VI SA/Wa 717/18
WyrokWSA w Warszawie2018-09-06
Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Aneta Lemiesz, Jakub Linkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo ustalił krąg odbiorców usług przy ocenie podobieństwa znaków towarowych i ryzyka wprowadzenia w błąd, a także czy prawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych w warstwie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej?Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ nie wykazał w sposób należyty, dlaczego uznał odbiorców usług za zawodowych, podczas gdy z materiału sprawy wynikało, że są to odbiorcy przeciętni. Brak prawidłowego ustalenia kręgu odbiorców uniemożliwił ocenę ryzyka wprowadzenia w błąd i tym samym prawidłowe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej. Sąd uznał, że dalsza ocena podobieństwa znaków była przedwczesna.Stan faktyczny
K. GmbH wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy P. sp. z o.o., twierdząc, że jest on podobny do jej wcześniejszych znaków i może wprowadzać w błąd. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając brak podobieństwa znaków i brak ryzyka wprowadzenia w błąd, błędnie określając krąg odbiorców jako zawodowych. K. GmbH zaskarżyła decyzję do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędne ustalenie kręgu odbiorców i niewłaściwą wykładnię przesłanek podobieństwa znaków.Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu organowi. Zasądzenie od Urzędu Patentowego RP na rzecz skarżącej kwoty 2217 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 września 2018 r. sprawy ze skargi K. GmbH z siedzibą w [...], Niemcy na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] w przedmiocie prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej K. GmbH z siedzibą w [...], Niemcy kwotę 2217 (dwa tysiące dwieście siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W dniu 13 kwietnia 2016 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek K. GmbH z siedzibą w B., Niemcy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...], udzielonego na rzecz P. sp. z o.o. z siedzibą w W.. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej. Według wnioskodawcy sporny znak towarowy jest podobny do należących do niego objętych rejestracją międzynarodową znaków towarowych: "[...]" o numerze [...] i [...] o numerze [...] oraz znaku towarowego Unii Europejskiej "[...] [...]" o numerze [...].
Dokonując analizy porównawczej przeciwstawionych znaków towarowych, wnioskodawca w pierwszej kolejności wskazał, że zostały one przeznaczone do oznaczania podobnych usług ujętych w klasie 35. Zdaniem wnioskodawcy "usługi handlu detalicznego" oraz "usługi sprzedaży detalicznej" są usługami podobnymi do "sprzedaży towarów w sklepach i hurtowniach", gdyż ukierunkowane są na detaliczną sprzedaż towarów. Powołując się zaś na decyzję Izby Odwoławczej EUIPO ( decyzja z dnia [...] lutego 2012 r. w sprawie [...]) stwierdził, iż sprzedaż w hurtowniach zazwyczaj odbywa się na rzecz innych przedsiębiorców, którzy nie są odbiorcami końcowym, jednakże uznaje się, że cel sprzedaży hurtowej
i detalicznej jest taki sam, co więcej hurtownicy czasami podejmują się sprzedaży detalicznej towarów. W ocenie wnioskodawcy usługi sprzedaży za pośrednictwem Internetu są bardzo podobne do usług sprzedaży detalicznej, bowiem mają taki sam cel umożliwienia w dogodny sposób zaspokojenia różnych potrzeb zakupowych oraz mają tę samą metodę użycia. Wnioskodawca stwierdził, iż pomiędzy usługami świadczonymi za pośrednictwem Internetu (e-commerce) oraz sprzedażą za pośrednictwem Internetu (sprzedaż on-line); reklamą internetową zachodzi relacja identyczności, bowiem wszystkie wskazane usługi są oferowane za pośrednictwem tego samego medium - Internetu, a za odbiorców mają te same osoby - użytkowników Internetu. Ponadto, ich cel jest również taki sam - dokonanie sprzedaży za pośrednictwem sieci internetowej bądź też rozreklamowanie produktu w ten sam sposób. Zdaniem wnioskodawcy, porównywane oznaczenia mają identyczne elementy słowne "[...]" oraz "[...]". Ponadto, wcześniejsze znaki towarowe składają się z elementów słownych, jak i graficznych, z czego elementem
o dominującym charakterze jest słowo "[...]", które jest również elementem nazwy firmy wnioskodawcy. Wnioskodawca podniósł, iż sporny znak towarowy składa się
z szeregu elementów słownych i graficznych, przy czym słowo "[...]" przeważa
w ogólnym wrażeniu wywieranym przez to oznaczenie, gdyż zostało umieszczone
w centralnym punkcie kompozycji i zostało wykonane większą, wyróżniającą się czcionką. Natomiast określenie "[...]", znajdujące się poniżej słowa "[...]", wskazuje na przeznaczenie towarów dla dzieci i jest powszechnie używane dla produktów dla dzieci. Wnioskodawca podniósł, iż w analizowanej sprawie porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone dla podobnych usług, a zatem dla tego samego modelowego odbiorcy, który wykazuje przeciętną uwagę i wiedzę przy ich wyborze. Zdaniem wnioskodawcy, istotnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę oceniając ryzyko konfuzji, są warunki w jakich odbywa się oferowanie usług dla jakich są przeznaczone kolizyjne prawa. W niniejszej sprawie odbywa się to między innymi za pośrednictwem Internetu, gdzie uwaga konsumenta bardzo często jest rozproszona przez wiele informacji przekazywanych w jednym czasie, co skutkuje niedostatecznym poziomem uwagi przy dokonywaniu zakupów, a w konsekwencji sugerowaniem się ogólnym wrażeniem, jakie wywołuje znak towarowy, W ocenie wnioskodawcy, zbieżność łącząca porównywane znaki może powodować, że ostateczni odbiorcy mogą być przeświadczeni, iż usługi oznaczone spornym oznaczeniem są podobne do towarów oznaczonych wcześniejszymi znakami, a zatem mogą pochodzić od tego samego przedsiębiorcy.
W odpowiedzi uprawniony wniósł o oddalenie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak. Podniósł, że wszystkie przeciwstawione znaki towarowe wnioskodawcy dotyczą usług sprzedaży detalicznej czy handlu detalicznego związanego z wyrobami tekstylnymi i przemysłowymi. Natomiast w przypadku spornego oznaczenia charakter towarów i usług dotyczy towarów spożywczych, słodyczy i napojów oraz sprzedaży i marketingu tych towarów. Zdaniem uprawnionego, oba rodzaje towarów czy usług związane z przeciwstawionymi oznaczeniami adresowane są do ogółu społeczeństwa. W ocenie uprawnionego, porównywane znaki w zakresie wyrazów "[...]" i "[...]" mają charakter fantazyjny,
w związku z tym nie można ich uznać za podobne na płaszczyźnie znaczeniowej.
W odniesieniu natomiast do pozostałych płaszczyzn postrzegania okoliczność, iż wcześniejszy znak towarowy "[...]" zawiera się w jednym z elementów słownych spornego znaku towarowego "[...]" nie może automatycznie przesądzać o podobieństwie badanych oznaczeń. Niedopuszczalne jest bowiem wnioskowanie
o podobieństwie znaków towarowych oparte wyłącznie na analitycznym zestawieniu poszczególnych liter, w oderwaniu od ogólnego kontekstu i brzmienia porównywanych oznaczeń. Zdaniem uprawnionego, wyrazy przeciwstawione
w znakach są wyrazami krótkimi, łatwymi w całości do zapamiętania, w związku
z tym różniąca znaki końcowa litera "i" zostanie dostrzeżona przez odbiorców. Uprawniony dokonując podsumowania swojego stanowiska stwierdził, iż znikomy stopień podobieństwa usług oraz brak podobieństwa znaków w warstwach fonetycznej, językowej jak i znaczeniowej przesądza o bezzasadności wniosku
o unieważnienie spornego prawa.
Na rozprawie przeprowadzonej w dniu [...] lipca 2017 r. wnioskodawca
w załączonym do protokołu piśmie, podtrzymał swoje wszystkie dotychczasowe argumenty oraz przedłożył dalsze stanowisko.
Decyzją z dnia z dnia [...] lipca 2017 r. Urząd Patentowy RP działający w trybie postępowania spornego po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] lipca 2017 r. wniosku K. GmbH z siedzibą w B., Niemcy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o numerze [...], udzielonego na rzecz P. sp. z o.o. z siedzibą w W., na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 315 ust 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej, wniosek oddalił i przyznał P. sp. z o.o. z siedzibą w W. od K. GmbH z siedzibą w B., Niemcy kwotę w wysokości 1680 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
W uzasadnieniu organ wskazał, że w rozpatrywanej sprawie wnioskodawca jako podstawę prawną żądania, wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z tym przepisem nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielone zostało prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Organ podkreślił, że dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: a) identyczności lub podobieństwa towarów do oznaczania których znaki te są przeznaczone i b) identyczności lub podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych. Podobieństwo towarów i znaków może prowadzić do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami. A zatem z interpretacji powyższej wynika,
że nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz tylko podobieństwo w takim stopniu, które mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd.
Organ wskazał, że przeciwstawiony objęty rejestracją międzynarodową słowny znak towarowy "[...]" o numerze [...] z pierwszeństwem od dnia 29 czerwca 2006 r. został przeznaczony do oznaczania następujących usług w klasie 35: usługi handlu detalicznego związanego z tekstyliami, produktami kosmetycznymi, zabawkami, produktami gospodarstwa domowego oraz innymi produktami codziennego użytku.
Przeciwstawiony, objęty rejestracją międzynarodową, słowno-graficzny znak towarowy "[...]" o numerze [...] został przeznaczony do oznaczania następujących usług w klasie 35: usługi handlu detalicznego w zakresie tekstyliów, kosmetyków, zabawek, materiałów piśmiennych, artykułów gospodarstwa domowego, prezentowanie różnych towarów (z wyjątkiem ich transportu) dla osób trzecich, w celu ułatwienia konsumentom obejrzenia i nabywania tych towarów;
w tym wszystkie wymienione usługi za pośrednictwem Internetu (handel elektroniczny).
Przeciwstawiony znak towarowy Unii Europejskiej słowno-graficzny "[...][...]" o numerze [...] z pierwszeństwem od dnia 15 lipca 2008 r. został przeznaczony do oznaczenia następujących usług w klasie 35: usługi handlu detalicznego związane z tekstyliami, kosmetykami, zabawkami, materiałami piśmiennymi, artykułami gospodarstwa domowego; prezentacja różnych towarów (z wyjątkiem ich transportu) dla osób trzecich w celu ułatwienia konsumentom obejrzenia i nabycia tych towarów.
Natomiast sporny słowno-graficzny znak towarowy "[...]" o numerze [...], w zakresie objętym niniejszym wnioskiem, został przeznaczony do oznaczania następujących usług w klasie 35: sprzedaż wyrobów cukierniczych, ciastek, słodyczy, batonów, bombonierek, cukierków, cukierków czekoladowych, czekolady, wyrobów czekoladowych, wyrobów z kakao, wyrobów czekoladowych na bazie orzeszków, galaretki owocowej, gumy do żucia nie do celów medycznych, przekąsek zbożowych, pralinek, bezalkoholowych napojów z soków owocowych, esencji do produkcji napojów, napojów bezalkoholowych, owocowych nektarów bezalkoholowych, soków owocowych, soków przecierowych, soków warzywnych, syropów do napojów, wody gazowanej, wody mineralnej, wody sodowej, wody stołowej; w sklepach, hurtowniach oraz za pośrednictwem Internetu (sprzedaż on-line); sprzedaż wysyłkowa powyższych towarów, publikowanie tekstów o charakterze reklamowym i promocyjnym, usługi w zakresie promocji towarów, marketing, reklama, reklama internetowa, rozpowszechnianie materiałów reklamowych promujących powyższe towary, organizowanie imprez dla celów marketingowych i promocyjnych, organizowanie targów, wystaw i pokazów w celach handlowych lub reklamowych, prezentowanie produktów w mediach w celu ich sprzedaży.
W ocenie Kolegium Orzekającego w niniejszej sprawie usługi w klasie 35 spornego znaku towarowego są identyczne i podobne do usług z klasy 35 wcześniejszego znaku towarowego Unii Europejskiej o numerze [...].
Ponadto usługi w klasie 35 spornego znaku towarowego są identyczne oraz podobne do usług z klasy 35 wcześniejszej międzynarodowej rejestracji znaku towarowego o numerze [...].
Organ uznał również, że usługi w klasie 35 spornego oznaczenia są częściowo podobne oraz częściowo niepodobne do usług z klasy 35 wcześniejszej międzynarodowej rejestracji znaku towarowego o numerze [...].
Następnie organ dokonał porównania znaków towarowych przez pryzmat ogólnego wrażenia jakie znaki te wywołują oceniane jako całość. Porównania dokonał na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej.
Organ wskazał, że znak towarowy [...] o numerze [...] jest znakiem słowno-graficznym, którego dominujący element stanowi napis "[...]", zapisany w dwóch wersach. W pierwszym wersie znajduje się słowo "[...]" zapisane fantazyjną czcionką w kolorze czerwonym z białym obramowaniem. Natomiast napis "[...]" znajdujący się pod elementem słownym "[...]" został zapisany dużo mniejszą, fantazyjną czcionką.
Przeciwstawiony słowno - graficzny znak towarowy objęty rejestracją międzynarodową "[...]" o numerze [...] jest znakiem słowno-graficznym, którego dominującym elementem jest słowo "[...]" zapisane standardową czcionką
w kolorze czerwonym na srebrnym tle z czerwonym obramowaniem.
Przeciwstawiony słowno-graficzny znak towarowy Unii Europejskiej "[...][...]" o numerze [...] chroniony jest znakiem słowno-graficznym, którego elementem słownym jest zwrot "[...][...]" zapisany w dwóch wersach standardową czcionką w kolorze białym na czerwonym tle.
Natomiast przeciwstawiony znak towarowy objęty rejestracją międzynarodową "[...]" o numerze [...] jest znakiem słownym.
W ocenie Kolegium elementem dominującym wszystkich przeciwstawionych oznaczeń jest słowo "[...]". Natomiast element słowny "[...]" w znaku towarowym [...] zapisany dużo mniejszą czcionką niż dominujące słowo "[...]" ma charakter opisowy i oznacza dyskont tekstylny czyli duży sklep oferujący produkty tekstylne. W związku z tym, że szata graficzna zarówno spornego znaku, jak i wcześniejszych znaków słowno-graficznych tj. [...] i [...] jest uboga - ogranicza się jedynie do zapisu elementów słownych za pomocą fantazyjnej czcionki oraz motywu graficznego znajdującego się na końcu przeciwstawionych oznaczeń - Kolegium Orzekające stwierdziło, że dominującymi elementami przeciwstawionych znaków są słowa "[...]" w znaku spornym oraz "[...]" we wcześniejszych znakach. Przeciwstawione oznaczenia różnią się odpowiednio jedną literą: "I", która znajduje się na końcu znaku spornego, a nie występuje we wcześniejszych oznaczeniach. Dodatkowo znak sporny posiada drugi człon słowny "[...]", który nie występuje we wcześniejszych oznaczeniach.
W ocenie Kolegium Orzekającego okoliczności powyższe nie są wystarczające, aby uznać podobieństwo przeciwstawionych oznaczeń w warstwie wizualnej. W szczególności, w świetle podzielanej przez Kolegium, tezy
o całościowej ocenie podobieństwa sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ zwrócił uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób postrzegania, z uwzględnieniem ogólnego wrażenia jakie znaki wywierają
na odbiorcy. W świetle powyższego Kolegium Orzekające stwierdziło, że okoliczność, iż znaki mają wspólne pierwsze trzy litery "[...]" nie może przesądzać
o ich podobieństwie w warstwie wizualnej, gdyż litera "I" na końcu znaku spornego oraz dodatkowe wyrażenie "[...]" wpływają odmiennie na całościowe postrzeganie przeciwstawionych znaków.
Po dokonaniu szczegółowej analizy znaków pod kątem ich podobieństwa
w warstwie fonetycznej Kolegium Orzekające uznało, że pomiędzy tymi oznaczeniami również nie występuje podobieństwo. W warstwie fonetycznej porównywane oznaczenia składają się z czterech słów w znaku spornym oraz jednego słowa w znakach przeciwstawionych o numerach [...] i [...] oraz dwóch słów w znaku o numerze EUTM- 007065519. Sporny znak towarowy może być odczytany zgodnie z pisownią jako "[...]", niemniej, w ocenie Kolegium, będzie odczytywany przez większość użytkowników jako "[...]", bowiem mają oni tendencję do odczytywania cyfry "4" w obcobrzmiących zwrotach jako słowo pochodzące z języka angielskiego "for" czyli "dla". Natomiast przeciwstawione oznaczenia składające się tylko z jednego elementu słownego "[...]" będą odczytywane zgodnie z zapisem. Litera "I" znajdująca się końcu słowa "[...]" w znaku spornym w warstwie fonetycznej powoduje zauważalne wydłużenie wymowy tego znaku w przeciwieństwie do słowa "[...]" występującego we wcześniejszych znakach. Sporny znak składa się z czternastu lub piętnastu głosek, w zależności od tego, czy cyfrę "4" odczytujemy zgodnie z zapisem, czy też jako słowo pochodzące z języka angielskiego "for". Natomiast przeciwstawione oznaczenia o numerach [...] i [...] składają się
z trzech głosek: [...], a przeciwstawione oznaczenie o numerze [...] składa się z siedemnastu głosek: [...]. W związku z różną ilością liter porównywane oznaczenia są odmienne także w ilości sylab oraz głosek. W związku z powyższym organ uznał, że porównywane znaki nie są podobne w warstwie fonetycznej.
W warstwie znaczeniowej sporny znak towarowy "[...]" o numerze [...] składa się z czterech elementów słownych, z których pierwszy element słowny "[...]" ma charakter fantazyjny. Natomiast zwrot "[...]" przez osoby znające język angielski będzie oznaczało "najlepsze dla dzieci". Dla pozostałych odbiorców, nieznających w podstawowym zakresie języka angielskiego, będzie to zwrot fantazyjny nie mający żadnego, nawet aluzyjnego znaczenia. Powtarzający się we wszystkich przeciwstawionych znakach towarowych element słowny "[...]" ma charakter fantazyjny. Natomiast występujący we wcześniejszym znaku towarowym
o numerze [...] zwrot: "[...]" dla większości polskich odbiorców będzie oznaczał: "dyskont tekstylny" czyli duży sklep sprzedający produkty tekstylne. W związku z różnicami koncepcyjnymi przeciwstawionych znaków Kolegium Orzekające stwierdziło, że porównywane oznaczenia nie są podobne w warstwie znaczeniowej.
W związku z tym, że porównywane znaki towarowe nie są do siebie podobne w warstwach wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej, zdaniem organu nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakami przeciwstawionymi, tym bardziej, że w rozpatrywanej sprawie występują dobrze poinformowani i uważni odbiorcy. Kolegium uwzględniło bowiem model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji, który stanowi osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna (zob. wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. o sygn. akt C-342/97, wyrok ETS z dnia 16 lipca 1998 r. o sygn. akt C-210/96 oraz wyrok ETS z dnia 12 lutego 2004 r. o sygn. akt C-218/01). Zdaniem organu w zakresie objętym niniejszym wnioskiem właściwym kręgiem odbiorców usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami są skierowane do odbiorców zawodowych, głównie przedsiębiorców, którzy świadczą je w celu wspierania lub wspomagania innych przedsiębiorców w prowadzeniu lub usprawnieniu ich działalności gospodarczej. Równocześnie ETS podkreślił, iż poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług. Usługi do których oznaczania przeznaczone są przeciwstawione znaki towarowe, jak zostało wskazane wyżej, przeznaczone są dla przedsiębiorców. Każdorazowy wybór przez nich takich usług jak usługi sprzedaży oraz usługi z zakresu promocji i reklamy poprzedzony jest analizą, co wyklucza możliwość zaistnienia pomyłki czy też niedozwolonego skojarzenia między porównywanymi oznaczeniami.
Pismem z dnia 20 marca 2018r. K. GmbH B., Niemcy reprezentowany przez adwokata, wniósł skargę na powyższą decyzję do WSA w Warszawie, zarzucając jej:
1. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy
tj:
a) art. 7 i 77 § 1 oraz 80 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 pwp polegające na braku wyczerpującego zbadania sprawy, pominięciu szeregu istotnych okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie poprzez między innymi błędne ustalenia dotyczące kręgu odbiorców znaku towarowego [...] oraz [...],
b) art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku wyjaśnienia w decyzji motywów wydanego rozstrzygnięcia w szczególności w zakresie przyjęcia, że kręgiem odbiorców usług do oznaczania których służą znaki przeciwstawione są odbiorcy zawodowi.
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj:
a) art. 132 ust 2 pkt 2 pwp poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie,
w szczególności poprzez wadliwą wykładnię przesłanki "podobieństwa znaków" oraz "ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd"
Podnosząc powyższe strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Strona skarżąca zauważyła, że w rejestrach znaków przeciwstawionych [...] przywołanych jako wcześniejsze prawa wyraźnie wskazano w wykazach usług do oznaczania których znaki służą, że dotyczą one handlu detalicznego, zaś w rejestrze znaku Spornego [...] wskazano szeroko sprzedaż. Zatem wbrew, nie popartym żadnym wywodem, ustaleniom Urzędu Patentowego znaki już w samym rejestrze przeznaczone są do oznaczania usług dla przeciętnego odbiorcy, usług których przedmiotem są towary powszechnego użytku. Handel detaliczny skierowany jest bowiem do wszystkich konsumentów, a sprzedaż obejmuje również handel detaliczny.
Ponadto skarżący podkreślił, że kwestię podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych Urząd Patentowy RP nie może ograniczyć się do porównania produktów, na które znaki są nakładane. Taka ocena podobieństwa znaków ogranicza zakres badania przewidziany treścią powołanego wyżej przepisu. Natomiast należało w szczególności porównać przeciwstawione znaki towarowe
w formie, w jakiej znaki te stanowią przedmiot rejestracji. Bez znaczenia są w tym postępowaniu ustalenia w jakiej postaci porównywane znaki są w rzeczywistości używane na rynku". UP RP błędnie ustalił jakoby relewantnym kręgiem odbiorców usług oznaczanych przedmiotowymi znakami byli odbiorcy zawodowi, już z samych zapisów w rejestrach wynika, że są to przede wszystkim zwykli konsumenci, odbiorcy detaliczni.
Skarżący zauważył, że UP RP nie poparł twierdzenia o zawodowych odbiorcach, zawartego na str. 14 uzasadnienia decyzji, żadnym wywodem, podczas gdy z działań rynkowych sklepów [...] jasno wynika, że są to dyskonty odzieżowe (sklepy sprzedające po obniżonych cenach) czyli sklepy właśnie dedykowane do wszystkich odbiorców, masowej sprzedaży. Wbrew twierdzeniom Urzędu Patentowego, nie są to usługi kierowane do odbiorców zawodowych, a właśnie do masowych odbiorców zwłaszcza z uwagi na obniżoną cenę. Również reklamy telewizyjne dedykowane są ogółowi konsumentów.
W ocenie skarżącej, w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy Urząd Patentowy uchybił obowiązkom wynikającym ze wskazanych przepisów k.p.a.
w zakresie ustaleń dotyczących relewantnego kręgu odbiorców, a w konsekwencji ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Bowiem przeciętny odbiorca powszechnych towarów wiąże się z większym ryzykiem wprowadzenia w błąd. Co więcej, wbrew obowiązkom wynikającym z art. 107 k.p.a., UP RP w żaden sposób nie uzasadnił ustalenia jakoby krąg odbiorców stanowili odbiorcy zawodowi. Takie uzasadnienie decyzji nie poddaje się kontroli instancyjnej i jako takie nie może się ostać.
Nie można zgodzić się z Urzędem Patentowym jakoby przesłanki zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp nie ziściły się w przedmiotowej sprawie. Zarzut naruszenia art. 132 ust 2 pkt 2 pwp można postawić w przypadku, gdy istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów, które jest rezultatem kumulatywnego spełnienia określonych w nim przesłanek. W niniejszej sprawie zostały spełnione, zdaniem Skarżącego, wszystkie przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp implikujące uznanie, że na znak towarowy [...] nie powinno zostać udzielone prawo ochronne.
UP RP uznał w zaskarżonej decyzji, że usługi do oznaczania których przeznaczone są znak sporny oraz znaki przeciwstawione są identyczne lub podobne. Już ta konstatacja winna skłonić Urząd Patentowy do bardziej restrykcyjnej oceny znaków pod kątem ich podobieństwa bowiem im bardziej są podobne do siebie towary lub usługi, tym większe prawdopodobieństwo uznania znaków za podobne do siebie (zasada wzajemnej zależności). UP RP wbrew przywołanej zasadzie pomimo stwierdzenia identyczności tub podobieństwa usług - nie ocenił znaków restrykcyjnie, wręcz przeciwnie uznał, że w przeciwstawionych oznaczeniach występują jedynie zbieżne litery, a ta zbieżność jest zneutralizowana przez całościowe odmienne wrażenie.
Zdaniem skarżącego Urząd Patentowy dokonał błędnej oceny ogólnego wrażenia wywieranego przez przedmiotowe znaki. Element "[...]", zawarty
w spornym znaku jest elementem opisowym, określającym przeznaczenie produktu oznaczanego tymże znakiem, jak również pełni funkcję marketingową. Określenie [...] wskazuje na przeznaczenie towarów dla dzieci, oznacza towary dla dzicci. Określenie to jest powszechnie używane dla produktów dla dzieci.
Co więcej, Urząd Patentowy błędnie uznał, że znaki nie są podobne
w warstwie znaczeniowej równie błędnie przyjmując, iż znaki posiadają warstwę znaczeniową. Urząd przyjął i słusznie, że zwrot "[...]" będzie oznaczał dla większości odbiorców ,,najlepsze dla dzieci" , zaś "[...]" "dyskont tekstylny" czyli duży sklep sprzedający produkty tekstylne. UP zatem zauważył słusznie, że obydwa te człony znaków mają konkretne znaczenie opisowe jednak wysnuł z tego błędne wnioski, stwierdzając iż w związku z tymi różnicami koncepcyjnymi znaki nie są podobne w warstwie znaczeniowej. Nie można się z tym zgodzić, bowiem jak sam UP RP zauważył elementy te: [...] oraz [...] posiadają znaczenie opisowe dla usług do oznaczania których znaki zostały przeznaczone, nie decydują zatem o charakterze odróżniającym tych znaków.
Elementy "[...]" oraz "[...]" takiego charakteru nie posiadają, nie stanowią zatem o odróżniającym charakterze znaku, a w konsekwencji jedynymi elementami decydującymi o odróżniającym charakterze znaków są elementy słowne "[...]" oraz "[...]". W związku z tym uznać należy, że UP błędnie przyjął, iż znaki nie są podobne w warstwie znaczeniowej podczas gdy znaki w zakresie odróżniającym nie mają znaczenia i w tej warstwie nie można ich porównywać, zaś elementy "[...]" oraz "[...]" nic mogą być jako opisowe brane pod uwagę. Elementy mające charakter odróżniający nie mają żadnego znaczenia, mają charakter fantazyjny, zaś element [...] inkorporuje cały znak skarżącego. Dodana na końcu wyrazu [...] litera "i" w zestawieniu z opisowym elementem "[...]" może tym bardziej stwarzać wrażenie, że znak "[...]" to zdrobnienie znaku [...] dla dzieci, czyli marka [...] dedykowana dzieciom.
Skarżący nie zgodził z Urzędem Patentowym jakoby w niniejszej sprawie nie zachodziło ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Po pierwsze, co zostało już szeroko omówione powyżej. Urząd Patentowy błędnie stwierdził jakoby w niniejszej sprawie występowali dobrze poinformowani i uważni odbiorcy, odbiorcy zawodowi. Odbiorca usług sygnowanych przedmiotowymi znakami to odbiorca przeciętny, zaś towary będące przedmiotem tych usług to towary powszechnego użytku. W związku z tym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd jest tym większe, że sklepy oznaczone przedmiotowymi znakami mogą znajdować się obok siebie w centrach handlowych, a konsument może sądzić że sklep oznaczony [...] jest częścią [...] dla dzieci.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy
z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej "p.p.s.a." - Dz. U. z 2017 poz. 1369 ze zm.).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że jest ona zasadna.
W niniejszej sprawie skarżący wnosił o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...], udzielonego na rzecz P. sp. z o.o. z siedzibą w W. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej. Według skarżącego sporny znak towarowy jest podobny do należących do niego objętych rejestracją międzynarodową znaków towarowych: "[...]" o numerze [...] i [...] o numerze [...] oraz znaku towarowego Unii Europejskiej "[...] [...]" o numerze [...].
Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielone zostało prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Jak słusznie zauważył organ, jak wynika z treści tego przepisu dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: a) identyczności lub podobieństwa towarów do oznaczania których znaki te są przeznaczone i b) identyczności lub podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, c) podobieństwo towarów i znaków może prowadzić do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami. A zatem nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz tylko podobieństwo w takim stopniu, które mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd.
W pierwszej kolejności organ dokonał porównania usług w klasie 35 spornego znaku towarowego do usług z klasy 35 wcześniejszych znaków towarowych przysługujących stronie skarżącej i stwierdził, że usługi te są identyczne oraz podobne, szczegółowo uzasadniając swoje stanowisko.
Następnie organ dokonał porównania znaków towarowych przez pryzmat ogólnego wrażenia jakie znaki te wywołują oceniane jako całość. Porównania dokonał na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, dochodząc do wniosku, że porównywane znaki towarowe nie są do siebie podobne w warstwach wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej. Zdaniem organu nie istnieje zatem ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakami przeciwstawionymi.
Podkreślić jednak należy, że jednym z warunków dokonania prawidłowej oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, jest prawidłowe ustalenie kręgów odbiorców.
Organ stwierdził wprawdzie, że w rozpatrywanej sprawie występują dobrze poinformowani i uważni odbiorcy, wskazując jednocześnie że w zakresie objętym niniejszym wnioskiem, właściwym kręgiem odbiorców usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami są odbiorcy zawodowi, głównie przedsiębiorcy, którzy świadczą je w celu wspierania lub wspomagania innych przedsiębiorców
w prowadzeniu lub usprawnieniu ich działalności gospodarczej. Zdaniem organu usługi do których oznaczania przeznaczone są przeciwstawione znaki towarowe, przeznaczone są dla przedsiębiorców. Każdorazowy wybór przez nich takich usług jak usługi sprzedaży oraz usługi z zakresu promocji i reklamy poprzedzony jest analizą, co wyklucza możliwość zaistnienia pomyłki czy też niedozwolonego skojarzenia między porównywanymi oznaczeniami.
W ocenie Sądu słusznie zauważyła jednak strona skarżąca, że Urząd Patentowy nie poparł twierdzenia o zawodowych odbiorcach, żadnym wywodem, podczas gdy z działań rynkowych sklepów [...] jasno wynika, że są to dyskonty odzieżowe (sklepy sprzedające po obniżonych cenach) czyli sklepy właśnie dedykowane do wszystkich odbiorców, masowej sprzedaży. Wbrew twierdzeniom Urzędu Patentowego, nie są to zatem usługi kierowane do odbiorców zawodowych,
a właśnie do masowych odbiorców zwłaszcza z uwagi na obniżoną cenę. Również reklamy telewizyjne dedykowane są ogółowi konsumentów. Również z wyjaśnień składanych przez uprawnionego wynika jasno, że świadczone przez niego usługi adresowane są do ogółu społeczeństwa. Odbiorca usług sygnowanych przedmiotowymi znakami to zatem odbiorca przeciętny, zaś towary będące przedmiotem tych usług to towary powszechnego użytku.
W ocenie Sądu za słuszny i zasługujący na uwzględnienie uznać należy zarzut skargi, że Urząd Patentowy uchybił obowiązkom wynikającym z przepisów k.p.a. dotyczących wyjaśnienia sprawy i ustalenia stanu faktycznego sprawy,
w zakresie ustaleń dotyczących relewantnego kręgu odbiorców, a w konsekwencji ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Niewątpliwie przeciętny odbiorca powszechnych towarów wiąże się z większym ryzykiem wprowadzenia w błąd. Tym samym organ uchybił obowiązkom wynikającym z art. 107 § 3 k.p.a.,
nie uzasadniając ustalenia, że krąg odbiorców stanowili odbiorcy zawodowi. Takie uzasadnienie decyzji nie poddaje się kontroli sądu.
Mając na uwadze powyższe uchybienie, Sąd za przedwczesne uznał ustosunkowywanie się od pozostałych zarzutów.
Ponieważ sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym
i przepisami procesowymi, a taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę, za niezbędne Sąd uznał uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy Urzędowi Patentowemu.
W ponownie przeprowadzonym postępowaniu organ uwzględni wyrażone powyżej stanowisko Sądu.
Dlatego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c orzekł jak w sentencji. W oparciu o art. 200, art. 205 § 1 i 2 oraz
art. 209 p.p.s.a., Sąd zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 2217 zł, obejmującą kwotę wpisu sądowego w wysokości 1000 zł, kwotę 1200 tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, zgodnie z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. "b" rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2015.1800 ze zm.) oraz kwotę 17 zł poniesioną tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło