VI SA/Wa 617/19

WyrokWSA w Warszawie2019-07-11

Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Pamela Kuraś-Dębecka, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest korekta tekstu książki, podlega przepisom dotyczącym umowy zlecenia, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest korekta tekstu książki, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Kluczowe dla tej kwalifikacji jest to, że czynności korygującego mają charakter starannego działania, a nie doprowadzenia do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła). W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą podleganie przez A. O. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz spółki W. Sp. z o.o. na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w okresie od 22 listopada 2013 r. do 9 grudnia 2013 r. Spółka W. Sp. z o.o. wniosła skargę do WSA, kwestionując kwalifikację umowy jako umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, co miało wpływ na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant st. spec. Łukasz Skóra po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 lipca 2019 r. sprawy ze skargi W. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2019 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510, ze zm. ) oraz art. 138 § 1 pkt 1 kpa w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania W. Sp. z o.o. z siedzibą w W. utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2014 r. w przedmiocie stwierdzenia podlegania przez A. O. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz spółki W.Sp. z o.o. z siedzibą w W. w okresie od 22 listopada 2013 r. do 9 grudnia 2013 r. na podstawie umowy o świadczenie usług do której stosuje przepisy dotyczące zlecenia. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. pismem z dnia 7 sierpnia 2014 r. zwrócił się o rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym A. O. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek w okresie od 22 listopada 2013 r. do 9 grudnia 2013 r. i szczegółowo opisał przebieg postępowania w sprawie przed organem I instancji. Rozpoznając ponownie sprawę w wyniku wniesionego przez płatnika odwołania, organ powołując się na art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, wskazał, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r., poz. 380 ze zm.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Jak stanowi art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 963) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotycząca zlecenia. Natomiast zgodnie z art. 13 pkt 2 ustawy o sus, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Następnie organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. Umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Organ podkreślił, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Organ podał, że zainteresowana nie została zgłoszona przez płatnika do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ww. umowy oraz, że w okresie wykonywania przedmiotowej umowy posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych u innego płatnika składek (umowa o pracę z innym płatnikiem składek). Organ stwierdził, powołując się na zgromadzony materiał dowodowy - protokół kontroli z dnia 15 kwietnia 2014 r. znak: [...], że płatnik składek zawierał z różnymi osobami w okresie objętym kontrolą umowy, których zakres obejmował m.in.: korektę książki (w ramach umowy wykonywane były czynności polegające na przeczytaniu tekstu, sprawdzeniu go pod kątem wyłapania błędów ortograficznych, literówek, błędów w składzie tekstu oraz na zaznaczeniu ich odręcznie na wydruku, bądź w pliku Word. Tekst po wykonani korekty, korektor odsyłał lub oddawał wydawnictwu w wersji papierowej lub elektronicznej) lub redakcję książki (w ramach umowy wykonywane były czynności polegające na przeczytaniu tekstu, poprawieniu go pod względem stylistycznym, ortograficznym, gramatycznym i interpunkcyjnym. Tekst poprawiano odręcznie na wydruku lub w pliku na komputerze. Redaktor oddawał dzieło odsyłając lub oddając wydruk papierowy lub odsyłając go e-mailem. Wypłata wynagrodzenia miała nastąpić po wystawieniu rachunku przez wykonawcę i stwierdzeniu przez zmawiającego terminowego i prawidłowego wykonania zamówionego dzieła. Z przekazanej przez ZUS kopi umowy zawartej w dniu 22 listopada 2013 r. na okres od 22 listopada 2013 r. do 9 grudnia 2013 r. wynika, iż zainteresowana miała wykonać dwie korekty książek. W ocenie Prezes NFZ organ I instancji słusznie uznał, że czynności wykonywane przez zainteresowaną w ramach przedmiotowej umowy, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, lecz były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Organ wskazał, powołując się na stosowne orzecznictwo, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągnięcie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Umowa o dzieło jest więc jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu. W ocenie organu czynności wykonywane przez zainteresowaną polegające na m.in. przeczytaniu tekstu, sprawdzeniu go pod kątem wyłapania błędów ortograficznych, literówek, błędów w składzie tekstu oraz na zaznaczeniu ich odręcznie na wydruku, bądź w pliku Word, prowadziły do powstania określonego skutku, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ww czynności miały charakter techniczny, pomocniczy względem przedsięwzięcia, jakim był utwór w postaci książki. Korekta książki nie może zostać zrównana do pracy autora tj. stworzenia książki-utworu. Ponadto organ zwrócił uwagę, że ostateczną wersję książki zatwierdza autor. Odnosząc się szczegółowo do argumentów podniesionych w odwołamiu, organ uznał je za bezzasadne. Stwierdził, powołując się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, że czynności te są typowymi czynnościami starannego działania i nie zawierają cech szczególnych, mogących pozwolić nadać tej pracy cech dzieła. Czynności wykonywane przez zainteresowaną nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy i doświadczeniu. Dodatkowo, świadczenie usług z zakresu korekty książek, odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w tych dziedzinach. Zatem – w ocenie organu - ww. czynności wykonywane przez zainteresowaną nie polegały na wytworzeniu/opracowaniu jakiegoś dzieła w myśl przepisów k.c. Celem umowy o dzieło jest zaś osiągnięcie rezultatu, a nie czynność prowadząca do tego rezultatu. Organ nadto podał, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyr. SN z dnia 3.11.2000 r. IV CKN 152/00 opublik. OSNC 2001/4/63). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku spornej umowy, trudno byłoby wskazać te rezultaty oraz tym bardziej następnie poddać je sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Z przedstawionych okoliczności wynika, że od zainteresowanej wymagano starannego wykonania powtarzalnych czynności, z zachowaniem najwyższej staranności co oznacza, że w spornej umowie ich efekt nie mógł być uznany za dzieło stanowiące konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat, który zamawiający chce (jest zobowiązany) osiągnąć. Następnie organ wyjaśnił, że odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. W ocenie organu zainteresowana, w rzeczywistości nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c., Lex Omega). Wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiejś weryfikacji, jednakże ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", ale kontrola, czy wykonawca nie zaniechał dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Zainteresowana nie ponosiła bezpośrednio odpowiedzialności za wykonywaną pracę w sposób odmienny, niż każda inna osoba wykonująca dowolną pracę, która odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Organ podkreślił, że zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W myśl art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Prezes NFZ powołał sie na wyrok Sądu Apelacyjnego w W. z dnia [...] stycznia 2012 r., sygn. akt [...], w którym wyjaśniono, że sama terminologia, jaką posługiwał się wnioskodawca w umowach, określonych jako umowy o dzieło, jest bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego strony. Nazwa umowy nie przesądza o jej rodzaju. Jeśli bowiem nazwa nie odpowiada istocie umowy, należy badać samą treść umowy. A zatem samo dosłowne brzmienie ww. umów nie wskazuje na ich charakter prawny, dopiero treść kontraktów i sposób ich faktycznego wykonania pozwala je odpowiednio zakwalifikować. Zamiarem stron i celem umów było uniknięcie dopełnienia obowiązków płatnika składek i w celu osiągnięcia takiego rezultatu nie może być abstrakcyjnie interpretowana zasada swobody umów, prezentowana przez skarżącego w apelacji. Skoro dana umowa wiąże się z obowiązkami publiczno-prawnymi, w tym wypadku obowiązkiem opłacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne, to wbrew twierdzeniom skarżącej, obowiązkiem organu rentowego, a następnie zakres kognicji sądu ubezpieczeń społecznych sięga badania rzeczywistej treści umowy stron. Powołując się na zgromadzony materiał dowodowy, wyjasnił, że nie dostrzegł potrzeby przeprowadzenia kolejnych dowodów. Ewentualne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania mogłoby jedynie potwierdzić fakt już znany, że zainteresowana oraz płatnik składek świadomie i zgodnie zawarli umowę o dzieło, czego skutkiem było niezgłoszenie zainteresowanej do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. W ocenie organu zebrany materiał dowodowy pozwolił ocenić, że dana okoliczność została udowodniona, a charakter umowy oceniony na podstawie zebranych dowodów. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów, przekazanego materiału dowodowego oraz protokołu kontroli ZUS-u wraz z zastrzeżeniami, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. Konkludując Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że brak jest podstaw prawnych do uchylenia bądź zmiany decyzji [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2014 r. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spółka Wydawnictwo Z.Sp. z o.o. z siedzibą w W. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i zasądzenie kosztów postępowania. Skarżąca podniosła zarzut naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj.: - art. 627 oraz 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez uznanie, iż umowa o dzieło zawarta przez skarżącą z A. O. była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, pomimo tego, że: przedmiotem umowy było wykonanie dzieła i dzieło zostało rzeczywiście wykonane czynności podjęte w celu wykonania dzieła nie były czynnościami technicznymi, gdyż korekta (lub redakcja) każdej książki ma indywidualny charakter, który wynika np. z tematu książki, jej rodzaju, sposobu pracy autora, liczby popełnianych przez niego błędów oraz charakteru, doświadczenia i umiejętności korektora (lub redaktora) warunkiem wypłaty wynagrodzenia za wykonanie dzieła nie było dołożenie należytej staranności, lecz dostarczenie wolnego od wad dzieła, dzieło podlegało sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych ze względu na zasady odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, skarżąca nie była zainteresowana zawarciem umowy innej niż umowa o dzieło A. O., jako przyjmująca zamówienie miała pełną samodzielność w wykonaniu dzieła, a skarżąca nie ingerowała w sposób wykonania dzieła - art. 3531 k.c. poprzez przyjęcie, że decydując się na zawarcie umowy o dzieło, skarżąca oraz A. O. działały sprzecznie z celem oraz właściwością stosunku prawnego łączącego je na podstawie zawieranej umowy o dzieło, której przedmiotem była korekta jednoznacznie wskazanych książek, podczas gdy nadanie tej umowie charakteru umowy o dzieło odpowiadało istocie łączącego strony stosunku prawnego, i było uzasadnione w świetle zasady swobody umów, - art. 65 § 2 k.c. poprzez ocenę umowy zawartej między skarżącą a A. O. z całkowitym pominięciem ich zgodnego zamiaru zawarcia umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, jak i pominięcie celu tej umowy, którym było osiągnięcie konkretnego, określonego w umowach rezultatu polegającego na korekcie wskazanych publikacji w określonym terminie, pomimo, że taki zgodny zamiar i cel wynikał z treści pisemnej umowy o dzieło, - art. 58 k.c. poprzez uznanie, że zawarta przez skarżącą z A. O. umowa o dzieło zmierzała do obejścia prawa w sytuacji, gdy stronom nie można przypisać takiego zamiaru, a charakter zawartej przez nie umowy oraz sposób jej wykonania jednoznacznie wskazywał, iż w istocie jest to umowa o dzieło, o której mowa w art. 627 i n. k.c., - art. 66 ust. 1 pkt 1) lit e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez utrzymanie w mocy Decyzji ustalającej, w sytuacji, gdy strony łączyła umowa o dzieło, oraz przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj; - art. 7, 77 § 1, 78 § 1 oraz 80 k.p.a. poprzez: zaniechanie podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zaniechanie obowiązku zebrania (w sposób wyczerpujący) całego materiału dowodowego - organy prowadzące sprawę nie przeprowadziły nawet dowodu z dzieła (rezultatu) umowy zawartej między skarżącą a A.O. nieprzeprowadzenie dowodów zgłoszonych w piśmie skarżącej z 16 sierpnia 2016 r. ustalenie, że "zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego i w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczanie zdrowotne" (por. str. 8 Decyzji), w sytuacji gdy ww. okoliczność nie wynika z żadnego z dowodów znajdujących się w aktach sprawy - art. 7 k.p.a. oraz 8 § 1 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak odniesienia się do wszystkich argumentów i zarzutów podniesionych w odwołaniu od Decyzji ustalającej oraz piśmie skarżącej z 16 sierpnia 2016 roku, W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła wskazane zarzuty. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał wcześniej prezentowaną argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest bezzasadna. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez skarżącą jako płatnika składek z uczestniczką, była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym ubezpieczona podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia .Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Kwestia złożoności interpretacji tego rodzaju umów została wzięta pod uwagę przez organ przy wydawaniu decyzji i poddana analizie także z punktu widzenia bogatego orzecznictwa sądowego. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Ponadto w wyroku z 28 sierpnia 2014 r. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje (sygn. akt II UK 12/14). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą. Z akt sprawy i prawidłowo ustalonego przez organ stanu faktycznego wynika, że przedmiotem spornej umowy było wykonywanie czynności przez uczestniczkę polegających na m.in. przeczytaniu tekstu, sprawdzeniu go pod kątem wyłapania błędów ortograficznych, literówek, błędów w składzie tekstu oraz na zaznaczeniu ich odręcznie na wydruku, bądź w pliku Word. Czynności te miały charakter techniczny, pomocniczy względem przedsięwzięcia, jakim był utwór w postaci książki. Jak słusznie organ zwrócił uwagę, korekta książki nie może zostać zrównana do pracy autora tj. stworzenia książki-utworu a ostateczną wersję książki, tj. wprowadzenia korekty zaproponowanej przez uczestniczkę (korektora), czy nie, zatwierdzał autor. Zatem uczestniczka wykonywała obowiązki stanowiące w istocie czynności techniczne. Zdaniem Sądu, te czynności, do których wykonania zobowiązywała się uczestniczka postępowania mogły wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci ulepszenia dzieła jakim jest utwór w postaci książki, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornej umowy było zaproponowanie korekty utworu już istniejącego a nie stworzenie dzieła. Uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Nie sposób uznać za indywidualną formę utworu doprowadzenie już stworzonego dzieła - w postaci książki, do jego jak największej "bezbłędności". W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżąca była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie doszło zatem w sprawie do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowisko skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa. Ocena materiału dowodowego organu pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego. Zaproponowanie przez uczestniczkę postępowania korekt w istniejącym już utworze stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do umożliwienia poprawy istniejącego utworu, jednak bez gwarancji jej wprowadzenia. Wykonując sporną umowę uczestniczka nie miała żadnego wpływu na to, czy zamawiający zatwierdzi zaproponowane w ich zakresie korekty. Umowy nie precyzowały o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. Uczestniczka postępowania mogła jedynie zobowiązać się do starannego w ramach wykonywania zleconych czynności. Zainteresowana nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podzielił ocenę organu, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie ubezpieczona jako przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego wykonania ww. czynności, w oparciu o swoją wiedzę. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Na tej podstawie organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Biorąc powyższe pod uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło