VI SA/Wa 704/11
WyrokWSA w Warszawie2011-08-12
Skład orzekający: Waldemar Śledzik, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy negatywną ocenę z egzaminu radcowskiego, narusza prawo, jeśli zdający kwestionuje ocenę z części trzeciej egzaminu (prawo cywilne) i zarzuca niepełne wyjaśnienie przyczyn negatywnej oceny oraz naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia nie narusza prawa. Komisja prawidłowo oceniła pracę egzaminacyjną jako niedostateczną, biorąc pod uwagę istotne uchybienia w zakresie określenia zakresu zaskarżenia, braku należytego uwzględnienia interesu strony reprezentowanej przez zdającego, lakoniczności uzasadnienia apelacji oraz wadliwości sformułowania wniosków procesowych. Uznanie administracyjne organu w zakresie oceny pracy egzaminacyjnej nie zostało przekroczone.Stan faktyczny
Skarżący A.S. wniósł skargę na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia, która utrzymała w mocy negatywną ocenę z egzaminu radcowskiego z części trzeciej (prawo cywilne). Skarżący kwestionował ocenę niedostateczną, zarzucając niepełne wyjaśnienie przyczyn, arbitralne przyjęcie pewnych kwestii prawnych oraz naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego. Komisja II stopnia uznała pracę za niedostateczną z uwagi na wadliwe określenie zakresu zaskarżenia, lakoniczne uzasadnienie apelacji i brak należytego uwzględnienia interesu strony.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Waldemar Śledzik Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 sierpnia 2011 r. sprawy ze skargi A. S. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego oddala skargę
A. S. (zwany dalej też Skarżącym, Stroną, Zdającym) wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na uchwałę z [...] stycznia 2011 r. nr [...] Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (zwanej dalej Komisją Egzaminacyjną II Stopnia, Komisją Odwoławczą), która po rozpatrzeniu jego odwołania utrzymała w mocy zaskarżoną uchwalę nr [...] z dnia [...] lipca 2010 r. Komisji Egzaminacyjnej Nr [...] do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w W. (zwanej dalej Komisją I Stopnia) ustalającą wynik negatywny z egzaminu radcowskiego.
Jako podstawę prawną wskazała art. 368 ust. 1, 9 i 12 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t.j. Dz. U. z 2010 r. Nr 10, poz. 65 ze zm.) - dalej jako urp w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.)-dalej k.p.a.
Do wydania zaskarżonej uchwały doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
W dniach 29 czerwca - 2 lipca 2010 r. Skarżący przystąpił do egzaminu radcowskiego. Komisja I Stopnia uchwałą nr [...] z dnia [...] lipca 2010 r., na podstawie art. 366 ust. 1 urp stwierdziła, że uzyskał z niego wynik negatywny wobec tego, że nie otrzymał oceny pozytywnej z każdej części egzaminu radcowskiego. Z uzasadnienia uchwały wynika, że z części pierwszej egzaminu otrzymał ocenę dobrą, z drugiej ocenę dostateczną, z trzeciej części egzaminu ocenę niedostateczną, z czwartej ocenę dostateczną oraz z piątej ocenę dostateczną.
W złożonym od powyższej uchwały odwołaniu, kwestionując ocenę niedostateczną z prawa cywilnego, Skarżący podniósł naruszenie art. 365 ust. 2 urp poprzez:
niepełne wyjaśnienie powodów wystawienia oceny niedostatecznej z części trzeciej egzaminu, tj. z zakresu prawa cywilnego;
przyjęcie, że nie uzasadnił roszczeń ujętych w sporządzonej apelacji;
niewskazanie przez Egzaminatorów w ocenach cząstkowych na czym polegała "istota sprawy" w zadaniu egzaminacyjnym z zakresu prawa cywilnego;
arbitralne przyjęcie, że zaproponowany zakres zaskarżenia w apelacji był zbyt wąski, że należało dochodzić wyższej kwoty, apelacja była zachowawcza, a poczynione przez zdającego zakreślenie zarzutów i wniosków ograniczało możność skutecznego dochodzenia roszczeń przez klientów;
błędne uznanie, że Zdający nie uzasadnił zgłoszonych żądań w sytuacji przyjęcia ograniczenia odpowiedzialności strony pozwanej wynikających z umowy przedwstępnej.
Nadto zarzucił naruszenie art. 365 ust. 2 urp w zw. z art. 65 §2 k.c., art. 361 §1 i 2 k.c., art. 389 k.c., art. 390 §1 k.c. i art. 471 k.c. poprzez:
nieuzasadniony zarzut, że Zdający nie powołał w apelacji naruszenia art. 65 §2 k.c., art. 361 §1 i 2 k.c., art. 389 k.c., art. 391 k.c.;
nieuzasadniony zarzut, że błędnie nie wskazał jako podstawy odpowiedzialności strony pozwanej art. 471 k.c.;
naruszenie art. 365 ust. 2 urp w zw. z art. 65 §2 k.c., przez błędne przyjęcie, wbrew treści umowy załączonej w zadaniu egzaminacyjnym oraz jednolitemu stanowisku prezentowanemu przed sądem I instancji przez obydwie strony przedmiotowego procesu, że zgodnym zamiarem stron było zawarcie tzw. umowy deweloperskiej;
naruszenie art. 2 Konstytucji RP oraz art. 8 k.p.a. poprzez odmienne ocenianie prac egzaminacyjnych, w których zdający przedstawili analogiczne co do zasady rozwiązanie zadania.
Wniósł o uchylenie uchwały organu pierwszej instancji i stwierdzenie, że uzyskał pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego, w tym pozytywną ocenę z części trzeciej egzaminu. W uzasadnieniu podniósł, że umowa łącząca strony procesu była umową przedwstępną i wobec tego ograniczył roszczenia odszkodowawcze powodów do tzw. ujemnego interesu umownego. Wyjaśnił, że zaskarżył wyrok sądu I instancji tylko w zakresie oddalenia powództwa w granicach 45.000 zł, przyznając, że co do kwoty 10.000 zł było to niezasadne. Sporządzona przez niego apelacja spełniała warunki określone w art. 126 i 368 k.p.c., co stwierdzili także egzaminatorzy oceniający pracę. Wskazał, że egzaminatorzy stawiając zarzut, że nie rozpoznał istoty zagadnienia, nie wyjaśnili na czym miałaby polegać "istota zagadnienia". Przytaczając bardzo obszernie orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz stanowiska przedstawicieli doktryny, a także powołując się na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 sierpnia 2010r. (sygn. akt S 3/10) wyjaśnił podstawy uznania, że umowa łącząca strony nie była umową deweloperską, lecz umową przedwstępną, a to z kolei powodowało, że roszczenia odszkodowawcze w tym wypadku były ograniczone do tzw. ujemnego interesu umownego. Podnosił, że stan faktyczny przedstawiony w zadaniu egzaminacyjnym umożliwiał przyjęcie co najmniej dwóch różnych koncepcji strategii procesowej w apelacji, w zależności od przyjęcia, czy umowa łącząca strony miała charakter umowy deweloperskiej, czy też była umową przedwstępną, a stanowisko doktryny i orzecznictwa w odniesieniu do tych kwestii nie jest jednoznaczne. Dlatego przyjęcie, że umowa była umową przedwstępną było także prawidłowe, a z kolei przyjęcie tego rozwiązania czyniło niezasadnym żądanie zasądzenia odszkodowania w kwocie 150.000 zł. Objęcie tej należności zakresem zaskarżenia w apelacji naraziłoby powodów na dodatkowe koszty procesu w wysokości ok. 15.000 zł.
W ocenie Skarżącego, brak podniesienia w jego pracy egzaminacyjnej zarzutów naruszenia art. 65 §2 k.c. był nietrafny, nie miał bowiem potrzeby formułowania tego zarzutu, skoro podzielił pogląd wyrażony w uzasadnieniu skarżonego wyroku, że umowa łącząca strony była umową przedwstępną i na taką umowę powoływali się także sami powodowie w uzasadnieniu pozwu. Wskazał, że nie doszło także do naruszenia art. 361 k.c., bowiem przyjęcie koncepcji umowy przedwstępnej oraz ograniczonego do ujemnego interesu umownego zakresu roszczeń odszkodowawczych, czyniło zbędnym stawianie tego zarzutu, przy czym art. 390 k.c. stanowi lex specialis w stosunku do art. 361 k.c.
Podnosił, że wbrew zarzutom jednego z Egzaminatorów, nie doszło do naruszenia art. 389 i 391 k.c. W zadaniu egzaminacyjnym przedmiotowej sprawy sąd nie naruszył też art. 471 k.c. Zasadnym było zaskarżenie oddalenia powództwa w zakresie poniesionych kosztów kredytu hipotecznego i utraconej ulgi podatkowej oraz zwrotu zadatku. W zakresie zwrotu zadatku przyznał, że należało żądać z tego tytułu tylko 10.000 zł, a nie 20.000 zł, tak jak uczynił to w swej pracy. Powołując się na poglądy orzecznictwa i doktryny, co mieści się w pojęciu ujemnego interesu umownego w razie przyjęcia koncepcji umowy przedwstępnej wskazał, że tego rodzaju rozwiązania były pozytywnie ocenione przez egzaminatorów w innych komisjach egzaminacyjnych.
Nie zgodził się także z zarzutem egzaminatorów, że nie zawarł w swej pracy stosownej argumentacji prawnej i nie uzasadnił wszystkich zgłoszonych roszczeń i z oceną niepełnego zakresu zaskarżenia ujętego w jego pracy, która ogranicza przez to możliwość dochodzenia roszczeń przez swych mocodawców. Podnosił bowiem, że objęcie zakresem zaskarżenia pozostałych roszczeń powodów, oddalonych przez sąd I instancji, w przypadku nieuwzględnienia apelacji w tym zakresie, naraziłoby jego mocodawców dodatkowo na wysokie koszty postępowania apelacyjnego.
Po rozpoznaniu odwołania Komisja Egzaminacyjna II Stopnia podzieliła zarzuty egzaminatorów oceniających pracę. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia dokonała analizy obowiązującego stanu prawnego z punktu widzenia zakresu orzekania organu odwoławczego co do zarzutów i argumentów zawartych w odwołaniu. Podkreśliła, że ocena i rozstrzygnięcie co do zaskarżonej uchwały musi wiązać się z całościową oceną jej zasadności co do istoty, zgodnie z zasadą dwukrotnego rozpoznania sprawy. Uznała zarzuty sformułowane w odniesieniu do oceny wystawionej przez egzaminatorów z zakresu pracy pisemnej z części trzeciej (prawo cywilne) za niezasadne.
Dokonując oceny apelacji sporządzonej przez Zdającego przede wszystkim określiła jej kryteria przy uwzględnieniu faktu, iż przygotowywał on środek odwoławczy, jako reprezentant strony powodowej. Ocenę pracy uzależniła od tego, czy apelacja odpowiada wymogom formalnym oraz czy w świetle wyroku sądu pierwszej instancji i jego uzasadnienia, Zdający podniósł w niej wszystkie możliwe zarzuty, które mogłyby prowadzić do uwzględnienia apelacji na korzyść powodów.
Komisja Odwoławcza ustaliła, że z uzasadnienia ocen cząstkowych wystawionych przez Egzaminatorów oceniających pracę Zdającego wynika, że zachował on formę apelacji, lecz zarzuty zostały sformułowane lakonicznie. Przede wszystkim wnosząc apelację w interesie powodów, należało zaskarżyć oddalenie powództwa w znacznie szerszym zakresie aniżeli uczynił to autor pracy. Oceniła, że zdający nie rozpoznał istoty zagadnienia, bowiem należało przyjąć, że umowa miała charakter deweloperski i w konsekwencji zaskarżyć oddalenie powództwa w zakresie: roszczenia o podwójny zadatek (tj. dodatkowe 10 000 zł, natomiast skarżący uczynił to niewłaściwie w zakresie 20000 zł) oraz odszkodowania z tytułu wzrostu wartości lokalu (150 000 zł). Egzaminatorzy wskazali, że brak było podstaw do skarżenia wyroku w części oddalającej roszczenie o 15 000 zł z tytułu rzekomo utraconej ulgi podatkowej, bowiem roszczenie w tym zakresie nie zostało udowodnione przez powodów, natomiast Zdający zaskarżył wyrok odnośnie tego żądania. Podniosła, że Zdający nie zastosował i nie zinterpretował właściwych przepisów w szczególności art. 65 § 2 k.c., art. 361 §1 i 2 k.c., art. 389 k.c., art. 390 §1 k.c., 391 k.c. i 471 k.c., a tak opracowana apelacja narusza interesy klientów, których reprezentował.
Komisja Egzaminacyjna II Stopnia odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu przyznała, że w ocenianej apelacji zostały zachowane wymogi formalne, ale jedynie co do zasady. Podkreśliła bowiem bardzo nieporadne "prawniczo" pod względem językowym sformułowanie przez autora pracy egzaminacyjnej zarówno zakresu zaskarżenia, jak i wniosków apelacyjnych, a nadto pełno skreśleń, nadpisań, odnośników, nie omówionych Zdającypoprawek, co czyni zadanie nieprzejrzystym i mało czytelnym.
Komisja stwierdziła, że uchybienia których dopuścił się Zdający za tak istotne, że nie pozwalają na pozytywną ocenę tej części egzaminu radcowskiego. Skarżąc rozstrzygnięcie o kosztach procesu za pierwszą instancję, Zdający nie wskazał jakiego orzeczenia w tym zakresie oczekuje od sądu odwoławczego; wniosek "o zasądzenie kosztów postępowania wraz z kosztami pierwszej instancji wedle norm przepisanych" uznała za niewłaściwie sformułowany; wniesienie apelacji w sprawie, w której wyrok sądu I instancji zostaje zaskarżony jedynie "w części", wymaga prawidłowo sformułowanego wniosku o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje. Powinien on uwzględniać żądanie zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu za pierwszą instancję, przez ich odpowiednie podwyższenie, a nadto żądanie zasądzenia kosztów procesu za instancję odwoławczą; wadliwie sformułował zarzut "naruszenia dyspozycji art. 100 k.p.c. poprzez jej niezastosowanie i nie stosunkowe rozdzielenie kosztów postępowania.
Wbrew sformułowaniu zawartemu w pracy egzaminacyjnej, z uzasadnienia skarżonego wyroku wynika expressis verbis, że sąd I instancji oparł swe orzeczenie o kosztach procesu na art. 100 k.p.c., który wyraża dwie zasady, tj. wzajemnego zniesienia kosztów procesu oraz stosunkowego ich rozdzielenia. Każda z nich stosowana jest oddzielnie, w zależności od zapadłego rozstrzygnięcia. Zdanie drugie tego przepisu zawiera wprawdzie jeszcze jedną możliwość, gdzie sąd może obciążyć jedną stronę całością kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania, albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu, ale jest to sytuacja szczególna, która nie zaistniała w przedmiotowej sprawie.
Z treści orzeczenia o kosztach procesu zawartego w skarżonym wyroku wynika, że sąd I instancji stosując pierwszą z w/w zasad: wzajemnego zniesienia kosztów procesu, w części oddalił powództwo. Dlatego wadliwe jest rozstrzygnięcie o kosztach procesu. Podstawy do wzajemnego zniesienia kosztów istnieją jedynie wówczas, gdy żądanie zostanie uwzględnione w około połowie, przy mniej więcej równej wysokości kosztów poniesionych przez każdą ze stron. Natomiast w przedmiotowej sprawie koszty ponieśli tylko powodowie (opłata od pozwu 22.750 zł), których roszczenie zostało uwzględnione przez Sąd Okręgowy w znacznie większej części aniżeli w połowie (kwota roszczenia 435.000 zł, kwota zasądzona 260.000zł). W tej sytuacji rozstrzygnięcie o kosztach procesu za pierwszą instancję zostało wydane z obrazą art. 100 zd.1 k.p.c. i jest dla powodów krzywdzące. W interesie zatem powodów, przy wniesieniu apelacji należało zaskarżyć wyrok także w tej części. Wprawdzie Skarżący w swej pracy to uczynił, jednak niewłaściwie sformułował zarzut "naruszenia dyspozycji art. 100 k.p.c. przez jej niezastosowanie". Wbrew temu stwierdzeniu, sąd w istocie zastosował ten przepis, jednak uczynił to wadliwie, czego Skarżący nie sformułował i w sposób prawidłowy nie uzasadnił.
Komisja Egzaminacyjna II Stopnia co do zasady podzieliła zarzut Zdającego, że ze stanu faktycznego przedstawionego w kazusie będącego przedmiotem egzaminu radcowskiego nie wynika, iż kategorycznie należało przyjąć, że strony zawarły nienazwaną umowę deweloperską, a nie przedwstępną uregulowaną w art. 389 i 390 kc. Stąd nie można dyskwalifikować pracy tylko z tej racji, że Zdający ocenił, iż strony zawarły umowę przedwstępną. Uznała jednakże, że i w tej sytuacji, odpowiednio przedstawiona argumentacja pozwalała na obronę poglądu, że zadanie egzaminacyjne dotyczyło umowy przedwstępnej i takie stanowisko powinno także co do zasady zostać ocenione pozytywnie. Podkreśliła lakoniczne uzasadnienie sporządzonej przez Zdajacego apelacji, jednostronne przedstawienie argumentacji merytorycznej, która nie uwzględnia rozbieżności istniejących w orzecznictwie i literaturze co do charakteru umowy łączącej strony postępowania. Miało to istotny wpływ na negatywną ocenę pracy egzaminacyjnej. Komisja Odwoławcza uwzględniła, że w stanie faktycznym przedstawionym w zadaniu egzaminacyjnym opartym na niejednoznacznych poglądach orzecznictwa sądowego i doktryny prawa, istniały przesłanki do przyjęcia przez zdających, że umowa będąca przedmiotem kazusu egzaminacyjnego była bądź umową przedwstępną bądź deweloperską (art. 65 §2 k.c.). Miała także na uwadze, że informacja zawarta w kazusie egzaminacyjnym, że umowa między stronami została "ważnie zawarta", dodatkowo mogła sugerować, że była to umowa przedwstępna.
Jednak przede wszystkim miała na uwadze, że Zdający wadliwie określił zakres zaskarżenia. Zaskarżył bowiem wyrok jedynie w części oddalającej powództwo w granicach 45 000 zł (20 000 zł z tytułu zwrotu podwójnego zadatku, 10 000 zł z tytułu kosztów pozyskania przez powodów kredytu bankowego na zakup przedmiotowego mieszkania oraz 15 000 zł z tytułu utraty ulgi podatkowej). Przy czym w istocie zaskarżenie dotyczyło kwoty 35.000 zł, bowiem Skarżący przyznał w odwołaniu, że co do 10 000 zł zaskarżenie to nie było zasadne..
Nawet przyjmując, iż strony łączyła umowa przedwstępna, w stanie faktycznym sprawy istniały podstawy do zaskarżenia rozstrzygnięcia sądu I instancji w części oddalającej roszczenie o odszkodowanie z tytułu różnicy w cenie lokalu objętego przedmiotem umowy, które to żądanie było najistotniejszym (także co do wysokości – 150 000zł) wśród roszczeń dochodzonych przez powodów. Zdający natomiast nie zaskarżył orzeczenia w tej części, argumentując, że na podstawie art. 390 §1 k.c. powodowie mogli domagać się jedynie odszkodowania w ramach tzw. ujemnego interesu umownego.
Komisja oceniła, że przyjęcie przez autora pracy, że umowa stron była umową przedwstępną powinno go doprowadzić do wniosku - mając na uwadze interes reprezentowanych przez niego powodów, że jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej, w zakresie tzw. ujemnego interesu umownego. Wbrew stanowisku Skarżącego prezentowanemu w odwołaniu pojęciem tym objęte są zarówno straty (damnum emergens), jak również utracone korzyści (lucrum cessans) poniesione w związku z zawarciem umowy przedwstępnej. Swoje stanowisko organ poparł stanowiskiem zarówno orzecznictwa, jak i literatury stanowiącym, że w takiej sytuacji odszkodowanie obejmuje także lucrum cessans, tj. korzyści, jakie poszkodowany uzyskałby, gdyby szkoda nie została wyrządzona. Powołał pogląd Sądu Najwyższego w wyroku z 22.06.2004 r. (sygn. akt IV CK 454/03), iż z okoliczności, że umowa łącząca strony zawiera pewne postanowienia charakterystyczne dla umowy przedwstępnej nie można wysnuwać wniosku, zgodnie z którym oznacza to ograniczenie obowiązku naprawienia szkody wynikającej z niewykonania zobowiązania jedynie do tzw. ujemnego interesu umownego.
Oznacza to, że skoro w literaturze, jak i w orzecznictwie z ostatniego okresu prezentowane są tego typu poglądy, wskazujące na zmianę rysującą się aktualnie w tej kwestii, to egzaminowany przede wszystkim powinien mieć na uwadze interes reprezentowanej przez siebie strony. Jego obowiązkiem było, opierając się na w/w orzeczeniach oraz poglądach przedstawicieli doktryny, przedstawienie tego rodzaju argumentacji prawnej, która wskazywałaby za uzasadnione żądanie zasądzenia na rzecz powodów kwoty 150 000 zł, stanowiącej różnicę wartości lokalu. Odpowiednio przedstawiona argumentacja prawna pozwalała autorowi pracy egzaminacyjnej na podważenie stanowiska Sądu Okręgowego, który oddalił roszczenie powodów o odszkodowanie, wyrażające się w różnicy cen przedmiotowego lokalu, nawet w razie przyjęcia, że strony zawarły umowę przedwstępną.
Z kolei przyjęcie, że umowa ta była umową deweloperską dawało znacznie szersze możliwości zabezpieczenia interesu powodów, niż przy umowie przedwstępnej. Można było domagać się - i co do tego istnieje zgodność poglądów w doktrynie i orzecznictwie - pełnego odszkodowania zarówno w zakresie rzeczywistych strat, jak i utraconych korzyści (art. 471 k.c. i art. 474 k.c.), jak również podnieść zarzut obrazy art. 394 k.c. przez sąd I instancji, na skutek uznania, że roszczenie o zwrot zadatku uległo przedawnieniu z upływem roku (w wypadku umowy deweloperskiej obowiązują ogólne terminy przedawnienia roszczenia o zadatek).
Komisja podkreśliła, że zadaniem osoby przystępującej do egzaminu radcowskiego jest sporządzenie apelacji zgodnie z wymogami obowiązujących przepisów, ale przede wszystkim przy uwzględnieniu interesów strony, którą reprezentuje. Należało więc zaskarżyć wyrok w takim zakresie, by maksymalnie zabezpieczony był interes strony reprezentowanej. Uznała za nieprzekonujące twierdzenia Skarżącego, że nie uczynił tego, by nie narażać mocodawców na poniesienie znacznych kosztów procesu w razie oddalenia apelacji. Należało, jej zdaniem, w świetle niejednoznacznego orzecznictwa i prezentowanych poglądów użyć argumentów jurydycznych przemawiających za uwzględnieniem apelacji.
Przy tak zachowawczym podejściu pełnomocnika, który przecież nigdy nie jest pewien jakiej treści wyrok wyda sąd odwoławczy, nigdy nie "ryzykowałby" wniesienia apelacji, skoro jej oddalenie skutkować będzie najczęściej obciążeniem jego klienta kosztami postępowania drugoinstancyjnego.
Komisja uznała za istotną wadę pracy nie podjęcie przez Zdającego próby zaskarżenia wyroku w zakresie utraconych przez powodów korzyści - przy przyjęciu koncepcji umowy przedwstępnej. I w tym mieści się "istota sprawy" zadania egzaminacyjnego, o której wspomniała jedna z egzaminatorów w swej opinii.
Oceniła, że zasadnym było zaskarżenie wyroku co do zwrotu kwoty 10.000 zł tytułem zwrotu zadatku (a nie 20.000 zł jak ujął to w apelacji Zdający). Pogląd o terminie przedawnienia tego typu roszczeń z umowy przedwstępnej na zasadach ogólnych był aktualny do czasu wejścia w życie ustawy z dnia 14.02.2003 roku o zmianie ustawy Kodeks Cywilny {vide: uchwała SN z dnia 21.11.2006 roku, III CZP 102/2006), która m. in. zmieniła treść art. 390 §3 k.c. Po wejściu w życie tej nowelizacji uznano, że dokonana zmiana jednoznacznie wskazuje, że zamiarem ustawodawcy było objęcie rocznym terminem przedawnienia wszystkich roszczeń powstałych wskutek zawarcia umowy przedwstępnej, w tym także wynikających z jej dodatkowych zastrzeżeń umownych (por. podobnie M. Krajewski (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 771-772; P. Machnikowski (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2008, art. 390, nb 20; W. Popiołek (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2005, art. 390, nb 16). Zwolennicy tego poglądu do roszczeń tych zaliczają - żądanie zawarcia umowy przyrzeczonej, żądanie odszkodowania, żądanie zapłaty kary umownej i zwrotu zadatku w podwójnej wysokości.
Wskazała jednocześnie, że w doktrynie prezentowany jest także aktualnie pogląd zgoła odmienny (zob. G. Bieniek, H. Ciepła, C. Żuławska, Komentarz do kodeksu cywilnego, Księga III, Zobowiązania t. 1, Warszawa 2009), którego autorzy przyjmują, iż roszczenie o zwrot zadatku nie ulega przedawnieniu z upływem rocznego terminu. Opierają go na założeniu, że roczny termin dotyczący roszczeń charakterystycznych dla umowy przedwstępnej jest wyjątkowo krótki, nie można go poddawać wykładni rozszerzającej i stosować także do innych roszczeń, jakie mogą być następstwem niedotrzymania przyrzeczenia zawarcia umowy definitywnej (np. roszczenia o zwrot zadatku).
Dlatego Komisja stwierdziła, że Skarżący w interesie swych mocodawców, mógł powołać się na to stanowisko i przedstawić argumenty przeciwko przyjęciu przez sąd I instancji, że roszczenie o zwrot zadatku uległo przedawnieniu. Oceniła, iż w swej apelacji Zdający uczynił to w sposób mało przekonujący, powołując tylko daty i sygnatury orzeczeń Sądu Najwyższego oraz używając nieporadnych określeń. Twierdzenie, że do przedawnienia roszczeń z tytułu zadatku przy umowie przedwstępnej ma zastosowanie ogólny termin z art. 118 k.c. jest trudniejszy do obrony aniżeli gdyby przyjąć, że strony łączyła umowa deweloperska. Stąd należało uczynić to w sposób bardziej przekonujący.
Komisja stwierdziła, że gdyby zdający przyjął, iż strony łączyła umowa deweloperska, a nie przedwstępna, to ilość i ciężar zarzutów naruszenia przez sąd I instancji zarówno prawa materialnego, jak i procesowego byłby znacznie szerszy (z uwagi chociażby na zastosowanie art. 471 k.c. i ogólne zasady ponoszenia odpowiedzialności przez dłużnika, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania).
Jednakże wskazała też, że przyjęcie koncepcji umowy przedwstępnej nie wykluczało podjęcia polemiki jurydycznej z ustaleniami sądu I instancji. Zaskarżenie wyroku sądu I instancji jedynie co do kwoty 45.000 zł - w tym 10.000 zł niezasadnie, tak jak uczynił skarżący - nie zabezpiecza w należyty sposób interesu powodów. Określając w tych granicach zakres zaskarżenia, co trafnie podnieśli egzaminatorzy, skarżący pozbawił swych mocodawców możliwości uwzględnienia przez sąd II instancji roszczenia odszkodowawczego stanowiącego wyrównanie szkody, zwłaszcza w wysokości różnicy w aktualnej cenie mieszkania i miejsca w garażu wielostanowiskowym, a więc w najistotniejszej części żądania.
Oceniła, że uzasadnienie apelacji jest lakoniczne i pozbawione argumentacji jurydycznej na odpowiednim poziomie. Nadto, chociaż skarżący sformułował zarzuty naruszenia prawa materialnego, to następnie w uzasadnieniu apelacji ich nie rozwinął w sposób pełny. Wprawdzie sąd II instancji rozpoznający sprawę nie jest związany zarzutami prawa materialnego, a wiążą go jedynie zarzuty procesowe, to miała na uwadze, że celem egzaminu radcowskiego jest sprawdzenie należytego przygotowania zdającego do samodzielnego wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym znajomości przepisów prawa, umiejętności ich interpretacji i prawidłowego zastosowania, a więc i powyższe okoliczności w sposób negatywny rzutowały na ocenę pracy sporządzonej przez skarżącego.
Organ odwoławczy za całkowicie wadliwe uznał też żądanie apelującego w zakresie zasądzenia kwoty 15.000 zł z tytułu utraconej ulgi podatkowej w następstwie niezawarcia umowy rozporządzającej prawem własności lokalu. Roszczenie to nie zostało bowiem przez powodów udowodnione w czasie postępowania toczącego się przed sądem I instancji (art. 6 k.c.). Uznał za błędne przyjęcie, że nie zachodziła konieczność udowadniania przez powodów wysokości należnej ulgi podatkowej, a wystarczyło tylko podanie sposobu obliczenia odpowiedniej kwoty. Oświadczenie powodów nie stanowi w tym zakresie dowodu wysokości poniesionej szkody. Organ odwoławczy uznał za całkowicie niezasadny wywód skarżącego, że obowiązek ustalenia zasadności przyznania ulgi mieszkaniowej spoczywał na sądzie I instancji, a nie na powodach. Ocenił, że stanowiłoby to naruszenie podstawowych zasad postępowania cywilnego, tj. ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), kontradyktoryjności procesu i równości stron postępowania. Powodowie nie wykazali bowiem nawet, że zaistniały przesłanki do ubiegania się przez nich o przyznanie podatkowej ulgi mieszkaniowej, chociażby przez to, że sprzedali dotychczas posiadane mieszkanie. Nie wykazali także w jakiej kwocie ulga by im się należała, a żadne nowe dowody na tę okoliczność nie zostały powołane w apelacji (art. 368 § 1 pkt 4 k.p.c.).
Organ odwoławczy uznał, że w świetle ograniczeń z art. 381 k.p.c. wątpliwe jest objęcie zakresem zaskarżenia ulgi podatkowej. Mimo że powodowie działali bez pełnomocnika przed sądem I instancji, nie daje to gwarancji skutecznego przeprowadzenia dowodu na tę okoliczność w postępowaniu apelacyjnym.
Wskazał, że sąd I instancji nieprawidłowo ustalił też datę początkową płatności odsetek od uwzględnionej części powództwa zasądzając je od siódmego dnia po doręczeniu stronie pozwanej odpisu pozwu, tj. od dnia 13 listopada 2008r. Skarżący wprawdzie dostrzegł wadliwość w określeniu początkowej daty płatności odsetek, jednak w niewłaściwy sposób i niedokładnie sprecyzował żądanie z tego tytułu. Zażądał bowiem zasądzenia odsetek od 5 listopada 2008 r. do 13 listopada 2008 r., tak więc dzień 13 listopada byłby niejako "dwukrotnie policzony" podczas, gdy w tej sytuacji należało żądać określenia początkowej daty odsetek od zasądzonej kwoty 260.000 zł od dnia 5 listopada 2008 r., tj. od dnia doręczenia odpisu pozwu stronie pozwanej. Dopiero od tej daty strona pozwana pozostawała w zwłoce, gdyby przyjąć, że doręczenie pozwu było pierwszym wezwaniem do zapłaty kwot dochodzonych przez powodów. W stanie faktycznym przedstawionym w zadaniu egzaminacyjnym możliwe było natomiast przyjęcie dwóch różnych początkowych dat płatności odsetek. Autor pracy mógł wnosić o zasądzenie dochodzonej kwoty wraz z odsetkami ustawowymi: bądź od daty wezwania pozwanego do zapłaty na podstawie art. 455 k.c., bądź od dnia doręczenia odpisu pozwu. Przy odpowiednim uzasadnieniu każde z tych rozwiązań byłoby prawidłowe. Tak więc należało zaskarżyć przedmiotowy wyrok w zakresie początkowego biegu terminu odsetek, żądając zmiany rozstrzygnięcia w tej części.
Komisja Egzaminacyjna II Stopnia oceniła jako bez znaczenia dla oceny pracy skarżącego zarzut, jakoby egzaminatorzy w innych komisjach egzaminacyjnych ocenili pozytywnie prace, w których zdający przedstawili analogiczne co do zasady rozwiązanie zadania egzaminacyjnego w porównaniu z pracą skarżącego. Twierdzenia te bez wskazania konkretnych prac nie dają się zweryfikować. Nadto, zadaniem Komisji Odwoławczej jest rozpatrzenie odwołania od wyniku egzaminu dotyczącego konkretnej pracy egzaminacyjnej.
Przyznała, że zadanie egzaminacyjne było dość skomplikowane i rozbudowane, ale miała na uwadze, że dotyczyło ono często spotykanej obecnie w praktyce umowy, tak więc poglądy doktryny i orzecznictwo odnoszące się do kwestii istotnych dla oceny tego rodzaju stanu faktycznego jaki został przedstawiony w przedmiotowej sprawie powinno być znane kandydatom do samodzielnego wykonywania zawodu radcy prawnego.
Zadanie to zostało skonstruowane w taki sposób, że z jednej strony możliwe było przyjęcie, iż strony łączyła umowa przedwstępna, ale także z drugiej strony – przy przyjęciu innych argumentów - możliwa była obrona poglądu, że była to umowa deweloperska, umowa nienazwana, nie będąca jednak umową przedwstępną. Było to zdecydowanie najbardziej korzystne dla powodów rozwiązanie. Nie mniej jednak także przyjęcie, iż strony łączyła umowa przedwstępna pozwalało na znalezienie i użycie przez pełnomocnika powodów - autora pracy egzaminacyjnej - takich argumentów, które podważyłyby stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji. Zwłaszcza dotyczy to szeroko ujętych a nieuwzględnionych przez ten sąd roszczeń odszkodowawczych, z powołaniem się na argumenty prezentowane w orzeczeniach Sądu Najwyższego oraz literaturze. Wynika z nich, że należne powodom odszkodowanie, wobec nie dojścia do zawarcia umowy przedwstępnej, obejmuje także straty i utracone korzyści w szerszym ujęciu. Brak powyższego spowodował uznanie przez Komisję braku udzielenia fachowej pomocy prawnej, co oznaczało okoliczność dyskwalifikującą pracę. Świadczyło, jej zdaniem, o niedostatecznym przygotowaniu skarżącego do wykonywania zawodu radcy prawnego poprzez brak wystarczającej umiejętności stosowania prawa w praktyce. Osoba oczekująca fachowej pomocy, ma prawo wymagać od radcy prawnego takich kwalifikacji.
Biorąc pod uwagę kryteria określone w art. art. 364 i 365 ust. 2 urp oraz treść apelacji sporządzonej przez egzaminowanego Komisja Egzaminacyjna II Stopnia uznała, że wystawienie oceny niedostatecznej z pracy cywilnej jest zasadne. Oceniła, że stwierdzone uchybienia świadczą o tym. że zdający nie opanował w wystarczającym stopniu materiału prawniczego i umiejętności stosowania prawa w praktyce. Zarzuty skarżącego w najistotniejszym zakresie uznała za chybione. Podzieliła w całości oceny wyrażone w opiniach Egzaminatorów, jak i w odniesieniu do ocen cząstkowych nieobjętych zakresem zaskarżenia, nie dostrzegając w nich istotnych uchybień, które powodowałyby konieczność podwyższenia ocen cząstkowych.
W skardze wniesionej do tut. Sądu Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej uchwały i zasądzenie kosztów postępowania. Podniósł zarzuty naruszenia:
art. 368 ust 12 urp w zw. z art. 6 k.p.a. w zw. z art. 390 § 1 Kodeksu cywilnego oraz art. 365 ust 2 urp w zw. z artykułem 390 § 1 kc poprzez błędne przyjęcie, iż utracone korzyści w granicach ujemnego interesu umownego dochodzone na podstawie art. 390 § 1 kc obejmują także korzyści, które poszkodowany uzyskałby w wyniku zawarcia umowy przyrzeczonej;
art. 368 ust. 2 urp poprzez jego niewłaściwe zastosowanie sprowadzające się do uznania przez Komisję II stopnia, że w pracy Skarżącego z części trzeciej egzaminu radcowskiego (z prawa cywilnego) Skarżący nie zadbał należycie o interes reprezentowanej strony;
art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na braku wyjaśnienia i odniesienia się w uzasadnieniu skarżonej uchwały do wszystkich twierdzeń, argumentów i wniosków Skarżącego zawartych w jego odwołaniu, a także arbitralnym uznaniu, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia, że zarówno zakres zaskarżenia oraz wnioski apelacyjne w pracy skarżącego, sformułowanie są bardzo nieporadnie "prawniczo" pod względem językowym;
art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie, polegające na niewyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy ze względu na zaniechanie przeprowadzenia postępowania dowodowego przez Komisję II Stopnia i zbadanie kwestii rozbieżności w wystawianych przez komisje egzaminacyjne do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego w W. ocenach prac w ramach zadania z części trzeciej egzaminu radcowskiego (prawo cywilne), w których zdający zastosowali co do zasady takie samo rozwiązanie zadania egzaminacyjnego, jak Skarżący, a pomimo to ich prace zostały w sposób odmienny ocenione;
5. art. 2 i art. 32 ust.1 Konstytucji R.P. oraz art. 8 k.p.a. przez utrzymanie w mocy uchwały Komisji I stopnia, pomimo że inne komisje egzaminacyjne w W. w takim samym stanie faktycznym dokonywały odmiennej oceny prac egzaminacyjnych, gdy zdający dokonywali co do zasady takiego samego rozwiązania zadania egzaminacyjnego.
Skarżący wniósł o dopuszczenie dowodu ze wskazanych prac z prawa cywilnego ocenianych przez inne Komisje Egzaminacyjne łącznie z wystawionymi ocenami cząstkowymi i uchwałami Komisji w tych sprawach, zobowiązanie organu do przedstawienie stosownych dokumentów, o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, połączenie jego skargi do łącznego rozpoznania ze skargą złożoną przez W. L. i zwrot kosztów postępowania. Wniósł o uchylenie zaskarżonej uchwały i stwierdzenie, że nie podlega ona wykonaniu. Na poparcie swojej argumentacji powołał się na stanowisko doktryny, jak i orzecznictwa.
.
W odpowiedzi na skargę Komisja Egzaminacyjna II Stopnia wnosząc o jej oddalenie podtrzymała dotychczasową argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały. Jako zasadniczy i główny powód dla podtrzymania oceny niedostatecznej przyjęła fakt, że na gruncie umowy przedwstępnej nie zaskarżył on rozstrzygnięcia sądu w jakim oddalono roszczenie o odszkodowanie z tytułu różnicy w cenie mieszkania. W treści uzasadnienia uchwały wskazano także na szereg innych błędów sporządzonej apelacji, które miały także wpływ na rodzaj podjętego rozstrzygnięcia. Wszystkie te zagadnienia zostały w sposób dokładny i precyzyjny z wykorzystaniem poglądów doktryny i orzecznictwa omówione w zaskarżonej uchwale.
Wskazała, że oceny wystawiane przy innych pracach, z uwagi na indywidualny charakter każdego z postępowań, nie mają znaczenia przy ocenianiu pracy Skarżącego. Z tego względu nieuprawnione są także wnioski o dołączenie wskazanych w skardze prac, wystawionych za nie ocen cząstkowych i podjętych uchwał. Uznała za chybiony zarzut naruszenia przepisów konstytucyjnych i art. 8 k.p.a. w związku z tym , że każda z prac ma swój konkretny, indywidualny charakter i zważywszy na kwestię uznania administracyjnego przy dokonywanej ocenie prac egzaminacyjnych.
Na rozprawie przed Sądem Skarżący złożył obszerne pismo procesowe podtrzymując w nim wnioski dowodowe zawarte w skardze, a dotyczące przeprowadzenia dowodów z prac egzaminacyjnych z prawa cywilnego, ocen i uchwał innych wymienionych w nim uczestników na okoliczność odmiennego oceniania przez komisje prac egzaminacyjnych, w których zdający co do zasady zastosowali takie samo rozwiązanie.
Sąd nie uwzględnił wniosków dowodowych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona uchwała nie narusza prawa.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Wymaga przy tym podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.)- dalej p.p.s.a.
W cenie Sądu, rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że w trakcie przeprowadzonego postępowania nie doszło do istotnego naruszenia prawa, które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej uchwały z [...] stycznia 2011 r. nr [...] oraz poprzedzającej ją uchwały z [...] lipca 2010 r.
Materialnoprawna podstawa zaskarżonej uchwały i szczegółowy tryb składania egzaminu radcowskiego został uregulowany w art. od 36 do 369 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 10 poz. 65 ze zm.)- dalej urp oraz w rozporządzeniu wykonawczym Ministra Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2009 r. w sprawie zespołu do przygotowania zestawu pytań testowych oraz zadań na egzamin radcowski oraz wykazu tytułu aktów prawnych (Dz. U. z 2009 r. nr 70 poz. 606), wydanym na podstawie art. 36 ust. 12 urp.
Przepisy ustawy o radcach prawnych w art. od 36 do 369 oraz rozporządzenie wykonawcze Ministra Sprawiedliwości z 29 kwietnia 2009 r. w sprawie zespołu do przygotowania zestawu pytań testowych oraz zadań na egzamin radcowski oraz wykazu tytułu aktów prawnych (Dz. U. z 2009 r. nr 70 poz. 606), wydane na podstawie art. 36 ust. 12 urp - określają kryteria, które muszą być brane pod uwagę przy wydawaniu uchwał, stanowiąc jednocześnie granice ocen stosowanych przez organy administracji. Treść podanych poniżej przepisów wskazuje jednoznacznie, że uchwały wydawane są w warunkach uznania administracyjnego.
Uznaniowy charakter decyzji wydawanych przez organy administracji publicznej nie oznacza dowolności podjętego rozstrzygnięcia. Organ powinien rozważyć wszystkie okoliczności faktyczne i prawne przemawiające za oceną pozytywną (a w jej ramach uwzględnić skalę od oceny dostatecznej do celującej) i negatywną, a następnie wykazać w uzasadnieniu decyzji jakie powody przemawiały za podjętym rozstrzygnięciem.
W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie powyższa zasada została zachowana. Zarzuty w zakresie błędnej oceny merytorycznej i możliwości uznania, że zadanie egzaminacyjne spełniało wymóg uzyskania oceny pozytywnej - nie mogą być uwzględnione. Wbrew tym zarzutom, Komisja II stopnia nie naruszyła granic uznania.
Trzecia część egzaminu radcowskiego, której ocenę zakwestionował skarżący, polegała na rozwiązaniu zadania z zakresu prawa cywilnego polegającego na przygotowaniu pozwu lub wniosku albo apelacji, albo w przypadku uznania, iż brak jest podstaw do ich wniesienia, na sporządzeniu opinii prawnej w oparciu o opracowane na potrzeby egzaminu akta lub przedstawiony stan faktyczny (art. 364 ust. 6 urp).
Celem egzaminu było sprawdzenie przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu radcowskiego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym wiedzy z zakresu prawa cywilnego materialnego i procesowego i umiejętności jej praktycznego zastosowania (art. 364 ust. 1 urp). Wymóg ten jest oczywisty, skoro z istoty tego zawodu określonej w art. 2 urp wynika naczelna zasada, że pomoc prawna świadczona przez radcę prawnego ma na celu ochronę prawna interesów podmiotów, na których rzecz jest wykonywana.
Podkreślić należy, że ustawowe kryteria oceny określa art. 365 ust. 2 urp stanowiący, że oceny rozwiązania każdego z zadań z części drugiej do piątej egzaminu radcowskiego dokonują niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy z dziedzin prawa, których dotyczy praca pisemna (...), biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje. Należy zatem zauważyć, że ustawowe kryteria oceny nie stanowią katalogu zamkniętego, bowiem poprzez zapis "w szczególności", nadają szczególną wagę kryteriom wymienionym enumeratywnie w cytowanej normie.
Skarżący wprawdzie prawidłowo zdecydował o przygotowaniu apelacji, ale jego wiedza z zakresu prawa i umiejętność jej praktycznego zastosowania została przez dwóch egzaminatorów oceniona jako niedostateczna.
Nie pozostawia bowiem wątpliwości, że radca prawny jako profesjonalny pełnomocnik strony powodowej, bo w takim charakterze przygotował apelację Skarżący – miał wykazać umiejętność praktycznego wykorzystania wiedzy z zakresu prawa pozwalającą w jak najszerszym zakresie obronę interesów mocodawców.
Oznacza to, że ocena jego pracy została uzależniona od wymogów formalnych oraz podniesienia w zastosowanym środku zaskarżenia - w świetle wyroku i uzasadnienia sądu I instancji - wszystkich możliwych zarzutów, które mogłyby prowadzić do uwzględnienia apelacji na korzyść powodów.
W ocenie Sądu, egzaminatorzy jak i Komisja Odwoławcza w sposób uprawniony zastosowali ustawowe kryterium oceny wskazane w art. 365 ust. 2 urp, określające poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem zdający reprezentował. Należy przy tym wskazać, że organ odwoławczy uwzględnił, że prawidłowe zakwalifikowanie umowy stanowiło trudność dla zdających z uwagi na występującą w doktrynie i orzecznictwie - od wielu lat - rozbieżność poglądów co do charakteru prawnego tzw. umowy deweloperskiej. Oznaczało to, że skoro problem kwalifikacji prawnej tego rodzaju umowy jest różnie rozstrzygany, przy czym w orzecznictwie i literaturze przeważa stanowisko przyjmujące zawartą umowę nie jako przedwstępną, a jako deweloperską, otwierało to możliwość podniesienia w apelacji wszystkich możliwych zarzutów prowadzących do uwzględnienia apelacji na korzyść powodów. Zatem w interesie powodów nie leżało założenie w apelacji, że strony łączyła umowa przedwstępna, bo utrudniało to formułowanie zarzutów zmierzających do zasądzenia na ich rzecz świadczeń odszkodowawczych.
Należy podkreślić, że Komisja II stopnia uwzględniła problematyczność zagadnienia z uwagi na rozbieżność poglądów doktryny i orzecznictwa w zakresie charakteru prawnego nienazwanej umowy deweloperskiej, jej podobieństw i różnic z umową przedwstępną. Ostatecznie bowiem oceniła jako niedyskwalifikujące pracy egzaminacyjnej przyjęcie, że strony łączyła umowa przedwstępna, a nie tzw. umowa deweloperska. Uznała bowiem, że nawet przy założeniu, że strony łączyła umowa przedwstępna, a nie deweloperska, w orzecznictwie Sądu Najwyższego można znaleźć stanowisko opowiadające się za rozszerzonym rozumieniem granic ujemnego interesu umownego i dopuszczające objęcie obowiązkiem odszkodowawczym zarówno strat jak i również utraconych korzyści, poniesionych w związku z zawarciem umowy przedwstępnej. Stanowisko to powinno być wykorzystane - w interesie powodów - do jak najszerszego zakresu zaskarżenia. Oznacza to że nie jest uzasadniony zarzut skargi co do niepełnego wyjaśnienia powodów wystawienia oceny niedostatecznej.
Komisja II stopnia przyjęła zatem, że w takim wypadku skarżący, działając w interesie strony którą reprezentował, powinien zdecydować o podstawach dochodzenia zasądzenia kwoty 150 000 zł i w takim zakresie zaskarżyć rozstrzygnięcie sądu I instancji oddalające roszczenie o odszkodowanie z tytułu różnicy w cenie lokalu objętego przedmiotem umowy.
Z ustalonego przez organ stanu faktycznego wynika, że za istotne mankamenty pracy egzaminacyjnej zostało uznanie:
-wadliwe określenie zakresu zaskarżenia - jedynie w części oddalającej powództwo w granicach 45 000 zł, a w istocie 35 000 zł, co nie zabezpieczało interesu powodów;
- pozbawienie mocodawców możliwości uwzględnienia przez sąd II instancji roszczenia odszkodowawczego stanowiącego wyrównanie szkody, gdy przyjęcie koncepcji umowy przedwstępnej nie wykluczało podjęcia polemiki jurydycznej z ustaleniami sądu I instancji,
- brak podstaw do skarżenia wyroku w części oddalającej roszczenie o 15.000 zł z tytułu utraconej ulgi podatkowej. Oceniła, że roszczenie w tym zakresie nie zostało udowodnione przez powodów, a zdający zaskarżył wyrok odnośnie tego żądania. Za niezasadny uznała wywód, jakoby obowiązek ustalenia zasadności przyznania ulgi mieszkaniowej spoczywał na sądzie I instancji, a nie na powodach;
- niewłaściwy sposób i niedokładne sprecyzowanie żądania początkowego biegu terminu płatności odsetek
- brak zastosowania i zinterpretowania właściwych przepisów w szczególności art. 65 § 2 k.c., art. 361 §1 i 2 k.c., art. 389 k.c., art. 390 §1 k.c., 391 k.c. i 471 k.c., gdy tak opracowana apelacja narusza interesy klientów, których reprezentował skarżący;
- niewłaściwie sformułowany wniosek o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje, wadliwe sformułowanie zarzutu naruszenia dyspozycji art. 100 k.p.c. poprzez jej niezastosowanie i nie rozdzielenie stosunkowe kosztów postępowania, co jest także dla powodów krzywdzące;
- lakoniczność uzasadnienia apelacji i brak argumentacji jurydycznej na odpowiednim poziomie.
- zachowanie wymogów formalnych jedynie co do zasady, wobec nieporadnego "prawniczo" – pod względem językowym – sformułowania zakresu zaskarżenia, jak i wniosków apelacyjnych;
- nieprzejrzystość zadania wobec dużej ilości nie omówionych skreśleń, nadpisań, poprawek i odnośników;
Zdaniem Sądu, powyższe uchybienia dawały podstawę - w ramach uznania administracyjnego - do stwierdzenia, że są tak istotne, że nie pozwalają na pozytywną ocenę trzeciej części egzaminu. Z tego względu, wbrew zarzutom Skarżącego, nie można przypisać organowi odwoławczemu, że dokonał tej oceny dowolnie, z przekroczeniem granic uznania.
Istota uznania administracyjnego, w świetle art. 36 5 ust. 2 oraz art. 36 4 ust. 10 urp w sprawach o ustalenie wyniku egzaminu radcowskiego tkwi, w ograniczonej co prawda prawem materialnym i procesowym, ale pewnej swobodzie oceny prac osób zdających. Także werdykt egzaminatora w przedmiocie wystawienia oceny cząstkowej korzysta z tzw. "luzu decyzyjnego". Wskazuje na to przepis art. 365 ust. 2 urp, w myśl którego oceny rozwiązania każdego z zadań z części drugiej do piątej egzaminu radcowskiego dokonują niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy z dziedzin prawa, których dotyczy praca pisemna, jeden spośród wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości, drugi spośród wskazanych przez Krajową Radę Radców Prawnych, biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje.
Należy zwrócić uwagę, że egzaminatorzy Komisji I stopnia jednolicie ocenili pracę Skarżącego. Każdy niezależnie od siebie wystawił ocenę niedostateczną. Także Komisja II stopnia wyraźnie i zdecydowanie przypisała zasadnicze znaczenie wytkniętym uchybieniom, kierując się ustawowym kryterium: poprawności zaproponowanego przez Zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu przy uwzględnieniu interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentował.
W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie nie doszło zatem do naruszeń prawa materialnego, wskazanych przez skarżącego, a zwłaszcza błędnego zastosowania przez Komisję II stopnia kryteriów określonych w art. 368 ust. 11 i 12, art. 365 ust. 2 i 12 urp Organ ten, uznając zasadność wniesionej apelacji zasadnie bowiem ocenił, że nie dyskwalifikuje apelacji oparcie jej konstrukcji na umowie przedwstępnej, ale zaproponowany przez skarżącego sposób rozwiązania zadania nie uwzględnia interesu klienta reprezentowanego przez niego. Także pozostałe wymienione mankamenty, w tym podstawy do uwzględnienia ulgi podatkowej nie pozwoliły organowi na podwyższenie oceny.
Nie można zgodzić się z zarzutem Skarżącego błędnego przyjęcia w zaskarżonej decyzji, iż utracone korzyści w granicach ujemnego interesu umownego dochodzone na podstawie art. 390 § 1 k.c. obejmują także korzyści, które poszkodowany uzyskałby w wyniku zawarcia umowy przyrzeczonej. Należy podzielić pogląd organu, że zakwalifikowanie przez skarżącego umowy będącej przedmiotem zadania jako przedwstępnej, doprowadzić go mogło do wniosku, że jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej w zakresie tzw. ujemnego interesu umownego, ale w którego granicach mieszczą się straty oraz utracone korzyści - poniesione w związku z zawarciem umowy przedwstępnej Odpowiednio zatem poprowadzona argumentacja prawna, znajdująca oparcie w powołanym przez Komisję odwoławczą orzecznictwie (korzystnym dla klienta) pozwalała na podważenie stanowiska sądu okręgowego oddalającego roszczenie powodów wyrażające się w różnicy cen lokalu, nawet w sytuacji przyjęcia założenia, że strony zawarły umowę przedwstępną.
Innymi słowy, rolą zdającego egzamin radcowski – co widać w przypadku tego zadania – nie było opowiedzenie się po którejś za stron sporu doktrynalnego, a przede wszystkim wykorzystanie go w jak najlepiej w interesie reprezentowanej strony. Oznaczało to zdecydowanie o podstawach w dochodzeniu zasądzenia na rzecz powodów kwoty 150 000 zł wyrażających się w różnicy wartości lokalu, czego nie uczynił. Zatem jako bezzasadny należy uznać zarzut naruszenia art. 365 ust. 2 urp, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie poprzez uznanie, że w części trzeciej egzaminu radcowskiego Skarżący nie zadbał należycie o interes reprezentowanej strony.
Przytoczone przepisy podstawy materialnej rozstrzygnięcia kładą wyraźny akcent na pomoc prawną, która ma być świadczona w celu ochrony interesów mocodawcy. Prowadzenie przez radcę prawnego praktyki zawodowej wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych, dających gwarancję należytego wykonywania zawartych zobowiązań, tzn. wykonywania ich zgodnie z określonymi standardami merytorycznymi. Egzamin zawodowy stanowi formę weryfikacji umiejętności zawodowych kandydata na radcę prawnego. Radca prawny świadcząc pomoc prawną, która obejmuje także występowanie przed sądami i trybunałami występuje jako pełnomocnik procesowy strony, działając w jej imieniu z bezpośrednimi dla niej skutkami. Należy podkreślić, że dokonana ocena organu odwoławczego miała na uwadze, że Zdający przygotowywał apelację jako reprezentant strony powodowej. Oznacza to, że ocena jego pracy została uzależniona od wymogów formalnych oraz podniesienia w zastosowanym środku zaskarżenia (w świetle wyroku i uzasadnienia sądu I instancji) wszystkich możliwych zarzutów, które mogłyby prowadzić do uwzględnienia apelacji na korzyść powodów.
Odnosząc się do zarzutów prawa procesowego podniesionych w skardze, co do naruszenia art. 7, 77, 107 § 3, 140, 8 i 10 k.p.a. w ocenie Sądu Skarżący nie wskazał, jaki istotny wpływ mogą one mieć na rozstrzygnięcie. Sąd nie podziela zarzutu naruszenia art. 107 § 3 k.p.a., bowiem organ odwoławczy obszernie i wnikliwie ponownie rozpatrzył sprawę. Uzasadnienie zawiera podstawę faktyczną i prawną, szczegółowo wyjaśnia motywy rozstrzygnięcia: kryterium dokonanej oceny pracy egzaminacyjnej z prawa cywilnego i odnosi się zasadniczo do podstawowych twierdzeń, argumentów i wniosków. Komisja wskazała też, że znane są jej poglądy orzecznictwa i doktryny co do rozbieżności ocen odnoszących się do charakteru przedmiotowej umowy, na które tak szeroko powołał się skarżący w odwołaniu. W ocenie Sądu podnoszone zaś pozostałe argumenty jurydyczne mają charakter polemiczny z argumentacją zawartą w zaskarżonej uchwale. Organ wyjaśnił dlaczego i na jakiej podstawie faktycznej i prawnej – zdający, reprezentując w pracy egzaminacyjnej powodów, powinien zadbać o jak najszerszy zakres zaskarżenia i należyte reprezentowanie ich praw.
Nie można też podzielić zarzutu o arbitralnym uznaniu bez jakiegokolwiek wyjaśnienia, że zarówno zakres zaskarżenia oraz wnioski apelacyjne w pracy Skarżącego sformułowane są bardzo nieporadnie "prawniczo" pod względem językowym. Komisja odwoławcza obszernie wyjaśniła co miała na myśli i podkreśliła, odnosząc się do strony formalnej sporządzonej apelacji: "bardzo nieporadne "prawniczo" pod względem językowym sformułowanie przez autora pracy zarówno zakresu zaskarżenia jak i wniosków apelacyjnych, przy czym ten fragment pracy egzaminacyjnej pełen jest skreśleń, nadpisań, odnośników, nie omówionych poprawek, co czyni go nieprzejrzystym i mało czytelnym. Skarżąc rozstrzygnięcie o kosztach procesu za pierwszą instancję, zdający nie wskazał jakiego orzeczenia w tym zakresie oczekuje od sądu odwoławczego a sam wniosek "o zasądzenie kosztów postępowania wraz z kosztami pierwszej instancji wedle norm przepisanych" (s.3 pracy) jest niewłaściwie sformułowany." I dalej: "zdający wprawdzie powinien był zaskarżyć rozstrzygnięcie sądu I instancji o kosztach procesu zawarte w wyroku, lecz nie w taki sposób jak to uczynił. (...) wniesienie apelacji, w sprawie, w której wyrok sądu I instancji zostaje zaskarżony jedynie "w części", wymaga także prawidłowo sformułowanego wniosku o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje. Wniosek taki powinien uwzględniać żądanie zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu za pierwszą instancję, przez ich odpowiednie podwyższenie a nadto żądanie zasądzenia kosztów procesu za instancję odwoławczą. Zdający natomiast w swej apelacji wniósł jedynie "o zasądzenie kosztów postępowania wraz z kosztami pierwszej instancji". Wadliwie także autor pracy sformułował zarzut "naruszenia dyspozycji art. 100 k.p.c. poprzez jej niezastosowanie i nie stosunkowe rozdzielenie kosztów postępowania" (s.3 pracy). (...)W tej sytuacji rozstrzygnięcie o kosztach procesu za pierwszą instancję zostało wydane z obrazą art. 100 zd.1 k.p.c. i jest krzywdzące dla powodów. Zatem w interesie powodów, wnosząc apelację, należało zaskarżyć wyrok także w tej części i wprawdzie skarżący w swej pracy to uczynił, jednak jak już wyżej wskazano, niewłaściwie sformułował zarzut "naruszenia dyspozycji art. 100 k.p.c. przez jej niezastosowanie", bowiem wbrew temu stwierdzeniu, sąd w istocie zastosował ten przepis, jednak uczynił to wadliwie a skarżący tego nie sformułował i nie uzasadnił w sposób prawidłowy". I dalej: zdający wadliwie określił zakres zaskarżenia w przedmiotowej sprawie. Zaskarżył bowiem wyrok jedynie w części oddalającej powództwo w granicach 45.000 zł, przyznając jednocześnie w odwołaniu, że co do 10.000 zł zaskarżenie to nie było zasadne". I dalej: "skarżący w interesie swych mocodawców, mógł powołać się na to stanowisko i przedstawić argumenty przeciwko przyjęciu przez sąd I instancji, że roszczenie o zwrot zadatku uległo przedawnieniu. Tyle tylko, że skarżący w swej apelacji uczynił to w sposób mało przekonujący, powołując tylko daty i sygnatury orzeczeń Sądu Najwyższego oraz używając nieporadnych określeń (np. "Również przedstawiciele doktryny postulują za poglądem w stanie rzeczy zaprezentowanym powyżej" - s. 6 pracy egzaminacyjnej)". W ocenie Sądu, nie stanowi naruszenia przytoczonych przepisów także to, że egzaminatorzy wyrazili także swoją opinię co do pojęć języka prawniczego, słownictwa, jakim posłużył się przy sporządzaniu projektu apelacji Skarżący. Jest bowiem oczywistym, że te elementy pracy rzutują na jej profesjonalizm i przejrzystość i egzaminator ma prawo wyrazić w tym względzie swoją opinię.
Sąd nie podzielił zarzutu naruszenia art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy ze względu na zaniechanie przeprowadzenia postępowania dowodowego przez Komisję II Stopnia i zbadania kwestii rozbieżności w wystawianych przez komisje egzaminacyjne w Warszawie ocenach prac z egzaminu radcowskiego z prawo cywilnego, w których zdający zastosowali co do zasady takie samo rozwiązanie, jak Skarżący, a pomimo to ich prace zostały ocenione w sposób odmienny. Nie podzielił także trafności tezy o naruszeniu art. 2 i 32 ust. 1 Konstytucji RP Konstytucji RP oraz art. 8 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy uchwały Komisji I Stopnia pomimo faktu, iż komisje egzaminacyjne w W. w takim samym stanie faktycznym dokonywały odmiennej oceny prac egzaminacyjnych, w których zdający zastosowali co do zasady takie samo rozwiązanie zadania egzaminacyjnego
Odnosząc się do powyższego zarzutu należy zauważyć, iż każda sprawa dotycząca ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego rozstrzygana uchwałami komisji egzaminacyjnych jest sprawą indywidualną w rozumieniu art. 1 ust. 1 k.p.a. Indywidualizm takiej sprawy powoduje, że nigdy nie jest ona rozpoznawana porównawczo, ponieważ uchwały komisji egzaminacyjnych konkretyzują normy prawa materialnego - ustawy o radcach prawnych - wyłącznie w odniesieniu do indywidualnie oznaczonego zdającego i wyłącznie w jego sprawie.
Zadanie egzaminacyjne było indywidualną pracą każdej zdającej osoby, a analizowanie w niniejszej sprawie innych prac wskazanych do porównania oznaczałoby, że powinny być identyczne, by identyczne były kryteria zastosowane do ich oceny. Nie zasługuje zatem na uwzględnienie zarzut zaakceptowania przez Komisję II stopnia tego, że Komisja I stopnia przyjęła odmienne założenie w odniesieniu do pracy odwołującego w stosunku do prac ocenianych w innych komisjach I stopnia na terenie całego kraju, jako przejawu nierównego traktowania zdających znajdujących się w tej samej sytuacji i charakteryzujących się tymi samymi cechami relewantnymi w tym samym stopniu. Sama okoliczność różnicowania ocen wystawianych przez egzaminatorów oraz poszczególne komisje egzaminacyjne na terenie całego kraju, jak również rodzaju i "siły" przedstawionej przez nich argumentacji jest i będzie rzeczą naturalną albowiem nie jest możliwe ustalenie idealnych kryteriów ocen. Te naturalne różnice zostały uwzględnione przez ustawę o radcach prawnych - w art. 36 4 ust. 9 i 10 u.p.r., gdzie przyjęty jest stosowny system punktacji i dokonywania tych ocen.
Nie można zatem uwzględnić zarzutu Skarżącego co do przyjęcia odmiennych założeń pracy Skarżącego niż do innych prac w innych komisjach przy tym samym stanie faktycznym i prawnym, bowiem jak już podniesiono wcześniej, każda sprawa dotycząca ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego rozstrzygana uchwałami komisji egzaminacyjnych jest sprawą indywidualną w rozumieniu art. 1 ust. 1 k.p.a. Indywidualizm takiej sprawy powoduje, że nigdy nie jest ona rozpoznawana porównawczo, ponieważ uchwały komisji egzaminacyjnych konkretyzują normy prawa materialnego — ustawy o radcach prawnych — wyłącznie w odniesieniu do indywidualnie oznaczonego zdającego i w jego wyłącznie sprawie.
Z powyższych względów zostały oddalone wnioski dowodowe w zakresie objętym skargą i pismem procesowym. Sąd administracyjny nie posiada kompetencji do dokonywania porównania stanu faktycznego ustalonego przez Komisje Egzaminacyjne w niniejszej sprawie ze stanem faktycznym i rozstrzygnięciem w innych sprawach i na tej podstawie ustalania stanu faktycznego (porównywania wartości merytorycznej porównywanych prac) w zakresie wystawionych ocen.
Analizując zarzuty skarżącego Sąd nie dopatrzył się przekroczenia tzw. luzu administracyjnego w ocenie jego pracy przez egzaminatorów oraz organ odwoławczy, a także - na tym tle -jego słusznego interesu.
Należy podkreślić, że luz decyzyjny, z którego korzysta organ, jest związany z oceną stanu faktycznego i tylko jawne wyjście poza jego granice może stanowić podstawę do przyjęcia, że naruszenie prawa miało charakter rażący.
Sądowa kontrola uchwały Komisji, polega, zatem na zbadaniu, czy organ nie dopuścił się rażących uchybień, czy dysponował niezbędnym materiałem dowodowym uzasadniającym rozstrzygnięcie sprawy i czy dokonał wszechstronnej oceny okoliczności faktycznych istotnych dla takiego rozstrzygnięcia. Jest to, więc kontrola prawidłowości postępowania poprzedzającego wydanie uchwały i jego zgodności z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
W niniejszej sprawie Sąd podziela w całości ocenę dokonaną przez Komisję Egzaminacyjną II Stopnia. W przypadku tej części egzaminu, Skarżący wprawdzie prawidłowo zdecydował o przygotowaniu apelacji, ale jego wiedza z zakresu prawa i umiejętność jej praktycznego zastosowania została przez dwóch egzaminatorów oceniona jako niedostateczna. Oznacza to, że wbrew zarzutom skargi uzasadnienie zaskarżonej uchwały wskazuje na to, że ocena rozwiązania zadania z prawa cywilnego została dokonana w aspekcie zachowania wymogów formalnych apelacji, prawidłowości zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji, a także poprawności zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje.
Także, zdaniem Sądu ocena komisji egzaminacyjnych nie nosi znamion dowolności. Należy podnieść, że wykonywanie zawodu radcy prawnego wymaga połączenia dwóch podstawowych elementów: wiedzy zawodowej i zasad etyki. Istota zawodu radcy prawnego zdefiniowana jest w przepisach art. 4 ust.1 , art. 6 ust.1 i art. 7 oraz art. 2 urp (art. 4 ust.1: Wykonywanie zawodu radcy prawnego polega na świadczeniu pomocy prawnej, z wyjątkiem występowania w charakterze obrońcy w postępowaniu karnym i w postępowaniu w sprawach o przestępstwa skarbowe; art. 6 ust.1: Zawód radcy prawnego polega na świadczeniu pomocy prawnej, a w szczególności na udzielaniu porad prawnych, sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowaniu przed sądami i urzędami; art. 7: Pomocą prawną jest w szczególności udzielanie porad i konsultacji prawnych, opinii prawnych, zastępstwo prawne i procesowe; art. 2: Pomoc prawna świadczona przez radcę prawnego ma na celu ochronę prawną interesów podmiotów, na których rzecz jest wykonywana).
Przytoczone przepisy kładą wyraźny akcent na pomoc prawną, która ma być świadczona w celu ochrony interesów mocodawcy. Prowadzenie przez radcę prawnego praktyki zawodowej wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych, dających gwarancję należytego wykonywania zawartych zobowiązań, tzn. wykonywania ich zgodnie z określonymi standardami merytorycznymi. Egzamin zawodowy stanowi formę weryfikacji umiejętności zawodowych kandydata na radcę prawnego. Radca prawny świadcząc pomoc prawną, która obejmuje także występowanie przed sądami i trybunałami występuje jako pełnomocnik procesowy strony, działając w jej imieniu z bezpośrednimi dla niej skutkami. Dlatego dokonana ocena organu odwoławczego miała na uwadze, że Zdający przygotowywał apelację jako reprezentant strony powodowej i została uzależniona od wymogów formalnych oraz podniesienia w zastosowanym środku zaskarżenia (w świetle wyroku i uzasadnienia sądu I instancji) wszystkich możliwych zarzutów, które mogłyby prowadzić do uwzględnienia apelacji na korzyść powodów.
Z powyższych względów za uprawnione należy uznać argumenty organu, który poszczególne braki i uchybienia w pracy pisemnej zakwalifikował jako istotne w stopniu dyskwalifikującym przedmiotową pracę. Podkreślić należy, że przepisy prawa nie nakładają na egzaminatorów obowiązku wypracowania jednolitych zasad i kryteriów wystawiania ocen.
Zasady i sposób oceny wiedzy przyszłego radcy prawnego określono w art. 365 ust. 1 i 2 u.r.p. Komisja II stopnia wyraźnie powołała się i odniosła do obowiązującego stanu prawnego określający zakres jej orzekania, art. 368 ust. 12urp, czyli odpowiedniego stosowania przed komisją odwoławczą Kodeksu postępowania administracyjnego w sytuacjach nieuregulowanych ustawą o radcach prawnych, która nie zmienia naczelnej zasady orzekania w postępowaniu administracyjnym dwukrotnego rozstrzygnięcia tej samej sprawy, a nie wyłącznie kontroli zasadności argumentów podniesionych w stosunku do uchwały Komisji I stopnia.
Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie postępowanie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, a zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawę do wydania uchwały ustalającej negatywny wynik z egzaminu radcowskiego. Rozstrzygnięcia organów obu instancji zostały uzasadnione w sposób odpowiadający prawu. Organy te w żadnym stopniu nie dopuściły się naruszenia przepisów prawa procesowego i materialnego wskazanych w skardze, w tym także zarzucanego przez skarżącą naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić na mocy art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło