 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę "S." Sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej też jako skarżąca, strona, spółka) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] nakładającą na skarżącą karę pieniężną w wysokości 10 000 złotych. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1270 ze zm.) - dalej k.p.a., art. 18 ust. 5 lit. a i b i art. 92 ust 1 i ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ze zm.) - dalej u.t.d. oraz lp. 2.9 pkt 1 i 2 załącznika do tej ustawy. Podstawę faktyczną stanowiły ustalenia poczynione w trakcie kontroli drogowej pojazdu marki M. o numerze rejestracyjnym [...], przeprowadzonej w dniu [...] maja 2010 r. w W. przy P. Zatrzymanym pojazdem kierował Z. P. W toku czynności kontrolnych kierowca okazał m.in. wypis z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej "S." Sp. z o. o. z siedzibą w W. Sporządzono wydruk z kasy fiskalnej zamontowanej w zatrzymanym pojeździe, zarejestrowanej na skarżącą. Na podstawie powyższych okoliczności stwierdzono, że podmiotem wykonującym przewóz w dniu kontroli była "S." Sp. z o.o. W czasie kontroli stwierdzono, że na boku pojazdu umieszczono napisy "[.....]" oraz "[...]". Na przedniej masce pojazdu umieszczono napis "[...]", a z tyłu pojazdu "[...]" oraz "[...]". W zatrzymanym pojeździe zamontowano drogomierz marki N., który został połączony z kasą fiskalną. Powyższe okoliczności udokumentowano za pomocą zdjęć wykonanych aparatem fotograficznym. Przebieg kontroli został udokumentowany protokołem kontroli nr [...]. Biorąc pod uwagę powyższe [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 10000 zł z tytułu wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania i używania w pojeździe taksometru i umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. W odwołaniu skarżąca podniosła m.in., że organ I instancji w sposób błędny zinterpretował ustalony w sprawie stan faktyczny. Jej zdaniem, zamontowane w pojeździe urządzenie pomiarowe nie jest taksometrem, a umieszczony na pojeździe napis "[...]" i napis "[...]" nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, którego nazwa brzmi "S. Sp. z o.o. Zarzuciła naruszenie przepisów postępowania poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego. Organ drugiej instancji utrzymał ww. decyzję w mocy. Uzasadniając wymierzenie kary za umieszczenie przez skarżącą spółkę na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy podał, że istotnie skarżąca spółka posługuje się nazwą "S. Sp. z o.o." jednakże robi to tylko w celach urzędowych, natomiast w celach marketingowo-handlowych posługuje się nazwa "[...]" i "[...]". Zdaniem organu w art. 18 ust. 5 lit b u.t.d. nie chodzi o to, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. W przepisach ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy, które ma swą definicję w art. 43 i nast. kc. W niniejszej sprawie naruszeniem jest umieszczenie nazwy przedsiębiorcy na pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny. Odnosząc się do kwestii urządzenia pomiarowego stwierdził, że nie ma znaczenia, czy w pojeździe umieszczony był drogomierz, czy taksometr, bowiem urządzenia pełnią takie same funkcje. Powołał się na pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 maja 2009 r. sygn. akt 911/08, z którego wynika, że drogomierz (dalmierz) połączony z kasa fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 u.t.d. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie S. Sp. z o.o., zwana dalej skarżącą wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji, wstrzymanie jej wykonania oraz zasądzenie kosztów postępowania w sprawie. Podniosła zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 18 ust. 5 lit. a i b u.t.d. poprzez niewłaściwe zastosowanie oraz zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 7, 77 i 108 § 1 k.p.a. Ponadto, zastosowanie przez organ wykładni celowościowo-funkcjonalnej jest niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy i narusza art. 8 i 11 k.p.a. W uzasadnieniu skargi skarżąca stwierdziła m.in., iż napis "[...]" i "[...]" nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, którego nazwa brzmi: "S. Sp. z o.o.", zatem brak jest dowodów wskazujących na to, iż "[...]" to nazwa przez nią używana. Nadto oznaczenie "[...]" nie jest numerem telefonu, bo nie ma wszystkich elementów. Brak jednej cyfry uniemożliwia połączenie. W toku postępowania nie zostało ustalone, iż wskazany ciąg cyfr jest telefonem Spółki. W zaskarżonej decyzji brak jest wskazania, czy organy administracji przyjmują, że do przypisania tego naruszenia konieczne jest umieszczenie na pojeździe wszystkich elementów, wymienionych w przepisie (nazwy, adresu i telefonu), czy wystarczy umieszczenie jednego z nich, a jeśli tak, to które z naruszeń występuje w niniejszej sprawie. Jej zdaniem z opisu wynika, że umieszczono wszystkie elementy, a z uzasadnienia, że tylko z powodu nazwy. W ocenie skarżącej, przypisanie tego naruszenia jest możliwe wyłącznie, gdy wszystkie wymienione w art. 18 ust. 5 lit b wystąpią łącznie. Podtrzymała pogląd, że nazwa umieszczona na pojeździe nie jest nazwą firmy. Ponadto, podnosiła, że w chwili kontroli w pojeździe nie znajdował się pasażer. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją dotychczasową argumentację w sprawie. Wskazał, że dla zaistnienia deliktu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. wystarczy umieszczenie któregokolwiek z elementów wymienionych w tym przepisie, a nie wszystkich razem, co wynika wprost z treści załącznika do ustawy lp. 2.9 pkt 2. Kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, ze wykonywany jest nim przewóz osób. Przedsiębiorca poprzez umieszczone na pojeździe oznaczenia wskazuje zamiar zawarcia umowy przewozu z potencjalnym pasażerem. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z treścią z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 ww. artykułu, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto, zgodnie z treścią art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), cytowanej dalej jako p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Rozpoznając niniejszą sprawę w świetle przywołanych powyżej kryteriów stwierdzić należy, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż nie ma usprawiedliwionych podstaw. Istotą sądowej kontroli, co wyżej wskazano, jest ocena zgodności zaskarżonego aktu administracyjnego z normą prawną. W tym celu sąd administracyjny musi dokonać wykładni przepisów prawnych, które były podstawą wydania zaskarżonej decyzji. Następnie ocenia prawidłowość zastosowania odpowiednio rozumianego przepisu prawnego do ustalonego stanu faktycznego sprawy. Badając legalność zaskarżonej decyzji w tym drugim aspekcie, sąd musi więc odnieść się do ustaleń faktycznych dokonanych w postępowaniu administracyjnym. W ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie organ dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz zasadnie uznał, że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej, której wykładnia została przeprowadzona w sposób trafny. Zdaniem Sądu, nakładając na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 10 000 zł, organy Inspekcji Transportu Drogowego, powołując się na zebrane w toku postępowania dowody, prawidłowo uznały, że w dniu [...] maja 2010 r. spółka "S." wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu umieszczania i używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy co wyczerpało przesłanki naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. a) i lit. b) u.t.d. W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d. krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d., wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji. Tej odpowiedniej licencji, zgodnie z art. 6 ust. 1 u.t.d., wymaga wykonywanie transportu drogowego taksówką, której to licencji udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto W. - związek komunalny (art. 6 ust. 4 u.t.d.). Według ustaleń organów Inspekcji dokonanych w niniejszym postępowaniu, skarżąca spółka "S." z siedzibą w W. posiadała licencję nr [...], uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, której stosownym wypisem legitymował się podczas kontroli kierujący pojazdem. Licencja ta nie spełniała warunków określonych w art. 6 ust. 4 u.t.d. dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Nie była bowiem wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem -obszaru, na którym przedsiębiorca był uprawniony do świadczenia usług transportowych osób. Zatem licencja ta uprawniała wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d., jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiadała warunkom licencji "taksówkowej". Zdaniem Sądu należy podkreślić, iż ustawodawca wyraźnie wskazał w art. 5 ust. 1 u.t.d., iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). Skutkiem tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a) -c), zgodnie z którym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru, b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Zdaniem Sądu uznać należy, iż dokonując w lipcu 2005 r. nowelizacji kwestionowanych przepisów, ustawodawca kierował się niewątpliwie potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony pracujących na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 u.t.d., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów funkcjonujących bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 u.t.d. Jak wynika jednoznacznie z uzasadnienia projektu zmian Ustawy o transporcie drogowym (druk sejmowy nr 3930) ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd. Musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jak taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką. Wbrew zarzutom skargi organ dokonał prawidłowej wykładni pojęć występujących w przepisie art. 18 ust. 5 lit. a) i lit. b) u.t.d Zauważyć przy tym należy, że wbrew twierdzeniom skarżącej spółki w sprawie niniejszej NSA nie formułował dotychczas żadnych zaleceń, albowiem sprawa niniejsza nie była przez ten Sąd rozpoznawana. Sąd w pełni podziela stanowisko organu i zastosowaną wykładnię celowościową zastosowanych norm, co w ocenie Sądu było zabiegiem prawidłowym i nie narusza art. 8 i 11 k.p.a. W tym zakresie warto przytoczyć pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 8 stycznia 1993 r., sygn. akt III ARN 84/92 (OSNC 1993/10/183), gdzie Sąd ten stwierdził, że wykładnia gramatyczno - słownikowa jest tylko jednym z przyjmowanych powszechnie w rozumowaniu prawniczym sposobów wykładni, a wnioski z niej płynące mogą być również często mylące i prowadzić do merytorycznie błędnych, niezgodnych z rzeczywistymi intencjami ustawodawcy, a w końcu również do niesprawiedliwych i krzywdzących rezultatów. Dlatego też musi być ona uzupełniona wnioskami płynącymi z zastosowania innych rodzajów wykładni, w tym celowościowej, która w odniesieniu do indywidualnych spraw rozstrzyganych w drodze decyzji administracyjnych uznawana jest za najodpowiedniejszą i najlepiej prowadzącą do rozszyfrowania intencji i celów ustawodawcy. Należy także przypomnieć, że wykładnia celowościowa obejmuje reguły nakazujące uwzględnić w procesie ustalania znaczenia normy jej kontekst społeczny, ekonomiczny i aksjologiczny. Reguły te zakładają, że aksjologia konkretnych systemów prawnych powinna respektować zasady o uniwersalnym zasięgu w postaci powszechnie akceptowanych norm moralnych, zasad sprawiedliwości i słuszności. Jak wskazano powyżej, przepis art. 18 ust. 5 u.t.d. ma na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, gdy w istocie jest to podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego polega na wyraźnym rozróżnieniu oznakowania pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozu. Nie do przyjęcia jest zatem sytuacja, gdy pojazd niebędący taksówką wyposażony był w taksometr. Urządzenie pomiarowe: drogomierz, dalmierz – połączone z kasą fiskalną jest bowiem tożsame z taksometrem i pogląd ten jest w orzecznictwie ugruntowany. W wyroku Naczelnego Sąd Administracyjnego w wyroku z 13 maja 2009 r. (sygn. akt II GSK 911/08), podzielonym następnie w wyroku z 9 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 189/09) zajął on jednoznaczne stanowisko, że drogomierz (dalmierz) jest urządzeniem, które służy temu samemu celowi co taksometr tj. obliczaniu należności za kurs pojazdu według ustalonej taryfy. Powyższy pogląd Sąd w niniejszym składzie podziela. Uzasadnione zatem jest przypisanie przez organ odpowiedzialności skarżącej z tytułu naruszenia zakazu o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit a) u.t.d. Wątpliwości Sądu nie budzi fakt, że skarżąca spółka wykonywała w dniu kontroli przewóz okazjonalny pojazdem na którym umieszczone zostały oznaczenia z nazwą przedsiębiorcy, której używa w obrocie: "[...]" i "[...]". W kwestii mylących napisów, umieszczonych na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 grudnia 2009 r. (II GSK 235/09), wyrażając jednoznaczną tezę, iż nazwa, adres i telefon nie muszą występować łącznie. Wystarczy, że występują jedno lub niektóre z nich, z tym że umieszczone na pojeździe oznaczenia nazwy i telefonu wiązać się powinny z przedsiębiorcą, który wykonuje przewóz okazjonalny. Przy czym wyraził, że posługiwanie się przedmiotowym numerem telefonu nie musi oznaczać, że rejestracja określonego numeru telefonicznego musi być dokonana na rzecz podmiotu wykonującego przewozy okazjonalne z naruszeniem ustawowych zakazów. Wystarczy, że uwidoczniony na pojeździe numer umożliwia pozyskanie klientów przez skontrolowany podmiot wykonujący przewóz okazjonalny. Innymi słowy, dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych tam sytuacji, a mianowicie na pojeździe umieszczona jest nazwa albo adres albo telefon przedsiębiorcy. Także w orzeczeniu z 18 listopada 2009 r. (II GSK 180/09) NSA wskazał, że przepis art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy", lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W związku z tym umieszczenie przez skarżącą na boku pojazdu nazwy zawierającej element "[...]" stanowiący część firmy skarżącej "S. sp. z o.o." stanowi naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. Należy zauważyć na marginesie, że mimo dokonanych szczegółowo ustaleń faktycznych dotyczących wyglądu zewnętrznego kontrolowanego pojazdu organ nie poczynił w tym zakresie oceny mimo, że ze zdjęć fotograficznych – z obu jego stron – wynika jednoznacznie, iż nalepka na jednej cyfrze (na każdym boku pojazdu jest zakryta inna cyfra) nie oznacza, że numeru tego nie można jednoznacznie odczytać. Jego rozmiary na pojeździe świadczą, że informacja o możliwości zawarcia umowy pod tym numerem jednoznacznie kierowana jest do potencjalnych klientów. Jest to uwaga poczyniona jedynie na marginesie, bowiem organ ostatecznie przyjął, iż dla przyjęcia odpowiedzialności z art. 18 ust. 5 lit b) u.t.d. wystarczy umieszczenie na pojeździe nazwy, którą przedsiębiorca się posługuje. Wbrew zarzutom skarżącej, również wątpliwości nie budzi fakt, że skarżąca spółka wykonywała w dniu kontroli przewóz okazjonalny. Okoliczność prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie okazjonalnego przewozu osób wynika więc wprost ze zgromadzonego materiału dowodowego. Należy uznać, iż organy obu instancji dostatecznie zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Nadto oparły się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ustalenia dotyczące umieszczenia w kontrolowanym pojeździe taksometru oraz nazwy przedsiębiorcy na pojeździe znajdują potwierdzenie zarówno w treści protokołu sporządzonego z kontroli ww. pojazdu, jak i wynikają ze zdjęć fotograficznych sporządzonych przez przeprowadzających kontrolę. Nadto, w ocenie Sądu stanowiska wyrażone w zaskarżonych decyzjach uzasadnione zostały w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Mając wszystkie powyższe względy na uwadze, Sąd, uznając zarzuty skargi za nieuzasadnione, na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło