VI SA/Wa 724/17

WyrokWSA w Warszawie2017-11-21

Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Sławomir Kozik, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy dotyczące przygotowania i przeprowadzenia wykładów autorskich, nawet jeśli nazwane umowami o dzieło, mogą być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Umowy dotyczące przygotowania i przeprowadzenia wykładów autorskich, nawet jeśli nazwane umowami o dzieło, nie mogą być kwalifikowane jako umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 K.c., jeśli nie istnieje konkretny, indywidualnie oznaczony, samoistny i obiektywnie osiągalny rezultat. W przypadku, gdy przedmiotem umowy jest szereg czynności wymagających należytej staranności, a nie osiągnięcie konkretnego dzieła, właściwe jest zastosowanie przepisów o umowie zlecenia (art. 734 K.c. w zw. z art. 750 K.c.). W konsekwencji, osoby wykonujące pracę na podstawie takich umów podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji, która stwierdziła istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Z. P. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek – A. Skarżący (A.) twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, argumentując, że przedmiotem umów było wykonanie twórczych, indywidualnych wykładów autorskich. NFZ uznał, że umowy te nie spełniają kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie określono konkretnego, samoistnego rezultatu, a jedynie szereg czynności wymagających staranności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 listopada 2017 r. sprawy ze skargi S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją z [...] lutego 2017 r., nr [...] na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793, z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, z późn. zm., dalej "K.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania z [...] maja 2015 r. A. (dalej: "Strona", "A.", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w W. z [...] kwietnia 2015 r., stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Z. P. (dalej również: "Uczestnik postępowania") z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, na rzecz Strony. Jak wynika z akt sprawy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. pismem z [...] stycznia 2015 r. wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Z. P. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług nazwanych umowami o dzieło zawartych z płatnikiem składek – Stroną w dniach: [...] kwietnia 2012 r., [...] września 2012 r., [...] kwietnia 2013 r., [...] października 2013 r. oraz [...] grudnia 2013 r. Przedmiotem umów było przeprowadzenie na szkoleniu podstawowym wykładów autorskich w C. w E. W zastrzeżeniach do protokołu kontroli ZUS A. podniosła, że zawierając umowy o dzieło brano pod uwagę, że wykonawca zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, za którego wykonanie, jakość i wydanie jest odpowiedzialny, a Strona - do zapłaty wynagrodzenia i jego odbioru. Adresatem rezultatu byli uczestnicy szkoleń, a wykłady były dostosowane do ich indywidualnych potrzeb, co wynikało ze specyfiki i różnic danych kursów. Cechą konstruktywną jakkolwiek wprost nie wymienioną w treści umowy była konieczność przygotowania i przeprowadzenia wykładu, który w trakcie i po jego przeprowadzeniu miał niezależną od twórcy, autonomiczną wartość w obrocie. Tym samym odpowiadało ono zindywidualizowanym potrzebom funkcjonariuszy A. odbywających szkolenie. Z każdym wykonawcą każdorazowo ustalano, co później było realizowane, że ma być osiągnięty umówiony rezultat, bez względu na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Wykonawca odpowiadał, w zakresie wprost niewskazanym w umowie, ale w ramach odesłania do przepisów Kodeksu cywilnego, za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Należyta staranność stanowiła jedynie element dodatkowy, realizowany poprzez karę umowną, istniejąca obok głównej odpowiedzialności. Zmienne zapotrzebowanie danego szkolenia lub kursu wymagały zindywidualizowanego podejścia, które nie mogło zostać wprost określone w umowie. Wykonawcy umowy nie mają bowiem ani wiedzy ani świadomości, jakiej konkretnie specjalizacji funkcjonariusze uczestniczą w danym szkoleniu. Wiedzę taką posiada jedynie A. i to ona mając świadomość, czy konieczna jest realizacja dzieła czy tylko dochowanie należytej staranności decyduje o konieczności otrzymania określonego rezultatu danej umowy. Znajduje to przeniesienie w treści konkretnych umów, które z uwagi na specyfikę działalności A. nie mogą przekazywać wprost wykonawcy wszystkich informacji. Umowy o dzieło zawierane z wysoko wykwalifikowanymi specjalistami w konkretnej dziedzinie, wykłady były prowadzone dla konkretnej grupy słuchaczy zajmujących się ściśle określoną działalnością, a treść wykładu odnosiła się do przekazania wiedzy na temat praktycznych aspektów stosowania prawa. Przyjmuje się, że tak określony przedmiot umowy charakteryzuje się wymaganą cechą indywidualizującą utwór (dzieło) przede wszystkim dlatego, że dobitnie konkretyzuje temat wykładu. Opracowanie wykładu wymagało od zainteresowanych dużego nakładu pracy, skompletowania literatury, opracowania materiałów itp. Opracowane wykłady nie miały charakteru działalności rutynowej i szablonowej. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, decyzją nr [...] z [...] kwietnia 2015 r., wydaną na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121), stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Z. P. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek: A. w dniach: [...] kwietnia 2012 r., [...] września 2012 r., [...] kwietnia 2013 r., [...] października 2013 r. oraz [...] grudnia 2013 r. Na powyższą decyzję A. wniosła [...] maja 2015 r. odwołanie, w którym wskazała m.in., że przedmiotem umowy było przeprowadzenie szkolenia autorskiego pt. "Koncepcja [...]". W tym stanie rzeczy nie sposób zgodzić się z twierdzeniem NFZ, iż konkretny rezultat pracy ubezpieczonego nie był w umowie oznaczony. Podejmując się wykonania umów wykonawca miał decydujący wpływ nie tylko na sposób ich wykonania, ale także na osiągnięcie w jego wyniku określonego rezultatu. Treść zawartej umowy wynikała z natury danego stosunku prawnego, zasad współżycia społecznego oraz z zastosowania zasady swobody jej kształtowania. Umowa została dostosowana do potrzeb funkcjonowania C., który zajmuje się doskonaleniem umiejętności funkcjonariuszy A. Wynikiem umowy były twórcze czynności mające charakter nieucieleśnionych utworów, tj. utworów chronionych prawem autorskim. Zgodnie z przyjętymi założeniami wykład, który został wygłoszony w C. miał charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Wykład ten nie miał charakteru ciągłego, odbywał się tylko w ramach kursów, które były realizowane jedynie w razie zapotrzebowania na nie, a celem umowy o dzieło było rozliczenie się za wynik i wykonanie niepowtarzalnej pracy. Prezes NFZ pismami z [...] stycznia 2016 r. kierowanymi do płatnika składek oraz do Z. P. poinformował strony o treści art. 10 § 1 K.p.a., oraz wskazał, iż w terminie 30. dni od dnia odebrania niniejszego pisma, istnieje możliwość zgłoszenia uwag, wniosków oraz wypowiedzenia się w sprawie. Po upływie powyższego terminu i niedokonaniu ww. czynności, zostanie wydana decyzja administracyjna w oparciu o posiadany materiał dowodowy. Korespondencja pozostała bez odpowiedzi. Prezes NFZ nie podzielił stanowiska Strony prezentowanego w odwołaniu. Zdaniem organu w zawartych przez strony umowach nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie i wygłoszenie wykładów na szkoleniach (5 szkoleń podstawowych wraz z poprowadzeniem wykładu pt. "Koncepcja [...]", realizowanych w różnych terminach), nawet jeżeli obejmowało wcześniejsze przygotowanie programu, materiałów oraz koncepcji wykładów na określony temat jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez Ubezpieczonego. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanych umów. Także brak jest w zapisach spornych umów uregulowania kwestii odpowiedzialności Z. P. za ewentualne wady dzieła. Natomiast w § 4 pkt 1 umowy wskazano jedynie, że wykonawca zapłaci A. karę umowną w wysokości 10% wynagrodzenia określonego m.in. za nienależyte wykonanie przedmiotu umowy przez wykonawcę. W tym kontekście organ zauważył, że kontrola wykonywania pracy nie jest cechą typową umów o dzieło ale właśnie umów o świadczenie usług. Ewentualną odpowiedzialność za realizację każdej spornej umowy Ubezpieczony mógłby ponosić na zasadzie winy polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umów zlecenia a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umów o dzieło. Prezes NFZ, po przytoczeniu treści art. 627 K.c., stwierdził, że dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy K.c. o umowie zlecenia uregulowanej w art. 734 § 1 K.c. Badając obowiązki Z. P. z tytułu zawartych z płatnikiem składek umów, mając na względzie przepisy art. 627-646 K.c. oraz art. 734-750 K.c. organ nie podzielając oceny prawnej prezentowanej przez płatnika składek wskazał, że do zawartych umów zastosowanie mają przepisy o umowie zlecenia. Oceny charakteru przedmiotowych umów nie zmienia okoliczność, że Z. P. zobowiązany był do wykonania umów samodzielnie i bez jakiegokolwiek stosunku zależności lub podporządkowania względem zamawiającego. W ocenie organu, umowy o przygotowanie i przeprowadzenie zajęć w tym również kursów czy szkoleń, nie stanowią umów o dzieło, ponieważ nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, mają przekazać uczniom. Czynnością początkową procesu w którym uczestniczył Z. P. w ramach umów zawartych z płatnikiem składek było przygotowanie i opracowanie wykładów wraz z wcześniejszym przygotowaniem ich koncepcji a końcową - przeprowadzenie opracowanych wykładów na szkoleniach. Zatem samo poprowadzenie szkolenia jest bez wątpienia czynnością lub szeregiem czynności realizowanych z należytą temu sumiennością. Z kolei przygotowany program, materiały czy też koncepcje są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej", "efektywniej" realizować określone szkolenie. Ponadto organ stwierdził, że w przedmiotowej sprawie wykonywane czynności miały miejsce w ramach konkretnych, powtarzalnych zleceń. Pozwala to na przyjęcie, że celem zawartych umów nie było wykonanie konkretnego, twórczego dzieła i rozliczania się za wynik, ale wykonywanie powtarzalnej pracy za wynagrodzeniem ustalonym w odniesieniu do przedziału czasowego (każda umowa zawierała wskazaną liczbę godzin do zrealizowania w ramach szkolenia), a do tego rodzaju czynności zastosowanie ma art. 750 K.c. Prezes NFZ wyjaśnił, że kryteriów pozwalającym na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W analizowanym przypadku taka możliwość nie istnieje. Ewentualną wiedzę czy umiejętności uczestników szkolenia nie sposób zakwalifikować jako dzieła, które można poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Organ podkreślił, że kwestią typową dla każdego projektu zmierzającego do realizacji kursu czy szkolenia jest przygotowanie programu czy materiałów oraz koncepcji wykładów w oparciu o które zajęcia są realizowane oraz w efekcie przeprowadzenie tych zajęć. Czynności zmierzające do ich powstania, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie w formie dokumentu, czy nośniku elektronicznym nie mogą być utożsamiane z dziełem. Prezes NFZ stwierdził, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umów o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował zawarcie przedmiotowych umów, co skutkowało niezgłoszeniem do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne. Odnosząc się do zarzutu Strony, iż w niniejszej sprawie sporne umowy stanowiły nie tylko umowy o dzieło, ale także ich rezultat podlega ochronie prawno-autorskiej, bowiem należy go uznać za utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorski i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 666 z późn. zm.), organ uznał go za chybiony, ponieważ utwór autorski nie jest dziełem w myśl umowy o dzieło w oparciu o K.c. Na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło w rozumieniu prawa cywilnego. Prezes NFZ nie stwierdził również naruszenia przepisów postępowania przez organ I instancji. W skardze z [...] marca 2017 r., do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Skarżący zaskarżając decyzję Prezesa NFZ wniósł o jej uchylenie w całości oraz utrzymanej nią w mocy decyzji I instancji, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: 1) art. 734 - art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r. poz. 121), poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że umowy cywilnoprawne zawarte przez Skarżącego są w rezultacie umowami zlecenia podczas, gdy zawarte pomiędzy Stroną a Z. P. umowy są umowami o dzieło, w rozumieniu art. 627 K.c., 2) art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Z. P. realizując na rzecz Skarżącego wykłady określone w zawartych umowach podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach ww. przepisu podczas, gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło, 3) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez jego bezpodstawne zastosowanie w sytuacji, kiedy ubezpieczony nie wykonywał pracy na rzecz Skarżącego na podstawie żadnej z umów wymienionych w tym przepisie, 4) art. 3531 K.c., poprzez przekroczenie granic dopuszczalnej oceny zawartych pomiędzy Z. P. a Skarżącym umowy, polegające na uznaniu, że strony układając swą relację w formie umowy o dzieło, nie ustaliły jej w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny, 5) art. 3531 w zw. z art. 627 K.c., poprzez uznanie, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie stanowiły umowy o dzieło, w sytuacji gdy w decyzji NFZ w żaden sposób nie odniósł się do ich treści, 6) art. 6, art. 7, art. 8, art. 15, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 1 i § 3 K.p.a. w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowy wiążące Skarżącego i Z. P. były umowami o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu, w sytuacji, gdy na podstawie całokształtu okoliczności w sprawie należało wyciągnąć wniosek, iż zawarte umowy były umowami o dzieło, a tym samym Z. P. nie podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu. W uzasadnieniu skargi Skarżący podniósł, że zaskarżona decyzja została podjęta wyłącznie na podstawie arbitralnej oceny umowy oraz stronniczego wniosku ZUS o objęcie osoby zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym. Organy NFZ natomiast, nie powinny bezkrytycznie przyjmować danych zawartych we wniosku ZUS o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym, lecz powinny dążyć do dokładnego ustalenia i wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Skarżący wskazał następnie, że jedynym argumentem organu, przedstawionym w zaskarżonej decyzji jest okoliczność, że umowa o przeprowadzenie wykładu podczas szkolenia nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło. Z takim stanowiskiem Skarżący nie może się zgodzić, tym bardziej, że propozycja wykładni przepisów prawa cywilnego dokonana przez Prezesa NFZ pozostaje w sprzeczności ze stanowiskiem doktryny i orzecznictwa. Skarżący odwołał się do zasady swobody zawierania umów wynikającej z art. 3531 K.c. Skarżący nie zgodził się z twierdzeniem Prezesa NFZ, iż konkretny rezultat pracy ubezpieczonego nie był w umowie oznaczony. Podejmując się wykonania umów wykonawca miał decydujący wpływ nie tylko na sposób ich wykonania, ale także na osiągnięcie w ich wyniku określonego rezultatu. Tymczasem, zgodnie z zapatrywaniem Sądu Najwyższego (wyrok z 4 października 2006 r., sygn. akt II CSK 117/06), jeżeli osiągnięcie rezultatu określonego w celu zawarcia umowy uwarunkowane jest od wielu już istniejących lub innych mających nastąpić zdarzeń oraz czynników zewnętrznych, leżących poza oddziaływaniem dłużnika, to z reguły podejmuje on zobowiązanie starannego działania. Wnioskując a contrario należy stwierdzić, że jeżeli rezultat nie jest zależny od czynników zewnętrznych, tak jak miało to miejsce w przedmiotowym stanie faktycznym, zobowiązanie należy oceniać, jako posiadające charakter umowy o dzieło. Zdaniem Skarżącego, w niniejszej sprawie treść zawartych umów wynikała z natury danego stosunku prawnego, zasad współżycia społecznego oraz z zastosowania zasady swobody jej kształtowania. Umowy zostały bowiem dostosowane do potrzeb funkcjonowania C., który zajmuje się doskonaleniem umiejętności funkcjonariuszy A. Dlatego też zakres tematyczny oraz sposób przekazywanej wiedzy w istocie odbiega od standardowego zakresu, jaki może zostać zidentyfikowany na rynku komercyjnym. Wynika to ze specyfiki warunków, w jakich działają funkcjonariusze A. oraz potrzeb zindywidualizowanego przekazywania wiedzy. W konsekwencji podpisując umowy strony z góry założyły, jaki będzie ich rezultat. Wynikiem umów dotyczących przeprowadzenia autorskich zajęć szkoleniowych były twórcze czynności mające charakter nieucieleśnionych utworów, tj. utworów chronionych prawem autorskim. Skarżący dodał, że umowy nastawione były na osiągnięcie "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą je od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług), bowiem działania przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci niematerialnej. Przeprowadzenie przez ubezpieczonego czynności polegających na przeprowadzeniu autorskich zajęć szkoleniowych (we wskazanym zakresie) odpowiadało pojęciu dzieła w rozumieniu art. 627 K.c. Skarżący podkreślił, że dzieło nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Poza tym skoro sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 K.c. oraz ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem, w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących. Mając to na uwadze Skarżący wskazał, że zgodnie z przyjętym założeniami wykład, który zostały wygłoszony w C. miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Wykład ten nie miał charakteru ciągłego, odbywał się tylko w ramach kursów, które były realizowane jedynie w razie zapotrzebowania na nie, a celem umowy o dzieło było rozliczenie się za wynik i wykonanie niepowtarzalnej pracy. Z samej treści umowy wynika, że strony nie określały w sposób konkretny i szczegółowy poszczególnych elementów realizowanego dzieła. Przyjęto bowiem założenie, że wykład ma niepowtarzalny i niestandardowy charakter. Szczegóły jego realizacji były ustalane w drodze ustnych bądź pisemnych kontaktów, które w umowie były i są nadal obostrzone obowiązkiem zachowania tajemnicy ich treści. Wymagania takie wynikały z niestandardowego grona odbiorców tych wykładów, jak i jego treści - "Koncepcja [...]". Wykład, co prawda miał z góry określony temat, który można uznać za ustandaryzowany, ale już zakres przekazywanego materiału i charakter prowadzonych zajęć taki już nie był. Prowadzenie wykładów stanowiło ucieleśnienie danego dzieła i przekazanie go słuchaczom w formie dla nich przystępnej. Istotnym jest bowiem fakt, że zadania i obowiązki funkcjonariuszy A. wymagają każdorazowo przekazania wiedzy niestandardowej obejmującej swoim zakresem przestrzeń tematyczną zagadnienia, nieporuszoną na innych tego typu wykładach, a tym bardziej niedostępną na rynku komercyjnym. NFZ w zaskarżonej decyzji w żaden sposób nie odniósł się do powyższej okoliczności. Zdaniem Skarżącego, stanowisko Prezesa NFZ nie uwzględnia faktu, że dynamika prowadzonych szkoleń oraz wymagań stawianych funkcjonariuszom, jak też zróżnicowanie tematyczne i specjalizacja grupy odbiorczej. Istotą zawieranych umowy było osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu w postaci niematerialnej, tj. uzyskanie przez słuchaczy spersonalizowanej wiedzy dotyczącej "Koncepcji [...]". NFZ nie dokonał, chociażby oceny złożonych przez Skarżącego wyjaśnień z treścią ustaleń ZUS, w kontekście woli jaką miały strony przy zawieraniu umowy, istotnych elementów umowy, czy umowy określały konkretny cel, czy też wymagały jedynie staranności od uczestnika postępowania. Dowody te powinny zostać ocenione we wzajemnym odniesieniu, a także w odniesieniu do innych zgromadzonych w postępowaniu dowodów. Stanowisko NFZ nie uwzględnia specyfiki szkoleń funkcjonariuszy A. organizowanych w C., które odbiegają od organizowanych na rynku komercyjnym. Nie jest to, bowiem ośrodek ogólnodostępny i w swojej działalności opiera się na zindywidualizowanych specjalistycznych szkoleniach, wynikających z ustawowo nałożonych na A. obowiązków. Dlatego obowiązują w nim określone strefy ochronne (wprowadzone na podstawie przepisów o ochronie informacji niejawnych), oraz stosowne procedury postępowania i funkcjonowania, pozwalające na zachowania bezpieczeństwa funkcjonariuszy zarówno słuchaczy jak i kadry szkoleniowej. Charakterystyka prowadzonego szkolenia, pozwalała, co do zasady, na wybór przez wykładowcę czasu przeprowadzonych zajęć, jednakże już w zakresie miejsca ta dowolność z uwagi na powyższą specyfikę jest ograniczona. Wykłady w celu zachowania stosownej dyskrecji oraz bezpieczeństwa funkcjonariuszy A., mogą odbyć się tylko w C. W tym też zakresie wykładowcy mogą korzystać jedynie z zaplecza technicznego znajdującego się na terenie C. Skarżący wyjaśnił, że zgodnie z przyjętymi założeniami zawieranych umowy o dzieło, w sprawach nieuregulowanych zastosowania miały przepisy Kodeksu cywilnego. Umowy wprost nie przewidywały zasad przeprowadzania kontroli realizowanych umowy, co nie oznaczało że kontrola taka się nie odbywała. W przypadku, gdyby dzieło zostało wykonane w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową lub posiadało wady, Skarżący podjąłby odpowiednie czynności mające na celu doprowadzenie do prawidłowej realizacji zobowiązania. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zaskarżona decyzja nie narusza przepisy prawa. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach, stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Kwestia sporna w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny, czy umowy zawarte pomiędzy Skarżącym a Uczestnikiem postępowania były umowami o dzieło, jak nazwały je strony, czy też innymi umowami, tj. o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie powinny mieć przepisy dotyczące zlecenia. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie umów zawartych pomiędzy Skarżącym, a Uczestnikiem postępowania było przeprowadzenie na szkoleniu podstawowym wykładów autorskich w ośrodku A. na temat "Koncepcji [...]". A. oraz Uczestnik postępowania zawarli pięć identycznych umów nazwanych umowami o dzieło, w których jednak nie wskazali konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Skarżący podkreślił w skardze, że podpisując umowy strony z góry założyły jaki będzie ich rezultat, zaznaczył też jednak, że w samej treści umowy strony nie określiły w sposób konkretny i szczegółowy poszczególnych elementów realizowanego dzieła. Szczegóły były ustalane w drodze ustnych bądź pisemnych kontaktów, które jednak są objęte obowiązkiem zachowania tajemnicy. Sąd zauważ, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Skarżący zapewnił, że zgodnie z przyjętym założeniami wygłoszone wykłady, miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, jednak na tę okoliczność nie przedstawił w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów, które potwierdziłyby taki charakter przeprowadzonych wykładów, powołując się przy tym na obowiązek zachowania tajemnicy ze względu na niestandardowe grono odbiorców wymagających przekazania wiedzy niestandardowej, obejmującej swoim zakresem przestrzeń tematyczną, nie poruszaną na innych tego typu wykładach i niedostępną na rynku komercyjnym. Sąd zauważa zatem, że samo niestandardowe grono odbiorców wykładów oraz miejsce ich przeprowadzenia objęte określonymi strefami ochronnymi, zapewniającymi bezpieczeństwo słuchaczy oraz kadry szkoleniowej, jak i niedostępność na rynku komercyjnym tematyki stanowiącej przedmiot wykładów nie stanowi potwierdzenia, że przedmiotowe wykłady miały charakter twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Poza zatem zapewnieniami Skarżącego o takim właśnie charakterze spornych wykładów, brak jest w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach administracyjnych sprawy, dowodów, które potwierdzałyby, taki charakter wykładów wygłoszonych w ramach zawartych przez strony umów. Dodać należy, że brak takich dowodów w niniejszej sprawie nie jest efektem wadliwie przeprowadzonego przez organy postępowania administracyjnego, lecz wynika z faktu udostępnienia przez Skarżącego jedynie treści spornych umów. Analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia Skarżącego podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższe umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Skarżący podkreślając, że przedmiotowe umowy nastawione były na osiągnięcie "rezultatu usługi", w jednym miejscu skargi widzi osiągnięcie tego rezultatu w samym prowadzeniu wykładów, które jego zdaniem stanowiło ucieleśnienie dzieła, w innym miejscu rezultatu upatruje w uzyskanej przez słuchaczy spersonalizowanej wiedzy dotyczącej "Koncepcji [...]". Należy zatem wskazać, że za rezultat przedmiotowych umów w rozumieniu art. 627 K.c., nie można uznać wiedzy uzyskanej przez słuchaczy w wyniku przeprowadzonych wykładów, nie można bowiem przyjąć, że rezultat w postaci uzyskanej przez słuchaczy wiedzy na temat "Koncepcji [...]", jest obiektywnie osiągalny i pewny. Rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy lecz również jest w dużej mierze uzależniony m.in. od chęci i możliwości przyswojenia wiedzy przez słuchaczy wykładu. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła w postaci nie przyswojenia przez uczestników wykładu wiedzy przekazanej przez wykładowcę. Jeśli chodzi natomiast o rezultat w postaci samego prowadzenia wykładów, jako ucieleśnienia dzieła, Sąd zauważa, że czynność wygłoszenia wykładu nie odrywa się od osoby prowadzącej ten wykład i trwa tak długo, jak sam wykład nie pozostawiając ucieleśnionego rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie. W świetle powyższego, nie można zgodzić się dokonaną przez Skarżącego, odwołującą się do art. 65 § 2 K.c., analizą typologiczną spornych umów. Zgodnie z tym przepisem, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Biorąc pod uwagę, że istotą zawieranych umów było uzyskanie przez słuchaczy spersonalizowanej wiedzy dotyczącej "Koncepcji [...]", co jak wyżej wykazano, Skarżący niesłusznie uznał za zindywidualizowany rezultat umów w postaci niematerialnej, należy zauważyć, że celem zawarcia umów i przeprowadzenia wykładów było przekazanie słuchaczom określonej wiedzy z danej dziedziny, a nie prezentacja dzieła naukowego. Strony zawarły pięć umów na ten sam wykład z jednej dziedziny wiedzy, co wskazuje na powtarzalność przedmiotowego świadczenia, to natomiast charakteryzuje umowy o świadczenie usług. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (por. wyrok SN z 4 czerwca 2014 r. II UK 420/13 Lex 1480060 oraz z 28 sierpnia 2014r. II UK 12/14 Lex 1521243). Skarżący podkreślił, że wykład odbywał się tylko w ramach kursów, które były realizowane jedynie w razie zapotrzebowania na nie, wskazując też na specyfikę szkoleń funkcjonariuszy A., co potwierdza szkoleniowy cel wykładu i niemożność określenia z góry w tego rodzaju świadczeniach, konkretnego, obiektywnie osiągalnego i pewnego rezultatu w rozumieniu art. 627 K.c. W konsekwencji przy tego rodzaju świadczeniach niemożliwe jest ponoszenie odpowiedzialności za wady dzieła lecz za niedołożenie należytej staranności w przeprowadzeniu procesu nauczania. Szczególne okoliczności, na które wskazał Skarżący, dotyczące niestandardowego grona odbiorców wykładów, miejsca ich przeprowadzenia, niedostępności na rynku komercyjnym tematyki stanowiącej przedmiot wykładów, jak i zindywidualizowanego, specjalistycznego charakteru szkoleń wynikających z ustawowo nałożonych na Skarżącego obowiązków, w ocenie Sądu, wbrew stanowisku Skarżącego, nie indywidualizują rezultatu spornych wykładów lecz raczej podkreślają szczególny rodzaj należytej staranności, którą wykładowca jest zobligowany dołożyć aby wykłady spełniły wymagania Skarżącego i odpowiadały specyfice szkoleń funkcjonariuszy A. Z tych względów Sąd stwierdza, że organy prawidłowo oceniły charakter spornych umów zaliczając je do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 734-art. 750 K.c., jak również art. 3531 w zw. z art. 627 K.c. Organy bowiem prawidłowo uznały, iż zaklasyfikowanie umów dotyczących świadczenia usług szkoleniowych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiało się tego rodzaju stosunku prawnego. W konsekwencji też nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, a organy obu instancji, słusznie uznały, że Uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowych umów o świadczenie usług, zawartych ze Skarżącym. Sąd nie stwierdził również naruszenia przepisów postępowania – art. 6, art. 7, art. 8, art. 15, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 1 i § 3 K.p.a. w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 ustawy o świadczeniach, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd zauważa, że Skarżący na żadnym etapie postępowania administracyjnego nie przedstawiła żadnych dowodów, jak również nie wnioskował o przeprowadzenie przez organy dowodów, które potwierdzałyby stanowisko, A. W ocenie Sądu, organy prawidłowo, w oparciu o całokształt okoliczności, zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług, a fakt, że powyższa ocena przedmiotowych umów pokrywa się z oceną organów ZUS, nie oznacza, że organy NFZ nie dokonały samodzielnych ustaleń przyjmując bezkrytycznie ustalenia ZUS. Sąd stwierdza, że przedstawiony przez Skarżącego na rozprawie wyrok Sądu Okręgowego w [...] z [...] czerwca 2017 r. sygn. akt [...], nie dotyczy, ani Uczestnika postępowania w niniejszej sprawie ani rodzaju wykładów, które są przedmiotem niniejszego postępowania sądowoadministracyjnego. Sąd nie dopatrzył się również argumentacji w powyższym wyroku, która mogłaby mieć zastosowanie w niniejszej sprawie, potwierdzając stanowisko Skarżącego. Samo zapewnienie Stron spornych umów, że rezultatem ich wykonania, jest dzieło w rozumieniu art. 627 K.c., jest w niniejszej sprawie niewystarczające, a powyżej Sąd wyjaśnił dlaczego tak uważa. W toku postępowania sądowoadministracyjnego, Sąd ustalił, że Uczestnik postępowania zmarł [...] lipca 2015 r. Ponieważ zdarzenie to miało miejsce jeszcze w toku postępowania administracyjnego, Sąd uznał, iż brak jest podstaw do zawieszenia postępowania sądowoadministracyjnego (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 listopada 2013 r., sygn. akt II OZ 927/13). W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 z późn. zm.), oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło