VI SA/Wa 683/15
WyrokWSA w Warszawie2015-11-12
Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Izabela Głowacka - Klimas, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o wykonanie prac geologicznych, nazwana umową o dzieło, której rezultatem jest dokumentacja techniczna, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług (zlecenia) w celu ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ odwoławczy naruszył przepisy postępowania administracyjnego, w szczególności art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy i dowolną ocenę dowodów. Nie wyjaśniono w sposób dostateczny, na jakiej podstawie przyjęto, że sporna umowa cywilnoprawna stanowi umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło, co miało wpływ na ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu P. C. z tytułu wykonywania prac geologicznych na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło. Organ pierwszej instancji ustalił, że P. C. podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zlecenia. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał tę decyzję w mocy, uznając, że umowy te miały charakter umów o świadczenie usług, a nie umów o dzieło. Spółka G. Sp. z o.o. wniosła skargę do WSA, zarzucając organom błędną kwalifikację umów i naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz G. Sp. z o.o. zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Protokolant sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 listopada 2015 r. sprawy ze skargi G. Sp. z o.o. z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz G. Sp. z o.o. z siedzibą w B. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B., pismem z dnia 30 sierpnia 2013 r., zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym P. C. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia określonych przez płatnika składek: P. Sp. z o.o. umowami o dzieło we wskazanych okresach.
Z pisma Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w trakcie przeprowadzonej u płatnika kontroli ustalono, iż P. C. we wskazanych okresach nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów oraz, że posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych.
W związku z powyższym dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, po analizie zgromadzonej dokumentacji w przedmiotowej sprawie, decyzją nr [...] z dnia [...] stycznia 2014 r. ustalił, iż P. C. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia zawartych z płatnikiem P. Sp. z o.o. w okresach:
- od 31 stycznia 2011 r. do 9 lutego 2011 r.,
- od 7 lutego 2011 r. do 21 lutego 2011 r.,
- od 27 kwietnia 2011 r. do 7 maja 2011 r.,
- od 13 maja 2011 r. do 14 czerwca 2011 r.,
- od 27 czerwca 2011 r. do 29 czerwca 2011 r.,
- od 13 lipca 2011 r. do 30 lipca 2011 r.,
- od 8 października 2011 r. do 16 marca 2012 r.,
- od 8 czerwca 2012 r. do 21 września 2012 r.
Od powyższej decyzji płatnik składek wniósł w dniu 10 lutego 2014 r. odwołanie. Odwołanie wniesione zostało w terminie.
Decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia działając na podstawie art 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r.5 Nr 164, poz. 1027, ze zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, ze zm.), zwanej dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania wniesionego w dniu 10 lutego 2014 r. przez P. Sp. z o.o,, od decyzji nr [...], wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu [...] stycznia 2014 r., w sprawie ustalenia, że P. C. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia zawartych z płatnikiem – P. Sp. z o.o. we wskazanych powyżej okresach, orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji.
W uzasadnieniu organ wskazał, że z całokształtu zebranego materiału dowodowego wynika, iż płatnik zawarł z P. C. umowy, nazwane przez strony "umowami o dzieło", których P. C. był wykonawcą. Z analizy treści zawartych umów wynika, że ubezpieczony wykonywał (w zależności od umowy): "otwory wiertnicze wraz z udokumentowaniem zestawienia otworów wiertniczych i miejsca usytuowania otworów wiertniczych, terenowe prace geologiczne (geotechniczne) dla określonych projektów i w określonych miejscach (wiercenia w nawierzchni, ścięcia podłoża, sondowania) wraz z udokumentowaniem, roboty geologiczne wraz z udokumentowaniem, wiercenia oraz sondowania sondą, wiercenia ręczne, wiercenia mechaniczne, inwentaryzację zieleni, sondowania dynamiczne, wiercenia ręczne z wieży, wiercenia ręczne świdrem penetracyjnym, kontrolne terenowe prace geologiczne".
Organ wskazał, że z umów wynika, iż w skład dzieła wchodziły ww. prace oraz wszystkie prace z tym związane (np. pobranie, załadunek i wyładunek sprzętu oraz materiałów, drobne naprawy i konserwacja sprzętu w trakcie wykonywania dzieła, usuwanie przeszkód w realizacji dzieła, dojazd i zjazd oraz poruszanie się po terenie, obsługa codzienna i eksploatacyjna powierzonych narzędzi pracy w tym czyszczenie sprzętu po pracy, przygotowanie rozliczenia końcowego, zdanie sprzętu i materiałów itp.). W skład dzieła wchodziło również zestawienie punktów badań, ich numery oraz głębokość według załącznika do umowy, wskazanie miejsca usytuowania punktów badań według załącznika do umowy. Ponadto do wykonania dzieła zleceniodawca użyczał sprzęt według załącznika do umowy.
Zgodnie z umową z dnia 31 stycznia 2011 r. zleceniodawca użyczył wykonawcy do wykonania dzieła "pojazd [...] i wyposażenie (świderek ręczny do głębokości 5,00 m ppt) a wykonawca zobowiązuje się zwrócić pojazd, sprzęt i wyposażenie w stanie nie pogorszonym". Ponadto wykonawca mógł powierzyć część lub całość prac objętych umową innym osobom. Został również wyznaczony okres gwarancji na przedmiot wykonanej umowy.
P. C. pismem z dnia 6 listopada 2013 r. poinformował, że zawierał kilkakrotnie umowy z firmą G. Sp. z o.o. w latach 2011-2012 związane z dokumentowaniem geologicznym lub geotechnicznym podłoża dla potrzeb projektowania i realizacji różnych inwestycji, zlokalizowanych w różnych miejscowościach na terenie Polski. "Dokumentowanie to polegało na wykonywaniu najczęściej wierceń i sondowań oraz tworzeniu na tej podstawie profilu litologicznego podłoża oraz profilu zagęszczenia gruntów. W trakcie wierceń pobierano również próbki gruntów (a czasem też nawierzchni), przeznaczonych do dalszych badań laboratoryjnych. Przy wierceniach przez nawierzchnie ustalano grubość i rodzaj warstw nawierzchni oraz rodzaj kruszywa nawierzchni a także podbudowy. Rdzenie wierceń w nawierzchni dodatkowo były dokumentowane fotografiami. Najwięcej wykonanych przeze mnie dzieł związanych było z ustaleniem profilu nawierzchni i podłoża pod nią występującego. Otwory powstałe w trakcie badań, natychmiast po wykonaniu, były zasypywane (likwidowane) a otwory w nawierzchni wypełniane masą butumiczną na zimno. Prace wykonywałem samodzielnie (z zespołem), bez nadzoru G. (...). Do G. przekazywano jedynie rezultaty dzieła - utworzone metryki (profile) + próby + fotografie. Wszystkie metryki podpisywałem ja i inne osoby wykonujące dzieło, potwierdzając tym samych, że informacje tam zawarte są zgodne ze stanem faktycznym. (...). Dzieła wykonywałem najczęściej w zespole. Tylko pojedyncze profile podłoża wykonywałem całkowicie samodzielnie. Do wykonania dzieł tworzyłem zespół wykonawczy lub dołączałem do istniejącego (rzadziej)".
Analizując akta sprawy organ przyjął, że przedmiotem ww. umów wykonywanych we wskazanych okresach, nazwanych umowami o dzieło, były różnorodne czynności polegające na wykonaniu terenowych robót geologicznych (geotechnicznych) z udokumentowaniem dla określonych projektów. Zgodnie z określonym w umowach przedmiotem, do tych czynności należy zaliczyć: wiercenie i sondowanie, wypełnianie dokumentacji.
Zgodnie z wyjaśnieniami złożonymi przez płatnika składek dokumentacje geologiczne składają się z części:
- wyników badań terenowych (najczęściej wierceń i sondowań a czasami też i innych),
- wyników badań laboratoryjnych,
- opracowania końcowego (dokumentacji).
Organ II instancji nie zgodził się ze stanowiskiem odwołującego, że wyżej opisane czynności stanowią dzieło. W omawianym przypadku bowiem nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zatem charakter zrealizowanych robót nakazuje przyjąć, że przedmiotowe umowy należy zakwalifikować, jako umowy o świadczenie usług.
W przedmiotowej sprawie ubezpieczony wykonując swoje obowiązki miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi w procesie wykonywania robót geologicznych wytycznymi, a zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci wierceń, sondowań i wypełniania dokumentacji, dokonywanych za pomocą użyczonego sprzętu (pojazdu i wyposażenia) przez wykonawcę. Czynności te ewidentnie wymagały starannego działania, a ich wyniki nie były zależne przede wszystkim od wykonawcy ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów obowiązujących w prowadzonych robotach geologicznych.
Zdaniem organu oceny charakteru przedmiotowych umów nie zmienia okoliczność, że P. C. zobowiązany był do wykonania ww. umów zgodnie z zapotrzebowaniem płatnika (i w określonym miejscu), który wyznaczył swoje wymagania odnośnie uzyskanej dokumentacji dotyczącej danego projektu. Ponadto charakter wykonywanych przez ubezpieczonego prac nie był twórczy i jednostkowy. Ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca Ubezpieczonego mogłaby zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przyuczenie w zakresie obsługi sprzętu i wypełniania dokumentacji. Trudno zatem przyjąć w tym przypadku swobodę wykonawcy w wykonaniu przedmiotu umowy. Zatem w przedmiotowej sprawie, wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych Ubezpieczonego, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem obowiązku starannego działania.
Ponadto, wykonywane prace były przez P. C. wykonywane najczęściej w utworzonym zespole wykonawczym lub ww. dołączał do zespołu już istniejącego.
Organ zwrócił uwagę, iż P. C., zgodnie z zeznaniem, wykonywał wiercenia, sondowania i dokumentacje. Nie brał jednak udziału, stąd nie odpowiadał personalnie wobec podmiotów trzecich, za wytwarzanie finalnego rezultatu w postaci wybudowanych obiektów czy zrealizowanych inwestycji na obszarze wykonywanych robót. Zatem należy uznać, że ww. uczestniczył jedynie w zakresie prac przygotowawczych, które nie miały za cel osiągnięcie ww. rezultatu i w takim zakresie odpowiadał za staranne wypełnianie swoich obowiązków. Ponadto, w szerokim sensie, każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość) - np. pracownik na produkcji odpowiada wewnętrznie wobec swojego pracodawcy za jakość wytoczonej na tokarce rzeczy, zleceniobiorca i wykonujący w jego imieniu kierowca przewóz, odpowiada za przewiezienie w stanie niepogorszonym przewożonych materiałów wobec przewoźnika, u którego jest zatrudniony łub wykonuje umowę zlecenia itd. W przedmiotowej sprawie odpowiedzialność z tytułu wykonywanych umów spoczywała w istocie na P. Sp. z o.o.
Ponadto organ II instancji rozpatrując odwołanie stwierdził, że w przedmiotowej sprawie wykonywane czynności miały miejsce w ramach cyklicznego i niemalże ciągłego zatrudnienia w okresach wskazanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Pozwala to na przyjęcie, że celem stron nie było zawarcie umów o dzieło i rozliczanie się za ich wynik ale wykonywanie powtarzalnej pracy analogicznie, jak w przypadku pracy ze stałym wynagrodzeniem. Zatem w przedmiotowej sprawie ww. argument również przemawia za tym, iż chodzi o uczestnictwo w określonym i trwałym procesie, a nie przejawianie właściwych umowie o dzieło zachowań jednorazowych (podobnie w wyroku Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13).
Czynności wykonywane przez Pana P. C., w ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Pismem z dnia 11 lutego 2015 r. P. Sp. z o. o. w B. wniosło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie:
- art. 138 § 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji naruszającej przepisy ustawy o świadczeniach, jak również przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego,
art. 7 oraz art. 75 i art. 77 k.p.a. poprzez pominięcie istotnych dla sprawy czynności dowodowych pociągających za sobą nienależyte ustalenie stanu faktycznego, art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu decyzji wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, art. 66 ustawy o świadczeniach poprzez objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osoby wykonującej umowę o dzieło, która to umowa nie jest tytułem do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym (nawet w przypadkach, gdy strony nie łączy żaden stosunek prawny oraz pomimo braku rzetelnego ustalenia okresu ewentualnego ubezpieczenia),
- art. 65 k.c. poprzez nadanie umowom o dzieło łączącym strony charakteru umowy zlecenia wbrew ich treści,
- art. 627 oraz 734 i 750 k.c. poprzez przyjęcie, że umowy o dzieło zawarte przez strony miały charakter umów zlecenia.
Mając na względzie wskazane zarzuty, strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji jak i poprzedzającej ją decyzji I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania na rzecz strony skarżącej według norm przypisanych.
W uzasadnieniu wskazano, że przedmiotem sporu stron jest to, czy dokumentacja techniczna powstała w trakcie i wyniku terenowych badań geologicznych (geotechnicznych) ma charakter dzieła, jak twierdzi strona skarżąca, czy ma charakter usługi do której stosuje się przepisy o zleceniu, jak twierdzi Prezes NFZ. Zdaniem skarżącej spółki, zawierała ona z P. C. typowe umowy o dzieło. Strona skarżąca podkreśliła, że nigdy nie twierdziła, że czynności stanowią rezultat dzieła. Zajmuje natomiast stanowisko, że rezultatem dzieł jest dokumentacja techniczna (metryki badań), jaka powstała w wyniku czynności związanych z terenowymi badaniami geologicznymi (geotechnicznymi). Rezultatem dzieł jest zatem informacja o badanym podłożu gruntowym (niematerialna), zmaterializowana w metrykach (dokumentacji z przeprowadzonych badań). Mają one charakter dokumentacji technicznej, ale również dokumentu, gdyż zawierają nazwiska osób, które ten dokument stworzyły oraz ich podpisy na potwierdzenie prawdziwości zawartych i tam danych ze stanem faktycznym. Dokumentacja techniczna była odbierana od wykonawców dzieł jako rękopis. P. C. w swoich wyjaśnieniach skierowanych do NFZ wskazywał również na inne rezultaty - materialne (próby i fotografie), co jest zgodnie ze stanem faktycznym. Jeżeli znany jest rezultat dzieła, to dopiero wtedy można analizować, czy ten rezultat ma charakter sprawdzalny.
Skarżąca wskazała również, że w przypadku realizowanych dzieł możemy się spotkać z dwoma rodzajami wad fizycznych - jawnych i ukrytych. "Wady jawne" wynikają z przekazanej dokumentacji technicznej i stwierdzeniu, czy odpowiada ona zamawianemu indywidualnie zakresowi (kompletność dzieła). Zakres ten został wyszczególniony w umowach wprost lub w jej załącznikach. "Wady ukryte" wynikają ze zgodności treści przekazanej dokumentacji technicznej ze stanem faktycznym (otaczającą rzeczywistością). W treści dokumentacji technicznej z badań, autorzy zapewniają o właściwościach badanego podłoża gruntowego. Organ I instancji bardzo dobrze opisał sposób badania rezultatów na istnienie wad fizycznych, natomiast we wnioskach stwierdził, że skoro można uzyskać taki sam rezultat, to dokumentacja z badań nie jest utworem, a więc tym samym dziełem. Utożsamianie dzieła wyłącznie z utworem, nie ma podstaw prawnych. Sprawdzalność rezultatów w tym zakresie wynika także ze zgłaszanych reklamacji.
Strona skarżąca podkreśliła także, że wykonane dzieło jest niewątpliwie dziełem o charakterze technicznym. Prezes NFZ ma racje pisząc, że swoboda autora tego dzieła jest ograniczona metodologią badań ("przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów") i nie zależy od osobistych właściwości wykonawcy. Gdyby dzieła techniczne zależały od tych cech, to nie można by nigdy poddać ich sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Rezultaty dzieła mają charakter jednostkowy. Pomimo, że organ dysponuje kilkudziesięcioma rezultatami, nie można wskazać identycznych. Wyszczególnione w decyzji cechy dotyczą utworów (stanowiących przedmiot prawa autorskiego), a z treści zawartych umów nie wynika, aby strony umowy tak traktowały rezultat umów.
Zdaniem strony skarżącej pobieżna analiza stanów faktycznych, charakteru rezultatów oraz wprowadzenie kryteriów niewystępujących w kodeksie cywilnym doprowadziły do błędnej oceny przedmiotowego charakteru umów, niezgodnej z poglądami prezentowanymi w literaturze prawniczej.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, a to w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: "p.p.s.a.").
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga P. Sp. z o.o. z siedzibą w B. zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2014 r. narusza prawo.
Zdaniem Sądu, wydając przedmiotową decyzję organ odwoławczy dopuścił się przede wszystkim - mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej, podnoszonych w odwołaniu.
Według Sądu, powyższe uchybienia proceduralne polegały przede wszystkim na tym, że nie wyjaśniono w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjęto w sprawie, iż sporna umowa cywilnoprawna zawarta pomiędzy stroną skarżącą, a uczestnikiem postępowania – P. C. stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji dlaczego - pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń - przyjęto, że w sprawie niniejszej zachodzą podstawy do uznania, iż uczestnik postępowania P. C. podlegał, w okresie wskazanym w decyzjach, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Tym samym doszło w niniejszej sprawie, do naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.
Należy wskazać, iż podstawę prawną zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jako organu I instancji, stanowił przede wszystkim przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) cyt. ustawy, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei, w świetle przepisu art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych.
Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi".
Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągniecia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Wymaga podkreślenia, że przedstawiony zespół cech konstytutywnych występować musi łącznie (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Umowa o dzieło stanowi bowiem typowe zobowiązanie rezultatu zamierzonego przez strony, którego osiągnięcie obciąża przyjmującego zamówienie (tak też M. Romanowski, Umowy rezultatu i starannego działania, PPH 1997, nr 2, s. 22 i n.; Ł. Kowalczyk, Zobowiązania starannego działania i rezultatu - dyskusja, Radca Prawny 2003, nr 6, s. 91 i n.; B. Kosmus, G. Kuczyński, Kilka mitów z zakresu teorii umów, GSP 2000, t. 7, s. 309 i n.).
Podkreślić należy, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. stwierdził, że starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63).
W przedmiotowej sprawie, ustalając obowiązek podlegania przez uczestnika postępowania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanych umów cywilnoprawnych zawartych ze strona skarżącą zarówno Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jak i Prezes NFZ, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. - uznali, że umowa, jaką zawarł P. C. ze stroną skarżącą, jest umową zlecenia, nie zaś - jak twierdzą obie strony tego kontraktu - umową o dzieło.
W tej sytuacji należy - zdaniem Sądu - uznać, że zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Funduszu, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim spornej umowy o dzieło, przedłożonych przez ZUS, zobowiązany był w sposób jednoznaczny ustalić, czy w świetle obowiązujących unormowań prawnych, a więc głównie powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, zachodzą podstawy do uznania, że analizowana umowa cywilnoprawna zawarta pomiędzy skarżącą a P. C. dają jednoznaczną podstawę do przyjęcia tezy, iż P. C. podlegał, we wskazanym przez organy okresie, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zaś strona skarżąca była w tum okresie zobowiązana, jako płatnik, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Należy zauważyć, iż wydając sporną decyzję Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, powołując się na przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz na unormowania zawarte w przepisach art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., stwierdził m.in., analiza zakresu prac wskazanych w treści umowy, tj. wykonanie sondowań dynamicznych pozwalała stwierdzić, że była to umowa starannego działania, której celem było regularne wykonywanie czynności, które nie zmierzają do osiągnięcia zindywidualizowanego rezultatu. Dokumenty "Metryka sondowania sondą" oraz "Wyniki sondowania sondą", nie stanowiły rezultatu dzieła, który można było poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, albowiem są one jedynie zapisem dokonanych pomiarów. Niestaranne lub niezgodne z unormowaniami wykonanie powodujące zapisanie w dokumentacji wadliwych wyników oczywiście może być poddane sprawdzeniu. Udowodnienie poprawności wykonania opracowania przez powtórzenie sondowań u wykonanie ponownej analizy przez kompetentna osobę powinno dać identyczny, powtarzający się za każdym razem wynik, o ile prace wykonano z należytą starannością. Nie może wówczas powstać inne opracowanie o nowym, zindywidualizowanym charakterze, gdyż wskazywałoby to, że jedna z wykonanych analiz została wykonana źle, a wynikowe opracowanie zawiera fałszywe dane.
Prezes NFZ w decyzji II instancji dodatkowo wskazał, że w przedmiotowej sprawie ubezpieczony, wykonując swoje obowiązki miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi w procesie wykonywania prac geologicznych wytycznymi, a zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci wierceń, sondowań i wypełnienia dokumentacji, dokonywanych za pomocą użyczonego niezbędnego sprzętu i wyposażenia. Czynności te zdaniem organu ewidentnie wymagały starannego działania, a ich wyniki nie były zależne przede wszystkim od wykonawcy ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów obowiązujących w prowadzonych pracach geologicznych. Charakter wykonywanych przez ubezpieczonego prac nie był twórczy i jednostkowy. Omawiane czynności nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ubezpieczonego mogłaby zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przyuczenie w zakresie obsługi sprzętu i wypełniania dokumentacji.
Natomiast zdaniem strony skarżącej, przedmiotem spornej umowy, którą strona zawarła z uczestnikiem postępowania [...] było wykonanie terenowego badania geologicznego określone w umowie i przedstawienie rezultatów tych badań. Rezultat ten, a nie czynności były przedmiotem przekazania do odbioru przez zleceniodawcę.
W opinii skarżącej, rezultat ten polegał na utworzeniu dokumentów, które przedtem nie istniały, a które stanowiły produkt końcowy różnorodnych czynności, takich jak badania terenowe oraz badania laboratoryjne próbek pobranych w trakcie badań terenowych. Skarżąca podkreślała, że rezultat omawianej umowy omawianej umowy został utrwalony w przedmiocie materialnym tj. dokumentacji geotechnicznej, jest samoistny (niezależny od dalszego działania wykonawcy dzieła), ma charakter zindywidualizowany oraz podlega sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (rękojmia). Podkreśliła, że zdaniem zleceniodawców skarżącej opracowane dokumentacje są dziełem oraz mają charakter utworu. Wskazała także na konieczność uwzględnienia w prowadzonym postepowaniu dowodowym szeregu przepisów prawa materialnego obowiązujących w okresie realizacji dzieła i mających związek ze sprawą.
Wskazała na kilka aspektów indywidualizacji dzieła. Podniosła, że umowa zawiera datę zawarcia oraz datę zakończenia, natomiast nie określa czasu wykonywania dzieła lecz termin w jakim strony są umową związane. Strony nie zawarły w umowie czasu trwania, lecz jedynie termin jej zakończenia. Umowa wygasa po zrealizowaniu dzieła i zapłacie należności. Ponadto w umowie uzgodniono kary umowne oraz warunki gwarancji, a także rękojmi. Warunki te kładą nacisk na terminowość zakończenia oraz jakość. Rękojmia podkreśla ponadto trwałość rezultatu w czasie.
Organ odwoławczy nie odniósł się w ogóle do powyższych zarzutów i argumentacji strony skąrżącej, zawartej w piśmie z dnia 7 listopada 2013 r. oraz odwołaniu od decyzji I instancji
Nie odniesiono się w żaden sposób do wniosku strony skarżącej o uwzględnienia w prowadzonym postępowaniu przepisów prawa materialnego obowiązujących w okresie realizacji dzieła i mających związek ze sprawą, takich jak art. 40, art. 43 ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 1, art. 32 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. Prawo geologiczne, § 17 ust. 1 pkt 4 i pkt 6 rozporządzenia Ministra środowiska z dnia 3 października 2005 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać dokumentacje hydrogeologiczne i geologiczno-inżynierskie, § 2 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 19 grudnia 2001 r. w sprawie projektów prac geologicznych, art. 34 ust. 3 pkt 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, które wskazują na intencje zawarcia ww. umowy oraz zakres uprawnień, umiejętności i wiedzy osoby uprawnionej do wykonania ww. badań geotechnicznych oraz sporządzenia dokumentacji będącej ich rezultatem. Zbagatelizowano osobiste właściwości wykonawcy, wskazując, że czynności nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ubezpieczonego mogłaby zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przyuczenie w zakresie obsługi sprzętu i wypełniania dokumentacji.
Organ odwoławczy nie odniósł się także do podnoszonego przez stronę skarżąca zaistnienia jednego z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, tj. możliwości poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Organ II odwoławczy nie odniósł się w żaden sposób do ww. kwestii.
Nie odniesiono się także w żaden sposób do kolejnych podnoszonych podnoszonego przez stronę skarżąca kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, tj. jednorazowego charakteru wykonania dzieła, jego zindywidualizowania oraz zamkniętego terminu wykonania.
Organ nie ustosunkował się także do zgłaszanych w toku postępowania wniosków dowodowych skarżącego, dotyczących ustalenia charakteru rezultatu spornej umowy (przeprowadzenie dowodu z "Metryki sondowania sondą DPSH (SUC)" oraz "Wyników sondowania sondą DPSH" czy też dowodów z elementów książek reklamacyjnych prowadzonych przez stronę skarżącą).
W ocenie Sądu brak ustosunkowania się organu odwoławczego do ww. zarzutów czyni wręcz niemożliwym, przeprowadzenie pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji administracyjnej pod względem stricte materialno-prawnym.
Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawierają pełnego wyjaśnienia okoliczności branych pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie ustalenia faktu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 200 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 3 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło