VI SA/Wa 685/15
WyrokWSA w Warszawie2015-07-22
Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Jacek Fronczyk, Dariusz Zalewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony 'umową o dzieło', której przedmiotem było wykonanie wierceń, sondowań i ścięć gruntu, a której rezultatem było sporządzenie metryk otworów wiertniczych, podlega kwalifikacji jako umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., czy też jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony 'umową o dzieło', której przedmiotem było wykonanie wierceń, sondowań i ścięć gruntu i której rezultatem było sporządzenie metryk otworów wiertniczych, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło. Brak było indywidualnie oznaczonego, samoistnego rezultatu, który można by poddać ocenie pod kątem wad fizycznych. Prace miały charakter starannego działania, były powtarzalne, wymagały użycia sprzętu zleceniodawcy i nie zależały od osobistych cech wykonawcy, co wskazuje na kwalifikację jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca pracę na podstawie takiej umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu W. M. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej przez strony 'umową o dzieło' z G. Sp. z o.o. w okresie od marca do marca 2011 r. ZUS, po kontroli, uznał, że umowa ta miała charakter umowy zlecenia, a sporządzona dokumentacja techniczna nie stanowiła dzieła. Organy NFZ utrzymały w mocy decyzję o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym. Spółka G. Sp. z o.o. wniosła skargę do WSA, kwestionując kwalifikację umowy jako zlecenia, argumentując, że stworzono dokumentację techniczną będącą dziełem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Dariusz Zalewski (spr.) Protokolant sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lipca 2015 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
I. Stan sprawy przedstawia się następująco:
1. Pismem z dnia [...] sierpnia 2013 r. znak: [...] Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. (nazywany dalej: "ZUS") zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym W. M. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia określonych przez płatnika składek: G. Sp. z o.o. z siedzibą w B. (nazywane dalej: "płatnikiem") umową o dzieło w okresie: od [...] marca 2011 r. do [...] marca 2011 r.
W uzasadnieniu pisma ZUS podał, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika obejmującej okres od stycznia 2010 r. do grudnia 2012 r. (protokół kontroli z dnia [...] lipca 2013 r. i aneks z dnia [...] lipca 2013 r. wraz z załącznikami stanowiący integralną część) ustalono, że W. M. w ww. okresie nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej z płatnikiem umowy. W okresie wykonywania przedmiotowej umowy W. M. (nazywany dalej: "ubezpieczonym") posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych.
ZUS uznał, że ubezpieczony winien podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej z płatnikiem.
Do wniosku ZUS załączył protokół kontroli przeprowadzonej u płatnika oraz kopię umowy nazwanej "umową o dzieło" zawartej przez płatnika z ubezpieczonym w dniu [...] marca 2011 r. ze wskazanym terminem wykonania [...] marca 2011 r., której przedmiotem było wykonanie wierceń, sondowań i ścięć gruntu.
2. W odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego ubezpieczony pismem z dnia [...] listopada 2013 r. wyjaśnił, że praca wykonywana na podstawie umowy zawartej z płatnikiem polegała na sporządzeniu metryk otworów wiertniczych, które zawierały grubości warstw na poszczególnych głębokościach oraz własności gruntów.
Natomiast płatnik pismem z dnia [...] listopada 2013r. poinformował, że ustalenia kontroli ZUS opierają się na błędnych ustaleniach faktycznych. Oświadczył, że materiał dowodowy potwierdził, że zawarte umowy dotyczyły dzieła i nie były umowami o świadczenie usług. W ocenie płatnika przedmiotowe umowy nie zawierały żadnego elementu charakterystycznego dla zlecenia, a były umowami rezultatu, który był określony z góry, według obiektywnie sprawdzalnych cech. W opinii płatnika rezultat ten polegał na utworzeniu dokumentów, które przedtem nie istniały, a które stanowiły produkt końcowy różnorodnych czynności. Płatnik zaznaczył, że rezultat mógł mieć samodzielny byt. Wraz z pisemnymi wyjaśnieniami przesłał kopię umowy o dzieło zawartej przez siebie z ubezpieczonym, rachunek umowy oraz "Metryki otworu wiertniczego" - dokumenty, które zgodnie z oświadczeniem płatnika stanowiły rezultat, produkt końcowy umowy zawartej z ubezpieczonym.
3. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzja z dniam[...] stycznia 2014 r. Nr [...], na podstawie art. 109 ust. 1 i 3, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008r. Nr 164, poz. 1027 z późn. zm., nazywanej dalej: "ustawą o świadczeniach") ustalił, że ubezpieczony z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej z płatnikiem składek od dnia [...] marca 2011 r. do dnia [...] marca 2011 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji podał, że analiza zakresu prac wskazanych w treści umowy, tj. wykonanie wierceń, sondowań i ścięć gruntu pozwalała stwierdzić, że była to umowa starannego działania, której celem było regularne wykonywanie czynności, które nie zmierzają do osiągnięcia zindywidualizowanego rezultatu. Dokument "Metryka otworu wiertniczego", wbrew stanowisku płatnika, nie stanowiła rezultatu dzieła, który można było poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Organ podkreślił, że wspomniany dokument nie stanowi dzieła, jest on jedynie zapisem dokonanych pomiarów. Prawidłowe przeprowadzenie tej pracy oraz poprawne wypełnienie właściwych formularzy wymaga oczywiście znajomości zagadnienia, w szczególności przepisów i zasad postępowania określonych w ustawie z dnia 9 czerwca 2011 r. prawo geologiczne i górnicze (Dz.U. z 2011 r. Nr 163 poz. 981). Jest jednak rzeczą oczywistą, że powierzając do wykonania prace bądź to pracownikowi, bądź w ramach jakiejkolwiek innej umowy zlecający kieruje się kwalifikacjami osób, którym powierza prace do wykonania, nie jest to jednak przesłanką do uznania, że prace geologiczne, analiza wyników i wypełnienia metryk są dziełem a nie starannym, powtarzalnym działaniem opartym o wiedzę fachową określoną w odpowiednich przepisach i unormowaniach.
4. Pismem z dnia [...] lutego 2014 r. płatnik wniósł odwołanie od decyzji z dnia [...] stycznia 2014 r., wnosząc o jej uchylenie.
Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez jego zastosowanie w sytuacji gdy nie było do tego podstaw, art. 672 K.c. w wyniku błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania w następstwie uznania, że sporne umowy odpowiadały umowie dotyczącej usług, a nie umowie o dzieło, art. 7, 77 § 1, 107 § 1 i 3 K.p.a. w wyniku braku ich właściwego stosowania w trakcie postępowania administracyjnego, co miało decydujący wpływ na błędne orzeczenie decyzji.
5. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (nazywany dalej: "Prezesem NFZ") decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. Nr [...], na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach oraz art. 138 1 pkt 1 K.p.a. po rozpatrzeniu odwołania płatnika, utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] stycznia 2014 r.
W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ podał, że w okresie objętym decyzją miał zastosowanie art. 66 ust. 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121, z późn. zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W myśl art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłaca jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Prezes NFZ, mając na uwadze materiał dowodowy sprawy przyjął, że płatnik zawarł z ubezpieczonym w okresie: od [...] marca 2011 r. do [...] marca 2011 r. umowę, nazwaną przez strony "umową o dzieło", której ubezpieczony był wykonawcą.
Z analizy treści zawartej umowy wynikało, że ubezpieczony zobowiązał się do realizacji dzieła polegającego na "wykonaniu wierceń, sondowań i ścięć gruntu w B.".
Zgodnie z umową - do wykonania dzieła płatnik użyczał niezbędny sprzęt i wyposażenie, a ubezpieczony zwracał je w stanie nie pogorszonym.
Ponadto ubezpieczony mógł powierzyć część lub całość prac objętych umową innym osobom. Został również wyznaczony okres gwarancji na przedmiot wykonanej umowy. Ustalenie należności za wykonanie dzieła miało nastąpić kosztorysem powykonawczym przy zastosowaniu cen jednostkowych określonych za każdy metr wiercenia, sondowania i za każde ścięcie podłoża.
Z przesłanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych protokołu kontroli z dnia [...] lipca 2013 r. znak pisma: [...] wynikało, że płatnik, którego podstawowym zakresem działalności jest wykonywanie wykopów i wierceń geologiczno-inżynieryjnych w okresie od 1/2010 do 12/2012 zawierał tzw. umowy o dzieło, które polegały na wykonaniu prac geologicznych i laboratoryjnych i były w istocie umowami o świadczenie usług.
Ubezpieczony wyjaśnił, że praca polegała na sporządzeniu metryk otworów wiertniczych, metryki zawierały grubość warstw na poszczególnych głębokościach oraz własności tych gruntów. Dane uzyskiwał na podstawie wierceń, metryk, które były przekazywane do płatnika i stanowiły podstawę do wynagrodzenia.
Przedmiotem umowy wykonywanej przez ubezpieczonego, nazwanej przez strony "umową o dzieło" było "wykonanie wierceń, sondowań i ścięć gruntu w B.". Dokumentacje geologiczna składała się z części: wyników badań terenowych (najczęściej wierceń i sondowań a czasami też i innych), wyników badań laboratoryjnych, opracowania końcowego (dokumentacji).
Zdaniem Prezesa NFZ powyższy zakres czynności nie pozwalał na uznanie ich o dzieło, albowiem nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zatem charakter zrealizowanych prac nakazywał przedmiotową umowę zakwalifikować, jako umowę o świadczenie usług (art. 750 K.c.).
Praca tego rodzaju nie polegała na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c.: art. 627 K.c. i następne) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, że dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej czyli jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie. Poza rezultatem materialnym dzieło może jednak powstać także w postaci niematerialnej, która może, lecz nie musi być ucieleśniona w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat pracy ubezpieczonego nie poddawał się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
W przedmiotowej sprawie ubezpieczony, wykonując swoje obowiązki miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi w procesie wykonywania prac geologicznych wytycznymi, a zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci "wierceń, sondowań i ścięć gruntu w B.", dokonywanych za pomocą użyczonego niezbędnego sprzętu i wyposażenia. Czynności te ewidentnie wymagały starannego działania, a ich wyniki nie były zależne przede wszystkim od wykonawcy ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów obowiązujących w prowadzonych pracach geologicznych.
Ponadto to płatnik wyposażył ubezpieczonego w specjalistyczny sprzęt niezbędny do realizacji zlecenia.
Oceny charakteru przedmiotowej umowy nie zmieniała okoliczność, że ubezpieczony zobowiązany był do wykonania umowy zgodnie z zapotrzebowaniem płatnika (i w określonym miejscu), który wyznaczył swoje wymagania odnośnie uzyskanej dokumentacji dotyczącej danego projektu. Ponadto charakter wykonywanych przez ubezpieczonego prac nie był twórczy i jednostkowy. Ww. czynności nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ubezpieczonego mogłaby zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przyuczenie w zakresie obsługi sprzętu i wypełniania dokumentacji. Trudno zatem było przyjąć w tym przypadku swobodę wykonawcy w wykonaniu przedmiotu umowy. Zatem, wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych ubezpieczonego, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, był elementem obowiązku starannego działania.
Ubezpieczony, zgodnie z zeznaniem, sporządzał metryki otworów wiertniczych na podstawie dokonywanych wierceń, które następnie przekazywał do firmy. Nie brał jednak udziału, stąd nie odpowiadał wobec podmiotów trzecich, za wytwarzanie finalnego rezultatu w postaci wybudowanych obiektów czy zrealizowanych inwestycji na obszarze wykonywanych robót. Zatem należało uznać, że uczestniczył jedynie w zakresie prac przygotowawczych, które nie miały za cel osiągnięcie rezultatu i tylko w takim zakresie odpowiadał za staranne wypełnianie swoich obowiązków. Ponadto, w szerokim sensie, każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość) - np. pracownik na produkcji odpowiada wewnętrznie wobec swojego pracodawcy za jakość wytoczonej na tokarce rzeczy, zleceniobiorca i wykonujący w jego imieniu kierowca przewóz, odpowiada za przewiezienie w stanie niepogorszonym przewożonych materiałów wobec przewoźnika, u którego jest zatrudniony lub wykonuje umowę zlecenia itd. W przedmiotowej sprawie odpowiedzialność z tytułu wykonywanej umowy spoczywała w istocie na płatniku, a płatnik uczestniczył jedynie w części długotrwałego procesu zmierzającego go osiągnięcia rezultatu w postaci wybudowanych obiektów czy zrealizowanych inwestycji, za który to rezultat w zakresie prac geologicznych odpowiadała również spółka.
Czynności wykonywane przez ubezpieczonego, w ocenie Prezesa NFZ, były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług (art. 750 K.c.), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W ocenie Prezesa NFZ w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, który był podstawą do wydania rozstrzygnięcia. Organy obu instancji dokonały analizy umowy oraz wykonywanych przez ubezpieczonego obowiązków, w oparciu o przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów.
Organy kierowały się zasadami wyrażonymi w art. 7 oraz art. 77 § 1 K.p.a., zaś decyzje odpowiadały wymaganiom art. 107 § 3 K.p.a.
6. W skardze z dnia 12 lutego 2015 r. wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] grudnia 2014 r. płatnik (nazywany dalej: "skarżącym") wniósł o jej uchylenie wraz z decyzją ją poprzedzającą.
Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił naruszenie:
a) art. 138 § 1 K.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji naruszającej przepisy ustawy o świadczeniach, jak również przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego,
b) art. 7 oraz art. 75 i art. 77 K.p.a. poprzez pominięcie istotnych dla sprawy czynności dowodowych pociągających za sobą nienależyte ustalenie stanu faktycznego,
c) art. 107 § 1 i 3 K.p.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu decyzji wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, art. 66 ustawy o świadczeniach poprzez objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osoby wykonującej umowę o dzieło, która to umowa nie jest tytułem do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym,
d) art. 65 K.c. poprzez nadanie umowom o dzieło łączącym strony charakteru umowy zlecenia wbrew ich treści,
e) art. 627 oraz 734 i 750 K.c. poprzez przyjęcie, że umowy o dzieło zawarte przez strony miały charakter umów zlecenia.
W uzasadnieniu skargi skarżący podtrzymał stanowisko, że umowa zawarta z ubezpieczonym była umową o dzieło, której rezultatem była dokumentacja techniczna (metryki badań), która powstała w wyniku czynności związanych z terenowymi badaniami geologicznymi (geotechnicznymi).
W ocenie Skarżącego wykonane dzieło było niewątpliwie dziełem o charakterze technicznym. Skarżący przyznał rację Prezesowi NFZ, że swoboda autora tego dzieła była ograniczona metodologią badań ("przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów") i nie zależała od osobistych właściwości wykonawcy. Gdyby dzieła techniczne zależały od tych cech, to nie można by nigdy poddać ich obiektywnemu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, gdyż zależały by od osobistych cech wykonawcy. Rezultaty dzieła mają charakter jednostkowy i niepowtarzalny. Pomimo, że organ dysponuje kilkudziesięcioma rezultatami, nie można wskazać identycznych.
Skarżący odrzucił jako niezasadną argumentację organu, że ubezpieczony, wykonując dokumentacje z terenowych badań geologicznych miałby odpowiadać bezpośrednio za wybudowanie obiektów. Natomiast odpowiadał za treści swoich dokumentacji, które mogły mieć wpływ na realizację inwestycji czy zachowanie obiektów po wykonaniu (np. nadmierne osiadania). Stąd w umowach, rękojmia i gwarancja powiązana jest z procesami inwestycyjnymi.
Skarżący podkreślił, że organy nie wykazały, że treść umowy była niejasna lub niejednoznaczna.
Organ co prawda wypowiedział się odnośnie wad fizycznych, lecz analizę odniósł do czynności, a nie rezultatów. Pominął materiał dowodowy w postaci przykładowych reklamacji. Nie odniósł się do samoistności rezultatu, podnoszonego w odwołaniu.
7. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
II. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
1. Na wstępie wyjaśnić należy, iż zgodnie z przepisem art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.), kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów, wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - dalej: "p.p.s.a.", sprawowana jest przez sądy administracyjne w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.).
2. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony, granicą praw i obowiązków Sądu, wyznaczoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami, mianowicie: legalnością działań organu oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia.
3. Rozpoznając sprawę według powyższych kryteriów należy uznać, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
4. Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ z dnia [...] grudnia 2014 r., który utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] stycznia 2014 r. Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ w przedmiocie stwierdzenia podlegania W. M. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od [...] do [...] marca 2011 r., nie narusza przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby jej uchylenie.
5. Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowa zawarta przez skarżącego jako płatnika z ubezpieczonym była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanej umowy z [...] marca 2011 r. było wykonanie wierceń, son- dowań i ścięć gruntu w B..
W ocenie Sądu, zebrany przez organ materiał dowodowy: kopia umów o dzieło, protokół kontroli z dnia [...] lipca 2013 r., znak pisma: [...], informacje przekazane przez ubezpieczonego, pozwoliły Prezesowi NFZ na dokonanie prawidłowej oceny, że umowa z ubezpieczonym stanowiły w istocie umowę zlecenia.
W ocenie Sądu powyższy materiał dowodowy pozwolił organowi na dokonanie prawidłowej oceny, że płatnik, którego podstawowym zakresem działalności jest wykonywanie wykopów i wierceń geologiczno-inżynieryjnych w okresie od 01/2010 do 12/2012 zawierał tzw. umowy o dzieło, które polegały na wykonaniu prac geologicznych i laboratoryjnych i były w istocie umowami o świadczenie usług, w tym będąca przedmiotem sporu w sprawie umowa z [...] marca 2011 r.
W przedmiotowej sprawie ubezpieczony, wykonując swoje obowiązki miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi w procesie wykonywania prac geologicznych wytycznymi, a zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci "wierceń, sondowań i ścięć gruntu w B.", dokonywanych za pomocą użyczonego niezbędnego sprzętu i wyposażenia. Czynności te ewidentnie wymagały starannego działania, a ich wyniki nie były zależne przede wszystkim od wykonawcy ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów obowiązujących w prowadzonych pracach geologicznych.
Ponadto to zleceniodawca wyposażył Pana W. M. w specjalistyczny sprzęt niezbędny do realizacji zlecenia a prace wykonywane w ramach spornej umowy były ściśle związane z zakresem działalności firmy lub były niezbędne dla prowadzenia przez firmę działalności w zakresie wykonywania wykopów i wierceń geologiczno-inżynieryjnych. Zatem ubezpieczony realizował w rzeczywistości nie umowę o dzieło ale umowę zlecenia w ramach działalności prowadzonej przez firmę.
Charakter wykonywanych przez ubezpieczonego prac nie był twórczy i jednostkowy. Wykonywane przez ubezpieczonego czynności i ich skutki nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Świadczy o tym m.in. oryginał spornej umowy, w której początkowo umieszczono jako wykonawcę zupełnie inną osobę – P. S., a dopiero później po przekreśleniu tego nazwiska wpisano W. M., przy tym samym zakresie przedmiotowym umowy.
Praca ubezpieczonego mogłaby zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przyuczenie w zakresie obsługi sprzętu i wypełniania dokumentacji. Trudno zatem przyjąć w tym przypadku swobodę wykonawcy w wykonaniu przedmiotu umowy. Zatem w przedmiotowej sprawie, wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych ubezpieczonego, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem obowiązku starannego działania.
Pan W. M., zgodnie z zeznaniem, sporządzał metryki otworów wiertniczych na podstawie dokonywanych wierceń, które następnie przekazywał do firmy. Nie brał jednak udziału, stąd nie odpowiadał wobec podmiotów trzecich, za ewentualne wady w przypadku gdyby na podstawie jego prac wystąpiły problemy związane z powstającymi obiektami czy realizowanymi inwestycjami na obszarze wykonywanych robót. Należy uznać, że uczestniczył jedynie w zakresie prac przygotowawczych, za które odpowiadał płatnik. Prace te nie miały za cel osiągnięcie rezultatu a Ubezpieczony w zakresie powierzonych mu obowiązków odpowiadał za staranne ich wypełnianie. Ubezpieczony, w taki sam sposób jak i każda inna osoba wykonująca dowolną pracę, odpowiadał za jej efekty (jakość) - np. pracownik na produkcji odpowiada wewnętrznie wobec swojego pracodawcy za jakość wytoczonej na tokarce rzeczy, zleceniobiorca i wykonujący w jego imieniu kierowca przewóz, odpowiada za przewiezienie w stanie niepogorszonym przewożonych materiałów wobec przewoźnika, u którego jest zatrudniony lub wykonuje umowę zlecenia itd.
W przedmiotowej sprawie odpowiedzialność z tytułu wykonywanej umowy spoczywała w istocie na G. Sp. z o.o., a Pan W. M. uczestniczył jedynie w części długotrwałego procesu zmierzającego go osiągnięcia rezultatu w postaci wybudowanych obiektów czy zrealizowanych inwestycji, za który to rezultat w zakresie prac geologicznych odpowiadała również spółka.
Czynności wykonywane przez Pana W. M., w ocenie Sądu, były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Świadczy też o tym sposób rozliczenia umowy nie za konkretny końcowy rezultat, ale kosztorysem powykonawczym przy zastosowaniu następujących cen jednostkowych, za każdy element powtarzalnych czynności i ich efektów:
- za każdy metr wiercenia - 1,05 zł brutto,
- za każdy metr sondowania - 1,20 zł brutto,
- za każde ścięcie podłoża - 0,70 zł brutto.
Dodatkowo zleceniodawca (skarżący) zobowiązał się do wypłaty kwoty ryczałtowej 27 zł brutto za każdy dzień wykonywania umowy.
6. Na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 144, z późn. zm., nazywanej dalej: "ustawą s.u.s.") obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotycząca zlecenia. Natomiast zgodnie z art. 13 pkt 2 ustawy s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu, wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Prezes NFZ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji prawidłowo wskazał, że regulacja prawna dotycząca umów cywilnoprawnych została zawarta w art. 627-646 k.c. odnosi się do świadczenia rezultatu polegającego na osiągnięciu z góry ściśle określonego efektu w świetle zjawisk zewnętrznych. Do tej kategorii nie zalicza się samej działalności lecz określony w treści umowy skutek. Natomiast umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której przedmiotowe świadczenie znajduje wyraz w działalności tylko ukierunkowanej, przy czym nie ma obowiązku osiągnięcia wskazanego celu. Do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy o zleceniu (art. 734-750 k.c.).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Dzieło może mieć charakter materialny lub niematerialny, musi mieć indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Umowa taka jest bez wątpienia umową rezultatu, co odróżnia ją od umowy zlecenia (art. 734 i następne k.c.) oraz od umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.).
W przypadku umowy o dzieło strony umawiają się na osiągnięcie konkretnego rezultatu, w przypadku umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) - strony umawiają się na dokonanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu.
Dzieło zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Z taką definicją, co do zasady nie koresponduje więc wykonywanie powtarzalnych czynności, w systemie pracy ciągłej. Szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów.
W ocenie Sądu, organ słusznie uznał, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów nazwanych "umowami o dzieło", tj. w zakresie "prac geologicznych" nie może zostać zakwalifikowane, jako umowa o dzieło, gdyż polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Sąd zgadza się z organem II instancji, iż umowy te były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). Umowy te nie precyzują czego ma dokonać wykonawca jako wynik realizacji umów, który byłby weryfikowalny i mierzalny, jaki rezultat w wyniku wykonania dzieła powstał.
Należy ponadto podkreślić, iż zgodnie z orzecznictwem sądów, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornych umów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umów, który sprawując swoje obowiązki wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie. Zrealizowane ułożenia półki czy ekspozycje towaru nie mogą być utożsamiane z wymaganym rezultatem. Brak rezultatu wykonywanych czynności w przedmiotowych umowach decyduje, iż umowy winny być zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c.
8. W najnowszym orzecznictwie, obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.).
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63).
Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności.
Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
9. Z wyżej przedstawioną przez Sądy wyczerpującą analizą w ich wyrokach oraz doktrynie, Sąd w niniejszym składzie się zgadza, przyjmując że znajduje zastosowanie w niniejszej sprawie i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia dokonanego przez organ w zaskarżonej decyzji, a w szczególności dokonaną wykładnią prawa materialnego: zarówno co do art. 627 k.c. jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 lit e) w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 i 734 k.c., co oznaczało objęcie W. M. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Sąd doszedł bowiem do przekonania, że w niniejszej sprawie czynności wykonywane przez ubezpieczonego w ramach umów o dzieło w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy.
W przypadku wykonywanej przez W. M. pracy, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Wprawdzie czynności wykonywane przez Pana W. M., prowadziły do powstania określonego skutku w postaci powstania metryki otworów, jednak rezultat pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne. Ponadto praca wykonywana była w stałych odstępach czasu i była powtarzalna.
Ubezpieczony, zgodnie z zeznaniem, sporządzał metryki otworów wiertniczych na podstawie dokonywanych wierceń, które następnie przekazywał do firmy. Wskazywał, że to był w istocie rzeczywisty przedmiot umowy, a jej rezultatem było powstanie owych metryk otworów, czyli konkretnego dzieła.
Nie brał jednak udziału, stąd nie odpowiadał wobec podmiotów trzecich, za wytwarzanie finalnego rezultatu w postaci wybudowanych obiektów czy zrealizowanych inwestycji na obszarze wykonywanych robót. Zatem należało uznać, że uczestniczył jedynie w zakresie prac przygotowawczych, które nie miały za cel osiągnięcie rezultatu i tylko w takim zakresie odpowiadał za staranne wypełnianie swoich obowiązków. Ponadto, w szerokim sensie, każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość).
W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie ubezpieczony, wykonując swoje obowiązki, miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi w procesie wykonywania prac geologicznych wytycznymi, a zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci "wierceń, sondowań i ścięć gruntu w B.", dokonywanych za pomocą użyczonego niezbędnego sprzętu i wyposażenia. Czynności te ewidentnie wymagały starannego działania, a ich wyniki nie były zależne przede wszystkim od wykonawcy ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów obowiązujących w prowadzonych pracach geologicznych. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c.
10. W ocenie Sądu brak uwzględnienia wniosków dowodowych skarżącego w toku postępowania administracyjnego, nie ma natomiast rangi skutkującej uchybieniem mającym wpływ na wynik rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Prezes NFZ w uzasadnieniu wydanej decyzji wskazał, że dowód z przesłuchania stron ma charakter posiłkowy, znajdujący zastosowanie, o ile okoliczności istotne dla sprawy nie mogą zostać wyjaśnione w inny sposób, zgodnie z art. 86 k.p.a. Wskazywał, że dowód z przesłuchania strony nie może zastępować dowodów z dokumentów. Skoro więc nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania stron, oznaczało to, że organ posiadał inne wystarczające dowody dla uznania charakteru ocenianych umów: protokół kontroli, informacje o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu, przesłuchania ubezpieczonego.
Odnosząc się do zarzutu, iż nie został zbadany zgodny zamiar stron i cel umów naruszając art. 65 k.c. należy zaznaczyć, iż w niniejszym przypadku organ nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisanych umów o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował nie zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nie opłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Powołując się na zgodną wolę stron w kontekście zawieranych przez strony umów należy również przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2009 r., sygn. akt III UK 7/09: "stosownie do treści art. 58 § 1 i § 2 k.c. stwierdził, że czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest również czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego". Ewentualne przesłuchanie stron potwierdziłoby jedynie, że strony świadomie zawarły umowy o dzieło i taki był ich zamiar. (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 13 maja 1997 r., sygn. akt III CKN 41/97).
Ponadto Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 czerwca 2010 r., sygn. akt I SA/Wa 526/10 wskazał, że "dowód z przesłuchania strony, o którym mowa w art. 86 Kodeksu postępowania administracyjnego ma charakter posiłkowy i znajduje zastosowanie wówczas, gdy po zgromadzeniu dokumentacji przez organ pozostały niewyjaśnione okoliczności istotne dla sprawy. Tego rodzaju dowód - w sytuacji, gdy możliwe jest złożenie stosownych dokumentów, nie może mieć przesądzającego znaczenia dla sprawy. Oświadczenie strony nie może zastępować dowodów z dokumentów, ponieważ ten środek dowodowy nie jest w pełni obiektywny (oświadczenie składa strona zainteresowana uzyskaniem korzystnego rozstrzygnięcia)". Skład orzekający zgadza się z powyższym orzeczeniem i powyższą oceną prawną, która ma zastosowanie również w przedmiotowej sprawie przyjmuje jako własną.
W ocenie Sądu w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania materiału dowodowego, który znajduje się w aktach sprawy. Postępowanie przeprowadzone przez organ I instancji oraz rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału - ze szczególnym uwzględnieniem charakteru zawartych umów, protokołu kontroli wraz z zastrzeżeniami oraz podnoszonymi w odwołaniu argumentami pełnomocnika płatnika składek, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz z uwzględnieniem przytoczonego orzecznictwa sądów.
W ocenie Sądu, stanowisko skarżącego stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Organ odwoławczy dokonał prawidłowego ustalenia stanu faktycznego i jego oceny zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 80 k.p.a., a swoje stanowisko w pełni uzasadnił, zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a.
Oznacza to, że brak jest jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ.
Odnosząc się do zarzutu odwołującego o naruszeniu art. 7, 75 czy 107 § 3 k.p.a. podkreślono w decyzji, iż zgodnie z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Według art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Natomiast zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a., uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.
W ocenie Sądu organ podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, który znajduje się w aktach sprawy. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem treści analizowanej umowy oraz wykonywanych przez Pana W. M. obowiązków, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. Nie można zatem zgodzić się ze skarżącym, że wyjaśnienia przedstawione w decyzji nie odnoszą się do żadnych dowodów zebranych w sprawie i twierdzeń strony.
11. Uznając zatem skargę za nieuzasadnioną, WSA w Warszawie, mając za podstawę art. 151 p.p.s.a., orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło