VI SA/Wa 585/11
WyrokWSA w Warszawie2011-06-02
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Izabela Głowacka-Klimas, Jolanta Królikowska-Przewłoka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe oznaczenia zawierającego fragment nazwy przedsiębiorcy, który nie jest tożsamy z jego firmą, stanowi naruszenie zakazu z art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym? Czy drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym taksometrowi w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na pojeździe oznaczenia zawierającego fragment nazwy przedsiębiorcy, który nie jest tożsamy z jego firmą, stanowi naruszenie zakazu z art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, ponieważ przepis ten posługuje się pojęciem 'nazwy', która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. Ponadto, sąd stwierdził, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym taksometrowi w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym, gdyż służy temu samemu celowi – wyliczeniu należności za wykonywany przewóz osób.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę spółki S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy decyzję nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 10.000 zł. Kara została nałożona za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, polegające na używaniu w pojeździe drogomierza połączonego z kasą fiskalną oraz umieszczeniu na pojeździe oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy. Spółka kwestionowała zasadność nałożenia kary, podnosząc zarzuty naruszenia prawa materialnego i procesowego, w tym błędnej wykładni przepisów dotyczących taksometru i oznaczeń przedsiębiorcy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 czerwca 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2011 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej jako WITD) z [...] listopada 2010 r., którą nałożono na "S." Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej jako skarżąca spółka) karę pieniężną w wysokości 10.000 złotych za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Dnia [...] lipca 2010 r. funkcjonariusze WITD zatrzymali i poddali kontroli samochód marki [...] nr rej. [...]. Z kontroli tej został sporządzony protokół, z którego wynikało, że:
1. w pojeździe zamontowany był drogometr firmy N. połączony przewodami z kasą fiskalną N.;
2. na lewym boku pojazdu znajdowała się nalepka z napisem "[...] oraz napis "[...]", na prawym boku pojazdu nalepka "[...]", oraz napis "[...]", na masce znajdowała się nalepka "[...]", a na tylnej klapie nalepka "[...]".
3. kierowca do kontroli okazał m.in.: wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydanej dla skarżącej spółki oraz paragon z kasy fiskalnej wystawiony przez skarżącą spółkę, nie okazał natomiast orzeczenia lekarskiego i psychologicznego.
W dniu kontroli sporządzono również dokumentację fotograficzną okazanych dokumentów i pojazdu. Pouczony o odpowiedzialności karnej, kierowca odmówił podpisania protokołu i oświadczył, że nie złoży wyjaśnień.
W toku prawidłowo wszczętego postępowania administracyjnego skarżąca spółka złożyła wyjaśnienia i wniosła o przeprowadzenie dowodów m.in. z:
1. załączonego do akt sprawy KRS skarżącej spółki na okoliczność braku tożsamości firmy skarżącej spółki z napisem umieszczonym na pojeździe;
2. opinii biegłego ds. telekomunikacji na okoliczność czy napis umieszczony na pojeździe może zostać uznany za numer telefonu;
3. opinii biegłego ds. tachometrii na okoliczność czy urządzenie zamontowane w pojeździe odpowiadało prawnie określonym cechom taksometru; czy możliwe jest i jeśli tak to w jaki sposób uzyskanie połączenia telefonicznego,
4. informacji U. czy napis umieszczony na pojeździe może zostać uznany za numer telefonu, czy możliwe jest i jeśli tak to w jaki sposób uzyskanie połączenia telefonicznego.
W jej ocenie z dokumentów zgromadzonych w czasie kontroli nie wynikało, że w tym dniu doszło do naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Organ I instancji, [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, nie uwzględniwszy wniosku skarżącej spółki o umorzenie postępowania uznał, że w niniejszej sprawie przewóz wykonywany był przez skarżącą spółkę z naruszeniem zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit a i lit. b ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., nr 125, poz. 874 ze zm.) zwana dalej u.t.d., w konsekwencji czego, decyzją z dnia [...] listopada 2010 r., nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną - w łącznej kwocie 10.000 złotych. Kara pieniężna została wymierzona za wykonywanie przewozu okazjonalnego w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu:
1. umieszczania lub używania w pojeździe taksometru – 5.000 złotych (art. 18 ust. 5 lit a u.t.d.);
2. umieszczania na pojeździe oznaczenia z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy – 5.000 złotych (art. 18 ust. 5 lit b u.t.d.);
W uzasadnieniu organ stwierdził, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie (m.in. fotografii pojazdu) bezsprzecznie wynikało, że doszło do wskazanych w protokole kontroli naruszeń. W kontrolowanym pojeździe zamontowany i używany był drogomierz, który współpracował z kasą fiskalną. Organ uznał przy tym, że drogomierz jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, bowiem służy temu samemu celowi – wyliczaniu należności za wykonany przewóz osób, nadto na karoserii pojazdu znajdowały się napisy, pokrywające się z nazwą, której skarżąca spółka jako przedsiębiorca używa w obrocie handlowym. Co do wniosków dowodowych zgłoszonych przez skarżącą spółkę organ postanowił ich nie uwzględnić, uznając je jako niemające znaczenia dla sprawy. Decyzji tej organ nadał rygor natychmiastowej wykonalności czyniąc to w oparciu o art. 108 § 1 k.p.a.
Od tej decyzji skarżąca spółka złożyła odwołanie, w którym wniosła o uchylenie decyzji organu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, podniosła, że decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. a i lit. b u.t.d. oraz z naruszeniem przepisów postępowania, tj. art. 7 w związku z art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, a także przepisów art. 7 w związku z art. 77 oraz art. 107 k.p.a. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego w całości. W uzasadnieniu skarżąca wskazała, że w toku przeprowadzonej w dniu [...] lipca 2010 r. kontroli organ ustalił, iż kontrolowany pojazd miał na boku pojazdu umieszczone napisy "[...]" oraz w pojeździe tym było zamontowane urządzenie pomiarowe, które w połączeniu z kasą fiskalną jest taksometrem. Organ błędnie przyjął, że na pojeździe umieszczono ciąg cyfr [...] stanowiący numer telefonu przedsiębiorcy, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że na pojeździe nie został umieszczony wskazany ciąg cyfr, gdyż umieszczona naklejka z treścią "[...]" – nie jest cyfrą, jak to powinno być w przypadku uznania wymienionego napisu za numer telefonu.
W wyniku rozpatrzenia odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego, powołując się na przepisy prawa materialnego: art. 18 ust. 5 lit. a i lit. b, art. 92 ust. 1 i ust. 4 u.t.d. oraz lp. 2.9 pkt 1 i pkt 2 załącznika do u.t.d. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy przyjął, że podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, że bezspornie skarżąca spółka w dniu kontroli wykonywała działalność gospodarczą, w myśl art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. Nr 155 poz. 1095 ze zm.), w zakresie transportu drogowego osób pomimo, iż w chwili kontroli w zatrzymanym pojeździe nie znajdował się żaden pasażer. O wykonywaniu takiej działalności przesądziło po pierwsze oznaczenie samego pojazdu – jednoznacznie wskazujące, że służy on do przewozu osób, a po drugie skarżąca legitymowała się licencją na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Powyższe świadczy o tym, że skarżąca spółka przedsięwzięła kroki w celu wykonywania w sposób zorganizowany i ciągły swojej działalności.
Odnosząc się do naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub numerem telefonu przedsiębiorcy organ odwoławczy podniósł, że w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. nie chodzi o utożsamianie nazwy z firmą, pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. W obrocie gospodarczym przedsiębiorcy nadają różne nazwy wyodrębnionym przez siebie składnikom majątkowym. Częstą praktyką jest, że są to nazwy które nie mają nic wspólnego z firmą danego przedsiębiorcy, chociaż jego działalności służą. Nie ma zatem znaczenia, że umieszczony na pojeździe napis nie pokrywał się w całości z firmą skarżącej spółki, wynikająca z KRS. Umieszczenie bowiem fragmentu nazwy firmy skarżącej spółki, było wystarczającym dla uznania naruszenia art. 18 ust. 5 lit b u.t.d. W kwestii umieszczonego na kontrolowanym pojeździe ciągu cyfr GITD zgodził się ze skarżącą spółką, że nie ma dowodów na fakt umieszczenia na kontrolowanym pojeździe numeru telefonu przewoźnika. Umieszczenie oznaczenia "[...]", nie zawiera pełnego numeru telefonu, pod który można wykonać połączenie – kontrolujący w żaden sposób tego nie udowodnił, natomiast umieszczenia na pojeździe nazwy przedsiębiorcy wyczerpało znamiona naruszenia wskazanego w art. 18 ust. 5 lit. b. Odnośnie naruszenia przez skarżącą spółkę art. 18 ust. 5 lit a u.t.d. organ wskazał, że drogomierz i taksometr to urządzenia pełniące takie same funkcje zatem, w sprawie doszło do złamania zakazu wskazanego w tym przepisie.
W skardze na powyższą decyzję GITD skarżąca spółka wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie przepisów:
1) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną jest tożsame z taksometrem;
2) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. poprzez przyjęcie, iż napis umieszczony na pojeździe "[...]" i "[...]" stanowi oznaczenie przedsiębiorcy;
3) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 8 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celościowo -funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy
4) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności przyjęcie, że napis "[...]" i "[...]" jest oznaczeniem przedsiębiorcy; urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną pełni takie same funkcje jak taksometr oraz przyjęcie, iż strona wykonywała działalność gospodarczą pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się w pojeździe żaden pasażer;
5) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 78 § 1 i § 2 poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych
6) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 138 k.p.a. poprzez nie wskazanie przez organ II instancji w zaskarżonej decyzji uzasadnienia, dlaczego uznał, że decyzja organu I instancji jest prawidłowa, pomimo naruszenia przez organ I instancji art. 107 k.p.a.
W uzasadnieniu swojej skargi skarżąca powtórzyła argumentację zawartą w odwołaniu. Zarzuciła również dokonanie nieprawidłowej interpretacji przez organy administracji "nazwy przedsiębiorcy", o której mowa w art. 18 ust. 5 omawianej ustawy, gdyż w art. 43 Kodeksu Cywilnego zawarta jest definicja firmy, która oznacza jej nazwę, pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową. Organ II instancji nie wskazał w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia, na jakiej podstawie oparł swoje twierdzenie, że "nazwa" przedsiębiorcy i jego "firma" stanowią różne pojęcia. Ponieważ wskazana wyżej norma prawa materialnego określa zakres niezbędnych ustaleń faktycznych, to brak tych ustaleń jest równoznaczny z tym, że nie została wypełniona hipoteza normy prawnej określonej w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym. W toku postępowania skarżąca dołączyła odpis z Krajowego Rejestru Sądowego, w którym jest ujawniana firma, czyli nazwa przedsiębiorcy, zgodnie z którym jest nią S. Sp. z o.o., a nie "S." czy "s." Nadto podniosła, że wykładnia językowa art. 18 ust.5 lit. b u.t.d. wskazuje, iż ustawodawca opisując zakazane oznaczenia na pojeździe wymienia: nazwę, adres oraz telefon wymienione po przecinku i z użyciem spójnika "oraz" co oznacza, że iż wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę. Dla wypełnienia dyspozycji wskazanego przepisu muszą więc wszystkie elementy wystąpić łącznie. Nadto z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, iż "nie chodzi o nazwę czy telefon jakiegokolwiek przedsiębiorcy lecz tego, który wykonuje przewóz okazjonalny i na którego skutkiem naruszenia zakazu ma być nałożona kara administracyjna".
W odpowiedzi na skargę GITD wnosił o oddalenie skargi, przywołując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Uznał nadto, że w niniejszym przypadku nie nastąpiło naruszenie wskazanych w skardze przepisów prawa procesowego i materialnego. Stan faktyczny sprawy został ustalony prawidłowo i w sposób niepozostawiający wątpliwości, następnie wymierzono prawidłową karę pieniężną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji pod kątem jej zgodności z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron, oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej.
Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie jest decyzja GITD, którą utrzymano w mocy decyzję WITD o nałożeniu na skarżącą spółkę kary pieniężnej za naruszenie zakazów z art. 18 ust. 5 lit. a i lit. b u.t.d. Dokonując oceny skargi Sąd doszedł do przekonania, że skarga ta nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Jak wynika z akt sprawy w czasie kontroli kierujący pojazdem okazał do kontroli wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, wystawionej na skarżącą spółkę. Nadto w tym czasie sporządzono wydruk z zamontowanej w pojeździe kasy fiskalnej, która była zarejestrowana na skarżącą spółkę. Na wydruku tym znajdowała się nazwa wraz z siedzibą skarżącej spółki. Powyższe w ocenie Sądu jednoznacznie potwierdza, iż podmiotem wykonującym przewóz była skarżąca spółka.
Przechodząc dalej, wskazać należy, że kierowca nie okazał do kontroli licencji na transport drogowy osób taksówką. Także pojazd nie spełniał definicji taksówki zawartej w art. 2 pkt 43 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r., nr 108, poz. 908). Wobec tego Sąd stwierdził, że wykonywany w dniu kontroli przez skarżącą spółkę przewóz nie spełniał przesłanek ani przewozu regularnego, ani regularnego specjalnego, ani wahadłowego – i skarżąca spółka w tym zakresie wątpliwości nie zgłaszała w toku postępowania, to taki stan rzeczy uzasadnia - w świetle art. 4 pkt 11 u.t.d. przyjęcie, iż skarżąca spółka w chwili kontroli wykonywała przewóz okazjonalny.
W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d., krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d., wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji.
Tej odpowiedniej licencji, zgodnie z art. 6 ust. 1 u.t.d., wymaga wykonywanie transportu drogowego taksówką, której to licencji udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto st. Warszawę - związek komunalny (art. 6 ust. 4 u.t.d.).
Jak już wskazano powyżej skarżąca spółka posiadała jedynie licencję uprawniającą ją do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, której stosownym wypisem legitymował się podczas kontroli kierujący pojazdem. Licencja ta niewątpliwie nie spełniała warunków określonych w art. 6 ust. 4 u.t.d. dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Nie była bowiem wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem - obszaru, na którym przedsiębiorca był uprawniony do świadczenia usług transportowych osób. Zatem licencja uprawniała skarżącą spółkę wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d., jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiadała warunkom licencji "taksówkowej".
Zdaniem Sądu należy podkreślić, iż ustawodawca wyraźnie wskazał w art. 5 ust. 1 u.t.d., iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). Skutkiem tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką.
Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a –c, zgodnie z którym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także
c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Zdaniem Sądu uznać należy, iż dokonując w lipcu 2005 r. nowelizacji kwestionowanych przepisów, ustawodawca kierował się niewątpliwie potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony pracujących na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 u.t.d., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów funkcjonujących bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 u.t.d.
Jak wynika jednoznacznie z uzasadnienia projektu zmian Ustawy o transporcie drogowym (druk sejmowy nr 3930) ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
Konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd i musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jak taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką.
W tym zakresie warto przytoczyć pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 8 stycznia 1993 r., sygn. akt III ARN 84/92 (OSNC 1993/10/183), gdzie Sąd ten stwierdził, że wykładnia gramatyczno - słownikowa jest tylko jednym z przyjmowanych powszechnie w rozumowaniu prawniczym sposobów wykładni, a wnioski z niej płynące mogą być również często mylące i prowadzić do merytorycznie błędnych, niezgodnych z rzeczywistymi intencjami ustawodawcy, a w końcu również do niesprawiedliwych i krzywdzących rezultatów. Dlatego też musi być ona uzupełniona wnioskami płynącymi z zastosowania innych rodzajów wykładni, w tym celowościowej, która w odniesieniu do indywidualnych spraw rozstrzyganych w drodze decyzji administracyjnych uznawana jest za najodpowiedniejszą i najlepiej prowadzącą do rozszyfrowania intencji i celów ustawodawcy.
Należy także przypomnieć, że wykładnia celowościowa obejmuje reguły nakazujące uwzględnić w procesie ustalania znaczenia normy jej kontekst społeczny, ekonomiczny i aksjologiczny. Reguły te zakładają, że aksjologia konkretnych systemów prawnych powinna respektować zasady o uniwersalnym zasięgu w postaci powszechnie akceptowanych norm moralnych, zasad sprawiedliwości i słuszności.
W kontekście powyższych stwierdzeń Sąd nie może podzielić zarzutu skarżącej spółki, że "organ dopuścił się naruszenie prawa materialnego, tj. art. 8 k.p.a. i art. 11 k.p.a. – poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celowościowo - funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy wprowadzającego zmiany do ustawy o transporcie drogowym, co skutkowało uwzględnieniem interesu społecznego jednej grupy zawodowej przy rozstrzyganiu indywidualnej sprawy o nałożenie kary pieniężnej, a co w konsekwencji powoduje znaczące obniżenie zaufania do organów Państwa".
Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu swojego wyroku z dnia 28 sierpnia 2010 r. (por. syg. akt II GSK 733/09), a skład orzekający podziela to stanowisko w pełnej rozciągłości, "wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Przepis art. 18 ust. 5 ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką". Dodać można, że również w literaturze przedmiotu oraz komentarzach do ustawy o transporcie drogowym podkreśla się, iż ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie takiego transportu (por. komentarz do art. 18 ustawy z dnia 6 września o transporcie drogowym. R. Strachowska, Ustawa o transporcie drogowym. Komentarz, ABC, 2010).
Bezzasadny jest także podnoszony przez skarżącą spółkę zarzut dotyczący zastosowania przez organy wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych w art. 18 ust. 5 u.t.d., które ze swej istoty mają charakter zakazów administracyjnych, co "skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości dostosowania przez obywatela do zmian interpretacji pojęć zawartych w treści normy prawnej".
Jak wskazano powyżej, przepis art. 18 ust. 5 u.t.d. ma na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, gdy w istocie jest to podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką.
Powyższe uwagi, odnoszące się do umieszczenia mylących oznaczeń, dotyczą także umieszczonych na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 235/09), nazwa, adres i telefon nie muszą występować łącznie. Wystarczy, że występuje jedno lub niektóre z nich, z tym że umieszczone na pojeździe oznaczenia nazwy i telefonu wiązać się powinny z przedsiębiorcą, który wykonuje przewóz okazjonalny. W orzeczeniu z 18 listopada 2009 r. (sygn. akt II GSK 180/09) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przepis art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy", lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W związku z tym umieszczenie przez skarżącą na pojeździe napisu "[...]" zawierającego element "[...]" - wspólny z nazwą – firmą jej samej ("S. Sp. z o.o." ) stanowiło naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. W tym stanie rzeczy organ prawidłowo nałożył karę pieniężną.
Także w przypadku kary za naruszenie zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, Sąd uznał stanowisko organu za słuszne. W kontrolowanym pojeździe, co jest poza sporem, zamontowany był i używany był drogomierz połączony przewodem elektrycznym z kasą fiskalną. Taksometr służy do obliczania należności za przebytą długość drogi. Należność tę można również obliczyć, stosując drogomierz, czyli urządzenie służące do pomiaru odległości pokonanej przez jakichś obiekt, połączony z kasą fiskalną. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowany jest już pogląd, który Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym z taksometrem w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d., gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi, co taksometr, a więc dla wyliczenia należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest stosowna licencja, której skarżąca nie posiadała (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 13 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 911/08, z 16 grudnia 2009 r. sygn. akt II GSK 202/09 i inne). Dokonując wykładni powyższego przepisu, na uwadze trzeba mieć i tę okoliczność, że dla potencjalnego klienta różnica między tymi dwoma urządzeniami jest nie do uchwycenia, a umieszczenie każdego z nich w pojeździe niewątpliwie wprowadza go w błąd, iż jest to przewóz taksówką.
Nietrafnym jest także zarzut skarżącej Spółki, iż organy administracji, z naruszeniem art. 7 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. przyjęły, iż strona wykonywała działalność gospodarczą pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się pasażer.
O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącego przedsiębiorcę świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W ten sposób, poprzez umieszczone na pojeździe oznaczenia, przedsiębiorca wykazuje zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Do uznania za działalność gospodarczą nie jest konieczne faktyczne wykonanie usługi, ale sam fakt, iż jest ona oferowana i możliwa do realizacji. Okoliczność, że w pojeździe nie znajduje się poza kierowcą żadna inna osoba, nie może stanowić o tym, że przedsiębiorca nie wykonuje działalności gospodarczej. O takiej gotowości świadczy także stwierdzony podczas kontroli wydruk z zamontowanej w pojeździe kasy fiskalnej. Potencjalny klient może zatem domniemywać w stopniu graniczącym z pewnością, że tak oznaczony i wyposażony pojazd służy do przewozu taksówkowego, a nie okazjonalnego.
Nie doszło również zdaniem Sądu, do naruszenia art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. w zw. z art. 138 k.p.a., gdyż prawidłowo Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, iż organ I instancji należycie uzasadnił wydaną przez siebie decyzję.
Należy zatem uznać, iż w zakresie naruszenia przez skarżącą spółkę zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit a i lit. b u.t.d. organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Nadto oparły się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ustalenia dotyczące tych naruszeń znajdują potwierdzenie zarówno w treści protokołu sporządzonego z kontroli pojazdu, jak i wynikają ze zdjęć kontrolowanego pojazdu, sporządzonych przez przeprowadzających kontrolę. Jednocześnie w ocenie Sądu stanowiska wyrażone w tym przedmiocie w zaskarżonych decyzjach uzasadnione zostały w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Mając wszystkie powyższe względy na uwadze, Sąd, uznając zarzuty skargi za nieuzasadnione, na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło