VI SA/Wa 67/16
WyrokWSA w Warszawie2017-07-06
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Ewa Frąckiewicz, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu?Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli okoliczności lub dowody wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Sam fakt załadunku towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu, a następnie umożliwienie wyjazdu takim pojazdem na drogę publiczną, świadczy o wpływie załadowcy na powstanie naruszenia. Odpowiedzialność załadowcy jest niezależna od odpowiedzialności przewoźnika.Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na spółkę jawną (załadowcę) za przejazd pojazdem ciężarowym z przekroczeniem dopuszczalnej masy całkowitej i nacisku osi, bez wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Spółka kwestionowała swoją odpowiedzialność, twierdząc, że nie miała wpływu na naruszenie i że kierowca był poinformowany o przeładowaniu. Organy administracji oraz sąd uznały, że załadowca miał wpływ na powstanie naruszenia, umożliwiając wyjazd pojazdem nienormatywnym z terenu załadunku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 lipca 2017 r. sprawy ze skargi P. Sp. j. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2015 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania P. Sp. j. w N. (dalej też "skarżąca", "strona skarżąca"), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z dnia [...] września 2015 r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15.000 (słownie: piętnaście tysięcy) złotych.
Decyzja została wydana w oparciu o przepis 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.- dalej "kpa"), art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 140aa ust. 1, 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tj. Dz. U. z 2015 r., poz. 1137 ze zm. - dalej "prd"), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (tj. Dz. U. z 2013 r. poz. 260 ze zm. - zwanej dalej "udp"), § 3 i § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tj. Dz. U. z 2015 r. poz. 305).
Przedmiotowa decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu [...] maja 2015 r. w O. na drodze wojewódzkiej nr [...] (droga o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi wynoszącym 10 t) zatrzymano do kontroli czteroosiowy samochód ciężarowy marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem kierował K. J., który wykonywał przejazd w ramach krajowego transportu drogowego rzeczy w imieniu S. W. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: S. Przedmiotem przewozu był piasek (ładunek podzielny) przewożony z miejscowości N. na teren budowy bloku mieszkalnego w O. Załadowcą przewożonego towaru była P. Sp. j. z siedzibą w N. Kontrolowanym pojazdem przewożony był ładunek podzielny, sypki (piasek).
W związku z uzasadnionym podejrzeniem przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, pojazd skierowano na stanowisko przeznaczone do ważenia pojazdów na drodze krajowej nr [...] km [...].
Podczas kontroli stwierdzono, iż przedmiotowy pojazd poruszając się drogą wojewódzką nr [...], przekroczył dopuszczalny nacisk na podwójnej osi napędowej względem dopuszczalnych 18 t oraz przekroczył dopuszczalną rzeczywistą masę całkowitą względem dopuszczalnych 32 t.
W wyniku pomiarów pojazdu stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- nacisk na podwójnej osi napędowej pojazdu – 23,8 t - przekroczenie dopuszczalnej wartości o 5,8 t (ok. 32,22 % dopuszczalnej wartości),
- pomierzona rzeczywista masa całkowita pojazdu – 36,6 t - przekroczenie dmc o 4,6 t (ok. 14,38 % dopuszczalnej wartości),
- podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
W trakcie kontroli nie stwierdzono przekroczenia innych parametrów kontrolowanego pojazdu.
W trakcie kontroli przesłuchano w charakterze świadka kierowcę K. J., który zeznał, iż pojazd został załadowany w żwirowni koparką kruszcem bezpośrednio wydobywanym. Pomimo zbyt dużej masy rzeczywistej pojazdu, nikt nie nakazał rozładunku i ponownego ważenia, a załadowca nie żądał żadnych dokumentów i informacji związanych z kontrolowanym pojazdem.
Przebieg kontroli utrwalono protokołem z dnia [...] maja 2015 r. nr [...].
W związku z powyższym, pismem z dnia 1 czerwca 2015 r. zawiadomiono skarżącą, jako podmiot odpowiedzialny za załadunek, o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie przejazdu po drodze publicznej pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia.
W odpowiedzi na powyższe zawiadomienie strona skarżąca w piśmie z dnia 15 maja 2015 r. podniosła, że kierowca kontrolowanego pojazdu był obecny podczas załadunku i wskazał operatorowi ładowarki, ile materiału i w jaki sposób ma umieścić na pojeździe. Skarżąca wskazała także, że przed wyjazdem z terenu żwirowni dopuszczalna masa całkowita pojazdu została określona na podstawie liczby osi pojazdu, tj. przemnożono liczbę osi przez 8 ton, ponieważ kierowca nie okazał dowodu rejestracyjnego pojazdu. Pojazd został następnie zważony na wadze całościowej i po stwierdzeniu przez kierownika kopalni, że na pojazd załadowano zbyt dużo materiału, poinformowano o tym kierowcę, który przyznał, że posiada stosowne zezwolenie i dostał polecenie, żeby jechać takim pojazdem. Dodatkowo strona skarżąca wyjaśniła, że nie posiadała informacji, jaką trasą pojazd będzie się poruszał po opuszczeniu żwirowni, oraz nie posiadała wiedzy dotyczącej parametrów pojazdu, tj. odległości pomiędzy osiami składowymi pojazdu. W jej ocenie za powyższe zagadnienia powinien być odpowiedzialny właściciel pojazdu lub jego kierowca, a strona skarżąca nie miała wpływu i nie godziła się na stwierdzone naruszenia.
Decyzją z dnia [...] września 2015 roku [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 15 000 złotych za przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym o wymiarach zewnętrznych, rzeczywistej masie całkowitej i rzeczywistych naciskach jednej lub wielu osi odpowiadających zezwoleniu kategorii VII.
Odnosząc się do wyjaśnień strony skarżącej zawartych w piśmie z dnia 15 maja 2015 r, organ I instancji podniósł, że w przedmiotowej sprawie załadowca godził się na powstanie naruszenia choćby przez fakt, że nie pozyskał wiedzy dotyczącej parametrów pojazdu z ładunkiem w chwili opuszczenia żwirowni przez ww. pojazd. Ponadto załadowca, wydając kierowcy załadowanego pojazdu kwit wagowy nr [...], posiadał informację, że ww. pojazd, wskutek umieszczenia na nim zbyt dużego ładunku, jest zbyt ciężki.
Od ww. decyzji I instancji odwołanie wniosła P. Sp. j., podnosząc, że zaskarżona decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa i wnosząc o jej zmianę, a w przypadku nieuwzględnienia tego wniosku o uchylenie decyzji w całości i orzeczenie co do istoty sprawy. W odwołaniu skarżąca zarzuciła naruszenie przez organ I instancji art. 140aa ust. 3 p.r.d. poprzez jego błędne zastosowanie przejawiające się przyjęciem, iż kara pieniężna winna zostać nałożona na załadowcę tj. stronę niniejszego postępowania, a nie na podmiot wykonujący przejazd oraz naruszenie art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit c p.r.d. poprzez przyjęcie, że zaszły "pozostałe przypadki" umożliwiające nałożenie kary w wysokości 15.000 zł. Ponadto skarżąca zarzuciła naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego oraz niezałatwienie sprawy, mając na względzie słuszny interes społeczny i słuszny interes obywateli, naruszenie art. 77 k.p.a. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego w sprawie oraz naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewskazanie, dlaczego organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej dowodom i wyjaśnieniem złożonym przez stronę. W uzasadnieniu odwołania skarżąca wskazała, iż nakładanie na nią, jako załadowcę odpowiedzialności za niedotrzymanie warunków, jakim musi odpowiadać przewóz towaru wydaje się przerzucaniem odpowiedzialności za działanie i zaniechanie, którego się nie dopuściła, na które nie miała wpływu i na które się nie godziła. Następnie skarżąca podniosła, iż kierowca podmiotu wykonującego przejazd nie okazał na wezwanie jego pracownika dowodu rejestracyjnego pojazdu, a ponadto zapewniał, że ma wszystkie niezbędne zezwolenia i może jechać. Ponadto skarżąca wskazała, iż zachowała wszelkie wymagane przepisami procedury, jak zważenie pojazdu, poinformowanie o jego wadze oraz nie miała wpływu na trasę, którą miał jechać pojazd. Strona podniosła, iż wpływ na powstałe naruszenie miał wyłącznie przewoźnik. Skarżąca podniosła także, iż kontrolowany kierowca zachował się biernie w czasie ważenia pojazdu, nawet nie skorzystał z możliwości ponownego pomiaru pojazdu oraz z możliwości zapoznania się z instrukcją wag, którymi ważono pojazd. Dodatkowo skarżąca wskazała, iż kierownik kopalni informował kierowcę o zbyt dużej ilości materiału.
Główny Inspektor transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania decyzją z dnia [...] listopada 2015r. nr [...] powołując się na obowiązujące w sprawie przepisy prawa utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ odwoławczy wyjaśnił, w jaki sposób organ ustala kategorię zezwolenia, która jest wymagana przy przejeździe oraz sposób ustalenia kary pieniężnej. Wskazał, że materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż skarżąca, jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Kontrola wykazała znaczące przekroczenie masy całkowitej pojazdu członowego, co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków osi. Mimo powyższego, załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. W ocenie organu ta okoliczność jednoznacznie dowodzi, że strona miała wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. Załadowca doprowadził do przekroczenia dmc oraz nacisku osi wielokrotnej, więc na każdej drodze pojazd był nienormatywny. Z okazanego kwitu wagowego nr [...] jednoznacznie wynika, iż strona znała masę własną pojazdu, która została określona jako tara – 15.620 kg, natomiast maksymalna przez przepisy masa całkowita czteroosiowego pojazdu może wynieść 32 t. Dysponując takimi danymi dotyczącymi parametrów pojazdu tj. masą własną i maksymalną dopuszczoną przez przepisy masą całkowitą pojazdu można było określić ładowność pojazdu. W tym wypadku nawet odmowa okazania dowodu rejestracyjnego przez kontrolowanego kierowcę nie uwolniłaby załadowcy od odpowiedzialności za powstałe naruszenie. Poza tym zgodnie ze złożonymi wyjaśnieniami strony, kierownik kopalni poinformował kierowcę o zbyt dużej ilości materiału, co potwierdza, iż skarżąca jeszcze przed rozpoczęciem przejazdu przez kontrolowany pojazd wiedziała, iż przekracza on dopuszczalne przepisami wartości. Ponadto art. 43 ust. 2 w zw. z art. 55a ust. 2 ustawy Prawo przewozowe (tj. Dz. U. z 2012 r., poz. 1173 ze zm.), nakładają obowiązki na nadawcę towaru, aby pojazd odbywał się w sposób zapewniający zgodność z przepisami ustawy o drogach publicznych i ustawy – Prawo o ruchy drogowy, a wręcz zabrania wypuszczenia pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia.
Organ odwoławczy wskazał ponadto, iż jakkolwiek podmiot będący załadowcą nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym ładunek jest przewożony poza terenem przedsiębiorstwa, to bezsprzecznym jest, iż załadowca powinien zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm.
Następnie organ stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie organ I instancji nie naruszył przepisów Kodeksu postepowania administracyjnego, a ponadto wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz art. 77 kpa i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem, oraz nie naruszył także art. 107 § 3 k.p.a. Reasumując, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, iż organ I instancji dokonał prawidłowej oceny materiału dowodowego i karę pieniężną w wysokości 15.000 zł nałożył zgodnie z przepisami prawa.
Pismem z dnia 1 grudnia 2015 r. P. Sp. j. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie:
1. Przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. art. 140aa ust. 3 p.r.d. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu odpowiedzialności skarżącej bez uwzględnienia i udowodnienia przesłanek tej odpowiedzialności, w szczególności gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i okoliczności sprawy nie pozwalały jednoznacznie na przyjęcie, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego;
b. art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit c p.r.d. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w przyjęciu, że w ustalonym stanie faktycznym zaszły "pozostałe wypadki" umożliwiające nałożenie kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł;
2. Przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; tj.:
a. art. 7 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego oraz niezałatwienie sprawy, mając na względzie słuszny interes społeczny i słuszny interes obywateli;
b. art. 77 k.p.a. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego w sprawie, czyli pominięcie wyjaśnień skarżącej zawartych w aktach sprawy i oparcie się na wyjaśnieniach kierowcy przewoźnika, niekorzystnych dla skarżącej;
c. art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie na podstawie całokształtu materiału dowodowego oceny czy udowodniono okoliczność, że skarżąca godziła się, albo miała wpływ na przejazd pojazdem nienormatywnym;
d. art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewskazanie, czemu organy I i II instancji odmówiły wiarygodności i mocy dowodowej dowodom i wyjaśnieniom zaoferowanym przez skarżącą i jednocześnie dokonały ustaleń faktycznych jedynie na podstawie wyjaśnień kierowcy;
e. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji.
Mając powyższe na uwadze skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji i orzeczenie, że ww. decyzje nie podlegają wykonaniu.
W uzasadnieniu skargi strona skarżąca powtórzyła argumentację zawartą w piśmie z dnia 15 maja 2015 r. oraz w odwołaniu od decyzji I instancji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w skarżonym orzeczeniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem organy Inspekcji Transportu Drogowego nie naruszyły przepisów postępowania administracyjnego oraz przepisów prawa materialnego wydając rozstrzygnięcia w obu instancjach. Sąd w działaniach organów wydających decyzje w niniejszej sprawie nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona argumentacja jest wyczerpująca.
W przedmiotowej sprawie bezsporne jest, że w dniu [...] maja 2015 r. w O., na drodze wojewódzkiej nr [...] (droga o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi wynoszącym 10 t), zatrzymano do kontroli czteroosiowy samochód ciężarowy marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem kierował K. J., który wykonywał przejazd w ramach krajowego transportu drogowego rzeczy w imieniu S. W. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: S. Przedmiotem przewozu był piasek (ładunek podzielny) przewożony z miejscowości N. na teren budowy bloku mieszkalnego w O. Załadowcą przewożonego towaru była P. Sp. j.z siedzibą w N. Kontrolowanym pojazdem przewożony był ładunek podzielny, sypki (piasek). Po zatrzymaniu pojazdu kierowca został poinformowany o zasadach kontroli nacisków osi i masy pojazdu oraz przysługujących mu prawach, w tym prawie do ponownego ważenia, jednak nie skorzystał on z takiej możliwości.
Podczas kontroli stwierdzono, iż przedmiotowy pojazd poruszając się drogą wojewódzką nr [...], przekroczył dopuszczalny nacisk na podwójnej osi napędowej względem dopuszczalnych 18 t oraz przekroczył dopuszczalną rzeczywistą masę całkowitą względem dopuszczalnych 32 t.
W wyniku pomiarów pojazdu stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- nacisk na podwójnej osi napędowej pojazdu – 23,8 t - przekroczenie dopuszczalnej wartości o 5,8 t (ok. 32,22 % dopuszczalnej wartości),
- pomierzona rzeczywista masa całkowita pojazdu – 36,6 t - przekroczenie dmc o 4,6 t (ok. 14,38 % dopuszczalnej wartości),
- podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Obie wagi SAW 10C/II o nr fabrycznych 856364 i 856004, za pomocą których wykonano pomiar legitymowały się w chwili kontroli ważnym świadectwem legalizacji ponownej, wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu w dniu 10 września 2014 r. i 26 marca 2014 r., miejsce ważenia legitymowało się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonania pomiarów statycznych połączonych ze sobą przewodem łączącym, zgodnie z wymaganiami określonymi w instrukcji wagi.
W trakcie kontroli nie stwierdzono przekroczenia innych parametrów kontrolowanego pojazdu.
Powyższe przekroczenia stanowią naruszenia dopuszczalnych wartości wskazanych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. tj. § 3 ust. 1 pkt 8, zgodnie z którym dopuszczalna masa całkowita pojazdu nie może przekraczać w przypadku czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi – 32 tony, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne, o którym mowa w § 5c, albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze, a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 tony i § 5 ust. 1 pkt 5 lit c, zgodnie z którym nacisk osi nie może przekraczać w przypadku podwójnej osi napędowej, przy odległości (d) miedzy osiami składowymi pomiędzy 1,3 m a 1,8 m (1,3 ≤ d < 1,8) - 18 ton albo 19 ton, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne, o którym mowa w § 5c albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze, a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie może przekroczyć 9,5 t.
Kierowca w trakcie kontroli drogowej skorzystał z możliwości zapoznania się ze świadectwami legalizacji wag i przymiaru wstęgowego oraz z protokołem pomiaru pochylenia terenu w miejscu ważenia co potwierdził własnoręcznym podpisem. Ponadto kierowcy okazano instrukcję obsługi wag przenośnych typ SAW 10C/II jednak nie skorzystał on z prawa do zapoznania się z tym dokumentem. Odczytów wskazań wag dokonano wspólnie z kierowcą, przy ustabilizowanych pomiarach i przy najniższych wskazywanych wartościach. W trakcie wykonywania pomiarów strefa ważenia – w tym wnęka pomiarowa – nie zawierała żadnych zanieczyszczeń (została dokładnie oczyszczona bezpośrednio przed rozpoczęciem pomiarów). Kierowca, pouczony o takiej możliwości, nie złożył wniosku o przeprowadzenie ponownego ważenia pojazdu oraz nie wniósł żadnych uwag do przeprowadzonej kontroli normatywności pojazdu.
Sporna natomiast jest odpowiedzialność strony skarżącej – załadowcy – za powstałe naruszenia.
Zgodnie z art. 140aa ust. 1 i 3 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 prd, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Karę tę nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (ust. 3).
Jest niewątpliwe, że z treści wskazanego przepisu art. 140aa ust. 1 i 3 p.r.d. wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (tj. na przewoźnika), a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym nadawcy i załadowcy) ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest niezależna od jego (przewoźnika) odpowiedzialności. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na te podmioty powstaje bowiem wyłącznie wtedy, gdy okoliczności (sprawy) lub dowody wskazują, że miały one wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 p.r.d. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W omawianej sytuacji właściwy organ musi wykazać, że okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub godzenie się organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia warunków przewozu, przy czym chodzi tu o wpływ lub godzenie się o charakterze realnym i bezpośrednim.
W okolicznościach prawidłowo ustalonego stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy organy administracji wydające decyzje w I i II instancji wywiązały się – w ocenie Sądu – z obowiązku tego wykazania, prawidłowo ustalając wystąpienie przesłanki nałożenia na skarżącą jako załadowcę ww. kary pieniężnej. Z zeznań przesłuchiwanego w charakterze świadka kierowcy wynika, że to pracownik skarżącej dokonał załadunku kontrolowanego pojazdu "koparką bezpośrednio ze ściany". Do obowiązku kierowcy należało jedynie podstawienie pojazdu, zaplandekowanie po załadunku i oczyszczenie po załadunku. A po zważeniu pojazdu i doręczeniu kierowcy kwitu wagowego nr [...], nikt z pracowników żwirowni nie żądał od niego, by się rozładował, jak również nie żądał od niego dokumentów pojazdu oraz nie pytał o masę własną pojazdu lub dopuszczalną ładowność. Kierowca wyjaśnił przy tym również, że masa własna pojazdu była określona w czasie jego wcześniejszego załadunku w dniu [...] kwietnia 2015 r. To zeznanie kierowcy niewątpliwie pozostaje w sprzeczności z oświadczeniem skarżącej, że kierownik kopalni poinformował kierowcę, iż pojazd jest przeładowany. Nie mniej jednak. zdaniem Sądu, w okolicznościach tej sprawy bez znaczenia pozostaje kwestia ustalenia. czy kierownik poinformował kierowcę czy też nie o przeładowaniu pojazdu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że na podstawie otrzymanego kwitu wagowego kierowca wiedział, że pojazd jest nienormatywny, bowiem przekroczona została dopuszczalna masa całkowita pojazdu Załadowca również na podstawie tego samego kwitu wagowego wiedział, że pojazd ma przekroczoną masę pojazdu, a zatem jest nienormatywny. Nadto, jak wynika ze wskazanego kwitu wagowego oraz zeznań kierowcy, załadowca wiedział, jaka jest masa własna pojazdu (określona ona została jako tara-15.620kg), tym samym bez znaczenia dla sprawy było jednoznaczne ustalenie, czy faktycznie kierowca odmówił okazania stosownych dokumentów czy też może, jak twierdzi kierowca – nikt się o nie nie zwracał.
A zatem jak z powyższego wynika niewątpliwie zarówno kierowca jak i załadowca posiadali stosowną wiedzę o masie całkowitej pojazdu i niewątpliwie zarówno kierowca jak i załadowca, mając świadomość nienormatywności tego pojazdu, nie poczynili żadnych kroków, aby przed wyjazdem na drogę publiczną pojazd spełniał wymagane przez przepisy prawa normy.
Powyższe wskazuje zatem, że sama świadomość kierowcy, że pojazd jest nienormatywny przy jednoczesnym nie podjęciu przez załadowcę zdecydowanych czynności, które miałyby przeciwdziałać wyjazdowi na drogę publiczną pojazdu nienormatywnego nie może, co słusznie przyjęły organy, być uznane za wystarczające do uwolnienia się przez załadowcę od odpowiedzialności. Niewątpliwie bowiem już sam fakt wypuszczenia pojazdu z terenu kopalni przy pełnej świadomości załadowcy, iż pojazd jest nienormatywny wskazuje na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 p.r.d., gdyż niewątpliwie załadowca miał wpływ na powstanie naruszenia, bowiem załadunek nie gwarantował zachowania przewidzianych prawem parametrów masy oraz obciążeniowych osi pojazdu. Wobec powyższego nie podjęcie żadnych kroków celem uczynienia pojazdu normatywnym (np. poprzez rozładowanie nadmiaru towaru) i umożliwienie wyjazdu takiego pojazdu na drogę publiczną wskazuje, że załadowca miał wpływ na powstanie naruszenia przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Z wpływem na powstanie naruszenia mamy bowiem do czynienia, gdy załadowca/nadawca, załadowuje oraz rozmieszcza ładunek w taki sposób, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Oczywiście to na prowadzącym postępowanie organie administracji ciąży obowiązek wykazania przesłanek determinujących odpowiedzialność nadawcy i załadowcy, jednak nie oznacza to zwolnienia strony od wykazania okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie prawne konsekwencje. Należy zauważyć, iż przez zaniechanie wykazania tego rodzaju okoliczności pozbawia organ możliwości ich uwzględnienia. W niniejszej sprawie skarżąca kwestionowała ustalenia organu dotyczące wystąpienia wobec niej przesłanek z art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd, nie przytaczając jednocześnie żadnych okoliczności potwierdzających brak po jej stronie wpływu na powstałe naruszenie. Za takie nie można bowiem uznać twierdzeń załadowcy, że kierownik poinformował kierowcę o przeładowaniu pojazdu. Samo poinformowanie, czy też świadomość kierowcy, że pojazd jest przeładowany nie powoduje bowiem zwolnienia załadowcy z odpowiedzialności za wpływ na powstanie naruszenia. Przeciwnie – fakt wydania ładunku powodującego przekroczenie masy oraz nacisku i zezwolenie by pojazd opuścił tak przeładowany teren załadowcy, niewątpliwie świadczy o wpływie na powstanie naruszenia.
Podkreślić przy tym należy, że załadowca/ nadawca odpowiada za załadunek i nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić przez przerzucenie jej na przewoźnika, który z kolei odpowiada za przewóz ładunku i jest to odpowiedzialność niezależna od odpowiedzialności nadawcy/załadowcy. Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej na nadawcę/załadowcę za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami, to należy uznać, że obowiązki nadawcy/załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu na jego teren w celu załadunku towaru i wyjazdu na drogę publiczną. Rzeczą nadawcy/załadowcy jest bowiem podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem obowiązujących norm.
W niniejszej sprawie mimo niewątpliwego przekroczenia masy pojazdu, a jak się okazało w trakcie kontroli, również przekroczenia nacisku na podwójnej osi napędowej pojazdu, załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. W ocenie Sądu powyższa okoliczność dowodzi, że strona miała wpływ na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu wypuszczając na drogę pojazd nienormatywny. Załadowca jest bowiem odpowiedzialny za podjęcie czynności, w wyniku których pojazd po załadunku nie będzie powodował naruszenia dopuszczalnych norm, a takich czynności strona nie podjęła.
Sąd zauważa przy tym, że co prawda, podmiot będący załadowcą nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym załadunek jest przewożony poza terenem przedsiębiorstwa, jednakże powinien on zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm. Należy podkreślić, że dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynika z przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym i wydanych na jej podstawie aktów wykonawczych. Tak więc to właśnie załadowca powinien zbadać możliwą dopuszczalną masę całkowitą pojazdu, na który dokonano załadunku, wziąwszy pod uwagę przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Zasada wynikająca z § 3 ust.1 pkt 8 ww. rozporządzenia wskazuje, iż dopuszczalna masa całkowita pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 2-13, nie może przekraczać w przypadku czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi – 32 ton. Ponadto należy wskazać, iż to właśnie załadowca, wziąwszy pod uwagę przepisy ww. rozporządzenia powinien zbadać dopuszczalną masę całkowitą pojazdu, na który dokonano załadunku. Należy także wskazać, iż najwyższy przewidziany przepisami prawa powszechnie obowiązującego dopuszczalny nacisk podwójnej osi napędowej dla kontrolowanego w niniejszej sprawie pojazdu wynosił 18 ton (§ 5 pkt 6 lit. c) rozporządzenia). Tymczasem w trakcie kontroli stwierdzono, iż masa całkowita pojazdu wynosi 36,6 tony a nacisk na podwójnej osi napędowej 23,8 tony.
Zdaniem Sądu, załadowanie przez załadowcę zbyt dużej ilości towaru było warunkiem koniecznym, ale i wystarczającym do powstania naruszenia. Należy podkreślić, iż załadowca powinien zawsze upewnić się czy podmiot wykonujący przejazd posiada zezwolenie, a ponadto sprawdzić, czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych na podstawie okazanego zezwolenia. Załadowca, godząc się na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej oraz dopuszczalnego nacisku podwójnej osi napędowej pojazdu miał świadomość, iż wypuszcza na drogę pojazd nienormatywny.
Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd zauważa, że wbrew zarzutom skargi organy I i II instancji wyjaśniły w sprawie i prawidłowo zinterpretowały na użytek zastosowanych przepisów wszystkie istotne dla podjętego rozstrzygnięcia okoliczności stanu faktycznego sprawy przy czym bez znaczenia dla odpowiedzialności załadowcy w niniejszej sprawie, jest podnoszone przez skarżącą bierne zachowanie się kierowcy (tj. nie żądanie powtórnego ważenia, nie zapoznanie się z instrukcja obsługi wag, którymi ważono pojazd). Odpowiedzialność załadowcy/nadawcy/spedytora jest bowiem, jak wskazano powyżej, niezależna od odpowiedzialności przewoźnika. Tak wiec należy uznać, że załadowca ponosi odpowiedzialność, gdy przyczynił się do wypuszczenia na drogę publiczną pojazdu, który nie spełnia wymaganych przez przepisy prawa norm w zakresie masy całkowitej pojazdu czy nacisków na osie. Sąd wyjaśnia w tym miejscu, że sam fakt ewentualnego nie wydania decyzji nakładającej karę na przewoźnika za przejazd pojazdem nienormatywnym nie powoduje, iż organ nie może przy stwierdzeniu zaistnienia przesłanek z ustawy – Prawo o ruchu drogowym, nałożyć kary na załadowcę. Na marginesie jedynie należy wskazać, że Sądowi z urzędu jest wiadome, iż w stosunku do przewoźnika tj. S. W. prowadzącego działalność pod firmą: S. została wydana decyzja, którą nałożono na niego karę (decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...]). Decyzja ta bowiem była przedmiotem rozpoznania Sądu i Sąd wyrokiem z dnia z dnia 8 listopada 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 37/16 - wyrok publ. na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, oddalił skargę na w/w orzeczenie GITD). Tym samym twierdzenia skarżącej zawarte we wskazanym zakresie należy uznać za nieprawdziwe, a jednocześnie niezasadne.
Odnosząc się do zarzutu strony skarżącej, iż organy błędnie przyjęły, że w niniejszej sprawie zaistniała podstawa, by wymierzyć karę w wysokości 15.000 zł, gdy dopuszczalna masa całkowita pojazdu została przekroczona o 14,38%, Sąd wskazany zarzut uznał za niezasadny. Organy bowiem prawidłowo ustaliły, iż nie tylko doszło do przekroczenia całkowitej masy pojazdu o 14,38% (pomierzona masa wynosiła 36,6 tony) ale i do przekroczenia dopuszczalnego nacisku podwójnej osi napędowej o 32,22% (pomierzony nacisk wynosił 23,8 tony), co w sposób jednoznaczny zgodnie z art. 140ab ust.1 pkt 3 lit. c) p.r.d. w zw. z lp. 7 załącznika do w/w ustawy stanowi, że w sprawie kara winna być nałożona jak za brak zezwolenia kategorii VII i w takiej też wysokości została ona nałożona.
Sąd wskazuje również, iż błędne jest przekonanie skarżącej co do uznaniowego charakteru zaskarżonej decyzji. Decyzja ta jest zaliczana do decyzji związanych a nie uznaniowych, przepisy dotyczące kar za przejazd pojazdem nienormatywnym jasno określają zasady nakładania kar. Wszelkie wywody zawarte w skardze odnoszące się do uznaniowości, należy uznać zatem za niezasadne i nie mające znaczenia w niniejszej sprawie.
W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się naruszenia w zaskarżonej decyzji wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych. Organy administracji nie naruszyły przepisów k.p.a., a ponadto wypełniły obowiązek wynikający z art. 7 oraz art. 77, 80 k.p.a. i zgromadziły w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuściły jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem.
Nadto zaskarżona decyzja zawierała niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a., w szczególności uzasadnienie faktyczne i prawne – stosownie do wymogów art. 107 § 3 k.p.a.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło