VI SA/Wa 656/17
WyrokWSA w Warszawie2017-09-20
Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Joanna Kruszewska-Grońska, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy prawo ochronne na znak towarowy "FARMONA medica" powinno zostać unieważnione w części dotyczącej kosmetyków o działaniu leczniczym w klasie 5, z uwagi na podobieństwo do wcześniejszego znaku towarowego "FARMINA" oraz naruszenie prawa do firmy?Ratio decidendi
Sąd uznał, że prawo ochronne na znak towarowy "FARMONA medica" powinno zostać unieważnione w części dotyczącej kosmetyków o działaniu leczniczym w klasie 5, ponieważ towary te są podobne do preparatów farmaceutycznych oznaczonych wcześniejszym znakiem towarowym "FARMINA", a znaki są do siebie podobne fonetycznie i wizualnie, co stwarza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Sąd oddalił również zarzut naruszenia prawa do firmy, uznając, że zakres działalności skarżącej związany z produktami leczniczymi nie pokrywa się z zakresem towarów z klasy 3 dla znaku "FARMONA medica".Stan faktyczny
F. Sp. z o.o. złożyła wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "FARMONA medica" należący do L. Sp. z o.o., powołując się na wcześniejsze prawa do znaków "FARMINA" i "FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE" oraz na naruszenie prawa do firmy. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak "FARMONA medica" w części dotyczącej kosmetyków o działaniu leczniczym w klasie 5, oddalając wniosek w pozostałej części i orzekając o kosztach. F. Sp. z o.o. zaskarżyła tę decyzję do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, w tym błędną ocenę charakteru produktów i naruszenie prawa do firmy. WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędziowie Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 września 2017 r. sprawy ze skargi F. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Urząd Patentowy RP decyzją nr. [...] z dnia [...] września 2016 r., wydaną w trybie postępowania spornego, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.), dalej "p.w.p.", a także art. 100 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p, unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "FARMONA medica" o [...] w części dotyczącej kosmetyków o działaniu leczniczym zawartych w klasie 5 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług, a w pozostałej wniosek o unieważnienie oddalił, jak również orzekł o kosztach postępowania.
Do wydania powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu [...] kwietnia 2013 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek F. Sp. z o. o. z siedzibą w K. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy FARMONA medica o numerze [...] (dalej "wnioskodawca"). Jako podstawę prawną wniosku wskazano art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Ww. prawo ochronne udzielone zostało na rzecz L. Sp. z o. o. z siedzibą w K., a znak towarowy przeznaczony został do oznaczania następujących towarów zawartych w klasach: 3 i 5 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług: produkty kosmetyczne do pielęgnacji ciała: kremy, balsamy, żele do ciała i włosów, preparaty kosmetyczne do kąpieli, mydła toaletowe, szampony, środki do pielęgnacji włosów, pomadki do ust, środki kosmetyczne do płukania jamy ustnej; kosmetyki o działaniu leczniczym.
W uzasadnieniu złożonego wniosku wnioskodawca wskazał, że jest uprawnionym do praw ochronnych na znaki towarowe: FARMINA o numerze [...] oraz FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE o numerze [...]. W jego ocenie, powyższe prawa ochronne oraz renoma znaku towarowego FARMINA, także spełnienie przez oznaczenie FARMINA funkcji znaku firmowego powodują, że sporny znak towarowy może wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oraz może przysparzać uprawnionemu nienależną korzyść, a także może być szkodliwy dla charakteru odróżniającego i renomy wcześniejszych, zarejestrowanych znaków towarowych FARMINA. Wnioskodawca wskazał też na groźbę rozwodnienia znaków należących do niego, co wywrze szkodliwy wpływ na ich charakter odróżniający oraz renomę wcześniej zarejestrowanych znaków. Zarzucono również, że uprawniony dokonał zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze bowiem zgłaszający wiedział o istnieniu firmy F., działającej na tym samym terenie, w tej samej branży i używającej oznaczenia FARMINA jako znaku towarowego i firmowego, co oznacza, że w sposób świadomy wybrał oznaczenie, które eksponuje człon prawie identyczny, a także celowo wykorzystał wcześniejszą renomę znaku towarowego.
Argumentując zarzut naruszenia art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. podniesiono, że towary wskazane dla spornych znaków towarowych są nazywane ogólnie kosmetykami i są identyczne lub podobne albowiem służą temu samemu celowi, są kierowane do nieograniczonego i tego samego kręgu odbiorców, a także są kupowane w tych samych punktach sprzedaży oraz są względem siebie konkurencyjne. Zwracając z kolei uwagę na proporcje zastosowanych w znaku spornym elementów oraz na informacyjny charakter elementu słownego "medica" wnioskodawca podkreślił, że element ten może być pomijany przez przeciętnego odbiorcę, co w rezultacie będzie skutkowało używaniem jedynie pierwszego członku przy wskazywaniu towaru. Wnioskodawca uzasadniał również renomowany charakter znaku towarowego FARMINA, wskazując na jego nieprzerwane używanie od 1989 r. oraz znajomość znaku wśród konsumentów, a także zasięg terytorialny jego używania.
Uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy w piśmie z dnia [...] lipca 2013 r. wniósł o oddalenie ww. wniosku w zakresie żądań sformułowanych na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. oraz odrzucenie, względnie oddalenie wniosku w zakresie żądań wskazanych na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W piśmie tym podniesiono, iż strony postępowania spornego działają w różnych branżach, jeden w branży kosmetycznej, natomiast drugi określa siebie jako producenta leków i oferuje podstawowe środki farmaceutyczne do domowej apteczki. Wskazał jednocześnie, że przeciwstawiony znak towarowy FARMINA o numerze [...] chroniony jest obecnie jedynie dla preparatów farmaceutycznych, gdyż w części dotyczącej wyrobów perfumeryjnych prawo ochronne wygasło z dniem [...] listopada 2002 r. Podniesiony został również zarzut nieużywania przez wnioskodawcę znaku towarowego FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE o numerze [...].
W zakresie oceny podobieństwa uprawniony wskazał, że rozstrzygnięcie w sprawie słownego znaku towarowego FARMONA ([...]), które zapadło w roku 2002 nie ma charakteru uniwersalnego i nie może zastępować analizy podobieństwa znaków, a ponadto przysługuje mu 10 zarejestrowanych w Urzędzie Patentowym znaków towarowych zawierających element słowny FARMONA. Z kolei w zakresie renomy znaku towarowego podkreślił, że ta powinna zostać wykazana na dzień zgłoszenia spornego znaku do ochrony tj. na [...] sierpnia 2006 r., a wnioskodawca w przedmiotowym postępowaniu nie wykazał renomy w istotnym momencie czasowym. Uprawniony zauważył przy tym, że w świetle przeprowadzonego w roku 2008 badania opinii publicznej, znajomość samej nazwy FARMINA wynosiła 0%, a w wersji z elementami graficznymi 2%. Zarzucił również niewykazanie przez wnioskodawcę złej wiary uprawnionego w zgłoszeniu spornego znaku towarowego.
Wnioskodawca w pismach z dnia [...] października 2014 r. oraz [...] grudnia 2014 r., a także [...] sierpnia 2015 r. ponownie uzasadnił swoje stanowisko w sprawie, wskazując m.in., że poza produktami farmaceutycznym wprowadza także do obrotu produkty kosmetyczne. Dokonał przy tym oceny podobieństwa towarów, uzupełnił materiał dowodowy w sprawie, a także odniósł się do przedstawionych przez uprawnionego dowodów. Wskazywał również na przysługujący mu interes prawny w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Z kolei uprawniony w odpowiedzi, w pismach z dnia [...] lutego 2015 r. oraz [...] sierpnia 2016 r., powołał się na treść wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ("NSA") z dnia 21 stycznia 2015 r. wydanego w sprawie [...] oraz [...], utrzymującego w mocy decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] lutego 2012 r. o stwierdzeniu wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy FARMINA o numerze [...] dla towarów z klasy 3 z dniem [...] listopada 2002 r., a także ponownie zakwestionował renomę znaku towarowego FARMIINA i zwrócił uwagę na nieużywanie znaku towarowego FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE. Ponadto wskazał na decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] czerwca 2012 r. stwierdzającą wygaśnięcie prawa ochronnego na znak towarowy FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE dla wszystkich towarów z dniem [...] stycznia 2012 r., co w jego ocenie powoduje, że wnioskodawca nie może powoływać się w niniejszej sprawie na ten znak towarowy. Podtrzymał również swoje dotychczasowe stanowisko odnośnie braku podobieństwa towarów. W replice, wnioskodawca podkreślił, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego "FARMONA medica" znak towarowy FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE był chroniony, a jego używanie nie było wówczas obowiązkowe. Zwrócił on również uwagę na możliwość wystąpienia konfuzji z powodu sposobu promocji i oznakowania produktów uprawnionego, co jest sprzeczne z dobrymi zwyczajami kupieckimi i uczciwymi zasadami prowadzenia działalności gospodarczej.
Sprawa została przekazana do rozpatrzenia przez Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego RP w postępowaniu spornym. Na rozprawie, w dniu [...] września 2016 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe twierdzenia i argumenty.
W tych okolicznościach została wydana wymieniona na wstępie decyzja.
W jej uzasadnieniu Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego RP przytoczyło na wstępie treść art. 164 p.w.p. w brzmieniu obowiązującym w dacie złożenia wniosku, a następnie poczyniło obszerny wywód na temat ustalenia strony postępowania i interesu prawnego w postępowaniu spornym. Zauważyło również, że art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki, tj. po pierwsze podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe oraz po trzecie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów lub usług. Przy czym nie każde podobieństwo znaków powoduje niedopuszczalność udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, lecz tylko takie, które mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd o do pochodzenia towarów lub usług.
Następnie organ wskazał, że decyzją ostateczną z dnia [...] czerwca 2016 r. Urząd Patentowy stwierdził wygaśnięcie prawa ochronnego na znak towarowy FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE o numerze [...] z dniem [...] stycznia 2012 r. w całości. Z uwagi na fakt, że data stwierdzenia wygaśnięcia prawa ochronnego jest indyferentna dla zastosowania art. 166 p.w.p. organ nie podzielił stanowiska wnioskodawcy, który pomimo podniesienia przez uprawnionego zarzutu nieużywania znaku FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE o numerze [...] oraz stwierdzenia wygaśnięcia prawa ochronnego na ten znak towarowy, podtrzymywał żądanie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy FARMONA Medica o numerze [...] wskazując czy to na okoliczności związane z datą wygaśnięcia prawa czy też brakiem obowiązku używania znaku towarowego o numerze [...] w okresie pierwszych pięciu lat od daty uzyskania ochrony. Podniesienie zarzutu nieużywania przeciwstawionego w niniejszej sprawie znaku towarowego oraz stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego oznacza, że znak towarowy FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE o numerze [...] nie mógł być skutecznie przeciwstawiony na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Tym samym Kolegium Orzekające nie dokonywało oceny spełnienia ustawowych warunków udzielenia prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w związku z przywołanym w sprawie znakiem towarowym FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE o numerze [...].
Urząd Patentowy RP wskazał również, że drugim ze znaków towarowych przeciwstawionych na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. był znak towarowy FARMINA o numerze [...], który korzysta z ochrony od dnia [...] listopada 1994 r., jednakże Urząd Patentowy decyzją z dnia [...] lutego 2008 r. stwierdził wygaśnięcie prawa ochronnego w części dotyczącej wyrobów perfumeryjnych zawartych w klasie 3 z dniem [...] listopada 2002 r. Zatem był on chroniony wyłącznie w zakresie preparatów farmaceutycznych zawartych w klasie 5 klasyfikacji nicejskiej, co ma istotne znaczenie dla sprawy niniejszej, bowiem prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd o jakim mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. może wystąpić wyłącznie przy jednoczesnym istnieniu identyczności lub podobieństwa między towarami (usługami), do oznaczania których porównywane znaki są przeznaczone oraz istnieniu identyczności lub podobieństwa samych znaków towarowych.
Kolegium Orzekające wyjaśniło zarazem, że sporny znak towarowy "FARMONA medica" przeznaczony został do oznaczania następujących towarów zawartych w klasie 3: produkty kosmetyczne do pielęgnacji ciała: kremy, balsamy, żele do ciała i włosów, preparaty kosmetyczne do kąpieli, mydła toaletowe, szampony, środki do pielęgnacji włosów, pomadki do ust, środki kosmetyczne do płukania jamy ustnej. W klasie 5 znak ten został przeznaczony do oznaczania kosmetyków o działaniu leczniczym. Natomiast przeciwstawiony znak towarowy FARMINA o numerze [...] przeznaczony został wyłącznie do oznaczania towarów z klasy 5, a mianowicie preparatów farmaceutycznych.
W ocenie Kolegium Orzekającego wskazane dla spornego znaku towarowego towary z klasy 3 nie są podobne do preparatów farmaceutycznych. Wskazane w klasie 3 towary zostały ujęte w sposób precyzyjny nie tylko poprzez zdefiniowanie ich jako produkty kosmetyczne, ale także poprzez wskazanie ich funkcji. Następnie wskazano, że są to towary codziennego użytki, skierowane do nieograniczonego kręgu osób, kupowane w różnych punktach sprzedaży. Konkludując organ uznał towary te z uwagi na ich przeznaczenie i funkcje za niepodobne do preparatów farmaceutycznych, których istotą jest leczniczy charakter, które ponadto, co do zasady nie są, w przeciwieństwie do kosmetyków, przeznaczone do stosowania codziennie. Uznał też, że nabywane są przez przeciętnego odbiorcę w innych celach.
Organ w ww. zakresie wskazał m.in., że o podobieństwie towarów nie decyduje samo przyporządkowanie ich do jednej klasy towarowej. O ile bowiem kosmetyki z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej definiowane są jako towary służące do pielęgnacji ciała, utrzymywania higieny lub też nadania skórze pożądanego zapachu (a ich funkcja dowodzi braku podobieństwa do preparatów farmaceutycznych), o tyle już samo określenie towaru jako oddziaływującego leczniczo w sposób oczywisty czyni ów towar podobnym do preparatu farmaceutycznego. Powołując się na wyrok NSA z dnia 21 stycznia 2015 r., sygn. II GSK 2037/13 Urząd Patentowy wskazał na analogiczne zastosowanie w sprawie niniejszej przyjętej tam argumentacji w zakresie uznania za podobne do preparatów farmaceutycznych, produktów kosmetycznych oznaczonych jako "do celów leczniczych".
Analizując kolejną przesłankę - identyczność lub podobieństwo samych znaków, organ zwrócił uwagę na konieczność porównania ich na trzech płaszczyznach - znaczeniowej, wizualnej i fonetycznej, przy czym do wykazania podobieństwa, wystarczy zbieżność znaków na jednej z tych płaszczyzn.
Kolegium zwróciło uwagę na fakt, że jeden ze znaków jest znakiem słowno-graficznym, a drugi słownym, mimo to uznało je za podobne. Organ wyjaśnił, że przeciwstawionym znakiem towarowym jest trzysylabowy wyraz, co w połączeniu z brakiem innych elementów czy to słownych czy graficznych oznacza, że będzie on postrzegany całościowo i w sposób natychmiastowy bez zniekształceń, jako sekwencja liter tworzących wyraz FARMINA. Natomiast w spornym znaku towarowym elementem dominującym jest wyraz FARMONA. Wprawdzie w znakach kombinowanych (słowno-graficznych) elementy słowne nie zawsze odgrywają rolę pierwszoplanową i dominującą, to jednak w kontekście spornego znaku towarowego stwierdzono, że zastosowane tam elementy graficzne w postaci czcionki, prostokątnego, jednobarwnego tła oraz linii służą jedynie przedstawieniu i wyeksponowaniu elementu słownego, samodzielnie posiadając wątpliwą zdolność wyróżniania. Stanowią one estetyczne dopełnienie znaku, dlatego też będą pomijane w ogólnym postrzeganiu oznaczenia. Elementem nie posiadającym szczególnego waloru oryginalności jest również element graficzny w postaci krzyża, wypełniającego środkową literę "o", który symbolicznie może odwoływać się do leczniczego charakteru produktu. Elementem dominującym nie jest też słowo "medica".
Skoro zatem przeciwstawiony znak towarowy oraz dominujący element znaku spornego różnią się w stosunkowo długim (trzysylabowym) wyrazie jedynie jedną z środkowych liter uprawnione jest - zdaniem organu - twierdzenie, że porównywane znaki towarowe są bardzo podobne na płaszczyźnie wizualnej oraz podobne na płaszczyźnie fonetycznej. Powyższe podobieństwo może dodatkowo zwiększać zastosowany w spornym znaku towarowym element krzyża wpisany akurat w tę literę, która jako jedyna różnicuje wyrazy FARMINA i FARMONA. Jak wskazał organ, może to utrudniać prawidłowe odczytanie spornego znaku towarowego.
Dokonując analizy podobieństwa badanych znaków na płaszczyźnie znaczeniowej Kolegium Orzekające oceniło zaś argumentację wskazującą, że wyraz FARMONA sprowadza się do dwóch elementów mających własne znaczenie: "farm" oraz "ona", gdzie słowo "ona" stanowi fantazyjny sposób podkreślenia odbiorcy towarów - kobiet. Organ w ww. zakresie uznał, że nawet jeśli taka idea towarzyszyła twórcy znaku towarowego, to przeciętny odbiorca nie będzie dokonywał powyższego rozbioru oznaczenia. Wspólne cechy porównywanych znaków towarowych dowodzą natomiast istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd w zakresie w jakim uznano podobieństwo towarów. W zakresie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd organ odwołał się do ustalonego wcześniej kręgu odbiorców - konsumentów. Wskazał przy tym, z uwagi na ich charakter, charakter oznaczonych produktów, podobieństwo miejsca występowania oraz ewidentne podobieństwo samych oznaczeń w rozpatrywanej sprawie, w ocenie organu istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do komercyjnego pochodzenia oznaczanych nimi towarów.
Ponadto zdaniem Kolegium Orzekającego, przedstawione przez wnioskodawcę dowody nie potwierdzają istnienia renomy znaku towarowego FARMINA w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, a załączony do akt sprawy materiał dowodowy świadczy co najwyżej o stosowaniu znaku towarowego FARMINA w obrocie. W ocenie organu żaden z dowodów pojedynczo jak i całościowa ocena dowodów nie wskazuje by znak ten znany był przez znaczącą część potencjalnych klientów lub też łączył się w wyobrażeniach odbiorców ze szczególnymi walorami towarów, które opatruje. W szczególności wnioskodawca nie wykazał by towary ze znakiem FARMINA uzyskały realny udział w rynku produktów farmaceutycznych.
W ww. zakresie organ uwzględnił, że dla wykazania renomy znaku towarowego FARMINA wnioskodawca dołączył do wniosku następujące dowody:
1) "zestawienie w sposób księgowy produktów wprowadzanych do obrotu w latach 1995- 1997" (tom I, karta 84);
2) zdjęcia produktów i opakowań produktów (tom I, karty: 69-83);
3) dokumenty reklamowe, w tym ulotki, kalendarze, katalogi oraz opakowania produktów wraz z ulotkami informacyjnymi (tom I, karty: 47-67);
4) dokumenty pochodzące z baz danych (tom I, karty: 93-96);
5) faktury i listę hurtowni (tom I, karty: 35-46);
6) oświadczenie dyrektora finansowego wnioskodawcy o kwotach wydatków firmy "na reklamę, działania marketingowe, promocję spółki F. oraz wyrobów oznaczonych znakiem towarowym FARMINA".
Organ zaznaczył także, że wnioskodawca akcentował okoliczność, że dzięki jakości wyrobów i nakładom na ich reklamę oraz znajomości na rynku firma F. uzyskała szereg nagród (tom I, karty 31-33). Do akt dołączono również dowody na okoliczność wprowadzenia zmiany nazwy przystanku autobusowego w K. na "[...]" (tom I, karty: 24-26).
Wskazano także, że w toku postępowania wnioskodawca dołączył kolejne dowody na okoliczność renomy znaku towarowego FARMINA, a mianowicie przedstawienie grafiki znaku towarowego FARMINA zamieszczonego na opakowaniach (tom II, karta 433), artykuł prasowy dotyczący historii spółki F. (tom II, karty 341-342), ofertę sprzedaży produktów (tom II, karta 430), informator o produkowanych preparatach farmaceutycznych (tom II, karty 428-429), dane z bazy IMS o produktach wprowadzanych do obrotu hurtowego przez spółkę F. w latach 2003-2006 (tom II, karty 437-438).
Zdaniem Kolegium Orzekającego, przedstawione przez wnioskodawcę dowody nie potwierdzają istnienia renomy znaku towarowego FARMINA w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony.
Żaden z dowodów pojedynczo jak i całościowa ocena dowodów nie wskazuje by znak ten znany był przez znaczącą część potencjalnych klientów lub też łączył się w wyobrażeniach odbiorców ze szczególnymi walorami towarów, które opatruje. W szczególności wnioskodawca nie wykazał by towary ze znakiem FARMINA uzyskały realny udział w rynku produktów farmaceutycznych. Nie świadczą o tym dokumenty reklamowe (w tym ulotki, kalendarze, katalogi i informatory), które są dowodem typowych, standardowych działań marketingowych nie wymagających większych nakładów finansowych. Wnioskodawca nie przedstawił żadnych dowodów świadczących o promocji towarów ze spornym znakiem towarowym, które mogłyby dotrzeć do szerszej grupy odbiorców np. reklam telewizyjnych lub radiowych czy też wysokonakładowych czasopism o zasięgu ogólnopolskim. Znajomość nazwy przystanku w K., tożsamej z firmą oraz spornym znakiem towarowym, ma charakter niszowy mając na uwadze odnoszenie znajomości znaku do odbiorcy ogólnopolskiego. Nawet mieszkańcom danego miasta nie są znane nazwy wszystkich przystanków, a ich znajomość ogranicza się częstokroć jedynie do osób korzystających z komunikacji miejskiej na określonych odcinkach. W zaskarżonej decyzji wskazano, że zarówno "zestawienie w sposób księgowy produktów wprowadzanych do obrotu w latach 1995-1997" jak i oświadczenie dyrektora finansowego wnioskodawcy o kwotach wydatków firmy "na reklamę, działania marketingowe, promocję spółki F. oraz wyrobów oznaczonych znakiem towarowym FARMINA", a także wydruki z bazy IMS nie pozwalają określić udziału w rynku posiadanego przez znak towarowy FARMINA. Zdaniem organu miarodajnym w tym względzie dowodem byłyby badania opinii publicznej, których wnioskodawca nie przedstawił. Organ wskazał, że przyjmując nawet, że dowody takie jak "zestawienie w sposób księgowy produktów wprowadzanych do obrotu w latach 1995-1997" (tom I, karta 84); dokumenty pochodzące z baz danych (tom I, karty 93-96) oraz oświadczenie dyrektora finansowego wnioskodawcy o kwotach wydatków firmy "na reklamę, działania marketingowe, promocję spółki F. oraz wyrobów oznaczonych znakiem towarowym FARMINA" faktycznie dotyczą spornego znaku towarowego nanoszonego na produkty farmaceutyczne, to ocena powyższych danych wymagałaby odniesienia się czy do świadomości odbiorców tych towarów, czy też do proporcji udziału w sektorze farmaceutycznym. Sam dowód nawet wieloletniego używania na terenie całego kraju znaku towarowego w branży, w której działa wiele podmiotów konkurencyjnych (np. faktury sprzedaży), wprowadzających na rynek identyczne towary lub o podobnym działaniu nie może dowodzić renomy znaku towarowego. Natomiast jak wynika z przedstawionego przez stronę przeciwną badania opinii publicznej, przeprowadzonego przez G. w dniu [...] września 2008 r., stopień znajomości oznaczenia FARMINA w zależności od sposobu jego przedstawienia wahał się między 0% a 2% (tom II, karty 314-315). Również załączony przez uprawnionego raport PBS DGA z 2011 r. pt. "Jak cię widzą, tak cię piszą", dotyczący zaufania Polaków do firm farmaceutycznych, wskazuje że respondenci nie wymienili wnioskodawcy jako podmiotu, który byłby im w ogóle znany (tom II, karty 300-312). Organ wskazał przy tym, że powyższych dowodów nie sposób dezawuować nawet jeśli powstały już po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego. W przypadku bowiem braku gwałtownych zmian dotyczących rozwoju firmy czy też funkcjonowania całej branży, badania późniejsze mogą co najwyżej potwierdzać, że wcześniejsza rozpoznawalność oznaczenia nie była większa od tej w dacie przeprowadzania badań lub sporządzania raportów. Bez znaczenia natomiast w kontekście powyższych dowodów jest podnoszony przez wnioskodawcę potencjał firmy sytuujący ją w przedziale małych lub średnich przedsiębiorstw. Nie ma bowiem osobnych (i zaniżonych) kryteriów uznania renomy znaku towarowego z uwagi na niewielką ilość zatrudnionych pracowników i mniejsze w związku z tym możliwości produkcyjne. Zarówno oferta sprzedaży produktów, jak i lista hurtowni może zatem co najwyżej świadczyć o funkcjonowaniu wnioskodawcy w branży farmaceutycznej w danym przedziale czasowym. Każdy podmiot działając w obrocie gospodarczym przedstawia swoją ofertę w celu pozyskania kontrahentów, a sprzedaż produktów farmaceutycznych poprzez hurtownie jest obowiązkiem wymaganym przez właściwe przepisy. Oparcie zatem renomy na dowodach niepozwalających na możliwe precyzyjne ustalenie udziału w rynku oraz rozpoznawalności oznaczenia sprzed daty zgłoszenia spornego znaku towarowego byłoby przekroczeniem swobodnej oceny dowodów.
Niezależnie od powyższego organ zwrócił uwagę, że towary wprowadzane do obrotu przez wnioskodawcę są relatywnie tanie i stanowią typowe wyposażenie domowej apteczki. Są to takie produkty jak woda utleniona, spirytus salicylowy, krople żołądkowe, paracetamol, maść kamforowa etc. Jak wynika ponadto z załączonych dowodów sporny znak towarowy towarzyszy na opakowaniu produktu innemu oznaczeniu głównemu, które to oznaczenie, poprzez wielkość i usytuowanie zajmuje wyeksponowane miejsce (np. tom I, karty 83,79, 73). Mając na uwadze te okoliczności organ stwierdził, że wykreowanie renomy dla znaku towarowego FARMINA wydaje się szczególnie utrudnione. Przeciętny odbiorca zazwyczaj nie poszukuje np. wody utlenionej konkretnego producenta, mając na uwadze to, że każda dostępna w aptece woda utleniona odpowiada tym samym określonym normom. Istnieje bowiem grupa towarów, które z uwagi na powszechność używania, niskie koszty nabycia oraz powtarzalność ich składu i właściwości, są postrzegane bardziej przez pryzmat nazwy rodzajowej niż znaku towarowego. Ten ostatni, choć nie bez znaczenia, często nie wpływa na decyzję o zakupie konkretnego towaru. Umieszczenie zaś na opakowaniu dodatkowego znaku towarowego (obok znaku głównego) daje jeszcze mniejsze prawdopodobieństwo zachowania go w pamięci. Uzyskana w roku 2004 nagroda "[...]" (tom I, karta 33) dotyczyła zaś produktu o nazwie "vagical" i nie sposób określić wpływu powyższej nagrody na rozpoznawalność znaku towarowego FARMINA. Natomiast uzyskana przez wnioskodawcę w roku 2003 lokalna nagroda "[...]" (karta 32) dotyczy samego wnioskodawcy i brak jest dowodów by wiązać ją ze znakiem towarowym FARMINA. Mając na uwadze przywołaną powyżej argumentację Kolegium Orzekające uznało za bezzasadny zarzut oparty na treści o art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Przesądzenie zaś o braku renomy znaku towarowego FARMINA na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - zdaniem organu - niewątpliwie przenosi powyższe ustalenia i implikuje rozstrzygnięcie w zakresie zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze.
Odrębną natomiast kwestią jest zarzut zgłaszania do ochrony kolejnych znaków towarowych zawierających dominujący element słowny FARMONA w sytuacji otrzymania wcześniejszej odmowy na udzielenie prawa z rejestracji znaku towarowego słownego FARMONA. W tym względzie organ zauważył, że ocena spełnienia ustawowych warunków udzielenia ochrony rozpatrywana jest każdorazowo indywidualnie z uwagi na treść i strukturę każdego ze zgłoszonych znaków towarowych.
Wobec domniemania dobrej wiary nie można natomiast zakładać, że kolejne, zgłoszone przez uprawnionego znaki towarowe (zarówno w Urzędzie Patentowym jak i w EUIPO), zostały zaprojektowane bez uwzględnienia koniecznego dystansu do potencjalnie przeciwstawionego znaku towarowego, który w ocenie uprawnionego eliminuje podobieństwo oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Znaki towarowe na jakie wskazywał wnioskodawca uzyskały zresztą ochronę w Urzędzie Patentowym, zatem ewentualne zarzuty wobec tych oznaczeń mogłyby być przedmiotem indywidualnej oceny w postępowaniu o unieważnienie prawa ochronnego. Mając na uwadze powyższe, organ uznał zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze za chybiony.
Kolegium Orzekające rozpatrzyło także zarzut oparty na przepisie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. tyle, że w zakresie, w jakim prawo ochronne na sporny znak towarowy nie zostało unieważnione na innej podstawie prawnej. Unieważnienie prawo ochronne na sporny znak towarowy w części na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oznacza bowiem, że bez znaczenia pozostaje zasadność pozostałych zarzutów sformułowanych przez wnioskodawcę w oparciu o inne podstawy prawne. Tak więc Kolegium Orzekające dokonało oceny zarzutu naruszenia prawa do firmy w związku z ochroną spornego znaku towarowego w zakresie następujących towarów z klasy 3: produkty kosmetyczne do pielęgnacji ciała: kremy, balsamy, żele do ciała i włosów, preparaty kosmetyczne do kąpieli, mydła toaletowe, szampony, środki do pielęgnacji włosów, pomadki do ust, środki kosmetyczne do płukania jamy ustnej.
W ww. zakresie Kolegium Orzekające stwierdziło, że w orzecznictwie aktualne pozostaje stanowisko, że w przypadku kolizji między nazwą/firmą a znakiem towarowym pierwszeństwo należy przyznać ochronie nazwy/firmy wcześniej zaistniałej na rynku, niż prawu ochronnemu na znak towarowy. O tym naruszeniu nie przesądza jednakże samo zarejestrowanie identycznego lub podobnego do nazwy znaku towarowego na rzecz innego przedsiębiorstwa. Wyłączność prawa do nazwy (firmy) nie jest bowiem zupełna. Jej granice wyznacza zasięg (terytorialny, przedmiotowy) faktycznej działalności używającego nazwy. Tylko w tych granicach może dojść do kolizji pomiędzy identycznymi lub podobnymi: nazwą i znakiem towarowym." Zatem samo ustalenie pierwszeństwa nie determinuje wspomnianej kolizji, gdyż prawo do firmy podlega określonym ograniczeniom.
W ocenie Kolegium Orzekające prawo ochronne na sporny znak towarowy FARMONA medica nie zostało udzielone z naruszeniem prawa do firmy F. Sp. z o. o. z siedzibą w K. W pierwszej kolejności organ stwierdził, że znak towarowy FARMONA medica jest tożsamy w części z firmą L. Sp. z o. o. Sporny znak towarowy zawiera bowiem istotną i indywidualizującą w obrocie część firmy uprawnionej. Natomiast odnosząc się do argumentacji wnioskodawcy odwołującej się do ustaleń zawartych w wyrokach Sądu Okręgowego - Wydział [...] Gospodarczy w [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. (sygn. akt [...]) oraz Sądu Apelacyjnego w [...] - Wydział [...] Cywilny z dnia [...] lutego 2015 r. (sygn. akt [...]) organ wskazał, że postępowanie sądowe zainicjowane powództwem F. Sp. z o.o. z siedzibą w K. o ochronę firmy nie zostało zakończone, gdyż ww. wyrok Sądu Okręgowego - Wydział [...] Gospodarczy w [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. (sygn. akt [...]) został uchylony wyrokiem Sądu Apelacyjnego w [...] - Wydział [...] Cywilny z dnia [...] lutego 2015 r. (sygn. akt [...]). Stąd nieuprawnione jest powoływanie się na jakiekolwiek ustalenia zawarte w ww. wyrokach.
Jak wskazał następnie organ z akt sprawy wynika, że wnioskodawca nie posługuje się ani nazwą FARMONA medica ani nawet FARMONA. Mając jednak na uwadze wypracowany w orzecznictwie pogląd o konieczności dokonania ustaleń w zakresie terytorialnego i przedmiotowego zakresu działalności wnioskodawcy powołującego się na naruszenie prawa do firmy, Kolegium Orzekające ustaliło jako bezsporne prowadzenie działalności przez obie strony postępowania na terytorium całej Polski oraz posiadanie przez obie spółki siedziby w tym samym mieście ([...]). Odnośnie zaś przedmiotowego zakresu działalności spółki F., zdaniem wnioskodawcy, w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony działalność ta obejmowała nie tylko produkty farmaceutyczne (uznane za niepodobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do towarów z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej wskazanych dla spornego znaku towarowego), ale i trzy produkty zdefiniowane przez wnioskodawcę jako kosmetyki. Wnioskodawca stwierdził bowiem, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, produktami kosmetycznymi produkowanymi i wprowadzanymi do obrotu przez spółkę F. były produkty: [...], Krem [...] oraz Wazelina biała/[...] (tom III, karta: 469 verte oraz tom IV, karta 714 verte). W ocenie Kolegium Orzekającego, dla oceny charakteru powyższych towarów nie jest konieczne przyporządkowanie ich czy to do produktów farmaceutycznych czy też do innej określonej z nazwy grupy towarowej, jeśli produkty te mają działanie lecznicze. Produktami takimi mogą być między innymi wskazane przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy "kosmetyki o działaniu leczniczym", które z uwagi na swój charakter zaklasyfikowane zostały do klasy 5 klasyfikacji nicejskiej i uznane zostały za podobne do preparatów farmaceutycznych. Zatem pomimo zasadności twierdzenia wnioskodawcy, że o przynależności produktu do kategorii kosmetyku lub produktu farmaceutycznego nie może decydować subiektywne przekonanie osoby trzeciej, to wystarczające jest na użytek niniejszej sprawy ustalenie czy produkty: [...], Krem [...] oraz Wazelina biała/[...] mają charakter leczniczy. Uznanie leczniczego charakteru powyższych towarów, przywołanych przez wnioskodawcę wskazywałoby, że przedmiotowy zakres działalności wnioskodawcy jest inny niż zakres towarów z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej wskazany dla spornego znaku towarowego. Okoliczności te dowodziłyby natomiast tego, że zgłoszenie spornego znaku towarowego dla towarów z klasy 3 nie nastąpiło z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Jak wynika natomiast z akt sprawy (tom III, karta 587) produkt o nazwie [...], występujący w kilku postaciach (kapsułkach, emulsji, kremie i żelu), jest połączeniem "preparatów do stosowania zewnętrznego z doustną kuracją suplementacyjną", którego cechuje działanie antyseptyczne i przeciwzapalne, i który "swoją skuteczność w walce z trądzikiem zawdzięcza najnowszym odkryciom medycyny". Jest produktem który "działa kojąco w obrębie zmian trądzikowych oraz ułatwia ich gojenie, zmniejszając ryzyko powstawania blizn". Tak określony produkt - zdaniem organu - niewątpliwie wykazuje działanie lecznicze. W odniesieniu do pozostałych towarów organ zauważył, że wnioskodawca sam zamieścił Krem bursztynowy oraz Wazelinę białą w wydanym przez siebie "Informatorze o produkowanych preparatach farmaceutycznych" (to m II, karta428), przy czym jak wynika z opisu maści bursztynowej zawartego na stronie internetowej wnioskodawcy (tom III, karta 578) "zawarte w bursztynie bałtyckim związki z grupy terpenów działają rozgrzewająco. Wspomagają w stanach reumatycznych, rozluźniają mięśnie wokół stawów i poprawiają ukrwienie skóry". Natomiast Wazelinie białej wnioskodawca na swojej stronie internetowej (tom III, karta 576) przypisuje "farmaceutyczną jakość". Mając na uwadze powyższe, w ocenie Kolegium Orzekającego przedmiotowy zakres działalności wnioskodawcy nie pozostawał (w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony) zbieżny z towarami wskazanymi dla tego znaku w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej. W konsekwencji oznacza to, że sporny znak towarowy spełniał ustawowe warunki udzielenia ochrony określone w art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zakresie towarów z tej klasy.
Uzasadniając zaś rozstrzygnięcie o kosztach w zaskarżonej decyzji wskazano, że wysokość zwrotu niezbędnych kosztów postępowania Kolegium Orzekające ustaliło w oparciu o przepisy art. 100 k.p.c. oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r., Nr 212, poz. 2076). Zgodnie z art. 100 k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. Zdaniem Kolegium Orzekającego w niniejszej sprawie uwzględnienie przedmiotowego wniosku nastąpiło jedynie w niewielkiej części, o czym świadczy treść rozstrzygnięcia, w tym zakres unieważnionego prawa ochronnego na znak towarowy. W okolicznościach niniejszej sprawy zasadne jest zatem nałożenie na F. Sp. z o. o. z siedzibą w K., obowiązku zwrotu kosztów postępowania na rzecz L. Sp. z o. o. z siedzibą w K. w całości. Przyznana kwota 1600 zł obejmuje stawkę minimalną należną rzecznikowi patentowemu wskazaną w przywołanym rozporządzeniu.
Powyższa decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej stała się przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ("WSA")w Warszawie, w której F. Spółka z o.o. z siedzibą w K. wniosła o uchylenie pkt 2) i pkt. 3) tej decyzji, a także o zasądzenie kosztów. Wydanej decyzji skarżąca zarzuciła:
I. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy polegające na naruszeniu art. 131 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 164 p.w.p. - w brzmieniu obowiązującym według stanu prawnego na dzień złożenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy FARMONA medica, poprzez ich niezastosowanie, mimo iż używanie oznaczenia FARMONA medica narusza i naruszało w dacie zgłoszenia prawo do firmy Spółki F.;
II. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy polegające na nienależytym rozpatrzeniu materiału dowodowego i jego dowolnej ocenie oraz na nieuwzględnieniu wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, skutkujące uznaniem, że kosmetyki produkowane przez Spółkę F. w dacie zgłoszenia znaku towarowego FARMONA medica [...], a to kosmetyki z linii [...] (emulsja myjąca, krem oraz żel punktowy), krem [...] i wazelina biała mają charakter leczniczy (mimo ich formalnego zaszeregowania do kategorii kosmetyków), pominięciu wielu faktów przemawiających za bardzo daleko idącym podobieństwem a nawet częściową zbieżnością ofert obu stron niniejszego postępowania i w konsekwencji przyjęciu, że zakres działalności Spółki F. w dacie zgłoszenie spornego znaku towarowego FARMONA medica [...] nie obejmował towarów wskazanych w klasie 3 dla znaku towarowego FARMONA medica [...] - tj. naruszenie art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a.;
III. naruszenie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p i § 8 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz.U. z 2003 r. Nr 212, poz. 2076), polegające na zasądzeniu od spółki F. na rzecz spółki L. kwoty 1.600,00zł, zamiast od spółki L. na rzecz spółki F. kwoty 500,00zł.
W uzasadnieniu skarżąca wskazała, że Urząd Patentowy RP w sposób nienależyty rozpatrzył zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, dokonując jego dowolnej oceny oraz nie uwzględniając wszystkich okoliczności sprawy skutkujących uznaniem przez organ, że w dacie zgłoszenia przez L. spornego znaku towarowego, skarżąca nie produkowała i nie wprowadzała na rynek produktów kosmetycznych. Następnie skarżąca zauważyła, że organ dokonał błędnej oceny, bowiem pominął szereg okoliczności wskazujących na bardzo daleko idące podobieństwo, a nawet częściową zbieżność oferty skarżącej oraz oferty L., a w konsekwencji błędnie przyjął, iż zgłoszenie kwestionowanego znaku towarowego FARMONA medica dla towarów klasy 3 nie wkraczało w obszar aktywności rynkowej, na której wcześniej obecna była skarżąca działająca pod firmą F.
Skarżąca zarzuciła również, że opierając się na powyższych ustaleniach, pomijając jednocześnie wiele istotnych dla sprawy okoliczności, Urząd Patentowy w sposób dowolny i rażąco sprzeczny z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego uznał, iż zakres działalności Spółki F. w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego FARMONA medica [...] był inny niż zakres towarów wskazanych dla znaku FARMONA medica [...] w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej. Błędnie uznał bowiem, że objęcie oznaczenia FARMONA medica ochroną w odniesieniu do towarów z klasy w 3 klasyfikacji nicejskiej nie naruszyło prawa skarżącej do firmy, pod jaką prowadzi działalność, tj. firmy F. sp. z o.o.
W skardze podniesiono także, że ustalenie przez organ, iż produkty skarżącej z serii [...] oraz krem [...] i wazelina biała mają charakter leczniczy świadczy o całkowicie dowolnej ocenie przedłożonego organowi materiału dowodowego, a tej treści stwierdzenie należy uznać za wyraz subiektywnej, arbitralnej oceny organu. Jak wskazała skarżąca, organ nie odwołał się bowiem do żadnych konkretnych kryteriów, a w szczególności do dowodów z opinii biegłych, które jako jedyne byłyby zdatne do wykazania istnienia właściwości leczniczych konkretnych preparatów. Wskazała ponadto, że jedynym organem władnym do dokonania oceny, czy dany produkt wykazuje właściwości lecznicze, jest na gruncie obowiązującego porządku prawnego Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Tymczasem w zgromadzonym materiale dowodowym brak jest jakiejkolwiek wzmianki, aby wskazane wyżej produkty wprowadzane były do obrotu na podstawie decyzji ww. organu.
Skarżąca następnie dokonała analizy poszczególnych kosmetyków zwracając uwagę na brak ich leczniczego charakteru, typowe użycie określonych wyrażeń wskazujących na właściwości poszczególnych kosmetyków, a także ich nadinterpretację przez organ. W ocenie skarżącej organ w sposób nieuprawniony, arbitralny i w oderwaniu od zgromadzonego materiału dowodowego uznał, że jej produkty mają działanie lecznicze. Pominął też okoliczność, że nawet te produkty skarżącej, które formalnie kwalifikowane są jako produkty lecznicze i wprowadzane są do obrotu na podstawie uzyskanych pozwoleń na dopuszczenie do obrotu w istocie mają działanie zbliżone do kosmetyków.
Skarżąca wyjaśniła również, że L. promuje swoje kosmetyki w czasopismach dla szpitali, aptek i hurtowni farmaceutycznych bez wskazania kategorii produktów, przedstawiając swoje kosmetyki w sposób sugerujący, że mają one właściwości lecznicze, co również może być odebrane jako reklama produktów leczniczych a nie kosmetycznych, co zostało przez organ pominięte. Gdyby Urząd wziął pod uwagę powyższe okoliczności dotyczące oferty handlowej L., w tym sposób jej prezentowania w dacie zgłoszenia spornego znaku, i gdyby postąpił konsekwentnie, to musiałby dojść do wniosku, że kosmetyki L. także mają "właściwości lecznicze". Jak już wcześniej wspomniano, nie jest jednak uprawnione przypisywania żadnym kosmetykom, w tym kosmetykom produkowanym i wprowadzanym do obrotu przez którąkolwiek stronę niniejszego sporu, jakichkolwiek właściwości leczniczych bez dokonania ich specjalistycznego badania.
W ocenie skarżącej Urząd pominął też okoliczność, iż w obrocie dochodzi do mylenia obu spółek - stron niniejszego sporu. W szczególności Spółce F. przypisywane są produkty L. i odwrotnie, co skutkuje np. składaniem reklamacji na produkty L. do skarżącej.
W zakresie uzasadnienia zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 164 p.w.p. skarżąca podniosła, iż w przypadku kolizji firmy ze znakiem towarowym ochronę przyznaje się temu podmiotowi, którego firma/znak towarowy wcześniej zaistniał na rynku. W przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorcy a zarejestrowanym z "gorszym pierwszeństwem" znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej. Wskazała, że nie budzi wątpliwości (także Urzędu Patentowego RP), iż prawo skarżącej do firmy F. powstało wcześniej, niż dokonano zgłoszenia spornego znaku towarowego (zgłoszenie z dn. [...] sierpnia 2006 r.) i objęto go ochroną, dlatego zbędne jest przytaczanie w tym miejscu szczegółów związanych z powstaniem Spółki F. Tymczasem znak towarowy FARMONA medica koliduje z wcześniej używaną firmą skarżącej (F.), bowiem jest w ocenie skarżącej podobny do jej firmy w sposób nie tylko powodujący możliwość powstania pomyłek wśród uczestników rynku, ale faktycznie pomyłki te powodujący, także wśród kontrahentów profesjonalnych.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi w całości.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w świetle art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) - tj. pod względem jej zgodności z prawem - stwierdzić należy, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zdaniem Sądu stanowisko organu o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "FARMONA medica" o numerze [...] w części dotyczącej kosmetyków o działaniu leczniczym zawartych w klasie 5 jest prawidłowe.
Przechodząc do uzasadnienia ww. stanowiska Sądu wskazać należy, że pierwszą rozważaną przez organ w decyzji podstawą unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Sąd w całości podzielił stanowisko organu wyrażone w ww. zakresie, jako prawidłowo wywiedzione na gruncie ww. przepisu z ustalonych okoliczności faktycznych. Przy formułowaniu tego stanowiska organ uwzględnił dorobek orzeczniczy sądów unijnych i krajowych oraz zastosował wypracowane przez nie standardy porównywania znaków towarowych - które to porównanie zawsze musi poprzedzać ocena podobieństwa towarów i usług sygnowanych porównywanymi znakami - w celu oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów/usług, do oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy.
Na początku organ ustalił, że tylko część towarów uczestnika oznaczanych spornym znakiem (tj. tylko kosmetyki o działaniu leczniczym zawarte w klasie 5) jest podobna do towarów skarżącej sygnowanych znakiem przeciwstawionym (FARMINA [...]).
Urząd Patentowy dokonując oceny zasadności żądania wnioskodawcy na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ustalił na wstępie zakres praw ochronnych skarżącego z uwzględnieniem okoliczności, że decyzją z dnia [...] czerwca 2016 r. Urząd stwierdził wygaśnięcie prawa ochronnego na znak towarowy FARMINA W TROSCE O TWOJE ZDROWIE o numerze [...] z dniem [...] stycznia 2012 r. w całości, co oznaczało, że ww. znak towarowy nie mógł być skutecznie przeciwstawiony w tej sprawie na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz że prawo ochronne na znak towarowy FARMINA [...] wskutek częściowego wygaśnięcia zostało ograniczone do preparatów farmaceutycznych zawartych w klasie 5.
Organ ustalił, że sporny znak towarowy FARMONA Medica przeznaczony zaś został do oznaczania następujących towarów zawartych w klasie 3: produkty kosmetyczne do pielęgnacji ciała: kremy, balsamy, żele do ciała i włosów, preparaty kosmetyczne do kąpieli, mydła toaletowe, szampony, środki do pielęgnacji włosów, pomadki do ust, środki kosmetyczne do płukania jamy ustnej. W klasie 5 znak ten został natomiast przeznaczony do oznaczania kosmetyków o działaniu leczniczym.
W tych okolicznościach Kolegium Orzekające, wskazane dla spornego znaku towarowego w klasie 5 kosmetyki o działaniu leczniczym, uznało za podobne do preparatów farmaceutycznych. O podobieństwie tych towarów zdecydowała ich wspólna cecha, tj. działanie lecznicze.
W ocenie organu wskazane zaś dla spornego znaku towarowego towary z klasy 3 nie są podobne do preparatów farmaceutycznych. Jak podniósł Urząd towary uczestnika zostały określone nie tylko poprzez zdefiniowanie ich jako produkty kosmetyczne, ale także poprzez wskazanie ich funkcji, tj. "do pielęgnacji ciała". Tak zaś sformułowana redakcja wykazu towarów zaklasyfikowanych w klasie 3 w oczywisty sposób wskazuje, że są to towary powszechnego użytku służące do pielęgnacji ciała, utrzymywania higieny lub też nadania skórze pożądanego zapachu. Wspólną ich cechą jest brak funkcji leczniczych. Po prawidłowym określeniu kręgu odbiorców oraz wskazaniu miejsc i warunków ich zakupu organ sformułował wniosek o braku podobieństwa towarów w ww. zakresie.
Z ww. wnioskami organu na temat podobieństwa porównywanych towarów trudno się nie zgodzić. Są one logiczne, spójne i prawidłowo wywiedzione na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego. Stąd Sąd podziela je w całości prezentując stanowisko, że o podobieństwie towarów decyduje posiadanie przez nie podobnych cech oraz zaspokajanie podobnych potrzeb z punktu widzenia konsumenta. Do tych zaś okoliczności organ w zaskarżonej decyzji wprost nawiązał.
Także - zdaniem Sądu - prawidłowe było stanowisko organu co konfuzyjnego podobieństwa samych porównywanych znaków towarowych. Na wstępie analizy w ww. zakresie Kolegium Orzekające uznało, że elementami dominującymi w porównywanych znakach towarowych są elementy słowne, tj. FARMINA i FARMONA. Następnie organ wskazał, że są to wyrazy tej samej długości, składające się z tej samej ilości sylab i zawierają ten sam początek oraz zakończenie. Wyrazy te różnią się jedynie piątą literą, gdzie zostały użyte inne samogłoski (odpowiednio "i" oraz "o"). Skoro zatem przeciwstawiony znak towarowy oraz dominujący element znaku spornego różnią się w stosunkowo długim (trzysylabowym) wyrazie jedynie jedną z środkowych liter uprawnione jest twierdzenie, że porównywane znaki towarowe są bardzo podobne na płaszczyźnie wizualnej oraz podobne na płaszczyźnie fonetycznej.
Zdaniem Sądu organ prawidłowo ocenił także argumenty spółki odwołujące się do naruszenia przepisu art. 132 ust 2 pkt 3 p.w.p.
Wskazać należy, że renoma oznacza ogół pozytywnych wyobrażeń konsumentów o oznaczonych nim wyrobach. Jak przyjął organ za wyrokiem NSA z dnia 8 lipca 2009 r. II GSK 1111/08, za przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów (tak wyrok ETS z 14 września 1999 r. w sprawie General Motors, C - 375/97; wyroki Sądu Pierwszej Instancji z 13 grudnia 2004 r. w sprawie El Corte Ingles, T - 8/03 i z 25 maja 2005 r. w sprawie SPA Finders, T - 67/04 oraz decyzja OHIM z 17 kwietnia 2009 r. Nr 780 256 w sprawie Tosca). W tych orzeczeniach przyjmuje się, że testem na renomę znaku towarowego jest znacząca znajomość znaku, a ponadto udział znaku towarowego w rynku, intensywność oraz geograficzny zasięg jego używania, intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem, wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku. Chodzi przy tym o renomę w kraju, w którym wystąpiono o ochronę. Przy ocenie, czy znak jest renomowany należy brać pod uwagę stopień znajomości znaku wśród relewantnych klientów, zakres i intensywność reklamy towarów oznaczonych znakiem, jakość tych towarów oraz wartość znaku fakt czy osoby trzecie używają taki znak towarowy. O renomie znaku towarowego świadczą wreszcie opinie ekspertów, przyznane nagrody i certyfikaty dotyczące towarów oznaczanych znakiem, prezentowanie towarów na różnorakich targach mających na celu promocję towarów.
Podkreślić przy tym należy, że ocena przesłanek renomy musi zostać dokonana w odniesieniu do konkretnych dowodów, znajdujących się w aktach sprawy. Ugruntowany zaś jest już w judykaturze pogląd, iż w postępowaniu spornym ciężar dowodu spoczywa na wnioskodawcy, który chce pozbawić uprawnionego jego praw.
W tej sprawie organ stwierdził, że uprawniony do spornego znaku nie przedstawił wystarczających dowodów na potwierdzenie renomy tego znaku w dacie jego zgłoszenia do ochrony na terytorium RP i z tym stwierdzeniem należy się zgodzić.
W materiale dowodowym brak bowiem dowodu na podstawową w tym zakresie okoliczność, tj. na znajomość znaku wśród nabywców w relewantnym okresie.
Organ dochował przy tym standardów postępowania, dokonał bowiem oceny wartości poszczególnych dowodów dla toczącej się sprawy - w ramach ciążącego na nim obowiązku rozpatrzenia całego materiału dowodowego, co z kolei jest związane ściśle z przyjętą w k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.) odwołującą się do prawideł logiki, praw nauki i doświadczenia życiowego. Następnie organ prawidłowo odniósł się do tych kwestii w uzasadnieniu decyzji. Z przepisu art. 107 § 3 k.p.a. wynika wprost, że powody umniejszenia przez organ mocy dowodowej posiadanych dowodów muszą jasno wynikać z treści decyzji.
Nieuzasadniony jest także zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Skarżący nie wykazał by zgłoszenie spornego znaku towarowego dokonane zostało w innym celu niż używanie i wskazywało na naganne zachowanie uprawnionego w związku z tym zgłoszeniem. Aby bowiem udowodnić złą wiarę zgłaszającemu znak należy wykazać, że oprócz posiadania przez niego wiedzy o istnieniu i używaniu innego znaku miały miejsce również inne okoliczności, takie jak nieuczciwość w stosunku do interesów innego przedsiębiorcy, w tym wykorzystanie lub zagrożenie renomy cudzego oznaczenia. W każdym zatem wypadku konieczne jest udowodnienie nieuczciwych zamiarów zgłaszającego. Takich okoliczności w tej sprawie jednak nie wykazano.
W tym miejscu wymaga podkreślenia, że z treści złożonej skargi wynika, że skarżący nie kwestionuje prawidłowości rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., lecz zarzuca naruszenia przepisów prawa materialnego z uwagi na niezastosowanie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. "mimo iż używanie oznaczenia FARMONA Medica narusza i naruszało w dacie zgłoszenia prawo do firmy spółki F.".
I tak, odnosząc się do art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., jako podstawy unieważnienia spornego znaku towarowego, wskazać należy, że ugruntowany w orzecznictwie jest pogląd zawarty w zaskarżonej decyzji organu o tym, że nazwa przedsiębiorstwa (firma) służy jego identyfikacji i wyróżnieniu w obrocie prawnym i gospodarczym. Jest również nośnikiem pewnych informacji o cechach i walorach prowadzonej przez nie działalności. Nieuprawnione zakłócanie tych funkcji nazwy przedsiębiorstwa narusza prawo do nazwy. O tym naruszeniu nie przesądza jednakże samo zarejestrowanie identycznego lub podobnego do nazwy znaku towarowego na rzecz innego przedsiębiorstwa. Wyłączność prawa do nazwy (firmy) nie jest bowiem zupełna. Jej granice wyznacza zasięg (terytorialny i przedmiotowy) faktycznej działalności używającego nazwy. Tylko w tych granicach może dojść do kolizji pomiędzy identycznymi lub podobnymi: nazwą i znakiem towarowym. Jeżeli więc ze względu na odrębność zakresów działania uprawnionego do nazwy i uprawnionego z rejestracji znaku towarowego nie istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia ich klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstw, to trudno mówić o kolizji tych dwóch praw i w konsekwencji o naruszeniu wcześniejszego prawa do nazwy przez późniejszy znak towarowy (por. wyrok NSA z 26 kwietnia 2006 r., sygn. akt II GSK 31/06). Należy przy tym również zwrócić uwagę na jednolite stanowisko zarówno Sądu Najwyższego i NSA wyrażone w orzecznictwie, że w przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorstwa a zarejestrowanym z "gorszym pierwszeństwem" znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej (wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2002 r., II SA 3390/01, Monitor Prawniczy 2002 r., Nr 7, poz. 292). Zatem priorytet trzeba przyznać ochronie istniejącego już w chwili rejestracji znaku towarowego pozwanej prawa podmiotowego powoda do nazwy przedsiębiorstwa (por. postanowienie SN z 30 września 1994 r., sygn. akt III CZP 109/94, OSNC 1995 r., Nr 1, poz. 18).
W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1998 r., sygn. akt II CKN 25/98 (OSNC z 1999 r. nr 4, poz. 80) podkreślono zaś, że "naruszenie nazwy osoby prawnej jako dobra osobistego może nastąpić w razie używania przez nieuprawnionego nie tylko pełnej nazwy, ale i jej części, jeżeli część ta spełnia w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą osobę prawną, która umożliwia jednoznaczną identyfikację tej osoby i jej odróżnienie od innych podmiotów, dlatego że tworzące część nazwy oznaczenie ma samo w sobie dostateczną moc dystynktywną".
Mając na uwadze powyższe należy także zauważyć, że Urząd Patentowy - co wyraźnie wybrzmiało w zaskarżonej decyzji - dokonywał jedynie częściowej oceny zarzutu naruszenia art 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. z uwagi na uprzednią ocenę (i jej konsekwencje) w zakresie zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. skutkującego unieważnieniem prawa ochronnego na znak towarowy FARMONA medica o numerze [...] w części dotyczącej kosmetyków o działaniu leczniczym zawartych w klasie 5. Tym samym jeszcze raz podkreślić należy, że Urząd Patentowy nie dokonywał ustaleń, czy ochrona spornego znaku towarowego w powyższej części "koliduje" z prawem do firmy skarżącego, gdyż ustalenia te nie mogły już służyć do wyjaśnienia sprawy. W decyzji dokonano oceny zarzutu naruszenia prawa do firmy wyłącznie w związku z ochroną spornego znaku towarowego w zakresie towarów z klasy 3.
W sprawie - w związku z tym, co już wyżej powiedziano - należało zatem ustalić, jaki był zakres przedmiotowy i terytorialny działalności skarżącej i uprawnionego oraz czy istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia ich klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa skarżącego i uprawnionej do spornego znaku towarowego.
Sporne w sprawie ustalenia organu dotyczą kwestii związanych z przedmiotowym zakresem działalności skarżącej. Zdaniem bowiem wnioskodawcy, w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, jego działalność obejmowała nie tylko produkty farmaceutyczne (uznane za niepodobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do towarów z klasy 3 wskazanych dla spornego znaku towarowego), ale i trzy produkty zdefiniowane przez wnioskodawcę jako kosmetyki, tj., [...], Krem [...] oraz Wazelina biała/[...].
Zdaniem zaś organu ww. produkty mają charakter leczniczy. Ustaleń w tym zakresie dokonano w oparciu o dowody z akt sprawy. I tak, odwołując się do informacji z tom III, karta 587, organ wskazał, że produkt o nazwie [...] - występujący w kilku postaciach (kapsułkach, emulsji, kremie i żelu - jest połączeniem "preparatów do stosowania zewnętrznego z doustną kuracją suplementacyjną", który cechuje działanie antyseptyczne i przeciwzapalne, i który "swoją skuteczność w walce z trądzikiem zawdzięcza najnowszym odkryciom medycyny". Jest produktem który "działa kojąco w obrębie zmian trądzikowych oraz ułatwia ich gojenie, zmniejszając ryzyko powstawania blizn". Z kolei oceniając pod ww. katem pozostałe dwa towary organ uwzględnił m.in. to, że wnioskodawca zamieścił informacje o tych produktach w wydanym przez siebie "Informatorze o produkowanych preparatach farmaceutycznych" (tom III, karta 429). Uwzględnił, że - jak wynika z opisu maści bursztynowej zawartego na stronie internetowej wnioskodawcy (tom III, karta 578) - "zawarte w bursztynie bałtyckim związki z grupy terpenów działają rozgrzewająco. Wspomagają w stanach reumatycznych, rozluźniają mięśnie wokół stawów i poprawiają ukrwienie skóry". Natomiast Wazelinie białej wnioskodawca na swojej stronie internetowej (tom III, karta 576) przypisuje farmaceutyczną jakość. Jak wskazuje organ w odpowiedzi na skargę to skarżący na użytek informacji (reklamy) skierowanej do potencjalnego klienta zawarł opis odwołujący się wprost do leczniczych właściwości swoich towarów.
Nie było zatem powodu aby nie uwzględniać ww. informacji w kontrolowanym przez Sąd postępowaniu uznając, że informacja pochodząca wprost od producenta nie powinna wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności co do składu, właściwości oraz metod wytwarzania produktu. Tak więc słusznie - zdaniem składu orzekającego Sądu - organ uwzględnił w tej ocenie właściwości towarów określone przez samego producenta. Formalny zaś status tych produktów, tj., fakt, że nie zostały one zarejestrowane jako produkty lecznicze, nie jest zaś w tej sprawie przesądzający.
Uznanie zaś leczniczego charakteru powyższych towarów uzasadniało stanowisko, że przedmiotowy zakres działalności wnioskodawcy jest inny niż zakres towarów z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej wskazany dla spornego znaku towarowego. Okoliczności te dowodziły natomiast tego, że zgłoszenie spornego znaku towarowego dla towarów z klasy 3 nie nastąpiło z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Podtrzymać także należy stanowisko Urzędu o tym, że zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji twierdzenie, że uchylenie wyroku Sądu Okręgowego - Wydział [...] Gospodarczy w [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. (sygn. akt [...]) uniemożliwia powoływanie się ze skutkiem dla niniejszego postępowania na ustalenia tego Sądu. Sąd Apelacyjny uchylając ww. wyrok ocenił, że nieprawidłowy był wniosek Sadu I instancji o przedawnieniu roszczeń spółki F. sp. z o.o. zgłoszonych w pozwie (tj. roszczeń niemajątkowych). Przyjmując, że roszczenia spółki są przedawnione Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy, w tym zakresie sprawy nie mógł także zbadać sąd odwoławczy - bo jak wskazał w wyroku z dnia [...] lutego 2015 r. - musiałby bowiem przeprowadzić całe postępowanie dowodowe. Dopiero w ponownym postępowaniu Sąd I instancji - po przeprowadzeniu postępowania dowodowego - miał ocenić, czy doszło do naruszenia praw do firmy skarżącej. W takim stanie rzeczy żadne istotne dla niniejszego postępowania ustalenia i oceny nie zostały jeszcze sformułowane w postępowaniu przed sądem powszechnym.
Nie można także podzielić stanowiska skarżącego o naruszeniu przez organ przepisów prawa w zakresie zawartego w decyzji orzeczenia o kosztach postępowania. W zaskarżonej decyzji Urząd wyjaśnił swoje stanowisko wskazując na wyraźną dysproporcję między zakresem żądania a zakresem unieważnionego prawa ochronnego. Przeciwnik skarżącego uległ tylko co do nieznacznej części żądania. Zakres ochrony znaku towarowego nie wynika bowiem z ilości klas, w jakie zaszeregowane zostały poszczególne towary i usługi. O zakresie ochrony znaku towarowego decydują bowiem zarejestrowana postać znaku towarowego oraz określony w decyzji o udzieleniu prawa ochronnego wykaz towarów i usług. Znak towarowy FARMONA medica o numerze [...] przeznaczony został do oznaczania następujących towarów zawartych w klasach: 3 i 5: produkty kosmetyczne do pielęgnacji ciała: kremy, balsamy, żele do ciała i włosów, preparaty kosmetyczne do kąpieli, mydła toaletowe, szampony, środki do pielęgnacji włosów, pomadki do ust, środki kosmetyczne do płukania jamy ustnej; kosmetyki o działaniu leczniczym. Zakres ten, wskutek unieważnienia prawa ochronnego w części, został uszczuplony wyłącznie o jedną pozycję, tj. kosmetyki o działaniu leczniczym. Stąd też, Urząd Patentowy nie naruszył prawa nakładając - w oparciu o art. 100 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - na skarżącego obowiązek zwrotu na rzecz uprawnionego do spornego znaku towarowego niezbędnych kosztów postępowania w kwocie wskazanej w zaskarżonej decyzji.
Reasumując, Sąd rozpoznając niniejszą sprawę stwierdził, iż w decyzji z dnia [...] września 2016 r. nie doszło do mogącego mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia naruszenia przepisów wskazywanych w petitum skargi. Urząd Patentowy w sposób prawidłowy ocenił materiał dowodowy sprawy w ramach swobodnej ich oceny, nie zaś dowolnej, to jest takiej nie wynikającej ze zgromadzonego materiału dowodowego. Pogląd o podobieństwie porównywanych znaków i - w określonym zakresie - towarów nimi oznaczanych, braku renomy znaków przeciwstawionych i braku złej wiary po stronie uprawnionego przy zgłoszeniu spornego znaku oraz o tym, że znak ten nie narusza praw podmiotowych skarżącego organ uzasadnił w należyty sposób. Dokonał także właściwej interpretacji, a w konsekwencji - subsumpcji - przepisów prawa materialnego.
Należy również wyjaśnić, że Sąd oddalił wnioski dowodowe zgłoszone przez skarżącą w oparciu o art. 106 § 3 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że Sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Tymczasem w niniejszej sprawie nie wystąpiły jakiekolwiek istotne wątpliwości, o których mowa w ww. przepisie, a wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności - omówione powyżej - zostały prawidłowo ustalone przez organ w postępowaniu administracyjnym. Poza tym zauważyć należy, że zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. Sąd orzeka na podstawie akt sprawy, co oznacza, iż bierze on pod uwagę stan faktyczny i prawny istniejący w dacie wydania zaskarżonej decyzji, a ponadto należy zwrócić uwagę, iż postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym - i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych - jest dopuszczalne jedynie w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że sąd nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. A do tego sprowadzały się wnioski dowodowe zgłoszone w postępowaniu sądowym.
Mając na uwadze powyższe skargę należało oddalić na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło